http://vss.pl/radio/am/86-Nw-05-Odbiornik_radiowy.pdf
Całkiem interesujące założenie - zupełny brak elementów indukcyjnych
(łącznie z anteną ferrytową). Projekt jest prosty, dosłownie na jeden
wieczór + wykonanie płytki (kilkanaście kresek markerem na laminacie).
Znajduje się po przeciwnej stronie wobec tych wszystkich konstrukcji
wymagających więcej pracy i wysiłku.
No właśnie, tylko jedna rzecz mnie zastanawia. Autor w artykule ładnie
wyłożył teorię, ale nie widać praktyki. W przypadku słynnego radyjka na
UL1111 albo superreakcyjniaka BF194+UL1496 nie było wątpliwości, była
jasna informacja i zdjęcia prototypów. Tutaj tego nie ma.
Pic na wodę czy faktycznie ma prawo zadziałać w praktyce? ;)
Robiłem kiedyś coś podobnego. Taki reakcyjniak na obwodach RC. Jest to w
sumie przestrajany generator RC pracujący na progu wzbudzenia. Z tego co
pamiętam, to niekiedy trochę gwizdało. Chociaż nawet po wzbudzeniu
oscylacji układ miał tendencje do synchronizowania się z częstotliwoscią
odbieraną i zdudnień nie było słychać, tylko pasmo m.cz. tak się
zawężało, że słychać było jak przez rynnę :-)
Pozdrawiam
Grzegorz
Mnie nie zadzialalo. Maly bylem i glupi - moze dlatego.
Ale probuj, moze zadziala, podstawy jakies ma.
J.
Tylko że to AM. Do odbierania praktycznie jedna stacja, którą dzisiaj
łatwiej znaleźć na UKF. Ta aplikacja to tylko sztuka dla sztuki - zrobienie
radia bez cewek - nie znaczy że uruchomienie tego będzie łatwe.
Mieszkając w "dobrym miejscu" można podłączyć długi drut do wejścia
wzmcniacza i uzyskać podobny efekt.
To radyjko potrzebuje długiej anteny i lepiej ten drut nawinąć na kawałku
ferrytu - radyjko jest zdecydowanie poręczniejsze.
W swojej młodości testowałem dwa radyjka na AM: Odbiornik refleksowy
(odbiornik na jednym tranzystorze) teraz raczej jako ciekawostka, bo
tranzystory tanie i nie ma co przepuszczać przez jeden sygnały kilka razy.
Drugim odbiornikiem był odbiornik 227kHz (bez możliwości przestrajania) na
UL1321, jedna cewka (antena ferrytowa), regulacja głośności poprzez kręcenie
całym odbiornikiem, zasilanie dwa paluszki (a może jeden, nie pamiętam).
To radyjko sprawdziło się "w terenie".
--
Desoft
> Tylko że to AM. Do odbierania praktycznie jedna stacja, którą dzisiaj
> łatwiej znaleźć na UKF. Ta aplikacja to tylko sztuka dla sztuki
Wiem. O to właśnie mi chodzi. ;)
I co to tej jednej stacji to ja bym nie przesadzał. Parę miesięcy temu w
tym samym celu w jeden wieczór (łącznie, bo pamiętam, że nie miałem
jakiejś części i była kilkudniowa przerwa) skleciłem ten słynny projekt
na UL1111 z "Młodego Technika". Pesymiści twierdzili, iż dzisiaj (po
zawaleniu się masztu w Konstantynowie) nie będzie można niczego złapać.
Tymczasem wieczorem, na samej antenie ferrytowej odbierałem na tym także
kilka stacji zagranicznych. Ostatecznie ustawiłem 225kHz, zmierzyłem
pojemność kondensatora zmiennego i wlutowałem odpowiedni stały.
> zrobienie radia bez cewek - nie znaczy że uruchomienie tego będzie łatwe.
Z pewnością jest łatwiejsze. A kilka układów z cewkami (czy to
fabrycznymi czy samodzielnie wykonanymi) już odpaliłem przy pomocy dość
skromnych narzędzi. ;)
Zdaje sobie sprawę, że ten układto taka ciekawostka tylko.
> Mieszkając w "dobrym miejscu" można podłączyć długi drut do wejścia
> wzmcniacza i uzyskać podobny efekt.
Jest zasadnicza różnica w zasadzie działania. Nieraz spotykałem się z
wzmacniaczami (a właściwie chińskimi głośnikami do komputerów)
spontanicznie, ni z tego, ni z owego zmieniającymi się w odbiorniki
radiowe. ;) Tylko tam o odbiorze stacji decydują przypadkowe L, C i R.
Nie ma też tej zasadniczej idei mającej na celu zwiększenie selektywności.
> To radyjko potrzebuje długiej anteny i lepiej ten drut nawinąć na
> kawałku ferrytu - radyjko jest zdecydowanie poręczniejsze.
Hmm... W opisie jest mowa o kilku metrach.
> W swojej młodości testowałem dwa radyjka na AM: Odbiornik refleksowy
> (odbiornik na jednym tranzystorze) teraz raczej jako ciekawostka, bo
> tranzystory tanie i nie ma co przepuszczać przez jeden sygnały kilka razy.
Też chyba coś takiego skleciłem dawno temu, jeszcze jako dzieciak. Można
powiedzieć, że od jakiegoś czasu wracam do starego hobby. Z tym, że
dzisiaj mogę sobie pozwolić na więcej - jakieś konstrukcje
krótkofalarskie itp. Chociaż drugą połową prawdy jest fakt, że wówczas
nie dysponowałem potężnym zasobem tanich części (Allegro), bazą danych o
odpowiednikach i zasobem kart katalogowych (Google) czy potężnym
wsparciem ze strony bardziej doświadczonych.
Dlatego unikałem choćby trochę bardziej skomplikowanych konstrukcji (nie
zabrałem się np. za choćby najprostszy odbiornik nasłuchowy na pasma
amatorskie) wiedząc, że jeśli nie zadziała z jakiegoś powodu to
prawdopodobnie tak już zostanie. ;)
> Drugim odbiornikiem był odbiornik 227kHz (bez możliwości przestrajania)
> na UL1321, jedna cewka (antena ferrytowa), regulacja głośności poprzez
> kręcenie całym odbiornikiem, zasilanie dwa paluszki (a może jeden, nie
> pamiętam).
Chodzi o projekt z MT? Ten też widziałem. Również zastanawiałem się jak
to działa, a konkretnie jak jeden ze wzmacniaczy z UL1321 spisuje się w
warunkach w.cz.
Jednak w czasach, gdy o części było trudno wykorzystywano je w dość
dziwny sposób. To jeden z przykładów:
http://mlodytechnik.pl/archiwum/85-Nw-10-Odbiornik_nasluchowy.pdf
Owszem, dla sztuki, ale to sztuka warta grzechu :-)
> W swojej młodości testowałem dwa radyjka na AM: Odbiornik
> refleksowy (odbiornik na jednym tranzystorze) teraz raczej jako
> ciekawostka, bo tranzystory tanie i nie ma co przepuszczać przez
> jeden sygnały kilka razy.
> Drugim odbiornikiem był odbiornik 227kHz (bez możliwości
> przestrajania) na UL1321, jedna cewka (antena ferrytowa),
> regulacja głośności poprzez kręcenie całym odbiornikiem,
> zasilanie dwa paluszki (a może jeden, nie pamiętam).
> To radyjko sprawdziło się "w terenie".
Ale to konstrukcje "klasyczne". A nas interesuje taka jak widac.
A ja moze tym razem bede mial wolne dlugie zimowe wieczory i sobie
sprawdze czy da sie odebrac radio przy pomocy komputera :-)
J.
> A ja moze tym razem bede mial wolne dlugie zimowe wieczory i sobie
> sprawdze czy da sie odebrac radio przy pomocy komputera :-)
>
> J.
>
Częstotliwość próbkowania kart musiałąby być co najmniej 2*wyższa od
częstotliwości odbieranej.
Dzisiejsze karty mają chyba max. częstotliwość 196 kHz.
Więc pozostaje tylko to, co ktoś już wymyślił: SDR (Software Defined Radio)
Hmmm... ciężko się przemieszcza z takim kawałkiem
>> W swojej młodości testowałem dwa radyjka na AM: Odbiornik refleksowy
>> (odbiornik na jednym tranzystorze) teraz raczej jako ciekawostka, bo
>> tranzystory tanie i nie ma co przepuszczać przez jeden sygnały kilka
>> razy.
>
> Też chyba coś takiego skleciłem dawno temu, jeszcze jako dzieciak. Można
> powiedzieć, że od jakiegoś czasu wracam do starego hobby. Z tym, że
> dzisiaj mogę sobie pozwolić na więcej - jakieś konstrukcje
> krótkofalarskie itp.
Też zaczynałem na radyjkach, a skończyło się na krótkofalarstwie.
Chociaż teraz, to też poszło w odstawkę.
>> Drugim odbiornikiem był odbiornik 227kHz (bez możliwości przestrajania)
>> na UL1321, jedna cewka (antena ferrytowa), regulacja głośności poprzez
>> kręcenie całym odbiornikiem, zasilanie dwa paluszki (a może jeden, nie
>> pamiętam).
>
> Chodzi o projekt z MT? Ten też widziałem. Również zastanawiałem się jak
> to działa, a konkretnie jak jeden ze wzmacniaczy z UL1321 spisuje się w
> warunkach w.cz.
Radyjko spisywało się super. Towarzyszyło mi ze dwa sezony z plecakiem.
Pamiętam nawet jak przytrafiła mi się awaria słuchawek podczas wędrówki z
plecakiem. Jedyne wyjście w tamtych czasach to naprawić. Wstąpiłem więc do
jakiegoś zakładu RTV z prośbą o naprawę. Pan się bał tego ruszać, więc
skończyło się na wypożyczeniu lutownicy i cyny :-)
--
Desoft
Ale nie ja nie chce drogiego hardware, ja chce prosty mieszacz
dorobic i zejsc do mozliwosci karty dzwiekowej.
A tak w ogole, spojrzalem w odbiorniki GPS Zarlinka .. wcale nie
trzeba 2* wyzszej czestotliwosci probkowania, oni pracuja na 3x
nizszej, oszusci :-)
J.
> Hmmm... ciężko się przemieszcza z takim kawałkiem
Hmm... A kto powiedział, że to ma być mobilne? ;)
Generalnie dzisiaj nie miało by to najmniejszego sensu, gdybym miał się
kierować walorami użytkowymi. Mój stary, chiński odtwarzacz MP3
(chciałem dodać "tani", ale przypomniałem sobie, że gdy kupowałem go w
2005 wcale taki tani nie był ;P) w warunkach miejskich całkiem nieźle
odbiera stacje FM na UKF. Moja Nokia n800 (nie, to nie telefon :P) radzi
sobie z tym jeszcze lepiej, a gdy znajduje się w zasięgu WiFi mogę za
jej pomocą słuchać dowolnego radia internetowego z całego świata.
Nawet radyjko na UL1111 zbudowane wedle opisu z MT prezentowałoby się
nieco dziwnie - jeszcze mniejsza o małe, czarne, plastikowe pudełeczko,
w którym je zabudowałem. Większe zdziwienie np. w tramwaju budziłbym ze
słuchawką W-66 przyłożoną do ucha. ;)
Może gdzieś, gdzie zasię UKF jest gorszy, na jakimś odludziu, w górach,
pod namiotami itp. radio turystyczne AM nie budziłoby sensacji.
Radioamatorstwo dzisiaj nie jest tym, czym za PRL-u, kiedy budowało się
sprzęt, z którego dostępnością były problemy (używając części, które też
nie zawsze i wszędzie dało się kupić). Dzisiaj to sztuka dla sztuki. :)
Zegar binarny też dzisiaj można niedrogo kupić na Allegro. Gotowy, w
obudowie. A jednak ludzie budują sobie takie "zabawki".
> Radyjko spisywało się super. Towarzyszyło mi ze dwa sezony z plecakiem.
> Pamiętam nawet jak przytrafiła mi się awaria słuchawek podczas wędrówki
> z plecakiem. Jedyne wyjście w tamtych czasach to naprawić. Wstąpiłem
> więc do jakiegoś zakładu RTV z prośbą o naprawę. Pan się bał tego
> ruszać, więc skończyło się na wypożyczeniu lutownicy i cyny :-)
Mówimy o tej konstrukcji?
http://mlodytechnik.pl/archiwum/83-Nw-06-Mikroodbiornik.pdf
> Ale nie ja nie chce drogiego hardware, ja chce prosty mieszacz dorobic i
> zejsc do mozliwosci karty dzwiekowej.
Jasne. Napisz co Ci wyjdzie.
> A tak w ogole, spojrzalem w odbiorniki GPS Zarlinka .. wcale nie trzeba 2*
> wyzszej czestotliwosci probkowania, oni pracuja na 3x nizszej, oszusci :-)
A to ciekawe. W rozumie mi się nie mieści. Masz jakiś schemat lub opis?
Dowolny pnp. No - krzemowy PNP.
Na poczatek zreszta niepotrzebny, uzyj woltomierza jako wskaznika.
J.
A wiesz co to jest aliasing? Oni to wykorzystuj�.
Wystarczy by szeroko�� widma *zespolonego* by�a mniejsza od f_pr�bkowania.
Wcale nie musi by� f_�rodkowa = 0 Hz.
A istniej� te� bardziej fiku�ne wersje twierdzenia o pr�bkowaniu
i rekonstrukcji :)
Najprostze wersje zak�adaj�, �e istnieje pewna bijekcja w dziedzinie czasu
i/lub cz�stotiwo�ci sygna�u daj�ca sygna� spe�niaj�cy warunki twierdzenia w
pa�mie podstawowym.
>
W tym radiu też nie ma cewek a może go słuchać jednocześnie wielu
radiosłuchaczy i to na różnych częstotliwościach i modulacjach:
Friday, July 2, 2010, 11:29:55 AM, you wrote:
>> Próbując uruchomić wspomniany kilka postów wyżej odbiornik UKF z MT
>> trafiłem na coś takiiego:.....
> W tym radiu też nie ma cewek a może go słuchać jednocześnie wielu
> radiosłuchaczy i to na różnych częstotliwościach i modulacjach:
> http://websdr.ewi.utwente.nl:8901/
Genialne. Szkoda, że akurat pasma krótkofalarskie :(
--
Best regards,
RoMan mailto:ro...@pik-net.pl
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)
> Genialne. Szkoda, że akurat pasma krótkofalarskie :(
Nie tylko. Można też posłuchać normalnych krótkofalowych broadcastów AM.
WebSDR znam zresztą od dawna. ;)
http://www.zarlink.com/zarlink/hs/82_GP2015.htm
http://www.zarlink.com/zarlink/hs/82_GP2021.htm
Tam jest cala masa rzeczy ktore mi sie w rozumie nie mieszcza :-)
Na przyklad jak odebrac 12 sygnalow plus mase szumow w jednym pasmie
za pomoca cyfrowego demodultora z 2 bitowym DAC :-)
J.
Uwazaj, wkrotce kazdy bedzie to mial. OFDM stalo sie modne, bedzie
telefonach, DSL, WLAN, telewizji cyfrowej.
Liczba kanalow idzie w tysiace, koncza sie czasy hobbystow :-(
J.
> Dowolny pnp. No - krzemowy PNP.
>
> Na poczatek zreszta niepotrzebny, uzyj woltomierza jako wskaznika.
Jedna sztuka BC158 jednak znalazła się, gdzieś na dnie pudełka z różnymi
"luźnymi" elementami z odzysku. ;)
AAP153 mogę zastąpić jakąś inną diodą detekcyjną czy ten konkretny typ
ma tutaj jakieś szczególne znaczenie?
> AAP153 mogę zastąpić jakąś inną diodą detekcyjną
Możesz.
--
Jacek
> Na poczatek zreszta niepotrzebny, uzyj woltomierza jako wskaznika.
Hmm... Układ złożony, jedyna zmiana jaką wprowadziłem to (zgodnie z
kartą katalogową Ul1496) dodanie 100nF+1om w szeregu między nóżkę 12 a
masę (zabezpieczanie przez wzbudzaniem się wzmacniacza m.cz.).
Zgodnie z opisem podłączam woltomierz między anodę D2 (wejście
potencjometru regulacji głośności) i masę. Zaczynam kręcić P2 (regulacja
wzbudzenia układu). Faktycznie w pewnym momencie pojawia się ujemne
napięcie. Problem w tym, że pojawią się nagle w dość dużej wartości
(kilkaset do 1000 mV). Zaczynam BARDZO powoli cofać ośkę. W najlepszym
wypadku udało mi się zejść do około -280mV i zaraz potem zerwało oscylację.
Opis mówi, iż do zestrojenia wskaźników (i normalnego korzystania z
radia) należy operować pomiędzy -50 a -200mV.
Przejrzałem poprawność montażu i błędów nie dostrzegam. Ktoś orientuje
się co może być nie tak? Może powinienem dobrać wartość któregoś z
elementów? I uprzedzając najbardziej oczywiste porady: nie - nie
pomyliłem się i nie wstawiłem w miejsce P2 potencjometru
logarytmicznego. Jest liniowy - sprawdziłem.
To w koncu jest generator - tak sie ma zachowywac :-)
Sprobuj moze sie ustawic potencjometr i wylaczyc zasilanie na chwile.
Tylko sam nie wiem
>I uprzedzając najbardziej oczywiste porady: nie - nie
>pomyliłem się i nie wstawiłem w miejsce P2 potencjometru
>logarytmicznego. Jest liniowy - sprawdziłem.
To wstaw logarytmiczny :-)
Zartuje, to nie powinno miec wplywu.
Tak sie na to patrze .. w szereg z C7 wstawilbym rezystor, teraz
wzmocnienie jest nieokreslone.
Moze nawet sprobowac stabilizacji zarowkowej?
Antene dalbym dluzsza, R1 zmniejszyl, oscyloskopem wstepnie ustawil
czestotliwosc. Albo ustawil drugie radio w poblizu
J.
> To w koncu jest generator - tak sie ma zachowywac :-)
Zgodnie z opisem ma się właśnie inaczej zachowywać.
W artykule napisano, iż przy delikatnym operowaniu potencjometrem
powinienem być w stanie ustawić poziom napięcia w zakresie 50-200 mV i
tak ustawić wskaźnik, żeby wówczas świeciły obydwie diody (żeby nie
potrzebować zawsze woltomierza).
Problem w tym, że gdy zaczynam kręcić mam na diodzie niewielkie napięcie
dodatnie potem nagle wskakuje -kilkaset lub -1000mV i czerwona dioda
zaczyna świecić natychmiast pełnym blaskiem (w opisie była mowa o tym,
że jasność ma zwiększać się stopniowo). zakres 0 do -150 mV jest
natychmiast "przeskakiwany" więc zielona nawet nie ma szansy się zaświecić.
Zaczynam więc cofać ośkę najdelikatniej jak tylko się da i jak mówiłem -
zrywa zanim dojdzie do potrzebnej wartości.
> Sprobuj moze sie ustawic potencjometr i wylaczyc zasilanie na chwile.
> Tylko sam nie wiem
Hmm... Nic innego nie robię jak tylko włączam je i wyłączam, albo
próbuję jeszcze wolniej kręcić ośką potencjometru. Nie... Problem musi
być gdzieś indziej...
> Tak sie na to patrze .. w szereg z C7 wstawilbym rezystor, teraz
> wzmocnienie jest nieokreslone.
Jaka wartość?
> Moze nawet sprobowac stabilizacji zarowkowej?
Możesz napisać coś więcej? ;)
> Antene dalbym dluzsza, R1 zmniejszyl, oscyloskopem wstepnie ustawil
> czestotliwosc. Albo ustawil drugie radio w poblizu
Już próbowałem za pomocą innego odbiornika tak ustawić potencjometr
suwakowy, żeby piski były słyszalne w innym odbiorniku ustawionym na
225kHz. Udało się. W razie czego mam też licznik częstotliwości. ;)
To nie tutaj leży problem, bo gdy zaczynam powoli cofać ośkę
potencjometru w końcu dochodzi do tego momentu, gdy oscylacja zostaje
zrywana. A w żadnym momencie pomiędzy piskiem a ciszą w głośnika nie
słyszę PR1. ;)
Poziom tego napięcia ujemnego musi mieć tutaj znaczenie kluczowe.
Antena to jakieś 5-6 metrów kabla rozwieszonego w pokoju, uziemienie w
postaci kaloryfera.
jak sam pisales - zdjec gotowego nie pokazano :-)
Problem z generatorami jest taki, ze albo wzmocnienie w petli jest
ponizej 1 i wtedy drgania wygasaja, albo jest powyzej 1, i wtedy
narastaja ... no wlasnie, do jakiej granicy ?
Na pewno nie wyzej niz zasilanie, ale jesli stabilizuje sie jakies
mniejsze napiecie, to dlatego ze gdzies nieliniowosci pracy wplywaja
na wzmocnienie. A mowa o zmianie np z 1.001 na 0.999
>W artykule napisano, iż przy delikatnym operowaniu potencjometrem
>powinienem być w stanie ustawić poziom napięcia w zakresie 50-200 mV i
A uzyles BF194 ? Moze te tranzystory co masz sa takie niegrzeczne.
>> Tak sie na to patrze .. w szereg z C7 wstawilbym rezystor, teraz
>> wzmocnienie jest nieokreslone.
>Jaka wartość?
Raczej jakas mala, skoro teraz jest zerowa, 100 ohm powiedzmy.
Choc z drugiej strony wydaje mi sie ze ten uklad nie wymaga duzego
wzmocnienia - czy nie wystarczy mu ~1 w tym stopniu ?
>> Moze nawet sprobowac stabilizacji zarowkowej?
>Możesz napisać coś więcej? ;)
Nie znasz ? Stosowane np generatorach Wiena.
To co pisalem powyzej - zeby utrzymac amplitude na odpowiednim
poziomie, trzeba precyzyjnie regulowac wzmocnienie w petli.
Wzmacniacz z ARW najlpiej.
A najprosciej, i niemal najlepiej, to zrobic wstawiajac zarowke
zamiast jednego z rezystorow regulujacych wzmocnienie - u ciebie np w
szereg z C7. Im wieksza amplituda, tym zarowka sie bardziej grzeje,
rezystancja rosnie i wzmocnienie spada.
Mozesz tez sprobowac uzyc JFET sterowanego z tego wyprostowanego
napiecia ujemnego. Ale troche za male napiecie jak na 245, trzeba by
jakis wzmacniacz.
No i pamietaj ze to radio ma wyjsc, wiec trzeba duzej stalej czasowej,
zeby nie ustabilizowalo sygnalu wyjsciowego :-)
>Poziom tego napięcia ujemnego musi mieć tutaj znaczenie kluczowe.
Z ciekawosci to bym sprobowal to zasymulowac w SPICE - czy to w ogole
powinno dzialac :-)
J.
> jak sam pisales - zdjec gotowego nie pokazano :-)
Ktoś tu wspominał chyba, że złożył i mu działało? ;)
> A uzyles BF194 ? Moze te tranzystory co masz sa takie niegrzeczne.
Dokładnie - BF194. Generalnie prawie wszystko jest tam tak, jak w
oryginalnym opisie: BF194, BC158, BC148, UL1496, AAP153, potencjometr
suwakowy do strojenia.
> Raczej jakas mala, skoro teraz jest zerowa, 100 ohm powiedzmy.
> Choc z drugiej strony wydaje mi sie ze ten uklad nie wymaga duzego
> wzmocnienia - czy nie wystarczy mu ~1 w tym stopniu ?
Połączyłem szeregowo C7 z rezystorem 100om. Nie pomogło, a nawet
zaszkodziło o tyle, że układ przestał się wzbudzać w sporej części
zakresu przestrajania. Chyba, że rezystor miał iść os strony
tranzystora, a nie masy? ;)
> Z ciekawosci to bym sprobowal to zasymulowac w SPICE - czy to w ogole
> powinno dzialac :-)
Tym już musiałby się zająć ktoś bardziej obeznany w temacie. ;)
Może faktycznie to tylko pic na wodę?
W takim położeniu suwaka P2 razem z R10 tworzą największą rezystancję
pomiędzy kolektorem T3 a bazą T1. Może po prostu powinienem dać większy R10?
Ale to bedzie cos najblizszego, a nie wybieranego potencjometrem.
>W takim po�o�eniu suwaka P2 razem z R10 tworz� najwi�ksz� rezystancj�
>pomi�dzy kolektorem T3 a baz� T1. Mo�e po prostu powinienem da� wi�kszy R10?
Wydaje mi sie ze nie.
J.
> Ale to bedzie cos najblizszego, a nie wybieranego potencjometrem.
Niekoniecznie najbliższego. Słyszę jakieś stacje ze wschodu w tej
"składance" sygnałów. I przez wschód rozumiem nie Ukrainę albo Białoruś
ale hmm... Stawiałbym na Kaukaz. ;)
Wiem, że w tej chwili to jeszcze nie jest to, ale jednak jakiś krok.
Żeby to radio działało prawidłowo muszę mieć to napięcie między -50 a
-150mV. Nie doszedłem nawet do dolnej granicy...
Pozostaje faktem, iż najwyraźniej układ zaczyna oscylować w dwóch
punktach obrotu potencjometrem. W pierwszym dzieje się to w sposób
bardzo gwałtowny, w drugim "delikatnie" - dioda zaczyna świecić
stopniowo (jak powinna) jednak suwak dochodzi do konca, zanim cokolwiek
można z tym zrobić. Nie wiem zresztą czy to cokolwiek mi daje, ponieważ
ten dodatkowy punkt, przy którym pojawia się ujemne napięcie działa
tylko przy podłączonej antenie. Normalnie w skrajnym położeniu
potencjometru jest niewielkie dodatnie.
>> W takim położeniu suwaka P2 razem z R10 tworzą największą rezystancję
>> pomiędzy kolektorem T3 a bazą T1. Może po prostu powinienem dać większy R10?
>
>
> Wydaje mi sie ze nie.
Fakt - już sprawdziłem 3,6k i 47k - bez różnicy.
http://home.kpn.nl/a.van.waarde/id11.htm
Schemat prawie ten sam. Inny jest sposób sprzężenia z anteną i obwody
wejściowe, różnią się także wartości niektórych elementów (chociaż po
części może to wynikać z innego pasma, zastosowania innych tranzystorów
itp.). Zastawia mnie jednak inna sprawa. Tutaj potencjometr regulujący
oscylację ma 2,2k (nie 1k jak w projekcie z MT) oraz jest połączony z
bazą T1 za pomocą kondensator 0,22uF (a nie 330pF).
Jest zdjęcie - ktoś to więc wykonał w praktyce. Tak więc teraz tylko
pozostaje szukać usterki w moim egzemplarzu. ;)
- Dodałem kondensator 100uF między 2 nóżkę UL1436 a masę (usuwanie
tętnień sieci - urządzenie zasilane z sieci, ale w innej konstrukcji
takie rozwiązanie pomogło uniknąć wzbudzeń, więc spróbowałem - główny
problem nie został jednak wyeliminowany).
- Przyszło mi do głowy wymienienie 100nF kondensatora łączącego suwak
potencjometru regulacji głośności z wejściem wzmacniacza m.cz. - zawsze
spotykałem się tam z C > kilka uF. Również nie pojawiła się zmiana, ale
zaobserwowałem dziwną rzecz.
Mianowicie postanowiłem sprawdzić jak będzie sie zachowywał układ bez
kondensatora łączącego część w.cz. i detektor z wejściem wzm m.cz.
Okazało się, że pomimo tego w pewnym momencie słyszę wzbudzenia w
głośniku. Co więcej - były one słyszalne (co prawda cicho) nawet po
zdjęciu zasilania z 14 nóżki UL1496!
Nie wiem, może w układzie występują jakieś dodatkowe sprzężenia, poza
tym przewidzianym, regulowanym za pomocą P2? Może gdzieś zasilanie
powinno się puścić przez dławik?
Bo przeciez MT tego nie wymyslil, tylko przekopiowal.
Wczesniej bylo jeszcze w Re.
J.
Akurat 47k to juz powinno miec wplyw.
Na bazie T3 jest ok 1.6V, prad emitera ~1mA, przy 4kohm w kolektorze
mamy prawidlowy punkt pracy, a przy 47k bedzie zablokowany w stanie
otwartym.
J.
> Akurat 47k to juz powinno miec wplyw.
Pomyłka. Miało być 4,7k. Tak daleko nie chciałem iść.
> Bo przeciez MT tego nie wymyslil, tylko przekopiowal.
> Wczesniej bylo jeszcze w Re.
Pamiętasz może w którym mniej-więcej numerze? Mam w swojej domowej
biblioteczce parę roczników RE z lat osiemdziesiątych i
dziewięćdziesiątych. Jeśli nawet tego konkretnego by nie było, to
zajrzałbym do biblioteki. Może konfrontacja z tamtym projektem
pozwoliłaby coś uchwycić...
wstepnie mi sie kojarzy ze 81 do 84.
>Mo�e konfrontacja z tamtym projektem pozwoli�aby co� uchwyci�...
Ale tam zdjec nie bylo. Czysty przedruk.
Wsadz wieksze kondensatory, podlacz pod karte dzwiekowa, przemierz na
10kHz, zobaczy sie co to potrafi :-)
J.
> Wsadz wieksze kondensatory, podlacz pod karte dzwiekowa, przemierz na
> 10kHz, zobaczy sie co to potrafi :-)
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem. Które kondensatory mam wymienić?
Podpiąć w którym punkcie? Przed czy po UL1496?
I jak rozumiem potem sprawdzić co pokazuje w Spectrum Lab?
Przestroic na powiedzmy 8kHz - zeby sie dobrze mierzylo karta
dzwiekowa.
No chyba ze masz inny wobulator.
Wiec w pierwszek kolejnosci C4 i C6, potem C2 i C5, a potem moze
jeszcze C3, C7, C8 i C9,
> Podpiąć w którym punkcie? Przed czy po UL1496?
Przed, a moze nawet zaraz za C8, odlaczajac detektor - zmierzy sie
amplitude sygnalu.
A wyjscie oczywiscie zamiast anteny, przez solidny dzielnik.
> I jak rozumiem potem sprawdzić co pokazuje w Spectrum Lab?
Moze sie nada - myslalem o czyms co nasladuje klasyczny wobulator,
a nie przez FFT.
Czy w ogole ten uklad wykaze jakies duze wzmocnienie dla wybranej
czestotliwosci.
J.
Nie. To było radyjko na 227kHz, AM, Warszawa I.
Pamiętam tylko że na UL1321.
--
Desoft
>> Mówimy o tej konstrukcji?
>> http://mlodytechnik.pl/archiwum/83-Nw-06-Mikroodbiornik.pdf
>
> Nie. To było radyjko na 227kHz, AM, Warszawa I.
> Pamiętam tylko że na UL1321.
To przecież wszystko się zgadza. ;)
> Nie. To było radyjko na 227kHz, AM, Warszawa I.
> Pamiętam tylko że na UL1321.
Właśnie skleciłem to radyjko na UL1321 wedle opisu z MT na płytce
montażowej (efekt wieczornej nudy). Co mogę powiedzieć? Zaniemówiłem. ;)
Na wkładce W-66 dźwięk jest czysty i głośny. Siedzę właśnie jakieś dwa
metry od niego i wyraźnie słyszę słowa spikera.
Efekty zauważalnie lepsze niż w przypadku późniejszej konstrukcji na
UL1111 z tego samego czasopisma. Zwłaszcza, że tym razem zastosowałem
krótszy pręt ferrytowy - tylko 4cm.
Nie ma co - jutro wytrawię mu płytkę i poszukam jakiegoś pudełeczka. ;)
ale lepiej, gdy będzie germanowa.
Artur(m)