Kolega SQ9HHL wspomniał o latarniach na krakowskich Balicach 353kHz i
379kHz. Sygnał faktycznie kilka razy mocnieszy niż dawna transmisja z
Raszyna. Do dziś jednak nie znam co to warte i z jaką dokładnością trzyma
częstotliwość.
Przydałby się tu jakiś techniczny człowiek z Balic co te ustrojstwa
nadzoruje to by się wypowiedział gdzie to dokładnie oscyluje.
Tak aby to była przynajmniej dokładność 353000,00 Hz i 379000,00 Hz i
wchodzę od kopa w taką dokładność (czyli jak dobrze liczę jakieś 1x10 do
potęgi minus7)
Czy to jakaś hiper tajemnica wojskowa? :) Ktoś ma konkrety na ten temat?
Jeżeli są konkrety o wysokiej jakości tych sygnałów, to przestrajam mój
dotychczasowy odbiornik wzorca 225 kHz na w.w. częstotliwości i działam na
nich jako częstotliwościach do wytworzenia kalibracyjnego taktu 1Hz do
regulacji wewnętrznego generatora kwarcowego w częstościomierzu.
Wariant 2
Znowu wraca sprawa wykorzystania nośnej nadajnika wizyjnego 207,25 MHz
TVP1 z RTCN Chorągwica na 10 kanale. (do masztu w linii prostej nie mam
więcej niż 11km)
Bardzo mocny ten sygnał.
Wtedy wyszedł temat obwodów rezonansowych z linii koncentrycznych.
Na dziś odrzuciłem ten pomysł, bo za duża komplikacja.
Wymyśliłem inną metodę (na razie czysta teoria).
Częśc układu mam już od lat zrealizowane a czas na lekką rozbudowę i
modernizację i sprawdzian czy w praktyce zadziała.
Otóż:
Głowica TV dostrojona do nośnej wizyjnej 207,25MHz.
Według wersji Krzysztofa Kucharskiego jeżeli to nadajnik R&S (a taki
faktycznie tam kilka lat wstecz widziałem) to trzyma tą nośną z dokładnością
nie gorszą niż 1Hz.
Czyli mamy nasze 207250000 Hz (nadajnik krakowski nie ma offsetów
częstotliwości, stoi dokładnie w zerach. Na tym samym kanale ma ją np.
nadajnik gdański i nie stoi dokładnie w pełnej "dziesiątce" aby się nie
gryzły oba nadajniki)
W głowicy TV zakładam, że heterodyna pracuje na częstoliwości np 242,95 MHz
Po zmieszaniu z sygnałem wizji otrzymujemy na wyjściu p.cz. głowicy:
242,95 - 207,25 = 35,7 MHz
Tu do wyjścia p.cz. głowicy mam standardowy dwuobwodowy układ rezonansowy LC
ze sprzężeniem magnetycznym zrobiony ze starego filtra 12x28
Z wyjścia filtra sygnał 35,7 MHz trafia do kolejnego mieszacza zrobionego na
UL1042 (można ewentualnie dać coś nowszego o lepszych parametrach)
Jako heterodyna w tym mieszaczu pracuje kwarc 25MHz
Po zmieszaniu otrzymuję: 35,7 - 25 MHz = 10,7 MHz
Na wyjściu mieszacza podwójny obwód (symetrycznie) 7x7 nr 203 + 7x7 nr 216
Z wyjścia drugiego filtra (216) sygnał 10,7 MHz trafia na wzmiacniacz
tranzystorowy i 3 wąskie ceramiczne filtry SFE10,7J (pasmo -3dB 180kHz)
wchodzi to następnie na wzmiacniacz ogranicznik UL1200.
Na wyjściu UL1200 z obwodu rezonasowego odbieram czystą sinusoidę 10,7MHz
bez śladów modulacji nośnej wizji.
Do tego punktu mam zrobione, bo to typowy tor p.cz. z ogranicznikiem.
Teraz zaczyna sie teoria.
Ten sygnał z wyjścia ogranicznika na UL1200 odbieram przez wtórnik na fecie
i podaję na kolejny mieszacz.
Mieszacz też podwójnie zrównoważony (np. muzealny UL1042 czy coś nowszego
jakiś NE602 jak dobrze pamiętam).
Ograniczony i "odczyszczony" z modulacji AM sygnał 10,7MHz mieszam z
powrotem z tymi samymi heterodynami.
Czyli 10,7 + 25 MHz = 35,7 MHz. Czyli odfiltrowuję sumę na obwodzie
rezonansowym.
Otrzymane 35,7 MHz znowu mieszam z sygnałem z heterodyny z głowicy TV.
Tu muszę odfiltrować różnicę.
Czyli: 242,95 MHz - 35,7 MHz = 207,25MHz
Dzięki powrotnemu "lustrzanemu" mieszaniu sygnału eliminuję wpływ
niestałości (pływanie się kompensuje) heterodyn i wyjściowy sygnał 207,25MHz
ma tak samo stabilny jak ten bez przemiany bezpośrednio w głowicy TV przez
pierwszym mieszaniem.
Sygnał stabilny i odfiltrowany z sąsiednich nośnych fonii, itp. w wąskiej
p.cz. 10,7 MHz bez używania filtrów z koncentryka.
Teraz tylko podać na preskaler to 207,25 MHz i można działać z wzorcem.
Ktoś ma lepszy patent?
Mile widziane gotowe schematy :)
Podpowiem - nie warto sobie głowy zawracać. GPS kosztuje grosze i pasuje
jak ulał do Twoich wymagań.
Pozdrawiam
matador.
> Podpowiem - nie warto sobie głowy zawracać. GPS kosztuje grosze i pasuje
> jak ulał do Twoich wymagań.
i po to zes cytowal caly poprzedni tekst?
Czy znajdziesz dane o dokładności i stabilności beaconów, KRW: 353KHz i L:
379kHz nie wiem. Ja je ledwo słyszę (70dB mniej niż PR1)
> Teraz tylko podać na preskaler to 207,25 MHz i można działać z wzorcem.
Cholernie skomplikowane.To na pewno nie jest modulowana faza, częstotliwość
a tylko amplituda ?
>
> Ktoś ma lepszy patent?
Ciut lepsza antena i odbiornik do PR1 225kHz ?
Czy to ma być przenośne ?
Wiem po sobie , że odbiór na radioodbiorniku turystycznym PR1 u mnie nie da
się słuchać
Odbiór na radioodbiorniku komunikacyjnym z antena krótkofalową WD330 jest
idealny, a nawet na skanerze z antena discone jest dobry, choć zmienia się
siła sygnału.
A może DCF77 ? modny, z gotowymi, tanimi radioodbiornikami.
Może któryś z odbiorników GPS ma odpowiednie wyjście wzorcowego czasu?
Zapewne światowe wzorce WWV, LORAN też są u Ciebie zbyt słabo odbierane.
Cześć:
GWM-5-1 prod OMIG jest nie zły (5 MHz) Można znaleść w starych
częstościomierzach
Kupiłem swój za 30zł.
pozdr: swinio
matador.
> nie po to, bynajmniej..
> A w czym problem? Google ma małe dyski? Netykieta ma archaiczne zasady z
> czasów, gdy "pamięci masowe" miały pojemność 1GB (na sztukę - dysk). To
> było w 20 wieku - pozdrawiam.
Niektórzy płacą za ściągnięte dane, to po pierwsze. A po drugie zasady
dobrego wychowania.
--
Filip.
Na allegro kiedyś widziałem za 20-30 PLN Double Oven OCXO.
Tak przy okazji , to najlepsze są wzorce rubidowe ( stosunek cena
/dokładność ). Nawet mam taki jeden na 10 Mhz.
Pozdrawiam
Jarosław Grolik
A tak bardziej tradycyjnie - z GPS pociagnac, albo internetem ?
Po dobie odchylke bedziesz znal dosc dokladnie.
J.
Monday, December 4, 2006, 10:48:01 PM, you wrote:
>>> Podpowiem - nie warto sobie głowy zawracać. GPS kosztuje grosze i pasuje
>>> jak ulał do Twoich wymagań.
>> i po to zes cytowal caly poprzedni tekst?
> nie po to, bynajmniej..
> A w czym problem? Google ma małe dyski? Netykieta ma archaiczne zasady z
> czasów, gdy "pamięci masowe" miały pojemność 1GB (na sztukę - dysk).
ROTFL!
> To było w 20 wieku
Elementarna kultura jest jeszcze bardziej archaicznym wynalazkiem.
--
Best regards,
RoMan mailto:ro...@pik-net.pl
Kiedyś sprawdzałem (ręcznie) mój wzorzec wg DCF77.
Zdzieliłem mój sygnał do 1Hz i na oscyloskopie (wyzwalanym tym 1Hz)
obserwowałem nośną DCF77.
Ponieważ DCF jest modulowana impulsami co 1s więc się wstrzeliłem między
impulsy w silniejszy sygnał.
P.G.
> Może któryś z odbiorników GPS ma odpowiednie wyjście wzorcowego czasu?
Dołączę się z pytaniem - jak to jest z tym wzorcowym czasem w GPS ? Wiadomo,
że odbiornik do obliczeń pozycji zna dokładny czas GPS oraz opóźnienia do
satelitów (z rozdzielczością 100ns), ale gdy obserwowałem ramki wysyłane "na
zewnątrz" przez przykładowy odbiornik na SiRF Star III, to i owszem, czas jest
tam podany z teoretyczną precyzją 1ms, ale ramki idą jak chcą, realna precyzja
wynosi 1s (słownie jedna sekunda). De facto to samo jest po przejściu na
protokół SiRF binary. Taki g..y odbiornik mi się trafił, czy to jakaś
nieudokumentowana właściwość SiRF-a ?
pozdrawiam
entrop3r
Znajdź odbiornik GPS z wyjściem sygnału zegarowego (PPS): na wyjściu tym
masz sygnał zegarowy o częstotliwości 1 Hz, typowo, a w lepszych
odbiornikach 10 Hz. Zdecydowana większość odbiorników do zabudowania ma
takie wyjście (również tych za 150PLN). Deklarowana dokładność
synchronizacji zbocza z sygnałem GPS to ok. 1 us w przypadku modułów
opartych na SiRF lub jeszcze lepsza (np. 0.1us) w przypadku lepszych
odbiorników.
Ramki przesyłane przez UART powinny pojawić się w takim czasie, by dało się
określić, którą sekundę odliczył sygnał zegarowy PPS. Jak widać można tu
sobie pozwolić na spory rozrzut.
pzdr
mk
Z GPS'em dlaczego dopiero po dobie??
To właśnie z wzorcami takimi jak PR I i DCF jest problem jeśli chodzi o
stabilność krótkoterminową, bo ich częstotliwość zmienia się ze względu na
zmieniającą się w ciągu dnia ścieżkę nadajnik-odbiornik (zmieniający się
stan jonosfery w ciągu doby - w szczególności w niektórych porach doby).
Z GPS'em nie dość, że mamy stabilny zegar, to jeszcze zsynchronizowany z
zegarem GPS.
pzdr
mk
> Ramki przesyłane przez UART powinny pojawić się w takim czasie, by
> dało się określić, którą sekundę odliczył sygnał zegarowy PPS.
Daje się określić, którą (ostatnio) sekundę odliczył GPS, ale nie daje się
określić, KIEDY ją odliczył, czyli w którym momencie następnej upływającej
sekundy została wysłana ramka :). Pytanie, czy to wada konkretnego modelu, czy
też z jakiejś przyczyny tak ma być.
pozdrawiam
entrop3r
To KIEDY odbiornik odlicza kolejną sekundę czasu GPS pokazuje zbocze
narastające na wyjściu PPS. Jeśli takiego wyjścia nie masz... to trudno...
(możesz pooglądać sygnały wewnątrz modułu i spróbować sygnał PPS odnaleźć -
może wyjście to, po prostu nie jest wyprowadzone na zewnątrz).
pzdr
mk
> To KIEDY odbiornik odlicza kolejną sekundę czasu GPS pokazuje zbocze
> narastające na wyjściu PPS. Jeśli takiego wyjścia nie masz... to
> trudno...
no właśnie :)
pozdrawiam
entrop3r
A nie wiem jaki tam sygnal i jak stabilny z taniego odbiornika, ale
zakladam ze dokladnosc ulamka sekundy sie da uzyskac. Po dobie to juz
rzedu 1ppm, moze lepiej.
J.
MAc
Jak w innym obwieszczeniu napisalem, w przypadku najtanszych modulów,
deklarowana dokladnosc z zegarem globalnym jest na poziomie 1us.
Moduly do zastosowan profesjonalnych maja wyjscie "tykajace" z dokladnoscia
rzedu dziesiatek nanosekund. (oczywiscie przy sygnale dobrej jakosci, ale tu
nie stosuje sie byle antenek; mozliwosc kompensacja zwiazanej z opóznieniami
w kablach)
A tu jeszcze ciekawostka: modul GPS wielkosci znaczka pocztowego (do montazu
SMD) - deklarowana dokladnosc na wyjsciu PPS: +/- 50 ns!
http://www.navox.pl/Copernicus_ulplv3.pdf
pzdr
mk
Tylko ze najtansze odbiorniki sa USB albo RS232 - jak tam uzyskac taka
dokladnosc ? Tzn jak ja wyprowadzic :-)
>Moduly do zastosowan profesjonalnych maja wyjscie "tykajace" z dokladnoscia
>rzedu dziesiatek nanosekund. (oczywiscie przy sygnale dobrej jakosci, ale tu
>nie stosuje sie byle antenek; mozliwosc kompensacja zwiazanej z opóznieniami
>w kablach)
Tez racja. Co prawda do tego zastowania nie istotna .. ale
bezpieczniej bedzie dluzej poczekac :-)
>A tu jeszcze ciekawostka: modul GPS wielkosci znaczka pocztowego (do montazu
>SMD) - deklarowana dokladnosc na wyjsciu PPS: +/- 50 ns!
>http://www.navox.pl/Copernicus_ulplv3.pdf
A drogie to ?
J.
> Ciut lepsza antena i odbiornik do PR1 225kHz ?
Co rozumiesz pod tym pojęciem lepszej anteny?
Jakieś rozwiązania praktyczne?
> Czy to ma być przenośne ?
Typowo stacjonarne.
> Wiem po sobie , że odbiór na radioodbiorniku turystycznym PR1 u mnie nie
da
> się słuchać
Słuchać się da ale to nie jest taka czysta nośna jak ta gdy np wyjedzie się
z miasta.
Poza miastem owszem 1PR idzie elegancko.
> A może DCF77 ?
DCF ma zdecydowanie słabszy sygnał.
Czego tu wymagać po 40kW (?) względem 1MW 1PR gdy jeszcze uwzględnimy
stosunek długości fali do długości anten tych obu nadajników.
Nośnej DCF nie widać na oscyloskopie podpiętym do anteny ferrytowej - zbyt
słaby sygnał.
Warszawa 1 jeszcze jakieś 2 lata temu w porywach dawała u mnie na obwodzie
rezonansowym anteny ferrytowej 2mV p.p.
Wystarczy tylko zoabaczyć ja wygląda sygnał impulsów 100 i 200 ms pod
demodulacji w odborniku DCF (U4221B) i cholernie to pływa - wahania czasów
zboczy po kilkanaście ms dla założonych 100ms i 200ms.
Tak więc sama nośna na pewno będzie jeszcze bardziej śmieciami usłana tutaj
w Małopolsce.
> Podpowiem - nie warto sobie głowy zawracać. GPS kosztuje grosze i pasuje
> jak ulał do Twoich wymagań.
Możesz mi wskazać konkretnie taki model?
Na wyjściu 1Hz ze zboczami o powtarzalności nie gorszej niż te kilkadziesiąt
ns
> GWM-5-1 prod OMIG jest nie zły (5 MHz) Można znaleść w starych
> częstościomierzach
> Kupiłem swój za 30zł.
To rozwiązanie to ja już dawno mam.
Samo ono jednak też wymaga kalibracji :) bo po kilku latach coś tam zawsze
odpłynie.
Widać to jak się weźmie dwa takie mierniki z generatorem termostatyzowanym
omigu.
Różnica wskaznań przy 10MHz wynosi ~5Hz
Teraz zgadnij, któy się rozjechał z nich? Oba? Jeden w górę, drugi w dół
popłynął?
Bez wzorca tego nie jedtem w stanie stwierdzić.
Dlatego szukam czegoś co mi pozwoli zmierzyć, że ten wzorcowy oscyluje na
tych 50000000 Hz i na wyjściu testowym z tyłu obudowy miernika na BNC-u po
podwójeniu częstotliwości daje mi dokładnie 10000000 Hz
> Kiedyś sprawdzałem (ręcznie) mój wzorzec wg DCF77.
> Zdzieliłem mój sygnał do 1Hz i na oscyloskopie (wyzwalanym tym 1Hz)
> obserwowałem nośną DCF77.
> Ponieważ DCF jest modulowana impulsami co 1s więc się wstrzeliłem między
> impulsy w silniejszy sygnał.
Nie do końca rozumiem.
Możesz jaśniej?
Masz jakiś tam generator kwarcowy. Dzielisz jego częstotliwość, uzyskujesz
1Hz
I tu już się gubię. Co dalej? Co ma nośna DCF-a do tego naszego 1Hz?
Przecież jak nam kwarc uciekł np przy 10MHz te kilka Hz to przebieg
modulujący 1Hz nośną DCF i ten nasz "rozjechany" 1Hz rozjadą się w czasie
widocznie dopiero po kilku dniach.
Jakieś szczegóły?
A może jakieś zdudnienia do nośnej wawa1?
Ktoś to robił?
Powielić 225kHz do 450Hz?
Tu nie chodzi o to aby mierzyć ile popłynął mi generator.
Chodzi o to aby wiedzieć, że moje 10MHz stoi dokładnie w zerze i ma
fizycznie 10000000Hz
Jakiś układ progowy, coś w stylu komparatora okienkowego.
Kręcę powoli trymerem w generatorze i nagle "cyk" zapala mi się np. dioda,
bo wstrzeliłem się dokładnie w 10000000 Hz
Jakiś pomysł układowy?
> Tak przy okazji , to najlepsze są wzorce rubidowe ( stosunek cena
> /dokładność ). Nawet mam taki jeden na 10 Mhz.
Rubidowy z tego co wyczytałem w archiwum ma ponoć Wawa 1
Masz schemat takiego generatora? Bo pewnie to działa coś na zasadzie
atomowych? Generator kwarcowy do ktorego jest zapięte coś w rodzaju pętli
PLL i dostraja ten kwarc do? No własnie do czego w przypadku Rubidu? Też
jakieś rozpady tam następują i są zliczane czy jak?
> Rubidowy z tego co wyczytałem w archiwum ma ponoć Wawa 1
> Masz schemat takiego generatora? Bo pewnie to działa coś na zasadzie
> atomowych? Generator kwarcowy do ktorego jest zapięte coś w rodzaju pętli
> PLL i dostraja ten kwarc do? No własnie do czego w przypadku Rubidu? Też
> jakieś rozpady tam następują i są zliczane czy jak?
Zazwyczaj do przejścia nadsubtelnego, które to znajduje się w zakresie
mikrofalowym. Czyli dobre VCO na 10 MHz, powielacz do w przypadku cezu
9.193 GHz (a w przypadku rubidu podobnie) a następnie wykrywanie kiedy
jest maksimum absorbcji (poprzez np. maksimum fluorescencji czy
rozdzielenie wiązki z efektu Sterna-Gerlacha) i stąd do przestrajania
początkowego VCO. Ale to już przeżytek, dziś robi się dokładniejsze
zegary od rubidu czy cezu. Za jakiś czas można spodziewać się nowej
definicji sekundy :-)
--
Filip.
> To rozwiązanie to ja już dawno mam.
> Samo ono jednak też wymaga kalibracji :) bo po kilku latach coś tam zawsze
> odpłynie.
> Widać to jak się weźmie dwa takie mierniki z generatorem termostatyzowanym
> omigu.
> Różnica wskaznań przy 10MHz wynosi ~5Hz
> Teraz zgadnij, któy się rozjechał z nich? Oba? Jeden w górę, drugi w dół
> popłynął?
> Bez wzorca tego nie jedtem w stanie stwierdzić.
Jak byś chciał to mógłbyś do mnie wpaść na Uniwersytet to byś sobie
pomierzył który jak chodzi. Chyba jesteś z Krakowa ?
Pozdrawiam
Jarosław Grolik
> Tylko ze najtansze odbiorniki sa USB albo RS232 - jak tam uzyskac taka
> dokladnosc ? Tzn jak ja wyprowadzic :-)
Nie kupować najtańszego na USB i w plastyku, a kupić najtańszy, ale
odpowiedni, za podobne pieniądze np.:
http://www.mikroprocesor.pl/pdf/GMD-170.pdf
Cena powyższego to ok 170 zł w detalu. PPS zsynchronizowany z dokładnością 1
us.
Jeśli by rozpruć moduł GPS obudowany to też pewnie sygnał PPS by się w
środku znalazło. W końcu to na tych samych kostkach jest zrobione - problem
jedyny to taki, że pod nogę BGA ciężko się dolutować ;-)
A tak z nieco zmieniając temat. Chipy SIRF mają na pokładzie ARM7TDMI. Czy
próbował ktoś to programować? Jak wygnląda dostęp do peryferiów GPS?
Niestety na stronie SIRF brak jakiejkolwiek dokumentacji :(
>>A tu jeszcze ciekawostka: modul GPS wielkosci znaczka pocztowego (do
>>montazu
>>SMD) - deklarowana dokladnosc na wyjsciu PPS: +/- 50 ns!
>>http://www.navox.pl/Copernicus_ulplv3.pdf
>
> A drogie to ?
Nie wiem. To świeżutki towar. Zainteresowani niech spytają w Navox'ie...
pzdr
mk
Za grosze to, to nie będzie, ale...
Przejrzyj ofertę firmy Navox:
http://www.navox.pl/wzorce.htm
Mają też w ofercie bardzo dokładne oscylatory kwarcowe:
http://www.navox.pl/CFPO_SC1my.pdf
http://www.navox.pl/CFPO_DO3my.pdf
(błąd < 7 us na dobę!)
Zobacz jeszcze tu:
http://www.insgps.com.pl/index.php?urlID=22
(i inne moduły na tej stronie)
pzdr
mk
Tak miały już "przedpotopowe" radzieckie radia wojskowe Amur
stroi się na stacje WWV- One nadają na 2,5MHz 5MHz 10MHz
Wybiera się jakąś silną w danym regionie
To ma dziś każda radiostacja
Te współpracujące z komputerem łatwiej się stroi bo widać na ekranie piękny
rozjazd w czasie
Czy 1 Hz , 1s jest złym wzorcem ?
Jest idealnym. Każesz twojemu częstościomierzowi zliczyć impulsy własnego
generatora bramkując wzorcem
Jak myślisz to zrobić szybciej niż w 100s, by było 10^-9 przy wzorcu
10MHz????
najtańsze to jak na razie były te Axiomy za 40zł na allegro.
I mają wyjście 1PPS.
--
Pozdr.
Michał
Nosna DCF tez jest stabilizowana kwarcem.
A ze sie 77kHz rozjechaly to widac szybciej.
Tylko ze w Krakowie to z DCF mozesz miec ten sam problem co z PR1.
>Tu nie chodzi o to aby mierzyć ile popłynął mi generator.
>Chodzi o to aby wiedzieć, że moje 10MHz stoi dokładnie w zerze i ma
>fizycznie 10000000Hz
>Jakiś układ progowy, coś w stylu komparatora okienkowego.
>Kręcę powoli trymerem w generatorze i nagle "cyk" zapala mi się np. dioda,
>bo wstrzeliłem się dokładnie w 10000000 Hz
>Jakiś pomysł układowy?
jaki by uklad nie byl to potrzebujesz wzorcowej czestotliwosci :-)
a "cyk" .. tak dziala zegar atomowy, nawet pol, bo reszta to
automatyka :-)
J.
Byly, ale nie sa :-P
J.
> Nie wiem jaka jest dokładność nośnej DCF, nie wiem jak na jej fazę wpływa
> propagacja. Ale jak ktoś coś pisał chyba o jonosferze, to dla fal długich
> to chyba było nie na temat.
Jeśli między odbiornikiem, a nadajnikiem fal długich nie ma dużych
odległości, to dominuje odbiór fali powierzchniowej. Dla Wa-wy I tak można
by przyjąć.
Jednak przy odległościach 1000 km i większych dominującą zaczyna być fala
odbita od jonosfery. Pod ten przypadek, dla Polski, podpada DCF. Co gorsza,
w zależności od stanu jonosfery, raz możemy mieć odbiór fali
powierzchniowej, a innym razem fali jonosferycznej... no i do tego okresy
przejściowe :-)
pzdr
mk
Że też przegapiłem... :-(
> Byly, ale nie sa :-P
Cena nie aż tak atrakcyjna, ale wszystkie <200PLN i wszystkie z wyjściem
1PPS:
http://www.maritex.com.pl/offer.php?bnr=2&nr=135&cnr=0&lang=PL
pzdr
mk
> Jednak przy odległościach 1000 km i większych dominującą zaczyna być fala
> odbita od jonosfery. Pod ten przypadek, dla Polski, podpada DCF.
Dzięki, przyjmuję do wiadomości.
Wydawało mi się, że długie się od jonosfery nie odbijają (czytałem coś
takiego dziesiąt lat temu).
P.G.
> Jak byś chciał to mógłbyś do mnie wpaść na Uniwersytet to byś sobie
> pomierzył który jak chodzi. Chyba jesteś z Krakowa ?
Tak jakoś wyszło, że z Kraka od urodzenia :)
A to na UJ macie takie ustrojstwa?
Co to za dokładne zabawki?
> Nosna DCF tez jest stabilizowana kwarcem.
Tak czytałem o tym. Ma to wyższą stałość niż Wawa1
Tylko, że ja nie mieszkam we Frankfurcie ;)
Tam pewnie można odebrać ten sygnał na 10 metrach przewodu wiszącego za
oknem ;)
> Tylko ze w Krakowie to z DCF mozesz miec ten sam problem co z PR1.
Potwierdzone praktycznie już kilka lat wstecz.
DCF jest tylko piękny w teorii do tych celów przy tej odległości od
nadajnika.
> Czy 1 Hz , 1s jest złym wzorcem ?
> Jest idealnym. Każesz twojemu częstościomierzowi zliczyć impulsy własnego
> generatora bramkując wzorcem
Przecież dokładnie tak to robiłem jak Wawa1 była ciut mocniejsza w
Małopolsce.
Na dlugich falach dzisiaj w centrum miasta to lepiej idą rosyjskie stacje.
Kpina a nie nadajnik w tym Solcu :( Postawili by bat 646m to pewnie by coś
lepiej to tutaj na wieś leciało ;)
Na dziś myślę co zrobić, że by jakoś wyłowić ze śmietnika na falach dlugich
nośną 225 kHz.
Oczywiscie ze nie - na terenie calych Niemiec moze to odebrac
kieszonkowy odbiornik z wewnetrna antena :-)
J.
Hm, wychodzi mi ze polfalowy to by musial miec 666m ... nie, takiego
nie wystawimy :-)
P.S. stary nie byl ubezpieczony ?
J.
Friday, December 8, 2006, 1:08:03 AM, you wrote:
>> Na dlugich falach dzisiaj w centrum miasta to lepiej idą rosyjskie stacje.
>> Kpina a nie nadajnik w tym Solcu :( Postawili by bat 646m to pewnie by coś
>> lepiej to tutaj na wieś leciało ;)
> Hm, wychodzi mi ze polfalowy to by musial miec 666m ... nie, takiego
> nie wystawimy :-)
;-)
> P.S. stary nie byl ubezpieczony ?
Nigdy się nie mogłem nadziwić, jak w takiej gospodrace, w jakiej
żyliśmy, można było postawić najwyższą budowlę na świecie i to opartą
na kawałku porcelany.
Bo to, że przez głupotę - taką typową, z amerykańskich kawałów o
Polakach - straciliśmy ten maszt, mniej mnie dziwi.
--
Best regards,
RoMan mailto:ro...@pik-net.pl
jaki tam kieszonkowy. Na ręce też mam takowy. A żeby było śmieszniej, to
mój zegarek przełączył się automatycznie na czas zimowy. Tylko w tym
momencie byłem lekko na wschód od Moskwy. Czyli zasięg całkiem niezły.
Waldek
Na UJ to nie mają :-)
To jest mój prywatny :-)))
Dostałem go do moich badań do doktoratu od TEMEX Time. Cło i podatek
płaciłem z własnej kieszeni :-( Zresztą przysłali go dla mnie a nie dla
uczelni :-)
To jest RMO (Rubidium Master Oscillator) na 10 Mhz.
Najzabawniejsze, jest to, że na UJ to chyba tylko ja używam wzorca
rubidowego :-) i to do badań chemicznych :-)
Pozdrawiam
Jarosław Grolik
Albo ma wpisany kalendarz przelaczen.
Bo skoro na wschodzie Polski dziala slabo .. za Moskwa poninien
jeszcze gorzej. No chyba ze oni sobie wystawili drugi nadajnik.
J.
Co sie dziwic - tak to w komunie jest, ze jak ktos chce miec
cos naj... na swiecie, to sie robi, nie patrzac na koszty i trudnosci
:-)
A to chyba nawet nie byla jakas skomplikowana czy kosztowna
konstrukcja, a w koncu produkcja stali tez miala byc w kraju jak
najwieksza :-)
>Bo to, że przez głupotę - taką typową, z amerykańskich kawałów o
>Polakach - straciliśmy ten maszt, mniej mnie dziwi.
Oni na pewno tez pare podobnych przypadkow mieli :-)
J.
Eee tam zasięg dla zegarka ma się nijak do zasięgu w tym wątku.
Zagarkowi wystarczy jak co jakiś czas załapie.
Koledze (we Wrocławiu) zegar łapał raptem parę razy na dobę - to było
kilkanaście lat temu (zegar wyświetlał taką informację).
> Tak miały już "przedpotopowe" radzieckie radia wojskowe Amur
> stroi się na stacje WWV- One nadają na 2,5MHz 5MHz 10MHz
> Wybiera się jakąś silną w danym regionie
> To ma dziś każda radiostacja
Schemat takiego ustrojstwa poproszę.
Czego schemat ? generatora dudnieniowego ?
W Amurze obserwowało się pisk w słuchawkach, a potem kiwanie wskazówki
galwanometru.
W nowoczesnych radiostacjach obserwuje się waterfall na ekranie PC-ta
W obu przypadkach kreci się śrubką by różnica częstotliwości wzorca WWV i
własnego generatora i skali byla minimalna.
noze zagluszaja (sa w tym perfekcyjni) :)
(generator zagluszacza tez moze byc stabilizowany zegarem atomowym)
cs
Teraz są jakieś inne i też mają wyjście 1PPS (nie mam nic wspólnego z tą
aukcją):
http://www.allegro.pl/item147757557.html
Sam się zastanawiam czy sobie nie kupić, bo złącze wygląda duuuużo
przyjemniej niż w tym Axiomie.
--
Pozdrawiam,
Dariusz Rzońca
nie. W nocy naprawdę słychać. Wziąłem raz mój odbiornik na heterodynie
(z Elektora z lat 80tych ub. wieku) i było pipkanie słychać.
Waldek
Witam
Taka myśl mnie naszła - moze poguglaj o czeskich i/lub słowackich
rozłośniach długofalowych. Z dawnych lat coś mi sie kołacze w głowie o
częstotliwości 270 (?) lub 272 (??) kHz. Może opłacałoby się pójść tym
tropem? W końcu dziwnym byłoby, gdyby Krajowy Wzorzec Częstotliwości był
tylko polskim patentem ;-).
Pozdrawiam - Krzysztof Kucharski
Lecz tam pewnie wchodzi jeszcze jakiś współczynnik skrócenia.
Gdy budowano maszt nadawali na 227 kHz więc Lambda/2 = 660,792 m
Dla typowych anten z rurek fi 8-15mm typowy współczynnik skrócenia dla pasm
metrowych dla dipoli półfalowych oscylował w okolicy 0,95-0,97
Pomnóżmy te wyliczone 660,792 m przez teoretyczne 0,97. Wychodzi nam 640.969
m
Tylko, że dla kratownic te współczynniki są zapewne różne niż dla jednolitej
rury.
Więc te ich 646 zapewne gdzieś ma swoje źródło, bo na pewno nie w tym, że
limit stali był przydzielony :D
> P.S. stary nie byl ubezpieczony ?
Na głupotę nie ma ubezpieczeń ;)
Nadal nie wiem jakie były przeciwskazania aby w Solcu stało 646 m?
Ciekawa historia masztu i zdjęcia są tutaj:
http://ukf.pl/index.php/topic,86.0.html
Zastanawiam się czemu takie niewyraźne te zdjęcia z czasu budowy?
Czyżby to wtedy była wielka tajemnica wojskowa i zdjęcia celowo takie
rozmyte? :)
Przecież fotografia czarno-biała w latach 70 była jak żyleta :)
> Taka myśl mnie naszła - moze poguglaj o czeskich i/lub słowackich
> rozłośniach długofalowych. Z dawnych lat coś mi sie kołacze w głowie o
> częstotliwości 270 (?) lub 272 (??) kHz.
To już brzmi ciekawie. Tatry widać przy ładnej pogodzie :) Wylot mam na
południe to może i coś odbierze.
No niestety tylko pięknie brzmiało na piśmie.
Na 270kHz jakiś tylko ślad widzę :(
Czy fale długie się gniewają jak mają góry po drodze?
Po przegooglowaniu wynika, że nadaje ta stacją z mocą 650kW czyli prawie 2x
mniej niż Wawa1 :(
Masz nadawczy tylko 257 metrów.
Dziwne, że taka cienizna w odbiorze. Do granicy w linii prostej będzie 100km
A co tu mówić o polskim Solcu który z 500km jak nic ode mnie.
Znalazłem jeszcze takie linki
http://radyoslaw.w.interia.pl/lw.htm
Stąd wysokość odczytałem
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_maszt%C3%B3w_radiowych
Nawet zdjęcia znalazłem
http://radioklub.smtpl.cz/foto.php?dir=./fotoakce/20050603&zpet=text&nadpis=20050603.nad
http://www.rozhlas.cz/radiozurnal/vysilace
http://www.radiopolska.pl/forum/viewtopic.php?p=46067&highlight=&sid=6b419d39fc36f4a7bc71960b421ca1a2
http://en.wikipedia.org/wiki/Longwave_transmitter_Topolna
A tu o rosyjskiej stacji
http://www.drmradio.co.uk/html/taldom.html Ponoć nadają z mocą 2,5MW masakra
:)
Solec by mi podkręcili do 2MW
http://en.wikipedia.org/wiki/Taldom_transmitter
Tu ciekawe zestawienie nadajników
http://en.wikipedia.org/wiki/Longwave
Jednak z długościami masztów nikt nie świruje.
Większość jak widzę to konstrukcje Lambda/4
To tylko w Polsce mieli Lambda/2
Byli przegoście
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/4/4f/Height_diagram1.gif
Szkoda mi tego masztu.
Szkoda, że nie mam porównania jak to musiało nieźle "siać" z tej 646m laski
na 2MW
Czemu teraz Solec ma tylko 1MW?
Boją się o okolicznych mieszkańców czy jak?
Jest jednak kilka 600-tek
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_maszt%C3%B3w_radiowych
Na mój gust z tym Solcem dali d...
Tu też jakiś gość się o tym wypowiada
http://www.radiopolska.pl/forum/viewtopic.php?t=5026&postdays=0&postorder=asc&start=15
Oraz niejaki amator
http://www.radiopolska.pl/forum/viewtopic.php?t=5026&postdays=0&postorder=asc&start=30
Uznaje za spiskową teorię dziejów.
Coś w tym musi być.
Stali przecież nam w Polsce nie brakuje (chyba?) ;)
Czy to konstrukcyjnie taka komplikacja zamiast 300 metrów strzelić bata 600
metrów?
Przeciez bez glupoty nie byloby wypadkow :-)
>Nadal nie wiem jakie były przeciwskazania aby w Solcu stało 646 m?
>Ciekawa historia masztu i zdjęcia są tutaj:
>http://ukf.pl/index.php/topic,86.0.html
>Zastanawiam się czemu takie niewyraźne te zdjęcia z czasu budowy?
Te to wygladaja jak z jakiejs gazety skanowane.
>Czyżby to wtedy była wielka tajemnica wojskowa i zdjęcia celowo takie
>rozmyte? :)
>Przecież fotografia czarno-biała w latach 70 była jak żyleta :)
Mnie jakos ta zyleta nie chciala wyjsc :-(
... a jak oni ten masz postawili ?
J.
[...]
> > Taka myśl mnie naszła - moze poguglaj o czeskich i/lub słowackich
> > rozłośniach długofalowych. Z dawnych lat coś mi sie kołacze w głowie o
> > częstotliwości 270 (?) lub 272 (??) kHz.
>
> To już brzmi ciekawie. Tatry widać przy ładnej pogodzie :) Wylot mam na
> południe to może i coś odbierze.
> No niestety tylko pięknie brzmiało na piśmie.
> Na 270kHz jakiś tylko ślad widzę :(
> Czy fale długie się gniewają jak mają góry po drodze?
[...]
No to trzeba "pojechać po bandzie" ;-) i podejść do tematu z całkiem innej
strony. Odsłuchaj na dostępnych Ci odbiornikach całe pasmo fał długich,
wybierz najsilniejsze stacje. Dopiero po tym szukaj info na temat
wykorzystywania tych nadajników w roli wzorca częstotliwości.
Z dawnych czasów pamiętam, że oprócz PR1 _zawsze_ mozna było odbierać
Moskwę i i właśnie Pragę czeską. Nawet na najtępszym odbiorniku. Dlatego
Twoje informacje na temat kiepawego odbioru stacji czeskiej dziwią mnie
wielce.
[...]
> Po przegooglowaniu wynika, że nadaje ta stacją z mocą 650kW czyli prawie
2x
> mniej niż Wawa1 :(
> Masz nadawczy tylko 257 metrów.
> Dziwne, że taka cienizna w odbiorze. Do granicy w linii prostej będzie
100km
[...]
Relatywnie mała moc promieniowana z relatywnie niskiego masztu. Wynikający
z tego zasięg jest ograniczony do małego terytorium państwa. Najwidoczniej
inne była założenia na etapie projektowania stacji - inne wymagania co do
zasięgu użytecznego.
Nasz Konstantynów/Gąbin był dla kogoś jak kolec w tyłku. I skończył jako
ten kolec ;->
[...]
> Szkoda mi tego masztu.
[...]
Każdemu rozsądnie myślącemu szkoda. Była katastrofa? No cóż - zdarza się.
Realne było odbudowanie starej konstrukcji w ciągu kilkunastu miesięcy. Ale
dla kogoś byłoby to bardzo nieporządane. W efekcie rozpętano gigantyczną
histerię. Propaganda szeptana i całkiem oficjane newsy w publikatorach
zrobiły swoje. W efekcie autochtoni zablokowali odbudowę.
Stacja była niezbędna - wymyślono Solec. Przy okazji zmienił się operator
stacji - zdarzenie znamienne w przeddzień komercjalizacji, a potem
prywatyzacji tepsy. W efekcie - jest jak jest i szybko się to nie zmieni.
[...]
> Szkoda, że nie mam porównania jak to musiało nieźle "siać" z tej 646m
laski
> na 2MW
[...]
Dziecięciem niewinnym będąc ;-) na pierwszą wieść o uruchomieniu Gąbina
wygrzebałem książeczkę p.t "Nowoczesne zabawki" i popełniłem swój pierwszy
odbiornik detektorowy. Z około 20 metrową anteną obierało toto
całkiem-całkiem. Pod warunkiem _porządnego_ uziemienia całości (wtedy nie
zdawałem sobie sprawy ze znaczenia tego faktu). Odbiór na niskoomowych
wkładkach telefonicznych (75ohm ?). Wysokoomowych wtedy jeszcze nie miałem.
Na koniec - spostrzeżenie z teraźniejszości - RCN w Koszęcinie, od lat
skazany na zapomnienie i demontaż, nagle ożyło i nadaje. Cuda i dziwy! ;->
Fakt, moc już nie taka, jak dawniej, ale na Białoruś dolatuje spokojnie.
można było? Można.
PZDR - Krzysztof Kucharski
> No to trzeba "pojechać po bandzie" ;-) i podejść do tematu z całkiem innej
> strony. Odsłuchaj na dostępnych Ci odbiornikach całe pasmo fał długich,
> wybierz najsilniejsze stacje.
Coś czuję, że znowu podejdę do tematu poprawy selektywności i czułości
mojego odbiornika o bezpośrednim wzmocnieniu.
Coś mi się o uszy obiło, że Omig robi kwarce 225kHz
To by dobre była. Ktoś może potwierdzić?
> Nasz Konstantynów/Gąbin był dla kogoś jak kolec w tyłku. I skończył jako
> ten kolec ;->
Komu niby przeszkadzał ten maszt?
Jakieś państwo?
Osoby?
> Stacja była niezbędna - wymyślono Solec. Przy okazji zmienił się operator
> stacji - zdarzenie znamienne w przeddzień komercjalizacji, a potem
> prywatyzacji tepsy. W efekcie - jest jak jest i szybko się to nie zmieni.
A kto jest właścicielem?
Z tego co pamiętam obecnie Solec to własność polskiego radia?
A stary maszt to była tepsa? Współczesny Emitel?
> Na koniec - spostrzeżenie z teraźniejszości - RCN w Koszęcinie, od lat
> skazany na zapomnienie i demontaż, nagle ożyło i nadaje. Cuda i dziwy! ;->
> Fakt, moc już nie taka, jak dawniej, ale na Białoruś dolatuje spokojnie.
> można było? Można.
Mowa o średniofalowym?
http://www.ukf.pl/index.php?topic=76.msg201
[...]
> Coś czuję, że znowu podejdę do tematu poprawy selektywności i czułości
> mojego odbiornika o bezpośrednim wzmocnieniu.
> Coś mi się o uszy obiło, że Omig robi kwarce 225kHz
> To by dobre była. Ktoś może potwierdzić?
[...]
Olej OMIG. Niech spadają na drzewo ;-/
Moja rada - na giełdzie HAM Radio w Rybniku mozna spotkać pewnego człowieka
z Chech. Magik ten wykonuje dowolne kwarce. Do odebrania na nastepnej
giełdzie lub via poczta. Ceny przystępne (ok.30 zł), nikt nikomu nie robi
Łaski. Polecam.
Bliższe namiary na giełdę rybnicką możesz wyguglać lub zapytać na
pl.rec.radio.amatorskie.
[...]
> > Nasz Konstantynów/Gąbin był dla kogoś jak kolec w tyłku. I skończył
jako
> > ten kolec ;->
>
> Komu niby przeszkadzał ten maszt?
> Jakieś państwo?
> Osoby?
[...]
To tylko moje domysły, nie poparte żadnymi "żelaznymi" dowodami. W każdym
razie - nie do obrony w sądzie powszechnym ;-). Ale dziwiła mnie łatwość
zaorania Gąbina i całej sieci nadajników średniofalowych. Kiedy popatrzy
się na rzeczywiste zasięgi tych stacji, to pewne wnioski nasuwają się same.
Zaznaczam, nie jestem zwolennikiem spisków ;-).
Cała Europa, pólnocna Afryka, Bliski Wschód i, co najważniejsze -
europejska część b. CCCP. Nadajniki sredniofalowe, z uwagi na mniejszą moc
i inny charakter propagacji "siały" odpowiednio bliżej. Ale zdarzały się
też duuże zasięgi.
IMHO - likwidowanie czy inaczej - dopuszczenie do obecnej sytuacji z PR i
nadajnikami sredniofalowymi to jawny sabotaż. To świadome pozbawianie się
wręcz idealnej sieci - idealnej na potrzeby kryzysowe, nadzwyczajne. Mam na
mysli zwykłe, "cywilne" zagrożenia typu powódź, wichura, śnieżyca itp.
Dawniej na takie (i inne też...) okoliczności były przygotowane tzw. studia
zastępcze oraz łącza. Teraz nie ma nic ...
BTW - ostatnie kłopoty z satelitarnym dosyłem modulacji dla PR dobitnie
ujawniły organiczne wady takiego rozwiązania. Ale cóż - to jest "trendy"
;->
[...]
> A kto jest właścicielem?
> Z tego co pamiętam obecnie Solec to własność polskiego radia?
> A stary maszt to była tepsa? Współczesny Emitel?
[...]
Operatorem S_T_olca jest Polskie Radio. Starego Gąbina - TPSA/EmiTel.
[...]
> > Na koniec - spostrzeżenie z teraźniejszości - RCN w Koszęcinie, od lat
> > skazany na zapomnienie i demontaż, nagle ożyło i nadaje. Cuda i dziwy!
;->
> > Fakt, moc już nie taka, jak dawniej, ale na Białoruś dolatuje
spokojnie.
> > można było? Można.
>
> Mowa o średniofalowym?
[...]
Tak.
Pozdrawiam - Krzysztof Kucharski
> Ale dziwiła mnie łatwość
> zaorania Gąbina i całej sieci nadajników średniofalowych.
Do dziś tego nie kumam jaki był powód, że wyłączyli te średniofalowe
nadajniki?
Kto to nakazał? Ktoś korzyści majątkowe wyciągnął czy jak?
Gdzieś tylko była podejrzana nota, że Polska zrzeka się nadawnia na średnich
czy jakoś tak - co za bezsens :(
Bardzo ładnie to siało po krakowie.
Krakowski nadajnik na 1368kHz służył mi właśnie wcześniej jako wzorzec.
Nie trzeba było żadnych kombinacji alpejskich aby z ferrytowej uzyskać 2V
p.p. ograniczyć na UL1201 i na wyjściu ogranicznika nie trzeba było nawet
już żadnego obwodu rezonansowego, zwykły rezystor kolektorowy i wchodziło to
na TTL do podziału przez 1368kHz. Sygnał czyściuteńki, raz na 10 minut może
jakiś śmieć w odczycie na częstościomierzu wleciał i zrobił przekłamanie
odczytu.
Z tego co bocznymi drogami się dowiedziałem te średniofalowe nadajniki były
synchronizowane do 225kHz tak więc mogły służyć jako wtórne wzorce warszawy
1. Sygnał lokalnego średniofalowca był mocny, czysty, żadnych praktycznie
śmieci.
A tu tak nagle z dnia na dzień zamilkło i zaczęły się schody posiadania
dobrego, mocnego wzorca częstotliwości.
> Kiedy popatrzy
> się na rzeczywiste zasięgi tych stacji, to pewne wnioski nasuwają się same.
Tzn jakie wnioski?
Krakowski nadajnik raczej do dalekosiężnych nie należał
Wrocławski nieźle ponoć dawał mocowo i maszt zdecydowanie wyższy?
Czyżby całofalowy 300m?
Krakowski ma ponoć 123 m - czyli jakieś niby pół fali jest (czyli tak jak
Gąbin dla 225kHz) tylko, że lokalizacja kulawa, ani to jakaś góra - w
dodatku przysłonięte wzgórzem z Kopcem Kościuszki.
Swoją drogą przydałby się schemat odbiornika 225kHz tego ustrojstwa:
http://yq66.internetdsl.tpnet.pl/ww1.htm
Może ktoś ma takową zabawkę i rozrysuje schemat? ;)
nie wiem jak to bylo, ale zwracam uwage ze nadajniki byly
[i czesciowo sa] w posiadaniu TPSA.
I tu radiokomitek mogl stanac przed prostym wyborem -
TP chce XX mln zl - placic czy nie ?
>Krakowski nadajnik raczej do dalekosiężnych nie należał
No to sluchacze pewnie wszyscy woleli FM :-)
>Wrocławski nieźle ponoć dawał mocowo i maszt zdecydowanie wyższy?
>Czyżby całofalowy 300m?
Raczej nie. Ale gora pod nim 718m :)
Hm, to ze Slezy nadawali ? Wieza jest tam raczej nosna i uziemiona, to
sie chyba na antene nie nadawalo ?
http://emi.emitel.pl/EMITEL/obiekty.aspx?obiekt=DODR_W2D
http://www.radiomajonez.md4.pl/obiekty.php?page=sleza
Chyba ze na gorze to byla antena srednich, bo nizej jest cala masa
anten na rozne pasma.
Calofalowa antena ? chyba nie ma sensu ?
J.
Wrocław II/IV+zagłuszarka RWE - Żórawina (15 km od Wrocławia)
- od 1976 maszt 258m, 200 kW
- wcześniej użytkowano poniemiecki maszt drewniany 146 m (zdemontowano w
1990)
Gdzieś wyczytałem, że to było 2 * 1/2 lambda - co to miałoby znaczyć?
Czeską "Topolną" na 270 kHz słychać dobrze w większości części Polski.
Ja mieszkam w Kujawsko-Pomorskim i odbieram spokojnie 270 kHz na
odbiorniku samochodowym. W domu juz gorzej bo wiadomo - żelbetonowe
konstrukcje i zasilacze impulsowe ( których teraz pełno wokół) nie
sprzyjają falom długim. Potrzebna by była zewnętrzna uziemiona antena.
Solec Kujawski na 225 kHz słychać dobrze w całej Polsce. Są jednak
miejsca gdzie może być problem (głównie duże aglomeracje miejskie).
Podniesienie mocy Solca niewiele poprawi jeśli chodzi o zasięg bo siła
nie tylko w wysokości masztu i mocy nadajnika ale również we
właściwościach gruntu na którym stoi maszt ( więcej na ten temat na
www.radiopolska.pl ). Solecka radiostacja ma 2 maszty i kierunkową
charakterystykę nadawania.
Radiowe Centrum Nadawcze w Solcu Kujawskim jest własnością Polskiego
Radia. Kosztowało około 50 mln PLN i zostało wybudowane po wielu latach
od zawalenia się masztu w Gąbinie.
Maszt zawalił się podczas wymiany jednej z lin odciągowych przez
Mostostal Zabrze - firmy która go pobudowała. Zawalona budowla była na
gwarancji ( 20 lat udzielonej przez wykonawcę). Był też ubezpieczony -
firma ubezpieczeniowa odszkodowanie wypłaciła. Mostostal był gotowy od
zaraz odbudować maszt.
Niestety ciemnota naszego narodu ( bo jak inaczej to nazwać??) i chęć
zrobienia kariery politycznej pewnych osób nie pozwoliła na odbudowanie
Gąbińskiego kolosa. Na nic zdały sie drogie ekspertyzy i pomiary zlecane
na koszt P.R. które dowodziły iż fale długie są obojętne dla organizmu
ludzkiego.
Przez 17 lat istnienia maszt poddawany był bardzo skromnej konserwacji -
mało o niego dbano. Postawiono i zapomniano. W archiwanlych zdjęciach
można odszukać fotki na których wierzchołek masztu jest mocno
skrzywiony. I tak cud że stał tak długo. Zawalenie sie masztu to jednak
nie koniec tematu radiostacji w Gąbinie. Masztu nie ma już 15 lat, ale
obiekt radiostacji i 60 ha terenu cały czas jest. Obiekt należy do
Emitela (spółki córki TP S.A.). Zachowane są kompletne 2 szwajcarskie
lampowe nadajniki ( po 1 MW mocy każdy) a do niedawna istniała jeszcze
radiolinia łącząca obiekt z PKiN dzięki której sygnał docierał z
Warszawy do radiostacji. Na terenie radiostacji do dziś stoi niewysoki
maszt radiolinii. Obiekt jest chroniony przez ochronę i kosztuje.
Kosztuje i nic sie tam nie dzieje. Ciekawe ile jeszcze lat TP Emitel
będzie go utrzymywał. Nie mają pomysłu co zrobić z obiektem. Teren ten
miał być sprzedany pod inwestycje, ale nie ma chęntego. Prócz Gąbina
marnuje się jeszcze ostatni krótkofalowy obiekt pod Warszawą -
Leszczynka. Obecnie nie jest używany ze względu na kiepską jakość
nadawanego sygnału i brak chęci na remont ze strony Emitela. Polskie
Radio przeniosło nadawanie za granicę. Niszczeje też ostatnia stacja
średniofalowa - Katowice Korzęcin które nadaje tylko 2 godziny programu
dla Białorusi. Czy wszystkie one podzielą losy Gąbina ? Wychodzi na to
że tak. Smutne, ale prawdziwe....
Niektórzy doszukują sie spisku, lub celowego działania w tym że Polska
upadła na AM. Można w to wierzyć lub nie, dowodów i konkretów brak, albo
są mocno ukryte w czyjejś teczce. Jedynym faktem są zaorane polskie fale
średnie, puste pole po maszcie w Gąbinie i kulejący ( w porównaniu z
Gąbinem) Solec. Niezaprzeczalnym jest też fakt że Polska miała najlepszą
na świecie radiostację długofalową, słyszaną bardzo daleko poza
granicami naszego pięknego kraju.
Pozdrawiam !
Robert
>
>
>
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.elektronika
[...]
> Radio przeniosło nadawanie za granicę. Niszczeje też ostatnia stacja
> średniofalowa - Katowice Korzęcin które nadaje tylko 2 godziny programu
> dla Białorusi. Czy wszystkie one podzielą losy Gąbina ? Wychodzi na to
> że tak. Smutne, ale prawdziwe....
[...]
Nieprawdą jest, jakoby RCN Ko_sz_ęcin w jakikolwiek sposób "niszczał".
Obiekt i urządzenia poddawany są regularnym konserwacjom. Podobnie zresztą,
jak i inne stacje nadawcze w Polsce. Proszę nie zmyślać.
Krzysztof Kucharski
[...]
> Do dziś tego nie kumam jaki był powód, że wyłączyli te średniofalowe
> nadajniki?
> Kto to nakazał? Ktoś korzyści majątkowe wyciągnął czy jak?
> Gdzieś tylko była podejrzana nota, że Polska zrzeka się nadawnia na
średnich
> czy jakoś tak - co za bezsens :(
[...]
Zwykła, zwyczajna głupota. Oraz totalny brak elementarnej wiedzy o
zagadnieniu wykazywany przez tzw. decydentów. Pamiętaj, że były to czasy
tuż po zmianie ustroju - czasy zamętu, okres idealny dla wszelakiego
oszołomstwa. To własnie wtedy zaistniały kreatury w postaci
Kaszpirowskiego, Tymińskiego czy obecnego wicepremiera w białoczerwonym
krawacie ;-/
[...]
> Z tego co bocznymi drogami się dowiedziałem te średniofalowe nadajniki
były
> synchronizowane do 225kHz tak więc mogły służyć jako wtórne wzorce
warszawy
> 1. Sygnał lokalnego średniofalowca był mocny, czysty, żadnych praktycznie
> śmieci.
[...]
Mało tego - w większości pracowały w sieci synchronizowanej. Po kilka
nadajników w róznych miejscach kraju na tej samej częstotliwości. Układ
generatora synchronizowanego to były dwa dupne pudła. Konstrukcja polska,
chyba IŁ (?). Parę lat już minęło, pamięć nie ta ;-)
[...]
> Krakowski nadajnik raczej do dalekosiężnych nie należał
[...]
Zasięg na "fali bezposredniej", w dzień był rzeczywiście mikry. Za to
wieczorami, przy podwyższonej propagacji bywało zdecydowanie lepiej.
BTW - nie zapomnę, jaka afera wybuchła w pewnym mieście wojewódzkim tuż po
wprowadzeniu stanu wojennego. "Sredniak" wyłaczony do zera, a tu wieczorami
coś gra i buczy. Jakaś muzyka, jakieś głosy gadające
tak-jakby-nie-po-polsku ;-). Podziemie, sabotaż? ;-> Dopiero po kilku
dniach udało się przekonac tępaków, że to "otwierała" się pewna stacja z
UK. Lokalna , o małej mocy promieniowania.
Na wszelki wypadek trzeba jednak było wyciągać na noc kołki modulacyjne
;-))))
[...]
> Krakowski ma ponoć 123 m - czyli jakieś niby pół fali jest (czyli tak jak
> Gąbin dla 225kHz) tylko, że lokalizacja kulawa, ani to jakaś góra - w
> dodatku przysłonięte wzgórzem z Kopcem Kościuszki.
[...]
Ejże, przecie to był średniak, a nie ukaefka. Jemu byle pagórek nie był
straszny ;-)))
Pozdrawiam - Krzysztof Kucharski
To prawda, ale jaki widzisz glebszy sens w tych nadajnikach ?
J.
Synfazowe dwie polowki jedna nad druga. Naturalnie wzbudzona antena
pionowa calofalowa promieniowalaby w kosmos.
--
Darek