On Sat, 18 Jun 2016 02:26:06 +0200, Tomasz
Wójtowicz<
sp...@spam.spam.spam.com> wrote:
> A uważasz, że wymienione powyżej metody skąd się wzięły? A stąd, że
> Windows ma je zaprogramowane. Po prostu trzeba ściągnąć na Androida
> odpowiednią apkę dodającą taką funkcjonalność do tego systemu.
Nie jesteś czasem za mądry? Przecież już gimbusy wiedzą że
zaprogramowane. (I to właśnie gimbusy i podtatusisli lamerzy używają
słowa appka zamiast program.)
Sęk w tym że obsługa klawiatury jest wrażliwym elementem systemu -
przejęcie kontroli nad klawiaturą to np. możliwość przechwytywania
haseł. Ok, twórca systemu i tak może wstawić n^k backdoor'ów. Więc
lepiej jeżeli obsługa klawiatury jest robiona przez ten sam podmiot
co i system, żeby po prostu była jego częścią. A ew. zmiany
obłożenia to tylko jakiś plik XML był.
Tymczasem Android ma nieciekawe rozwiązania w tym temacie i trzeba
ratować się produktami firm trzecich. Np. takiego Modecom. Ok, nie
wpadajmy w paranoję, Modecom to jeszcze w miarę przyzwoity poziom...
w Google Play są gorsze rzeczy.
Ogólnie: Android ma parę fajnych cech, jednak poziom jaki sobą
reprezentuje ten ekosystem jest wybitnie stargetowany na przygłupów.
Na przykład: brak porządnego edytora klasy Notepad++ czy nawet
Scintilli, próby jakieś z vim ale nawet to kiepsko zrobione.
Pomysł Google aby dłużej naciskać dla wpisania ą mógł przyjść tylko
komuś, kto do pisania używa kciuków. Na prawdziwej klawiaturze (tzw.
fizycznej) jest równie wygodny co dłubanie w nosie palcem nogi.