Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Porażenie prądem

373 views
Skip to first unread message

Robert Wańkowski

unread,
Mar 5, 2015, 5:45:56 PM3/5/15
to
Jeżeli dotkniemy L w instalacji z różnicówką, to odczuwa się przepływ prądu
przez ciało?. W ciągu tych kilkunastu ms coś zarejestrujemy nieprzyjemnego?

Robert

Zachariasz Dorożyński

unread,
Mar 5, 2015, 5:51:17 PM3/5/15
to
Podobno nic się nic czuje. Ale próbować nie będę. Różnicówki wymyślili Niemcy na krótko przed wojną. Powinny być bezpieczne bo w wojnę materiału do testów z niszczącymi włącznie mieli do oporu.

Robert Wańkowski

unread,
Mar 5, 2015, 5:56:33 PM3/5/15
to
"Zachariasz Dorożyński"
> Podobno nic się nic czuje.

Językiem też? :-)

Robert

Magnus Elephantus

unread,
Mar 5, 2015, 8:02:25 PM3/5/15
to

"Robert Wańkowski" <rob...@wp.pl> wrote in message
news:54f8df13$0$2192$6578...@news.neostrada.pl...
> "Zachariasz Dorożyński"
>> Podobno nic się nic czuje.
>
> Językiem też? :-)
>


A co jesli roznicowka nie zadzala...?
Moze zrob sobie test z amperomierzem, na transformatorze bezpieczenstwa np: 24
[V].


--


Paweł Hadam

unread,
Mar 6, 2015, 12:17:46 AM3/6/15
to
W dniu 2015-03-05 o 23:45, Robert Wańkowski pisze:
> Jeżeli dotkniemy L w instalacji z różnicówką, to odczuwa się przepływ
> prądu przez ciało?. W ciągu tych kilkunastu ms coś zarejestrujemy
> nieprzyjemnego?

Czuje się. Sprawdzone organoleptycznie :) I to wcale nie trzeba
przykładać języka.

Pozdrawiam,
Paweł


Ghost

unread,
Mar 6, 2015, 2:01:30 AM3/6/15
to


Użytkownik "Robert Wańkowski" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:54f8dc8e$0$2186$6578...@news.neostrada.pl...

>Jeżeli dotkniemy L w instalacji z różnicówką, to odczuwa się przepływ prądu
>przez ciało?. W ciągu tych kilkunastu ms coś zarejestrujemy nieprzyjemnego?

Czuje się i jest to bardzo nieprzyjemne, tak jak normalne porażenie.

Marek

unread,
Mar 6, 2015, 2:20:00 AM3/6/15
to
On Fri, 06 Mar 2015 06:17:33 +0100, Paweł
Hadam<hmp...@gmail.invalid> wrote:
> Czuje się. Sprawdzone organoleptycznie :) I to wcale nie trzeba
> przykładać języka.

Przez te kilkanaście ms zanim wyłączy?
Dziwne, był kiedyś wątek o tym i nie zakończył się konkluzją typu mit
obalony/potwietdzony. Ja miałem ze dwa przypadki pracy pod napięciem
przy którym po dotknięciu fazy usłyszałem trzask wyłączającej się
różnicówki ale nic nie poczułem.
Natomiast miałem kilka razy wstrząs fantomowy po niechcącym
dotknięciu gołych przewodów, które miały być pod napięciem ale w
rzeczywistości nie były :)

--
Marek

Czarek Grądys

unread,
Mar 6, 2015, 2:24:46 AM3/6/15
to
W dniu 05.03.2015 o 23:45, Robert Wańkowski pisze:
Zauważ, że są też różnicówki na 300mA.

--
Cezary Grądys
czar...@wa.onet.pl

ToMasz

unread,
Mar 6, 2015, 2:31:38 AM3/6/15
to
> Przez te kilkanaście ms zanim wyłączy?
> Dziwne, był kiedyś wątek o tym i nie zakończył się konkluzją typu mit
> obalony/potwietdzony.
na 99.9% jest to zależne od prądu jaki przepłynął. czyli jeśli przepłyną
prąd minimalny do zadziałania różnicówki przez milisekundy, to go nie
wyczujesz. jeśli przepłynął prąd zagrażający życiu przez milisekundy -
kopnie, ale różnicówka "uratuje" życie.
Jeśli ktoś jest pewien że "różnicówka" zapobiegnie przed kopnięciem,
proszę stworzyć warunki korzystne do "Zabicia" prądem i w takich
warunkach sprawdzić.
ToMasz
ps miałem kiedys wujka. dawno temu. był elektrykiem już w czasie 2
wojny. wtedy (podobno) próbniki, neonki były na tyle drogie że nie
wszyscy je posiadali. tak więc wujek sprawdzał fazę palcem. Ja go
pamiętam jak mojemu dziadkowi w latach 70siątych dalej sprawdzał fazę
palcem. umarł ze starości

yabba

unread,
Mar 6, 2015, 4:51:16 AM3/6/15
to
Użytkownik "Robert Wańkowski" <rob...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:54f8dc8e$0$2186$6578...@news.neostrada.pl...
Ja nic nie poczułem. Za to czasem coś człowieka "myzia" dłuższy czas, a
różnicówka (sprawna) nie wybija.
Więc to zaleczy od czasu i prądu jaki w te ms popłynie. Stojąc po kolana w
wodzie i łapiąc się za fazę poczułbyś zapewne porządny wstrząs.



--
Pozdrawiam,

yabba

Budyń

unread,
Mar 6, 2015, 5:22:24 AM3/6/15
to
W dniu czwartek, 5 marca 2015 23:45:56 UTC+1 użytkownik Robert Wańkowski napisał:
> Jeżeli dotkniemy L w instalacji z różnicówką, to odczuwa się przepływ prądu
> przez ciało?. W ciągu tych kilkunastu ms coś zarejestrujemy nieprzyjemnego?

różnicówka to żadna magia -ma wyłączyć przy pewnym pradzie, zwykle 30mA. Jesli stoisz na odpowiednim podłożu i zrobisz zwarcie 20mA to różnicówka nie wyrzuci - a cie popiesci zdrowo. Ale nie zabije :-)


b.


J.F.

unread,
Mar 6, 2015, 5:56:39 AM3/6/15
to
Użytkownik "Budyń" napisał w wiadomości grup
Wylacza sie tez pewien czas, wiec w nie/sprzyjajacych okolicznosciach
moze poplynac wiecej niz 30mA.
Ale krotko, wiec tez nie zabije.

Nie probowalem - ale nawet te 30mA przez powiedzmy 20ms sa chyba
odczuwalne.

P.S. ostatnio grzebalem troche w instalacji ... co za diabelski
wynalazek.
Np zmieniam gniazdko, bezpiecznik obwodowy wylaczony, ale wystarczy
aby kabel neutralny zetknal sie z ochronnym, czy srubokret sie omsknal
i swiatlo gasnie :-)



J.

J.F.

unread,
Mar 6, 2015, 5:59:24 AM3/6/15
to
Użytkownik "Marek" napisał w wiadomości
>Przez te kilkanaście ms zanim wyłączy?
>Dziwne, był kiedyś wątek o tym i nie zakończył się konkluzją typu mit
>obalony/potwietdzony. Ja miałem ze dwa przypadki pracy pod napięciem
>przy którym po dotknięciu fazy usłyszałem trzask wyłączającej się
>różnicówki ale nic nie poczułem.

Aby na pewno bylo jak myslisz ?

No bo kto chwycil naladowany do 200V kondensator, ten wie co sie
czuje :-)

J.

yabba

unread,
Mar 6, 2015, 6:09:51 AM3/6/15
to
Użytkownik "Budyń" <bu...@riders.pl> napisał w wiadomości
news:ac487cb9-ffea-4692...@googlegroups.com...
Albo jak zewrzesz sobą L i N, to różnicówka też nic nie zdziała.

--
Pozdrawiam,

yabba

Marek

unread,
Mar 6, 2015, 6:15:28 AM3/6/15
to
On Fri, 6 Mar 2015 11:59:13 +0100, "J.F."
<jfox_x...@poczta.onet.pl> wrote:
> Aby na pewno bylo jak myslisz ?

Podkręć jasność pytania. Że nie wiem jak odczuwa się porażenie
prądem?

--
Marek

Jarosław Sokołowski

unread,
Mar 6, 2015, 6:21:40 AM3/6/15
to
yabba pisze:

>> Jeżeli dotkniemy L w instalacji z różnicówką, to odczuwa się przepływ
>> prądu przez ciało?. W ciągu tych kilkunastu ms coś zarejestrujemy
>> nieprzyjemnego?
>
> Ja nic nie poczułem. Za to czasem coś człowieka "myzia" dłuższy
> czas, a różnicówka (sprawna) nie wybija.
> Więc to zaleczy od czasu i prądu jaki w te ms popłynie. Stojąc
> po kolana w wodzie i łapiąc się za fazę poczułbyś zapewne porządny
> wstrząs.

Ta słynna różnicówka, to jakieś cudowne urządzenie, które wie wszystko
o każdym elektronie, a jak który chce zrobić coś brzydkiego, to zaraz
rozłącza obwód? Woda po kolana, to raczej z ziemią jest połączona, nie
z obwodem wyzwalającym wyłącznik różnicowo-prądowy. Jak się w takich
warunkach złapie za fazę, to nie tylko raz porządnie trząchnie, lecz
trząść będzie ad mortum defecatum. Trochę to niepokojące, że ktoś może
uwierzyć w to, że jak mu zamontowali różnicówkę w domu, to nic a nic
mu nie zagraża.

--
Jarek

yabba

unread,
Mar 6, 2015, 6:31:45 AM3/6/15
to
Użytkownik "Jarosław Sokołowski" <ja...@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości
news:slrnmfj3cv...@falcon.lasek.waw.pl...
To właśnie piszę, że odczucia zależą od konfiguracji obwodu jaki człowiek
zamyka swoim ciałem. Czasem nic nie czuć, a wyłączy. W innych sytuacja
zdrowo popieści i wyłączy. W przypadkach szczególnych zabije i nie wyłączy.

--
Pozdrawiam,

yabba

J.F.

unread,
Mar 6, 2015, 6:31:48 AM3/6/15
to
Użytkownik "Jarosław Sokołowski" napisał
yabba pisze:
>> Ja nic nie poczułem. Za to czasem coś człowieka "myzia" dłuższy
>> czas, a różnicówka (sprawna) nie wybija.
>> Więc to zaleczy od czasu i prądu jaki w te ms popłynie. Stojąc
>> po kolana w wodzie i łapiąc się za fazę poczułbyś zapewne porządny
> wstrząs.

>Ta słynna różnicówka, to jakieś cudowne urządzenie, które wie
>wszystko
>o każdym elektronie, a jak który chce zrobić coś brzydkiego, to zaraz
>rozłącza obwód? Woda po kolana, to raczej z ziemią jest połączona,
>nie
>z obwodem wyzwalającym wyłącznik różnicowo-prądowy. Jak się w takich
>warunkach złapie za fazę, to nie tylko raz porządnie trząchnie, lecz
>trząść będzie ad mortum defecatum.

Przyznaj sie - nie wiesz jak dziala roznicowka :-)

>Trochę to niepokojące, że ktoś może
>uwierzyć w to, że jak mu zamontowali różnicówkę w domu, to nic a nic
>mu nie zagraża.

Owszem, ale odwrotnie niz myslisz.

J.

Jarosław Sokołowski

unread,
Mar 6, 2015, 6:42:00 AM3/6/15
to
Pan J.F. napisał:

>>> Ja nic nie poczułem. Za to czasem coś człowieka "myzia" dłuższy
>>> czas, a różnicówka (sprawna) nie wybija.
>>> Więc to zaleczy od czasu i prądu jaki w te ms popłynie. Stojąc
>>> po kolana w wodzie i łapiąc się za fazę poczułbyś zapewne porządny
>>> wstrząs.
>
>> Ta słynna różnicówka, to jakieś cudowne urządzenie, które wie
>> wszystko o każdym elektronie, a jak który chce zrobić coś brzydkiego,
>> to zaraz rozłącza obwód? Woda po kolana, to raczej z ziemią jest
>> połączona, nie z obwodem wyzwalającym wyłącznik różnicowo-prądowy.
>> Jak się w takich warunkach złapie za fazę, to nie tylko raz porządnie
>> trząchnie, lecz trząść będzie ad mortum defecatum.
>
> Przyznaj sie - nie wiesz jak dziala roznicowka :-)

Robi "pstryk" jeśli w obwodzie wystąpi różnica prądów? Zgadłem?

>> Trochę to niepokojące, że ktoś może uwierzyć w to, że jak mu
>> zamontowali różnicówkę w domu, to nic a nic mu nie zagraża.
>
> Owszem, ale odwrotnie niz myslisz.

W sensie, że jak mu nie zagraża, to mu montują? Jak zamontują,
to uwierzy? Kurcze, chyba nie rozumiem.

--
Jarek

RoMan Mandziejewicz

unread,
Mar 6, 2015, 6:48:06 AM3/6/15
to
Hello Jarosław,
Czy Ty aby na pewno rozumiesz, jak działa wyłącznik RÓŻNICOWO-prądowy?

Przepływ prądu do ziemi oznacza brak powrotu prądu przez linię N i
wyzwolenie wyłącznika z powodu pojawienia się prądu RÓŻNICOWEGO
transformowanego przez przekładnik prądowy i wyzwalającego rozłącznik.



--
Best regards,
RoMan
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

Jarosław Sokołowski

unread,
Mar 6, 2015, 6:49:12 AM3/6/15
to
yabba pisze:

>>>> Jeżeli dotkniemy L w instalacji z różnicówką, to odczuwa się przepływ
>>>> prądu przez ciało?. W ciągu tych kilkunastu ms coś zarejestrujemy
>>>> nieprzyjemnego?
>>>
>>> Ja nic nie poczułem. Za to czasem coś człowieka "myzia" dłuższy
>>> czas, a różnicówka (sprawna) nie wybija.
>>> Więc to zaleczy od czasu i prądu jaki w te ms popłynie. Stojąc
>>> po kolana w wodzie i łapiąc się za fazę poczułbyś zapewne porządny
>>> wstrząs.
>>
>> Ta słynna różnicówka, to jakieś cudowne urządzenie, które wie wszystko
>> o każdym elektronie, a jak który chce zrobić coś brzydkiego, to zaraz
>> rozłącza obwód? Woda po kolana, to raczej z ziemią jest połączona, nie
>> z obwodem wyzwalającym wyłącznik różnicowo-prądowy. Jak się w takich
>> warunkach złapie za fazę, to nie tylko raz porządnie trząchnie, lecz
>> trząść będzie ad mortum defecatum. Trochę to niepokojące, że ktoś może
>> uwierzyć w to, że jak mu zamontowali różnicówkę w domu, to nic a nic
>> mu nie zagraża.
>
> To właśnie piszę, że odczucia zależą od konfiguracji obwodu jaki człowiek
> zamyka swoim ciałem. Czasem nic nie czuć, a wyłączy. W innych sytuacja
> zdrowo popieści i wyłączy. W przypadkach szczególnych zabije i nie wyłączy.

Z tym że te "przypadki szczególne" w warunkach domowych są najczęściej
spotykane. W mieszkaniu, gdzie wszystko teraz suche i z plastiku, można
złapać za przewód fazowy i niewiele poczuć. Najwyżej coś od sprzężenia
pojemnościowego. Różnicówka też tego nie zauważy. Jeśli zamykać obwód
swem ciałem, to tak samo jak jakaś pralka czy inna żarówka -- tu się
łatwo przeliczyć.

--
Jarek

Piotr Gałka

unread,
Mar 6, 2015, 6:52:09 AM3/6/15
to

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" <ja...@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości
news:slrnmfj3cv...@falcon.lasek.waw.pl...
>
> Ta słynna różnicówka, to jakieś cudowne urządzenie, które wie wszystko
> o każdym elektronie, a jak który chce zrobić coś brzydkiego, to zaraz
> rozłącza obwód? Woda po kolana, to raczej z ziemią jest połączona, nie
> z obwodem wyzwalającym wyłącznik różnicowo-prądowy.
Każdy obwód inny niż wracający przez różnicówkę drugim drutem jest obwodem
wyzwalającym wyłącznik różnicowo prądowy. Ziemia też.
P.G.

Marek

unread,
Mar 6, 2015, 6:52:32 AM3/6/15
to
On Fri, 6 Mar 2015 12:48:04 +0100, RoMan Mandziejewicz
<ro...@pik-net.pl.invalid> wrote:
> Czy Ty aby na pewno rozumiesz, jak działa wyłącznik
RÓŻNICOWO-prądowy?

Nie no nie wierzę, że taki guru jak Jaroslaw nie wie jak działa
różnicówka, raczej jaja sobie z nas robi :-)

--
Marek

Jarosław Sokołowski

unread,
Mar 6, 2015, 7:00:47 AM3/6/15
to
Pan Piotr Gałka napisał:

>> Ta słynna różnicówka, to jakieś cudowne urządzenie, które wie wszystko
>> o każdym elektronie, a jak który chce zrobić coś brzydkiego, to zaraz
>> rozłącza obwód? Woda po kolana, to raczej z ziemią jest połączona, nie
>> z obwodem wyzwalającym wyłącznik różnicowo-prądowy.
> Każdy obwód inny niż wracający przez różnicówkę drugim drutem jest obwodem
> wyzwalającym wyłącznik różnicowo prądowy. Ziemia też.

Fakt, to mylące. Dalej było o tym, że warunki domowe -- tu bywa dość
trudno o "prawdziwą ziemię". Przeważnie nie da się zamknąć obwodu
inaczej, niż robią to odbiorniki prądu. Więc trudno też o różnicę,
która wyzwoli wyłącznik.

--
Jarek

Mario

unread,
Mar 6, 2015, 7:13:17 AM3/6/15
to
W dniu 2015-03-06 o 02:02, Magnus Elephantus pisze:
W ten sposób nie odpowie sobie na nurtujące go pytanie. Jak złapie 230 V
to popłynie przez niego jakieś 150 do 200 mA. Różnicówka zadziała w
czasie między 10 a 40 ms. Pytanie, czy tak krótki impuls jest wyczuwalny
i czy mocno boli. Miejmy nadzieję, że pan ciekawski napisze nam jaki był
wynik eksperymentu.



--
pozdrawiam
MD

Pawel O'Pajak

unread,
Mar 6, 2015, 7:20:43 AM3/6/15
to

Powitanko,

> Jeżeli dotkniemy L w instalacji z różnicówką, to odczuwa się przepływ
> prądu przez ciało?. W ciągu tych kilkunastu ms coś zarejestrujemy
> nieprzyjemnego?

Troche poczulem, ale szybciej zadzialala, niz sie zorientowalem co jest
grane. Wypowiedziane w uniesieniu slowo "K'wa" zwiazane bylo z
wylaczeniem pradu, a nie z doznaniami elektrowstrzasu.

Pozdroofka,
Pawel Chorzempa
--
"-Tato, po czym poznać małą szkodliwość społeczną?
-Po wielkiej szkodzie prywatnej" (kopyrajt: S. Mrożek)
******* >>> !!! UWAGA: ODPOWIADAM TYLKO NA MAILE:
moje imie.(kropka)nazwisko, ten_smieszny_znaczek, gmail.com

Maciek

unread,
Mar 6, 2015, 7:25:09 AM3/6/15
to
Użytkownik Pawel O'Pajak napisał:
> Troche poczulem, ale szybciej zadzialala, niz sie zorientowalem co jest
> grane. Wypowiedziane w uniesieniu slowo "K'wa" zwiazane bylo z
> wylaczeniem pradu, a nie z doznaniami elektrowstrzasu.
>

Już wiesz jakie jest najczęstsze ostatnie słowo elektryka :-)

J.F.

unread,
Mar 6, 2015, 7:25:27 AM3/6/15
to
Użytkownik "Jarosław Sokołowski" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:slrnmfj4k6...@falcon.lasek.waw.pl...
Pan J.F. napisał:
>>>> Więc to zaleczy od czasu i prądu jaki w te ms popłynie. Stojąc
>>>> po kolana w wodzie i łapiąc się za fazę poczułbyś zapewne
>>>> porządny
>>>> wstrząs.
>
>>> Ta słynna różnicówka, to jakieś cudowne urządzenie, które wie
>>> wszystko o każdym elektronie, a jak który chce zrobić coś
>>> brzydkiego,
>>> to zaraz rozłącza obwód? Woda po kolana, to raczej z ziemią jest
>>> połączona, nie z obwodem wyzwalającym wyłącznik różnicowo-prądowy.
>>> Jak się w takich warunkach złapie za fazę, to nie tylko raz
>>> porządnie
>>> trząchnie, lecz trząść będzie ad mortum defecatum.
>
>> Przyznaj sie - nie wiesz jak dziala roznicowka :-)

>Robi "pstryk" jeśli w obwodzie wystąpi różnica prądów? Zgadłem?

Zgadles.
Ale wiesz, ze taka roznica wystepuje, gdy np reka chwycisz za przewod
fazowy, stojac po kolana w wodzie ?
Wtedy roznicowka robi pstryk, i nic wiecej mu nie zagraza.

>>> Trochę to niepokojące, że ktoś może uwierzyć w to, że jak mu
>>> zamontowali różnicówkę w domu, to nic a nic mu nie zagraża.
>
>> Owszem, ale odwrotnie niz myslisz.

>W sensie, że jak mu nie zagraża, to mu montują? Jak zamontują,
>to uwierzy? Kurcze, chyba nie rozumiem.

Jak ubierzesz gumowe kalosze, jedna reka chwycisz za przewod fazowy
... a druga za neutralny (nie mylic z ochronnym), to cie zabije, mimo
ze zaplaciles za roznicowke :-)

J.

yabba

unread,
Mar 6, 2015, 7:25:51 AM3/6/15
to
Użytkownik "Jarosław Sokołowski" <ja...@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości
news:slrnmfj51n...@falcon.lasek.waw.pl...
Masz rację. Dlatego daje się szansę róźnicówce i niektóre sprzęty się
uziemia. Jak człowieka telepnie to jest szansa, że dotknie coś uziemionego.
:)


--
Pozdrawiam,

yabba

Zachariasz Dorożyński

unread,
Mar 6, 2015, 7:33:46 AM3/6/15
to
Piloci samolotów pasażerskich reagują podobnie.

Jarosław Sokołowski

unread,
Mar 6, 2015, 7:44:36 AM3/6/15
to
Pan J.F. napisał:

>>>>> Więc to zaleczy od czasu i prądu jaki w te ms popłynie. Stojąc
>>>>> po kolana w wodzie i łapiąc się za fazę poczułbyś zapewne
>>>>> porządny wstrząs.
>>>> Ta słynna różnicówka, to jakieś cudowne urządzenie, które wie
>>>> wszystko o każdym elektronie, a jak który chce zrobić coś
>>>> brzydkiego, to zaraz rozłącza obwód? Woda po kolana, to raczej
>>>> z ziemią jest połączona, nie z obwodem wyzwalającym wyłącznik
>>>> różnicowo-prądowy. Jak się w takich warunkach złapie za fazę,
>>>> to nie tylko raz porządnie trząchnie, lecz trząść będzie ad
>>>> mortum defecatum.
>>> Przyznaj sie - nie wiesz jak dziala roznicowka :-)
>> Robi "pstryk" jeśli w obwodzie wystąpi różnica prądów? Zgadłem?
>
> Zgadles.
> Ale wiesz, ze taka roznica wystepuje, gdy np reka chwycisz za
> przewod fazowy, stojac po kolana w wodzie ?

No właśnie tego nie wiem. To znaczy nie mogę tak z góry założyć.

> Wtedy roznicowka robi pstryk, i nic wiecej mu nie zagraza.

Chyba żeby nie.

>>>> Trochę to niepokojące, że ktoś może uwierzyć w to, że jak mu
>>>> zamontowali różnicówkę w domu, to nic a nic mu nie zagraża.
>>> Owszem, ale odwrotnie niz myslisz.
>> W sensie, że jak mu nie zagraża, to mu montują? Jak zamontują,
>> to uwierzy? Kurcze, chyba nie rozumiem.
>
> Jak ubierzesz gumowe kalosze, jedna reka chwycisz za przewod fazowy
> ... a druga za neutralny (nie mylic z ochronnym), to cie zabije,
> mimo ze zaplaciles za roznicowke :-)

O taką pomyłkę mi chodziło. O tę neutralność łatwiej niż o ochronność.
Łatwiej osobą swoją zamknąć obwód do neutralnego, bo ten w urządzeniu
jest zawsze. Ochronny (nie mylić z ziemią) już niekoniecznie.
Ja z ziemią pomyliłem ten neutralny, co w wielu realnych przypadkach
wcale nie jest taką pomyłką.

--
Jarek

RoMan Mandziejewicz

unread,
Mar 6, 2015, 7:54:00 AM3/6/15
to
Hello Jarosław,

Friday, March 6, 2015, 1:44:35 PM, you wrote:

[...]

>> Ale wiesz, ze taka roznica wystepuje, gdy np reka chwycisz za
>> przewod fazowy, stojac po kolana w wodzie ?
> No właśnie tego nie wiem. To znaczy nie mogę tak z góry założyć.

Znaczy zakładasz, że stoisz w wodzie o potencjale N? A kto wodę do
takiego potencjału podłączył?

>> Wtedy roznicowka robi pstryk, i nic wiecej mu nie zagraza.
> Chyba żeby nie.
>>>>> Trochę to niepokojące, że ktoś może uwierzyć w to, że jak mu
>>>>> zamontowali różnicówkę w domu, to nic a nic mu nie zagraża.
>>>> Owszem, ale odwrotnie niz myslisz.
>>> W sensie, że jak mu nie zagraża, to mu montują? Jak zamontują,
>>> to uwierzy? Kurcze, chyba nie rozumiem.
>> Jak ubierzesz gumowe kalosze, jedna reka chwycisz za przewod fazowy
>> ... a druga za neutralny (nie mylic z ochronnym), to cie zabije,
>> mimo ze zaplaciles za roznicowke :-)
> O taką pomyłkę mi chodziło. O tę neutralność łatwiej niż o ochronność.
> Łatwiej osobą swoją zamknąć obwód do neutralnego, bo ten w urządzeniu
> jest zawsze. Ochronny (nie mylić z ziemią) już niekoniecznie.
> Ja z ziemią pomyliłem ten neutralny, co w wielu realnych przypadkach
> wcale nie jest taką pomyłką.

Mylenie przez elektryka przewodu neutralnego z ochronnym kończy się
albo wywalaniem różnicówki co chwilę albo jej niedziałaniem. Pretensje
do elektryka. Przy poprawnie wykonanej instalacji dotknięcie jedną
ręką kranu a drugą fazy wywali różnicówkę.

J.F.

unread,
Mar 6, 2015, 8:13:36 AM3/6/15
to
Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisał w
Hello Jarosław,
>>> Jak ubierzesz gumowe kalosze, jedna reka chwycisz za przewod
>>> fazowy
>>> ... a druga za neutralny (nie mylic z ochronnym), to cie zabije,
>>> mimo ze zaplaciles za roznicowke :-)
>> O taką pomyłkę mi chodziło. O tę neutralność łatwiej niż o
>> ochronność.
>> Łatwiej osobą swoją zamknąć obwód do neutralnego, bo ten w
>> urządzeniu
>> jest zawsze. Ochronny (nie mylić z ziemią) już niekoniecznie.

Zalezy. Pralke powinien naprawiac wykwalifikowany serwisant. Reszta
publiki nie powinna pchac rak do srodka.

A jak sie przypadkiem jakis kabelek urwie i faze na obudowe przekaze
... to obudowa powinna byc uziemiona.
Nawet jak sie przewod ochronny urwal i jest niepodlaczona - to
dotkniecie obudowy pod napieciem cie nie zabije.

Podobnie nie zabije cie suszarka jak wpadnie do wanny, czy dotkniecie
fazy przy zmianie zarowki.
A jak kto ma zwyczaj wsadzania palca i macania oprawki od srodka, to
tez go nie zabije, a tylko oduczy :-)

>>> Ja z ziemią pomyliłem ten neutralny, co w wielu realnych
>>> przypadkach
>>> wcale nie jest taką pomyłką.
>Mylenie przez elektryka przewodu neutralnego z ochronnym kończy się
>albo wywalaniem różnicówki co chwilę albo jej niedziałaniem.
>Pretensje
>do elektryka. Przy poprawnie wykonanej instalacji dotknięcie jedną
>ręką kranu a drugą fazy wywali różnicówkę.

Ale woda slabo przewodzi, a rury teraz plastykowe :-)

Inna sprawa, ze jak roznicowka nie wywali, to znak ze maly prad
plynal - popiesci troche, ale nie zabije.

J.

Jarosław Sokołowski

unread,
Mar 6, 2015, 8:35:28 AM3/6/15
to
Pan J.F. napisał:

>> Przy poprawnie wykonanej instalacji dotknięcie jedną ręką kranu
>> a drugą fazy wywali różnicówkę.
>
> Ale woda slabo przewodzi, a rury teraz plastykowe :-)

Przewodzi na tyle dobrze, że w opisanym przypadku powinno zadziałać.

> Inna sprawa, ze jak roznicowka nie wywali, to znak ze maly prad
> plynal - popiesci troche, ale nie zabije.

E tam znak. W sypialni wywali się wazon z kwiatami, woda zaleje
poduszke elektryczną -- różnicówki to nie ruszy, bo nie ma jak.
A pieścić może długo i namiętnie.

--
Jarek

RoMan Mandziejewicz

unread,
Mar 6, 2015, 8:49:18 AM3/6/15
to
Hello Jarosław,
Stanie na poduszce elektrycznej po kolana w wodzie to trochę
karkołomne. Poza tym - słabo będzie pieścić, bo tam są folie
izolacyjne i przepływ przez zewnętrzną warstwę będzie marny.

Digital

unread,
Mar 6, 2015, 9:30:50 AM3/6/15
to
Użytkownik "Robert Wańkowski" <rob...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:54f8dc8e$0$2186$6578...@news.neostrada.pl...
> Jeżeli dotkniemy L w instalacji z różnicówką, to odczuwa się przepływ
> prądu przez ciało?. W ciągu tych kilkunastu ms coś zarejestrujemy
> nieprzyjemnego?
>
> Robert

Zależnie od kondycji instalacji za punktem rozdziału PEN włącznie z jakością
uziemiena tegoż punktu.

Piotr Gałka

unread,
Mar 6, 2015, 10:30:12 AM3/6/15
to

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" <ja...@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości
news:slrnmfj5ne...@falcon.lasek.waw.pl...
Nie rozumiem w czym widzisz problem z "prawdziwą ziemią" w domu.

Jak wycierałem z kurzu lampę w kuchni to zawsze czułem mrowienie. Myślałem,
że może kabel w środku ma przebicie do obudowy i zapominałem o temacie.
Kiedyś mnie tknęło, że to by znaczyło że dodatkowo wyłącznik musiał by być
na neutralnym a nie na fazie. Postanowiłem sprawdzić - się okazało, że na
sterczącym z sufitu żółto-zielonym mam na stałe fazę i lampa jest do niego
"uziemiona". Sam ją do niego podłączyłem (wcześniej miałem drewnianą), bo po
to on jest a nie przyszło mi do głowy wtedy sprawdzać czy ktoś go nie
podłączył do fazy. Wycierając lampę zawsze miałem w zasięgu drugiej ręki
uziemioną kuchenkę elektryczną - czyli jak najbardziej "prawdziwą ziemię".
Na szczęście nigdy nie dotknąłem tych dwu rzeczy na raz (różnicówkę mam
tylko na łazienkę).
P.G.

Jarosław Sokołowski

unread,
Mar 6, 2015, 11:13:49 AM3/6/15
to
Pan Piotr Gałka napisał:

>> Fakt, to mylące. Dalej było o tym, że warunki domowe -- tu bywa dość
>> trudno o "prawdziwą ziemię". Przeważnie nie da się zamknąć obwodu
>> inaczej, niż robią to odbiorniki prądu. Więc trudno też o różnicę,
>> która wyzwoli wyłącznik.
>
> Nie rozumiem w czym widzisz problem z "prawdziwą ziemią" w domu.
>
> Jak wycierałem z kurzu lampę w kuchni to zawsze czułem mrowienie.
> Myślałem, że może kabel w środku ma przebicie do obudowy i zapominałem
> o temacie. Kiedyś mnie tknęło, że to by znaczyło że dodatkowo wyłącznik
> musiał by być na neutralnym a nie na fazie. Postanowiłem sprawdzić -
> się okazało, że na sterczącym z sufitu żółto-zielonym mam na stałe
> fazę i lampa jest do niego "uziemiona". Sam ją do niego podłączyłem
> (wcześniej miałem drewnianą), bo po to on jest a nie przyszło mi do
> głowy wtedy sprawdzać czy ktoś go nie podłączył do fazy. Wycierając
> lampę zawsze miałem w zasięgu drugiej ręki uziemioną kuchenkę
> elektryczną - czyli jak najbardziej "prawdziwą ziemię".

No właśnie, można złapać za przewód fazowy -- i nic. Dopiero jak się
lekko smyra dłonią, to czuć takie charakterystyczne drganie. Do tego
wszystkiego wystarczy pojemność ciała. Różnicówka też od tego raczej
nie zadziała. I to nawet w kuchni, gdzie czasem można się spodziewać
trochę wilgoci, a co dopiero w pokoju na polakierowanym parkiecie (w
istnienie rur wodociągowych i uziemionych kuchenek, to ja oczywiście
wierzę).

> Na szczęście nigdy nie dotknąłem tych dwu rzeczy na raz (różnicówkę
> mam tylko na łazienkę).

I to jest bardzo słuszne podejście! Niedotykanie i ograniczenie
zasięgu różnicówki do łazienki. Po co dawać złudzenia? A ludzie
faktycznie wierzą w to, że ten diwajs działa lepiej od gromnicy.
Na hali fabrycznej ma to duży sens -- ale chyba też bardziej jako
wczesna reakcja na wewnętrzne zepsucie u maszyn, a nie w charakterze
bezpośredniej ochrony przeciwporażeniowej personelu. Tam, gdzie
większość odbiorników ma zasilanie dwuprzewodowe, to kompletne
nieporozumienie. Porażenia mogą się trafić jeśli chomik przegryzie
kabel do lampki, albo sam się przetrze -- to są typowe przypadki.
Jak komuś suszarka do włosów wpadnie do nocnika albo do miski,
w której przy łóżku moczy nogi -- to też ten wyłącznik mu pomoże
jak umarłemu kadzidło.

Jarek

--
Nawet na własne nie stać ich błędy,
starzy je dawno zrobili.
Łatwiej im zbiera się na śmiech,
niźli na chęć do wielkich przemian
bo, spójrzcie sami, jak tu, ech,
stojąc na ziemi krzyczeć Ziemia!

badworm

unread,
Mar 6, 2015, 11:27:27 AM3/6/15
to
Dnia Fri, 6 Mar 2015 02:22:21 -0800 (PST), Budyń napisał(a):

> różnicówka to żadna magia -ma wyłączyć przy pewnym pradzie, zwykle 30mA. Jesli stoisz na odpowiednim podłożu i zrobisz zwarcie 20mA to różnicówka nie wyrzuci - a cie popiesci zdrowo. Ale nie zabije :-)

Różnicówka ma prawo działać już od połowy swojego prądu znamionowego
więc 20mA może już wystarczyć do wyłączenia obwodu. Ale pamiętać należy,
że 30mA to jest wartość przyjęta na bazie statystyki. Trafi się osoba
bardziej wrażliwa na prąd bądź o ograniczonej sprawności
(ruchowej/umysłowej) i standardowa różnicówka 30mA może nie ochronić
przed śmiertelnym porażeniem.
--
Pozdrawiam Bad Worm badworm[maupa]post{kropek}pl
GG#2400455 ICQ#320399066

badworm

unread,
Mar 6, 2015, 11:27:27 AM3/6/15
to
Dnia Fri, 06 Mar 2015 08:24:45 +0100, Czarek Grądys napisał(a):

> Zauważ, że są też różnicówki na 300mA.

Przeciwpożarowe... Aczkolwiek taka na 100mA powinna jeszcze uratować
człowieka - kiedyś to przeliczałem na bazie dostępnych w literaturze
wykresów skutki działania prądu w zależności od wartości jego natężenia
i czasu przepływu.

janusz_k

unread,
Mar 6, 2015, 12:16:36 PM3/6/15
to

> Z tym że te "przypadki szczególne" w warunkach domowych są najczęściej
> spotykane. W mieszkaniu, gdzie wszystko teraz suche i z plastiku, można
> złapać za przewód fazowy i niewiele poczuć. Najwyżej coś od sprzężenia
Pamiętam jak moje 3 letnie dziecko znalazło spinacz i wsadziło go do
gniazdka, trafiło na niezabezpieczone, mimo że było na suchych panelach
to trzepło go na tyle dobrze że do dzisiaj (7lat) pamięta że do gniazdka
się nic nie wtyka. Różnicówka wytrzymała :)


--
Pozdr

Janusz_K

Irokez

unread,
Mar 6, 2015, 1:16:16 PM3/6/15
to
W dniu 2015-03-06 o 11:56, J.F. pisze:
> P.S. ostatnio grzebalem troche w instalacji ... co za diabelski
> wynalazek.
> Np zmieniam gniazdko, bezpiecznik obwodowy wylaczony, ale wystarczy
> aby kabel neutralny zetknal sie z ochronnym, czy srubokret sie omsknal
> i swiatlo gasnie :-)

Wystarczy wyłączyć światło i wtedy przy zwarciu N do PE nie gaśnie

--
Irokez

RoMan Mandziejewicz

unread,
Mar 6, 2015, 1:52:06 PM3/6/15
to
Hello Irokez,

Friday, March 6, 2015, 7:17:07 PM, you wrote:

>> P.S. ostatnio grzebalem troche w instalacji ... co za diabelski
>> wynalazek. Np zmieniam gniazdko, bezpiecznik obwodowy wylaczony,
>> ale wystarczy aby kabel neutralny zetknal sie z ochronnym, czy
>> srubokret sie omsknal i swiatlo gasnie :-)

> Wystarczy wyłączyć światło i wtedy przy zwarciu N do PE nie gaśnie

Gaśnie. Wystarczy, że gdziekolwiek w obwodzie jest spore obciążenie i
wywali różnicówkę. Pomiędzy N a PE popłynie prąd wyrównawczy.
Sprawdzone osobiście wielokrotnie.

Dariusz K. Ładziak

unread,
Mar 6, 2015, 2:23:50 PM3/6/15
to
RoMan Mandziejewicz pisze:
Powiedział bym więcej - zwarcie do ziemi przewodu N powoduje podział
prądu powrotnego pomiędzy ziemię a przewód N, niezerową sumę prądów L i
N - i również zadziałanie w większości przypadków różnicówki.

W obwodzie zabezpieczonym różnicówka są dwa główne zagrożenia: że
różnicówkę jakiś ignorant głupio połączył albo że stara, niesprawdzana
od wielu lat po prostu nie raczy zadziałać.

--
Darek

Dariusz K. Ładziak

unread,
Mar 6, 2015, 2:31:18 PM3/6/15
to
Jarosław Sokołowski pisze:
Jeżeli "trudno o prawdziwą ziemię" to mamy do czynienia ze stanowiskiem
izolowanym - na którym można w zasadzie bezkarnie przewód fazowy
językiem dotknąć. Różnicówka w tych warunkach nie zadziała - bo nie ma
powodu, prąd spływający przez doziemienie a nie przewodem N po prostu
nikomu nie jest w stanie zagrozić - ergo nie ma kogo chronić.

Nominalny prąd zadziałania róznicówki przeciwporażeniowej to 30 mA -
tego rzędu prądy to fizjoterapeuci czasem przez pacjenta puszczają,
skurcze mięśni nie zagrażające życiu a nawet zdrowiu (chyba że ktoś z
drabiny spadnie).

--
Darek



Jarosław Sokołowski

unread,
Mar 6, 2015, 2:38:17 PM3/6/15
to
Pan Dariusz K Ładziak napisał:

>> Fakt, to mylące. Dalej było o tym, że warunki domowe -- tu bywa dość
>> trudno o "prawdziwą ziemię". Przeważnie nie da się zamknąć obwodu
>> inaczej, niż robią to odbiorniki prądu. Więc trudno też o różnicę,
>> która wyzwoli wyłącznik.
>
> Jeżeli "trudno o prawdziwą ziemię" to mamy do czynienia ze stanowiskiem
> izolowanym - na którym można w zasadzie bezkarnie przewód fazowy
> językiem dotknąć.

Trudno o prawdziwoą ziemię, ale łatwo o przewód zerowy (neutralny,
powrotny -- w każdym razie "ten drugi").

> Różnicówka w tych warunkach nie zadziała - bo nie ma powodu, prąd
> spływający przez doziemienie a nie przewodem N po prostu nikomu nie
> jest w stanie zagrozić - ergo nie ma kogo chronić.

Jest kogo, ale nie ma jak -- "różnicówka w tych warunkach nie zadziała".

Jarek

--
Nie obchodź się z prądem nieudolnie, bo cię kopnie.

yabba

unread,
Mar 6, 2015, 2:57:42 PM3/6/15
to
Użytkownik "Irokez" <no.e...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:54f9eeee$0$2174$6578...@news.neostrada.pl...
Nie gaśnie jak w obwodzie nie ma żadnego innego odbiornika. Jak jest pobór
większy niż jakieś 60 mA (wartość szacunkowa), to zwarcie N i PE wywala
różnicówkę. Prąd powrotny dzieli się wtedy na 2 przewody, po N i po PE wraca
po połowie prądu branego przez obciążenie.

--
Pozdrawiam,

yabba

Mario

unread,
Mar 6, 2015, 5:46:14 PM3/6/15
to
W dniu 06.03.2015 13:00, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pan Piotr Gałka napisał:
>
>>> Ta słynna różnicówka, to jakieś cudowne urządzenie, które wie wszystko
>>> o każdym elektronie, a jak który chce zrobić coś brzydkiego, to zaraz
>>> rozłącza obwód? Woda po kolana, to raczej z ziemią jest połączona, nie
>>> z obwodem wyzwalającym wyłącznik różnicowo-prądowy.
>> Każdy obwód inny niż wracający przez różnicówkę drugim drutem jest obwodem
>> wyzwalającym wyłącznik różnicowo prądowy. Ziemia też.
>
> Fakt, to mylące. Dalej było o tym, że warunki domowe -- tu bywa dość
> trudno o "prawdziwą ziemię".

Ale chwytasz różnicę miedzy PE a N?


--
pozdrawiam
MD

Jarosław Sokołowski

unread,
Mar 6, 2015, 5:53:07 PM3/6/15
to
Pan Mario napisał:

>>>> Ta słynna różnicówka, to jakieś cudowne urządzenie, które wie wszystko
>>>> o każdym elektronie, a jak który chce zrobić coś brzydkiego, to zaraz
>>>> rozłącza obwód? Woda po kolana, to raczej z ziemią jest połączona, nie
>>>> z obwodem wyzwalającym wyłącznik różnicowo-prądowy.
>>> Każdy obwód inny niż wracający przez różnicówkę drugim drutem jest
>>> obwodem wyzwalającym wyłącznik różnicowo prądowy. Ziemia też.
>>
>> Fakt, to mylące. Dalej było o tym, że warunki domowe -- tu bywa dość
>> trudno o "prawdziwą ziemię".
>
> Ale chwytasz różnicę miedzy PE a N?

"Chwytam" -- to dobre słowo. Odkąd we wtyczce "siłowej" jest pięć styków,
to już nic nie jest dla mnie jednoznaczne i oczywiste, wybudzony w środku
nocy nie odpowiem na każde pytanie. Ale rozumieć, rozumiem.

--
Jarek

Mario

unread,
Mar 6, 2015, 7:29:00 PM3/6/15
to
W dniu 06.03.2015 23:52, Jarosław Sokołowski pisze:
Ale mówimy o instalacji domowej z różnicówką, czyli położonej na stałe
przez instalatora instalacji typu TN-S. Gdzie w warunkach domowych masz
prawdziwą ziemię - pomijając lepianki z klepiskiem? A w ogóle od jakiej
klasy bonitacyjnej zaczyna się prawdziwa ziemia?
W sytuacji gdy wszystkie urządzenia elektryczne z elementami metalowymi
mające I klasę izolacji są podłączone pod PE, a w istotnych
pomieszczeniach jak kuchnia i łazienka masz armaturę wodną i CO
podłączone przewodem wyrównawczym do PE to po co ci ziemia? Jeśli w tych
warunkach ma prąd przepłynąć prze czyjeś ciało to mało prawdopodobne
jest żeby popłynął inaczej niż do PE.

--
pozdrawiam
MD

Irokez

unread,
Mar 7, 2015, 2:56:49 AM3/7/15
to
W dniu 2015-03-06 o 19:52, RoMan Mandziejewicz pisze:
> Hello Irokez,
>
> Friday, March 6, 2015, 7:17:07 PM, you wrote:
>
>>> P.S. ostatnio grzebalem troche w instalacji ... co za diabelski
>>> wynalazek. Np zmieniam gniazdko, bezpiecznik obwodowy wylaczony,
>>> ale wystarczy aby kabel neutralny zetknal sie z ochronnym, czy
>>> srubokret sie omsknal i swiatlo gasnie :-)
>> Wystarczy wyłączyć światło i wtedy przy zwarciu N do PE nie gaśnie
> Gaśnie. Wystarczy, że gdziekolwiek w obwodzie jest spore obciążenie i
> wywali różnicówkę. Pomiędzy N a PE popłynie prąd wyrównawczy.
> Sprawdzone osobiście wielokrotnie.
>
>
No właśnie o to mi chodziło, taki skrót myślowy.
Nie może być odbiorników włączonych za różniczką.
Dlatego mam dwie, jedna na światło, druga na gniazdka. (mieszkanie więc
nie szalałem).

--
Irokez

Piotr Gałka

unread,
Mar 7, 2015, 5:02:40 AM3/7/15
to

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" <ja...@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości
news:slrnmfk0h7...@falcon.lasek.waw.pl...
>>
>> Jeżeli "trudno o prawdziwą ziemię" to mamy do czynienia ze stanowiskiem
>> izolowanym - na którym można w zasadzie bezkarnie przewód fazowy
>> językiem dotknąć.
>
> Trudno o prawdziwoą ziemię, ale łatwo o przewód zerowy (neutralny,
> powrotny -- w każdym razie "ten drugi").
>
W normalnej sytuacji (w domu) praktycznie wszystkie metalowe obudowy są
połączone z ziemią a nie z tym drugim.
Kuchenka, lodówka, zamrażarka, mikrofalówka, nawet czajnik, czy toster. No
wszystko, co ma 3-żyłowy kabel.

Nie rozumiem dlaczego uważasz, że obudowy są trudniej dostępne niż "ten
drugi" kabel.
P.G.

RoMan Mandziejewicz

unread,
Mar 7, 2015, 5:10:05 AM3/7/15
to
Hello Piotr,

Saturday, March 7, 2015, 11:02:41 AM, you wrote:

[...]

> Nie rozumiem dlaczego uważasz, że obudowy są trudniej dostępne niż "ten
> drugi" kabel.

Nie kop leżącego...

Jarosław Sokołowski

unread,
Mar 7, 2015, 8:51:09 AM3/7/15
to
Pan Mario napisał:

>>>>>> Ta słynna różnicówka, to jakieś cudowne urządzenie, które wie wszystko
>>>>>> o każdym elektronie, a jak który chce zrobić coś brzydkiego, to zaraz
>>>>>> rozłącza obwód? Woda po kolana, to raczej z ziemią jest połączona, nie
>>>>>> z obwodem wyzwalającym wyłącznik różnicowo-prądowy.
>>>>> Każdy obwód inny niż wracający przez różnicówkę drugim drutem jest
>>>>> obwodem wyzwalającym wyłącznik różnicowo prądowy. Ziemia też.
>>>>
>>>> Fakt, to mylące. Dalej było o tym, że warunki domowe -- tu bywa dość
>>>> trudno o "prawdziwą ziemię".
>>>
>>> Ale chwytasz różnicę miedzy PE a N?
>>
>> "Chwytam" -- to dobre słowo. Odkąd we wtyczce "siłowej" jest pięć styków,
>> to już nic nie jest dla mnie jednoznaczne i oczywiste, wybudzony w środku
>> nocy nie odpowiem na każde pytanie. Ale rozumieć, rozumiem.
>>
>
> Ale mówimy o instalacji domowej z różnicówką, czyli położonej na stałe
> przez instalatora instalacji typu TN-S. Gdzie w warunkach domowych masz
> prawdziwą ziemię - pomijając lepianki z klepiskiem? A w ogóle od jakiej
> klasy bonitacyjnej zaczyna się prawdziwa ziemia?

Jakoś od klasy 8 kiloomów -- tyle (licząc w pamięci) trzeba, żeby pojawiła
się różnica prądu 30 mA. Prawdziwa ziemia pojawia przeważnie dowieziona do
mieszkania przewodem. Osobnym, ale przeważnie jednak neutralnym z instalcji.

> W sytuacji gdy wszystkie urządzenia elektryczne z elementami metalowymi
> mające I klasę izolacji są podłączone pod PE, a w istotnych
> pomieszczeniach jak kuchnia i łazienka masz armaturę wodną i CO
> podłączone przewodem wyrównawczym do PE to po co ci ziemia? Jeśli w tych
> warunkach ma prąd przepłynąć prze czyjeś ciało to mało prawdopodobne
> jest żeby popłynął inaczej niż do PE.

Tego prawdopodobieństwa, wizji co mże się zdarzyć, dotyczy tutejsza różnica
zdań. "Dłubałem w otwartej pralce, złapałem z przewód, wywaliło" -- ja
rozumiem, że ktoś piszący akurat tutaj, może uważać, że różnicówka jest
właśnie od tego, by chronić w podobnych sytuacjach. W mieszkaniu używa się
przede wszystkim odbiorników z dwuprzewodowym zasilaniem (bez PE). Jak coś
"kopie", to własnie między tymi przewodami. Na zamknięcie dwóch oczek
obwodu i pojawienie różnicy nie ma po prostu szans. Nie ma PE, nie ma też
"naturalnej ziemi" (doniczka z paprotką się nie liczy).

--
Jarek

Tomasz Wójtowicz

unread,
Mar 7, 2015, 8:51:33 AM3/7/15
to
W dniu 2015-03-05 o 23:45, Robert Wańkowski pisze:
> Jeżeli dotkniemy L w instalacji z różnicówką, to odczuwa się przepływ
> prądu przez ciało?. W ciągu tych kilkunastu ms coś zarejestrujemy
> nieprzyjemnego?

Nie, nic nie poczujesz, a różnicówka nie wybije. Musisz jeszcze domknąć
obwód przez jakieś połączenie ze środkiem gwiazdy, które omija tą
różnicówkę, np. PE.

Są panowie, którzy naprawiają linie 400kV pod napięciem i oni też nic
nie czują, bo nie zamykają obwodu.

Jarosław Sokołowski

unread,
Mar 7, 2015, 8:52:56 AM3/7/15
to
Pan Piotr Gałka napisał:

>>> Jeżeli "trudno o prawdziwą ziemię" to mamy do czynienia ze stanowiskiem
>>> izolowanym - na którym można w zasadzie bezkarnie przewód fazowy
>>> językiem dotknąć.
>>
>> Trudno o prawdziwoą ziemię, ale łatwo o przewód zerowy (neutralny,
>> powrotny -- w każdym razie "ten drugi").
>
> W normalnej sytuacji (w domu) praktycznie wszystkie metalowe obudowy
> są połączone z ziemią a nie z tym drugim.
> Kuchenka, lodówka, zamrażarka, mikrofalówka, nawet czajnik, czy toster.
> No wszystko, co ma 3-żyłowy kabel.

Ale nie wszystko ma 3-żyłowy. Rzekłbym, że przeważnie nie ma. Nawet
kuchenne sprzęty nie czasem nie mają, a w "pokojowych" to juz w ogóle
rzadkość. Zajrzałem do kuchni -- młynek kawowy ze zwykłym kablem,
a metalu dostępnego sporo. BOSCH, a nie kupiony na bazarze u Ruskich.

> Nie rozumiem dlaczego uważasz, że obudowy są trudniej dostępne niż
> "ten drugi" kabel.

Bo "tego pierwszego" przewaznie nie ma. Nie ma "nawet" odkurzacz
o tłustej mocy. Automata nie uchronią grzebiącego w nim, nie będzie
ochrony przy zalaniu wodą (od czego się dyskusja zaczęła). A już
zwłaszcza nie będzie przeszkód, by kogoś walnął przetarty kabel.
A to jest zdaje się najczęstsza przyczyna wypadków z prądem.

--
Jarek

RoMan Mandziejewicz

unread,
Mar 7, 2015, 11:32:25 AM3/7/15
to
Hello Jarosław,

Saturday, March 7, 2015, 2:51:01 PM, you wrote:

[...]

> Tego prawdopodobieństwa, wizji co mże się zdarzyć, dotyczy tutejsza różnica
> zdań. "Dłubałem w otwartej pralce, złapałem z przewód, wywaliło" -- ja
> rozumiem, że ktoś piszący akurat tutaj, może uważać, że różnicówka jest
> właśnie od tego, by chronić w podobnych sytuacjach. W mieszkaniu używa się
> przede wszystkim odbiorników z dwuprzewodowym zasilaniem (bez PE). Jak coś
> "kopie", to własnie między tymi przewodami. Na zamknięcie dwóch oczek
> obwodu i pojawienie różnicy nie ma po prostu szans. Nie ma PE, nie ma też
> "naturalnej ziemi" (doniczka z paprotką się nie liczy).

Podaj jakiś przykład urządzenia II klasy izolacji, w którym możesz
dotknąć obu przewodów. Bo ja próbuję coś znaleźć i nie udaje mi się
to.

RoMan Mandziejewicz

unread,
Mar 7, 2015, 11:33:13 AM3/7/15
to
Hello Tomasz,
Tu się mylisz - jakby nie stalowe rękawiczki, to by czuli. I to
wyraźnie.

RoMan Mandziejewicz

unread,
Mar 7, 2015, 11:34:51 AM3/7/15
to
Hello Jarosław,

Saturday, March 7, 2015, 2:52:40 PM, you wrote:

[...]

> Bo "tego pierwszego" przewaznie nie ma. Nie ma "nawet" odkurzacz
> o tłustej mocy. Automata nie uchronią grzebiącego w nim, nie będzie
> ochrony przy zalaniu wodą (od czego się dyskusja zaczęła). A już
> zwłaszcza nie będzie przeszkód, by kogoś walnął przetarty kabel.
> A to jest zdaje się najczęstsza przyczyna wypadków z prądem.

Najczęstszą jest głupie grzebanie w urządzeniach/instalacji pod
prądem.

badworm

unread,
Mar 7, 2015, 12:38:19 PM3/7/15
to
Dnia Sat, 7 Mar 2015 14:52:40 +0100, Jarosław Sokołowski napisał(a):

> Ale nie wszystko ma 3-żyłowy. Rzekłbym, że przeważnie nie ma. Nawet
> kuchenne sprzęty nie czasem nie mają, a w "pokojowych" to juz w ogóle
> rzadkość. Zajrzałem do kuchni -- młynek kawowy ze zwykłym kablem,
> a metalu dostępnego sporo. BOSCH, a nie kupiony na bazarze u Ruskich.

Metalowa obudowa nie wymusza od razu I klasy izolacji a co za tym idzie
- wtyczki ze stykiem ochronnym. Może też być II klasa izolacji - tak ma
większość sprzętu RTV.

badworm

unread,
Mar 7, 2015, 12:38:19 PM3/7/15
to
Dnia Sat, 7 Mar 2015 17:33:12 +0100, RoMan Mandziejewicz napisał(a):

> Tu się mylisz - jakby nie stalowe rękawiczki, to by czuli. I to
> wyraźnie.

A nie chodzi bardziej o wpływ pola elektrycznego niż przepływ prądu jako
takiego?

Jarosław Sokołowski

unread,
Mar 7, 2015, 1:08:26 PM3/7/15
to
badworm pisze:

>> Ale nie wszystko ma 3-żyłowy. Rzekłbym, że przeważnie nie ma. Nawet
>> kuchenne sprzęty nie czasem nie mają, a w "pokojowych" to juz w ogóle
>> rzadkość. Zajrzałem do kuchni -- młynek kawowy ze zwykłym kablem,
>> a metalu dostępnego sporo. BOSCH, a nie kupiony na bazarze u Ruskich.
>
> Metalowa obudowa nie wymusza od razu I klasy izolacji a co za tym idzie
> - wtyczki ze stykiem ochronnym. Może też być II klasa izolacji - tak ma
> większość sprzętu RTV.

Była sugestia, że wymusza (konkretnie, że jest zawsze połączona z PE).
Ale to i tak są mało istotne szczegóły. Dyskusja zaczęła się od kwestii
wiary w to, że różnicówka zawsze uchroni od porażenia. A nawet wiary,
że posiada właściwości znieczulające -- nie czuje się przepływu prądu.
No więc tak nie jest, a nawet spełnienie warunków jej zadziałania nie
jest takie proste. Podobnie jest z wiarą w ABS, poduszki powietrzne itd.
Cmentarze pełne są tych, co mieli pierwszeństwo przejazdu (przepisy
drogowe i "elektryczne" podobne są do siebie -- żelazka czy komputery
mają trzyżyłowe przewody, ale w większości mieszkań podłączanie są do
dwudziurkowego gniazdka, choćby dlatego, że innych w nich nie ma, ale
podłączyć się da).

--
Jarek

RoMan Mandziejewicz

unread,
Mar 7, 2015, 1:17:54 PM3/7/15
to
Hello badworm,

Saturday, March 7, 2015, 6:16:42 PM, you wrote:

>> Tu się mylisz - jakby nie stalowe rękawiczki, to by czuli. I to
>> wyraźnie.
> A nie chodzi bardziej o wpływ pola elektrycznego niż przepływ prądu jako
> takiego?

Chodzi o przeskok iskry :( Wypala dziury w naskórku.

Mario

unread,
Mar 7, 2015, 2:40:36 PM3/7/15
to
W dniu 07.03.2015 19:08, Jarosław Sokołowski pisze:
> badworm pisze:
>
>>> Ale nie wszystko ma 3-żyłowy. Rzekłbym, że przeważnie nie ma. Nawet
>>> kuchenne sprzęty nie czasem nie mają, a w "pokojowych" to juz w ogóle
>>> rzadkość. Zajrzałem do kuchni -- młynek kawowy ze zwykłym kablem,
>>> a metalu dostępnego sporo. BOSCH, a nie kupiony na bazarze u Ruskich.
>>
>> Metalowa obudowa nie wymusza od razu I klasy izolacji a co za tym idzie
>> - wtyczki ze stykiem ochronnym. Może też być II klasa izolacji - tak ma
>> większość sprzętu RTV.
>
> Była sugestia, że wymusza (konkretnie, że jest zawsze połączona z PE).
> Ale to i tak są mało istotne szczegóły. Dyskusja zaczęła się od kwestii
> wiary w to, że różnicówka zawsze uchroni od porażenia.

Dyskusja zaczęła się od pytania czy poczuje się przepływ prądu
powodującego zadziałanie różniocówki. Zapewne uator zastanawiał się czy
mała wartość prądu wraz z krótkim czasem działania nie powoduje, że te
oddziaływanie na organizm znajdzie się popniżej poziomu bólu/odczuwania.
Ani nie było tezy, ze różnicówka zawsze uchroni przed porażeniem, ani
nikt nie wyrażał wiary, że różnicówka ma działanie znieczulające. Oprócz
braku umiejętności zrozumienia działania różnicówki widzę tu brak
umiejętności zrozumienia tekstu pisanego.

> A nawet wiary,
> że posiada właściwości znieczulające -- nie czuje się przepływu prądu.
> No więc tak nie jest, a nawet spełnienie warunków jej zadziałania nie
> jest takie proste. Podobnie jest z wiarą w ABS, poduszki powietrzne itd.
> Cmentarze pełne są tych, co mieli pierwszeństwo przejazdu (przepisy
> drogowe i "elektryczne" podobne są do siebie -- żelazka czy komputery
> mają trzyżyłowe przewody, ale w większości mieszkań podłączanie są do
> dwudziurkowego gniazdka, choćby dlatego, że innych w nich nie ma, ale
> podłączyć się da).

Twierdzisz, że rozwiązania mające zwiększać bezpieczeństwo, powodują
wzrost fałszywego poczucia bezpieczeństwa, a zatem wzrost zagrożenia?
Mógłbyś to uzasadnić jakimiś wynikami badań, czy też może to tylko twoja
niczym nie poparta teza?


--
pozdrawiam
MD

Mario

unread,
Mar 7, 2015, 3:09:05 PM3/7/15
to
W dniu 07.03.2015 14:51, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pan Mario napisał:
>
>>>>>>> Ta słynna różnicówka, to jakieś cudowne urządzenie, które wie wszystko
>>>>>>> o każdym elektronie, a jak który chce zrobić coś brzydkiego, to zaraz
>>>>>>> rozłącza obwód? Woda po kolana, to raczej z ziemią jest połączona, nie
>>>>>>> z obwodem wyzwalającym wyłącznik różnicowo-prądowy.
>>>>>> Każdy obwód inny niż wracający przez różnicówkę drugim drutem jest
>>>>>> obwodem wyzwalającym wyłącznik różnicowo prądowy. Ziemia też.
>>>>>
>>>>> Fakt, to mylące. Dalej było o tym, że warunki domowe -- tu bywa dość
>>>>> trudno o "prawdziwą ziemię".
>>>>
>>>> Ale chwytasz różnicę miedzy PE a N?
>>>
>>> "Chwytam" -- to dobre słowo. Odkąd we wtyczce "siłowej" jest pięć styków,
>>> to już nic nie jest dla mnie jednoznaczne i oczywiste, wybudzony w środku
>>> nocy nie odpowiem na każde pytanie. Ale rozumieć, rozumiem.
>>>
>>
>> Ale mówimy o instalacji domowej z różnicówką, czyli położonej na stałe
>> przez instalatora instalacji typu TN-S. Gdzie w warunkach domowych masz
>> prawdziwą ziemię - pomijając lepianki z klepiskiem? A w ogóle od jakiej
>> klasy bonitacyjnej zaczyna się prawdziwa ziemia?
>
> Jakoś od klasy 8 kiloomów -- tyle (licząc w pamięci) trzeba, żeby pojawiła
> się różnica prądu 30 mA. Prawdziwa ziemia pojawia przeważnie dowieziona do
> mieszkania przewodem. Osobnym, ale przeważnie jednak neutralnym z instalcji.

A skoro mówimy o wnętrzu domu, a nie o przyłączu energetycznym i
zakładamy, że to jest TN-S z różnicówką to masz tam PE. A kryterium 8
kohm nie jest tu potrzebne. Ciało ludzkie ma około 1kohm rezystancji -
z dość dużym marginesem błędu. Czyli może popłynąć do 200 mA. Dla
typowej różnicówki 30 mA, czas zadziałania przy tym prądzie wynosi 10 -
40 ms. To przy ochronie bezpośrednio w trakcie porażenia. Ale oprócz
tego gdy w urządzeniu nastąpi pogorszenie izolacji to gdy osiągnie ona
około 8kohm nastąpi wybicie różnicówki. Umożliwi to wczesne
zdiagnozowanie uszkadzającej się izolacji i uniknięcie zagrożenia.

>> W sytuacji gdy wszystkie urządzenia elektryczne z elementami metalowymi
>> mające I klasę izolacji są podłączone pod PE, a w istotnych
>> pomieszczeniach jak kuchnia i łazienka masz armaturę wodną i CO
>> podłączone przewodem wyrównawczym do PE to po co ci ziemia? Jeśli w tych
>> warunkach ma prąd przepłynąć prze czyjeś ciało to mało prawdopodobne
>> jest żeby popłynął inaczej niż do PE.
>
> Tego prawdopodobieństwa, wizji co mże się zdarzyć, dotyczy tutejsza różnica
> zdań. "Dłubałem w otwartej pralce, złapałem z przewód, wywaliło" -- ja
> rozumiem, że ktoś piszący akurat tutaj, może uważać, że różnicówka jest
> właśnie od tego, by chronić w podobnych sytuacjach.

Aby ochronić kogoś przed porażeniem w trakcie grzebania w otwartej
pralce wystarczy przeczytać instrukcję nakazującą bezwzględnie wyłączyć
pralkę przed rozpoczęciem grzebania. Na pewno różnicówka nie jest
ochroną przed takimi przypadkami. Grzebiąc w środku masz oczywiście duże
szanse żeby zamknąć obwód między L i N jak każdy dobry odbiornik energii
elektrycznej. I tu różnicówka nie pomoże. Różnicówka ma chronić
użytkowników przed porażeniem na skutek uszkodzenia sprzętu, a nie
serwisantów grzebiących w uszkodzonym sprzęcie bez odpowiednich do tego
kwalifikacji.

> W mieszkaniu używa się
> przede wszystkim odbiorników z dwuprzewodowym zasilaniem (bez PE). Jak coś
> "kopie", to własnie między tymi przewodami.

Nie ma jak kopać jeśli dzieje się to wewnątrz sprzętu, a ty nie masz
możliwości tam w środku się znaleźć. Jeśli następuje uszkodzenie
przewodu to są dwie możliwości. Jeśli uszkadzają się obie żyły na skutek
np przecięcia ostrym przedmiotem to są duże szanse że nastąpi zwarcie
tych przewodów i wywalenie wyłącznika nadprądowego. Jeśli uszkodził się
np przewód L to masz szanse zamknąć prąd właśnie drugą ścieżką poprzez
stanie gołą stopą na kafelku.

> Na zamknięcie dwóch oczek
> obwodu i pojawienie różnicy nie ma po prostu szans.

Jest właśnie odwrotnie. Aby zamknąć sobą linie L i N nie odprowadzając
nic do PE musisz się sporo postarać np dokonując nieuprawnionych
ingerencji w urządzenie,

> Nie ma PE, nie ma też
> "naturalnej ziemi" (doniczka z paprotką się nie liczy).

Baterie w łazience i kuchni, grzejniki CO, obudowa kuchenki gazowej,
lodówki, pralki - to wszystko to jest PE. Wilgotna posadzka to tez PE.
Wprawdzie przez jakaś rezystancję stropu, ale na pewno niższą niż 8
kohm. Jeśli zalejesz wodą odkurzacz to nie bardzo widzę możliwość żeby
użytkownik zamknął obwód między L i N. A jeśli będzie miał pecha i na
obudowie pojawi się napięcie to zamknie obwód przez posadzkę do PE.


--
pozdrawiam
MD

Dupek Żołędas

unread,
Mar 7, 2015, 3:14:36 PM3/7/15
to
W dniu 06-03-15 o 12:49, Jarosław Sokołowski pisze:
> yabba pisze:
>
>>>>> Jeżeli dotkniemy L w instalacji z różnicówką, to odczuwa się przepływ
>>>>> prądu przez ciało?. W ciągu tych kilkunastu ms coś zarejestrujemy
>>>>> nieprzyjemnego?
>>>>
>>>> Ja nic nie poczułem. Za to czasem coś człowieka "myzia" dłuższy
>>>> czas, a różnicówka (sprawna) nie wybija.
>>>> Więc to zaleczy od czasu i prądu jaki w te ms popłynie. Stojąc
>>>> po kolana w wodzie i łapiąc się za fazę poczułbyś zapewne porządny
>>>> wstrząs.
>>>
>>> Ta słynna różnicówka, to jakieś cudowne urządzenie, które wie wszystko
>>> o każdym elektronie, a jak który chce zrobić coś brzydkiego, to zaraz
>>> rozłącza obwód? Woda po kolana, to raczej z ziemią jest połączona, nie
>>> z obwodem wyzwalającym wyłącznik różnicowo-prądowy. Jak się w takich
>>> warunkach złapie za fazę, to nie tylko raz porządnie trząchnie, lecz
>>> trząść będzie ad mortum defecatum. Trochę to niepokojące, że ktoś może
>>> uwierzyć w to, że jak mu zamontowali różnicówkę w domu, to nic a nic
>>> mu nie zagraża.
>>
>> To właśnie piszę, że odczucia zależą od konfiguracji obwodu jaki człowiek
>> zamyka swoim ciałem. Czasem nic nie czuć, a wyłączy. W innych sytuacja
>> zdrowo popieści i wyłączy. W przypadkach szczególnych zabije i nie wyłączy.
>
> Z tym że te "przypadki szczególne" w warunkach domowych są najczęściej
> spotykane. W mieszkaniu, gdzie wszystko teraz suche i z plastiku, można
> złapać za przewód fazowy i niewiele poczuć. Najwyżej coś od sprzężenia
> pojemnościowego. Różnicówka też tego nie zauważy. Jeśli zamykać obwód
> swem ciałem, to tak samo jak jakaś pralka czy inna żarówka -- tu się
> łatwo przeliczyć.
>
Wyłącznik różnicowy jest traktowany jako zabezpieczenie dodatkowe.
Panuje pogląd, że jest to jeden z najbardziej niepewnych elementów
zabezpieczeniowych.

Robert Wańkowski

unread,
Mar 7, 2015, 3:17:18 PM3/7/15
to
"Mario"

> Dyskusja zaczęła się od pytania czy poczuje się przepływ prądu
> powodującego zadziałanie różniocówki. Zapewne uator zastanawiał się czy
> mała wartość prądu wraz z krótkim czasem działania nie powoduje, że te
> oddziaływanie na organizm znajdzie się popniżej poziomu bólu/odczuwania.
> Ani nie było tezy, ze różnicówka zawsze uchroni przed porażeniem, ani nikt
> nie wyrażał wiary, że różnicówka ma działanie znieczulające. Oprócz braku
> umiejętności zrozumienia działania różnicówki widzę tu brak umiejętności
> zrozumienia tekstu pisanego.


Jednak pojawiły się odpowiedzi, że przy instalacji z różnicówką poczuli
przepływ prądu.
I tyle chciałem wiedzieć.
Dopuszczałem możliwość, że tak krótki czas nie da odczuwalnych bodźców.
Te tylko dwie odpowiedzi, które potwierdzały, że czuć świadczą o wysokiej
świadomości elektrycznej obecnych tu użytkowników. Reszta nie dała się
złapać prądowi, to też nie mogą opisać doznań. :-)



Robert

Magnus Elephantus

unread,
Mar 7, 2015, 3:44:09 PM3/7/15
to

"Dupek Żołędas" <smiercko...@gmail.com> wrote in message
news:54fb5c10$0$3609$6578...@news.neostrada.pl...
//
>>
> Wyłącznik różnicowy jest traktowany jako zabezpieczenie dodatkowe.
> Panuje pogląd, że jest to jeden z najbardziej niepewnych elementów
> zabezpieczeniowych.

W kwestii formalnej: to ochrona uzupelniajaca w ramach ochrony dodatkowej.

--


Magnus Elephantus

unread,
Mar 7, 2015, 4:04:37 PM3/7/15
to

"Jarosław Sokołowski" <ja...@lasek.waw.pl> wrote in message
news:slrnmfm0i5...@falcon.lasek.waw.pl...
//
>. W mieszkaniu używa się
> przede wszystkim odbiorników z dwuprzewodowym zasilaniem (bez PE). Jak coś
> "kopie", to własnie między tymi przewodami. Na zamknięcie dwóch oczek
> obwodu i pojawienie różnicy nie ma po prostu szans. Nie ma PE, nie ma też
> "naturalnej ziemi" (doniczka z paprotką się nie liczy).

Zluszna uwaga.
L i N, to obszar zagrozen, objetych jedynie ochrona podstawowa, poprzez
ograniczanie dostepu. Nie objety ochrona dodatkowa przed porazeniem. Jedyna
pociecha to fakt, ze takie urzadzenia, (bez PE), uzywa sie w pomieszczeniach z
podloga i scianami izolacyjnymi, (rezystancja owych, powyzej 50 [kOhm]). Dzieki
temu, nie dochodzi, w wiekszosci przypadkow, do przeplywu pradu razeniowego na
drodze: rece - nogi lub rece - inne czesci ciala.

--


janusz_k

unread,
Mar 7, 2015, 4:10:05 PM3/7/15
to
W dniu 2015-03-07 o 21:16, Robert Wańkowski pisze:
Oj dała, dała i to nie raz tylko że poczuła i to dość mocno i różnicówka
wywaliła więc nie o takie doświadczenie chodzi.


--
Pozdr

Janusz_K

PcmOl

unread,
Mar 8, 2015, 6:47:43 AM3/8/15
to
"Robert Wańkowski" <rob...@wp.pl> wrote in message
news:54f8dc8e$0$2186$6578...@news.neostrada.pl...
> Jeżeli dotkniemy L w instalacji z różnicówką, to odczuwa się przepływ prądu
> przez ciało?. W ciągu tych kilkunastu ms coś zarejestrujemy nieprzyjemnego?

Owszem.
Zwykłe pierdyknięcie prądem wylączone w odpowiednim czasie.
Bardziej bolesnym było zderzenie z framugą w nastałych ciemnościach, gdy po
omacku szedłem do bezpieczników.

Robert Wańkowski

unread,
Mar 8, 2015, 6:55:08 AM3/8/15
to
"PcmOl"
>> Jeżeli dotkniemy L w instalacji z różnicówką, to odczuwa się przepływ
>> prądu przez ciało?. W ciągu tych kilkunastu ms coś zarejestrujemy
>> nieprzyjemnego?
> Owszem.
> Zwykłe pierdyknięcie prądem wylączone w odpowiednim czasie.


Taka analogia mi się nasunęła. :-)
https://www.youtube.com/watch?v=Zf6X4qU7MRA
Szkoda, że nie można zresetować tej "różnicówki"

Robert

PcmOl

unread,
Mar 8, 2015, 6:57:05 AM3/8/15
to
> ...
> W obwodzie zabezpieczonym różnicówka są dwa główne zagrożenia: że różnicówkę
> jakiś ignorant głupio połączył albo że stara, niesprawdzana od wielu lat po
> prostu nie raczy zadziałać.

Jest jeszcze jedno i to w przypadku TNC-S wykonanego zgodnie z przepisami.
Uwalenie PEN przed punktem rozdziału.
Potencjał PE staje się nieciekawy, a ew. prąd wyłączy tylko nadprądówka..


PcmOl

unread,
Mar 8, 2015, 7:02:53 AM3/8/15
to
>>> Tu się mylisz - jakby nie stalowe rękawiczki, to by czuli. I to
>>> wyraźnie.
>> A nie chodzi bardziej o wpływ pola elektrycznego niż przepływ prądu jako
>> takiego?
>
> Chodzi o przeskok iskry :( Wypala dziury w naskórku.
>

Co najmniej w naskórku.
->
https://www.youtube.com/watch?v=SkFH8lLvKZ0

Tomasz Wójtowicz

unread,
Mar 8, 2015, 7:37:48 AM3/8/15
to
W dniu 2015-03-08 o 11:54, Robert Wańkowski pisze:
Bo to podejście do problemu w typowo amerykańskim stylu, czyli
efektownie coś zniszczyć, żeby było cool. Wystarczyłby mechanizm, choćby
sprężynowy, który opuszczałby wałek, tak żeby cała tarcza schowała się w
korpusie maszyny. Tam może sobie spokojnie wyhamować.

Ciekawy jestem, co będzie z fałszywymi alarmami. Deska nieco wilgotna,
albo ktoś będzie chciał przeciąć płytę z plastiku przewodzącego. Czy
producent odda pieniądze za zniszczenia powstałe z tego powodu?

Bo znając życie, za parę lat takie zabezpieczenia będą wymagane
przepisami i domorośli użytkownicy będą usuwać, bo koszty eksploatacji
tego systemu będą za duże.

Zresztą w USA kombinują, a Europa ma już na to gotowe rozwiązanie -
osłona nakrywająca tarczę z góry. Tniesz deskę 2 cm - ustawiasz osłonę
na 3 cm. Przy okazji masz ochronę oczu przed wiórami rzucanymi przez tarczę.

Mario

unread,
Mar 8, 2015, 8:21:54 AM3/8/15
to
W dniu 2015-03-08 o 12:37, Tomasz Wójtowicz pisze:
> W dniu 2015-03-08 o 11:54, Robert Wańkowski pisze:
>> "PcmOl"
>>>> Jeżeli dotkniemy L w instalacji z różnicówką, to odczuwa się przepływ
>>>> prądu przez ciało?. W ciągu tych kilkunastu ms coś zarejestrujemy
>>>> nieprzyjemnego?
>>> Owszem.
>>> Zwykłe pierdyknięcie prądem wylączone w odpowiednim czasie.
>>
>>
>> Taka analogia mi się nasunęła. :-)
>> https://www.youtube.com/watch?v=Zf6X4qU7MRA
>> Szkoda, że nie można zresetować tej "różnicówki"
>
> Bo to podejście do problemu w typowo amerykańskim stylu, czyli
> efektownie coś zniszczyć, żeby było cool. Wystarczyłby mechanizm, choćby
> sprężynowy, który opuszczałby wałek, tak żeby cała tarcza schowała się w
> korpusie maszyny. Tam może sobie spokojnie wyhamować.

Pytanie jak głęboko wjechałaby tarcza w palec zanim mechanizm,u
opuszczający opuściłby wałek.




--
pozdrawiam
MD

Tomasz Wójtowicz

unread,
Mar 8, 2015, 12:04:31 PM3/8/15
to
W dniu 2015-03-08 o 13:21, Mario pisze:
Sprężynowe napinacze pasa bezpieczeństwa podobno działają w czasie kilku
milisekund. Poza tym niebezpieczne dla palca działanie tarczy skończy
się po schowaniu się o centymetr. Przyjmując więc czas 1 milisekundy,
przy n=50 obr/sek mamy zaledwie 18 stopni, czyli mniej więcej 2 zęby.
Draśnie skórę.

Robert Wańkowski

unread,
Mar 8, 2015, 12:23:52 PM3/8/15
to
"Tomasz Wójtowicz"
> Sprężynowe napinacze pasa bezpieczeństwa podobno działają w czasie kilku
> milisekund. Poza tym niebezpieczne dla palca działanie tarczy skończy się
> po schowaniu się o centymetr. Przyjmując więc czas 1 milisekundy, przy
> n=50 obr/sek mamy zaledwie 18 stopni, czyli mniej więcej 2 zęby. Draśnie
> skórę.

Prędkość obrotowa narzędzia nie ma znaczenia. Prędkośc ruchu palca w
kierunku narzędzia ma znaczenie.

Robert


PcmOl

unread,
Mar 8, 2015, 3:15:36 PM3/8/15
to
>...
> I to jest bardzo słuszne podejście! Niedotykanie i ograniczenie
> zasięgu różnicówki do łazienki. Po co dawać złudzenia?

Przeciętny człowiek nie ma żadnych złudzeń i nie wie jak to działa.
Zresztą osobiście również nie pamiętam o istnieniu różnicówki.
Ten jeden raz, w ciągu 6 lat od zainstalowania, zadziałała nie w łazience.
Mam włączoną na wszystko i tak ma być.
Raz na 6 lat można znieść całkowitą ciemność. Częściej dostawca wyłącza.
A słuszność zależy od rozmaitych rzeczy.


AlexY

unread,
Mar 8, 2015, 3:56:12 PM3/8/15
to
PcmOl pisze:
Raz na 6 lat powiadasz? Ładowanie "samochodu" elektrycznego przy
większej wilgotności kończyło się u mnie wywaleniem różnicówki, do czasu
odpięcia kabla uziemiającego w tym obwodzie. Z innej beczki chyba ze 2
razy w roku wywala od kompa.


--
AlexY
http://faq.enter.net.pl/simple-polish.html
http://www.pg.gda.pl/~agatek/netq.html

Mario

unread,
Mar 8, 2015, 4:12:24 PM3/8/15
to
W dniu 08.03.2015 17:04, Tomasz Wójtowicz pisze:
> W dniu 2015-03-08 o 13:21, Mario pisze:
>> W dniu 2015-03-08 o 12:37, Tomasz Wójtowicz pisze:
>>> W dniu 2015-03-08 o 11:54, Robert Wańkowski pisze:
>>>> "PcmOl"
>>>>>> Jeżeli dotkniemy L w instalacji z różnicówką, to odczuwa się przepływ
>>>>>> prądu przez ciało?. W ciągu tych kilkunastu ms coś zarejestrujemy
>>>>>> nieprzyjemnego?
>>>>> Owszem.
>>>>> Zwykłe pierdyknięcie prądem wylączone w odpowiednim czasie.
>>>>
>>>>
>>>> Taka analogia mi się nasunęła. :-)
>>>> https://www.youtube.com/watch?v=Zf6X4qU7MRA
>>>> Szkoda, że nie można zresetować tej "różnicówki"
>>>
>>> Bo to podejście do problemu w typowo amerykańskim stylu, czyli
>>> efektownie coś zniszczyć, żeby było cool. Wystarczyłby mechanizm, choćby
>>> sprężynowy, który opuszczałby wałek, tak żeby cała tarcza schowała się w
>>> korpusie maszyny. Tam może sobie spokojnie wyhamować.
>>
>> Pytanie jak głęboko wjechałaby tarcza w palec zanim mechanizm,u
>> opuszczający opuściłby wałek.
>>
>
> Sprężynowe napinacze pasa bezpieczeństwa podobno działają w czasie kilku
> milisekund.

Chyba pirotechniczne.

Poza tym niebezpieczne dla palca działanie tarczy skończy
> się po schowaniu się o centymetr. Przyjmując więc czas 1 milisekundy,
> przy n=50 obr/sek mamy zaledwie 18 stopni, czyli mniej więcej 2 zęby.
> Draśnie skórę.
>

Ale czas będzie zależał od masy. Łatwiej przesunąć mały hamulec jak w
tym materiale, niż cały wałek z tarczą.

--
pozdrawiam
MD

Tomasz Wójtowicz

unread,
Mar 8, 2015, 4:23:08 PM3/8/15
to
W dniu 2015-03-08 o 21:12, Mario pisze:
> W dniu 08.03.2015 17:04, Tomasz Wójtowicz pisze:
>
> Ale czas będzie zależał od masy. Łatwiej przesunąć mały hamulec jak w
> tym materiale, niż cały wałek z tarczą.

I od siły też. Zawsze można zastosować większą sprężynę niż w napinaczu
pasa.

Ale po co my o tym dyskutujemy - UE nakazuje stosować w krajzegach górną
osłonę piły, która zarówno chroni palce jak i oczy przed trocinami. I to
załatwia sprawę. Vide:

http://img29.olx.pl/images_tablicapl/191704317_3_644x461_makita-pila-krajzega-stolowa-pilarka-mlt100-fvat-narzedzia_rev003.jpg

A hamburgery niech sobie konstruują efektowne wybuchowe bajery. Ciekawe
co będzie, jeśli po zadziałaniu tego bajeranckiego hamulca tarcza piły
rozerwie się tak, że jeden z kawałków wbije się pilarzowi w czoło.

Bo w Polsce już był taki jeden Łągiewka, co to chciał montować w
samochodach zderzaki z wirującymi masami, tylko nikt nie umiał
odpowiedzieć, co się stanie, jeśli energia kinetyczna wytracona na tym
zderzaku będzie tak duża, że wirująca masa się wyrwie i jak tarcza od
krajzegi będzie cięła ludzi i samochody na odcinku pół kilometra.

J.F.

unread,
Mar 8, 2015, 9:45:03 PM3/8/15
to
Dnia Fri, 6 Mar 2015 16:30:14 +0100, Piotr Gałka napisał(a):
> Użytkownik "Jarosław Sokołowski" <ja...@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości
>> Fakt, to mylące. Dalej było o tym, że warunki domowe -- tu bywa dość
>> trudno o "prawdziwą ziemię". Przeważnie nie da się zamknąć obwodu
>> inaczej, niż robią to odbiorniki prądu. Więc trudno też o różnicę,
>> która wyzwoli wyłącznik.
>>
> Nie rozumiem w czym widzisz problem z "prawdziwą ziemią" w domu.
>
> Jak wycierałem z kurzu lampę w kuchni to zawsze czułem mrowienie. Myślałem,
> że może kabel w środku ma przebicie do obudowy i zapominałem o temacie.
> Kiedyś mnie tknęło, że to by znaczyło że dodatkowo wyłącznik musiał by być
> na neutralnym a nie na fazie. Postanowiłem sprawdzić - się okazało, że na
> sterczącym z sufitu żółto-zielonym mam na stałe fazę i lampa jest do niego
> "uziemiona". Sam ją do niego podłączyłem (wcześniej miałem drewnianą), bo po
> to on jest a nie przyszło mi do głowy wtedy sprawdzać czy ktoś go nie
> podłączył do fazy.

A nie bylo to tak, ze elektrycy podciagneli kabel 3-zylowy, aby mozna
bylo wlaczac osobno dwie zarowki, a z braku innego byl to kabel w
standardowych kolorach ?

> Wycierając lampę zawsze miałem w zasięgu drugiej ręki
> uziemioną kuchenkę elektryczną - czyli jak najbardziej "prawdziwą ziemię".
> Na szczęście nigdy nie dotknąłem tych dwu rzeczy na raz (różnicówkę mam
> tylko na łazienkę).

A jakby byla na wszytko, to by pomogla.

J.

Piotr Gałka

unread,
Mar 9, 2015, 5:12:18 AM3/9/15
to

Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:kdkjej0allxo.9ixvcu2375is$.dlg@40tude.net...

>> Jak wycierałem z kurzu lampę w kuchni to zawsze czułem mrowienie.
>> Myślałem,
>> że może kabel w środku ma przebicie do obudowy i zapominałem o temacie.
>> Kiedyś mnie tknęło, że to by znaczyło że dodatkowo wyłącznik musiał by
>> być
>> na neutralnym a nie na fazie. Postanowiłem sprawdzić - się okazało, że na
>> sterczącym z sufitu żółto-zielonym mam na stałe fazę i lampa jest do
>> niego
>> "uziemiona". Sam ją do niego podłączyłem (wcześniej miałem drewnianą), bo
>> po
>> to on jest a nie przyszło mi do głowy wtedy sprawdzać czy ktoś go nie
>> podłączył do fazy.
>
> A nie bylo to tak, ze elektrycy podciagneli kabel 3-zylowy, aby mozna
> bylo wlaczac osobno dwie zarowki, a z braku innego byl to kabel w
> standardowych kolorach ?
>
W kuchni mam wyłącznik podwójny, ale jeden pstryczek włącza lampę na
suficie, a drugi lampę nad blatem.
Do tej na suficie podciągnęli standardowy przewód 3-żyłowy.
Na jednym jest N, na drugim jak się włączy pstryczek jest faza, a na trzecim
(żółto-zielonym) jest zawsze faza.
Nie wiem gdzie jest puszka od tego więc po prostu odłączyłem go od obudowy
lampy, zaizolowałem i nalepiłem plaster z wykrzyknikiem.
We wszystkich innych lampach, gdzie mają być włączane osobno 2 żarówki są
kabelki 4-żyłowe i tam żółto-zielony jest podłączony do ochronnego (a może
N - nie sprawdzałem, ale na pewno nie do fazy).
P.G.
P.S.
Jakieś półtora roku temu w dwu lampach założyłem w szereg z żarówkami NTC
120om (w sumie 3 żarówki). Pół roku temu w jeszcze jednej (2 obwody, razem 5
żarówek). Jak do tej pory ani jedna z żarówek za NTC się nie przepaliła. W
tym czasie w pokoju, gdzie mam 6 żarówek już kilka razy musiałem którąś tam
wymieniać, ostatnio 3 szt. za jednym razem (przepaliły się w niedużych
odstępach czasu).

janusz_k

unread,
Mar 9, 2015, 2:38:31 PM3/9/15
to

> A hamburgery niech sobie konstruują efektowne wybuchowe bajery. Ciekawe
> co będzie, jeśli po zadziałaniu tego bajeranckiego hamulca tarcza piły
> rozerwie się tak, że jeden z kawałków wbije się pilarzowi w czoło.
>
> Bo w Polsce już był taki jeden Łągiewka, co to chciał montować w
> samochodach zderzaki z wirującymi masami, tylko nikt nie umiał
> odpowiedzieć, co się stanie, jeśli energia kinetyczna wytracona na tym
> zderzaku będzie tak duża, że wirująca masa się wyrwie i jak tarcza od
> krajzegi będzie cięła ludzi i samochody na odcinku pół kilometra.
Bez przesady, są osłony które to wytrzymają bez trudu i nie ważą nie
wiadomo ile, piszę to po obejrzeniu testu sinika Rolls royce
http://lotniczapolska.pl/Silnik-RR-Trent-XWB-symulacja-oderwania-lopatki,27873
jak widać wszystko zostało ładnie w środku, a silnik kręcił się z
maksymalną prędkością i mocą !!!

więc jak widać można? można :)

--
Pozdr

Janusz_K

Michał Czarkowski

unread,
Mar 11, 2015, 4:26:50 PM3/11/15
to
Robert Wańkowski napisał/a:

> Jeżeli dotkniemy L w instalacji z różnicówką, to odczuwa się przepływ
> prądu przez ciało?. W ciągu tych kilkunastu ms coś zarejestrujemy
> nieprzyjemnego?
>
> Robert

Popatrz tu:

https://www.youtube.com/channel/UCJ0-OtVpF0wOKEqT2Z1HEtA

Może na tych filmach jest odpowiedź na Twoje pytanie :-D

badworm

unread,
Mar 11, 2015, 5:57:10 PM3/11/15
to
Dnia Sun, 8 Mar 2015 12:02:52 +0100, PcmOl napisał(a):

> Co najmniej w naskórku.
> ->
> https://www.youtube.com/watch?v=SkFH8lLvKZ0

Ale tu chodzi o wyrównywanie potencjału a nie zamykanie obwodu jako
takie. Gdy już helikopter jest połączony z przewodem to dotykać można by
i gołymi rękami.
--
Pozdrawiam Bad Worm badworm[maupa]post{kropek}pl
GG#2400455 ICQ#320399066

Dariusz K. Ładziak

unread,
Mar 12, 2015, 4:38:34 PM3/12/15
to
PcmOl pisze:
TNC-S wykonane zgodnie z przepisami ma punkt rozdziału uziemiony
lokalnie dla obiektu - przewód PE może być uznany za posiadający
potencjał zbliżony do miejscowego potencjału ziemi w odległości nie
większej jak trzydzieści metrów od najbliższego uziomu.

Zatem albo potencjał PE nie może przybrać nieciekawych wartości, albo
też instalacja TNC-S nie jest jednak wykonana zgodnie z przepisami.

--
Darek

Robert Wańkowski

unread,
Mar 29, 2015, 5:31:23 PM3/29/15
to
"Robert Wańkowski"
>> Zwykłe pierdyknięcie prądem wylączone w odpowiednim czasie.
> Taka analogia mi się nasunęła. :-)
> https://www.youtube.com/watch?v=Zf6X4qU7MRA
> Szkoda, że nie można zresetować tej "różnicówki"

No i wymyślili taką, która można zresetować. :-)

https://www.youtube.com/watch?v=nbDf2dpQVIY

http://sketchucation.com/click.php?url=http://www.boschtools.com/AboutBoschTools/PressRoom/Pages/031815_reaxxsaw.aspx

Robert

0 new messages