Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Jak "wy lutować" fabrycznie wmontowanego scalaka?

6 views
Skip to first unread message

bobofrut

unread,
Nov 5, 2009, 5:33:29 AM11/5/09
to
Z góry przepraszam za ten lamerski ton ale dopiero zaczynam przygodę z
elektroniką, przy okazji to mój pierwszy post. Mianowicie mam takie
pytanie, w firmie gdzie pracuje wyrzucono mnóstwo starych komputerów,
chciałbym wy lutować pewne układy scalone z niektórych starych kart
muzycznych i sieciowych ale nie wiem jak się do tego zabrać, zwykłą
lutownicą nie potrafię tego zrobić, jest może jakiś sposób na
odzyskanie układów scalonych, które zostały fabrycznie wlutowane, może
jest jakiś sposób na rozpuszczenie płytki, czytałem kiedyś coś o
sposobie rozpuszczania za pomocą kwasu mrówkowego?

Rafał

unread,
Nov 5, 2009, 5:51:39 AM11/5/09
to
bobofrut pisze:
> Z g�ry przepraszam za ten lamerski ton ale dopiero zaczynam przygod� z
> elektronik�, przy okazji to m�j pierwszy post. Mianowicie mam takie
> pytanie, w firmie gdzie pracuje wyrzucono mn�stwo starych komputer�w,
> chcia�bym wy lutowa� pewne uk�ady scalone z niekt�rych starych kart
> muzycznych i sieciowych ale nie wiem jak si� do tego zabra�, zwyk��
> lutownic� nie potrafi� tego zrobi�, jest mo�e jaki� spos�b na
> odzyskanie uk�ad�w scalonych, kt�re zosta�y fabrycznie wlutowane, mo�e
> jest jaki� spos�b na rozpuszczenie p�ytki, czyta�em kiedy� co� o
> sposobie rozpuszczania za pomoc� kwasu mr�wkowego?

Wersja brutalna:
Jak chcesz odzyska� scalaka, a p�ytka do wywalenia to utnij p�ytk�
delikatnie ko�o n�ek scalaka, w wersji odwrotnej, tnij n�ki scalaka.

Pozdrawiam
Rafaďż˝

Grzegorz Kurczyk

unread,
Nov 5, 2009, 6:05:31 AM11/5/09
to
U�ytkownik bobofrut napisa�:

> Z g�ry przepraszam za ten lamerski ton ale dopiero zaczynam przygod� z
> elektronik�, przy okazji to m�j pierwszy post. Mianowicie mam takie
> pytanie, w firmie gdzie pracuje wyrzucono mn�stwo starych komputer�w,
> chcia�bym wy lutowa� pewne uk�ady scalone z niekt�rych starych kart
> muzycznych i sieciowych ale nie wiem jak si� do tego zabra�, zwyk��
> lutownic� nie potrafi� tego zrobi�, jest mo�e jaki� spos�b na
> odzyskanie uk�ad�w scalonych, kt�re zosta�y fabrycznie wlutowane, mo�e
> jest jaki� spos�b na rozpuszczenie p�ytki, czyta�em kiedy� co� o
> sposobie rozpuszczania za pomoc� kwasu mr�wkowego?

Przy odrobinie wprawy robi�em to "przemys�ow� wersj� HotAir" czyli
opalark� ToyaTools z hipermarketu :-) T� metod� oczywi�cie ci�ko jest
wylutowa� z p�ytki jeden konkretny scalak, bo przy okazji odpadaj�
wszystkie elementy w pobli�u, ale to dla Kolegi chyba nie problem.

Pozdrawiam
Grzegorz

Piotr Gałka

unread,
Nov 5, 2009, 6:12:22 AM11/5/09
to

U�ytkownik "bobofrut" <rafal.ja...@gmail.com> napisa� w wiadomo�ci
news:47abd040-164d-481f...@z41g2000yqz.googlegroups.com...

> Z g�ry przepraszam za ten lamerski ton ale dopiero zaczynam przygod� z
elektronik�, przy okazji to m�j pierwszy post. Mianowicie mam takie
pytanie, w firmie gdzie pracuje wyrzucono mn�stwo starych komputer�w,
chcia�bym wy lutowa� pewne uk�ady scalone z niekt�rych starych kart
muzycznych i sieciowych ale nie wiem jak si� do tego zabra�, zwyk��
lutownic� nie potrafi� tego zrobi�, jest mo�e jaki� spos�b na
odzyskanie uk�ad�w scalonych, kt�re zosta�y fabrycznie wlutowane, mo�e
jest jaki� spos�b na rozpuszczenie p�ytki, czyta�em kiedy� co� o
sposobie rozpuszczania za pomoc� kwasu mr�wkowego?


My�l�, �e dmucha si� opalark� (nie mam, nie widzia�em w akcji) i scalak
sp�ywa.

Dawno, dawno temu jak conieco wylutowywa�em to robi�em sobie z drutu
odpowiednie groty do lutownicy transformatorowej (mam ca�� kolekcj�).
Np. do 1206 ma dwa czubki i �adnie podnosi si� z p�ytki ca�y element i
wy��cza lutownic�. Potem pi��seta w drug� r�k� i przy kolejnym w��czeniu
lutownicy wyjmuje siďż˝ element.
Dla SOT23 prawie takie samo, ale jeden czubek mniej czubaty aby z�apa� 2
piny.
Dla SO i DIP�w odpowiednio d�uga linia, aby rozgrza� ca�� jedn� stron� i j�
podwa�y�, a potem drug�. Robi�em kiedy� nawet kwadrat do obudowy 44piny, ale
to nie za bardzo da�o si� jednocze�nie wsz�dzie docisn�� - dopiero du�a
ilo�� cyny pomog�a.
P.G.

Cezar

unread,
Nov 5, 2009, 6:14:27 AM11/5/09
to

zelazko...

wyjutjubuj sobie "desoldering iron"

c.

bobofrut

unread,
Nov 5, 2009, 6:45:50 AM11/5/09
to

sprawdziłem na youtube sztuczkę z żelazkiem, spróbuje ją w domu, mam
tylko nadzieję, że "niesknoce" żelazka bo inaczej żona mnie za jaja
powiesi

Pawel "O'Pajak"

unread,
Nov 5, 2009, 6:53:05 AM11/5/09
to
Powitanko,

> Mianowicie mam takie


> pytanie, w firmie gdzie pracuje wyrzucono mn�stwo starych komputer�w,

Ehh, tez chetnie bym zostal po godzinach w takiej firmie;-)

> jest mo�e jaki� spos�b na
> odzyskanie uk�ad�w scalonych, kt�re zosta�y fabrycznie wlutowane,

Grzac mocno, ale krotko. Jak jedna kosc z calej plytki, albo nawet
kilka, to przeciwna strona na kuchenke gazowa, a z drugiej chwytasz
scalaczka i delikatnie czekajac az cyna pusci pociagasz. Potem rzucasz
na jakas plyte metalowa coby ostygl. Ta metoda wylutowalem juz nawet
oporne zlacza z plyt.

Pozdroofka,
Pawel Chorzempa
--
"-Tato, po czym pozna� ma�� szkodliwo�� spo�eczn�?
-Po wielkiej szkodzie prywatnej" (kopyrajt: S. Mro�ek)
******* >>> !!! UWAGA: ODPOWIADAM TYLKO NA MAILE ->:
> pavel(ten_smieszny_znaczek)aster.pl <<<<*******

Włodzimierz Wojtiuk

unread,
Nov 5, 2009, 7:23:12 AM11/5/09
to

U�ytkownik "bobofrut" <rafal.ja...@gmail.com> napisa� w wiadomo�ci
news:f36d2a5e-0982-4ccf...@d21g2000yqn.googlegroups.com...

On 5 Lis, 11:14, "Cezar" <ceza...@BEZtlen.pl> wrote:
> zelazko...
>
> wyjutjubuj sobie "desoldering iron"
>
> c.

sprawdzi�em na youtube sztuczk� z �elazkiem, spr�buje j� w domu, mam
tylko nadziej�, �e "niesknoce" �elazka bo inaczej �ona mnie za jaja
powiesi

Za�atw sobie �elazko "techniczne"!

W�odek

Cezar

unread,
Nov 5, 2009, 8:00:39 AM11/5/09
to

"bobofrut" <rafal.ja...@gmail.com> wrote in message
news:f36d2a5e-0982-4ccf...@d21g2000yqn.googlegroups.com...

On 5 Lis, 11:14, "Cezar" <ceza...@BEZtlen.pl> wrote:
> zelazko...
>
> wyjutjubuj sobie "desoldering iron"
>
> c.

>sprawdzi�em na youtube sztuczk� z �elazkiem, spr�buje j� w domu, mam


>tylko nadziej�, �e "niesknoce" �elazka bo inaczej �ona mnie za jaja
>powiesi

a co mozna sknocic w zelazku?

c.

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Nov 5, 2009, 10:25:45 AM11/5/09
to
Użytkownik bobofrut napisał:

Układy na płytkach drukowanych lutuje się lutownicą. Logicznym jest że
rozlutowuje się je rozlutownicą... Optymalnie by było żebyś właśnie
rozlutownicę posiadał - jest to albo grot pozwalający na jednoczesne
podgrzanie wszystkich nóżek (nakładany na lutownicę stosownie dużej
mocy) albo lutownica z zainstalowanym na stałe ssakiem do odsysania
cyny. Układy scalone najlepiej się wylutowuje tym pierwszym narzędziem,
to drugie służy raczej do wylutowywania elementów przewlekanych dyskretnych.
Z innych metod - scalaki lutowane powierzchniowo można demontować
podgrzewając lutownicą kolejne nóżki i jednocześnie podsuwając pod nie
żyletkę - jak będzie z dobrej nierdzewki to cyna nie powinna jej
chwycić. Jeszcze inna metodą, wymagającą trochę wyczucia jest
podgrzewanie nadmuchem gorącego powietrza z opalarki elektrycznej.
Warto również posiadać narzędzie do jednoczesnego odciągania scalaka - w
najprostszej wersji może to być drut poprzewlekany pod nóżkami scalaka,
można też z kawałka cienkiej blachy doraźnie przyciąć uchwyt. Oczywiście
istnieją fabryczne chwytaki do tego ale kosztują stosownie dużo - jak
się ktoś zajmuje zawodowo np. serwisem i często takie roboty ma to może
to kupić, do okazyjnych prac chyba są duży wydatek.

--
Darek

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Nov 5, 2009, 10:30:22 AM11/5/09
to
Użytkownik Pawel "O'Pajak" napisał:
> Powitanko,
>
>> Mianowicie mam takie
>> pytanie, w firmie gdzie pracuje wyrzucono mnóstwo starych komputerów,

>
> Ehh, tez chetnie bym zostal po godzinach w takiej firmie;-)
>
>> jest może jakiś sposób na
>> odzyskanie układów scalonych, które zostały fabrycznie wlutowane,
>
> Grzac mocno, ale krotko. Jak jedna kosc z calej plytki, albo nawet
> kilka, to przeciwna strona na kuchenke gazowa, a z drugiej chwytasz
> scalaczka i delikatnie czekajac az cyna pusci pociagasz. Potem rzucasz
> na jakas plyte metalowa coby ostygl. Ta metoda wylutowalem juz nawet
> oporne zlacza z plyt.

Taaa. Dobre rady cioci Kwapiszewskiej!

Nie "mocni, ale krótko" tylko powoli wygrzać całość do około 150 stopni
i dopiero wówczas zwiększyć tempo nagrzewania. I nie rzucać scalaka na
nic zimnego - to nie temperatura zabija scalaki a jej szybkie zmiany!
Kilkanaście sekund więcej w temperaturze dwustukilkudziesięciu stopni
żadnej krzywdy scalakowi nie uczyni - zbyt szybkie schłodzenie może
spowodować w materiale obudowy takie lokalne naprężenia że bonding pourywa.

--
Darek

Jarosław Sokołowski

unread,
Nov 5, 2009, 11:12:30 AM11/5/09
to
Pan Pawel "O'Pajak" napisaďż˝:

>> Mianowicie mam takie pytanie, w firmie gdzie pracuje wyrzucono
>> mn�stwo starych komputer�w,
>
> Ehh, tez chetnie bym zostal po godzinach w takiej firmie;-)

To s� jeszcze ch�tni na taki z�om? Powy�ej jakich ilo�ci wzbudzaj�
si� ch�ci?

--
Jarek

Paweł

unread,
Nov 5, 2009, 12:52:05 PM11/5/09
to

>
> Uk�ady na p�ytkach drukowanych lutuje si� lutownic�.

My�l�, �e ilo�� uk�ad�w lutowanych lutownic� jest statystycznie
ca�kowicie pomijalna.


Paweďż˝

Papkin

unread,
Nov 5, 2009, 1:08:24 PM11/5/09
to
bobofrut wrote:
> Z g�ry przepraszam za ten lamerski ton ale dopiero zaczynam przygod� z
> elektronik�, przy okazji to m�j pierwszy post. Mianowicie mam takie
> pytanie, w firmie gdzie pracuje wyrzucono mn�stwo starych komputer�w,

a ja zapytam po ch***a Ci te scalaki? Chcesz robic walsna karte dzwiekowa?
Jakis DSP, nie wiem?

Dla hobbysty na takiej plytce moze jakies zlacza jack, kondensatory (ale nozki
poucinane) i jakies pierdy, scalaki sa do wywalenia.

Komputery oddali do utylizacji a nie do rowu czy na smietnisko mam nadzieje
(nie wolno).


Name

unread,
Nov 5, 2009, 2:31:33 PM11/5/09
to
Papkin wrote:
> Komputery oddali do utylizacji a nie do rowu czy na smietnisko mam
> nadzieje (nie wolno).

Nikt normalny nie b�dzie szuka� punktu utylizacji dla jednej PCB.

Adam Dybkowski

unread,
Nov 5, 2009, 4:43:36 PM11/5/09
to
bobofrut pisze:

> chcia�bym wy lutowa� pewne uk�ady scalone z niekt�rych starych kart
> muzycznych i sieciowych ale nie wiem jak si� do tego zabra�, zwyk��

> lutownic� nie potrafi� tego zrobi�, jest mo�e jaki� spos�b na


> odzyskanie uk�ad�w scalonych, kt�re zosta�y fabrycznie wlutowane

Potrzebujesz stacj� rozlutownicz� na gor�ce powietrze (hotair). Szukaj
np. w�r�d modeli Auoye. Ale to i tak przyjemno�� za kilkaset z� - mo�e
taniej wyjdzie kupi� potrzebne uk�ady?

--
Adam Dybkowski
http://dybkowski.net/

Uwaga: przed wys�aniem do mnie maila usu� cyfry z adresu.

Pawel "O'Pajak"

unread,
Nov 5, 2009, 6:58:02 PM11/5/09
to
Powitanko,

> To s� jeszcze ch�tni na taki z�om? Powy�ej jakich ilo�ci wzbudzaj�
> si� ch�ci?

Nie ilosci, a jakosci. Ukladow raczej bym nie wyciagal, ale jakas
nagrywarka dvd by sie przydala, z jakis bardzo starych rzeczy mozna
wyciagnac ciekawe elementy mechaniczne, a sprawne rzeczy moga sie
przydac w szkole mojego Syna.

Pszemol

unread,
Nov 5, 2009, 11:21:54 PM11/5/09
to
"Pawel "O'Pajak"" <opa...@gazeta.pl> wrote in message
news:hcueb0$69p$1...@inews.gazeta.pl...

> Powitanko,
>
>> Mianowicie mam takie
>> pytanie, w firmie gdzie pracuje wyrzucono mn�stwo starych komputer�w,
>
> Ehh, tez chetnie bym zostal po godzinach w takiej firmie;-)

A nie wola�by� pracowa� w takiej, w kt�rej p�ac� na tyle aby�
sobie m�g� nowy komputer kupi� zamiast t�skni� za gratami? :-)

bobofrut

unread,
Nov 6, 2009, 5:15:55 AM11/6/09
to
Komputery oddali do utylizacji, firma przywiozła do tego celu ogromny
"kosz" na ten "złom". Co do scalaczków, to są na niektórych kartach
bardzo przydatne układy z ATmel'a jak również szereg rezystorów,
tranzystorów i innych podobnych układów, które są dla mnie bardzo
przydatne do moich prac hobbystycznych.

On 5 Lis, 18:08, "Papkin" <s...@spamerssux.net> wrote:


> bobofrut wrote:
> > Z góry przepraszam za ten lamerski ton ale dopiero zaczynam przygodę z

> > elektroniką, przy okazji to mój pierwszy post. Mianowicie mam takie
> > pytanie, w firmie gdzie pracuje wyrzucono mnóstwo starych komputerów,

bobofrut

unread,
Nov 6, 2009, 5:31:02 AM11/6/09
to

Przetestowałem metodę z żelazkiem, układy świetnie odchodzą od karty,
wręcz spływają z niej. Nie miałem jeszcze możliwości przetestowania
układów pod kontem ich sprawności po tym jak zostały wymontowane, wiem
tylko tyle, że karty z tymi układami działały prawidłowo przed
wymontowaniem.
Dziękuje za odzew, za konstruktywne porady.

entroper

unread,
Nov 6, 2009, 11:36:53 AM11/6/09
to
U�ytkownik "Pszemol" <Psz...@PolBox.com> napisa� w wiadomo�ci
news:hcvj9f...@poczta.onet.pl...

> > Ehh, tez chetnie bym zostal po godzinach w takiej firmie;-)
>
> A nie wola�by� pracowa� w takiej, w kt�rej p�ac� na tyle aby�
> sobie m�g� nowy komputer kupi� zamiast t�skni� za gratami? :-)

to nie jest problem finansowy. Elektronikom z zami�owania, kt�rzy jeszcze
si� w swojej pracy totalnie nie zu�yli (czytaj: jeszcze j� lubi�) po
prostu zawsze si� oczy ciesz� do takich grat�w. Oczywi�cie 99-100% tego,
co zostanie z nich pozyskane i tak l�duje na z�omie a sam proces
pozyskiwania to czysta strata czasu, ale co zrobisz :)

e.

Pawel "O'Pajak"

unread,
Nov 6, 2009, 8:06:47 PM11/6/09
to
Powitanko,

> Oczywi�cie 99-100% tego,
> co zostanie z nich pozyskane i tak l�duje na z�omie a sam proces
> pozyskiwania to czysta strata czasu, ale co zrobisz :)

I do tego te kobity - nie przeszkadza im 150 par wlasnych butow, ale
jedna sliczna maszynka w przedpokoju to juz straszne zagrozenie dla
porzadku;-) Wlasnie rozbebeszylem przepiekny ploter (chyba) polskiej
produkcji i jestem pelen podziwu dla mechanikow. Ilez to lozysk
kulkowych, prowadnic, slizgow, sprzegielek i obiekt porzadania -
wspanialy silnik krokowy. Mrrrau;-)

Jarek P.

unread,
Nov 7, 2009, 5:28:17 AM11/7/09
to
bobofrut <rafal.ja...@gmail.com> wrote:
> Komputery oddali do utylizacji, firma przywioz�a do tego celu
> ogromny
> "kosz" na ten "z�om". Co do scalaczk�w, to s� na niekt�rych
> kartach
> bardzo przydatne uk�ady z ATmel'a jak r�wnie� szereg rezystor�w,
> tranzystor�w i innych podobnych uk�ad�w, kt�re s� dla mnie bardzo

> przydatne do moich prac hobbystycznych.


Hobbystyczne zaci�cie rozumiem i sam ko�o z�omowanej elektroniki nie
przechodze oboj�tnie (a pracuj� w takiej firmie, �e mam dost�p do
daleko ciekawszych rzeczy ni� z�omowane pecety ;) ), ale nie
popadajmy w przesadyzm, nowe oporniki kosztuj� tak �mieszne grosze,
�e wylutowywanie starych nie kalkuluje si� chyba w �aden �ywy
spos�b. Kup sobie na allegro za kilkana�cie z�otych ca�y szereg, po
kilkadziesi�t sztuk ka�dej warto�ci, starczy ci na d�uugo a i
b�dziesz je mia� elegancko pota�mowane i n�wki sztuki, a nie
obsmarkane cyn� wyluty, w dodatku akurat nie tych warto�ci, jakie s�
potrzebne.

J.

Włodzimierz Wojtiuk

unread,
Nov 7, 2009, 9:50:07 AM11/7/09
to

U�ytkownik "Pawel "O'Pajak"" <opa...@gazeta.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:hd2h76$jlh$1...@inews.gazeta.pl...
> Powitanko,
(ciap)

> porzadku;-) Wlasnie rozbebeszylem przepiekny ploter (chyba) polskiej
> produkcji i jestem pelen podziwu dla mechanikow. Ilez to lozysk
> kulkowych, prowadnic, slizgow, sprzegielek i obiekt porzadania -
> wspanialy silnik krokowy. Mrrrau;-)

:-)

W�odek

Włodzimierz Wojtiuk

unread,
Nov 7, 2009, 4:21:32 PM11/7/09
to

U�ytkownik "Pawel "O'Pajak"" <opa...@gazeta.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:hd2h76$jlh$1...@inews.gazeta.pl...
> Powitanko,
(ciap)
..., sprzegielek i obiekt porzadania -

> wspanialy silnik krokowy. Mrrrau;-)
>
:-)
http://artfiles.art.com/images/-/Blondie-Poster-C10206994.jpeg

W�odek

bobofrut

unread,
Nov 7, 2009, 4:37:04 PM11/7/09
to
On 7 Lis, 15:50, Włodzimierz Wojtiuk <wwojt...@wp.pl> wrote:
> Użytkownik "Pawel "O'Pajak"" <opaj...@gazeta.pl> napisał w wiadomościnews:hd2h76$jlh$1...@inews.gazeta.pl...

>
> > Powitanko,
> (ciap)
> > porzadku;-) Wlasnie rozbebeszylem przepiekny ploter (chyba) polskiej
> > produkcji i jestem pelen podziwu dla mechanikow. Ilez to lozysk
> > kulkowych, prowadnic, slizgow, sprzegielek i obiekt porzadania -
> > wspanialy silnik krokowy. Mrrrau;-)
>
> :-)
>
> Włodek

Właśnie z jednej z kart (konroler SCSI) wylutowałem stary procesor Z80
firmy Zilog. Wrócę do wątku o zbieraniu staroci. Pracuję jako
programista w dużej korporacji i stać mnie na to aby kupić sobie nowe
elementy ale nie o to chodzi, po pierwsze, pieniądze nie chodzą drogą
i dwa, dla mnie konstruowanie "systemów" z nowych kupionych elementów
czy też pozyskanych ze starych części naprawdę niema znaczenia. Ja
lubię projektować, rozwiązywać problemy i zgłębiać przy tym swoją
wiedzę - tylko to się dla mnie liczy, a jak coś wyjdzie działającego z
mojego warsztatu to już całkowity odlot. Ktoś wcześniej napisał że do
wylutowywania zaprojektował sam kilka bardzo ciekawych grotów do
lutownicy, na pewno miał przy projektowaniu i budowie niezłą frajdę i
o to chodzi. W życiu oprócz seksu ;) ważne jest także aby się
rozwijać w możliwie jak największej liczbie dziedzin, aby być
ciekawszym dla tego świata.
Pozdrawiam,
Rafał

Adam Dybkowski

unread,
Nov 7, 2009, 5:10:10 PM11/7/09
to
bobofrut pisze:

> W �yciu opr�cz seksu ;) wa�ne jest tak�e aby si�
> rozwija� w mo�liwie jak najwi�kszej liczbie dziedzin, aby by�
> ciekawszym dla tego �wiata.

Nieee, renesans si� dawno sko�czy�. Obecnie lepiej si� rozwija� w �ci�le
okre�lonym kierunku i specjalizacji, tym si� rz�dzi wolny rynek. Jak
my�lisz - wi�cej zarobisz jako wybitny specjalista np. konstruktor
silnik�w rakietowych w JPL NASA, czy mo�e jako cz�owiek od wszystkiego,
kt�ry i stron� w HTMLu skleci, i co� przylutuje, i napisze w C++ a na
ko�cu zrobi dokumentacj� w Wordzie. M�zg ludzki ma ograniczon� pojemno��
i ucz�c si� 100 rzeczy nigdy nie osi�gniesz takiej wiedzy jak przy 2-3
specjalno�ciach.

Jarosław Sokołowski

unread,
Nov 7, 2009, 5:33:14 PM11/7/09
to
Pan Adam Dybkowski oderwa� si� od jednej ze swoich trzech specjalno�ci
i napisaďż˝:

>> W �yciu opr�cz seksu ;) wa�ne jest tak�e aby si� rozwija� w mo�liwie
>> jak najwi�kszej liczbie dziedzin, aby by� ciekawszym dla tego �wiata.
>
> Nieee, renesans si� dawno sko�czy�. Obecnie lepiej si� rozwija� w �ci�le
> okre�lonym kierunku i specjalizacji, tym si� rz�dzi wolny rynek. Jak
> my�lisz - wi�cej zarobisz jako wybitny specjalista np. konstruktor
> silnik�w rakietowych w JPL NASA, czy mo�e jako cz�owiek od wszystkiego,

A czy to o zarabianie chodzi�o? Poza zarabianiem istnieje jeszcze
(1) wydawanie, (2) niezarabianie, (3) robienie rzeczy niepotrzebnych,
(4) nicnierobienie ... (n+1). Na ogďż˝ sďż˝ to rzeczy o wiele bardziej
przyjemne.

--
Jarek

J.F.

unread,
Nov 7, 2009, 6:06:20 PM11/7/09
to
On Sat, 07 Nov 2009 23:10:10 +0100, Adam Dybkowski wrote:
>Nieee, renesans si� dawno sko�czy�. Obecnie lepiej si� rozwija� w �ci�le
>okre�lonym kierunku i specjalizacji, tym si� rz�dzi wolny rynek. Jak
>my�lisz - wi�cej zarobisz jako wybitny specjalista np. konstruktor
>silnik�w rakietowych w JPL NASA, czy mo�e jako cz�owiek od wszystkiego,
>kt�ry i stron� w HTMLu skleci, i co� przylutuje, i napisze w C++ a na
>ko�cu zrobi dokumentacj� w Wordzie.

Ale NASA chyba jakos rewelacyjnie nie placi. A na koniec program lotu
skasuja, fachowcow zwolnia .. i kto ich zatrudni ? :-)

>M�zg ludzki ma ograniczon� pojemno��
>i ucz�c si� 100 rzeczy nigdy nie osi�gniesz takiej wiedzy jak przy 2-3
>specjalno�ciach.

No niestety - strasznie sie to wszystko skomplikowalo, wszystkiego nie
opanujesz.

J.


DJ

unread,
Nov 7, 2009, 6:27:55 PM11/7/09
to
On 2009-11-08 00:06:20 +0100, J.F. <jfox_x...@poczta.onet.pl> said:

>> M�zg ludzki ma ograniczon� pojemno��
>> i ucz�c si� 100 rzeczy nigdy nie osi�gniesz takiej wiedzy jak przy 2-3
>> specjalno�ciach.
>
> No niestety - strasznie sie to wszystko skomplikowalo, wszystkiego nie
> opanujesz.

Co gorsza, nowoczesny cz�owiek, wyspecjalizowany, wyuczony, nie jest
ju� w stanie zaspokoi� swoich w�asnych potrzeb bytowych. Jedzenie,
ubranie, dach nad g�ow�... Jeste�my ci�ko uzale�nieni od tzw. "rynku".
Jak si� rynek, odpuka� w niemalowane, pierdyknie, to jeste�my g�odni,
goli i bosi...

--
DJ

PS. przy odpisywaniu na priv usun antyspamowy wpis z adresu

RoMan Mandziejewicz

unread,
Nov 8, 2009, 6:32:57 AM11/8/09
to
Hello Adam,

Saturday, November 7, 2009, 11:10:10 PM, you wrote:

>> W �yciu opr�cz seksu ;) wa�ne jest tak�e aby si�
>> rozwija� w mo�liwie jak najwi�kszej liczbie dziedzin, aby by�
>> ciekawszym dla tego �wiata.
> Nieee, renesans si� dawno sko�czy�. Obecnie lepiej si� rozwija� w �ci�le
> okre�lonym kierunku i specjalizacji, tym si� rz�dzi wolny rynek. Jak
> my�lisz - wi�cej zarobisz jako wybitny specjalista np. konstruktor
> silnik�w rakietowych w JPL NASA, czy mo�e jako cz�owiek od wszystkiego,
> kt�ry i stron� w HTMLu skleci, i co� przylutuje, i napisze w C++ a na
> ko�cu zrobi dokumentacj� w Wordzie. M�zg ludzki ma ograniczon� pojemno��
> i ucz�c si� 100 rzeczy nigdy nie osi�gniesz takiej wiedzy jak przy 2-3
> specjalno�ciach.

Tak w kwestii formalnej - to w�a�nie JPL NASA jest znane z osi�gnie� w
bardzo szerokim spektrum wiedzy i jej zastosowa�. Nie zapominaj, �e
standard DBF, ��cznie z j�zykiem jego obs�ugi, kt�ry "trz�s�" bazami
danych przez lat kilkana�cie, powsta� w�a�nie w JPL. Takich pere�ek
jest znacznie wi�cej.

--
Best regards,
RoMan mailto:ro...@pik-net.pl
Spam: http://www.allegro.pl/sklep/7416823_squadack :)

J.F.

unread,
Nov 8, 2009, 7:51:38 AM11/8/09
to
On Sun, 8 Nov 2009 12:32:57 +0100, RoMan Mandziejewicz wrote:
>> - wi�cej zarobisz jako wybitny specjalista np. konstruktor
>> silnik�w rakietowych w JPL NASA, czy mo�e jako cz�owiek od wszystkiego,
>> kt�ry i stron� w HTMLu skleci, i co� przylutuje, i napisze w C++ a na
>> ko�cu zrobi dokumentacj� w Wordzie. M�zg ludzki ma ograniczon� pojemno��
>> i ucz�c si� 100 rzeczy nigdy nie osi�gniesz takiej wiedzy jak przy 2-3
>> specjalno�ciach.
>
>Tak w kwestii formalnej - to w�a�nie JPL NASA jest znane z osi�gnie� w
>bardzo szerokim spektrum wiedzy i jej zastosowa�. Nie zapominaj, �e
>standard DBF, ��cznie z j�zykiem jego obs�ugi, kt�ry "trz�s�" bazami
>danych przez lat kilkana�cie, powsta� w�a�nie w JPL. Takich pere�ek
>jest znacznie wi�cej.

W Cernie wymyslili www np.
Co nie znaczy ze to ci sami ludzie co prowadzili badania scisle
jadrowe..

J.

bobofrut

unread,
Nov 8, 2009, 9:46:12 AM11/8/09
to
On 8 Lis, 12:51, J.F. <jfox_xnosp...@poczta.onet.pl> wrote:
> On Sun, 8 Nov 2009 12:32:57 +0100,  RoMan Mandziejewicz wrote:
> >> - więcej zarobisz jako wybitny specjalista np. konstruktor
> >> silników rakietowych w JPL NASA, czy może jako człowiek od wszystkiego,
> >> który i stronę w HTMLu skleci, i coś przylutuje, i napisze w C++ a na
> >> końcu zrobi dokumentację w Wordzie. Mózg ludzki ma ograniczoną pojemność
> >> i ucząc się 100 rzeczy nigdy nie osiągniesz takiej wiedzy jak przy 2-3
> >> specjalnościach.
>
> >Tak w kwestii formalnej - to właśnie JPL NASA jest znane z osiągnieć w
> >bardzo szerokim spektrum wiedzy i jej zastosowań. Nie zapominaj, że
> >standard DBF, łącznie z językiem jego obsługi, który "trząsł" bazami
> >danych przez lat kilkanaście, powstał właśnie w JPL. Takich perełek
> >jest znacznie więcej.

>
> W Cernie wymyslili www np.
> Co nie znaczy ze to ci sami ludzie co prowadzili badania scisle
> jadrowe..
>
> J.

Otóż to, specjalizacja niewystarczy aby osiądnąć sukces. Na przykład w
informatyce programista, który zna tylko architektóre procesora wraz z
jego rozkazami to już stanowczo zamało. Szanse ma sie wybić osoba np.,
która skończyła biologię, chemię, fizykę itp. itd. i przez głód
poznawania nauczyła się któregoś z języków programowania zwiększając
tym samym swoje umiejętności i stając się poniekąd także programistą.
Taka osoba może później stworzyć programy dla biologów, chemików czy
też księgowych o których zwykły programista może tylko pomażyć.
Niestety jest tak, że aby rozwiązać jakiś problem często pomocna jest
znajomość zagadnień z pozoru niemających nic wspólnego z danym
problemem. Wystarczy poznać biografie wybitnych uczonych, tak naprawdę
to byli ludzie renesansu, którzy po drodze stworzyli wiele ciekawych
rzeczy, ale my zazwyczaj znamy ich tylko z tej jednej, która
przyniosła im największą sławę.

Maciej

unread,
Nov 8, 2009, 11:05:01 AM11/8/09
to

U�ytkownik "Adam Dybkowski" napisa� w wiadomo�ci
news:hd4r7u$qkg$1...@news.onet.pl...

> Nieee, renesans si� dawno sko�czy�. Obecnie lepiej si� rozwija� w �ci�le
> okre�lonym kierunku i specjalizacji, tym si� rz�dzi wolny rynek. Jak
> my�lisz - wi�cej zarobisz jako wybitny specjalista np. konstruktor
> silnik�w rakietowych w JPL NASA, czy mo�e jako cz�owiek od wszystkiego,
> kt�ry i stron� w HTMLu skleci, i co� przylutuje, i napisze w C++ a na
> ko�cu zrobi dokumentacj� w Wordzie. M�zg ludzki ma ograniczon� pojemno��
> i ucz�c si� 100 rzeczy nigdy nie osi�gniesz takiej wiedzy jak przy 2-3
> specjalno�ciach.
>

No nie za bardzo. Karierďż˝ robiďż˝ ludzie o szerokich horyzontach. W jakiej
w�skiej specjalno�ci "wybitnym specjalist�" jest Bill Gates, czy Warren
Buffett? A Leszek Czarnecki (oczywi�cie nie licz�c nurkowania :-))?
Pojemno�� typowego m�zgu nic do tego nie ma. Na ameryka�skiej uczelni
_musisz_ sko�czy� dwa kierunki, major i minor, i nie mog� by� za blisko
siebie. Oczywi�cie wybitny specjalista, nawet w w�skiej dziedzinie w dobrej
firmie b�dzie mia� dobrze. Ale jeszcze lepiej b�dzie mia�, je�eli b�dzie
zna� si� jeszcze na czym�, na zarz�dzaniu na przyk�ad. A ten konstruktor
silnik�w rakietowych te� b�dzie mia� lepsze perspektywy, je�eli na przyk�ad
b�dzie dobrze m�wi� po rosyjsku :-).

Pozdrowienia,

Maciej

Jarosław Sokołowski

unread,
Nov 8, 2009, 11:24:08 AM11/8/09
to
Pan Maciej napisaďż˝:

>> Jak my�lisz - wi�cej zarobisz jako wybitny specjalista np. konstruktor
>> silnik�w rakietowych w JPL NASA, czy mo�e jako cz�owiek od wszystkiego,
>> kt�ry i stron� w HTMLu skleci, i co� przylutuje, i napisze w C++ a na
>> ko�cu zrobi dokumentacj� w Wordzie. M�zg ludzki ma ograniczon� pojemno��
>> i ucz�c si� 100 rzeczy nigdy nie osi�gniesz takiej wiedzy jak przy 2-3
>> specjalno�ciach.
>
> No nie za bardzo. Karierďż˝ robiďż˝ ludzie o szerokich horyzontach. W jakiej
> w�skiej specjalno�ci "wybitnym specjalist�" jest Bill Gates, czy Warren
> Buffett? A Leszek Czarnecki (oczywi�cie nie licz�c nurkowania :-))?
> Pojemno�� typowego m�zgu nic do tego nie ma. Na ameryka�skiej uczelni
> _musisz_ sko�czy� dwa kierunki, major i minor, i nie mog� by� za blisko
> siebie. Oczywi�cie wybitny specjalista, nawet w w�skiej dziedzinie w dobrej
> firmie b�dzie mia� dobrze. Ale jeszcze lepiej b�dzie mia�, je�eli b�dzie
> zna� si� jeszcze na czym�, na zarz�dzaniu na przyk�ad. A ten konstruktor
> silnik�w rakietowych te� b�dzie mia� lepsze perspektywy, je�eli na przyk�ad
> b�dzie dobrze m�wi� po rosyjsku :-).

A przynajmniej czytaďż˝.

--
Jarek

Włodzimierz Wojtiuk

unread,
Nov 8, 2009, 1:32:31 PM11/8/09
to

U�ytkownik "Jaros�aw Soko�owski" <ja...@lasek.waw.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:slrnhfds58...@falcon.lasek.waw.pl...
> Pan Maciej napisaďż˝:
>
(ciap)
... A ten konstruktor

> > silnik�w rakietowych te� b�dzie mia� lepsze perspektywy, je�eli na
przyk�ad
> > b�dzie dobrze m�wi� po rosyjsku :-).
>
> A przynajmniej czytaďż˝.
>
Jeszcze niedawno, to rosyjski konstruktor musiaďż˝ dobrze czytaďż˝ po angielsku
;-)

W�odek

Jarosław Sokołowski

unread,
Nov 8, 2009, 1:51:28 PM11/8/09
to
Pan W�odzimierz Wojtiuk napisa�:

>>> ... A ten konstruktor silnik�w rakietowych te� b�dzie mia� lepsze
>>> perspektywy, je�eli na przyk�ad b�dzie dobrze m�wi� po rosyjsku :-).
>>
>> A przynajmniej czytaďż˝.
>
> Jeszcze niedawno, to rosyjski konstruktor musiaďż˝ dobrze czytaďż˝ po angielsku
> ;-)

To zale�y kto tak� opini� pisa� (i w jakim j�zyku).

--
Jarek

Piotr Gałka

unread,
Nov 9, 2009, 4:06:20 AM11/9/09
to

U�ytkownik "bobofrut" <rafal.ja...@gmail.com> napisa� w wiadomo�ci
news:330509c1-d528-4f1b...@j24g2000yqa.googlegroups.com...

> Kto� wcze�niej napisa� �e do
wylutowywania zaprojektowa� sam kilka bardzo ciekawych grot�w do
lutownicy, na pewno mia� przy projektowaniu i budowie niez�� frajd� i
o to chodzi.

Zbyt g�rnolotne s�owa.
Po prostu bra�em kawa�ek drutu i wygina�em wg aktualnych potrzeb, a �e mo�e
si� jeszcze kiedy� przyda� to zachowa�em.
No i celem nie by� odzysk element�w, a usuwanie uszkodzonych bez zniszczenia
�cie�ek.
P.G.

entroper

unread,
Nov 9, 2009, 12:00:55 PM11/9/09
to
U�ytkownik "Adam Dybkowski" <adybk...@45wp.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:hd4r7u$qkg$1...@news.onet.pl...

> Nieee, renesans si� dawno sko�czy�. Obecnie lepiej si� rozwija� w �ci�le
> okre�lonym kierunku i specjalizacji, tym si� rz�dzi wolny rynek.

Tyle, �e jak si� zaczynasz kszta�ci�, wolny rynek promuje jedn�
specjalno�� a jak si� ju� wykszta�cisz, to inn�, bo wraz z Tob� uczyli si�
inni i stworzy�a si� �winska g�rka specjalist�w. Czyli nie tylko trzeba
by� specjalist� ale i _z wyprzedzeniem_ trafi� w specjalno��. Czyli
loteria, kt�ra na dodatek nabiera rozp�du. Nauczenie si� kilku r�nych
rzeczy mo�e by� per saldo por�wnywaln�, je�li chodzi o efektywno��,
strategiďż˝. A najlepszďż˝ jest nauczenie siďż˝ kilku rzeczy bardzo dobrze. Bo
za chwil� nie b�dzie ju� m�drego, kt�ry powie, jak� specjalno�� obstawi�.
Nawet nie�miertelne has�o "potrzeba in�ynier�w" mo�e si� zdezaktualizowa�,
bo b�d� chi�scy.

> Jak
> my�lisz - wi�cej zarobisz jako wybitny specjalista np. konstruktor
> silnik�w rakietowych w JPL NASA, czy mo�e jako cz�owiek od wszystkiego,
> kt�ry i stron� w HTMLu skleci, i co� przylutuje, i napisze w C++ a na
> ko�cu zrobi dokumentacj� w Wordzie.

�rednio za ca�y czas aktywno�ci zawodowej - nie przes�dza�bym. Wi�ksza
r�nica b�dzie mi�dzy dobrym konstruktorem silnik�w a kiepskim
konstruktorem silnik�w ni� mi�dzy �rednim konstruktorem silnik�w a �rednim
kimkolwiek (kto si� za�apa�) w por�wnywalnej korporacji. A jeszcze wi�ksza
r�nica mo�e wynika� z czynnik�w zupe�nie pozazawodowych (znajmo�� z
odpowiednimi lud�mi np.). Nie m�w, �e nie znasz przypadk�w, gdy naprawd�
nie�li kolesie zapieprzaj� dla �wiercinteligent�w nad nimi za 10% ich
stawki.

e.

entroper

unread,
Nov 9, 2009, 12:08:38 PM11/9/09
to
U�ytkownik "Maciej" <m_usu...@usun.math.uni.wroc.pl> napisa� w
wiadomo�ci news:hd6qbq$a4l$1...@atlantis.news.neostrada.pl...

> No nie za bardzo. Karierďż˝ robiďż˝ ludzie o szerokich horyzontach. W jakiej
> w�skiej specjalno�ci "wybitnym specjalist�" jest Bill Gates, czy Warren
> Buffett?

Wszystkie historie r�nych "geniuszy", kt�rzy si� wybili, s� obci��one
jednym powa�nym zniekszta�ceniem - z definicji dotycz� tylko przypadk�w
udanych. Zastanawianie si�, co takiego ma w sobie Gates, �e doszed� tu i
tu, jest bez sensu, bo drugi taki sam Gates narodzony 5 minut p�niej m�g�
nie osi�gn�� nic, cho�by z tego banalnego powodu, �e wykosi� go ten
pierwszy. Tak samo, jak nie osi�gneli nic ludzie, kt�rym Gates m�g�by co
najwy�ej buty pastowa�, ale nie mieli tyle szcz�cia, kasy na start albo
urodzili si� w z�ym kraju. No chyba, �e z definicji szeregujemy ludzi wg.
kryterium ile siďż˝ dorobili, wtedy nie mam pytaďż˝ :)

e.

entroper

unread,
Nov 9, 2009, 12:24:22 PM11/9/09
to
U�ytkownik "Jarek P." <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:hd3i3s$e2r$1...@inews.gazeta.pl...

> Hobbystyczne zaci�cie rozumiem i sam ko�o z�omowanej elektroniki nie
> przechodze oboj�tnie (a pracuj� w takiej firmie, �e mam dost�p do
> daleko ciekawszych rzeczy ni� z�omowane pecety ;) ), ale nie
> popadajmy w przesadyzm, nowe oporniki kosztuj� tak �mieszne grosze,
> �e wylutowywanie starych nie kalkuluje si� chyba w �aden �ywy
> spos�b.

a wylutowanie czego si� op�aca:
- specjalizowanego, drogiego scalaka, kt�ry jest discontinued a i nie
wiadomo, czy operacj� prze�y� a nie ma go z czym por�wna�
- 10-letniego spoconego elektrolita
- rezystora 0.01% o nie takiej warto�ci jak nam potrzebna, dodatkowo
przegrzewaj�c go przy wyci�ganiu, dzi�ki czemu mamy ju� 0.1%
- BGA ;)
- elementu indukcyjnego pracuj�cego na max. 20kHz
- fajnego silniczka itp z nietypow� mechanik�, pod koniec jego �ycia
- kondensatora foliowego, kt�ry po wylutowaniu dziwnym trafem ma jedn�
n�ke d�u�sz�
- tranzystora, kt�ry kosztuje 2PLN i jako� tak lepiej jest wzi�� do
projektu nowy...

i t p.

ze z�omu prawie niczego nie op�aca si� pozyskiwa�. Chyba, �e jakie� bloki
IGBT i inne smako�yki na handel albo pod konkretne zastosowanie. To jest
czynno�� magiczna, logika si� tu nie stosuje :)

e.

PeJot

unread,
Nov 9, 2009, 1:24:23 PM11/9/09
to
entroper pisze:

> Nawet nie�miertelne has�o "potrzeba in�ynier�w" mo�e si� zdezaktualizowa�,
> bo b�d� chi�scy.

Juďż˝ sďż˝.

--
P. Jankisz
O rowerach: http://coogee.republika.pl/pj/pj.html
"Dop�ki nie skorzysta�em z Internetu, nie wiedzia�em, �e na �wiecie jest
tylu idiot�w" Stanis�aw Lem

entroper

unread,
Nov 9, 2009, 2:18:09 PM11/9/09
to
U�ytkownik "PeJot" <Pe...@o2.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:hd9mol$b55$1...@inews.gazeta.pl...

> Juďż˝ sďż˝.

Pytanie, kiedy wykopi� elektronik�w z roboty w naszym w�asnym kraju :) Na
razie daj� popali� budowla�com.

e.


badworm

unread,
Nov 10, 2009, 3:34:33 PM11/10/09
to
Dnia Fri, 6 Nov 2009 02:15:55 -0800 (PST), bobofrut napisaďż˝(a):

> Komputery oddali do utylizacji, firma przywioz�a do tego celu ogromny
> "kosz" na ten "z�om". Co do scalaczk�w, to s� na niekt�rych kartach
> bardzo przydatne uk�ady z ATmel'a jak r�wnie� szereg rezystor�w,

> tranzystor�w i innych podobnych uk�ad�w, kt�re s� dla mnie bardzo


> przydatne do moich prac hobbystycznych.

Warto siďż˝ zastanowiďż˝ jakie elementy faktycznie jest sens odzyskiwaďż˝,
szczeg�lnie gdy rozmontowywane p�ytki maj� ju� swoje lata. Wiadomo -
elementy mocy, jakie� wi�ksze lub mniej popularne z��cza, kondensatory o
du�ych pojemno�ciach, nietypowe scalaki (FPGA, pami�ci SRAM/DRAM/FIFO,
przetworniki AC/CA, itp.), ma�e radiatory, transformatory sieciowe,
cewki, wy�wietlacze s� warte uwagi ale drobnica RCD, tranzystory ma�ej
mocy czy te� uk�ady TTL serii standard b�d� LS chyba lepiej zostawi� w
spokoju. Kosztuj� one dos�ownie grosze przy zakupie wi�kszych ilo�ci w
jakie� hurtowni elektronicznej a odpada problem zbyt kr�tkich
wyprowadze�, ioraz identyfikowania parametr�w (g��wnie kondensatory
SMD). W przypadku element�w SMD dochodzi jeszcze jedna sprawa -
magazynowanie tego potem. Ta�ma, w jak� s� pakowane fabrycznie takie
elementy wydaje si� najlepszym rozwi�zaniem - w razie potrzeb mo�na
poci�� j� na kawa�ki np. po 10 sztuk. A w co zapakowa� elementy RCD
luzem? Pude�ka po filmach fotograficznych? Ca�y szereg opornik�w SMD w
rozmiarze 0603 w ta�mach po 50 sztuk zajmie mniej miejsca ni� 10 takich
pude�ek.
Odda�em do utlizacji jaki� czas temu ca�y karton po papierze ksero A4,
wype�niony p�ytkia drukowanymi, kt�re mia�em w planach kiedy�
rozmontowa� (g��wnie p�yty z automat�w do gier). Nied�ugo pewnie drugi
podobny karton p�jdzie do utlizacji. Opalarka czy �elazko pobieraj�
dosy� du�o pr�du a rozlutowywanie wcale nie idzie specjalnie szybko.
Naprawdďż˝ warto siďż˝ zastanowiďż˝, czy jest sens siďż˝ bawiďż˝ w coďż˝ takiego.
--
Pozdrawiam Bad Worm badworm[maupa]post{kopek}pl
GG#2400455 ICQ#320399066

Jarek P.

unread,
Nov 15, 2009, 12:06:19 PM11/15/09
to
entroper <entr...@CWD.spamerom.p0czta.on3t.pll> wrote:

> a wylutowanie czego si� op�aca:

[...]


> - fajnego silniczka itp z nietypowďż˝ mechanikďż˝, pod koniec jego
> �ycia

Tego ju� jak najbardziej, zw�aszcza �e ta mechanika wcale
niekoniecznie musi by� pod koniec �ycia, zwykle jest tylko brudna.
Co jeszcze?
- bloki IGBT
- gniazdka "sieciowe" itp. - wylutowanie tego to nie problem, a
potem jest pod r�k�, podczas gdy w handlu zwykle albo nie ma albo
jak jest to straszny badziew i/lub za straszne pieni�dze.
- wszelkie "mog�ce si� przyda�" elementy elektromechaniczne
pocz�wszy od wy��cznik�w kra�cowych na silniczkach z przek�adni�
sko�czywszy, przy domowych wynalazkach takie urz�dzenia naprawd�
bardzo siďż˝ przydajďż˝,gdybym chciaďż˝ to kupiďż˝, to zapewne przede
wszystkim by si� nie da�o, a jakby si� nawet da�o, to pewnie cena by
zabi�a ca�y sens robienia danego wynalazku.

Kiedy� np. przynios�em do domu kilka p�yt wyposa�e� abonenckich z
centrali telefonicznej. Ka�da p�ytka, �eby nie przed�u�a� jej agonii
posz�a w ca�o�ci nad palnik kuchni gazowej a potem z niej po prostu
prostu powyci�ga�em to, co chcia�em: bardzo fajne, male�kie
przeka�niki, dwa styki prze��czalne i cewka wst�pnie spolaryzowana
magnesem sta�ym. Mam tego obecnie spor� puszk�, przydaje si�
baaardzo.

> ze z�omu prawie niczego nie op�aca si� pozyskiwa�. Chyba, �e
> jakieďż˝
> bloki IGBT i inne smako�yki na handel albo pod konkretne
> zastosowanie. To jest czynno�� magiczna, logika si� tu nie stosuje
> :)

O a tu trafi�e� w... mo�e nie w samo sedno, ale bardzo jego blisko
:-)

J.

0 new messages