Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Systemy audio do anonomizacji głosu

202 views
Skip to first unread message

Marek

unread,
Feb 14, 2018, 12:35:47 PM2/14/18
to
Ci co przysłuchują się fascynującemu serialowi p.t. komisja śledcza
d.s. Amber Gold zauważyli, że ostatnio byli przesłuchiwani
funkcjonariusze ABW w trybie anonimowym czyni ich głos był
"zgrubiony" by nie można ich było rozpoznać. Z ciekawości wrzuciłem
próbkę takuego głosu do popularnego softu do obróbki audio. Co to za
anonimizacja, skoro wystarczy podwyższyć ton o kilkanaście procent i
już słuchać gościa " normalnie"? Oczekiwałem, że ta anonimizacja
wycina i zniekształca nieliniowo tak bardzo, że nie da się uzyskać
pierwotnego głosu.
Ktoś wie jakiego rodzaju urządzenia używa się do tych celów i czemu
tak banalnie można to obejść?? Czy ci biedni świadkowie zdają sobie z
tego sprawę?

--
Marek

J.F.

unread,
Feb 14, 2018, 1:12:21 PM2/14/18
to
Dnia Wed, 14 Feb 2018 18:35:44 +0100, Marek napisał(a):
> Ci co przysłuchują się fascynującemu serialowi p.t. komisja śledcza
> d.s. Amber Gold zauważyli, że ostatnio byli przesłuchiwani
> funkcjonariusze ABW w trybie anonimowym czyni ich głos był
> "zgrubiony" by nie można ich było rozpoznać. Z ciekawości wrzuciłem
> próbkę takuego głosu do popularnego softu do obróbki audio. Co to za
> anonimizacja, skoro wystarczy podwyższyć ton o kilkanaście procent i
> już słuchać gościa " normalnie"?

A skad wiesz, ze prawdziwie ? moze jednak skutecznie przetworzyli.

Tak swoja droga, to kiedys sobie piosenke odwtorzylem w zwolnionym
tempie, i nagle wokalistka zaczela spiewac męskim glosem.

> Oczekiwałem, że ta anonimizacja
> wycina i zniekształca nieliniowo tak bardzo, że nie da się uzyskać
> pierwotnego głosu.
> Ktoś wie jakiego rodzaju urządzenia używa się do tych celów i czemu
> tak banalnie można to obejść?? Czy ci biedni świadkowie zdają sobie z
> tego sprawę?

Jacy tam biedni, na sluzbie. Co im tam, najwyzej awans dostana, zeby
pracowac przy biurku.

Chyba, ze ich jednak ktos rozpozna, cos skojarzy, i o falszywe
zeznania oskarzy ...

J.


Robert Wańkowski

unread,
Feb 14, 2018, 1:16:25 PM2/14/18
to
W dniu 2018-02-14 o 19:11, J.F. pisze:
> A skad wiesz, ze prawdziwie ?
Może tym agentem przesłuchiwanym był Marek. To swój głos pewnie pozna. :-)

Robert

J.F.

unread,
Feb 14, 2018, 1:33:58 PM2/14/18
to
Nie bylbym pewny.
Ja sie na nagraniu kompletnie nie poznaje.

No ale jesli agent, to pewnie wiele tasm ze swoim glosem przesluchiwal
:-)

J.

Marek

unread,
Feb 14, 2018, 1:39:53 PM2/14/18
to
On Wed, 14 Feb 2018 19:11:46 +0100, "J.F."
<jfox_x...@poczta.onet.pl> wrote:
> A skad wiesz, ze prawdziwie ? moze jednak skutecznie przetworzyli.

Nie słychać żadnych artefaktów sugerujących modyfikacje, to po
pierwsze. Po drugie właśnie flatego pytam, jak działają takie
urządzenia, by to wyjaśnić. Bo skoro słychać normalny męski głos, a
sugerujesz, że jest to głos zmieniony ale syntetyczny (jak z filmu
mission imposible gdzie bohater przez syntezator mowy udawał głos
innego bohatera) to po co w takim razie zabawa w zmniejszanie tonu.
Bo skoro jest taka możliwość syntezy w inny głos to mógłby mówić
przez takie urządzenia tym innym ale "normalnym" glosem. Np.
"Iwoną".

--
Marek

Robert Wańkowski

unread,
Feb 14, 2018, 1:45:42 PM2/14/18
to
W dniu 2018-02-14 o 19:39, Marek pisze:
> to po co w takim razie zabawa w zmniejszanie tonu.
Jak pokazują twarz z czarnym paskiem na oczach, to zamiast tego paska
mogliby wstawić inne oczy. Mają możliwość techniczną a tego nie robią.:-)
A nóż będą to moje oczy. I co wtenczas? :-)

Robert

PiteR

unread,
Feb 14, 2018, 1:46:29 PM2/14/18
to
Marek pisze tak:

> Co to za anonimizacja, skoro wystarczy podwyższyć ton o
> kilkanaście procent i już słuchać gościa " normalnie"?

Nie wiesz czy normalnie bo nie znasz gościa.

--
Piotrek

Let me see your war face.

J.F.

unread,
Feb 14, 2018, 1:49:08 PM2/14/18
to
Dnia Wed, 14 Feb 2018 19:39:50 +0100, Marek napisał(a):
> On Wed, 14 Feb 2018 19:11:46 +0100, "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> wrote:
>> A skad wiesz, ze prawdziwie ? moze jednak skutecznie przetworzyli.
>
> Nie słychać żadnych artefaktów sugerujących modyfikacje, to po
> pierwsze. Po drugie właśnie flatego pytam, jak działają takie
> urządzenia, by to wyjaśnić. Bo skoro słychać normalny męski głos, a
> sugerujesz, że jest to głos zmieniony ale syntetyczny

Nie, ja tylko sugeruje, ze byc moze wycieto/zmieniono cos, co sie nie
rzuca w oczy, a glos jednak inny.

>(jak z filmu
> mission imposible gdzie bohater przez syntezator mowy udawał głos
> innego bohatera) to po co w takim razie zabawa w zmniejszanie tonu.
> Bo skoro jest taka możliwość syntezy w inny głos to mógłby mówić
> przez takie urządzenia tym innym ale "normalnym" glosem. Np.
> "Iwoną".

Ale ma zeznawac, a nie pisac przez klawiature.
Rozpoznawanie+synteza ? Beda bledy.

Tak nawiasem mowiac, ta "prosta zmiana tonu" to jakas skomplikowana
operacja - bo jak to zrobic, bez zmiany predkosci calosci ?

J.

Kaczin

unread,
Feb 14, 2018, 2:38:50 PM2/14/18
to
W dniu 14.02.2018 o 19:45, Robert Wańkowski pisze:
Nóż albo widelec.

--
Kaczin

Unknown

unread,
Feb 14, 2018, 4:00:11 PM2/14/18
to
On 2018-02-14 19:49, J.F. wrote:
(ciap)
> Tak nawiasem mowiac, ta "prosta zmiana tonu" to jakas skomplikowana
> operacja - bo jak to zrobic, bez zmiany predkosci calosci ?
>
Modulacja, demodulacja, przesunięta nośna...
(to nie musza być RF)

BTW
posłuchaj jak sie stroi odbiornik SSB


Włodek




Adam

unread,
Feb 14, 2018, 4:25:33 PM2/14/18
to
W dniu 2018-02-14 o 19:49, J.F. pisze:
> (...)
> Tak nawiasem mowiac, ta "prosta zmiana tonu" to jakas skomplikowana
> operacja - bo jak to zrobic, bez zmiany predkosci calosci ?
>

W akustyce używa się wokoderów, dla wokalistów nie mających dobrego
słuchu. Wtedy wokalista może śpiewać nawet na jednej sylabie, a wokoder
"dodaje" melodię bez zauważalnej zmiany głosu.

Chociaż teraz takie czasy, że już mało kto przejmuje się brakiem słuchu :(
Swego czasu nawet jakiś dziwoląg z czerwonymi włosami chrypiał i ponoć
nawet niektórzy mogli to coś słuchać.


--
Pozdrawiam.

Adam

Jawi

unread,
Feb 14, 2018, 4:31:48 PM2/14/18
to
W dniu 2018-02-14 o 18:35, Marek pisze:
Są do tego gotowe układy :)
HT8950 lub HT8955 nawet kit do samodzielnego montażu był kiedyś.

--
"Lubię pracować, a nawet palę się do roboty. Praca tak mnie urzeka,
że mogę całymi godzinami siedzieć i patrzyć na nią"

Marek

unread,
Feb 14, 2018, 5:27:38 PM2/14/18
to
On Wed, 14 Feb 2018 22:31:44 +0100, Jawi <gala...@poczta.fm> wrote:
> Są do tego gotowe układy :)
> HT8950 lub HT8955 nawet kit do samodzielnego montażu był kiedyś.

I jak one działają? Wystarczy nagranie przyspieszyć bi mamy z
powrotem oryginał?

--
Marek

Marek

unread,
Feb 14, 2018, 5:35:47 PM2/14/18
to
On Wed, 14 Feb 2018 19:49:06 +0100, "J.F."
<jfox_x...@poczta.onet.pl> wrote:
> Nie, ja tylko sugeruje, ze byc moze wycieto/zmieniono cos, co sie
> nie
> rzuca w oczy, a glos jednak inny.

Chyba nie rzuca w uszy? Gdyby wycięto i zmieniono byloby słychać
sztuczność. Dla porównania można odsłuchać innego agenta. Jego głos
brzmi zupełnie inaczej, ewidentnie inny facet. Jesli to "pudełko"
robiłoby syntezę sztuczną, to obaj powinni brzmieć podobnie -nijak
bez cech indywidualnych głosu.



> Ale ma zeznawac, a nie pisac przez klawiature.
> Rozpoznawanie+synteza ? Beda bledy.

--
Marek

JaNus

unread,
Feb 14, 2018, 6:37:26 PM2/14/18
to
W dniu 2018-02-14 o 22:25, Adam pisze:
> W dniu 2018-02-14 o 19:49, J.F. pisze:
>> (...) Tak nawiasem mowiac, ta "prosta zmiana tonu" to jakas
>> skomplikowana operacja - bo jak to zrobic, bez zmiany predkosci
>> calosci ?
>>
Hm, przecież można spowalniać tylko wtedy, gdy padają słowa, czy zdania.
A potem, gdy jest pauza, to jej skracanie pozwoli utrzymać tempo
zbliżone do naturalnego?

>
> W akustyce używa się wokoderów, dla wokalistów nie mających dobrego
> słuchu. Wtedy wokalista może śpiewać nawet na jednej sylabie, a
> wokoder "dodaje" melodię bez zauważalnej zmiany głosu.
>
Ło żesz dyrba! Nie wiedziałem...
Uwaga: chyba nie "na jednej sylabie", lecz na "tej samej wysokości"
(nucie).

> Chociaż teraz takie czasy, że już mało kto przejmuje się brakiem
> słuchu :( Swego czasu nawet jakiś dziwoląg z czerwonymi włosami
> chrypiał i ponoć nawet niektórzy mogli to coś słuchać.
>
>
A potem zaczął reklamować jakąś firmę, co w logo miała mnóstwo zieleni,
i przefarbował się na zielono właśnie ;-)


--
Nie interesujesz się polityką? To lekkomyślne chowanie głowy w piasek!
Wszak polityka interesuje się tobą i tak, a rządzący też się interesują,
głównie zawartością twojego portfela. Dlatego zachowaj czujność!

JaNus

unread,
Feb 14, 2018, 6:41:28 PM2/14/18
to
W dniu 2018-02-14 o 23:27, Marek pisze:
Ale zapewne na sali sądowej nagrywać nie można.
Hm, hm, co z tego, że "nie można", jak sprawdzić się tego nie da!
Dzisiejszy, wielogodzinny zapis audio można zrobić na łebku od szpilki!
I wykryć nijak _chyba_ się tego nie da, więc nie da się ustrzec.

Człowieku każdy, Człowieku naiwny, Wielki Brat czuwa, zna Twoje myśli,
zanim je wy-myślisz!

sundayman

unread,
Feb 14, 2018, 8:13:19 PM2/14/18
to

> Ktoś wie jakiego rodzaju urządzenia używa się do tych celów i czemu tak
> banalnie można to obejść?? Czy ci biedni świadkowie zdają sobie z tego
> sprawę?

Też o tym myślałem kilka razy jako były realizator studyjny :)
Więc tak :

Od strony realizacji to jest banalnie proste.
Większość procesorów efektowych w dowolnym studio ma efekt pod tytułem
"pitch shifter". Choćby mój ulubiony ENSONIQ DP4. Ale tak naprawdę ten
efekt jest w byle badziewiu za kilka zł.

Wpina się toto w dany tor audio na stole mixerskim i wszystko - działa w
real time. Można sobie wybrać o ile dźwięk jest obniżony czy podniesiony.
Oczywiście tak samo można to zrobić na gotowym materiale audio w każdym
programie na PC - jeżeli dźwięk został nagrany jako nie zniekształcony.

A na ile to jest proces "odwracalny" ? To zależy od konkretnego danego
efektu. I teraz - żeby głos po modyfikacji był nadal w miarę zrozumiały,
to jest obniżany nie więcej niż kilka półtonów - inaczej robi się zbyt
niski. To zaś powoduje, że ten proces jest dość dobrze odwracalny bo nie
wprowadza zbyt dużych ingerencji w dźwięk.

* jak to jest robione :

jako że dziś 100% wszelkich efektów jest w pełni cyfrowych to pitch
shifting jest robiony sposób zupełnie odmienny od dawnych analogowych
metod - żadnych tam harmonicznych itp.

Po prostu robiona jest np. analiza fouriera, potem poszczególne składowe
obniża się o daną wartość, składa spowrotem i voila.
Efekty studyjne mają to do siebie, że one powinny obniżać dźwięk a nie
go modyfikować - więc proces odwrotny efekt likwiduje :)

(zwykłe obniżenie wszystkich składowych o stałą wartość obniża dźwięk,
ale jednocześnie zmienia jego barwę - nie tylko wysokość - dlatego dziś
prawie zawsze oprócz tego robione są specjalne zabiegi na takim
obniżonym sygnale, żeby zachować naturalność brzmienia)


Dalej - realizator programu ma obowiązek dźwięk zmienić - nikt nie
precyzuje jak to ma się technicznie odbyć i na ile być skuteczne.
99% osób, które się "ukrywają" za taką modyfikacją głosu nie mają
pojęcia, jak to jest nieskuteczne - zapewne wielu z tych
zainteresowanych kto to mówi również :)

Oczywiście dałoby się głos zmienić tak, żeby "odszyfrowanie" było
trudne, ale to wymagałoby użycia czegoś więcej, niż realizator audio ma
pod ręką - po drugie ktoś musiałby o tym pomyśleć - a po trzecie
musiałoby mu się chcieć :)

Czyli - po prostu życie.
Ciekawe tylko ile razy taka "anonimowa osoba" potem dostała po mordzie :)

sundayman

unread,
Feb 14, 2018, 8:21:27 PM2/14/18
to
Dodam jeszcze jako ciekawostkę.

Swego czasu (jakieś 20 lat temu) musiałem zrobić urządzenie do
szyfrowania dźwięku w telefonach (analogowych jeszcze).

Było to robione na dedykowanych układach, które robiły to analogowo -
"odbijały" widmo sygnału w sposób lustrzany tzn. niskie składowe
zamieniała w wysokie i odwrotnie.

Oczywiście odbywało się to "w locie", w sposób niezauważalny dla
użytkownika telefonu - słyszało się rozmówcę normalnie, ale po
podłączeniu się "do drutów" np. w centrali nie dało się nic zrozumieć :)

Efekt jest bardzo skuteczny - nie da się zupełnie mowy zrozumieć, brzmi
to jest rozmowa kosmitów :)
Ale oczywiście i to jest do "odczytania" jeżeli się wie, że to taki
sygnał - wystarczy do tego odpowiedni "plugin" do programu audio i po
zawodach...

W tamtym czasie jednak osoby, które miały tego nie móc podsłuchać, nie
dysponowały ani wiedzą ani sprzętem jak to zrobić - i całość była
skuteczna :)


JaNus

unread,
Feb 14, 2018, 11:07:50 PM2/14/18
to
W dniu 2018-02-15 o 02:13, sundayman pisze:
> Oczywiście dałoby się głos zmienić tak, żeby "odszyfrowanie" było
> trudne, ale to wymagałoby użycia czegoś więcej, niż realizator audio
> ma pod ręką
>
No chociażby to, co proponował ktoś powyżej:
wpierw proces VR (Voice Recognition) do postaci ASCII, a potem użycie
głosu syntetycznego, np. "Bernerd Ładysz", albo wręcz przeciwnie, jakiś
sopran. Ale... i ta metoda nie daje 100% pewności (o dziwo). Bowiem
wielu ludzi ma pewne przyzwyczajenia, np. ulubione zwroty ("mocium
Panie") czy inne naleciałości. I _czasem_ po tym można by ich rozpoznać.
No a przecież to, o czym mówią, o czym mają jakąś wiedzę — krąg
możliwości mocno zawęża. I cała anonimizacja, wielce wyrafinowana —
idzie się pieprzyć!

JaNus

unread,
Feb 14, 2018, 11:13:58 PM2/14/18
to
W dniu 2018-02-15 o 02:21, sundayman pisze:
> Swego czasu (jakieś 20 lat temu) musiałem zrobić urządzenie do
> szyfrowania dźwięku w telefonach (analogowych jeszcze).
>
> Było to robione na dedykowanych układach, które robiły to analogowo -
> "odbijały" widmo sygnału w sposób lustrzany tzn. niskie składowe
> zamieniała w wysokie i odwrotnie.
>
Ciekawe! Jako elektroniczny dyletant nigdy bym na to nie wpadł. Ale
słyszałem np. o telefonicznych liniach "bezpiecznych", i to
bezpiecznych... podwójnie. Bo primo nie dało się podobno (prosto) ich
podsłuchiwać, a po secundo to były one w użyciu przez Urzędy
Bezpieczeństwa Publicznego we wczesnym PRL-u (choć jeszcze państwo
nazywało się inaczej, rządził PKWN).
Nazywało się to "telefon Wysokiej Częstotliwości". Czy ktoś może
przybliżyć, na czym polegała niemożność podsłuchiwania?

Marcin Debowski

unread,
Feb 14, 2018, 11:43:47 PM2/14/18
to
On 2018-02-15, JaNus <bez@adresu> wrote:
> W dniu 2018-02-15 o 02:13, sundayman pisze:
>> Oczywiście dałoby się głos zmienić tak, żeby "odszyfrowanie" było
>> trudne, ale to wymagałoby użycia czegoś więcej, niż realizator audio
>> ma pod ręką
>>
> No chociażby to, co proponował ktoś powyżej:
> wpierw proces VR (Voice Recognition) do postaci ASCII, a potem użycie
> głosu syntetycznego, np. "Bernerd Ładysz", albo wręcz przeciwnie, jakiś

Nikt nie użyje czegoś takiego do odbioru zeznań na sali sądowej, czy w
dowolnej innej sytuacji, gdzie wierność przekładu jest czymś istotnym.

--
Marcin

Marek

unread,
Feb 15, 2018, 1:49:44 AM2/15/18
to
On Thu, 15 Feb 2018 02:13:18 +0100, sundayman
<sund...@poczta.onet.pl> wrote:
> Też o tym myślałem kilka razy jako były realizator studyjny :)

Czyli podsumowując co chciałeś przekazać? Że ta anomizacja głosu to
lipa, bo da się to odwrócic?
Czy spotkałeś się lub słyszałeś o takim używanyn w tym celu
urządzeniu, które tak w czasie rzeczywistym zmienia głos, że po
próbie przywrócenia oryginalnego tonu to co słychać _nie_ jest głosem
tej osoby tylko głosem syntetycznym, łudząco tylko przypominającym
ludzki (np. Iwona)?

--
Marek

Marcin Debowski

unread,
Feb 15, 2018, 2:38:28 AM2/15/18
to
A nie wystarczy jakaś kompresja stratna a potem odbudowanie pełnego
zakresu częstotliwości, żeby brzmiało naturalniej?

--
Marcin

JaNus

unread,
Feb 15, 2018, 2:40:10 AM2/15/18
to
W dniu 2018-02-15 o 05:43, Marcin Debowski pisze:
> Nikt nie użyje czegoś takiego do odbioru zeznań na sali sądowej, czy
> w dowolnej innej sytuacji, gdzie wierność przekładu jest czymś
> istotnym.
>
To kwestia odpowiednich regulacji prawnych. Rozsądek każe stosować się
do starej, jeszcze rzymskiej zasady:
- jeśli coś jest konieczne, to _musi_ być też i _możliwe_!

Marcin Debowski

unread,
Feb 15, 2018, 2:59:22 AM2/15/18
to
On 2018-02-15, JaNus <bez@adresu> wrote:
> W dniu 2018-02-15 o 05:43, Marcin Debowski pisze:
>> Nikt nie użyje czegoś takiego do odbioru zeznań na sali sądowej, czy
>> w dowolnej innej sytuacji, gdzie wierność przekładu jest czymś
>> istotnym.
>>
> To kwestia odpowiednich regulacji prawnych. Rozsądek każe stosować się
> do starej, jeszcze rzymskiej zasady:
> - jeśli coś jest konieczne, to _musi_ być też i _możliwe_!

Współczesna technologia nie daje wystarczających gwarancji, że
automatyczne tłumaczenie głosu na tekst będzie wierne. Konieczne zaś nie
jest bo można inaczej.

--
Marcin

sundayman

unread,
Feb 15, 2018, 3:08:57 AM2/15/18
to

> Czyli podsumowując co chciałeś przekazać? Że ta anomizacja głosu to
> lipa, bo da się to odwrócic?

Bo ja wiem, czy lipa... Po prostu tak jak opisałem - stosowane są do
tego normalne efekty audio, których używa się w celach muzycznych a nie
"kryptograficznych". A z tego wynika to, że odwrócenie procesu w
znacznym stopniu odtwarza pierwotne brzmienie głosu.

> Czy spotkałeś się lub słyszałeś o takim używanyn w tym celu urządzeniu,
> które tak w czasie rzeczywistym zmienia głos, że po próbie przywrócenia
> oryginalnego tonu to co słychać _nie_ jest głosem tej osoby tylko głosem
> syntetycznym, łudząco tylko przypominającym ludzki (np. Iwona)?

Nie. Ja mam doświadczenie w realizacji studyjnej, tam się nie stosuje
takich kosmicznych wynalazków.

Generalnie nie ma to znaczenia, czy mówimy o urządzeniu fizycznym, czy
jest to robione przez np. zestaw efektów programowych w jakimś systemie
komputerowym. Zawsze może to działać "on fly" i zawsze używa się do tego
- z tego co słyszę - zwyczajnych efektów "audio" w ich najprostszej wersji.

Tak sobie myślę - co można by zrobić, żeby ten proces udoskonalić w
miarę prosto ;

można by zamiast pitch shiftera (czyli obniżania) zrobić coś nieco
bardziej zniekształcającego sygnał - trzeba by poeksperymentować z
różnymi modulatorami, phaserami i innymi cudawiankami - efektów tego
typu jest od groma i ciut ciut. No ale - komu by się chciało bawić ?

Ale też muszę powiedzieć, że czasem słyszę w takich programach głos
zniekształcony z nieco większą starannością - choćby też zmianę
częstotliwości kilka razy ( z różnym shiftem ) i potem zmieszanie.
Dzięki temu już jest trudniej, bo pojedyńcze "odwrócenie" nie pomoże.

Niezły skutek daje też vocoder ;

https://www.youtube.com/watch?v=uXn1up-9D78

ten efekt może całkowicie usunąć "intonację" głosu.


Oczywiście - dziś można robić cuda na kiju. Można przecież wręcz zmienić
głos (nawet bez zmiany wysokości) na inny. Taki "morphing".
Nawet "zabawkowe" aplikacje robią to nienajgorzej :

https://www.youtube.com/watch?v=CpVwl-FEzl4

Skoro można sieć neuronową nauczyć mówić :

https://www.youtube.com/watch?v=FsVSZpoUdSU
albo
https://www.youtube.com/watch?v=NG-LATBZNBs

skoro można odtworzyć z audio całą postać :

https://www.youtube.com/watch?v=9Yq67CjDqvw

to można dziś na pewno zmienić całkiem autentycznie i nieodwracalnie
głos starszego pana na głos młodej blondynki :) Albo mówić głosem
znanego polityka. Choć na razie nie widziałem publicznie dostępnej
aplikacji do tego. Ale też - w branży pro audio pracowałem kilkanaście
lat temu (teraz to hobby), więc nie jestem na bieżąco.








Marek

unread,
Feb 15, 2018, 3:42:40 AM2/15/18
to
On Thu, 15 Feb 2018 09:08:49 +0100, sundayman
<sund...@poczta.onet.pl> wrote:
> to można dziś na pewno zmienić całkiem autentycznie i nieodwracalnie

Tylko uwaga, przez nieodwracalnie rozumiemy gdy próba przywrócenia
pierwotnego brzmienia daje nic więcej jak tylko inną wersję
zniekształconego. Oczywiście można teoretycznie przyjąć, ze mogą
być systemy dające przy próbie odtworzenia iluzję naturalnego ALE
innego niż oryginał, ale jaki to by miało sens? Ktoś słusznie zwrócił
uwagę, że wtedy jest ryzyko podobieństwa do kogoś "niewinnego".
Jeśli jednak kancelaria Sejmu/komisja śledcza dysponuje takim
sprzętem (zmieniającym po próbach przywrócenia w inny, naturalny) to
jestem pod wrażeniem uzyskanego efektu, bo po przywróceniu
oryginalnego tonu głos brzmi on naturalnie, nie da się poznać. że to
sztuczną syntezą........

--
Marek

Unknown

unread,
Feb 15, 2018, 5:02:34 AM2/15/18
to
On 2018-02-14 23:35, Marek wrote:
(ciap)
> robiłoby syntezę sztuczną, to obaj powinni brzmieć podobnie -nijak bez
> cech indywidualnych głosu.
>
ZTCP
po obcięciu drastycznym pasma nastepuje utrata cech indywidualnych, głos
zrozumiały jeszcze ale sztucznie brzmiacy...


Włodek

SW3

unread,
Feb 15, 2018, 5:05:19 AM2/15/18
to
W dniu 15.02.2018 o 02:13 sundayman <sund...@poczta.onet.pl> pisze:

> Po prostu robiona jest np. analiza fouriera, potem poszczególne składowe
> obniża się o daną wartość, składa spowrotem i voila.

A gdyby tak każdą składową obniżyć lub podwyższyć o inną (losowo dobraną w
jakimś zakresie) wartość, dodatkowo część składowych lekko przyciszyć a
część podgłośnić, może część całkiem wyciąć? Taka operacja nie powinna być
chyba odwracalna jeśli się nie zna poszczególnych przesunięć (a nie
powinno się znać bo powinny być dobierane za każdym razem losowo i nie
ujawniane).

--
SW3
----
Państwo to wielka fikcja, dzięki której każdy usiłuje żyć kosztem innych.
/Bastiat

Waldemar

unread,
Feb 15, 2018, 5:17:20 AM2/15/18
to
Am 14.02.2018 um 18:35 schrieb Marek:
> Ci co przysłuchują się fascynującemu serialowi p.t. komisja śledcza d.s.
> Amber Gold zauważyli, że ostatnio byli przesłuchiwani funkcjonariusze
> ABW w trybie anonimowym czyni ich głos był "zgrubiony" by nie można ich
> było rozpoznać. Z ciekawości wrzuciłem próbkę takuego głosu do
> popularnego softu do obróbki audio. Co to za anonimizacja, skoro
> wystarczy podwyższyć ton o kilkanaście procent i już słuchać gościa "
> normalnie"? Oczekiwałem, że ta anonimizacja wycina i zniekształca
> nieliniowo tak bardzo, że nie da się uzyskać pierwotnego głosu.
> Ktoś wie jakiego rodzaju urządzenia używa się do tych celów i czemu tak
> banalnie można to obejść?? Czy ci biedni świadkowie zdają sobie z tego
> sprawę?
Można użyć vocodera z solidną kompresją. Zachowuje pierwotne cechy głosu
rozmówcy, ale niekoniecznie jest to potem rozpoznawalne. Możesz się tym
pobawić, są projekty open source, na przykład Codec 2 do zastosowań
radioamatorskich.
A w TV i serialach co prawda zmieniają głos, ale to tylko dla celów
dramatycznych. Teksty są na ogół czytane przez lektorów.

Waldek


Marek

unread,
Feb 15, 2018, 5:28:31 AM2/15/18
to
On Thu, 15 Feb 2018 11:17:18 +0100, Waldemar
<wald...@zedat.fu-berlin.de> wrote:
> Można użyć vocodera z solidną kompresją. Zachowuje pierwotne cechy
> głosu
> rozmówcy, ale niekoniecznie jest to potem rozpoznawalne. Możesz się
> tym

Przypominam, że nie chodzi o to, czy można (to wiemy) ale jak
zrobiono w tym konkretnym przypadku (na podstawie nagrań, które są
dostępne), chodzi przecież o bezpieczeństwo agentów.

--
Marek

Zbych

unread,
Feb 15, 2018, 5:47:31 AM2/15/18
to
W dniu 15.02.2018 o 11:28, Marek pisze:
Jakie bezpieczeństwo, skoro wystarczy akredytacja prasowa, żeby wejść do
sejmu i oglądać tych agentów na żywo.


J.F.

unread,
Feb 15, 2018, 7:07:37 AM2/15/18
to
Użytkownik "JaNus" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:5a84c834$0$593$6578...@news.neostrada.pl...
W dniu 2018-02-14 o 22:25, Adam pisze:
> W dniu 2018-02-14 o 19:49, J.F. pisze:
>>> (...) Tak nawiasem mowiac, ta "prosta zmiana tonu" to jakas
>>> skomplikowana operacja - bo jak to zrobic, bez zmiany predkosci
>>> calosci ?
>>
>Hm, przecież można spowalniać tylko wtedy, gdy padają słowa, czy
>zdania.
>A potem, gdy jest pauza, to jej skracanie pozwoli utrzymać tempo
>zbliżone do naturalnego?

Mozna by.
Ale te "proste systemy" tego nie robia, tempo utrzymują.

Ktos tu opisywal rozwiazanie z czasow analogowych - wirujaca glowica
jak w magnetowidzie, predkosc wobec tasmy inna, a pewne fragmenty -
powtorzone, albo pominiete.

J.

Marek

unread,
Feb 15, 2018, 7:52:38 AM2/15/18
to
On Thu, 15 Feb 2018 11:47:29 +0100, Zbych <ab...@onet.pl> wrote:
> Jakie bezpieczeństwo, skoro wystarczy akredytacja prasowa, żeby
> wejść do
> sejmu i oglądać tych agentów na żywo.

Nie można, zeznawali w innym pomieszczeniu, wprowadzeni incognito. W
tym pokoju dziennikarzy nie było.

--
Marek

Waldemar

unread,
Feb 15, 2018, 8:14:23 AM2/15/18
to
Zmieniasz częstotliwość próbkowania.

Waldek

Adam

unread,
Feb 15, 2018, 9:26:59 AM2/15/18
to
W dniu 2018-02-15 o 00:37, JaNus pisze:
> W dniu 2018-02-14 o 22:25, Adam pisze:
>> (...)
>> W akustyce używa się wokoderów, dla wokalistów nie mających dobrego
>> słuchu. Wtedy wokalista może śpiewać nawet na jednej sylabie, a
>> wokoder "dodaje" melodię bez zauważalnej zmiany głosu.
>>
> Ło żesz dyrba! Nie wiedziałem...
> Uwaga: chyba nie "na jednej sylabie", lecz na "tej samej wysokości"
> (nucie).
>

Ło żesz qrde - ale się pierdyknąłem.
Oczywiście - chodziło mi "na jednej nucie" - czyli tej samej wysokości tonu.

Taka ciekawostka:
wokoder też może być użyty do celów (ponoć) artystycznych. Przykład:
Cher - Believe, efekt mocno przerysowany.


--
Pozdrawiam.

Adam

Krzysztof Gajdemski

unread,
Feb 15, 2018, 1:00:02 PM2/15/18
to
Jest Thu, 15 Feb 2018 15:26:57 +0100, Adam pisze:
> W dniu 2018-02-15 o 00:37, JaNus pisze:
>> W dniu 2018-02-14 o 22:25, Adam pisze:
>>> (...)
>>> W akustyce używa się wokoderów, dla wokalistów nie mających dobrego
>>> słuchu. Wtedy wokalista może śpiewać nawet na jednej sylabie, a
>>> wokoder "dodaje" melodię bez zauważalnej zmiany głosu.
>> Ło żesz dyrba! Nie wiedziałem...
>> Uwaga: chyba nie "na jednej sylabie", lecz na "tej samej wysokości"
>> (nucie).
> Ło żesz qrde - ale się pierdyknąłem.
> Oczywiście - chodziło mi "na jednej nucie" - czyli tej samej wysokości tonu.

I przede wszystkim nie robi się tego wokoderem, tylko efektem typu
auto-tune (lub innym narzędziem do korekcji wysokości dźwięku, jak np.
Melodyne).

> Taka ciekawostka:
> wokoder też może być użyty do celów (ponoć) artystycznych. Przykład:
> Cher - Believe, efekt mocno przerysowany.

Też Auto-Tune + ewentualnie jakiś efekt. Gdyby to był tylko wokoder,
brzmiałoby to inaczej (byłoby to właśnie bardziej przerysowane).

k.
--
Krzysztof Gajdemski | songo (at) debian.org.pl | KG4751-RIPE
Registered Linux User #133457 | BLUG Registered Member #0005
PGP key at: http://s.debian.org.pl/gpg/gpgkey * ID: D3259224
Szanuję was wszystkich, którzy pozostajecie w cieniu - Snerg

Adam

unread,
Feb 15, 2018, 2:01:24 PM2/15/18
to
W dniu 2018-02-15 o 18:59, Krzysztof Gajdemski pisze:
> Jest Thu, 15 Feb 2018 15:26:57 +0100, Adam pisze:
>> W dniu 2018-02-15 o 00:37, JaNus pisze:
>>> W dniu 2018-02-14 o 22:25, Adam pisze:
>>>> (...)
>>>> W akustyce używa się wokoderów, dla wokalistów nie mających dobrego
>>>> słuchu. Wtedy wokalista może śpiewać nawet na jednej sylabie, a
>>>> wokoder "dodaje" melodię bez zauważalnej zmiany głosu.
>>> Ło żesz dyrba! Nie wiedziałem...
>>> Uwaga: chyba nie "na jednej sylabie", lecz na "tej samej wysokości"
>>> (nucie).
>> Ło żesz qrde - ale się pierdyknąłem.
>> Oczywiście - chodziło mi "na jednej nucie" - czyli tej samej wysokości tonu.
>
> I przede wszystkim nie robi się tego wokoderem, tylko efektem typu
> auto-tune (lub innym narzędziem do korekcji wysokości dźwięku, jak np.
> Melodyne).
>
>> Taka ciekawostka:
>> wokoder też może być użyty do celów (ponoć) artystycznych. Przykład:
>> Cher - Believe, efekt mocno przerysowany.
>
> Też Auto-Tune + ewentualnie jakiś efekt. Gdyby to był tylko wokoder,
> brzmiałoby to inaczej (byłoby to właśnie bardziej przerysowane).
>

Ok, może masz rację.

Jak pracowałem jako elektro-akustyk, to wokoderami nazywało się
urządzenia kształtujące/przerabiające dźwięk w różny sposób. Ale raczej
tylko urządzenia wpływające na barwę bądź wysokość dźwięku. Nie
zastanawiałem się nad tą nazwą. Oczywiście oprócz tego były kamery
pogłosowe, echa, korektory parametryczne lub nawet tercjowe, itp, itd.

Natomiast auto-tune jest dużo nowsze, to program lub sprzętowy procesor
dźwięku.


--
Pozdrawiam.

Adam

Krzysztof Gajdemski

unread,
Feb 15, 2018, 2:44:59 PM2/15/18
to
Jest Thu, 15 Feb 2018 20:01:21 +0100, Adam pisze:
> W dniu 2018-02-15 o 18:59, Krzysztof Gajdemski pisze:
>> Jest Thu, 15 Feb 2018 15:26:57 +0100, Adam pisze:
>>> W dniu 2018-02-15 o 00:37, JaNus pisze:
>>>> W dniu 2018-02-14 o 22:25, Adam pisze:
>>>>> W akustyce używa się wokoderów, dla wokalistów nie mających dobrego
>>>>> słuchu. Wtedy wokalista może śpiewać nawet na jednej sylabie, a
>>>>> wokoder "dodaje" melodię bez zauważalnej zmiany głosu.
>>>> Ło żesz dyrba! Nie wiedziałem...
>>>> Uwaga: chyba nie "na jednej sylabie", lecz na "tej samej wysokości"
>>>> (nucie).
>>> Ło żesz qrde - ale się pierdyknąłem.
>>> Oczywiście - chodziło mi "na jednej nucie" - czyli tej samej wysokości tonu.
>> I przede wszystkim nie robi się tego wokoderem, tylko efektem typu
>> auto-tune (lub innym narzędziem do korekcji wysokości dźwięku, jak np.
>> Melodyne).
>>> Taka ciekawostka:
>>> wokoder też może być użyty do celów (ponoć) artystycznych. Przykład:
>>> Cher - Believe, efekt mocno przerysowany.
>> Też Auto-Tune + ewentualnie jakiś efekt. Gdyby to był tylko wokoder,
>> brzmiałoby to inaczej (byłoby to właśnie bardziej przerysowane).
> Ok, może masz rację.

Cóż, używałem, więc wiem, że nie jest trudno nawet przypadkiem auto-tunem
zrobić właśnie taki efekt. Co ciekawe producent tego albumu na początku
ściemniał, że efekt powstał przy pomocy Digitech Talkera. Na fali
popularności płyty kupiono masę Talkerów, po czym szybko okazało się, że
nie tędy droga i trzeba użyć produktu Antaresa. :)

> Jak pracowałem jako elektro-akustyk, to wokoderami nazywało się
> urządzenia kształtujące/przerabiające dźwięk w różny sposób. Ale raczej
> tylko urządzenia wpływające na barwę bądź wysokość dźwięku. Nie
> zastanawiałem się nad tą nazwą.

Vocodery w muzyce używane są od lat i ich definicja jest dość
precyzyjna. Tunery, harmonizery, procesory wokalne etc. to zdecydowanie
nie są wokodery.

> Natomiast auto-tune jest dużo nowsze, to program lub sprzętowy procesor
> dźwięku.

Zgadza się.

JaNus

unread,
Feb 15, 2018, 3:06:50 PM2/15/18
to
W dniu 2018-02-15 o 08:59, Marcin Debowski pisze:
> Współczesna technologia nie daje wystarczających gwarancji, że
> automatyczne tłumaczenie głosu na tekst będzie wierne.
>
Ale gdy "jest potrzeba", to zbiera się think tank, grupę łebskich
chłopaków, i problem rozkminia się w miesiąc, albo dwadzieścia ;-)

JaNus

unread,
Feb 15, 2018, 3:17:45 PM2/15/18
to
W dniu 2018-02-15 o 11:05, SW3 pisze:
> A gdyby tak każdą składową obniżyć lub podwyższyć o inną (losowo
> dobraną w jakimś zakresie) wartość, dodatkowo część składowych lekko
> przyciszyć a część podgłośnić, może część całkiem wyciąć? Taka
> operacja nie powinna być chyba odwracalna jeśli się nie zna
> poszczególnych przesunięć (a nie powinno się znać bo powinny być
> dobierane za każdym razem losowo i nie ujawniane).
>
Metodą brute force rozgryźć się to-to da, acz trochę wody w Wiśle
upłynie. Istotna jest wtedy możliwość porównania z jakąś niezbyt dużą
bazą danych, zawierającą _wszystkie_ "możliwe" głosy (próbki).

> ---- Państwo to wielka fikcja, dzięki której każdy usiłuje żyć
> kosztem innych. /Bastiat
>
Są tacy "mądrzy inaczej", którzy uważają, że Państwo (P!) to "dobry
wujek", który cokolwiek daje (darmo) bezinteresownie. Nie dostrzegają
tego, że gdy zgodzimy się na kradzież, aby karmić biednych (i
_głupich_!) to najbardziej na tym skorzystają "cwani i spasani"!

JaNus

unread,
Feb 15, 2018, 3:21:21 PM2/15/18
to
W dniu 2018-02-15 o 13:52, Marek pisze:
Musiałoby to być w całkiem innym gmachu (najlepiej nawet w innym
mieście), o nieznanej lokalizacji. I jeszcze sporo niesztampowych metod
pomocniczych. Bo wszelka rutyna pozwoli szybko obejść zabezpieczenia!

Adam

unread,
Feb 15, 2018, 7:38:47 PM2/15/18
to
W dniu 2018-02-15 o 20:44, Krzysztof Gajdemski pisze:
> Jest Thu, 15 Feb 2018 20:01:21 +0100, Adam pisze:
>> (...)
> Vocodery w muzyce używane są od lat i ich definicja jest dość
> precyzyjna. Tunery, harmonizery, procesory wokalne etc. to zdecydowanie
> nie są wokodery.
>
>> Natomiast auto-tune jest dużo nowsze, to program lub sprzętowy procesor
>> dźwięku.
>

Dzięki za wyjaśnienia.

Człowiek czasem "od zawsze" używa jakiegoś terminu, po czym okazuje się,
że jego znaczenie może być inne.



--
Pozdrawiam.

Adam

J.F.

unread,
Feb 15, 2018, 9:48:33 PM2/15/18
to
Masz na mysli odtwarzanie pliku ?
Sprobkowany przy nagraniu np 44kHz, odtwarzamy 36kHz ?

To zmieni ton, ale tez i predkosc nagrania. A tymczasem sa programy,
ktore zmieniaja tylko tony.

J.
P.S. Ta zmiana czestotliwosci probkowania tez nie taka trywialna, jak
nie mamy dostepu generatora. Np chcelibysmy odtworzyc na tych 36 na
komputerze, a system potrafi tylko 44 lub 48 :-)
Mozna po chamsku probki duplikowac, albo ambitniej - resampling filrem
cyfrowym ...

Waldemar

unread,
Feb 19, 2018, 5:33:25 AM2/19/18
to
Tak się robi. Resampling, czyli zmiana częstotliwości próbkowania. Jest
trochę programów tego typu.

Waldek


Jawi

unread,
Feb 19, 2018, 3:14:00 PM2/19/18
to
W dniu 2018-02-14 o 23:27, Marek pisze:
> On Wed, 14 Feb 2018 22:31:44 +0100, Jawi <gala...@poczta.fm> wrote:
>> Są do tego gotowe układy :)
>> HT8950 lub HT8955 nawet kit do samodzielnego montażu był kiedyś.
>
> I jak one działają? Wystarczy nagranie przyspieszyć bi mamy z powrotem
> oryginał?
>
One nie działają na zasadzie przyśpieszania opóźnienia. Nie
doktoryzowałem się w tym temacie, wiem, że są, nawet kity były. W necie
jakieś projekty można znaleźć w necie, potencjometrów kilka do zmiany
parametrów etc.

--
"Lubię pracować, a nawet palę się do roboty. Praca tak mnie urzeka,
że mogę całymi godzinami siedzieć i patrzyć na nią"

Bytomir Kwasigroch

unread,
Feb 20, 2018, 8:56:57 AM2/20/18
to
użytkownik JaNus napisał:
> W dniu 2018-02-15 o 08:59, Marcin Debowski pisze:
> > Współczesna technologia nie daje wystarczających gwarancji, że
> > automatyczne tłumaczenie głosu na tekst będzie wierne.
> >
> Ale gdy "jest potrzeba", to zbiera się think tank, grupę łebskich
> chłopaków, i problem rozkminia się w miesiąc, albo dwadzieścia ;-)


Podobno u muslimów czy chińczyków, jedno słowo w zależności
od intonacji ma kilka znaczeń. Czyli lipa. Dumamy, dumamy i w PL
jeszcze gorzej bo trza uwzględnić kontekst w jakim pada np. może/morze.

Jak się człek bawi różnistymi translatorami DE/UK/RU widać jakiś postęp
w ciągu 20 lat, ale szału ni ma.


Marek

unread,
Feb 20, 2018, 10:31:38 AM2/20/18
to
On Tue, 20 Feb 2018 05:56:54 -0800 (PST), Bytomir Kwasigroch
<frane...@gmail.com> wrote:
> Jak się człek bawi różnistymi translatorami DE/UK/RU wi
> dać jakiś postęp
> w ciągu 20 lat, ale szału ni ma.

Ale konkretnie z jakich jeżyków na jakie testujesz? Na Polski ciągle
słabo, ale kiedyś testowałem google z ru na eng i wynik końcowy był
dla mnie zaskoczeniem, praktycznie nie było błędów.

--
Marek

JaNus

unread,
Feb 20, 2018, 11:45:02 PM2/20/18
to
W dniu 2018-02-20 o 14:56, Bytomir Kwasigroch pisze:
> użytkownik JaNus napisał:
>> W dniu 2018-02-15 o 08:59, Marcin Debowski pisze:
>>> Współczesna technologia nie daje wystarczających gwarancji, że
>>> automatyczne tłumaczenie głosu na tekst będzie wierne.
>>>
>> Ale gdy "jest potrzeba", to zbiera się think tank, grupę łebskich
>> chłopaków, i problem rozkminia się w miesiąc, albo dwadzieścia ;-)
>
>
> Podobno u muslimów czy chińczyków, jedno słowo w zależności
> od intonacji ma kilka znaczeń. Czyli lipa. Dumamy, dumamy i w PL
> jeszcze gorzej bo trza uwzględnić kontekst w jakim pada np. może/morze.
>
Tak proste, że aż dziwne, iż dotąd na to nie wpadłem (mam takie
auto-nie-ironiczne powiedzonko: /czemuż dotąd na to nie wpadłem?/
Powtarzać je jestem zmuszony co-i-rusz)...

Otóż dopóki kompy są za słabe, aby zrobić to, co człowiekowi nie sprawia
*zbyt* dużego ambarasu, to po co się... upierać??! Niech to robi
człowiek: niech słucha co mówi ten "świadek koronny", i gada do trubki,
aby na sali sądowej go było słychać, ale nie widać. Na /wsjakij pożarnyj
słuciaj/ ten jego głos warto dodatkowo zniekształcić cyfrowo, aby
chronić jego wiedzę o prawdziwym świadku (bo nieco jej będzie miał,
choćby brzmienie głosu). Taki jakby "tłumacz przysięgły", z polskiego
na... polski. "Przysięgły", bo nie może być złym fachowcem. Ale to, czy
czegoś nie przekręca - będzie wszak pilnował sam zeznający świadek.

i tyle w temacie!

> Jak się człek bawi różnistymi translatorami DE/UK/RU widać jakiś postęp
> w ciągu 20 lat, ale szału ni ma.
>
>
No coś Ty, nie za dużo od AI wymagasz? Przecież i żywy człowiek tyle z
grubsza lat - musi się uczyć swojego *ojczystego* języka, by nim władać
na przyzwoitym poziomie. No to i dla AI 20 lat może jeszcze ciut za
mało, wszak ma się nauczyć języka całkowicie dla niej *obcego*!

Adam

unread,
Feb 21, 2018, 7:42:23 AM2/21/18
to
W dniu 2018-02-21 o 05:45, JaNus pisze:
> W dniu 2018-02-20 o 14:56, Bytomir Kwasigroch pisze:
>> (...)
>> Jak się człek bawi różnistymi translatorami DE/UK/RU widać jakiś postęp
>> w ciągu 20 lat, ale szału ni ma.
>>
>>
> No coś Ty, nie za dużo od AI wymagasz? Przecież i żywy człowiek tyle z
> grubsza lat - musi się uczyć swojego *ojczystego* języka, by nim władać
> na przyzwoitym poziomie. No to i dla AI 20 lat może jeszcze ciut za
> mało, wszak ma się nauczyć języka całkowicie dla niej *obcego*!
>

Ciekawie by było "nauczyć" system nietypowych języków, np. typu
mlaskanego przykład:
http://wyborcza.pl/piatekekstra/1,129155,16373265,Spieszmy_sie_sluchac_mlaskow__Najdziwniejszy_jezyk.html

Poza tym w niektórych językach bywają rzeczy raczej nie do przeniesienia
na język angielski czy polski, typu różne czasy, inne pojęcia czy brak
pojęć abstrakcyjnych.


--
Pozdrawiam.

Adam

SW3

unread,
Feb 28, 2018, 4:40:04 AM2/28/18
to
W dniu 14.02.2018 o 18:35 Marek <fa...@fakeemail.com> pisze:

> Co to za anonimizacja,

My tu gadu gadu a tymczasem Niebezpiecznik zrobił miniwykład z
przykładami:
https://niebezpiecznik.pl/post/na-podsluchu-006-ten-o-anonimizacji-wywiadow/

--
SW3
0 new messages