Mam przestrojana aparature z 27MHz na 35MHz. W nadajniku byla antena
dlugosci 110cm zakonczona cewka przedluzajaca. (dlawik 3uH). Teraz dla 35MHz
antena bedzie takiej samej dlugosci (taki standard) ale trzeba bedzie
zastosowac inna cewke przedluzajaca. Problem w tym jak ja obliczyc??
Mozecie podac jakies linki do opracowan lub wzory?
Pozdrawiam,
Rafal
Ja również przyłączam się do pytania o teorię cewek przedłużających. Bo
z praktyki widzę, że one głównie służą do przedłużania erekcji. Krótkie
anteny CB z cewkami "przedłużającymi" dają marną jakość połączenia. Nie
ma to jak uczciwy, prosty drut na antenę.
Uprzedzając możliwe odpowiedzi, nie mówię o cewkach zapewniających
dopasowanie impedancyjne między wzmacniaczem a anteną, ale cewkach,
których działanie ma rzekomo dawać to, co dłuższy drut.
Witam
W tym sęk, że tzw. dolna cewka przedłużająca stosowana w sprzęcie CB i
RC właśnie ma głownie za zadanie zapewnić jako takie dopasowanie stopnia
końcowego do niewymiarowej anteny. Wzrost "zysku energetycznego" anteny
z taką cewką bardziej wynika z tego, że lepiej mieć za krótką antenę,
ale jako tako dopasowaną, niż za krótką i niedopasowaną. Sama d.c.w nie
promieniuje zbyt wiele energii w.cz. (tym bardziej, że często jest ona
umieszczona we wnętrzu ekranowanej obudowy nadajnika). Pod względem
skuteczności znacznie lepsza jest środkowa lub górna cewka
przedłużająca, ale mają one większą indukcyjność (a co za tym idzie
większe rozmiary) i sprawiają większe problemy konstrukcyjne (jak tu
wsadzić cewę w środku anteny teleskopowej).
Pozdrawiam
Grzegorz
Dolna cewka zapewnia dopasowanie impedancyjne - takie zastosowanie
rozumiem, ale co z tymi cewkami środkowymi i górnymi - czy one niby
promieniują lepiej niż prosty drut? Przecież gdyby to było regułą, to
wszystkie anteny były by skręcone w spiralę. Bo ja widzę np. anteny
długości 60-80 cm, wykonane z drutu, a w środku długości ten drut jest
skręcony w taką "sprężynę" długości ok. 15 cm, mający typowo 10-12
zwojów. Według mnie, to gdyby tą "sprężynę" rozprostować, to antena
byłaby lepsza, bo dłuższa, ale może się mylę?
> Dolna cewka zapewnia dopasowanie impedancyjne - takie zastosowanie
> rozumiem, ale co z tymi cewkami środkowymi i górnymi - czy one niby
> promieniują lepiej niż prosty drut? Przecież gdyby to było regułą, to
> wszystkie anteny były by skręcone w spiralę. Bo ja widzę np. anteny
> długości 60-80 cm, wykonane z drutu, a w środku długości ten drut jest
> skręcony w taką "sprężynę" długości ok. 15 cm, mający typowo 10-12
> zwojów. Według mnie, to gdyby tą "sprężynę" rozprostować, to antena
> byłaby lepsza, bo dłuższa, ale może się mylę?
Byłaby mniej poręczna bo dłuższa... Jak się ma miejsce na antenę dłuższą
(zwłaszcza pełnowymiarową - np. 5/8 zasilane od dołu) to się takiej
używa. Jak się nie ma - używa się krótszych wydłużanych elektrycznie.
Jśli cewkę wydłużającą dasz od dołu to antena krótka pracuje prawie
pojemnościowo (jest wrażliwa na przestrajanie od wszystkiego co
przewodzi - w tym od twojego ciała), jak dasz w połowie - dolny odcinek
pracuje silnie prądowo, antena staje się mniej wrażliwa na otoczenie,
rośnie jej oporność promieniowania (a co za tym idzie sprawność) czyli
same zalety - z jedną wadą, zgrubieniem na środku promiennika.
--
Darek
To zależy do jakiego drutu porównujesz. Jeśli weźmiesz prosty drut o
długości np lambda/6 to antena o długości mechanicznej lambda/6 ze
środkową cewką przedłużającą będzie promieniować lepiej od tego drutu,
ale z pewnością gorzej od zwykłego drutu o długości lambda/2.
> Przecież gdyby to było regułą, to
> wszystkie anteny były by skręcone w spiralę. Bo ja widzę np. anteny
> długości 60-80 cm, wykonane z drutu, a w środku długości ten drut jest
> skręcony w taką "sprężynę" długości ok. 15 cm, mający typowo 10-12
> zwojów. Według mnie, to gdyby tą "sprężynę" rozprostować, to antena
> byłaby lepsza, bo dłuższa, ale może się mylę?
Ale cewki przedłużające stosuje się właśnie po to, aby tej "sprężyny"
nie rozprostowywać :-) Cewki przedłużające należy traktować jako zło
konieczne. Wyobraź sobie ręczniaka CB z anteną lambda/2 (długość fizyczna).
Pozdrawiam
Grzegorz
Jest inna charakterystyka promieniowania w płaszczyźnie pionowej. Stosuje
się np. po to, by był silniejszy listek nisko nad ziemią, a nie promieniować
pod kątem 45 stopni w niebo, jak się dzieje przy antenie 1/4 lambda. Jednak
w aucie i tak antena tańczy i ta charakterystyka się zmienia "w porywach" :)
Michał
W aucie przede wszystkim nie ma szans na 1/4.
Tzn do CB, gdzie musialoby byc 2.7m, bo radio FM to w sam raz 0.75m.
No i cos z tym trzeba zrobic.
Zwinac srodkowy odcinek w kilka zwojow, dopasowac cewka czy innym
filtrem.
J.
no bez przesadyzmu. Miałem w starym samochodzie 1/4 lambda na 10m, ale
potem zmieniłem na antenę kombinowaną 6-10-20-80m, z cewkami
przedłużającymi. Ale czubek anteny i tak był 3.50 od ziemi ;-).
Waldek
> Mozecie podac jakies linki do opracowan lub wzory?
Niby można to policzyć ale w praktyce ze zwgledu na znaczną ilość
koniecznych założeń upraszczających otrzymuje się zbyt małą dokładność. W
twoim przypadku postąpiłbym tak: Odwinął ok. połowy zwojów, włączył
nadawanie na krótko ( z uwagi na możliwe przegrzewanie się stopnia
końcowego nadajnika) i zmierzył poziom sygnału w odległości kilku długości
fali. A potem krygowałbym tą indukcyjność metodą prób aż do uzyskania max.
sygnału. Oczywięcie, położenie anten nadawczej i odbiorczej podczas tego
procesu musi być stałe.
--
Jacek