Kablówka+komputer+wieża=buczenie. Jak to rozią zać?

6 views
Skip to first unread message

Marcin Grenda

unread,
Feb 19, 1998, 9:00:00 AM2/19/98
to

Nie dawno założyli mi kablówkę.Na poczatku niby wszystko OK, ale
potem włączam wieżę i co się okazuje ni stąd ni z owąd zaczęło coś
budzeć w głośnikach.
Do wieży jest podłączony komputer i video. Do magnetowidu kablówka, a
kompuer zasilany jest z sieci przewodem razem z zerującym.
Okazało się, że aby pozbyć się szkodliwego buczenia musze odłączyc
kablówkę albo podłączyć komputer bez przewodu zerującego.
Żadna z tych alternatyw mi nie pasuje.
Czy ktoś może mi pomóc?
Czy można zastosować jakieś transformatory w.cz. do toru kablówki o
ile takowe istnieją?
Czy ktoś z was miał podobny problem?


Jaroslaw Lis

unread,
Feb 19, 1998, 9:00:00 AM2/19/98
to

Marcin Grenda <gre...@friko.onet.pl> wrote:
: Do wieży jest podłączony komputer i video. Do magnetowidu kablówka, a

: kompuer zasilany jest z sieci przewodem razem z zerującym.
: Okazało się, że aby pozbyć się szkodliwego buczenia musze odłączyc
: kablówkę albo podłączyć komputer bez przewodu zerującego.
: Żadna z tych alternatyw mi nie pasuje.
: Czy ktoś może mi pomóc?

Na poczatek odlutuj ekran przewodu od masy wtyczki i polacz przez ceramiczny
kondensator ~50-500 pF.

J.

Marcin Grenda

unread,
Feb 19, 1998, 9:00:00 AM2/19/98
to

>Na poczatek odlutuj ekran przewodu od masy wtyczki i polacz przez
ceramiczny
>kondensator ~50-500 pF.
>
>J.
Zrobiłem tak wcześniej tyle, że dałem 22 pF i były zakłócenia na
obrazie.
Teraz dałem 150 pF i odrazu lepiej choć, na niektórych programach
pojawia się mora, występuje to w różnych częściach pasma.
Poeksperymentowałem jeszcze z różnymi wartościami pojemności aż do
1uF, ale w efekcie pojemność 150pF okazała się najlepsza, tj. były
najmniejsze zakłócenia.
Myślę, że aby je zlikwidować trzeba by dopasować impedancję bo chyba
uległa zmianie po dołożeniu tego kondensatora.
Być może po masie przychodzi tętnienie sieci od urządzeń telewizji
kablowej, ale jak je zlikwidować całkowicie tego nie wiem.
Jak byś mógł jeszcze coś poradzić to czekam.


Jaroslaw Rospond

unread,
Feb 19, 1998, 9:00:00 AM2/19/98
to

On Thu, 19 Feb 1998 01:54:14 +0100, "Marcin Grenda"
<gre...@friko.onet.pl> wrote:

>Nie dawno założyli mi kablówkę.Na poczatku niby wszystko OK, ale
>potem włączam wieżę i co się okazuje ni stąd ni z owąd zaczęło coś
>budzeć w głośnikach.

>Do wieży jest podłączony komputer i video. Do magnetowidu kablówka, a
>kompuer zasilany jest z sieci przewodem razem z zerującym.
>Okazało się, że aby pozbyć się szkodliwego buczenia musze odłączyc
>kablówkę albo podłączyć komputer bez przewodu zerującego.
>Żadna z tych alternatyw mi nie pasuje.
>Czy ktoś może mi pomóc?

>Czy można zastosować jakieś transformatory w.cz. do toru kablówki o
>ile takowe istnieją?
>Czy ktoś z was miał podobny problem?

To normalne. Buczenie jest zwiazane z pradem wyrownawczym
kablowka-zerowanie.
Najprosciej pozbyc sie tego wlaczajac pomiedzy kablowke
a reszte kondensatory rzedu kilkuset pF. Musisz odseparowac
zarowno ekran jak i zyle wewnetrzna.
Nie jest to rozwiazanie profesjonalne ale jest skuteczne.

Jaroslaw


Edwin Wierszelis

unread,
Feb 20, 1998, 9:00:00 AM2/20/98
to

On Thu, 19 Feb 1998 01:54:14 +0100, "Marcin Grenda" >Nie dawno

założyli mi kablówkę.Na poczatku niby wszystko OK, ale
>potem włączam wieżę i co się okazuje ni stąd ni z owąd zaczęło coś
>budzeć w głośnikach.
>Okazało się, że aby pozbyć się szkodliwego buczenia musze odłączyc
>kablówkę albo podłączyć komputer bez przewodu zerującego.
>Czy można zastosować jakieś transformatory w.cz. do toru kablówki o
>ile takowe istnieją?

Dobrze kombinujesz. Nie widzialem takich transformatorkow, ale moze
sa, po prostu nie szukalem takiego czegos. Z braku lepszego
rozwiazania mozna by uzyc dwoch symetryzatorow (stosowano kiedys cos
takiego jak symetryczny kabel antenowy). Powinny zapewnic separacje,
choc moga nieco oslabic sygnal.

>Czy ktoś z was miał podobny problem?

Ja - nie. Kumpel dziwil sie, ze po podlaczeniu kablowki przestawala mu
dzialac karta dzwiekowa (o ile dobrze pamietam Gravis). Nie pamietam
jak sobie z tym poradzil.

Pozdrowienia, EdWin
edwart/@/tomcat.wroclaw.tpsa.pl
(remove slashes)

Edwin Wierszelis

unread,
Feb 20, 1998, 9:00:00 AM2/20/98
to

On Thu, 19 Feb 1998 20:01:08 +0100, "Marcin Grenda"
<gre...@friko.onet.pl> wrote:
>Być może po masie przychodzi tętnienie sieci od urządzeń telewizji
>kablowej, ale jak je zlikwidować całkowicie tego nie wiem.
>Jak byś mógł jeszcze coś poradzić to czekam.

Te 'zaklocenia' (niekiedy ok. 100V) moga zapewniac inne odbiorniki
(video/inne) wlaczone w siec. Jezeli operator tego jakos nie uziemi, w
pewnych sytuacjach to mogloby nawet zabic.

Jaroslaw Rospond

unread,
Feb 20, 1998, 9:00:00 AM2/20/98
to

On Fri, 20 Feb 1998 01:27:22 GMT, edwart@ADDRESS_IN_SIGNATURE (Edwin
Wierszelis) wrote:

>On Thu, 19 Feb 1998 20:01:08 +0100, "Marcin Grenda"
><gre...@friko.onet.pl> wrote:
>>Być może po masie przychodzi tętnienie sieci od urządzeń telewizji
>>kablowej, ale jak je zlikwidować całkowicie tego nie wiem.
>>Jak byś mógł jeszcze coś poradzić to czekam.
>
>Te 'zaklocenia' (niekiedy ok. 100V) moga zapewniac inne odbiorniki
>(video/inne) wlaczone w siec. Jezeli operator tego jakos nie uziemi, w
>pewnych sytuacjach to mogloby nawet zabic.

Myslisz ze nie jest to uziemiane ? Moze masz racje, cud ze to w ogole
dziala. A moze jest uziemiane tylko roznica potencjalow pomiedzy
punktem uziemienia kablowki a punktem uziemienia przewodu zerowego
jest spora. Niewazne , tak czy tak moze zabic. Ja sprawdzalem napiecie
miedzy kablowka a kaloryferem :). Bylo okolo 150 V , a wydajnosc tego
zrodelka wynosila... 60mA. To mniej wiecej tyle ile trzeba zeby zabic
czlowieka. Nie wspominajac o tym ze przy dopasowaniu mozna by z tego
pociagnac ponad 2W.

Jaroslaw


Jaroslaw Lis

unread,
Feb 20, 1998, 9:00:00 AM2/20/98
to

On Fri, 20 Feb 1998 01:27:19 GMT, Edwin Wierszelis wrote:

>Dobrze kombinujesz. Nie widzialem takich transformatorkow, ale moze
>sa, po prostu nie szukalem takiego czegos. Z braku lepszego
>rozwiazania mozna by uzyc dwoch symetryzatorow (stosowano kiedys cos
>takiego jak symetryczny kabel antenowy). Powinny zapewnic separacje,
>choc moga nieco oslabic sygnal.

Symetryzatory separacji nie zapewniaja.
Za to w oparciu o rdzen mozna by probowac trafo nawinac.

J.


Jaroslaw Lis

unread,
Feb 21, 1998, 9:00:00 AM2/21/98
to

On Thu, 19 Feb 1998 20:01:08 +0100, Marcin Grenda wrote:
>>Na poczatek odlutuj ekran przewodu od masy wtyczki i polacz przez ceramiczny
>>kondensator ~50-500 pF.

>Zrobiłem tak wcześniej tyle, że dałem 22 pF i były zakłócenia na


>obrazie.
>Teraz dałem 150 pF i odrazu lepiej choć, na niektórych programach
>pojawia się mora, występuje to w różnych częściach pasma.
>Poeksperymentowałem jeszcze z różnymi wartościami pojemności aż do
>1uF, ale w efekcie pojemność 150pF okazała się najlepsza, tj. były
>najmniejsze zakłócenia.

Z wiekszymi kondensatorami uwazaj - dla wysokich czestotliwosci
stawiaja zwykle wieksze opory niz male kondensatory.
W dodatku wazny material i technologia - zwijane na 100MHz chodzic
dobrze nie beda, chyba ze jaki dlawiki :-)

>Myślę, że aby je zlikwidować trzeba by dopasować impedancję bo chyba
>uległa zmianie po dołożeniu tego kondensatora.

nie powinna. dla antenowych czestotliwosci to praktycznie zwarcie.

>Być może po masie przychodzi tętnienie sieci od urządzeń telewizji
>kablowej, ale jak je zlikwidować całkowicie tego nie wiem.

to sprobuj jeszcze drugi kondensator - na zyle.


J.


Marcin Grenda

unread,
Feb 21, 1998, 9:00:00 AM2/21/98
to

Edwin Wierszelis napisał(a) w wiadomości: >Te 'zaklocenia' (niekiedy


ok. 100V) moga zapewniac inne odbiorniki
>(video/inne) wlaczone w siec. Jezeli operator tego jakos nie uziemi,
w
>pewnych sytuacjach to mogloby nawet zabic.
>

>Pozdrowienia, EdWin
>
edwart/@/tomcat.wroclaw.tpsa.pl
> (remove slashes)

W tej chwili sytuacja jest taka, ze buczenia nie ma bo panowie,
którzy zakladali kablówke odlaczyli zródlo sygnalu i cos tam
konserwuja (tj. odbywaja sie prace wykonczeniowe), natomiast
wszystkie polaczenia w budynku istnieja. W zwiazku z tym nalezy
wykluczyc mozliwosc przedostawania sie tego zaklócenia z innych
odbiorników.

Edwin Wierszelis

unread,
Feb 22, 1998, 9:00:00 AM2/22/98
to

On Fri, 20 Feb 1998 12:07:52 GMT, j...@friko2.onet.pl (Jaroslaw
Rospond) wrote:
>>Te 'zaklocenia' (niekiedy ok. 100V) moga zapewniac inne odbiorniki
>>(video/inne) wlaczone w siec. Jezeli operator tego jakos nie uziemi, w
>>pewnych sytuacjach to mogloby nawet zabic.
>jest spora. Niewazne , tak czy tak moze zabic. Ja sprawdzalem napiecie
>miedzy kablowka a kaloryferem :). Bylo okolo 150 V , a wydajnosc tego
>zrodelka wynosila... 60mA. To mniej wiecej tyle ile trzeba zeby zabic
>czlowieka.

O ile dobrze pamietam, natezenie pradu powodujace smierc (choc nie od
razu) wynosi 25mA, 75mA zalatwia sprawe 'od reki'...

>Myslisz ze nie jest to uziemiane ?

150V roznicy miedzy uziemieniem a kaloryferem? Nie, to nie moze byc
uziemione.

Powinien istniec jakis przepis, nakazujacy uziemianie i separacje w
zakresie m.cz. fragmentow duzej sieci TV kablowej.

>pociagnac ponad 2W.

To moze wykorzystasz np. do ladowania akumulatorkow? :-)

Edwin Wierszelis

unread,
Feb 22, 1998, 9:00:00 AM2/22/98
to

On Fri, 20 Feb 1998 23:35:32 GMT, l...@papuga.ict.pwr.wroc.pl (Jaroslaw
Lis) wrote:

>Symetryzatory separacji nie zapewniaja.

Masz jakis na podoredziu? Bo ja dawno nie widzialem, ale moze
przecinajac jakis drucik/sciezke daloby sie odseparowac.

>Za to w oparciu o rdzen mozna by probowac trafo nawinac.

Wlasnie, probowac. Bo ciezko w domowych warunkach sprawdzic
charakterystyke czegos takiego.

Predzej odseparowac symetryzatory przy pomocy dwoch jednakowych
kondensatorow (po stronie symetrycznej oczywiscie). :-)
To lepsze niz wpinanie kondensatora w ekran koncentryka.

Jaroslaw Lis

unread,
Feb 22, 1998, 9:00:00 AM2/22/98
to

Edwin Wierszelis <edw...@tomcat.wroclaw.tpsa.pl> wrote:
: On Fri, 20 Feb 1998 23:35:32 GMT, l...@papuga.ict.pwr.wroc.pl (Jaroslaw
: >Symetryzatory separacji nie zapewniaja.

: Masz jakis na podoredziu? Bo ja dawno nie widzialem, ale moze
: przecinajac jakis drucik/sciezke daloby sie odseparowac.

Kiedys usilowalem takowy przeanalizowac. To jest wyjatkowo smieszny
uklad, ktory sie w dodatku niesymetrycznie zachowuje. Ale sladu
izolacji tam nie ma za grosz.

: >Za to w oparciu o rdzen mozna by probowac trafo nawinac.

: Wlasnie, probowac. Bo ciezko w domowych warunkach sprawdzic
: charakterystyke czegos takiego.

Ano wlasnie. W dodatku do konca nie jestem pewien, czy symetryzator
dziala dzieki efektom transformatorowym, czy to sprzezone linie dlugie,
a rdzen jest po to zeby "dlugie" oznaczalo pare cm.
Ale sprawdzic na moj gust latwo - nawinac [szumne slowo - 2-3 zwoje :-)],
podlaczyc i sprawdzic efekty na ekranie :-)

: Predzej odseparowac symetryzatory przy pomocy dwoch jednakowych


: kondensatorow (po stronie symetrycznej oczywiscie). :-)
: To lepsze niz wpinanie kondensatora w ekran koncentryka.

Niby masz racje - ale w zasadzie - w czym lepsze ?


J.

Jaroslaw Lis

unread,
Feb 22, 1998, 9:00:00 AM2/22/98
to

Edwin Wierszelis <edw...@tomcat.wroclaw.tpsa.pl> wrote:
: On Fri, 20 Feb 1998 12:07:52 GMT, j...@friko2.onet.pl (Jaroslaw
: O ile dobrze pamietam, natezenie pradu powodujace smierc (choc nie od

: razu) wynosi 25mA, 75mA zalatwia sprawe 'od reki'...

Nie tak od reki, bo jakis gosc kiedys pisal ze wlasnym cialem spalil 2A
bezpiecznik. Wsadzal go trzymajac za metalowy koniec.
No coz - on pisal, a nie spadkobiercy :-)

J.

Edwin Wierszelis

unread,
Feb 22, 1998, 9:00:00 AM2/22/98
to

On 22 Feb 1998 13:37:19 GMT, "Jaroslaw Lis"

<l...@papuga.ict.pwr.wroc.pl> wrote:
>Nie tak od reki, bo jakis gosc kiedys pisal ze wlasnym cialem spalil 2A
>bezpiecznik. Wsadzal go trzymajac za metalowy koniec.

A ja Ci nie wierze. :-)

>No coz - on pisal, a nie spadkobiercy :-)

Niektorzy pisza o ludziach potrafiacych sila woli przepalic
bezpiecznik znajdujacy sie w zapieczetowanym pudelku.

Jaroslaw Lis

unread,
Feb 23, 1998, 9:00:00 AM2/23/98
to

Edwin Wierszelis <edw...@tomcat.wroclaw.tpsa.pl> wrote:
: On 22 Feb 1998 13:37:19 GMT, "Jaroslaw Lis"
: >Nie tak od reki, bo jakis gosc kiedys pisal ze wlasnym cialem spalil 2A

: >bezpiecznik. Wsadzal go trzymajac za metalowy koniec.

: A ja Ci nie wierze. :-)

Uwierz mi - osobiscie widzialem ten post na sci.electronics :-)

J.

Grzegorz Kania

unread,
Feb 27, 1998, 9:00:00 AM2/27/98
to


>
> Uwierz mi - osobiscie widzialem ten post na sci.electronics :-)
>
> J.

Sory ze schodze z tematu.
2A przez reka czleka ..... ?
Widziales post ale nie widziales Goscia co to wytrzymal.
Mnie uczyli ze rezystancja czleka to srednio ok 500kOhm jesli
taka przyjac to zrodlo napiecia musialo by wynosic 1MV
a moc jaka by sie wydzielila na tym odpornym gosciu to jakies 2MW
Gosciu to poprostu mial ubrana zbroje rycerska a sie nie przyznal.

Co Wy na to
Grzes Kania

Jaroslaw Lis

unread,
Feb 27, 1998, 9:00:00 AM2/27/98
to

Grzegorz Kania <gka...@rsw.pl> wrote:
: > Uwierz mi - osobiscie widzialem ten post na sci.electronics :-)

: > J.
: Sory ze schodze z tematu.
: 2A przez reka czleka ..... ?

: Widziales post ale nie widziales Goscia co to wytrzymal.

Myslisz ze internet siega w zaswiaty? Pisal osobiscie :-)

: Mnie uczyli ze rezystancja czleka to srednio ok 500kOhm jesli

Bardzo srednio. Bo gdyby bylo choc 200k gwarantowane - to 25 nie byloby
niebezpieczne, a normy tak zakladaja :-)

: taka przyjac to zrodlo napiecia musialo by wynosic 1MV


: a moc jaka by sie wydzielila na tym odpornym gosciu to jakies 2MW
: Gosciu to poprostu mial ubrana zbroje rycerska a sie nie przyznal.

No wiesz - jak go kopalo to nie widzialem. Osobiscie widzialem
tylko taki list, ze ktos twierdzil ze udalo mu sie spalic :-)

J.

Jaroslaw Rospond

unread,
Feb 27, 1998, 9:00:00 AM2/27/98
to

On 27 Feb 1998 11:24:55 GMT, "Jaroslaw Lis"
<l...@papuga.ict.pwr.wroc.pl> wrote:

>Grzegorz Kania <gka...@rsw.pl> wrote:
>: > Uwierz mi - osobiscie widzialem ten post na sci.electronics :-)
>: > J.
>: Sory ze schodze z tematu.
>: 2A przez reka czleka ..... ?
>
>: Widziales post ale nie widziales Goscia co to wytrzymal.
>
>Myslisz ze internet siega w zaswiaty? Pisal osobiscie :-)
>
>: Mnie uczyli ze rezystancja czleka to srednio ok 500kOhm jesli
>
>Bardzo srednio. Bo gdyby bylo choc 200k gwarantowane - to 25 nie byloby
>niebezpieczne, a normy tak zakladaja :-)

25V jest bezpieczne . Stale i przemienne 50Hz. Chyba ze normy
sie ostatnio zmienily.

Przy przebiciu naskorka przyjmuje sie rezystancje 1kohm. A to
pomnozone przez 2A daje 2kV. Musial to wiec by bezpiecznik
w urzadzeniu pracujacym przy napieciu znacznie wiekszym niz
2kV(jesli sie szybko przepalil). Jesli to byla zwykla siec
220V to nie ma szans.

>: taka przyjac to zrodlo napiecia musialo by wynosic 1MV
>: a moc jaka by sie wydzielila na tym odpornym gosciu to jakies 2MW
>: Gosciu to poprostu mial ubrana zbroje rycerska a sie nie przyznal.
>
>No wiesz - jak go kopalo to nie widzialem. Osobiscie widzialem
>tylko taki list, ze ktos twierdzil ze udalo mu sie spalic :-)

Moze nie mial nic ciekawszego do powiedzenia.


Jarek Andrzejewski

unread,
Feb 27, 1998, 9:00:00 AM2/27/98
to

> Widziales post ale nie widziales Goscia co to wytrzymal.
> Mnie uczyli ze rezystancja czleka to srednio ok 500kOhm jesli
zgoda - średnio. Ale czasem bywa mniej. Ze względów bezpieczeństwa
przyjmuje się 1 kiloohm - skóra może być uszkodzona, mokra itp. Stąd
zresztą biorą się te 24V napięcia bezpiecznego. Poza tym ten gość nie
musiał przepuszczać tych 2 amperków przez "pikawę". Może przeszło
tylko przez koniec palca? Po czymś takim przez na jakiś czas będzie
musiał przestać dłubać w nosie, ale żyć powinien.

Jarek Andrzejewski

Edwin Wierszelis

unread,
Feb 27, 1998, 9:00:00 AM2/27/98
to

On 27 Feb 1998 10:45:47 GMT, "Grzegorz Kania" <gka...@rsw.pl> wrote:
> Mnie uczyli ze rezystancja czleka to srednio ok 500kOhm

A mie uczyli, ze ok. 600 Ohm. Oczywiscie w srodku, z pominieciem
naskorka. A to juz "Tylko" 1.2kV.

Ale i tak nie wierze, ze gosciu to przezyl inaczej jak w zbroi
rycerskiej.

Olgierd Cybulski

unread,
Feb 28, 1998, 9:00:00 AM2/28/98
to

Edwin Wierszelis wrote:
>
> On 27 Feb 1998 10:45:47 GMT, "Grzegorz Kania" <gka...@rsw.pl> wrote:
> > Mnie uczyli ze rezystancja czleka to srednio ok 500kOhm
>
> A mie uczyli, ze ok. 600 Ohm. Oczywiscie w srodku, z pominieciem
> naskorka. A to juz "Tylko" 1.2kV.
>

A mnie tego nie uczyli, i może dlatego musze myslec sam.
Mysle zatem, mysle, i dochodze do wniosku, że pojecie
"rezystancja czlowieka" ma jeszcze mniej sensu, niz
rezystancja (statyczna, nie: rozniczkowa) diody.
Po pierwsze: zalezy od miejsc podlaczenia elektrod :-)
Po drugie: zaleznosc pomiedzy pradem a napieciem w
przypadku zlozonego chemicznie elektrolitu,
jakim jest czlowiek :-) , jest silnie
nieliniowa, czyli "rezystancja" zalezy
od "punktu pracy"
Po trzecie: wlasnosci tego elektrolitu zmieniaja sie
pod wplywem przeplywu pradu, zatem
zaleza od czasu i czestotliwosci

Wniosek ?
Rezystancja czlowieka miesci sie w przedziale od kilkudziesieciu
omow, do kilkudziesieciu Megaomow.

P.S.
A jesli mierzy sie ja wprost dobrym multimetrem cyfrowym,
to moze byc nawet ujemna :-) , poniewaz czlowiek sam wytwarza
napiecie (czego to my - ludzie nie potrafimy !)

O.C.
----------------------------------------
Prawda jest wzgledna...
Czy wzglednosc jest prawdziwa ?
----------------------------------------

Jaroslaw Rospond

unread,
Feb 28, 1998, 9:00:00 AM2/28/98
to

On Fri, 27 Feb 1998 23:40:17 GMT, edw...@tomcat.wroclaw.tpsa.pl (Edwin
Wierszelis) wrote:

>On 27 Feb 1998 10:45:47 GMT, "Grzegorz Kania" <gka...@rsw.pl> wrote:
>> Mnie uczyli ze rezystancja czleka to srednio ok 500kOhm
>
>A mie uczyli, ze ok. 600 Ohm. Oczywiscie w srodku, z pominieciem
>naskorka. A to juz "Tylko" 1.2kV.
>

>Ale i tak nie wierze, ze gosciu to przezyl inaczej jak w zbroi
>rycerskiej.

Kilka lat temu jakis skazaniec w USA przezyl krzeslo elektryczne.
Pozniej zamieniono mu kare smierci na dozywocie.


Jaroslaw

Edwin Wierszelis

unread,
Mar 1, 1998, 9:00:00 AM3/1/98
to

On Sat, 28 Feb 1998 00:56:35 +0100, Olgierd Cybulski
<cybu...@pkpf.if.uj.edu.pl> wrote:
>> A mie uczyli, ze ok. 600 Ohm. Oczywiscie w srodku, z pominieciem
>> naskorka. A to juz "Tylko" 1.2kV.
>"rezystancja czlowieka" ma jeszcze mniej sensu, niz
>rezystancja (statyczna, nie: rozniczkowa) diody.

Owszem, czlowiek to nie opornik (np. taki zeby mozna bylo Murzynami -
nie jestem rasista! - zastepowac brakujace elementy ;-). Te 600 omow
jest przytaczane przy omawianiu porazen czlowieka, a tam sie bierze
najmniej korzystny przypadek i chodzi raczej o rzad wielkosci niz
konkretna wartosc.

>A jesli mierzy sie ja wprost dobrym multimetrem cyfrowym,
>to moze byc nawet ujemna :-) , poniewaz czlowiek sam wytwarza
>napiecie (czego to my - ludzie nie potrafimy !)

Wytwarza napiecie, zwlaszcza jak do multimetra podlaczysz go
elektrodami z roznych metali... ;-)

Grzegorz Redlarski

unread,
Mar 1, 1998, 9:00:00 AM3/1/98
to

On Sat, 28 Feb 1998 00:56:35 +0100, Olgierd Cybulski
<cybu...@pkpf.if.uj.edu.pl> wrote:

>Po pierwsze: zalezy od miejsc podlaczenia elektrod :-)

Np. w punktach "akupunkturowych" jest wyraznie mniejsza.

>Po trzecie: wlasnosci tego elektrolitu zmieniaja sie
> pod wplywem przeplywu pradu, zatem
> zaleza od czasu i czestotliwosci

Zmniejszenie rezystancji z uplywem czasu moze byc znaczna jesli
dojdzie do zweglenia tkanek - grafit dobrze prad przewodzi...
:-))

>Wniosek ?
>Rezystancja czlowieka miesci sie w przedziale od kilkudziesieciu
>omow, do kilkudziesieciu Megaomow.

No wlasnie...

gr


Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages