alojzy nieborak <
alojzy....@gmail.com> wrote:
>> Tak, DiodeGoneWild też nie. To mnie ośmieliło :)
>
> Mniej irytujący niż lektor AI.
On w ogóle nie jest irytujący. Jest uroczy :)
Ale przede wszystkim treść ma ciekawą i zazwyczaj pasującą do moich
zainteresowań (zazwyczaj, bo oglądanie budowy transformatora chińskiej
ładowarki w setnej odsłonie już mnie nie bawi).
Mam kilka takich kanałów, które pochłaniam w całości. Z technicznych to
Diode Gone Wild, Big Clive, ElectroBOOM, Technology Connections.
> Wszystko co słyszę z lektorem AI klikam łapkę w dół dla zasady.
Przyjdą czasy, że nie damy rady odróżnić...
Z drugiej strony jak ktoś ma wyjątkowo kiepski głos (albo wadę wymowy,
albo po prostu kompleksy), a ma coś ciekawego do przekazania, to może
lepiej, żeby używał lektora AI, niż żeby nie nagrywał filmu wcale?
Wracając do tematu. Obejrzałem ten film o tym procesorze. Niesamowite, i w
zasadzie niesamowicie proste i logiczne rozwiązanie, choć nie wiem,
dlaczego użyli układów czasowych a nie tego rozwiązania z req/ack. Ono
wydaje się być bardziej uniwersalne. Pewnie jakieś względy praktyczne,
może musieliby użyć więcej układów scalonych, albo te problemy z timingiem
(może i tak musieliby opóźnić sygnał req, żeby mieć pewność, że wszystko
się rozpropagowało tam, gdzie miało?)...
Ogólnie to niesamowity kawał inżynierii. Choć pewnie np. obecne MCU (nie
mówię o topowych procesorach, bo to wiadomo) są daleko bardziej
skomplikowane, tylko tego nie widzimy, bo jest to zamknięte gdzieś w
kawałku krzemu i nikt o tym nie opowiada w takich szczegółach.
Ale że za PRLu się dało...
--
Po upojnej nocy ze słonicą, mrówek ledwo żywy kładzie się pod drzewem.
Podchodzi do niego kolega.
- Cos taki wypompowany?
- Tak to jest, gdy chce się dogodzić ukochanej : buzi, dupci, buzi,
dupci, a kilometry lecą...