Najpierw podłączyłem dekoder do tego tunera. Licznik częstotliwości do
C12. Dobrałem wartość tego kondensatora tak, żeby dało się ustawić
częstotliwość w okolicy 228kHz za pomocą P1. Na początku częstotliwość
dość mocno skakała i nie dało się jej idealnie ustawić na 228kHz.
Włożyłem w podstawkę inny egzemplarz UL1261 i od razu na wyświetlaczu
pojawiło się ładne 228000 Hz.
Dioda jednak jak się nie świeciła, tak się nie świeci. Do wyjścia
dekodera podłączyłem zwykłe słuchawki. Układ posiada płynną regulację
między mono i stereo. Kiedy kręcę ośką P2 w stronę plusa zasilania mam
nieodparte wrażenie, że pojawia się coś jakby efekt stereo (jednak dioda
nie świeci). Jednocześnie w tle pojawia się niewielki szum. Po skręceniu
s stronę masy dźwięk robi się "płaski" ale szum znika.
Podłączyłem teraz dekoder do superheterodyny FM wg MT 12/1984 (biorąc
sygnał MPX z 12 pinu UL1244). Ściszam do zera sygnał w głośniku mono,
dźwięk w słuchawkach mam cały czas. Efekt jak powyżej - ośka P2 w stronę
zasilania - mam wrażenie, że pojawia się stereo (wraz z niewielkim
szumem) ale dioda nie świeci. Przedłużyłem antenę do jakichś dwóch
metrów powieszonego pionowo kabla - to samo. Może więc sygnał jest za
słaby i potrzebuję jakiejś zewnętrznej anteny? A może jakiś inny błąd
tkwi gdzieś w układzie dekodera?
Aby napewno o ten układ chodzi ?
G.B.
1621
> (http://www.mt.com.pl/archiwum/85-Nw-05-Stereodekoder.pdf).
> Włożyłem w podstawkę inny egzemplarz UL1261 i od razu na
> wyświetlaczu
> pojawiło się ładne 228000 Hz.
A co bez podlaczenia glowicy ?
Bo pierwszy test - czy dochodzi pilot 19kHz.
Jesli bez glowicy czestotliwosc nie jest dokladnie 228000, a po
dolaczeniu zaskakuje - jest pilot i uklad go widzi.
Jesli nie - podlaczylbym 19kHz z generatora i zobaczyl co sie wtedy
dzieje.
A tak w ogole to poszukalbym opisu (to chyba jest TCA4500).
Co robia nogi 7 i 11, bo oni chyba cos przekombinowali
> Dioda jednak jak się nie świeciła, tak się nie świeci. Do wyjścia
> dekodera podłączyłem zwykłe słuchawki. Układ posiada płynną
> regulację
> między mono i stereo. Kiedy kręcę ośką P2 w stronę plusa
> zasilania mam
> nieodparte wrażenie, że pojawia się coś jakby efekt stereo
> (jednak dioda
> nie świeci). Jednocześnie w tle pojawia się niewielki szum. Po
> skręceniu
> s stronę masy dźwięk robi się "płaski" ale szum znika.
Ta plaskosc moze wynikac z samego szumu.
Bo ostatnia rzecz - jeszcze musisz miec odpowiednio zestrojony tor
radiowy, zeby pasmo przenoszenia siegalo 60kHz.
J.
> A co bez podlaczenia glowicy ?
> Bo pierwszy test - czy dochodzi pilot 19kHz.
> Jesli bez glowicy czestotliwosc nie jest dokladnie 228000, a po
> dolaczeniu zaskakuje - jest pilot i uklad go widzi.
Sprawdzę później jak zachowuje się przy odłączonej głowicy.
Natomiast po odstrojeniu od stacji (między stacjami) faktycznie
częstotliwość zmienia się i nie wynosi dokładnie 228 kHz.
> A tak w ogole to poszukalbym opisu (to chyba jest TCA4500).
> Co robia nogi 7 i 11, bo oni chyba cos przekombinowali
Zgodnie z kartą katalogową:
7 - wyjście sterujące lampką sygnalizacyjną.
11 - Wyjście 19kHz oraz wejście automatycznej regulacji separacji kanałów.
> Ta plaskosc moze wynikac z samego szumu.
Przez "płaskość" miałem na myśli raczej zwykłe mono. Przynajmniej przy
jednej piosence trafiłem na ewidentny efekt dźwięku wędrującego między
prawą i lewą słuchawkę. Czyli coś ze stereo łapało... To był najbardziej
jaskrawy przykład efektu stereo na jaki się natknąłem, więc zaraz go
zauważyłem.
> Bo ostatnia rzecz - jeszcze musisz miec odpowiednio zestrojony tor
> radiowy, zeby pasmo przenoszenia siegalo 60kHz.
Nie wiem co tam jest do strojenia. konfiguracja jest następująca:
Tuner FM: Fabryczna głowica (Gloria) --> BF194 i dwa filtry ceramiczne
10,7 MHz --> UL1200 --> przedwzmacniacz m.cz. na BC109. Jedynym
regulowanym obwodem LC jest obwód dyskryminatora.
Superheterodyna na podstawie MT 12/84: Głowica wykonana własnoręcznie na
podstawie RE 02/2000 (NE612 i UL1202, na wyjściu filterek 7x7) --> filtr
ceramiczny 10,7MHz --> BF194 --> Dwuobwodowy filtr LC L-9 --> UL1244 -->
UL1498. Sygnał MPX wzięty z wyjścia 12 scalaka (zgodnie z opisem w
artykule dotyczącym samego dekodera stereo) a więc niezależnie od
monofonicznego wyjścia m.cz. Też nie ma tu zbyt wielu rzeczy do
strojenia - filtry LC w głowicy i w torze p.cz. zestroiłem na max
sygnału prowizoryczną sondą i multimetrem.
> Jesli nie - podlaczylbym 19kHz z generatora i zobaczyl co sie wtedy dzieje.
Wykonałem jeszcze jedną próbę - tym razem na TYM DRUGIM dekoderze,
zbudowanym na płytce tunera FM (MT z 1986 roku). Ten zachowuje się nieco
inaczej. W słuchawkach mam o wiele słabszy sygnał, ale to zapewne wynika
z braku tranzystorowych przedwzmacniaczy na wyjściach.
Bardziej zastanawia mnie inna kwestia - licznik częstotliwości
podłączony do pinu 15 UL1621 przez C=33pF pokazuje skaczącą
częstotliwość w zakresie około 60kHz-100kHz. Regulacja potencjometrem
zdaje się nie robić żadnej różnicy, podobnie jak wymiana kondensatora
C23 z 200pF na 120pF.
Sprawdziłem wszystkie połączenia - wydają się być w porządku. Nie jest
to też raczej wina scalaka, bo sprawdziłem kilka egzemplarzy (w tym
również ten, który "jako-tako" zaskoczył w drugim dekoderze).
Mam rozumieć, że po podaniu na wejście sygnału 19kHz z prostego
generatorka sterowanego obwodem RC licznik częstotliwości powinien
pokazać 228kHz na pinie 15 i wówczas problemu powinienem szukać po
stronie części radiowej i przedwzmacniacza m.cz.?
Jeszcze jedno przyszło mi na myśl. Jak powinien się zachować wzmacniacz
głośnikowy (UL1498 albo LM386 na przykład) gdyby podać na jego wejście
sygnał MPX? Bo przypomniałem sobie, że podczas pierwszych testów części
radiowej dało się w ten sposób wygodnie, z dość dobrą jakością słuchać
audycji w mono.
Przypomnia�e� mi moje m�odzie�cze lata ;-). W 3 klasie
technikum zbudowa�em tuner stereo na bazie schematu OR
Merkury. Wtedy (ok. 1985-6 roku) zmieniali OIRT na CCIR i na
dodatek musia�em przestroi� posiadan� GFE 105 :-). Szko�a
by�a dobrze wyposa�ona (TME w Szczecinie) dlatego mia�em
dost�p do wobuloskopu i innych przyrz�d�w :-). O dziwo tuner
(tzn. tor p.cz/m.cz.) zacz�� pracowa� natychmiast po
z�o�eniu, czym mnie zaszokowa�! I powiem wi�cej, pracowa�
nawet po wykr�ceniu rdzenia z kt�rej� ceweczki do strojenia
:-). Przez sentyment do dziďż˝ stoi u mnie w biurze i nadal
gra :-)
Ech, to by�y czasy.... I granat by�, i karabin pod r�k�....
A może chcesz mój stworzony ćwierć wieku temu? Cały czas
jest sprawny, ewentualnie można go lekko podstroić :-).
Oddam w dobre ręce, mimo sentymentu ;-). Co prawda nie na
1621 a na MC 1310, ale zawsze...
> Podłączyłem teraz dekoder do superheterodyny FM wg MT 12/1984 (biorąc
> sygnał MPX z 12 pinu UL1244). Ściszam do zera sygnał w głośniku mono,
> dźwięk w słuchawkach mam cały czas. Efekt jak powyżej - ośka P2 w stronę
> zasilania - mam wrażenie, że pojawia się stereo (wraz z niewielkim
> szumem) ale dioda nie świeci. Przedłużyłem antenę do jakichś dwóch
> metrów powieszonego pionowo kabla - to samo. Może więc sygnał jest za
> słaby i potrzebuję jakiejś zewnętrznej anteny? A może jakiś inny błąd
> tkwi gdzieś w układzie dekodera?
Schemat dekodera powinien być dobry - zrobiłem go "w tamtych
czasach", i, o ile pamiętam, po podłączeniu do wyjścia p.cz. radia
"Lena" (po opisanej w artykule zmianie w filtrze wyjściowym) układ
ruszył od razu.
Musiało tak być, bo nie miałem ani wiedzy, ani przyrządów, aby go
modyfikować lub stroić :-).
Pamiętam, że "zaskakiwanie" stereo było dość wyraźne po dostrojeniu
odbiornika, a mimo silnego sygnału z nadajnika w trybie stereo
znacznie wzrastał poziom szumów.
Pozdrawiam
--
Artur Stachura
A ja w pierwszych latach technikum przerobiłem sprezentowany mi magnetofon
monofoniczny kasetowy MK125 Kasprzaka na stereofoniczny.
Rodzice mieli Amatora Stereo, a nocami w stereo na UKF'ie puszczali nowości
z muzyki Italo Disko itp. Wystarczyło właczyć nagrywanie :)
No i mi żal było że to tylko mono.
Wybebeszyłem wszystko z magnetofonu, zdobyłem głowicę stereo a elektronikę
zrobiłem na nowej płytce drukowanej na podstawie kaseciaka dużej wieży
Diory. Nie pamiętam modelu. Był z Dolby B, ale kość dostać to sztuka więc
zrobiłem bez. Zamiast głośnika dwa wskaźniki wychyłowe i potencjometry
poziomu nagrywania.
Ale był czad jak to uruchomiłem i nawet działało (choć po drodze schody bo
błedy w schematach miał Re).
A potem się zachód rozsypał i pełno sprzętu zaczęto przywozić zza
zachodniego muru i zaczęła się era CD, przenośnych bumboxów itp :)
Pozdrawiam.
--
Irokez
> Pamiętam, że "zaskakiwanie" stereo było dość wyraźne po dostrojeniu
> odbiornika, a mimo silnego sygnału z nadajnika w trybie stereo
> znacznie wzrastał poziom szumów.
To by się zgadzało. Po skręceniu osi P2 w stronę plusa zasilania
(włączenie stereo) słychać wzrost poziomu szumów. W ustawieniu mono są
one praktycznie niesłyszalne, oczywiście przy założeniu, że radio
odbiera dostatecznie silną stację.
Coś "zaskakuje" z całą pewnością - brzmienie wyraźnie zmienia się po
przełączeniu na stereo, słyszałem też efekt dźwięku wędrującego z jednej
słuchawki do drugiej. No i jeszcze dochodzi do tego kwestia prawidłowej
częstotliwości (228 kHz) na C12 (nie mam niestety możliwości sprawdzenia
przebiegu oscyloskopem).
No i mam. W trakcie pisania tej wiadomości zajrzałem jeszcze raz do
artykułu z MT i zacząłem analizować schemat element po elemencie w
kluczowych miejscach porównując go ze schematem montażowym i moją
płytką. Po raz kolejny okazało się, że drobna pomyłka może narobić
problemów. Wszystko od początku działało jak należy - po prostu dioda
LED została narysowana na schemacie montażowym w złej polaryzacji. ;)
Sprawa dekodera z drugiego projektu (tuner z 1986 roku) nie jest już tak
oczywista. Sprawdziłem wszystkie połączenia, stwierdziłem brak
odpowiedniej częstotliwości na pinie 15 scalaka, przetestowałem kilka
różnych jego egzemplarzy. Może po prostu część radiowa nie dostarcza mu
tego, czego potrzebuje?
> roku) zmieniali OIRT na CCIR i na dodatek musiałem przestroić
> posiadaną GFE 105 :-).
A przypadkiem przejście z OIRT na CCIR nie miało miejsca trochę później,
tak pod koniec lat dziewięćdziesiątych? Dość dobrze pamiętam starsze
odbiorniki, które kiedyś odbierały stacje na UKF, a potem przestały. :)
> O dziwo tuner (tzn. tor p.cz/m.cz.) zaczął pracować natychmiast po
> złożeniu, czym mnie zaszokował! I powiem więcej, pracował nawet po
> wykręceniu rdzenia z którejś ceweczki do strojenia :-).
Mnie to jakoś specjalnie nie dziwi. Skleciłem już kilka radiofonicznych
odbiorników superheterodynowych na UKF (w tym jeden z nich łącznie z
głowicą) i jeśli mamy w torze torze p.cz. jakiś filtr ceramiczny, to już
nam bardzo ułatwia sprawę. Jeśli po drodze znajduje się jakiś filtr LC,
to przecież istnieje możliwość, że nawet niedostrojony przepuści jakiś
mocniejszy sygnał. A w przypadku cewki dyskryminatora, to z moich
doświadczeń wynika, że można nią kręcić dość mocno i ciągle będziemy
słyszeć audycję. Zero FM ustawiałem na wskazanie woltomierza albo za
pomocą wskaźnika złożonego z dwóch LED-ów, ale i tak nie byłem w stanie
usłyszeć różnicy między właściwym ustawieniem a nieco odstrojonym. Przy
czym ja nigdy nie miałem słuchu muzycznego. ;)
Nie wierz nigdy kob^W schematowi montażowemu :-)
(zwłaszcza w publikacjach z czasów, kiedy wszystko rysowano odręcznie)
> Sprawa dekodera z drugiego projektu (tuner z 1986 roku) nie jest już tak
> oczywista. Sprawdziłem wszystkie połączenia, stwierdziłem brak
> odpowiedniej częstotliwości na pinie 15 scalaka, przetestowałem kilka
> różnych jego egzemplarzy. Może po prostu część radiowa nie dostarcza mu
> tego, czego potrzebuje?
To może wepnij ten dekoder do jakiegoś sprawdzonego radia... i dla
sprawdzenia w drugą stronę - wyjście Twojego tunera do stereodekodera w
fabrycznym radiu.
Pozdrawiam
--
Artur Stachura
Tak czytam dzisiaj po kolei i tez mi się taki wniosek nasunął, że stereo działa,
tylko dioda nie :).
--
Pozdr
EM
K.
Możliwe że wyłączenie OIRT nastąpiło później, ale na pewno
transmisję CCIR rozpoczęto już wtedy. Po szkole nie miałbym
już dostępu do przyrządów i nie przestroiłbym głowicy :-).
Zresztą sama GFE 105 była bardzo wdzięczną głowicą. Pewnie
równoległa transmisja biegła przez parę lat...
> jeśli mamy w torze torze p.cz. jakiś filtr ceramiczny, to
> już
> nam bardzo ułatwia sprawę.
Dokładnie tak było :-)
> Jeśli po drodze znajduje się jakiś filtr LC,
> to przecież istnieje możliwość, że nawet niedostrojony
> przepuści jakiś
> mocniejszy sygnał. A w przypadku cewki dyskryminatora, to
> z moich
> doświadczeń wynika, że można nią kręcić dość mocno i
> ciągle będziemy
> słyszeć audycję.
Ba, ja nawet kiedyś wykręciłem rdzeń i z filtra, i z cewki.
Dalej działało, i to stereofonicznie :-))
> Mo�liwe �e wy��czenie OIRT nast�pi�o p�niej, ale na pewno
> transmisj� CCIR rozpocz�to ju� wtedy.
Ca�kiem mo�liwe. Pami�tam, �e kiedy� widzia�em ju� kilka odbiornik�w
kupionych w latach dziewi��dziesi�tych, kt�re mia�y bardzo szeroki
zakres UKF - od 65 MHz do 108 MHz. Ale to raczej gdzieďż˝ pod koniec lat
dziewi��dziesi�tych, albo na pocz�tku XXI wieku rozpocz�a si� akcja
wymiany odbiornik�w. Mi�dzy innymi starsi cz�onkowie najbli�szej rodziny
sprawili sobie w�wczas nowoczesne, "plastikowe" radio, bo stare Diory
przesta�y odbiera�.
> Po szkole nie mia�bym ju� dost�pu do przyrz�d�w i nie przestroi�bym
> g�owicy :-).
Bardziej zaawansowane przyrz�dy mocno spraw� u�atwiaj�, ale moim zdaniem
nie s� absolutnie niezb�dne o ile dysponujemy zestrojonym torem p.cz. (a
za taki uzna� mo�na tor na filtrach ceramicznych). Sam kilka prostych
g�owic skleci�em i wst�pnie zestroi�em "na s�uch" kr�c�c trymerami i
�ciskaj�c cewki. Przy czym ja mam o tyle dobr� sytuacj�, �e mieszkaj�c w
pobli�u du�ego miasta mam w pa�mie sporo mocniejszych stacji - na
podstawie ich wykazu mo�emy si� zorientowa� kt�r� jego cz�� aktualnie
odbieramy.
Dla u�atwienia potem zbudowa�em prosty generator sygna�owy FM sterowany
sygna�em 1kHz (opis je�li si� nie myl� te� pochodzi z "M�odego
Technika"). Przy ustawianiu cz�stotliwo�ci posi�kowa�em si� Noki� n800
(tablet internetowy z funkcjďż˝ radia FM).
Nie s�dz�, �eby ci wszyscy domoro�li elektronicy, niegdy� masowo
serwisuj�cy sprz�t elektroniczny w mniejszych miejscowo�ciach zawsze
dysponowali kompletem sprz�tu pomiarowego. Chocia� oczywi�cie pozwala on
wycisn�� maksimum ze strojonego urz�dzenia.
Pierwsze masowe uruchomienia nadajnikow CCIR w Polsce datuje sie na
okres '94-97 (bralem w tym udzial). Do roku bodajze '92 nie bylo
zadnych polskich stacji w tym pasmie nadajacych oficjalnie regularny
program.
W '85-86 to w Szczecinie Niemieckich lub innych zagranicznych mozna
bylo sluchac w pasmie CCIR.
> Pierwsze masowe uruchomienia nadajnikow CCIR w Polsce datuje sie na
> okres '94-97 (bralem w tym udzial). Do roku bodajze '92 nie bylo
> zadnych polskich stacji w tym pasmie nadajacych oficjalnie regularny
> program.
Semioficjalnie było Radio Wrocław na 102 MHz od połowy lat 70tych.
Przynajmniej w Opolu odbierałem.
> W '85-86 to w Szczecinie Niemieckich lub innych zagranicznych mozna
> bylo sluchac w pasmie CCIR.
No bo NRDowo przyjęło UKF na paśmie CCIR.
A w Rosji Putinowskiej chyba dalej nadają na OIRT, dodatkowo do CCIR.
Przynajmniej w 2007 jeszcze stacje były.
Waldek
--
My jsme Borgové. Sklopte štíty a vzdejte se. Odpor je marný.
Widać jednak były, przynajmniej w Szczecinie. Możliwe że nie
były to jeszcze wtedy stacje "państwowe" PR tylko jakieś
lokalne, w tunerze zainstalowałem dwie głowice i
przełącznik. A pewien tego jestem z powodu takiego, że po
prostu po szkole zawiesiłem zabawę z elektroniką :-). A
tuner zbudowałem NA PEWNO będąc w 3 klasie TME, czyli
1986-87. W sumie myślę że też możesz mieć rację, ponieważ
gdyby PR nadawało już też na CCIR to nie miałbym powodu
montować drugiej głowicy...
> W '85-86 to w Szczecinie Niemieckich lub innych
> zagranicznych mozna
> bylo sluchac w pasmie CCIR.
To można było zawsze, ale nie był to, przynajmniej dla mnie,
powód do przestrajania głowicy :-)
Do 1990 roku czyli do chwili pojawienia sie pierwszej prywatnej
rozglosni bylo tylko Polskie Radio. Nie wiem co to nadawalo w
Szczecinie ale nie ma sladow takich nadajnikow w zapiskach. Chyba ze
piraci albo w celach "naukowych"
> To może wepnij ten dekoder do jakiegoś sprawdzonego radia... i dla
> sprawdzenia w drugą stronę - wyjście Twojego tunera do stereodekodera w
> fabrycznym radiu.
W drugą stronę już sprawdziłem - opisywany wcześniej dekoder na osobnej
płytce pracuje prawidłowo. Przy czym dysponuje on jeszcze dwustopniowym
przedwzmacniaczem tranzystorowym. Ten w tunerze jest sterowany
bezpośrednio z BC109C znajdującego się zaraz za UL1200. Zawsze jest więc
możliwość, iż amplituda sygnału jest za mała (chociaż przecież
identyczne rozwiązanie konstrukcyjne sprawdzało się w innych
egzemplarzach tego tunera o których wiem, że ktoś je wykonał).
Przyszła mi do głowy jeszcze jedna kwestia, gdy porównywałem obydwa
schematy. Ktoś mógłby rzucić okiem?
http://www.mt.com.pl/archiwum/85-Nw-05-Stereodekoder.pdf
http://www.mt.com.pl/archiwum/86-Nw-08-Programowany_tuner_FM.pdf
W pierwszym przypadku pin 11 scalaka jest połączony przez diodę z
potencjometrem, praca w trybie mono lub stereo zależy od umiejscowienia
suwaka po stronie masy lub plusa zasilania. W drugim (tuner) pin 11 wisi
w powietrzu - nie jest połączony ani z masą, ani z plusem zasilania. Czy
tutaj może leżeć źródło problemu?
---
pozdrawiam
abrakadabra
Na schemacie aplikacyjnym UL1621 pin 11 jest oznaczony jako "wyj�cie
19kHz oraz wej�cie automatycznej regulacji separacji kana��w" i wisi
"w powietrzu".
W ksi��ce T.Masewicza "Radioelektronika dla praktyk�w" jest dok�adny
opis dzia�ania UL1621; pisze tam: "Blok 13 (na schemacie blokowym)
umo�liwia p�ynn� regulacj� separacji kana��w zale�nie od warto�ci
napi�cia sta�ego na ko�c�wce 11 uk�adu scalonego. Ma to du�e
znaczenie przy odbiorze s�abych sygna��w."
Jednak na schemacie aplikacyjnym w tej�e ksi��ce pin 11 te� jest
niepod��czony.
Ja bym 11 pod��czy� przez dzielnik napi�cia na potencjometrze (z
redukcj� pr�du do paru mA) i popr�bowa� kr�ci�...
Powodzenia
--
Artur Stachura
> W pierwszym przypadku pin 11 scalaka jest połączony przez diodę z
> potencjometrem, praca w trybie mono lub stereo zależy od umiejscowienia
> suwaka po stronie masy lub plusa zasilania. W drugim (tuner) pin 11 wisi
> w powietrzu - nie jest połączony ani z masą, ani z plusem zasilania. Czy
> tutaj może leżeć źródło problemu?
Do prób zostaw 11 nóżką nigdzie nie podłączoną.
Nie mierz też nigdy częstotliwości 228kHz na 15 nóżce tylko już podzielonej
wyjściowej 19000Hz na wskazanej 11. Na tej nóżce przebieg jest dość mocno
przekombinowany i czasami niektóre mierniki mogą łapać odczyt na którejś z
harmonicznych 19kHz. Np wskaże 38kHz albo 76kHz. Do 11 nóżki należy się
podłączać przez jak najmniejszą pojemność szeregową zapewniającą stabilny
odczyt - jak najmniej wtedy rozstrajamy obwody VCO. Nie ma w samej kości
porządnych wtórników emiterowych, które odseparują nasze ustrojstwa
pomiarowe od samego generatora tak aby kość była niewrażliwa na to co
podłączamy do nóżki 11 (do skrajnego zwarcia do masy włącznie).
Należy też zwrócić uwagę na rozstrajające działanie samej pojemności
przewodu koncentrycznego sondy pomiarowej miernika częstotliwości. Często
samo wpięcie się pomiarem powoduje powstanie dużego przesłuchu między
kanałami - prosta pętla PLL nie umie wtedy sobie poradzić ze zgraniem fazy
lokalnego VCO z sygnałem pilota 19kHz stacji radiowej i przesłuchy na dzień
dobry bardzo poważne. Zwróć uwagę też czy przed stereodekoderem nie masz
przypadkiem kondensatora deemfazy, który obcina ostro sygnały powyżej
20kHz - dioda stereo w takim przypadku w stereodekoderze się będzie pięknie
świecić a sygnał na wyjściu będziesz mieć mono, bo zabraknie górnego pasma,
które niesie informację różnicowe o kanałach.
W typowym układzie mono na wyjściu demodulatora masz z reguł do masy
pojemność od kilku nF do 10nF. W odbiornikach stereo za demodulatorem (np.
UL1200) masz podłączoną równoległą pojemność względem masy nie
przekraczającą z reguły 100pF - patrz AWS303, AWS307 - 68pF
Jako punkt odniesienia weź schemat amplitunera diora Tosca AWS-303 - tutaj
UL1621 chodzi żyleta od lat, separacja między kanałami praktycznie po
optymalizacji nie odbiega od współczesnych stereodekoderów.
11 nóżka jest wykorzystywana do automatycznej regulacji efektu stereo - przy
odpowiednim połączeniu tej nóżki z sygnałem otrzymywanym na 13 nóżce UL1200
uzyskasz w zależności od mocy sygnału z anteny zmniejszenie szumów w stereo
kosztem pogorszenia efektu stereo. Osobiście nigdy nie używałem w tej
konfiguracji nóżki 11 UL1621 (TCA4500) co powoduje max separację w
dekodowaniu między kanałem L i R.
Oscylator w UL1621 pracuje non stop bez względu czy UL1621 dostaje
jakikolwiek sygnał na wejście m.cz. czy wejście wisi w powietrzu. Oscylator
przestaje generować 228kHz gdy zewrzesz 9 nóżkę do masy - w ten sposób w
tosce wyłącza się tryb stereo. Przy braku sygnału MPX oscylator na 11 nóżce
wypluwa coś w okolicy 19kHz (zależne od ustawienia podkówki oscylatora), po
wykryciu MPX i zaskoku pętli PLL w steredekoderze powinno na 11 nóżce
pojawić się piękne 19000Hz. Niektóre stacje mają rozstrojone generatory
kwarcowe w stereo-koderach i czasami ich pilot to np. 19004Hz i do takiej
też częstotliwości ustawi się wtedy automatycznie UL1621.
Z mojego punktu widzenia UL1621 to bardzo przyjemna, poczciwa mimo, że
wiekowa kostka
Przy jej zrozumieniu w roli stereodekodera chodzi wyśmienicie.
Do prób dobrze jest sobie sklecić stereo-koder i odsłuchiwać w UL1621 swój
własny sygnał MPX, bo niektóre stacje system nadawania mają poniżej
wszelakich słyszalnych norm.
Mam gdzieś kilka materiałów o tym dekoderze co i jak ustawiać i czego
przestrzegać aby wydusić z niego jak najwięcej i jak najlepsze sygnały
wyjściowe uzyskać, max separację między kanałami, najmniejsze
zniekształcenia nieliniowe i największą stałość generatora VCO.
Jak jesteś zainteresowany to daj cynk na priv to Ci podeślę.
> Nie mierz te� nigdy cz�stotliwo�ci 228kHz na 15 n�ce tylko ju�
> podzielonej wyj�ciowej 19000Hz na wskazanej 11.
No c�. Ju� przez chwil� s�dzi�em, �e namierzy�em �r�d�o problemu - na
schemacie monta�owym C15 i R15 zamieniono miejscami. Wlutowa�em jak by�
powinno ale niestety - nie zasz�a �adna zmienia.
Przetestowa�em poza tym kilka kolejnych egzemplarzy UL1621 - zawsze to samo.
Cz�stotliwo�� na n�ce 11, mierzona przez C=33pF wynosi zmienia si�
podczas kr�cenia potencjometrem RN2. Przez jakie� p� obrotu wynosi
kilkadzisi�t Hz, potem wzrasta do kilku MHz (ale ca�y czas skacze).
> W typowym uk�adzie mono na wyj�ciu demodulatora masz z regu� do masy
> pojemno�� od kilku nF do 10nF. W odbiornikach stereo za demodulatorem
> (np. UL1200) masz pod��czon� r�wnoleg�� pojemno�� wzgl�dem masy nie
> przekraczaj�c� z regu�y 100pF - patrz AWS303, AWS307
Na wyj�ciu UL1200 mam kondensator 100pF do masy, dalej (szeregowo) do
wej�cia przedwzmacniacza BC109C rezystor 3,3k oraz elektrolit 2,2uF.
Czyli wszystko wygl�da w porz�dku.
Biorąc pod uwagę następujące fakty:
- Sprawdzony dekoder stereo pracuje wraz z częścią radiową tunera.
- Dekoder stereo tunera nie chce pracować nawet wtedy, gdy otrzymuje
sygnał MPX z prawidłowo pracującego radia.
Można zaryzykować stwierdzenie, że coś jest nie tak z dekoderem stereo.
No właśnie, tylko co? ;)
Jeśli masz pewność co do płytki i poprawnego montażu, i sprawdzałeś
kilka egzemplarzy UL 1621, to może któryś z elementów biernych jest
niesprawny...? Nie ma tego dużo, może przelutować z nowymi
elementami?
--
Artur Stachura
> Jeśli masz pewność co do płytki i poprawnego montażu, i sprawdzałeś
> kilka egzemplarzy UL 1621, to może któryś z elementów biernych jest
> niesprawny...? Nie ma tego dużo, może przelutować z nowymi
> elementami?
Chyba ostatecznie, w przypływie desperacji (i wolnego czasu) tak zrobię.
;) Najdziwniejsze jest to, że o ile dobrze pamiętam przed montażem
pomierzyłem wszystkie elementy (właściwie zawsze je sprawdzam przed
wlutowaniem chociaż oczywiście zawsze istnieje możliwość, że coś mi umknęło.
Zbyt mała amplituda sygnału na wejściu układu chyba nie powinna być
tutaj problemem? Pytam z uwagi na fakt, iż stereodekoder opublikowany w
MT rok wcześniej miał na wejściu dwustopniowy przedwzmacniacz. Tutaj
pomiędzy UL1200 a UL1621 wstawiono jeden BC109C. Z drugiej strony już
parę razy natknąłem się na relacje ludzi, którzy złożyli ten tuner, a
sam artykuł w MT zawierał zdjęcia prototypu uruchomionego przez autora.
Tak mi sie wydaje - zasada dzialania jest prosta - jest tam generator
synchronizowany PLL do pilota.
Nie ma sygnalu - bedzie tyle ile ustawisz swobodnie, bedzie ~19kHz na
wejsciu - powinien sie dosynchronizowac.
A - i uwazaj, sygnal wyjsciowy jest zapewne bardzo slaby, nie liczony
na sluchawki 30 ohm.
>Jeszcze jedno przyszło mi na myśl. Jak powinien się zachować wzmacniacz
>głośnikowy (UL1498 albo LM386 na przykład) gdyby podać na jego wejście
>sygnał MPX? Bo przypomniałem sobie, że podczas pierwszych testów części
>radiowej dało się w ten sposób wygodnie, z dość dobrą jakością słuchać
>audycji w mono.
Dokladnie - mono.
Mimo skomplikowanego opisu, na ile rozumiem to tam sa po prostu dwa
kanaly przelaczane z czestotliwoscia 38kHz.
J.
Jeśli dobrze rozumiem dane w katalogu, pętla PLL "chwyta" już od 90mV
sygnału wejściowego.
Dla pewności możesz dolutować "na pająka" jeszcze jeden stopień
wzmocnienia.
Osobiście obstawiałbym jednak jakiegoś trywialnego "babola" w
montażu...
--
Artur Stachura