Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Sztuczne obciążenie do spawarki 300A

162 views
Skip to first unread message

Szumek

unread,
Apr 16, 2017, 2:14:21 AM4/16/17
to
Witam
przydało by mi sie sztuczne obciążenie do spawarki
przy 100A żeby wytrzymało minute a przy 300A kilkanascie sekund
z czego zrobić ?


t-1

unread,
Apr 16, 2017, 3:08:14 AM4/16/17
to
W dniu 2017-04-16 o 08:14, Szumek pisze:
W warunkach polowych może z wiadra a raczej jakiejś wanny z zasolona
wodą i blaszanymi elektrodami.
Przez ich zanurzanie regulujesz obciążenie.
Widziałem w starożytności taki wynalazek do regulacji obrotów karuzeli.
Rozumiem, ze nie chodzi ci o ekwiwalent łuku tylko o sprawdzenie pracy w
warunkach ustalonego prądu.

Paweł Pawłowicz

unread,
Apr 16, 2017, 3:44:35 AM4/16/17
to
W dniu 2017-04-16 o 08:14, Szumek pisze:
> Witam
> przyda�o by mi sie sztuczne obci��enie do spawarki
> przy 100A �eby wytrzyma�o minute a przy 300A kilkanascie sekund
> z czego zrobi� ?


http://allegro.pl/sylity-8-x-180-x-150-elementy-grzejne-i6457297814.html

Ale potrzebował byś ze 40 sztuk tych 8 x 180 x 150. Jeżeli to
jednorazowy eksperyment to drogo wyjdzie.

P.P.

Uzytkownik

unread,
Apr 16, 2017, 4:51:59 AM4/16/17
to
W dniu 2017-04-16 o 09:44, Paweł Pawłowicz pisze:
Sylity się nie nadają, ponieważ ich oporność jest mocno uzależniona od
temperatury.

Mirek

unread,
Apr 16, 2017, 5:54:38 AM4/16/17
to
On 16.04.2017 08:14, Szumek wrote:
> Witam
> przyda³o by mi sie sztuczne obci±¿enie do spawarki
> przy 100A ¿eby wytrzyma³o minute a przy 300A kilkanascie sekund
> z czego zrobiæ ?
>
>
Zależy co masz, albo możesz mieć.
Liny stalowe, rury, drut, ewentualnie wanna z wodą - jak kolega pisze,
ale uważał bym, bo mieszanki wodoru z tlenem będzie sporo.

--
Mirek.

Jarosław Sokołowski

unread,
Apr 16, 2017, 6:08:13 AM4/16/17
to
Pan Mirek napisał:

> Liny stalowe, rury, drut, ewentualnie wanna z wodą - jak kolega
> pisze, ale uważał bym, bo mieszanki wodoru z tlenem będzie sporo.

Kolega pisał zdaje się o wodzie mocno osolonej. W takich warunkach
zamiast wodoru będzie chlor. Też bym uważał (w radosnych czasach
dzieciństwa zachlorowałem sobie w ten sposób cały pokój, zrobiło
się tam jak w okopach pierwszej wojny światowej).

--
Jarek

Tomasz Wójtowicz

unread,
Apr 16, 2017, 6:26:16 AM4/16/17
to
W dniu 2017-04-16 o 08:14, Szumek pisze:
> Witam
> przyda�o by mi sie sztuczne obci��enie do spawarki
> przy 100A �eby wytrzyma�o minute a przy 300A kilkanascie sekund
> z czego zrobi� ?

Coś w tym rodzaju?

http://famor.pl/produkty/rynek-morski/statki/rd5015.html-0

HF5BS

unread,
Apr 16, 2017, 11:22:37 AM4/16/17
to

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" <ja...@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości
news:slrnof6gkc...@falcon.lasek.waw.pl...
Jarku, chlor, jeśli będzie, to TEŻ. Jakby nie było wodoru, to by mi nie
odbiło tłoczka w strzykawce, do której zebrałem trochę bąbelków z
elektrolizy. Poza tym, i tak wodór (przypalane lekko pykają), od którego
odpięto elektrolizą tlen, musi się gdzieś podziać, więc raczej uleci wolny z
roztworu, jako najlżejszy i najcieplejszy z pierwiastków, nie sądzę, żeby
przycupnął na brzegu naczynia i wołał za tlenem "wróć do mnie". A jakoś mi
nie wiadomo o tym, aby u robiących np. trawienie elektrolityczne płytek w
roztworze soli, powolne, ale działa, aby dochodziło u nich do wybuchu
mieszanki H-Cl, która łoi pod wpływem światła, może za mało było? W
oświetlonym słońcem pokoju elektrolityczne trawienie i nawet w strzykawce
wybuchło dopiero, jak zebraną mieszankę (trochę tlenu się dostało jednak),
wydmuchiwałem na płomień zapałki i nastąpiła mała cofka. Strat żadnych nie
było.
Yy... sód, uwolniony od chloru? To nie jest przypadkiem to: 2*Na + 2*H2O =
2*NaOH + H2? Więc i tak wodór się pojawi. Ech... ja z tego ludziom na
klasówce ściągi robiłem i dostawali piątki :) (Jako jedyni ci, którym
"podpowiadałem"...) :) (pierwotnie dość mocno interesowałem się chemią, już
wcześnie w podstawówce potrafiłem podać symbole wszystkich, wówczas 105
pierwiastków, elektronika przyszła później)
BTW. Wiedziałeś, że taka rtęć jest zaliczana do metali szlachetnych?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Metale_szlachetne
(wiedziałem to, zanim nastała Wiki)

To jak, idziemy robić ludziom baseny, metodą gospodarczą? :)) Chlorem z
elektrolizy :))

--
I śmiech niekiedy może być nauką,
Kiedy się z przywar, nie z osób natrząsa(...)
Szanujmy mądrych, przykładnych, chwalebnych,
Śmiejmy się z głupich, choć i przewielebnych.
(C) bp. Ignacy Krasicki "Monachomachia V"

badworm

unread,
Apr 16, 2017, 2:32:43 PM4/16/17
to
Dnia Sun, 16 Apr 2017 11:54:37 +0200, Mirek napisał(a):

> Zależy co masz, albo możesz mieć.
> Liny stalowe, rury, drut, ewentualnie wanna z wodą - jak kolega pisze,
> ale uważał bym, bo mieszanki wodoru z tlenem będzie sporo.

Oporniki wodne dużych mocy są wykorzystywane do testowania zespołów
prądotwórczych w lokomotywach spalinowych, gdy silnik takowej jest na
obrotach to z wanny rezystora para idzie aż miło. Może zamiast bawić się
w elektrolizę lepiej pomyśleć o grzałkach zanurzonych w wodzie? 30V *
300A to raptem 9kW czyli niecałe 5 czajników bezprzewodowych. Jeśli
dobrze liczę, to taka moc podgrzeje sto litrów wody od 20 do 100 stopni
w około godzinę. Pozostaje wykombinować grzałki, które łącznie będą
miały około 0,1 ohm.
--
Pozdrawiam Bad Worm badworm[maupa]post{kropek}pl
GG#2400455 ICQ#320399066

Zenek Kapelinder

unread,
Apr 16, 2017, 2:33:03 PM4/16/17
to
Pozwolisz ze spytam czy prad staly czy przemienny?

Mirek

unread,
Apr 16, 2017, 3:04:58 PM4/16/17
to
On 16.04.2017 20:29, badworm wrote:

> Oporniki wodne dużych mocy są wykorzystywane do testowania zespołów
> prądotwórczych w lokomotywach spalinowych, gdy silnik takowej jest na
> obrotach to z wanny rezystora para idzie aż miło. Może zamiast bawić się
> w elektrolizę lepiej pomyśleć o grzałkach zanurzonych w wodzie? 30V *
> 300A to raptem 9kW czyli niecałe 5 czajników bezprzewodowych. Jeśli
> dobrze liczę, to taka moc podgrzeje sto litrów wody od 20 do 100 stopni
> w około godzinę. Pozostaje wykombinować grzałki, które łącznie będą
> miały około 0,1 ohm.
>

No to lina stalowa albo drut i zanurzyć w wodzie dla chłodzenia.

--
Mirek.

Szumek

unread,
Apr 16, 2017, 3:11:31 PM4/16/17
to
Witam
chyba drut stalowy nawinięty na czyms i zanurzony w wodzie
przemawia do mnie najbardziej
tani i skuteczny
tylko jaki przekrój przyjąć ?


Uzytkownik

unread,
Apr 16, 2017, 3:14:33 PM4/16/17
to
W dniu 2017-04-16 o 21:13, Szumek pisze:
> Witam
> chyba drut stalowy nawini�ty na czyms i zanurzony w wodzie
> przemawia do mnie najbardziej
> tani i skuteczny
> tylko jaki przekr�j przyj�� ?
>
>

Grzałka elektryczna.

Mirek

unread,
Apr 16, 2017, 3:23:34 PM4/16/17
to
On 16.04.2017 21:13, Szumek wrote:
> Witam
> chyba drut stalowy nawiniêty na czyms i zanurzony w wodzie
> przemawia do mnie najbardziej
> tani i skuteczny
> tylko jaki przekrój przyj±æ ?
>
>
A jaki masz? Jaki możesz mieć?
Liczyć mi się nie chce, ale intuicyjnie szedł bym w taki jak odgromowy,
może cieńszy nawet - jak do siatki na ogrodzenie... w razie czego można
dać kilka równolegle. Nie wiem czy powłoka cynkowa znacząco zmieni opór
- w razie czego można znaleźć "czarny".

--
Mirek.

Janusz

unread,
Apr 16, 2017, 3:52:55 PM4/16/17
to
W dniu 2017-04-16 o 21:13, Szumek pisze:
Drut za cienki, stary brzeszczot stalowy obustronny
zanurzony oczywiście w wiadrze z wodą powinien dać radę.
Ja za mało to dołożyć drugi, trzeci, skrecić razem równolegle.
Coś takiego
http://rexxer24.pl/brzeszczot-do-metalu-i-drewna-300x25x0-06-opak72szt-rc-09-024.html



--
Pozdr
Janusz

Jarosław Sokołowski

unread,
Apr 16, 2017, 4:39:38 PM4/16/17
to
Pan HF5BS napisał:

>>> Liny stalowe, rury, drut, ewentualnie wanna z wodą - jak kolega
>>> pisze, ale uważał bym, bo mieszanki wodoru z tlenem będzie sporo.
>>
>> Kolega pisał zdaje się o wodzie mocno osolonej. W takich warunkach
>> zamiast wodoru będzie chlor. Też bym uważał (w radosnych czasach
>> dzieciństwa zachlorowałem sobie w ten sposób cały pokój, zrobiło
>> się tam jak w okopach pierwszej wojny światowej).
>
> Jarku, chlor, jeśli będzie, to TEŻ. Jakby nie było wodoru, to by mi
> nie odbiło tłoczka w strzykawce, do której zebrałem trochę bąbelków
> z elektrolizy.

Wodór też. Z tej samej dziecięcej empirii wiem, że czysty wodór po
podpaleniu w odwróconej wylotem do dołu próbówce, spala się łagodnym
niebieskim płomieniem. Ale jeśli w próbówce był też tlen z tej samej
elektrolizy, lub choćby powietrze -- wtedy gwizdnie (w tonacji
określonej wysokością próbówki).

> Poza tym, i tak wodór (przypalane lekko pykają), od którego odpięto
> elektrolizą tlen, musi się gdzieś podziać, więc raczej uleci wolny
> z roztworu, jako najlżejszy i najcieplejszy z pierwiastków,

Uleci przy elektrolizie wody *lekko* czymś zakwaszonej.

> nie sądzę, żeby przycupnął na brzegu naczynia i wołał za tlenem
> "wróć do mnie".

Sodówa mu do głowy uderzy.

> A jakoś mi nie wiadomo o tym, aby u robiących np. trawienie
> elektrolityczne płytek w roztworze soli, powolne, ale działa,

To kolejne wspomnienie dzieciństwa. I zapamiętany wniosek, sprzeczny
ze stwierdzeniem "ale działa". Bo jak można elektrolitycznie
wytrawic płytkę obwodu drukowanego? Wytrawia się wokół punktu
przyłączenia prądu, a potem kicha.

> aby dochodziło u nich do wybuchu mieszanki H-Cl, która łoi pod
> wpływem światła, może za mało było? W oświetlonym słońcem pokoju

To wieczorem było. Zostawiłem włączony prąd i poszedłwm oglądać
telewizję.

> Yy... sód, uwolniony od chloru? To nie jest przypadkiem to:
> 2*Na + 2*H2O = 2*NaOH + H2? Więc i tak wodór się pojawi.

No, coś takiego. Z tym że wodór w takich ilościach trudno poza
próbówką zaobserwoawć, a chlor, to co innego. Dodam jeszcze,
że stosowałem elektrody metalowe, więc przy elektrolizie mocno
osolonej wody robiły się gęste kolorowe zupy wodorotlenkó tych
metali i czort wie czego.

> BTW. Wiedziałeś, że taka rtęć jest zaliczana do metali szlachetnych?

U Mendelejewa załatwiła sobie nobilitację po sąsiedzku. Nawet ją
czasem "żywym srebrem" nazywają.

> To jak, idziemy robić ludziom baseny, metodą gospodarczą? :))
> Chlorem z elektrolizy :))

Przecież w ten właśnie sposób przemysłowo wytwarza się ten gaz
(nie, nie ja ten proces wymyśłiłem w dzieciństwie).

--
Jarek

Tomasz Wójtowicz

unread,
Apr 16, 2017, 6:43:46 PM4/16/17
to
W dniu 2017-04-16 o 20:29, badworm pisze:
> Dnia Sun, 16 Apr 2017 11:54:37 +0200, Mirek napisał(a):
>
>> Zależy co masz, albo możesz mieć.
>> Liny stalowe, rury, drut, ewentualnie wanna z wodą - jak kolega pisze,
>> ale uważał bym, bo mieszanki wodoru z tlenem będzie sporo.
>
> Oporniki wodne dużych mocy są wykorzystywane do testowania zespołów

A nawet do rozruchu silników pierścieniowych w elektrowniach:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Elektrownia_Por%C4%85bka-%C5%BBar#Silnik_rozruchowy

Andrzej W.

unread,
Apr 16, 2017, 6:57:35 PM4/16/17
to
W dniu 2017-04-16 o 21:52, Janusz pisze:
> Drut za cienki, stary brzeszczot stalowy obustronny
> zanurzony oczywiście w wiadrze z wodą powinien dać radę.

Brzeszczot przy 300A to świeci jeśli nie kapie z tego co pamiętam...
Ale fakt to "najszybsza" forma tymczasowego obciążenia.
Z kilku można by złożyć coś sensownego.

--
AWa.


Adam Wysocki

unread,
Apr 16, 2017, 9:45:14 PM4/16/17
to
Jarosław Sokołowski <ja...@lasek.waw.pl> wrote:

> Kolega pisał zdaje się o wodzie mocno osolonej. W takich warunkach
> zamiast wodoru będzie chlor. Też bym uważał (w radosnych czasach
> dzieciństwa zachlorowałem sobie w ten sposób cały pokój, zrobiło
> się tam jak w okopach pierwszej wojny światowej).

A nie jak na basenie?

Mi to zawsze pachnialo basenem.

--
[ Email: a@b a=grp b=chmurka.net ]
[ Web: http://www.chmurka.net/ ]

Wysłano z telefonu bez polskiej klawiatury, przepraszam za brak polskich znaków

Adam Wysocki

unread,
Apr 16, 2017, 9:52:07 PM4/16/17
to
Google: scariac

Adam Wysocki

unread,
Apr 16, 2017, 9:56:52 PM4/16/17
to
Andrzej W. <awa_wp@na_wp_oczywiscie.pl> wrote:

> Brzeszczot przy 300A to świeci jeśli nie kapie z tego co pamiętam...

Bo sie grzeje... a zanurzony grzac sie nie bedzie :)

Jarosław Sokołowski

unread,
Apr 17, 2017, 6:01:30 AM4/17/17
to
Pan Adam Wysocki napisał:

>> Kolega pisał zdaje się o wodzie mocno osolonej. W takich warunkach
>> zamiast wodoru będzie chlor. Też bym uważał (w radosnych czasach
>> dzieciństwa zachlorowałem sobie w ten sposób cały pokój, zrobiło
>> się tam jak w okopach pierwszej wojny światowej).
>
> A nie jak na basenie?
>
> Mi to zawsze pachnialo basenem.

Nie, basenem pachniało tylko na samym początku. Po kilku godzinach
od pozostawienia włączonego elektrolizera w zamkniętym pomieszczeniu
dusiło jak gaz bojowy.

--
Jarek

Paweł Pawłowicz

unread,
Apr 17, 2017, 6:23:56 AM4/17/17
to
W dniu 2017-04-16 o 17:22, HF5BS pisze:
[...]
> Yy... sód, uwolniony od chloru? To nie jest przypadkiem to: 2*Na + 2*H2O
> = 2*NaOH + H2? Więc i tak wodór się pojawi.

W roztworze wodnym nie ma szans na powstanie metalicznego sodu. Na
katodzie rozładowuje się ten jon, dla którego potencjał wydzielania jest
najwyższy (wartości są ujemne, więc najniższy co do wartości
bezwzględnej), a więc w tym przypadku wydzieli się wodór. Przy produkcji
chloru przez elektrolizę NaCl napięcie na elektrolizerze wynosi 4.5V
(sód wydziela się do rtęci w postaci metalu).

P.P.

Paweł Pawłowicz

unread,
Apr 17, 2017, 6:43:03 AM4/17/17
to
W dniu 2017-04-16 o 21:52, Janusz pisze:
[...]
> Drut za cienki, stary brzeszczot stalowy obustronny
> zanurzony oczywiście w wiadrze z wodą powinien dać radę.
> Ja za mało to dołożyć drugi, trzeci, skrecić razem równolegle.
> Coś takiego
> http://rexxer24.pl/brzeszczot-do-metalu-i-drewna-300x25x0-06-opak72szt-rc-09-024.html

Zmierzyłem taki brzeszczot. Ma 0.7mm grubości, 23mm szerokości i 28cm
między otworkami. Jeśli to policzyć, wychodzi 3.5 milioma. Przy 30V i
300A potrzebujesz 100 miliomów. Więc nie równolegle, a szeregowo. 29 sztuk.

P.P.

Mirek

unread,
Apr 17, 2017, 7:31:36 AM4/17/17
to
On 17.04.2017 12:43, Paweł Pawłowicz wrote:

> Zmierzyłem taki brzeszczot. Ma 0.7mm grubości, 23mm szerokości i 28cm
> między otworkami. Jeśli to policzyć, wychodzi 3.5 milioma. Przy 30V i
> 300A potrzebujesz 100 miliomów. Więc nie równolegle, a szeregowo. 29 sztuk.
>
Trochę będzie skręcania.
To może jednak drut ogrodzeniowy? Kupić 10m to nie problem, nawinąć na
jakieś cegły i do wody. (mp, cegła typu MAX i przewlec przez otwory -
pełna profeska.)
Nawet liczyć specjalnie nie trzeba - do sklepu z miliomomierzem i
zmierzyć ile potrzeba.

--
Mirek.

Jarosław Sokołowski

unread,
Apr 17, 2017, 8:07:55 AM4/17/17
to
Pan Mirek napisał:
Ja bym jednak przełamał wstręt do liczenia, bo miliomomierzenie obarczone
jest sporym błędem. Drut kupiony w gieesie jest ok, ale można też się
zastanowić nad taśmą z chromonikieliny stosowaną często w takich razach.
Jakieś pięć razy wyższa rezystywność od stali, dostępna jest w rozmiarach
brzeszcotopodobnych -- http://www.termtech.pl/page/product/id/107/#fragment-74

--
Jarek

krop...@gmail.com

unread,
Apr 17, 2017, 5:00:19 PM4/17/17
to
W dniu niedziela, 16 kwietnia 2017 22:39:38 UTC+2 użytkownik Jarosław Sokołowski napisał:
> No, coś takiego. Z tym że wodór w takich ilościach trudno poza
> próbówką zaobserwoawć, a chlor, to co innego. Dodam jeszcze,
> że stosowałem elektrody metalowe, więc przy elektrolizie mocno
> osolonej wody robiły się gęste kolorowe zupy wodorotlenkó tych
> metali i czort wie czego.
Do dzisiaj popularne u domokrążców sprzedających filtry do wody.
Są nawet specjalne gotowe urządzenia, z czterema elektrodami -
dwie z czegoś co się nie roztwarza i dwie jakieś podłe. Wspaniały
sprzęt, mostek Graetza, żadnej izolacji galwanicznej i możemy
bawić się w specyficzną odmianę rosyjskiej ruletki - 50% szans
na złapanie elektrody, która jest pod wyprostowanym napięciem
sieciowym;)

Pozdrawiam,
--
Karol Piotrowski

J.F.

unread,
Apr 17, 2017, 7:23:28 PM4/17/17
to
Dnia Sun, 16 Apr 2017 08:14:56 +0200, Szumek napisał(a):
> przydało by mi sie sztuczne obciążenie do spawarki
> przy 100A żeby wytrzymało minute a przy 300A kilkanascie sekund
> z czego zrobić ?

A napiecie ?

2kW to farelka wytrzymuje, oczywiscie nie plynie tam 300A,
ale stalowy drut plus wentylator dadza rade.

Wodne chlodzenie tez dobre.

J.


HF5BS

unread,
Apr 17, 2017, 8:46:47 PM4/17/17
to

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" <ja...@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości
news:slrnof7lk...@falcon.lasek.waw.pl...
>> Jarku, chlor, jeśli będzie, to TEŻ. Jakby nie było wodoru, to by mi
>> nie odbiło tłoczka w strzykawce, do której zebrałem trochę bąbelków
>> z elektrolizy.
>
> Wodór też. Z tej samej dziecięcej empirii wiem, że czysty wodór po

No właśnie, pojawi się. W sumie podyskutować, skąd konkretnie i ile.
No, bo jak tlen się odpina od wody...?

> podpaleniu w odwróconej wylotem do dołu próbówce, spala się łagodnym
> niebieskim płomieniem. Ale jeśli w próbówce był też tlen z tej samej
> elektrolizy, lub choćby powietrze -- wtedy gwizdnie (w tonacji
> określonej wysokością próbówki).

Ano właśnie. Ja podejrzewam, że naszło go już z elektrolizy.

>
>> Poza tym, i tak wodór (przypalane lekko pykają), od którego odpięto
>> elektrolizą tlen, musi się gdzieś podziać, więc raczej uleci wolny
>> z roztworu, jako najlżejszy i najcieplejszy z pierwiastków,
>
> Uleci przy elektrolizie wody *lekko* czymś zakwaszonej.

A jeśli jej nie zakwasimy, ale tlen odbierzemy...?

>
>> nie sądzę, żeby przycupnął na brzegu naczynia i wołał za tlenem
>> "wróć do mnie".
>
> Sodówa mu do głowy uderzy.

Ja tu moze i spekuluję, ale jeśli np. woda, to 6, tlen to 2, a wodór 4
(mniejsza o wartość, chodzi mi o juakby to rzec... ustalenie punktu do
dajszego rozważania.
I teraz, mając tlen+wodór=woda, mamy 2+4=6, przekształcając wzór, mając
6-2=4, czyli, jakbyś się nie obrócił, dupa zawsze z tyłu, czyli
woda-tlen=wodór, nie chce mi wyjść inaczej. Skoro chlor ulata, skoro tlen
ulata, zostają Sód i Wodór, no, matma nijak nie chce pokazać inaczej. Z czym
ma się związać, skoro bez zakwaszenia nie ma być mu dane ulecieć?

>
>> A jakoś mi nie wiadomo o tym, aby u robiących np. trawienie
>> elektrolityczne płytek w roztworze soli, powolne, ale działa,
>
> To kolejne wspomnienie dzieciństwa. I zapamiętany wniosek, sprzeczny
> ze stwierdzeniem "ale działa". Bo jak można elektrolitycznie
> wytrawic płytkę obwodu drukowanego? Wytrawia się wokół punktu
> przyłączenia prądu, a potem kicha.

Ano, a jednak, kilka płytek tak... zaraz... jak to się nieładnie mówi...
"wyruchałem", kwestia prądu użytego i zabezpieczenia przyłącza. Przewód
dolutowany w rogu, bryźnięty lakierem, coby zasłonić od roztworu i jadziem.
Wtedy nie miałem nic, poza badziewiastymi bateriami 3R12, które lubiły
szybko tracić energię. BTW. Nie znalazłem obrazka... ale opiszę... Kto
pamięta taką sztuczkę - bateria płaska, gumka-recepturka, żarówka 3.5V i to
wszystko, aby mieć działającą latarkę? Za czasów mojej podstawówki, bardzo
często dzieciarnia łaziła z takim czymś - trzeba tylko było zdjąć "plombę",
gumką zamocować żarówkę na krótszej, plusowej blaszce, dosunąć odpowiednio
żarówkę, odgiąć długą blaszkę, by sprężynowała i... lekko dociskając ją
potem, dotykało się nią spodu żarówki i latarka świeciła...

>> Yy... sód, uwolniony od chloru? To nie jest przypadkiem to:
>> 2*Na + 2*H2O = 2*NaOH + H2? Więc i tak wodór się pojawi.
>
> No, coś takiego. Z tym że wodór w takich ilościach trudno poza
> próbówką zaobserwoawć, a chlor, to co innego. Dodam jeszcze,

No, jeśli chodzi o ilość, to nie zamierzam się sprzeczać, tylko po prostu,
jak zrobimy odejmowanie woda-tlen, to wynikiem równania musi być wodór, nie
ma mocnych. Podobnie sól-chlor=sód, a to też raczej spokojnie nie czeka na
rozwój wydarzeń.

> że stosowałem elektrody metalowe, więc przy elektrolizie mocno
> osolonej wody robiły się gęste kolorowe zupy wodorotlenkó tych
> metali i czort wie czego.

Nie spodziewałbym się inaczej, skoro masz dostarczoną energię, ruch jonów,
muszą one wędrować - i takie paciaje wcale mnie nie dziwiły, najwyżej trzeba
było palce później trochę doszorować.

>
>> BTW. Wiedziałeś, że taka rtęć jest zaliczana do metali szlachetnych?
>
> U Mendelejewa załatwiła sobie nobilitację po sąsiedzku. Nawet ją
> czasem "żywym srebrem" nazywają.

Stąd i jej łacińska nazwa - Hydrargyrum.

>
>> To jak, idziemy robić ludziom baseny, metodą gospodarczą? :))
>> Chlorem z elektrolizy :))
>
> Przecież w ten właśnie sposób przemysłowo wytwarza się ten gaz
> (nie, nie ja ten proces wymyśłiłem w dzieciństwie).

Że przemysłowo? Ale czemuż nie? :) Tylko miałem bardziej na myśli robienie
procesu na miejscu, kojarzysz serial "Święta wojna"? Bercik (zdrobniale od
Hubert), mojego psa o imieniu Ercik często tak mylono, był, jak wiecie, w
gorącej wodzie kąpany, chciał robić biznesy, coś tam usłyszał, coś mu
zabrzęczało i już jechał z produkcją, nie zwracawszy uwagi, że tam było
trzeba czegoś jeszcze, kasiory mu się zachciewało. Otóż, tak bardziej żartem
(ale skoro zgrało sie z rzeczywistością, to i może jeszcze lepiej),
myślałem, zakupić partię soli drogowej, akumulator do elektrolizy (Bercik
pewnie wyciągnął go z auta szwagra (grał go nieżyjący już Józef Polok,
imienia postaci nie pomnę, Ernest chyba...), założyć firmę obsługi basenów i
już, na miejscu ludziom wodę chlorować, co w wykonaniu Bercika wyglądało,
jak robienie jacuzzi poprzez obfite pierdzenie w wannie z wodą.
Żart się udał, bo zahaczył o realne czynności :)

HF5BS

unread,
Apr 17, 2017, 8:54:17 PM4/17/17
to

Użytkownik "Paweł Pawłowicz" <pa...@wnoz.up.wroc [kropka] pl> napisał w
wiadomości news:58f497bb$0$15199$6578...@news.neostrada.pl...
Tyle, że ja o tej rtęci, to tak bajdełej, a nie do tego układu. Zresztą,
rtęć też nie da rady cały czas amalgamować sodu.
Ja nawet nie oczekuję za bardzo sodu metalicznego, ale skoro chlor odpadł,
został sód, to... kurde, muszę sie przez kilka podręczników do chemi chyba
przegryźć (ostatni raz z chemią się 27 lat temu stykałem)... to na pewno,
jako pierwiastek bardzo reaktywny, z czymś się musi związać. Nie wiem,
fizycznie, chemicznie, ulecieć... ale z czym, bo sam raczej chyba nie? Ja to
tak matematycznie... Jeśli mi wodór nie uleci przez Woda-tlen, to mam to
liczyć w liczbach pozornych? Gdzie A^2=-1?
Podpowiedzcie, czego guglać, bo zamierzam sobie poczytać o tym, a jakoś nie
mam weny wymyślić samemu słów kluczowych...

J.F.

unread,
Apr 17, 2017, 9:46:55 PM4/17/17
to
Dnia Mon, 17 Apr 2017 12:23:55 +0200, Paweł Pawłowicz napisał(a):
> W dniu 2017-04-16 o 17:22, HF5BS pisze:
> [...]
>> Yy... sód, uwolniony od chloru? To nie jest przypadkiem to: 2*Na + 2*H2O
>> = 2*NaOH + H2? Więc i tak wodór się pojawi.
>
> W roztworze wodnym nie ma szans na powstanie metalicznego sodu. Na
> katodzie rozładowuje się ten jon, dla którego potencjał wydzielania jest
> najwyższy (wartości są ujemne, więc najniższy co do wartości
> bezwzględnej), a więc w tym przypadku wydzieli się wodór.

No tak pisza, ale jak to sprawdzic, jesli metaliczny sod nie ma prawa
sie utrzymac, bo zaraz z woda przereaguje?

Chyba, ze katoda rteciowa ... wtedy jakos sod sie potrafi wydzielic.

> Przy produkcji
> chloru przez elektrolizę NaCl napięcie na elektrolizerze wynosi 4.5V
> (sód wydziela się do rtęci w postaci metalu).

A co bedzie przy mniejszym napieciu ?
Wodor na rteci bedzie powstawal ?

No coz, jak komus przeszkadza, to dwa kawalki miedzianej blachy w
roztworze CuSO4 ... tylko jaki bedzie na tym spadek napiecia ?

Bo jak tak sobie mysle, to dowolnie maly powinien byc ... wszak nic tu
sie nie wydziela, tylko miedz przemieszcza ...

J.

J.F.

unread,
Apr 18, 2017, 4:55:44 AM4/18/17
to
Dnia Mon, 17 Apr 2017 12:01:29 +0200, Jarosław Sokołowski napisał(a):
> Pan Adam Wysocki napisał:
>>> Kolega pisał zdaje się o wodzie mocno osolonej. W takich warunkach
>>> zamiast wodoru będzie chlor. Też bym uważał (w radosnych czasach
>>> dzieciństwa zachlorowałem sobie w ten sposób cały pokój, zrobiło
>>> się tam jak w okopach pierwszej wojny światowej).
>>
>> A nie jak na basenie?
>> Mi to zawsze pachnialo basenem.
>
> Nie, basenem pachniało tylko na samym początku.

Albo wydzialem chemii PWr.
Kiedys, jak sie przechodzilo, to bylo czuc co to za wydzial :-)

> Po kilku godzinach
> od pozostawienia włączonego elektrolizera w zamkniętym pomieszczeniu
> dusiło jak gaz bojowy.

Mocno zamknietym, bo z eletrolizy malo substancji sie produkuje ...
chyba, ze ktos 300A przepusci i stosowna powierzchnie eletrod ma.

No i kwestia elektrod - chlor z wiekszoscia metali reaguje i sie nie
wydziela.

J.

Paweł Pawłowicz

unread,
Apr 18, 2017, 5:04:16 AM4/18/17
to
W dniu 2017-04-18 o 03:47, J.F. pisze:
> Dnia Mon, 17 Apr 2017 12:23:55 +0200, Paweł Pawłowicz napisał(a):
>> W dniu 2017-04-16 o 17:22, HF5BS pisze:
>> [...]
>>> Yy... sód, uwolniony od chloru? To nie jest przypadkiem to: 2*Na + 2*H2O
>>> = 2*NaOH + H2? Więc i tak wodór się pojawi.
>>
>> W roztworze wodnym nie ma szans na powstanie metalicznego sodu. Na
>> katodzie rozładowuje się ten jon, dla którego potencjał wydzielania jest
>> najwyższy (wartości są ujemne, więc najniższy co do wartości
>> bezwzględnej), a więc w tym przypadku wydzieli się wodór.
>
> No tak pisza, ale jak to sprawdzic, jesli metaliczny sod nie ma prawa
> sie utrzymac, bo zaraz z woda przereaguje?

Mierząc napięcie na elektrolizerze. Jeśli jest za niskie dla
rozładowania kationów sodu, to sód się nie wydzieli.

> Chyba, ze katoda rteciowa ... wtedy jakos sod sie potrafi wydzielic.

Zadałeś bardzo ciekawe pytanie. Problem polega na nadnapięciu. W dużym
skrócie: w ogniwie zachodzi reakcja redukcji na elektrodzie dodatniej i
reakcja utleniania na elektrodzie ujemnej, jeśli ogniwo nie jest
obciążone, to napięcie na nim jest równe sile elektromotorycznej. Jeśli
chcesz odwrócić reakcje tak, aby na elektrodzie ujemnej zachodziła
redukcja, a na dodatniej utlenianie, musisz z zewnątrz przyłożyć
napięcie o tej samej polaryzacji co SEM, ale wyższe. Jeżeli przyłożysz
napięcie tylko trochę wyższe, nic się nie dzieje, musisz przyłożyć
napięcie wyższe od sem o pewną wartość zawną nadnapięciem, aby reakcje
zaczęły zachodzić. Napięcie, przy którym zaczyna się elektroliza zwane
jest napięciem rozkładczym, Tak więc:

Napięcie rozkładcze = SEM + nadnapięcie

Nawiasem mówiąc, jest to przyczyna, dla której nie da się zbudować
akumulatora o sprawności 100%, iloczyn prądu ładowania i nadnapięcia to
moc która jest tracona. Wracając do rzeczy: nadnapięcie wydzielania
wodoru na rtęci jest zdumiewająco wysokie, wykorzystuje się to właśnie
przy elektrolizie chlorku sodu, ale i w analityce chemicznej, na
przykład przy polarografii.
Przy okazji trochę nazewnictwa: chemicy definiują katodę jako elektrodę
na której zachodzi reakcja redukcji. Tak więc w ogniwie , gdy reakcje są
spontaniczne, katodą jest elektroda dodatnia, natomiast w
elektrolizerze, gdy reakcje są wymuszone, katodą jest elektroda ujemna.
W efekcie, w tym samym akumulatorze podczas ładowania katodą jest
elektroda ujemna, a podczas pracy katodą jest elektroda dodatnia.
Elektronik czytający o procesach ładowania i rozładowywania akunulatora
może czuć się skonfudowany...

>> Przy produkcji
>> chloru przez elektrolizę NaCl napięcie na elektrolizerze wynosi 4.5V
>> (sód wydziela się do rtęci w postaci metalu).
>
> A co bedzie przy mniejszym napieciu ?
> Wodor na rteci bedzie powstawal ?

To już wyjaśniłem :-)

> No coz, jak komus przeszkadza, to dwa kawalki miedzianej blachy w
> roztworze CuSO4 ... tylko jaki bedzie na tym spadek napiecia ?
>
> Bo jak tak sobie mysle, to dowolnie maly powinien byc ... wszak nic tu
> sie nie wydziela, tylko miedz przemieszcza ...

Ale pozostaje problem nadnapięcia :-(

P.P.

Paweł Pawłowicz

unread,
Apr 18, 2017, 5:20:52 AM4/18/17
to
W dniu 2017-04-18 o 02:54, HF5BS pisze:
>
> Użytkownik "Paweł Pawłowicz" <pa...@wnoz.up.wroc [kropka] pl> napisał w
> wiadomości news:58f497bb$0$15199$6578...@news.neostrada.pl...
>> W dniu 2017-04-16 o 17:22, HF5BS pisze:
>> [...]
>>> Yy... sód, uwolniony od chloru? To nie jest przypadkiem to: 2*Na + 2*H2O
>>> = 2*NaOH + H2? Więc i tak wodór się pojawi.
>>
>> W roztworze wodnym nie ma szans na powstanie metalicznego sodu. Na
>> katodzie rozładowuje się ten jon, dla którego potencjał wydzielania
>> jest najwyższy (wartości są ujemne, więc najniższy co do wartości
>> bezwzględnej), a więc w tym przypadku wydzieli się wodór. Przy
>> produkcji chloru przez elektrolizę NaCl napięcie na elektrolizerze
>> wynosi 4.5V (sód wydziela się do rtęci w postaci metalu).
>
> Tyle, że ja o tej rtęci, to tak bajdełej, a nie do tego układu. Zresztą,
> rtęć też nie da rady cały czas amalgamować sodu.

Tak. Ściślej: amalgamat staje się ciałem stałym i traci użyteczność dla
technologii elektrolizy.

> Ja nawet nie oczekuję za bardzo sodu metalicznego, ale skoro chlor
> odpadł, został sód, to... kurde, muszę sie przez kilka podręczników do
> chemi chyba przegryźć (ostatni raz z chemią się 27 lat temu stykałem)...
> to na pewno, jako pierwiastek bardzo reaktywny, z czymś się musi
> związać. Nie wiem, fizycznie, chemicznie, ulecieć... ale z czym, bo sam
> raczej chyba nie? Ja to tak matematycznie... Jeśli mi wodór nie uleci
> przez Woda-tlen, to mam to liczyć w liczbach pozornych? Gdzie A^2=-1?
> Podpowiedzcie, czego guglać, bo zamierzam sobie poczytać o tym, a jakoś
> nie mam weny wymyślić samemu słów kluczowych...

Tu się trochę pogubiłem :-)
Sprawa wygląda tak: w elektrolizerze kationy wędrują do ujemnie
naładowanej katody ( stąd nazwa: kationy wędrują do katody. W sąsiednim
poście komentarz, jakie kłopoty to wywołuje), a aniony do dodatniej
anody. Tam się rozładowuje ten kation/anion, który ma najniższy (co do
wartości bezwzględnej) potencjał wydzielania. Potencjał wydzielania to
suma potencjału elektrochemicznego i nadnapięcia. Potencjał
elektrochemiczny możesz policzyć z prawa Nernsta, zależy on od
normalnego potencjału elektrochemicznego (dla stężenia jonu równego 1
mol/dm3), aktywności jonu i temperatury. Aktywność jonu zależy od jego
stężenia i siły jonowej roztworu, i tu zaczynają się schody...
Nadnapięcie zależy od materiału elektrody.
Sprawy są, niestety, nieco bardziej skomplikowane niż w podręczniku do
gimnazjum :-)

P.P.


Paweł Pawłowicz

unread,
Apr 18, 2017, 5:24:39 AM4/18/17
to
W dniu 2017-04-18 o 10:55, J.F. pisze:
> Dnia Mon, 17 Apr 2017 12:01:29 +0200, Jarosław Sokołowski napisał(a):
>> Pan Adam Wysocki napisał:
>>>> Kolega pisał zdaje się o wodzie mocno osolonej. W takich warunkach
>>>> zamiast wodoru będzie chlor. Też bym uważał (w radosnych czasach
>>>> dzieciństwa zachlorowałem sobie w ten sposób cały pokój, zrobiło
>>>> się tam jak w okopach pierwszej wojny światowej).
>>>
>>> A nie jak na basenie?
>>> Mi to zawsze pachnialo basenem.
>>
>> Nie, basenem pachniało tylko na samym początku.
>
> Albo wydzialem chemii PWr.
> Kiedys, jak sie przechodzilo, to bylo czuc co to za wydzial :-)

Na laboratorium z preparatyki organicznej w studenckich czasach
odwiedził mnie kolega z elektroniki. Wyszedł po kilku minutach, a little
bit green...

>> Po kilku godzinach
>> od pozostawienia włączonego elektrolizera w zamkniętym pomieszczeniu
>> dusiło jak gaz bojowy.
>
> Mocno zamknietym, bo z eletrolizy malo substancji sie produkuje ...
> chyba, ze ktos 300A przepusci i stosowna powierzchnie eletrod ma.
>
> No i kwestia elektrod - chlor z wiekszoscia metali reaguje i sie nie
> wydziela.

I tu kłania się słynna "laseczka od baterii" pana Sękowskiego :-)

P.P.

J.F.

unread,
Apr 18, 2017, 5:32:24 AM4/18/17
to
Dnia Tue, 18 Apr 2017 11:04:16 +0200, Paweł Pawłowicz napisał(a):
> W dniu 2017-04-18 o 03:47, J.F. pisze:
>> Dnia Mon, 17 Apr 2017 12:23:55 +0200, Paweł Pawłowicz napisał(a):
>>> W roztworze wodnym nie ma szans na powstanie metalicznego sodu. Na
>>> katodzie rozładowuje się ten jon, dla którego potencjał wydzielania jest
>>> najwyższy (wartości są ujemne, więc najniższy co do wartości
>>> bezwzględnej), a więc w tym przypadku wydzieli się wodór.
>>
>> No tak pisza, ale jak to sprawdzic, jesli metaliczny sod nie ma prawa
>> sie utrzymac, bo zaraz z woda przereaguje?
>
> Mierząc napięcie na elektrolizerze. Jeśli jest za niskie dla
> rozładowania kationów sodu, to sód się nie wydzieli.

A jak ustalic, przy jakim napieciu sie sod wydziela ?

>> Chyba, ze katoda rteciowa ... wtedy jakos sod sie potrafi wydzielic.
>
> Zadałeś bardzo ciekawe pytanie. Problem polega na nadnapięciu. W dużym
> skrócie: w ogniwie zachodzi reakcja redukcji na elektrodzie dodatniej i

Ja tego nigdy nie rozumialem, ale jedno wiem - jak sie na elektrodzie
sod wydzieli, to blyskawicznie sie w wodor zamieni.
Wyjatkiem elektroda z plynnych metali.

Albo niewodny elektrolit - tak chyba dzialaja li-ion.

> reakcja utleniania na elektrodzie ujemnej, jeśli ogniwo nie jest
> obciążone, to napięcie na nim jest równe sile elektromotorycznej. Jeśli
> chcesz odwrócić reakcje tak, aby na elektrodzie ujemnej zachodziła
> redukcja, a na dodatniej utlenianie, musisz z zewnątrz przyłożyć
> napięcie o tej samej polaryzacji co SEM, ale wyższe.

Elektroda sodowa i chlorowa wydaja mi sie lekko niewykonalne, wiec jak
zmierzyc napiecie ?

> Jeżeli przyłożysz
> napięcie tylko trochę wyższe, nic się nie dzieje, musisz przyłożyć
> napięcie wyższe od sem o pewną wartość zawną nadnapięciem, aby reakcje
> zaczęły zachodzić. Napięcie, przy którym zaczyna się elektroliza zwane
> jest napięciem rozkładczym, Tak więc:
>
> Napięcie rozkładcze = SEM + nadnapięcie
>
> Nawiasem mówiąc, jest to przyczyna, dla której nie da się zbudować
> akumulatora o sprawności 100%, iloczyn prądu ładowania i nadnapięcia to
> moc która jest tracona. Wracając do rzeczy: nadnapięcie wydzielania
> wodoru na rtęci jest zdumiewająco wysokie, wykorzystuje się to właśnie
> przy elektrolizie chlorku sodu, ale i w analityce chemicznej, na
> przykład przy polarografii.

A inne plynne metale ?
Gal, indo-gal, stop Wooda ?

Czy plynnosc cos zmienia ?
Bo te elektrody mozna przetestowac w obu stanach.

>>> Przy produkcji
>>> chloru przez elektrolizę NaCl napięcie na elektrolizerze wynosi 4.5V
>>> (sód wydziela się do rtęci w postaci metalu).
>>
>> A co bedzie przy mniejszym napieciu ?
>> Wodor na rteci bedzie powstawal ?
>
> To już wyjaśniłem :-)

Czyli przy 4V prad prawie nie bedzie plynal ?
Bo sod sie nie wydzieli, a wodor tez nie ?

>> No coz, jak komus przeszkadza, to dwa kawalki miedzianej blachy w
>> roztworze CuSO4 ... tylko jaki bedzie na tym spadek napiecia ?
>>
>> Bo jak tak sobie mysle, to dowolnie maly powinien byc ... wszak nic tu
>> sie nie wydziela, tylko miedz przemieszcza ...
>
> Ale pozostaje problem nadnapięcia :-(

A nie ma podobnego po przeciwnej stronie, kompensujacego ?

Niestetym eletroliza bawilem sie za mlodu, nie patrzac na napiecie.
Transformator dzwonkowy dobry byl :-)

Teraz rteci juz nie dostane ... ale miedz to moglbym przetestowac ...

J.

Paweł Pawłowicz

unread,
Apr 18, 2017, 5:49:27 AM4/18/17
to
W dniu 2017-04-18 o 11:32, J.F. pisze:
> Dnia Tue, 18 Apr 2017 11:04:16 +0200, Paweł Pawłowicz napisał(a):
>> W dniu 2017-04-18 o 03:47, J.F. pisze:
>>> Dnia Mon, 17 Apr 2017 12:23:55 +0200, Paweł Pawłowicz napisał(a):
>>>> W roztworze wodnym nie ma szans na powstanie metalicznego sodu. Na
>>>> katodzie rozładowuje się ten jon, dla którego potencjał wydzielania jest
>>>> najwyższy (wartości są ujemne, więc najniższy co do wartości
>>>> bezwzględnej), a więc w tym przypadku wydzieli się wodór.
>>>
>>> No tak pisza, ale jak to sprawdzic, jesli metaliczny sod nie ma prawa
>>> sie utrzymac, bo zaraz z woda przereaguje?
>>
>> Mierząc napięcie na elektrolizerze. Jeśli jest za niskie dla
>> rozładowania kationów sodu, to sód się nie wydzieli.
>
> A jak ustalic, przy jakim napieciu sie sod wydziela ?

Policzyć, w sąsiednim poście wyjaśniłem jak.

>>> Chyba, ze katoda rteciowa ... wtedy jakos sod sie potrafi wydzielic.
>>
>> Zadałeś bardzo ciekawe pytanie. Problem polega na nadnapięciu. W dużym
>> skrócie: w ogniwie zachodzi reakcja redukcji na elektrodzie dodatniej i
>
> Ja tego nigdy nie rozumialem, ale jedno wiem - jak sie na elektrodzie
> sod wydzieli, to blyskawicznie sie w wodor zamieni.

Właśnie nie! Nie wydzieli się sód, jeśli może wydzielić się wodór.
Przyroda postępuje tak, jak człowiek. Robi to, co jej najłatwiej :-)

> Wyjatkiem elektroda z plynnych metali.
>
> Albo niewodny elektrolit - tak chyba dzialaja li-ion.
>
>> reakcja utleniania na elektrodzie ujemnej, jeśli ogniwo nie jest
>> obciążone, to napięcie na nim jest równe sile elektromotorycznej. Jeśli
>> chcesz odwrócić reakcje tak, aby na elektrodzie ujemnej zachodziła
>> redukcja, a na dodatniej utlenianie, musisz z zewnątrz przyłożyć
>> napięcie o tej samej polaryzacji co SEM, ale wyższe.
>
> Elektroda sodowa i chlorowa wydaja mi sie lekko niewykonalne, wiec jak
> zmierzyc napiecie ?

Sodową jednak da się zrobić, oczywiście w warunkach bezwodnych i
beztlenowych, stosuje się to przy elektrolizie stopionych soli. W
przypadku gazów stosuje się elektrodę platynową opłukiwaną gazem.
Ale to tylko do pomiarów, praktyczne wykorzystanie takich elektrod jest
minimalne.

>> Jeżeli przyłożysz
>> napięcie tylko trochę wyższe, nic się nie dzieje, musisz przyłożyć
>> napięcie wyższe od sem o pewną wartość zawną nadnapięciem, aby reakcje
>> zaczęły zachodzić. Napięcie, przy którym zaczyna się elektroliza zwane
>> jest napięciem rozkładczym, Tak więc:
>>
>> Napięcie rozkładcze = SEM + nadnapięcie
>>
>> Nawiasem mówiąc, jest to przyczyna, dla której nie da się zbudować
>> akumulatora o sprawności 100%, iloczyn prądu ładowania i nadnapięcia to
>> moc która jest tracona. Wracając do rzeczy: nadnapięcie wydzielania
>> wodoru na rtęci jest zdumiewająco wysokie, wykorzystuje się to właśnie
>> przy elektrolizie chlorku sodu, ale i w analityce chemicznej, na
>> przykład przy polarografii.
>
> A inne plynne metale ?
> Gal, indo-gal, stop Wooda ?
>
> Czy plynnosc cos zmienia ?
> Bo te elektrody mozna przetestowac w obu stanach.

W przypadku polarografii umożliwia odtwarzanie powierzchni elektrody
podczas pomiaru, przez zwykłe skapywanie kropelek rtęci.

>>>> Przy produkcji
>>>> chloru przez elektrolizę NaCl napięcie na elektrolizerze wynosi 4.5V
>>>> (sód wydziela się do rtęci w postaci metalu).
>>>
>>> A co bedzie przy mniejszym napieciu ?
>>> Wodor na rteci bedzie powstawal ?
>>
>> To już wyjaśniłem :-)
>
> Czyli przy 4V prad prawie nie bedzie plynal ?
> Bo sod sie nie wydzieli, a wodor tez nie ?

Tak.

>>> No coz, jak komus przeszkadza, to dwa kawalki miedzianej blachy w
>>> roztworze CuSO4 ... tylko jaki bedzie na tym spadek napiecia ?
>>>
>>> Bo jak tak sobie mysle, to dowolnie maly powinien byc ... wszak nic tu
>>> sie nie wydziela, tylko miedz przemieszcza ...
>>
>> Ale pozostaje problem nadnapięcia :-(
>
> A nie ma podobnego po przeciwnej stronie, kompensujacego ?

Ależ jest. Tyle, że odwrotnie spolaryzowane, więc nie kompensują się, a
dodają. Tak więc nadnapięcie elektrolizy jest sumą nadnapięcia
katodowego i anodowego.

P.P.

J.F.

unread,
Apr 18, 2017, 6:10:38 AM4/18/17
to
Dnia Tue, 18 Apr 2017 11:20:22 +0200, Paweł Pawłowicz napisał(a):
> W dniu 2017-04-18 o 02:54, HF5BS pisze:
>> Tyle, że ja o tej rtęci, to tak bajdełej, a nie do tego układu. Zresztą,
>> rtęć też nie da rady cały czas amalgamować sodu.
>
> Tak. Ściślej: amalgamat staje się ciałem stałym i traci użyteczność dla
> technologii elektrolizy.

Z tego co Sekowski pisal, to jeszcze plynny zaczyna reagowac z woda.

> Tu się trochę pogubiłem :-)
> Sprawa wygląda tak: w elektrolizerze kationy wędrują do ujemnie
> naładowanej katody ( stąd nazwa: kationy wędrują do katody. W sąsiednim
> poście komentarz, jakie kłopoty to wywołuje), a aniony do dodatniej
> anody. Tam się rozładowuje ten kation/anion, który ma najniższy (co do
> wartości bezwzględnej) potencjał wydzielania.

Zeby to takie proste bylo.
Kiedys czytalem o elektrolizie wolframu ... z roztworu wolframianow.


J.

Paweł Pawłowicz

unread,
Apr 18, 2017, 7:06:25 AM4/18/17
to
W dniu 2017-04-18 o 12:10, J.F. pisze:
> Dnia Tue, 18 Apr 2017 11:20:22 +0200, Paweł Pawłowicz napisał(a):
>> W dniu 2017-04-18 o 02:54, HF5BS pisze:
>>> Tyle, że ja o tej rtęci, to tak bajdełej, a nie do tego układu. Zresztą,
>>> rtęć też nie da rady cały czas amalgamować sodu.
>>
>> Tak. Ściślej: amalgamat staje się ciałem stałym i traci użyteczność dla
>> technologii elektrolizy.
>
> Z tego co Sekowski pisal, to jeszcze plynny zaczyna reagowac z woda.

Technologia elektrolizy NaCl wygląda tak, ze w elektrolizerze sód
rozpuszcza się w rtęci a chlor wydziela się w postaci gazu. Chlor zwykle
jest skraplany i transportowany jako ciecz (jako wrocławianin z
pewnością widziałeś cysterny z ciekłym chlorem jadące z Brzegu Dolnego).
Amalgamat jest pompowany do reaktora w którym jest mieszany z wodą.
Powstający NaOH możesz kupić jako Kreta i wykorzystać do wywoływania
płytek (aby był związek z elektroniką). Z drugim produktem, wodorem,
jest pewien kłopot. Jest go trochę za dużo, aby go sensownie sprzedać, a
spalanie wodoru w celach energetycznych nie jest wcale takie sympatyczne.
Tak nawiasem mówiąc, moc instalacji w fabryce, o której wspominałem,
wynosi 60MW. Zadanie: policz prąd przy napięciu 4.5V. W praktyce, możesz
chodzić po hali i wybadywać linie sił pola, kluczem francuskim.

>> Tu się trochę pogubiłem :-)
>> Sprawa wygląda tak: w elektrolizerze kationy wędrują do ujemnie
>> naładowanej katody ( stąd nazwa: kationy wędrują do katody. W sąsiednim
>> poście komentarz, jakie kłopoty to wywołuje), a aniony do dodatniej
>> anody. Tam się rozładowuje ten kation/anion, który ma najniższy (co do
>> wartości bezwzględnej) potencjał wydzielania.
>
> Zeby to takie proste bylo.
> Kiedys czytalem o elektrolizie wolframu ... z roztworu wolframianow.

Nothing is simple.
No to, znowu aby był związek z elektroniką. Do trawienia płytek używamy
roztworu FeCl3. Mówi się, że kation Fe+3 reaguje z miedzią redukując się
do Fe+2. Ale siarczan żelaza (III) nie działa. Więc jak to jest naprawdę?

P.P.

J.F.

unread,
Apr 18, 2017, 9:26:08 AM4/18/17
to
Dnia Tue, 18 Apr 2017 13:06:24 +0200, Paweł Pawłowicz napisał(a):
> W dniu 2017-04-18 o 12:10, J.F. pisze:
>> Dnia Tue, 18 Apr 2017 11:20:22 +0200, Paweł Pawłowicz napisał(a):
>>> W dniu 2017-04-18 o 02:54, HF5BS pisze:
>>>> Tyle, że ja o tej rtęci, to tak bajdełej, a nie do tego układu. Zresztą,
>>>> rtęć też nie da rady cały czas amalgamować sodu.
>>>
>>> Tak. Ściślej: amalgamat staje się ciałem stałym i traci użyteczność dla
>>> technologii elektrolizy.
>>
>> Z tego co Sekowski pisal, to jeszcze plynny zaczyna reagowac z woda.
>
> Technologia elektrolizy NaCl wygląda tak, ze w elektrolizerze sód
> rozpuszcza się w rtęci a chlor wydziela się w postaci gazu. Chlor zwykle
> jest skraplany i transportowany jako ciecz (jako wrocławianin z
> pewnością widziałeś cysterny z ciekłym chlorem jadące z Brzegu Dolnego).

Nie mieszkam przy torach ... ale gdyby taka cysterna sie wykoleila ?
O ile pamietam to przypadek "rozszczelnienia" takiej cysterny byl.

> Amalgamat jest pompowany do reaktora w którym jest mieszany z wodą.

I o to chodzi.
W elektrolizerze nie reaguje z woda, a w reaktorze reaguje z woda.
Cuda :-)

> Powstający NaOH możesz kupić jako Kreta i wykorzystać do wywoływania

Ponoc juz tej technologii sie nie uzywa, teraz jest elektroliza z
uzyciem "membran". W ktorej z kolei powstaje slynna "sol wypadowa",
czyli ulubiona przyprawa Polakow :-)

> płytek (aby był związek z elektroniką). Z drugim produktem, wodorem,
> jest pewien kłopot. Jest go trochę za dużo, aby go sensownie sprzedać, a

I tak by powstal sód/NaOH, ktory trzeba jakos zutylizowac.
Na szczescie cala masa odbiorcow na to NaOH czeka.

Tak juz calkiem OT - a to nie jest tak, ze glowny produkt to NaOH, a
chlor sie robi uciazliwym odpadem, z ktorym nie ma co robic ?

> spalanie wodoru w celach energetycznych nie jest wcale takie sympatyczne.

Elektrownie wodor chetnie przyjma ... ale do chlodzenia generatorow.
A w zasadzie to nie przyjma, bo maja wlasne elektrolizery.

> Tak nawiasem mówiąc, moc instalacji w fabryce, o której wspominałem,
> wynosi 60MW. Zadanie: policz prąd przy napięciu 4.5V. W praktyce, możesz
> chodzić po hali i wybadywać linie sił pola, kluczem francuskim.

Usilowalem sie doszukac jak to wyglada przy elektrolizie miedzi.
Tam chyba wieksze prady.

Ale czy to nie jest tak, ze elektrolizery polaczone szeregowo, i
napiecie sporo wyzsze ? Przy rteciowym prostowniku straty na 4.5V
bylyby olbrzymie.
A diody na takie prady to od relatywnie niedawna.


> No to, znowu aby był związek z elektroniką. Do trawienia płytek używamy
> roztworu FeCl3. Mówi się, że kation Fe+3 reaguje z miedzią redukując się
> do Fe+2. Ale siarczan żelaza (III) nie działa. Więc jak to jest naprawdę?

A nie dziala ?

Ja mam jakies podejrzenia .. czy to nie jest tak, ze trawi Cu++,
przechodzac do Cu+ ?

Tomasz Plucinski dawal kiedys na swojej strone przyklady dziwnych
reakcji redoks.


P.S nie trawi tez stezony FeCl3/bardzo wolno trawi.
PPS. A jak sie FeCl3 robi ? Nie wystarczy zelaza zmieszac z HCl i
napowietrzac ?


J.

J.F.

unread,
Apr 18, 2017, 9:42:04 AM4/18/17
to
Dnia Tue, 18 Apr 2017 11:49:26 +0200, Paweł Pawłowicz napisał(a):
> W dniu 2017-04-18 o 11:32, J.F. pisze:
>> Dnia Tue, 18 Apr 2017 11:04:16 +0200, Paweł Pawłowicz napisał(a):
>>>>> W roztworze wodnym nie ma szans na powstanie metalicznego sodu. Na
>>>>> katodzie rozładowuje się ten jon, dla którego potencjał wydzielania jest
>>>>> najwyższy (wartości są ujemne, więc najniższy co do wartości
>>>>> bezwzględnej), a więc w tym przypadku wydzieli się wodór.
>>>>
>>>> No tak pisza, ale jak to sprawdzic, jesli metaliczny sod nie ma prawa
>>>> sie utrzymac, bo zaraz z woda przereaguje?
>>>
>>> Mierząc napięcie na elektrolizerze. Jeśli jest za niskie dla
>>> rozładowania kationów sodu, to sód się nie wydzieli.
>>
>> A jak ustalic, przy jakim napieciu sie sod wydziela ?
>
> Policzyć, w sąsiednim poście wyjaśniłem jak.

Policzenie wymaga danych doswiadczalnych i kolko sie zamyka :-)

>>> Zadałeś bardzo ciekawe pytanie. Problem polega na nadnapięciu. W dużym
>>> skrócie: w ogniwie zachodzi reakcja redukcji na elektrodzie dodatniej i
>>
>> Ja tego nigdy nie rozumialem, ale jedno wiem - jak sie na elektrodzie
>> sod wydzieli, to blyskawicznie sie w wodor zamieni.
>
> Właśnie nie! Nie wydzieli się sód, jeśli może wydzielić się wodór.
> Przyroda postępuje tak, jak człowiek. Robi to, co jej najłatwiej :-)

Nie mowie nie, moze i tak, ale gdyby sie jednak wydzielil, to i tak
bysmy nie zobaczyli :-)

I stad pytania, jak ustalic co sie naprawde wydzielilo.

>>> reakcja utleniania na elektrodzie ujemnej, jeśli ogniwo nie jest
>>> obciążone, to napięcie na nim jest równe sile elektromotorycznej. Jeśli
>>> chcesz odwrócić reakcje tak, aby na elektrodzie ujemnej zachodziła
>>> redukcja, a na dodatniej utlenianie, musisz z zewnątrz przyłożyć
>>> napięcie o tej samej polaryzacji co SEM, ale wyższe.
>>
>> Elektroda sodowa i chlorowa wydaja mi sie lekko niewykonalne, wiec jak
>> zmierzyc napiecie ?
>
> Sodową jednak da się zrobić, oczywiście w warunkach bezwodnych i
> beztlenowych, stosuje się to przy elektrolizie stopionych soli.

Ale to calkiem inne warunki pracy, wiec czy uzyskne napiecie bedzie
takie samo jak w wodnych roztworach ?

J.

Paweł Pawłowicz

unread,
Apr 18, 2017, 11:13:50 AM4/18/17
to
W dniu 2017-04-18 o 15:26, J.F. pisze:
> Dnia Tue, 18 Apr 2017 13:06:24 +0200, Paweł Pawłowicz napisał(a):
>> W dniu 2017-04-18 o 12:10, J.F. pisze:
>>> Dnia Tue, 18 Apr 2017 11:20:22 +0200, Paweł Pawłowicz napisał(a):
>>>> W dniu 2017-04-18 o 02:54, HF5BS pisze:
>>>>> Tyle, że ja o tej rtęci, to tak bajdełej, a nie do tego układu. Zresztą,
>>>>> rtęć też nie da rady cały czas amalgamować sodu.
>>>>
>>>> Tak. Ściślej: amalgamat staje się ciałem stałym i traci użyteczność dla
>>>> technologii elektrolizy.
>>>
>>> Z tego co Sekowski pisal, to jeszcze plynny zaczyna reagowac z woda.
>>
>> Technologia elektrolizy NaCl wygląda tak, ze w elektrolizerze sód
>> rozpuszcza się w rtęci a chlor wydziela się w postaci gazu. Chlor zwykle
>> jest skraplany i transportowany jako ciecz (jako wrocławianin z
>> pewnością widziałeś cysterny z ciekłym chlorem jadące z Brzegu Dolnego).
>
> Nie mieszkam przy torach ... ale gdyby taka cysterna sie wykoleila ?
> O ile pamietam to przypadek "rozszczelnienia" takiej cysterny byl.

Nie znam przypadku rozszczelnienia cysterny z chlorem. Wiele lat temu na
nasypie przy Teatrze Polskim wykoleiła się cysterna z benzyną i fajnie
wisiała w powietrzu, ale się nie rozszczelniła. Wrocławska Obrona
Cywilna przeprowadziła wtedy symulację, co by było, gdyby tam spadła i
pękła cysterna z chlorem. Lepiej nie pisać, co im wyszło, jeszcze by
ktoś przeczytał...

>> Amalgamat jest pompowany do reaktora w którym jest mieszany z wodą.
>
> I o to chodzi.
> W elektrolizerze nie reaguje z woda, a w reaktorze reaguje z woda.
> Cuda :-)
>
>> Powstający NaOH możesz kupić jako Kreta i wykorzystać do wywoływania
>
> Ponoc juz tej technologii sie nie uzywa, teraz jest elektroliza z
> uzyciem "membran". W ktorej z kolei powstaje slynna "sol wypadowa",
> czyli ulubiona przyprawa Polakow :-)

Używa się, daje produkty o wyższej czystości.

>> płytek (aby był związek z elektroniką). Z drugim produktem, wodorem,
>> jest pewien kłopot. Jest go trochę za dużo, aby go sensownie sprzedać, a
>
> I tak by powstal sód/NaOH, ktory trzeba jakos zutylizowac.
> Na szczescie cala masa odbiorcow na to NaOH czeka.
>
> Tak juz calkiem OT - a to nie jest tak, ze glowny produkt to NaOH, a
> chlor sie robi uciazliwym odpadem, z ktorym nie ma co robic ?

Chlor jest eksportowany za dobre pieniądze.

>> spalanie wodoru w celach energetycznych nie jest wcale takie sympatyczne.
>
> Elektrownie wodor chetnie przyjma ... ale do chlodzenia generatorow.
> A w zasadzie to nie przyjma, bo maja wlasne elektrolizery.
>
>> Tak nawiasem mówiąc, moc instalacji w fabryce, o której wspominałem,
>> wynosi 60MW. Zadanie: policz prąd przy napięciu 4.5V. W praktyce, możesz
>> chodzić po hali i wybadywać linie sił pola, kluczem francuskim.
>
> Usilowalem sie doszukac jak to wyglada przy elektrolizie miedzi.
> Tam chyba wieksze prady.
>
> Ale czy to nie jest tak, ze elektrolizery polaczone szeregowo, i
> napiecie sporo wyzsze ? Przy rteciowym prostowniku straty na 4.5V
> bylyby olbrzymie.
> A diody na takie prady to od relatywnie niedawna.
>> No to, znowu aby był związek z elektroniką. Do trawienia płytek używamy
>> roztworu FeCl3. Mówi się, że kation Fe+3 reaguje z miedzią redukując się
>> do Fe+2. Ale siarczan żelaza (III) nie działa. Więc jak to jest naprawdę?
>
> A nie dziala ?

Trawi, ale bardzo wolno. Miedź w roztworze wodnym ładuje się dodatnio,
kationy Fe+3 jakoś nie chcą do niej leźć.

> Ja mam jakies podejrzenia .. czy to nie jest tak, ze trawi Cu++,
> przechodzac do Cu+ ?

Czynnikiem trawiącym jest jon kompleksowy [FeCl4]-

> Tomasz Plucinski dawal kiedys na swojej strone przyklady dziwnych
> reakcji redoks.
>
>
> P.S nie trawi tez stezony FeCl3/bardzo wolno trawi.

Powstają trudno rozpuszczalne związki hamujące trawienie. Można to
wykorzystywać przy precyzyjnym trawieniu do eliminacji podtrawiania.

> PPS. A jak sie FeCl3 robi ? Nie wystarczy zelaza zmieszac z HCl i
> napowietrzac ?

I bardzo długo czekać. Lepiej dodać kwas azotowy.

P.P.

Paweł Pawłowicz

unread,
Apr 18, 2017, 11:16:33 AM4/18/17
to
W dniu 2017-04-18 o 15:42, J.F. pisze:
> Dnia Tue, 18 Apr 2017 11:49:26 +0200, Paweł Pawłowicz napisał(a):
>> W dniu 2017-04-18 o 11:32, J.F. pisze:
>>> Dnia Tue, 18 Apr 2017 11:04:16 +0200, Paweł Pawłowicz napisał(a):
>>>>>> W roztworze wodnym nie ma szans na powstanie metalicznego sodu. Na
>>>>>> katodzie rozładowuje się ten jon, dla którego potencjał wydzielania jest
>>>>>> najwyższy (wartości są ujemne, więc najniższy co do wartości
>>>>>> bezwzględnej), a więc w tym przypadku wydzieli się wodór.
>>>>>
>>>>> No tak pisza, ale jak to sprawdzic, jesli metaliczny sod nie ma prawa
>>>>> sie utrzymac, bo zaraz z woda przereaguje?
>>>>
>>>> Mierząc napięcie na elektrolizerze. Jeśli jest za niskie dla
>>>> rozładowania kationów sodu, to sód się nie wydzieli.
>>>
>>> A jak ustalic, przy jakim napieciu sie sod wydziela ?
>>
>> Policzyć, w sąsiednim poście wyjaśniłem jak.
>
> Policzenie wymaga danych doswiadczalnych i kolko sie zamyka :-)

Ale to, na szczęście, już za nas zrobili :-)

>>>> Zadałeś bardzo ciekawe pytanie. Problem polega na nadnapięciu. W dużym
>>>> skrócie: w ogniwie zachodzi reakcja redukcji na elektrodzie dodatniej i
>>>
>>> Ja tego nigdy nie rozumialem, ale jedno wiem - jak sie na elektrodzie
>>> sod wydzieli, to blyskawicznie sie w wodor zamieni.
>>
>> Właśnie nie! Nie wydzieli się sód, jeśli może wydzielić się wodór.
>> Przyroda postępuje tak, jak człowiek. Robi to, co jej najłatwiej :-)
>
> Nie mowie nie, moze i tak, ale gdyby sie jednak wydzielil, to i tak
> bysmy nie zobaczyli :-)
>
> I stad pytania, jak ustalic co sie naprawde wydzielilo.
>
>>>> reakcja utleniania na elektrodzie ujemnej, jeśli ogniwo nie jest
>>>> obciążone, to napięcie na nim jest równe sile elektromotorycznej. Jeśli
>>>> chcesz odwrócić reakcje tak, aby na elektrodzie ujemnej zachodziła
>>>> redukcja, a na dodatniej utlenianie, musisz z zewnątrz przyłożyć
>>>> napięcie o tej samej polaryzacji co SEM, ale wyższe.
>>>
>>> Elektroda sodowa i chlorowa wydaja mi sie lekko niewykonalne, wiec jak
>>> zmierzyc napiecie ?
>>
>> Sodową jednak da się zrobić, oczywiście w warunkach bezwodnych i
>> beztlenowych, stosuje się to przy elektrolizie stopionych soli.
>
> Ale to calkiem inne warunki pracy, wiec czy uzyskne napiecie bedzie
> takie samo jak w wodnych roztworach ?

To się nazywa pytanie abstrakcyjne ;-)

P.P.

J.F.

unread,
Apr 18, 2017, 11:26:28 AM4/18/17
to
Dnia Tue, 18 Apr 2017 17:13:15 +0200, Paweł Pawłowicz napisał(a):
> W dniu 2017-04-18 o 15:26, J.F. pisze:
>>> Technologia elektrolizy NaCl wygląda tak, ze w elektrolizerze sód
>>> rozpuszcza się w rtęci a chlor wydziela się w postaci gazu. Chlor zwykle
>>> jest skraplany i transportowany jako ciecz (jako wrocławianin z
>>> pewnością widziałeś cysterny z ciekłym chlorem jadące z Brzegu Dolnego).
>>
>> Nie mieszkam przy torach ... ale gdyby taka cysterna sie wykoleila ?
>> O ile pamietam to przypadek "rozszczelnienia" takiej cysterny byl.
>
> Nie znam przypadku rozszczelnienia cysterny z chlorem. Wiele lat temu na
> nasypie przy Teatrze Polskim wykoleiła się cysterna z benzyną i fajnie
> wisiała w powietrzu, ale się nie rozszczelniła. Wrocławska Obrona
> Cywilna przeprowadziła wtedy symulację, co by było, gdyby tam spadła i
> pękła cysterna z chlorem. Lepiej nie pisać, co im wyszło, jeszcze by
> ktoś przeczytał...

I o to wlasnie mi chodzilo ... te cysterny ciagle przez Wroclaw
jezdza ?

>>> Powstający NaOH możesz kupić jako Kreta i wykorzystać do wywoływania
>>
>> Ponoc juz tej technologii sie nie uzywa, teraz jest elektroliza z
>> uzyciem "membran". W ktorej z kolei powstaje slynna "sol wypadowa",
>> czyli ulubiona przyprawa Polakow :-)
>
> Używa się, daje produkty o wyższej czystości.

A nie zanieczyszczone rtecia ?

>>> płytek (aby był związek z elektroniką). Z drugim produktem, wodorem,
>>> jest pewien kłopot. Jest go trochę za dużo, aby go sensownie sprzedać, a
>> I tak by powstal sód/NaOH, ktory trzeba jakos zutylizowac.
>> Na szczescie cala masa odbiorcow na to NaOH czeka.
>> Tak juz calkiem OT - a to nie jest tak, ze glowny produkt to NaOH, a
>> chlor sie robi uciazliwym odpadem, z ktorym nie ma co robic ?
>
> Chlor jest eksportowany za dobre pieniądze.

A oni co tego robia ? PCW ?

To u nich z kolei NaOH jest uciazliwym odpadem ? :-)

>>> No to, znowu aby był związek z elektroniką. Do trawienia płytek używamy
>>> roztworu FeCl3. Mówi się, że kation Fe+3 reaguje z miedzią redukując się
>>> do Fe+2. Ale siarczan żelaza (III) nie działa. Więc jak to jest naprawdę?
>>
>> A nie dziala ?
>
> Trawi, ale bardzo wolno. Miedź w roztworze wodnym ładuje się dodatnio,
> kationy Fe+3 jakoś nie chcą do niej leźć.

>> Ja mam jakies podejrzenia .. czy to nie jest tak, ze trawi Cu++,
>> przechodzac do Cu+ ?
>
> Czynnikiem trawiącym jest jon kompleksowy [FeCl4]-

A podobnego siarczanowego nie ma ?

>> PPS. A jak sie FeCl3 robi ? Nie wystarczy zelaza zmieszac z HCl i
>> napowietrzac ?
>
> I bardzo długo czekać. Lepiej dodać kwas azotowy.

A nie mozna wprost chloru ?

J.

Paweł Pawłowicz

unread,
Apr 18, 2017, 11:38:19 AM4/18/17
to
W dniu 2017-04-18 o 17:26, J.F. pisze:
> Dnia Tue, 18 Apr 2017 17:13:15 +0200, Paweł Pawłowicz napisał(a):
>> W dniu 2017-04-18 o 15:26, J.F. pisze:
>>>> Technologia elektrolizy NaCl wygląda tak, ze w elektrolizerze sód
>>>> rozpuszcza się w rtęci a chlor wydziela się w postaci gazu. Chlor zwykle
>>>> jest skraplany i transportowany jako ciecz (jako wrocławianin z
>>>> pewnością widziałeś cysterny z ciekłym chlorem jadące z Brzegu Dolnego).
>>>
>>> Nie mieszkam przy torach ... ale gdyby taka cysterna sie wykoleila ?
>>> O ile pamietam to przypadek "rozszczelnienia" takiej cysterny byl.
>>
>> Nie znam przypadku rozszczelnienia cysterny z chlorem. Wiele lat temu na
>> nasypie przy Teatrze Polskim wykoleiła się cysterna z benzyną i fajnie
>> wisiała w powietrzu, ale się nie rozszczelniła. Wrocławska Obrona
>> Cywilna przeprowadziła wtedy symulację, co by było, gdyby tam spadła i
>> pękła cysterna z chlorem. Lepiej nie pisać, co im wyszło, jeszcze by
>> ktoś przeczytał...
>
> I o to wlasnie mi chodzilo ... te cysterny ciagle przez Wroclaw
> jezdza ?

Kolejowe tak, drogowe omijają Wrocław.

>>>> Powstający NaOH możesz kupić jako Kreta i wykorzystać do wywoływania
>>>
>>> Ponoc juz tej technologii sie nie uzywa, teraz jest elektroliza z
>>> uzyciem "membran". W ktorej z kolei powstaje slynna "sol wypadowa",
>>> czyli ulubiona przyprawa Polakow :-)
>>
>> Używa się, daje produkty o wyższej czystości.
>
> A nie zanieczyszczone rtecia ?

Straty wynoszą kilka kilogramów rtęci rocznie. Stężenie rtęci w
produkcie jest pomijalnie niskie.

>>>> płytek (aby był związek z elektroniką). Z drugim produktem, wodorem,
>>>> jest pewien kłopot. Jest go trochę za dużo, aby go sensownie sprzedać, a
>>> I tak by powstal sód/NaOH, ktory trzeba jakos zutylizowac.
>>> Na szczescie cala masa odbiorcow na to NaOH czeka.
>>> Tak juz calkiem OT - a to nie jest tak, ze glowny produkt to NaOH, a
>>> chlor sie robi uciazliwym odpadem, z ktorym nie ma co robic ?
>>
>> Chlor jest eksportowany za dobre pieniądze.
>
> A oni co tego robia ? PCW ?

Również.

> To u nich z kolei NaOH jest uciazliwym odpadem ? :-)
>
>>>> No to, znowu aby był związek z elektroniką. Do trawienia płytek używamy
>>>> roztworu FeCl3. Mówi się, że kation Fe+3 reaguje z miedzią redukując się
>>>> do Fe+2. Ale siarczan żelaza (III) nie działa. Więc jak to jest naprawdę?
>>>
>>> A nie dziala ?
>>
>> Trawi, ale bardzo wolno. Miedź w roztworze wodnym ładuje się dodatnio,
>> kationy Fe+3 jakoś nie chcą do niej leźć.
>
>>> Ja mam jakies podejrzenia .. czy to nie jest tak, ze trawi Cu++,
>>> przechodzac do Cu+ ?
>>
>> Czynnikiem trawiącym jest jon kompleksowy [FeCl4]-
>
> A podobnego siarczanowego nie ma ?

Nie ma. Nawiasem mówiąc, charakterystyczny kolor roztworu chlorku żelaza
pochodzi właśnie od tego jonu.

>>> PPS. A jak sie FeCl3 robi ? Nie wystarczy zelaza zmieszac z HCl i
>>> napowietrzac ?
>>
>> I bardzo długo czekać. Lepiej dodać kwas azotowy.
>
> A nie mozna wprost chloru ?

Można, ale to mało praktyczne.
Z chloru i żelaza robi się bezwodny FeCl3 stosowany jako katalizator w
syntezie chemicznej. Nawiasem mówiąc, jest to związek który, podobnie
jak AlCl3 lub BF3 ma 6 elektronów na ostatniej powłoce. Stąd bierze się
jego wielka chęć do podciągnięcia owych dwóch brakujących do oktetu
elektronów. Na przykład cząsteczce wody.

P.P.

Jarosław Sokołowski

unread,
Apr 18, 2017, 2:03:06 PM4/18/17
to
Pan Paweł Pawłowicz napisał:

> Przy okazji trochę nazewnictwa: chemicy definiują katodę jako elektrodę
> na której zachodzi reakcja redukcji. Tak więc w ogniwie , gdy reakcje
> są spontaniczne, katodą jest elektroda dodatnia, natomiast w
> elektrolizerze, gdy reakcje są wymuszone, katodą jest elektroda ujemna.
> W efekcie, w tym samym akumulatorze podczas ładowania katodą jest
> elektroda ujemna, a podczas pracy katodą jest elektroda dodatnia.
> Elektronik czytający o procesach ładowania i rozładowywania akunulatora
> może czuć się skonfudowany...

Grek może sobie katodę wyobrażać również w ten sposób:

http://gr.depositphotos.com/5339834/stock-photo-descent-traffic-sign.html

Podobie anodę, tyle że odwrotnie.

--
Jarek

Desoft

unread,
Apr 18, 2017, 2:32:49 PM4/18/17
to

Użytkownik "Mirek" <mi...@null.dev> napisał w wiadomości
news:ocvf0t$vsk$2...@node1.news.atman.pl...
> On 16.04.2017 08:14, Szumek wrote:
>> Witam
>> przyda³o by mi sie sztuczne obci±¿enie do spawarki
>> przy 100A ¿eby wytrzyma³o minute a przy 300A kilkanascie sekund
>> z czego zrobiæ ?
>>
>>
> Zależy co masz, albo możesz mieć.
> Liny stalowe, rury, drut, ewentualnie wanna z wodą - jak kolega pisze, ale
> uważał bym, bo mieszanki wodoru z tlenem będzie sporo.

Trenowałem drut i woda.
To znaczy kawałek drutu chromonikielinowego / stalowego itp o odpowiedniej
rezystancji
zanurzony w wodzie.

--
Desoft

Paweł Pawłowicz

unread,
Apr 18, 2017, 2:46:47 PM4/18/17
to
W dniu 2017-04-18 o 19:59, Jarosław Sokołowski pisze:
Chyba odwrotnie. Na katodzie zachodzi redukcja, obniżanie stopnia
utlenienia, więc w dół.
:-)

P.P.

Jarosław Sokołowski

unread,
Apr 18, 2017, 3:12:38 PM4/18/17
to
Weź pan nie udawaj Greka, oni swoje wiedzą.

--
Jarek

Janusz

unread,
Apr 20, 2017, 1:28:47 PM4/20/17
to
W dniu 2017-04-17 o 12:43, Paweł Pawłowicz pisze:
> W dniu 2017-04-16 o 21:52, Janusz pisze:
> [...]
>> Drut za cienki, stary brzeszczot stalowy obustronny
>> zanurzony oczywiście w wiadrze z wodą powinien dać radę.
>> Ja za mało to dołożyć drugi, trzeci, skrecić razem równolegle.
>> Coś takiego
>> http://rexxer24.pl/brzeszczot-do-metalu-i-drewna-300x25x0-06-opak72szt-rc-09-024.html
>>
>
> Zmierzyłem taki brzeszczot. Ma 0.7mm grubości, 23mm szerokości i 28cm
> między otworkami. Jeśli to policzyć, wychodzi 3.5 milioma. Przy 30V i
> 300A potrzebujesz 100 miliomów. Więc nie równolegle, a szeregowo. 29 sztuk.

Faktycznie :( zawsze mi się wydawało że to powinno być więcej omów.


--
Pozdr
Janusz
0 new messages