Najgorsze, że nawet w nocy śmietnik niesamowity czego dotychczas nie było i
praktycznie pełne pakiety minutowe transmisji o 3 rano przechodziły bez
zająknięcia. Dziś dopiero koło 9 rano zegarek ledwo co przestawił się na
czas zimowy. Czyli po ponad 7 godzinach po fakcie.
Biorę jeszcze jedną ewentualność: czyżby winne były modyfikowane ostatnimi
czasy w mojej okolicy BTS-y (Orange, Era)? Odległość do obydwu nie większa
niż 100 metrów i może ich pole (mimo, że to 900MHz i 1800MHz) przytyka
odbiornik na 77,5 kHz?
Różnica częstotliwości ogromna ale jednak nie daje mi to spokoju.
Zastanawiam się nad próbą modernizacji odbiornika.
Może by po antenie ferrytowej dodać jeszcze jeden obwód rezonansowy LC - z
jakimś fetem - coś z rodziny filtrów 7x7 dostrojone do 77,5kHz i z wtórnego
uzwojenia tego filtru podawać dopiero sygnał na kostkę U4221B.
Załóż, że wzrósł poziom zakłóceń lokalnych
Sygnał DCF jest bardzo słaby nawet na odbiorniku komunikacyjnym z długą
zewnętrzną antena
Zakłócenia powoduje w dużej mierze różnego rodzaju sprzęt domowy wyposażony
w mikroprocesory,
zasilacze impulsowe, Internet. Miejscowy nadajnik telefonii komórkowej
zapewne też .
Nie odseparujesz się prosto od jego silnego sygnału, byle jaki filtr nic nie
da
Tu potrzebna jest konstrukcja płytki drukowanej, by nic wprost na nią nie
właziło.
Zakładając, ze lokalny BTS wytwarza na wejściu Twojego scalaka 1mV, co go
przesteruje i zablokuje, to jakim cudem ma on odbierać co najwyżej mikrowolt
docierający z DCF? Odbierasz DCFa, jak BTS się wyłącza ? Bardziej jednak
obstawiam coś, co nie działa o 9 rano i temu prosty filtr może pomóc, jeśli
to coś nie sieje szerokopasmowo. Jeśli jest to jakiś zasilacz, to nie masz
szans. Warunki propagacyjne na 77kHz też się zmieniają, być może DCF jest
modernizowany i okresowo wyłączany.
Jak też mam zegarki z DCF i one od zawsze częściej mają problem z
ustawieniem się, niż go nie mają.
U mnie bez problemu kilka zagarów się przestawiło i synchronizowało
również bez problemu tak że chyba raczej BTSy ci śmiecą troche.
Sygnał DCF nie jest słaby, przynajmniej u mnie. Niedawno pisałem, na tej
grupie, jak odebrać sygnał DCF przy pomocy przestrojonego odbiornika
radiowego z falami długimi. Nie używałem żadnej zewnętrznej anteny,
jedynie wewnętrznej ferrytowej. Sygnał był bardzo dobry, ale zakłócenia
faktycznie występują. W ciągu dnia, sygnał był dodatkowo modulowany
częstotliwością 625 Hz. Przypuszczam, że to efekt zdudnia się z
harmoniczną częstotliwości odchylania poziomego odbiorników TV. Późną
nocą, sygnał był niemal śliczny, choć nadal dało się dostrzec, ale już z
trudem, owe 625 Hz.
Dla eksperymentu, zestroiłem obwód rezonansowy z cewki na antenie
ferrytowej (długość ok 20 cm) i kondensatora strojeniowego. Obwód
nastroiłem na 77.5 kHz i podłączyłem do oscyloskopu o czułości 2 mV/div.
Na ekranie oscyloskopu widać różniaste szumy, ale też wyraźnie widać, że
przebieg pulsuje. Treść na ekranie na ułamek sekundy, z częstotliwością
1 Hz, w sposób zauważalny zmienia się.
Do Andrzeja: w prostszy sposób można wzmocnić poziom odbieranego sygnału
zbliżając do odbiornika obwód rezonansowy 77.5 kHz z cewką na antenie
ferrytowej.
pzdr
mk
> docierający z DCF? Odbierasz DCFa, jak BTS się wyłącza ? Bardziej jednak
> obstawiam coś, co nie działa o 9 rano i temu prosty filtr może pomóc,
> jeśli to coś nie sieje szerokopasmowo. Jeśli jest to jakiś zasilacz, to
> nie masz szans. Warunki propagacyjne na 77kHz też się zmieniają, być
> może DCF jest modernizowany i okresowo wyłączany.
> Jak też mam zegarki z DCF i one od zawsze częściej mają problem z
> ustawieniem się, niż go nie mają.
1. DCF w przypadku konserwacji nie jest wyłączany, tylko przełączany na
inny nadajnik (w Brunszwiku, a nie w Mainflingen). Problemy z
synchronizacją mogą też występować przez zmianę kodowania, a konkretnie
przez dodanie sygnału pogody do kodu, tam gdzie było do tej pory zero
(albo jeden, nie pamiętam). Niektóre dekodery przez to zdurniały.
Waldek
Bity 1-14 zostały zagospodarowane na przekazywanie informacji o pogodzie
już od listopada 2006 r. (tak podaje polska Wiki)
pzdr
mk
u mnie działa bez problemów, przy wczorajszej zmianie czasu zbudziły mnie w
nocy wszystkie zegarki:) jednoczesnym przesuwaniem się wskazówek :), mam
ponad 10 zegarków DCF i wszystkie idealnie łapią, nawet zegarek na rękę z
DCFem i tez bez problemów się zsynchronizował
kiedyś pytałem tu na grupie o "wykrywacz" DCFu, w koncu zrobiłem sobie sam
ze starego odbiornika na U422x podłączyłem diodę i mruga jak jest OK,
sprawdziłem miejsca i co najbardziej zakłóca - standardowo telewizor LCD i
komputer.
Cześć!
Ty to masz fioła ;)
Niestety to są uroki miejskiego syfu wszelakiej masy sprzętów. Być może
sąsiad ma switcha czy inne chiński tajwańskie badziewie z zasilaczem
impulsowym, które mogą pracować na podobnych częstotliwościach.
Moje doświadczenia z zegarkiem (kit chyba z Norda?) są takie:
Michałowice (górka) - po prostu działa
Rabka (totalny dół) - działa chyba lepiej niż w Michałowicach
Kraków 7 piętro z widokiem na 3/4 miasta - działa jak się znajdzie dobre
miejsce w przestrzeni ok 50x50x50 cm.
Nigdy nie zauważyłem, żeby zegarek się rozsynchronizował (po ilu godzinach
zaczyna pulsować, bo nie pamiętam?), oprócz po braku zasilania. Nie
zauważyłem też, żeby gorzej "łapał".
Ja wiem, że chcesz mieć idealne źródła częstotliwości wzorcowych (korzystasz
jeszcze z jedynki na długich?),
ale bądź postępowy! Wykorzystaj serwery czasu w internecie do synchronizacji
zegarka!
Chyba że masz inne zastosowania.
Michał
znajdź mi taki, który ma stałego pinga do "wszędzie" :) bo po cholere mi
informacja o czasie, ktora dociera do mnie z losowym opóźnieniem ?
@
Bez przesady. Nie stosuj±c żadnego skomplikowanego algorytmu (bo
mikrokontroler w zegarku) spokojnie można uzyskać dokładno¶ć lepsz± od
sekundy. Oczywi¶cie im bliższy serwer się wybierze tym lepiej, wystarczy
stratum 2 lub gorszy.
Jak nie wystarcza to można też użyć GPSa. Dokładno¶ć 1us to chyba z każdego
się uzyska, który ma wyj¶cie PPS.
Michał
przyczyn może być wiele:
1. Antena ferrytowa ma kierunkowe właściwości... należy ją ustawić
prostopadle do sygnału...
2. Ferryt niestety się starzeje... po kilku latach może, (choć nie musi)
stracić swoich właściwości.
3. być może obluzowała się cewka i przesunęła na rdzeniu.
4. słabe baterie
chociaż... według: http://www.ntp-servers.com/pl/strona6.html
---
Ze względu na to, że sygnał DCF77 nadawany jest na fali ultradługiej (o dość
słabej mocy nad obszarem Polski) jest on wrażliwy na zakłócenia. Ich źródłem
mogą być urządzenia elektroniczne takie jak komputery, monitory, telewizory
anteny nadawcze, silniki elektryczne itd. Dodatkowo okresowe zakłócenia mogą
powodować fronty atmosferyczne lub burze przechodzące w pobliżu. W ostatnich
latach istotne problemy związane z odbiorem sygnału DCF77 związane są z
rozwojem sieci telefonii komórkowej GSM/UMTS.
Niewątpliwie najtrudniej odebrać jest sygnał DCF77 w dużych miastach gdzie
panują wyjątkowo silne zakłócenia elektromagnetyczne. W rejonach takich jak
Śródmieście Warszawy, Łodzi, Poznania Krakowa czy Katowic odbiór sygnału
DCF77 jest prawie niemożliwy. O wiele lepiej wygląda sytuacja warunków
odbioru DCF77 np. we Wrocławiu. Południowy-zachód jest bowiem kierunkiem z
którego dociera do Polski sygnał DCF77. Dlatego rozpoczynając instalację
anteny powinno się obrać taki właśnie kierunek poszukiwań sygnału DCF77.
Fale należy poszukiwać blisko ziemi. Wyciąganie anteny na dach budynku daje
niewielką poprawę.
W przypadku pomieszczeń budynków (i choć zależy do w dużej mierze od
materiałów z jakich są one wykonane) sygnał należy poszukiwać również od
strony południowo-zachodniej.
---
Sam posiadam 2 zegary DCF (jeden w budziku, drugi w stacji pogodowej)
o ile budzik przestawił się bezproblemowo tak stacja nie miała najmniejszego
zamiaru... nawet dobę po czasie, choć stały praktycznie obok siebie...
Rozebrałem stację, podkleiłem luźny rdzeń, wymieniłem baterie i do 5 minut
miałem aktualny czas ustawiony :)...
Pozdrawiam
Piotr
> przyczyn może być wiele:
> 1. Antena ferrytowa ma kierunkowe właściwości... należy ją ustawić
> prostopadle do sygnału...
> 2. Ferryt niestety się starzeje... po kilku latach może, (choć nie musi)
> stracić swoich właściwości.
> 3. być może obluzowała się cewka i przesunęła na rdzeniu.
> 4. słabe baterie
Żadne z powyższych.
W Krakowie kierunek max sygnału to dokładnie zachód.
Cewki ok, nieraz sprawdzone przy odpalonym testowym generatorze sinus
77,5kHz.
Sprawdzony sygnał na kilku różnych odbiornikach i takie same efekty.
Baterie odpadają, odbiornik zasilany z zasilacza.
> Ty to masz fioła ;)
Nie fioła tylko lubię mieć dokładny zegar, dokładność do 0,1 sek mi starczy.
> Niestety to są uroki miejskiego syfu wszelakiej masy sprzętów.
Za dużo obcych do kraka najechało to i się syf zrobił.
> Michałowice (górka) - po prostu działa
Za miastem to wszystko z radiówki działa lepiej.
> Nigdy nie zauważyłem, żeby zegarek się rozsynchronizował (po ilu godzinach
> zaczyna pulsować, bo nie pamiętam?), oprócz po braku zasilania. Nie
> zauważyłem też, żeby gorzej "łapał".
Ten z Norda to nie pamiętam, bo on kiepski program miał i nieraz jak
śmietnik z odbiornika szedł to potrafił wystawić godzinę > 24 :D lub
przestawiał się o 20 minut.
A drugi z AVT przy braku pełnej czystej minuty transmisji zaczyna pulsować
co sekundę wyświetlaczem.
> ale bądź postępowy!
> Wykorzystaj serwery czasu w internecie do synchronizacji
> zegarka!
Postęp po pieronie.
Nie będę kręcił kompa przez 24/24 tylko po to aby zegar był dokładny.
A komp chodzi na powietrze i pewnie licznikiem zużycia energii nic nie
kręci - dzięki za taki postęp.
> Ja wiem, że chcesz mieć idealne źródła częstotliwości wzorcowych
> (korzystasz jeszcze z jedynki na długich?)
Jak mi kiedyś (w marzeniach) odbudują Konstantynów i dopalą 2MW to będę
korzystał. Żal mi tego masztu :(
Ten mizerny nadajnik z Solca jest cieniutki w Krakowie - porażka na całej
linii.
Zdecydowanie lepiej szedł rezerwowy z Raszyna.
Obecnie mogę zapomnieć o uzyskaniu czystego sinusa 225kHz z nośnej.
Może jeszcze kiedyś ktoś mądry odpali ten nadajnik średniofalowy 1368kHz pod
kopcem - to był niezły wzorzec, na antenie ferrytowej dawał mi ponad 2V p.p.
Póki co głupki powyłączały dobre nadajniki.
> Załóż, że wzrósł poziom zakłóceń lokalnych
Założył już to dawno.
> Nie odseparujesz się prosto od jego silnego sygnału, byle jaki filtr nic nie
> da
Poproszę schemat nie byle jakiego filtru :)
> Tu potrzebna jest konstrukcja płytki drukowanej, by nic wprost na nią nie
> właziło.
Poproszę schemat takiej płytki :)
> Odbierasz DCFa, jak BTS się wyłącza ?
Żebym znał metodę na sprawdzenie kiedy BTS się wyłacza...
A tak w ogóle one się kiedykolwiek wyłączają oprócz konserwacji?
[...]
> Może jeszcze kiedyś ktoś mądry odpali ten nadajnik średniofalowy
> 1368kHz pod
> kopcem - to był niezły wzorzec, na antenie ferrytowej dawał mi ponad
> 2V p.p.
[...]
Zapomnij. Trawestując zdanie pewnego klechy: trzeba orać, orać... ;->
BTW - skontaktuj się ze mną na priv (uwaga na paście antyspamowe!).
Pozdrawiam - Krzysztof Kucharski
> Ten mizerny nadajnik z Solca jest cieniutki w Krakowie - porażka na całej
> linii.
> Zdecydowanie lepiej szedł rezerwowy z Raszyna.
> Obecnie mogę zapomnieć o uzyskaniu czystego sinusa 225kHz z nośnej.
> Może jeszcze kiedyś ktoś mądry odpali ten nadajnik średniofalowy 1368kHz pod
> kopcem - to był niezły wzorzec, na antenie ferrytowej dawał mi ponad 2V p.p.
Na samej antenie ferrytowej bez kondensatora?
Na zrobionym na szybko obwodzie rezonansowym z anteną ferrytową w
Częstochowie uzyskałem 0.6 V pp. Rdzeń długości ok 20 cm, dobroć obwodu
rezonansowego na podstawie wybrzmiewania szacuję na ok 200. Uzwojenie
nawinięte nawet nie litzą...
Piszesz, że z nośnej 225 kHz nie masz czystego sinusa. No to widać masz
kiepską dobroć obwodu antenowego. Jeśli wykonasz porządną antenę
ferrytową (plik rdzeni z anten ferrytowych, albo stos rdzeni kubkowych
lub po prostu uczciwa antena tj. tak z 0.5 m długa) z porządnym
uzwojeniem wykonany litzą i dokładnie zestroisz obwód rezonansowy to
myślę, że nie powinieneś mieć kłopotów z przekroczeniem 2V pp i nie
powinno to być nic innego jak zmodulowany amplitudą sinus.
pzdr
mk
No ja aktualnie walczę o dokładność lepszą niż 1 ms ;-)
>> Niestety to są uroki miejskiego syfu wszelakiej masy sprzętów.
>
> Za dużo obcych do kraka najechało to i się syf zrobił.
Zakłócenia niestety w paśmie fal długich są duże: BTS'a nie
podejrzewałbym jednak na pierwszym miejscu, chyba, że działa wadliwie,
albo wszystkie Twoje odbiorniki są dziwnie wrażliwe na częstotliwości
telefonii GSM; prędzej zasilacze impulsowe, świetlówki kompaktowe,
urządzenia przemysłowe...
Niedawno pisałem na grupie o swoich próbach z odbiorem DCF77
wykorzystując modulację PSK. Obwód rezonansowy z anteną ferrytową
podłączyłem do karty muzycznej pracującej z częstotliwością próbkowania
192 kHz. Z odpowiednim oprogramowaniem otrzymałem namiastkę analizatora
widma - można przy jego pomocy podglądać pracę świetlówek kompaktowych i
innych sprzętów (np. TV). Na widmie widać również (po uprzednim
nastrojeniu obwodu rezonansowego) sygnał DCF i widać jak pulsuje.
Przy pomocy wspomnianego sprzętu można odnaleźć również sygnał z HBG
(75000 Hz). Ustrojstwo pokazuje nawet, że sygnał HBG jest nieznacznie
mocniejszy niż DCF77.
Spróbuj może więc przestroić odbiorniki na HBG - może i u Ciebie sygnał
z niego jest mocniejszy, mniej zakłócony. Ponadto głębokość modulacji
HBG wynosi 100%. Ramka danych HBG różni się od DCF77 sposobem
rozpoczęcia minuty (podwójny impuls, rozpoczęcie nowych godzin potrójny).
Można też pokusić się o wykorzystanie francuskiej stacji radiowej TDF
(162 kHz, 2 MW). Na AM nadawany jest program francuskiego radia,
natomiast modulowana jest jeszcze faza sygnału. Dane, przynajmniej
część, kodowane są tak samo jak w DCF.
Zostaje jeszcze odbiór DCF77 z wykorzystaniem pseudo random psk. Odbiór
tą techniką powinien być najbardziej odporny na zakłócenia, ale budowa
odbiornika jest najtrudniejsza. Mnie się wstępnie udało - po nagraniu
sygnału poprzez kartę muzyczną i późniejszym obrabianiu sygnału off-line.
pzdr
mk
> Zakłócenia niestety w paśmie fal długich są duże: BTS'a nie
> podejrzewałbym jednak na pierwszym miejscu, chyba, że działa wadliwie,
> albo wszystkie Twoje odbiorniki są dziwnie wrażliwe na częstotliwości
> telefonii GSM;
Odbiornik DCF typowy produkowany przez firmę Amart Logic (ten sam w
dystrybucji ma AVT) sam odbiornik wykonany jest bardzo starannie, linia
zasilania i sygnałowa bardzo dobrze odkłócona i poblokowana kondensatorami
aby w.cz. tam nie łaziło. Układ scalony dodatkowo fabrycznie zaekranowany
"pokrywką" z blaszki stalowej cynowanej. Jak masz coś lepszego to proszę
namiary. Może podzielisz się schematami swoich ustrojstw odbiorczych?
> Na samej antenie ferrytowej bez kondensatora?
Eeee bez przesady :)
Obwód rezonansowy zestrojony na częstotliwość nadajnika 1368kHz.
Duża antena ferrytowa z tunerów diory. Wykorzystana cewka pasma
średniofalowego.
> Na zrobionym na szybko obwodzie rezonansowym z anteną ferrytową w
> Częstochowie uzyskałem 0.6 V pp. Rdzeń długości ok 20 cm, dobroć obwodu
> rezonansowego na podstawie wybrzmiewania szacuję na ok 200.
0,6V p.p. Warszawa 1 z Solca na 225kHz?
Jeżeli Warszawa Ci tyle indukuje to faktycznie sygnał masz potężny.
U mnie Solec to góra 2mV p.p. w strefie miejskiej krakowskiej. W odbiorze ta
sama duża antena ferrytowa z tunera diory (tym razem wykorzystane uzwojenie
długofalowe zestrojone do 225kHz).
Gdybym ja miał te twoje 0,6V p.p. to odbiornik wzorca działał by
wyśmienicie.
> Piszesz, że z nośnej 225 kHz nie masz czystego sinusa. No to widać masz
> kiepską dobroć obwodu antenowego.
nie zrozumieli się :)
Sinus jest piękny, bo obwody mają duże dobroci.
Są trzy obwody rezonansowe: 1-szy to antena, druga cewka strojona 7x7 na
wejściu wzmacniacza ogranicznika, trzecia cewka 7x7 na wyjściu ogranicznika,
z której to cewki z wtórnego uzwojenia schodzi piękny sinus.
Chodzi o to, że sinusa od czasu czasu zakłóci mi jakiś śmieć strefy
miejskiej i wtedy mam wzorzec po pieronie - widać jak nieraz jakaś
szpileczka przeleci przez tego sinusa.
Sam miernik częstotliwości zapięty na wyjście odbiornika pokazuje ładne
225kHz ale ono niestety jest co chwila bombardowane jakimiś śmieciami.
> lub po prostu uczciwa antena tj. tak z 0.5 m długa)
Pręt ferrytowy 50cm???
> myślę, że nie powinieneś mieć kłopotów z przekroczeniem 2V pp i nie
> powinno to być nic innego jak zmodulowany amplitudą sinus.
Zapomnij o takich amplitudach u mnie.
Jesteś ponad 100km bliżej od mizernego nadajnika z Solca.
Możliwe, że jakbym wyskoczył z doliny w jakiej kisi się Kraków to sygnał
byłby zdecydowanie mocniejszy (choć niby fale długie rozchodzą się
przyziemnie) nie sprawdzałem tego. Choć z zamierzchłych lat gdy jeszcze
działała potęga z Konstantynowa już kilka km poza miastem Jedynka grała jak
żyleta - zatykało odbiornik :) W mieście też było bardzo dobrze, tylko na
nośnej czasami coś zatrzeszczało.
> Pręt ferrytowy 50cm???
W antycznym RB3200 (radiomagnetofon Gundig) był na całą szerokość obudowy
- może nie 50cm, ale ok 25 - to tak.
--
Pozdrawiam!
Jarosław Szynal
Moje ustrojstwa odbiorcze są znacznie prostsze i służą jedynie do
odbierania "na stole" - wspominałem już na tej grupie o nich:
1. przestrojone radio AM (użyłem Zodiak'a) - przestrojenie polegało na
dolutowaniu dwóch kondensatorów: jeden do obwodu rezonansowego
heterodyny, drugiego (o zmiennej pojemności) do obwodu antenowego; w
pierwszym kroku stroiłem heterodynę, przy pomocy miernika
częstotliwości; w drugim kroku stroiłem obwód antenowy - w okolicach
anteny "pstrykałem" lutownicą transformatorową i sprawdzałem, przy
pomocy oscyloskopu, częstotliwość wybrzmiewania obwodu anteny. Po
nastrojeniu skala poziomu sygnału ładnie pulsuje (zgodnie z tym co
nadaje nadajnik DCF); korzystając z dudnień i w głośniku można usłyszeć
sygnał DCF - wykorzystywałem zdudnienie z 5 harmoniczną odchylania TV
(warto więc w czasie nasłuchu taki włączyć w pobliżu) dzięki czemu można
uzyskać akustyczny ton 625 Hz; można również wykorzystać zdudnienie ze
szwajcarskim nadajnikiem 75000 Hz.
2. obwód rezonansowy: 20 cm antena na którą nałożyłem przypadkowo
znalezioną szpulkę z uzwojeniem (drut ok. 0.2 mm) i agregat strojeniowy
z jakiegoś starego odbiornika (coś w stylu 2*300 pF); zanim sygnał
doprowadziłem do karty dźwiękowej, dodałem jeszcze prosty bufor
separujący, ale może i bez bufora też by działało; bufor wykonałem z
tranzystora BF245C i rezystora 1k. Tak jak pierwszy stopień w poniższym
schemacie:
http://www.qsl.net/dl4yhf/dcf77_osc/index.html
Z bufora poprowadziłem sygnał do wejścia karty muzycznej (16 bit, 192 kHz)
Pierwsze efekty można zobaczyć przy pomocy jakiegoś software'owego
analizatora widma (aktualnie używam "Acoustic Analyzing System 5E")
Po dostrojeniu obwodu rezonansowego na analizatorze widma widać b.
ładnie jak pulsuje poziom sygnału dla częstotliwości 77500 Hz.
O swoich próbach w odbiorze DCF77 nadawanego modulacją PSK pisałem nie
na tej grupie nie ok 1.5 tygodnia temu pod tematem "Odbiór DCF77 z
wykorzystaniem modulacji Pseuro Random PSK".
Zbliżenie pracującego telefonu komórkowego do obwodu rezonansowego nie
specjalnie wpływa na jakość sygnału DCF. Jedynie pstrykanie lutownicą w
bliskiej odległości...
pzdr
mk
Tak. Owe, 0.6V p.p. uzyskałem z sygnału nadawanego przez Solec Kujawski.
Przy czym "peek" oznaczają maksymalne wychylenia powodowane przez
modulację amplitudy. Pomiar dokonany oscyloskopem.
Mieszkam na terenie obfitującym w złoża rud żelaza - być może dzięki
temu zawdzięczam silny sygnał. RCN Koszęcin - położony na tych samych
złożach - zawdzięczał swą wysoką skuteczność, podobno, właśnie dzięki nim.
>> lub po prostu uczciwa antena tj. tak z 0.5 m długa)
>
> Pręt ferrytowy 50cm???
Można było takie kupić u handlarzy z WNP na początku lat 90.
O! I na Allegro jakiś czas temu takie coś było:
http://www.allegro.pl/item250616134_ferrytowa_antena_odbiorcza_na_fale_krotkie.html
>> myślę, że nie powinieneś mieć kłopotów z przekroczeniem 2V pp i nie
>> powinno to być nic innego jak zmodulowany amplitudą sinus.
>
> Zapomnij o takich amplitudach u mnie.
> Jesteś ponad 100km bliżej od mizernego nadajnika z Solca.
> Możliwe, że jakbym wyskoczył z doliny w jakiej kisi się Kraków to sygnał
> byłby zdecydowanie mocniejszy (choć niby fale długie rozchodzą się
> przyziemnie) nie sprawdzałem tego. Choć z zamierzchłych lat gdy jeszcze
> działała potęga z Konstantynowa już kilka km poza miastem Jedynka grała jak
> żyleta - zatykało odbiornik :) W mieście też było bardzo dobrze, tylko na
> nośnej czasami coś zatrzeszczało.
Przyjmuje do wiadomości. Z mojego pomiaru w jednym miejscu nie
powinienem był wyciągać zbyt pochopnych wniosków, zwłaszcza, że mieszkam
w szczególnym miejscu ze względu na rudy żelaza.
pzdr
mk