Wersja brutalna:
Jak chcesz odzyska� scalaka, a p�ytka do wywalenia to utnij p�ytk�
delikatnie ko�o n�ek scalaka, w wersji odwrotnej, tnij n�ki scalaka.
Pozdrawiam
Rafaďż˝
Przy odrobinie wprawy robi�em to "przemys�ow� wersj� HotAir" czyli
opalark� ToyaTools z hipermarketu :-) T� metod� oczywi�cie ci�ko jest
wylutowa� z p�ytki jeden konkretny scalak, bo przy okazji odpadaj�
wszystkie elementy w pobli�u, ale to dla Kolegi chyba nie problem.
Pozdrawiam
Grzegorz
> Z g�ry przepraszam za ten lamerski ton ale dopiero zaczynam przygod� z
elektronik�, przy okazji to m�j pierwszy post. Mianowicie mam takie
pytanie, w firmie gdzie pracuje wyrzucono mn�stwo starych komputer�w,
chcia�bym wy lutowa� pewne uk�ady scalone z niekt�rych starych kart
muzycznych i sieciowych ale nie wiem jak si� do tego zabra�, zwyk��
lutownic� nie potrafi� tego zrobi�, jest mo�e jaki� spos�b na
odzyskanie uk�ad�w scalonych, kt�re zosta�y fabrycznie wlutowane, mo�e
jest jaki� spos�b na rozpuszczenie p�ytki, czyta�em kiedy� co� o
sposobie rozpuszczania za pomoc� kwasu mr�wkowego?
My�l�, �e dmucha si� opalark� (nie mam, nie widzia�em w akcji) i scalak
sp�ywa.
Dawno, dawno temu jak conieco wylutowywa�em to robi�em sobie z drutu
odpowiednie groty do lutownicy transformatorowej (mam ca�� kolekcj�).
Np. do 1206 ma dwa czubki i �adnie podnosi si� z p�ytki ca�y element i
wy��cza lutownic�. Potem pi��seta w drug� r�k� i przy kolejnym w��czeniu
lutownicy wyjmuje siďż˝ element.
Dla SOT23 prawie takie samo, ale jeden czubek mniej czubaty aby z�apa� 2
piny.
Dla SO i DIP�w odpowiednio d�uga linia, aby rozgrza� ca�� jedn� stron� i j�
podwa�y�, a potem drug�. Robi�em kiedy� nawet kwadrat do obudowy 44piny, ale
to nie za bardzo da�o si� jednocze�nie wsz�dzie docisn�� - dopiero du�a
ilo�� cyny pomog�a.
P.G.
wyjutjubuj sobie "desoldering iron"
c.
sprawdziłem na youtube sztuczkę z żelazkiem, spróbuje ją w domu, mam
tylko nadzieję, że "niesknoce" żelazka bo inaczej żona mnie za jaja
powiesi
> Mianowicie mam takie
> pytanie, w firmie gdzie pracuje wyrzucono mn�stwo starych komputer�w,
Ehh, tez chetnie bym zostal po godzinach w takiej firmie;-)
> jest mo�e jaki� spos�b na
> odzyskanie uk�ad�w scalonych, kt�re zosta�y fabrycznie wlutowane,
Grzac mocno, ale krotko. Jak jedna kosc z calej plytki, albo nawet
kilka, to przeciwna strona na kuchenke gazowa, a z drugiej chwytasz
scalaczka i delikatnie czekajac az cyna pusci pociagasz. Potem rzucasz
na jakas plyte metalowa coby ostygl. Ta metoda wylutowalem juz nawet
oporne zlacza z plyt.
Pozdroofka,
Pawel Chorzempa
--
"-Tato, po czym pozna� ma�� szkodliwo�� spo�eczn�?
-Po wielkiej szkodzie prywatnej" (kopyrajt: S. Mro�ek)
******* >>> !!! UWAGA: ODPOWIADAM TYLKO NA MAILE ->:
> pavel(ten_smieszny_znaczek)aster.pl <<<<*******
sprawdzi�em na youtube sztuczk� z �elazkiem, spr�buje j� w domu, mam
tylko nadziej�, �e "niesknoce" �elazka bo inaczej �ona mnie za jaja
powiesi
Za�atw sobie �elazko "techniczne"!
W�odek
>sprawdzi�em na youtube sztuczk� z �elazkiem, spr�buje j� w domu, mam
>tylko nadziej�, �e "niesknoce" �elazka bo inaczej �ona mnie za jaja
>powiesi
a co mozna sknocic w zelazku?
c.
Układy na płytkach drukowanych lutuje się lutownicą. Logicznym jest że
rozlutowuje się je rozlutownicą... Optymalnie by było żebyś właśnie
rozlutownicę posiadał - jest to albo grot pozwalający na jednoczesne
podgrzanie wszystkich nóżek (nakładany na lutownicę stosownie dużej
mocy) albo lutownica z zainstalowanym na stałe ssakiem do odsysania
cyny. Układy scalone najlepiej się wylutowuje tym pierwszym narzędziem,
to drugie służy raczej do wylutowywania elementów przewlekanych dyskretnych.
Z innych metod - scalaki lutowane powierzchniowo można demontować
podgrzewając lutownicą kolejne nóżki i jednocześnie podsuwając pod nie
żyletkę - jak będzie z dobrej nierdzewki to cyna nie powinna jej
chwycić. Jeszcze inna metodą, wymagającą trochę wyczucia jest
podgrzewanie nadmuchem gorącego powietrza z opalarki elektrycznej.
Warto również posiadać narzędzie do jednoczesnego odciągania scalaka - w
najprostszej wersji może to być drut poprzewlekany pod nóżkami scalaka,
można też z kawałka cienkiej blachy doraźnie przyciąć uchwyt. Oczywiście
istnieją fabryczne chwytaki do tego ale kosztują stosownie dużo - jak
się ktoś zajmuje zawodowo np. serwisem i często takie roboty ma to może
to kupić, do okazyjnych prac chyba są duży wydatek.
--
Darek
Taaa. Dobre rady cioci Kwapiszewskiej!
Nie "mocni, ale krótko" tylko powoli wygrzać całość do około 150 stopni
i dopiero wówczas zwiększyć tempo nagrzewania. I nie rzucać scalaka na
nic zimnego - to nie temperatura zabija scalaki a jej szybkie zmiany!
Kilkanaście sekund więcej w temperaturze dwustukilkudziesięciu stopni
żadnej krzywdy scalakowi nie uczyni - zbyt szybkie schłodzenie może
spowodować w materiale obudowy takie lokalne naprężenia że bonding pourywa.
--
Darek
>> Mianowicie mam takie pytanie, w firmie gdzie pracuje wyrzucono
>> mn�stwo starych komputer�w,
>
> Ehh, tez chetnie bym zostal po godzinach w takiej firmie;-)
To s� jeszcze ch�tni na taki z�om? Powy�ej jakich ilo�ci wzbudzaj�
si� ch�ci?
--
Jarek
My�l�, �e ilo�� uk�ad�w lutowanych lutownic� jest statystycznie
ca�kowicie pomijalna.
Paweďż˝
a ja zapytam po ch***a Ci te scalaki? Chcesz robic walsna karte dzwiekowa?
Jakis DSP, nie wiem?
Dla hobbysty na takiej plytce moze jakies zlacza jack, kondensatory (ale nozki
poucinane) i jakies pierdy, scalaki sa do wywalenia.
Komputery oddali do utylizacji a nie do rowu czy na smietnisko mam nadzieje
(nie wolno).
Nikt normalny nie b�dzie szuka� punktu utylizacji dla jednej PCB.
> chcia�bym wy lutowa� pewne uk�ady scalone z niekt�rych starych kart
> muzycznych i sieciowych ale nie wiem jak si� do tego zabra�, zwyk��
> lutownic� nie potrafi� tego zrobi�, jest mo�e jaki� spos�b na
> odzyskanie uk�ad�w scalonych, kt�re zosta�y fabrycznie wlutowane
Potrzebujesz stacj� rozlutownicz� na gor�ce powietrze (hotair). Szukaj
np. w�r�d modeli Auoye. Ale to i tak przyjemno�� za kilkaset z� - mo�e
taniej wyjdzie kupi� potrzebne uk�ady?
--
Adam Dybkowski
http://dybkowski.net/
Uwaga: przed wys�aniem do mnie maila usu� cyfry z adresu.
> To s� jeszcze ch�tni na taki z�om? Powy�ej jakich ilo�ci wzbudzaj�
> si� ch�ci?
Nie ilosci, a jakosci. Ukladow raczej bym nie wyciagal, ale jakas
nagrywarka dvd by sie przydala, z jakis bardzo starych rzeczy mozna
wyciagnac ciekawe elementy mechaniczne, a sprawne rzeczy moga sie
przydac w szkole mojego Syna.
A nie wola�by� pracowa� w takiej, w kt�rej p�ac� na tyle aby�
sobie m�g� nowy komputer kupi� zamiast t�skni� za gratami? :-)
On 5 Lis, 18:08, "Papkin" <s...@spamerssux.net> wrote:
> bobofrut wrote:
> > Z góry przepraszam za ten lamerski ton ale dopiero zaczynam przygodę z
> > elektroniką, przy okazji to mój pierwszy post. Mianowicie mam takie
> > pytanie, w firmie gdzie pracuje wyrzucono mnóstwo starych komputerów,
Przetestowałem metodę z żelazkiem, układy świetnie odchodzą od karty,
wręcz spływają z niej. Nie miałem jeszcze możliwości przetestowania
układów pod kontem ich sprawności po tym jak zostały wymontowane, wiem
tylko tyle, że karty z tymi układami działały prawidłowo przed
wymontowaniem.
Dziękuje za odzew, za konstruktywne porady.
> > Ehh, tez chetnie bym zostal po godzinach w takiej firmie;-)
>
> A nie wola�by� pracowa� w takiej, w kt�rej p�ac� na tyle aby�
> sobie m�g� nowy komputer kupi� zamiast t�skni� za gratami? :-)
to nie jest problem finansowy. Elektronikom z zami�owania, kt�rzy jeszcze
si� w swojej pracy totalnie nie zu�yli (czytaj: jeszcze j� lubi�) po
prostu zawsze si� oczy ciesz� do takich grat�w. Oczywi�cie 99-100% tego,
co zostanie z nich pozyskane i tak l�duje na z�omie a sam proces
pozyskiwania to czysta strata czasu, ale co zrobisz :)
e.
> Oczywi�cie 99-100% tego,
> co zostanie z nich pozyskane i tak l�duje na z�omie a sam proces
> pozyskiwania to czysta strata czasu, ale co zrobisz :)
I do tego te kobity - nie przeszkadza im 150 par wlasnych butow, ale
jedna sliczna maszynka w przedpokoju to juz straszne zagrozenie dla
porzadku;-) Wlasnie rozbebeszylem przepiekny ploter (chyba) polskiej
produkcji i jestem pelen podziwu dla mechanikow. Ilez to lozysk
kulkowych, prowadnic, slizgow, sprzegielek i obiekt porzadania -
wspanialy silnik krokowy. Mrrrau;-)
Hobbystyczne zaci�cie rozumiem i sam ko�o z�omowanej elektroniki nie
przechodze oboj�tnie (a pracuj� w takiej firmie, �e mam dost�p do
daleko ciekawszych rzeczy ni� z�omowane pecety ;) ), ale nie
popadajmy w przesadyzm, nowe oporniki kosztuj� tak �mieszne grosze,
�e wylutowywanie starych nie kalkuluje si� chyba w �aden �ywy
spos�b. Kup sobie na allegro za kilkana�cie z�otych ca�y szereg, po
kilkadziesi�t sztuk ka�dej warto�ci, starczy ci na d�uugo a i
b�dziesz je mia� elegancko pota�mowane i n�wki sztuki, a nie
obsmarkane cyn� wyluty, w dodatku akurat nie tych warto�ci, jakie s�
potrzebne.
J.
:-)
W�odek
W�odek
Właśnie z jednej z kart (konroler SCSI) wylutowałem stary procesor Z80
firmy Zilog. Wrócę do wątku o zbieraniu staroci. Pracuję jako
programista w dużej korporacji i stać mnie na to aby kupić sobie nowe
elementy ale nie o to chodzi, po pierwsze, pieniądze nie chodzą drogą
i dwa, dla mnie konstruowanie "systemów" z nowych kupionych elementów
czy też pozyskanych ze starych części naprawdę niema znaczenia. Ja
lubię projektować, rozwiązywać problemy i zgłębiać przy tym swoją
wiedzę - tylko to się dla mnie liczy, a jak coś wyjdzie działającego z
mojego warsztatu to już całkowity odlot. Ktoś wcześniej napisał że do
wylutowywania zaprojektował sam kilka bardzo ciekawych grotów do
lutownicy, na pewno miał przy projektowaniu i budowie niezłą frajdę i
o to chodzi. W życiu oprócz seksu ;) ważne jest także aby się
rozwijać w możliwie jak największej liczbie dziedzin, aby być
ciekawszym dla tego świata.
Pozdrawiam,
Rafał
> W �yciu opr�cz seksu ;) wa�ne jest tak�e aby si�
> rozwija� w mo�liwie jak najwi�kszej liczbie dziedzin, aby by�
> ciekawszym dla tego �wiata.
Nieee, renesans si� dawno sko�czy�. Obecnie lepiej si� rozwija� w �ci�le
okre�lonym kierunku i specjalizacji, tym si� rz�dzi wolny rynek. Jak
my�lisz - wi�cej zarobisz jako wybitny specjalista np. konstruktor
silnik�w rakietowych w JPL NASA, czy mo�e jako cz�owiek od wszystkiego,
kt�ry i stron� w HTMLu skleci, i co� przylutuje, i napisze w C++ a na
ko�cu zrobi dokumentacj� w Wordzie. M�zg ludzki ma ograniczon� pojemno��
i ucz�c si� 100 rzeczy nigdy nie osi�gniesz takiej wiedzy jak przy 2-3
specjalno�ciach.
>> W �yciu opr�cz seksu ;) wa�ne jest tak�e aby si� rozwija� w mo�liwie
>> jak najwi�kszej liczbie dziedzin, aby by� ciekawszym dla tego �wiata.
>
> Nieee, renesans si� dawno sko�czy�. Obecnie lepiej si� rozwija� w �ci�le
> okre�lonym kierunku i specjalizacji, tym si� rz�dzi wolny rynek. Jak
> my�lisz - wi�cej zarobisz jako wybitny specjalista np. konstruktor
> silnik�w rakietowych w JPL NASA, czy mo�e jako cz�owiek od wszystkiego,
A czy to o zarabianie chodzi�o? Poza zarabianiem istnieje jeszcze
(1) wydawanie, (2) niezarabianie, (3) robienie rzeczy niepotrzebnych,
(4) nicnierobienie ... (n+1). Na ogďż˝ sďż˝ to rzeczy o wiele bardziej
przyjemne.
--
Jarek
Ale NASA chyba jakos rewelacyjnie nie placi. A na koniec program lotu
skasuja, fachowcow zwolnia .. i kto ich zatrudni ? :-)
>M�zg ludzki ma ograniczon� pojemno��
>i ucz�c si� 100 rzeczy nigdy nie osi�gniesz takiej wiedzy jak przy 2-3
>specjalno�ciach.
No niestety - strasznie sie to wszystko skomplikowalo, wszystkiego nie
opanujesz.
J.
>> M�zg ludzki ma ograniczon� pojemno��
>> i ucz�c si� 100 rzeczy nigdy nie osi�gniesz takiej wiedzy jak przy 2-3
>> specjalno�ciach.
>
> No niestety - strasznie sie to wszystko skomplikowalo, wszystkiego nie
> opanujesz.
Co gorsza, nowoczesny cz�owiek, wyspecjalizowany, wyuczony, nie jest
ju� w stanie zaspokoi� swoich w�asnych potrzeb bytowych. Jedzenie,
ubranie, dach nad g�ow�... Jeste�my ci�ko uzale�nieni od tzw. "rynku".
Jak si� rynek, odpuka� w niemalowane, pierdyknie, to jeste�my g�odni,
goli i bosi...
--
DJ
PS. przy odpisywaniu na priv usun antyspamowy wpis z adresu
Saturday, November 7, 2009, 11:10:10 PM, you wrote:
>> W �yciu opr�cz seksu ;) wa�ne jest tak�e aby si�
>> rozwija� w mo�liwie jak najwi�kszej liczbie dziedzin, aby by�
>> ciekawszym dla tego �wiata.
> Nieee, renesans si� dawno sko�czy�. Obecnie lepiej si� rozwija� w �ci�le
> okre�lonym kierunku i specjalizacji, tym si� rz�dzi wolny rynek. Jak
> my�lisz - wi�cej zarobisz jako wybitny specjalista np. konstruktor
> silnik�w rakietowych w JPL NASA, czy mo�e jako cz�owiek od wszystkiego,
> kt�ry i stron� w HTMLu skleci, i co� przylutuje, i napisze w C++ a na
> ko�cu zrobi dokumentacj� w Wordzie. M�zg ludzki ma ograniczon� pojemno��
> i ucz�c si� 100 rzeczy nigdy nie osi�gniesz takiej wiedzy jak przy 2-3
> specjalno�ciach.
Tak w kwestii formalnej - to w�a�nie JPL NASA jest znane z osi�gnie� w
bardzo szerokim spektrum wiedzy i jej zastosowa�. Nie zapominaj, �e
standard DBF, ��cznie z j�zykiem jego obs�ugi, kt�ry "trz�s�" bazami
danych przez lat kilkana�cie, powsta� w�a�nie w JPL. Takich pere�ek
jest znacznie wi�cej.
--
Best regards,
RoMan mailto:ro...@pik-net.pl
Spam: http://www.allegro.pl/sklep/7416823_squadack :)
W Cernie wymyslili www np.
Co nie znaczy ze to ci sami ludzie co prowadzili badania scisle
jadrowe..
J.
Otóż to, specjalizacja niewystarczy aby osiądnąć sukces. Na przykład w
informatyce programista, który zna tylko architektóre procesora wraz z
jego rozkazami to już stanowczo zamało. Szanse ma sie wybić osoba np.,
która skończyła biologię, chemię, fizykę itp. itd. i przez głód
poznawania nauczyła się któregoś z języków programowania zwiększając
tym samym swoje umiejętności i stając się poniekąd także programistą.
Taka osoba może później stworzyć programy dla biologów, chemików czy
też księgowych o których zwykły programista może tylko pomażyć.
Niestety jest tak, że aby rozwiązać jakiś problem często pomocna jest
znajomość zagadnień z pozoru niemających nic wspólnego z danym
problemem. Wystarczy poznać biografie wybitnych uczonych, tak naprawdę
to byli ludzie renesansu, którzy po drodze stworzyli wiele ciekawych
rzeczy, ale my zazwyczaj znamy ich tylko z tej jednej, która
przyniosła im największą sławę.
No nie za bardzo. Karierďż˝ robiďż˝ ludzie o szerokich horyzontach. W jakiej
w�skiej specjalno�ci "wybitnym specjalist�" jest Bill Gates, czy Warren
Buffett? A Leszek Czarnecki (oczywi�cie nie licz�c nurkowania :-))?
Pojemno�� typowego m�zgu nic do tego nie ma. Na ameryka�skiej uczelni
_musisz_ sko�czy� dwa kierunki, major i minor, i nie mog� by� za blisko
siebie. Oczywi�cie wybitny specjalista, nawet w w�skiej dziedzinie w dobrej
firmie b�dzie mia� dobrze. Ale jeszcze lepiej b�dzie mia�, je�eli b�dzie
zna� si� jeszcze na czym�, na zarz�dzaniu na przyk�ad. A ten konstruktor
silnik�w rakietowych te� b�dzie mia� lepsze perspektywy, je�eli na przyk�ad
b�dzie dobrze m�wi� po rosyjsku :-).
Pozdrowienia,
Maciej
>> Jak my�lisz - wi�cej zarobisz jako wybitny specjalista np. konstruktor
>> silnik�w rakietowych w JPL NASA, czy mo�e jako cz�owiek od wszystkiego,
>> kt�ry i stron� w HTMLu skleci, i co� przylutuje, i napisze w C++ a na
>> ko�cu zrobi dokumentacj� w Wordzie. M�zg ludzki ma ograniczon� pojemno��
>> i ucz�c si� 100 rzeczy nigdy nie osi�gniesz takiej wiedzy jak przy 2-3
>> specjalno�ciach.
>
> No nie za bardzo. Karierďż˝ robiďż˝ ludzie o szerokich horyzontach. W jakiej
> w�skiej specjalno�ci "wybitnym specjalist�" jest Bill Gates, czy Warren
> Buffett? A Leszek Czarnecki (oczywi�cie nie licz�c nurkowania :-))?
> Pojemno�� typowego m�zgu nic do tego nie ma. Na ameryka�skiej uczelni
> _musisz_ sko�czy� dwa kierunki, major i minor, i nie mog� by� za blisko
> siebie. Oczywi�cie wybitny specjalista, nawet w w�skiej dziedzinie w dobrej
> firmie b�dzie mia� dobrze. Ale jeszcze lepiej b�dzie mia�, je�eli b�dzie
> zna� si� jeszcze na czym�, na zarz�dzaniu na przyk�ad. A ten konstruktor
> silnik�w rakietowych te� b�dzie mia� lepsze perspektywy, je�eli na przyk�ad
> b�dzie dobrze m�wi� po rosyjsku :-).
A przynajmniej czytaďż˝.
--
Jarek
W�odek
>>> ... A ten konstruktor silnik�w rakietowych te� b�dzie mia� lepsze
>>> perspektywy, je�eli na przyk�ad b�dzie dobrze m�wi� po rosyjsku :-).
>>
>> A przynajmniej czytaďż˝.
>
> Jeszcze niedawno, to rosyjski konstruktor musiaďż˝ dobrze czytaďż˝ po angielsku
> ;-)
To zale�y kto tak� opini� pisa� (i w jakim j�zyku).
--
Jarek
> Kto� wcze�niej napisa� �e do
wylutowywania zaprojektowa� sam kilka bardzo ciekawych grot�w do
lutownicy, na pewno mia� przy projektowaniu i budowie niez�� frajd� i
o to chodzi.
Zbyt g�rnolotne s�owa.
Po prostu bra�em kawa�ek drutu i wygina�em wg aktualnych potrzeb, a �e mo�e
si� jeszcze kiedy� przyda� to zachowa�em.
No i celem nie by� odzysk element�w, a usuwanie uszkodzonych bez zniszczenia
�cie�ek.
P.G.
> Nieee, renesans si� dawno sko�czy�. Obecnie lepiej si� rozwija� w �ci�le
> okre�lonym kierunku i specjalizacji, tym si� rz�dzi wolny rynek.
Tyle, �e jak si� zaczynasz kszta�ci�, wolny rynek promuje jedn�
specjalno�� a jak si� ju� wykszta�cisz, to inn�, bo wraz z Tob� uczyli si�
inni i stworzy�a si� �winska g�rka specjalist�w. Czyli nie tylko trzeba
by� specjalist� ale i _z wyprzedzeniem_ trafi� w specjalno��. Czyli
loteria, kt�ra na dodatek nabiera rozp�du. Nauczenie si� kilku r�nych
rzeczy mo�e by� per saldo por�wnywaln�, je�li chodzi o efektywno��,
strategiďż˝. A najlepszďż˝ jest nauczenie siďż˝ kilku rzeczy bardzo dobrze. Bo
za chwil� nie b�dzie ju� m�drego, kt�ry powie, jak� specjalno�� obstawi�.
Nawet nie�miertelne has�o "potrzeba in�ynier�w" mo�e si� zdezaktualizowa�,
bo b�d� chi�scy.
> Jak
> my�lisz - wi�cej zarobisz jako wybitny specjalista np. konstruktor
> silnik�w rakietowych w JPL NASA, czy mo�e jako cz�owiek od wszystkiego,
> kt�ry i stron� w HTMLu skleci, i co� przylutuje, i napisze w C++ a na
> ko�cu zrobi dokumentacj� w Wordzie.
�rednio za ca�y czas aktywno�ci zawodowej - nie przes�dza�bym. Wi�ksza
r�nica b�dzie mi�dzy dobrym konstruktorem silnik�w a kiepskim
konstruktorem silnik�w ni� mi�dzy �rednim konstruktorem silnik�w a �rednim
kimkolwiek (kto si� za�apa�) w por�wnywalnej korporacji. A jeszcze wi�ksza
r�nica mo�e wynika� z czynnik�w zupe�nie pozazawodowych (znajmo�� z
odpowiednimi lud�mi np.). Nie m�w, �e nie znasz przypadk�w, gdy naprawd�
nie�li kolesie zapieprzaj� dla �wiercinteligent�w nad nimi za 10% ich
stawki.
e.
> No nie za bardzo. Karierďż˝ robiďż˝ ludzie o szerokich horyzontach. W jakiej
> w�skiej specjalno�ci "wybitnym specjalist�" jest Bill Gates, czy Warren
> Buffett?
Wszystkie historie r�nych "geniuszy", kt�rzy si� wybili, s� obci��one
jednym powa�nym zniekszta�ceniem - z definicji dotycz� tylko przypadk�w
udanych. Zastanawianie si�, co takiego ma w sobie Gates, �e doszed� tu i
tu, jest bez sensu, bo drugi taki sam Gates narodzony 5 minut p�niej m�g�
nie osi�gn�� nic, cho�by z tego banalnego powodu, �e wykosi� go ten
pierwszy. Tak samo, jak nie osi�gneli nic ludzie, kt�rym Gates m�g�by co
najwy�ej buty pastowa�, ale nie mieli tyle szcz�cia, kasy na start albo
urodzili si� w z�ym kraju. No chyba, �e z definicji szeregujemy ludzi wg.
kryterium ile siďż˝ dorobili, wtedy nie mam pytaďż˝ :)
e.
> Hobbystyczne zaci�cie rozumiem i sam ko�o z�omowanej elektroniki nie
> przechodze oboj�tnie (a pracuj� w takiej firmie, �e mam dost�p do
> daleko ciekawszych rzeczy ni� z�omowane pecety ;) ), ale nie
> popadajmy w przesadyzm, nowe oporniki kosztuj� tak �mieszne grosze,
> �e wylutowywanie starych nie kalkuluje si� chyba w �aden �ywy
> spos�b.
a wylutowanie czego si� op�aca:
- specjalizowanego, drogiego scalaka, kt�ry jest discontinued a i nie
wiadomo, czy operacj� prze�y� a nie ma go z czym por�wna�
- 10-letniego spoconego elektrolita
- rezystora 0.01% o nie takiej warto�ci jak nam potrzebna, dodatkowo
przegrzewaj�c go przy wyci�ganiu, dzi�ki czemu mamy ju� 0.1%
- BGA ;)
- elementu indukcyjnego pracuj�cego na max. 20kHz
- fajnego silniczka itp z nietypow� mechanik�, pod koniec jego �ycia
- kondensatora foliowego, kt�ry po wylutowaniu dziwnym trafem ma jedn�
n�ke d�u�sz�
- tranzystora, kt�ry kosztuje 2PLN i jako� tak lepiej jest wzi�� do
projektu nowy...
i t p.
ze z�omu prawie niczego nie op�aca si� pozyskiwa�. Chyba, �e jakie� bloki
IGBT i inne smako�yki na handel albo pod konkretne zastosowanie. To jest
czynno�� magiczna, logika si� tu nie stosuje :)
e.
> Nawet nie�miertelne has�o "potrzeba in�ynier�w" mo�e si� zdezaktualizowa�,
> bo b�d� chi�scy.
Juďż˝ sďż˝.
--
P. Jankisz
O rowerach: http://coogee.republika.pl/pj/pj.html
"Dop�ki nie skorzysta�em z Internetu, nie wiedzia�em, �e na �wiecie jest
tylu idiot�w" Stanis�aw Lem
> Juďż˝ sďż˝.
Pytanie, kiedy wykopi� elektronik�w z roboty w naszym w�asnym kraju :) Na
razie daj� popali� budowla�com.
e.
> Komputery oddali do utylizacji, firma przywioz�a do tego celu ogromny
> "kosz" na ten "z�om". Co do scalaczk�w, to s� na niekt�rych kartach
> bardzo przydatne uk�ady z ATmel'a jak r�wnie� szereg rezystor�w,
> tranzystor�w i innych podobnych uk�ad�w, kt�re s� dla mnie bardzo
> przydatne do moich prac hobbystycznych.
Warto siďż˝ zastanowiďż˝ jakie elementy faktycznie jest sens odzyskiwaďż˝,
szczeg�lnie gdy rozmontowywane p�ytki maj� ju� swoje lata. Wiadomo -
elementy mocy, jakie� wi�ksze lub mniej popularne z��cza, kondensatory o
du�ych pojemno�ciach, nietypowe scalaki (FPGA, pami�ci SRAM/DRAM/FIFO,
przetworniki AC/CA, itp.), ma�e radiatory, transformatory sieciowe,
cewki, wy�wietlacze s� warte uwagi ale drobnica RCD, tranzystory ma�ej
mocy czy te� uk�ady TTL serii standard b�d� LS chyba lepiej zostawi� w
spokoju. Kosztuj� one dos�ownie grosze przy zakupie wi�kszych ilo�ci w
jakie� hurtowni elektronicznej a odpada problem zbyt kr�tkich
wyprowadze�, ioraz identyfikowania parametr�w (g��wnie kondensatory
SMD). W przypadku element�w SMD dochodzi jeszcze jedna sprawa -
magazynowanie tego potem. Ta�ma, w jak� s� pakowane fabrycznie takie
elementy wydaje si� najlepszym rozwi�zaniem - w razie potrzeb mo�na
poci�� j� na kawa�ki np. po 10 sztuk. A w co zapakowa� elementy RCD
luzem? Pude�ka po filmach fotograficznych? Ca�y szereg opornik�w SMD w
rozmiarze 0603 w ta�mach po 50 sztuk zajmie mniej miejsca ni� 10 takich
pude�ek.
Odda�em do utlizacji jaki� czas temu ca�y karton po papierze ksero A4,
wype�niony p�ytkia drukowanymi, kt�re mia�em w planach kiedy�
rozmontowa� (g��wnie p�yty z automat�w do gier). Nied�ugo pewnie drugi
podobny karton p�jdzie do utlizacji. Opalarka czy �elazko pobieraj�
dosy� du�o pr�du a rozlutowywanie wcale nie idzie specjalnie szybko.
Naprawdďż˝ warto siďż˝ zastanowiďż˝, czy jest sens siďż˝ bawiďż˝ w coďż˝ takiego.
--
Pozdrawiam Bad Worm badworm[maupa]post{kopek}pl
GG#2400455 ICQ#320399066
> a wylutowanie czego si� op�aca:
[...]
> - fajnego silniczka itp z nietypowďż˝ mechanikďż˝, pod koniec jego
> �ycia
Tego ju� jak najbardziej, zw�aszcza �e ta mechanika wcale
niekoniecznie musi by� pod koniec �ycia, zwykle jest tylko brudna.
Co jeszcze?
- bloki IGBT
- gniazdka "sieciowe" itp. - wylutowanie tego to nie problem, a
potem jest pod r�k�, podczas gdy w handlu zwykle albo nie ma albo
jak jest to straszny badziew i/lub za straszne pieni�dze.
- wszelkie "mog�ce si� przyda�" elementy elektromechaniczne
pocz�wszy od wy��cznik�w kra�cowych na silniczkach z przek�adni�
sko�czywszy, przy domowych wynalazkach takie urz�dzenia naprawd�
bardzo siďż˝ przydajďż˝,gdybym chciaďż˝ to kupiďż˝, to zapewne przede
wszystkim by si� nie da�o, a jakby si� nawet da�o, to pewnie cena by
zabi�a ca�y sens robienia danego wynalazku.
Kiedy� np. przynios�em do domu kilka p�yt wyposa�e� abonenckich z
centrali telefonicznej. Ka�da p�ytka, �eby nie przed�u�a� jej agonii
posz�a w ca�o�ci nad palnik kuchni gazowej a potem z niej po prostu
prostu powyci�ga�em to, co chcia�em: bardzo fajne, male�kie
przeka�niki, dwa styki prze��czalne i cewka wst�pnie spolaryzowana
magnesem sta�ym. Mam tego obecnie spor� puszk�, przydaje si�
baaardzo.
> ze z�omu prawie niczego nie op�aca si� pozyskiwa�. Chyba, �e
> jakieďż˝
> bloki IGBT i inne smako�yki na handel albo pod konkretne
> zastosowanie. To jest czynno�� magiczna, logika si� tu nie stosuje
> :)
O a tu trafi�e� w... mo�e nie w samo sedno, ale bardzo jego blisko
:-)
J.