Aktualnie mam w robocie problem z nap�dem krzese�ka obrotowego. Krzes�o
to jest nap�dzane silnikiem pr�du sta�ego z komutacj� hallotronow�.
Konkretnie jest to falownik XLS-230-40-R z silnikiem 400STK2M firmy
Coupley, ale to nie ca�kiem wa�ne. Problemem jest to, �e falownik trafi�
szlag, konkretnie diagnoza m�wi, �e nie ma napi�cia na szynie DC.
Drugim problemem jest to, �e wszystko znajduje si� ok. 7000km (Kennedy
Space Center, Florida) od mojego biurka i mog� robi� wy��cznie
diagnostyk� na odleg�o�� (ludzie wiedz� jak obs�u�y� multimetr i
oscyloskop i z kt�rej strony z�apa� lutownic�, ale nic wi�cej), a na
dok�adk� nie mam kompletnych plan�w okablowania.
Teraz pytania zasadnicze:
1. Co mog�o sprawi�, �e falownik wyzion�� ducha? Maksymalny pr�d silnika
to 15A przy 330V napi�cia DC, maksymalny pr�d falownika 40A na faz�.
2. Jak sprawdzi� silnik nie maj�c falownika zast�pczego? Silnik jest
zabudowany i nie ma mo�liwo�ci jego wymiany. Blokady nie ma, o� kr�ci
si� bez problem�w.
3. Jak b�d� na miejscu chc� sprawdzi� falownik. Na oko wygl�da, �e w
�rodku jest mostek IGBT i tranzystor IGBT za��czaj�cy rezystor hamuj�cy.
Schematu falownika nie mam, ale na zdj�ciach wida�, �e co� posz�o z
dymem. Mo�liwe, �e poszed� prostownik (brak DC), albo �e szlag trafi�
mostek i wywali�o bezpieczniki.
Moja hipoteza zdalna, to �e co� si� sta�o z rezystorem hamuj�cym (15
ohm, 65W) i na skutek tego mostek IGBT poszed� si� kocha�. Jest to mo�liwe?
Na razie mam ok 3 tygodnie na zdalne zbieranie informacji i ewentualne
nabycie drog� zakupu cz�ci zamiennych. Ok. 20 stycznia lec� naprawia� i
chcia�bym to za�atwi� mo�liwie szybko i bezbole�nie.
Osoba, kt�ra udzieli mi kompetentnych informacji prowadz�cych do
rozwi�zania problemu dostanie nagrod� w postaci koszulki NASA z napisem
"failure is not an option" :-). Rozmiar i kolor do uzgodnienia ze
zwyci�zc� po zako�czeniu naprawy.
Waldek
O kurde, to krzese�ko chyba co najmniej z promu kosmicznego ;-)))). �eby
wo�a� magika z tak daleka....
nie, to nasze krzese�ko, tylko stoi tam, gdzie si� astronauci pa��taj�,
bo w�a�nie ich kr�cimy. Na promie go nie ma, ale przed startem i po
l�dowaniu mamy karuzel� dla zdobywc�w kosmosu ;-).
Waldek
Tuesday, December 29, 2009, 2:01:46 PM, you wrote:
[...]
> szlag, konkretnie diagnoza m�wi, �e nie ma napi�cia na szynie DC.
Wymy�lasz do�� skomplikowane diagnozy dla braku napi�cia na szynie
DC. A w�a�ciw� wtyczk� do w�a�ciwego gniazdka w�o�yli? A w��cznik we
w�a�ciwej pozycji? (jecha�em kiedy� 200km ��cznie, �eby monitor
w��cznikiem w��czy�) Bezpieczniki ca�e? Prostownik nie odparowa�?
Uszkodzenie rezystora nie skutkuje brakiem napi�cia na szynie.
[...]
--
Best regards,
RoMan mailto:ro...@pik-net.pl
Spam: http://www.allegro.pl/sklep/7416823_squadack :)
> Uszkodzenie rezystora nie skutkuje brakiem napi�cia na szynie.
to jest w�a�nie uroda diagnostyki zdalnej. Na wej�ciu falownika jest
230V, jak bozia przykaza�a. Zasilanie mamy jednofazowe 230V/35A 60Hz, wg
specyfikacji dozwolone.
To, �e nie ma napi�cia na szynie DC to jest konsekwencja jakiego�
uszkodzenia. Albo odparowa� prostownik, albo bezpieczniki mi�dzy
prostownikiem a mostkiem, albo mostek albo kombinacja powy�szego.
Kwestia tylko dlaczego tak si� sta�o. Falownik ma prawie trzykrotny
zapas mocy w stosunku do silnika, kt�ry te� nie jest wy�y�owany. Czas
pracy g�ra 1h i to nie pe�n� moc�. Czyli co� si� musia�o dziwnego
wydarzy�. Urz�dzenie pracuje od 2 lat, chyba max. 20h pracy, nie wi�cej.
M�j pomys� z rezystorem jest taki, �e w przypadku przerwy energia
hamowania nie ma gdzie siďż˝ podziaďż˝ i mostek musi robiďż˝ za rezystor. To
mog�o doprowadzi� do uszkodzenia mostka i w konsekwencji wywalenia
bezpiecznik�w na szynie DC. Ale to takie pokrzykiwanie we mgle.
Waldek
hmm, nie wiem jak w Twoim przypadku, ale np. niekt�re [wszystkie?] falowniki
AC maj� zabezpieczenie w przypadku gdy rezystor hamuj�cy (zewn�trzny) ma
przerw�, po prostu si� wy��czaj� nie dopuszczaj�c do uszkodzenia,
by� mo�e gdzie� wewn�trz jest jaki� bezpiecznik na p�ytce mocy, mia�em taki
przypadek �e w�a�nie jeden z trzech bezpiecznik�w [urz. 3 faz.] pad� -
bezpieczniki by�y Bussmann-a w jakim� standardzie brytyjskim czy
ameryka�skim, po wymianie posz�o bez problem�w,
brat
Waldku, nie wiesz ? Najtaniej bedzie jak im wyslesz nowy falownik i
silnik.
Przemyslec tylko jak powinni postapic ... chyba najpierw podlaczyc
nowy falownik do fotela i zobaczyc czy dziala ..
Stary moga ci odeslac i wtedy mozna zdiagnozowac i ewentualnie
kupic jakis inny, chyba ze juz macie doswiadczenie i ten model jest
raczej dobry.
J.
Je�li to mo�liwe, to mo�e wys�a� ca�e, kompletne i dzia�aj�ce
krzes�o. A oni niech ode�l� uszkodzone. Nie musisz nigdzie
lecieďż˝. :-)
Pozdrowienia. Krzysztof z Tych�w.
Jeste� pewny tego napi�cia? Co� s�ysza�em, �e za bajorem maj� 110V :)
Wojtek
--
Wystarczy wyr�n�� kilka tysi�cy hektar�w lasu,
zamordowa� kilka milion�w rybek, i ju� mamy...
... Magiczne �wi�ta :(
Witam.
Nie wiem jak wyglada sprawa z kombinacja silnik pradu sta�ego plus
komutacja halotronowa, ale w przypadku zwyklego falownika i silnika
asynchronicznego wiekszosc falownik�w ma blokade pracy regeneracyjnej,
(a przynajmniej wszystkie kt�re widzia�em - twojego nie widzialem) po
prostu gdy napiecie na szynie DC jest zbyt duze nie ma hamowania
dynamicznego
i silnik kreci sie jak chce.
Wszystkie uszkodzenia jakie widzia�em wynika�y z
a) zabrudzenia/zawilgoczenia i w konsekwencji "jakiegos przebicia gdzies" i
uszkodzenia
mostka
b)wyschniecia kondensator�w w r�znych miejscach
c) pod�aczenia zasilania na wyjscie i uwalenia mostka
co do twojego przypadku moze wada uszkodzenie falownika
jest przypadkiem, nadmiar pradu masz spory (40A to warto�� ci�g�a?
czy przeci��enie 120sek ?). i ile bezw�adnosci ma to "krzese�ko",
czy nadmiar jest wystarczajacy.
a silnik to chyba jest mierzalny ? tzn wiadomo jakie rezystancje pomiedzy
uzwojeniami powinny byc i rezystanje uzwojen ? pomierzyc i wiesz. a
przynajmniej
w przypadku zwyk�ych silnik�w to skutkuje.
michal m.
>
> U�ytkownik "Waldemar Krzok" <wald...@zedat.fu-berlin.de> napisa� w
> wiadomo�ci news:7puh5u...@mid.uni-berlin.de...
>>
>> to jest w�a�nie uroda diagnostyki zdalnej. Na wej�ciu falownika jest
>> 230V, jak bozia przykaza�a. Zasilanie mamy jednofazowe 230V/35A 60Hz, wg
>
> Jeste� pewny tego napi�cia? Co� s�ysza�em, �e za bajorem maj� 110V :)
> Wojtek
maj�, ale maj� te� 220 lub 230. W ka�dym razie mamy 230V, bo na w�asne ga�y
widzia�y.
Waldek
> Czo�em grupo!
>
> Aktualnie mam w robocie problem z nap�dem krzese�ka obrotowego.
> Drugim problemem jest to, �e wszystko znajduje si� ok. 7000km (Kennedy
> Space Center, Florida) od mojego biurka i mog� robi� wy��cznie
> diagnostyk� na odleg�o��
W sumie dziwne, �e wys�ali cz�owieka na Ksi�yc, nawet wszyscy wr�cili a
nikt na miejscu nie podejmie siďż˝ naprawy? Tak, wiem von Braun umarďż˝
dawno temu i teraz ju� Niemc�w tam nie ma :-)
To chyba musi by� zwi�zane z prawem tylko Twojej firmy do grzebania, bo
nic innego mi nie pasuje.
No nic - powodzenia
Maciek
P.S.: Kiedy� pyta�em, czy Rosjanie nadal u�ywaj� o��wka na pok�adzie
stacji? Czy mia�e� kogo zapyta�?
Nawet by� dowcip o setkach tysi�cy dolar�w, jakie wydali Amerykanie na
wynalezienie kosmicznego d�ugopisu a Rosjanie po prostu zabrali w kosmos
o��wek. Interesowa�o mnie, czy nadal maj� te swoje o��wki. Ewentualnie,
czy nie dosz�a do tego kosmiczna ostrza�ka z odsysaniem py�u grafitowego
:-)
Dobry pomys�. To krzes�o kosztuje w obecnej wersji ok. 70kEUR plus
przebudowa etc. To jeszcze piku�, ale papiery dla c�a gorsze od zeznania
podatkowego.
Wymiana silnika jest praktycznie niemo�liwa, bo jest to silnik bez obudowy i
jego wymiana wymaga�aby roz�o�enia wszystkiego na cz�ci i z�o�enie z
tolerancj� 0.01mm. Tam na miejscu niemo�liwe.
Je�eli silnik si� przejecha�, to jedyn� mo�liwo�ci� jest kompletna zmiana
nap�du. Teoretycznie mo�liwe, a czy praktycznie to zale�y od szefa.
Waldek
> U�ytkownik "Waldemar Krzok" <wald...@zedat.fu-berlin.de>
>> Na razie mam ok 3 tygodnie na zdalne zbieranie informacji i
>> ewentualne nabycie drog� zakupu cz�ci zamiennych. Ok. 20
>> stycznia lec� naprawia� i chcia�bym to za�atwi� mo�liwie szybko i
>> bezbole�nie.
>
> Waldku, nie wiesz ? Najtaniej bedzie jak im wyslesz nowy falownik i
> silnik.
> Przemyslec tylko jak powinni postapic ... chyba najpierw podlaczyc
> nowy falownik do fotela i zobaczyc czy dziala ..
no w�a�nie. Ale przepisy NASA wymagaj� diagnozy przyczyny.
> Stary moga ci odeslac i wtedy mozna zdiagnozowac i ewentualnie
> kupic jakis inny, chyba ze juz macie doswiadczenie i ten model jest
> raczej dobry.
O silniku ju� pisa�em, nie da si� wymieni� bez problemu. Trzeba by wys�a�
krzes�o, lub jego cz�� do producenta. To jest ok. 200kg do
przetransportowania z Florydy do Niemiec i na oborot. No i naprawa. A to
wszystko dla 3-4 pomiar�w z prawdopodobie�stwem 50% (�e wyl�duj� na
Florydzie, a nie na pustyni Mojave).
Nowy falownik ju� jest zam�wiony i b�dzie najprawdopodobniej za 10 dni na
miejscu. Nie b�d� s�a�, bo lepiej kupi� na miejscu (brak c�a i VATu), ale
stary sobie obejrz� jak b�d� w KSC, mo�e da si� naprawi� i b�dzie rezerwa.
Albo wezmďż˝ do domu i zrobiďż˝ sobie gramofon ;-)
Waldek
> U�ytkownik Waldemar Krzok napisa�:
>
>> Czo�em grupo!
>>
>> Aktualnie mam w robocie problem z nap�dem krzese�ka obrotowego.
>> Drugim problemem jest to, �e wszystko znajduje si� ok. 7000km (Kennedy
>> Space Center, Florida) od mojego biurka i mog� robi� wy��cznie
>> diagnostyk� na odleg�o��
>
> W sumie dziwne, �e wys�ali cz�owieka na Ksi�yc, nawet wszyscy wr�cili a
> nikt na miejscu nie podejmie siďż˝ naprawy? Tak, wiem von Braun umarďż˝
> dawno temu i teraz ju� Niemc�w tam nie ma :-)
> To chyba musi by� zwi�zane z prawem tylko Twojej firmy do grzebania, bo
> nic innego mi nie pasuje.
jest mniej wi�cej 50/50. Mog� pom�c, ale nie pal� si� do naprawiania, bo im
za to nikt nie p�aci. Ot co.
> P.S.: Kiedy� pyta�em, czy Rosjanie nadal u�ywaj� o��wka na pok�adzie
> stacji? Czy mia�e� kogo zapyta�?
> Nawet by� dowcip o setkach tysi�cy dolar�w, jakie wydali Amerykanie na
> wynalezienie kosmicznego d�ugopisu a Rosjanie po prostu zabrali w kosmos
> o��wek. Interesowa�o mnie, czy nadal maj� te swoje o��wki. Ewentualnie,
> czy nie dosz�a do tego kosmiczna ostrza�ka z odsysaniem py�u grafitowego
> :-)
Maj� ameryka�skie d�ugopisy ;-). Ale te ichnie o��wki by�y jakie� bez
ostrza�ek.
Waldek
>> Je�li to mo�liwe, to mo�e wys�a� ca�e, kompletne i dzia�aj�ce
>> krzes�o. A oni niech ode�l� uszkodzone. Nie musisz nigdzie
>> lecieďż˝. :-)
>
> Dobry pomys�. To krzes�o kosztuje w obecnej wersji ok. 70kEUR
> plus przebudowa etc.
Z ciekawo�ci zapytam *CO* kosztuje ok. 70kEUR? Czy tyle kosztuj�
w sumie te wszystkie silniczki, kabelki, falowniki, poddupniki
i co tam jeszcze takie krzes�o w sobie ma? Czy mo�e raczej jest
to cena, jak� �yczy sobie producent, znaj�c �wiatowe zapotrzeboanie
na takie zydle (i oczywi�cie znaj�c te� koszty konstrukcji i serwisu).
Je�li to drugie, to mo�e faktycznie pomys� jest dobry. �ci�gni�cie
niedzia�aj�cego z�omu nazad do producenta umo�liwi lepsz� analiz�
przyczyn zepsucia i udoskonalenie konstrukcji.
> To jeszcze piku�, ale papiery dla c�a gorsze od zeznania podatkowego.
Ksi�gowy bierze chyba z pi�� dych od PITa. A tak w og�le, to nie da si�
tego wte i wewte przewie�� z karnetem ATA? Nie �ebym zna� si� na tych
kwitach, ale zdarza�o mi si� lata� z drogim sprz�tem zaopatrzonym w te
zielone papiery (du�o do wype�niania tam nie by�o).
--
Jarek
> Pan Waldemar Krzok napisaďż˝:
>
>>> Je�li to mo�liwe, to mo�e wys�a� ca�e, kompletne i dzia�aj�ce
>>> krzes�o. A oni niech ode�l� uszkodzone. Nie musisz nigdzie
>>> lecieďż˝. :-)
>>
>> Dobry pomys�. To krzes�o kosztuje w obecnej wersji ok. 70kEUR
>> plus przebudowa etc.
>
> Z ciekawo�ci zapytam *CO* kosztuje ok. 70kEUR? Czy tyle kosztuj�
> w sumie te wszystkie silniczki, kabelki, falowniki, poddupniki
> i co tam jeszcze takie krzes�o w sobie ma? Czy mo�e raczej jest
> to cena, jak� �yczy sobie producent, znaj�c �wiatowe zapotrzeboanie
> na takie zydle (i oczywi�cie znaj�c te� koszty konstrukcji i serwisu).
> Je�li to drugie, to mo�e faktycznie pomys� jest dobry. �ci�gni�cie
> niedzia�aj�cego z�omu nazad do producenta umo�liwi lepsz� analiz�
> przyczyn zepsucia i udoskonalenie konstrukcji.
to w sumie do kupy. Krzes�o ma jeszcze jeden silnik z falownikiem do
przesuwania po osi L-R. Samo siedzisko to 1kEUR (fotel profilowany do
dragstera, cool ;-). Do tego komputer i ustrojstwa pomiarowe. 40 kana�owe
niskoszumowe pier�cienie szerokopasmowe to te� ponad 1kEUR. No i producent
teďż˝ chce coďż˝ zarobiďż˝.
>> To jeszcze piku�, ale papiery dla c�a gorsze od zeznania podatkowego.
>
> Ksi�gowy bierze chyba z pi�� dych od PITa. A tak w og�le, to nie da si�
> tego wte i wewte przewie�� z karnetem ATA? Nie �ebym zna� si� na tych
> kwitach, ale zdarza�o mi si� lata� z drogim sprz�tem zaopatrzonym w te
> zielone papiery (du�o do wype�niania tam nie by�o).
Nie wiem. W ka�dym razie jest to wywiezione z warunkow� odpraw� celn� na 3
lata. Na karnet si� nie da�o, bo karnet jest wa�ny rok, a przed�u�y� w USA
si� nie da. Czy da si� w drug� stron� gdy urz�dzenie jest na odprawie
warunkowej nie mam poj�cia. Ale w sumie jak na razie nie wchodzi w rachub�,
bo transport plus naprawa u producenta kosztowa�aby za du�o. Wsio powy�ej 5k
jest za drogie.
Waldek
>>>> Je�li to mo�liwe, to mo�e wys�a� ca�e, kompletne i dzia�aj�ce
>>>> krzes�o. A oni niech ode�l� uszkodzone. Nie musisz nigdzie
>>>> lecieďż˝. :-)
>>>
>>> Dobry pomys�. To krzes�o kosztuje w obecnej wersji ok. 70kEUR
>>> plus przebudowa etc.
>>
>> Z ciekawo�ci zapytam *CO* kosztuje ok. 70kEUR? Czy tyle kosztuj�
>> w sumie te wszystkie silniczki, kabelki, falowniki, poddupniki
>> i co tam jeszcze takie krzes�o w sobie ma? Czy mo�e raczej jest
>> to cena, jak� �yczy sobie producent, znaj�c �wiatowe zapotrzeboanie
>> na takie zydle (i oczywi�cie znaj�c te� koszty konstrukcji i serwisu).
>> Je�li to drugie, to mo�e faktycznie pomys� jest dobry. �ci�gni�cie
>> niedzia�aj�cego z�omu nazad do producenta umo�liwi lepsz� analiz�
>> przyczyn zepsucia i udoskonalenie konstrukcji.
>
> to w sumie do kupy. Krzes�o ma jeszcze jeden silnik z falownikiem do
> przesuwania po osi L-R. Samo siedzisko to 1kEUR (fotel profilowany do
> dragstera, cool ;-). Do tego komputer i ustrojstwa pomiarowe. 40 kana�owe
> niskoszumowe pier�cienie szerokopasmowe to te� ponad 1kEUR. No i producent
> teďż˝ chce coďż˝ zarobiďż˝.
My�la�em, �e to wasza konstrukcja, w dodatku obj�ta sta�� umow�
serwisow�. W takich razach, czyli gdy wszystko p�acone jest z jednej
kieszeni, wymiana zepsutego sprz�tu cz�sto wychodzi najtaniej. Taniej
ni� wysy�anie Pana Waldka do naprawy. Ale w tej sytuacji rozumiem,
�e mo�e by� inaczej (to znaczy te� nie taniej, tylko kto inny p�aci,
kto inny decyduje).
--
Jarek
Koszt dla klienta, czy koszt wykoniania kolejnej sztuki ?
>To jeszcze piku�, ale papiery dla c�a gorsze od zeznania podatkowego.
Nie wystarczy skopiowac poprzednich ?
>Je�eli silnik si� przejecha�, to jedyn� mo�liwo�ci� jest kompletna zmiana
>nap�du. Teoretycznie mo�liwe, a czy praktycznie to zale�y od szefa.
A jakis prosty test - podlaczyc zasilacz, zakrecic, spradzic
hallotrony, podlaczyc mocniejszy zasilacz, spradzic czy uzwojenia
dobre ?
J.
te� tego oczekuj�. Niestety firma produkuj�ca te falowniki jest chwilowo
nieosi�galna, pewnie wszyscy na urlopach mi�dzy�wi�tecznych.
> Wszystkie uszkodzenia jakie widzia^(3)em wynika^(3)y z
> a) zabrudzenia/zawilgoczenia i w konsekwencji "jakiegos przebicia gdzies" i
> uszkodzenia
> mostka
> b)wyschniecia kondensator�w w r�znych miejscach
Zawilgocenie jest mo�liwe. Krzese�ko jest w nieogrzewanym pomieszczeniu,
a ten rejon Florydy s�ynie z du�ej ilo�ci burz i innych wilgotnych
zjawisk. Drugie, identyczne w konstrukcji krzes�o mamy w Edwards Air
Base, Mojave, CA. Tam jest prawie zawsze bardzo sucho (pora deszczowa
jakie� 2 miesi�ce w roku, a i ta nie jest bardzo mokra). Tam problem�w
nie mam �adnych (jak na razie, odpuka�...).
> c) pod^(3)aczenia zasilania na wyjscie i uwalenia mostka
Niemo�liwe. Urz�dzenie by�o "nieruchane". P� godziny wcze�niej jeszcze
si� kr�ci�o, potem przesta�o (origina� mojego szefa).
> co do twojego przypadku moze wada uszkodzenie falownika
> jest przypadkiem, nadmiar pradu masz spory (40A to warto?? ci?g^(3)a?
> czy przeci??enie 120sek ?). i ile bezw^(3)adnosci ma to "krzese^(3)ko",
> czy nadmiar jest wystarczajacy.
40A to warto�� ci�g�a. Krzes�o ma powa�n� bezw�adno��. Jest
zaprojektowane na �adowno�� 125kg plus konstrukcja. W sumie by�o
testowane z do�adowaniem 155kg. Kompletna masa maksymalna na osi to
180kg, testowane z 210kg. Rozk�ad masy te� nie ca�kiem na osi.
> a silnik to chyba jest mierzalny ? tzn wiadomo jakie rezystancje pomiedzy
> uzwojeniami powinny byc i rezystanje uzwojen ? pomierzyc i wiesz. a
> przynajmniej
> w przypadku zwyk^(3)ych silnik�w to skutkuje.
Jest mierzalny na kablu doprowadzaj�cym (pigtail 0.5m, 2.5mm2 na faz�),
ale rezystancja uzwoje� wynosi 0.89 ohm. Po��czony w tr�jk�t, czyli
powinno by� ok. 0.6 ohm mi�dzy parami UVW. Multimetrem to dok�adnie nie
zmierzysz, ale przynajmniej b�dzie mo�na sprawdzi�, czy jest
symetrycznie. Mostka pod nog� nie ma. Ju� napisa�em do ameryka�c�w, ale
in�yniery s� na urlopie i b�d� dopiero 4.01.
Waldek
Napiecie w gniazdku czyste? Kiedys do jednego z laserow musialem kupic
UPS on-line, bo napiecie w gniazdku bardziej trojkat niz sinus
przypominalo (i szpilki wysokie byly - nie pamietam juz jakie).
Z kolei w Chinach byl jeszcze lepszy cyrk: napiecie od 180V w dzien do
265V w nocy ;-(
--
Jerry1111
Hmm. Trudno powiedzie�. Jak by�em tam instalowa� to krzese�ko (luty
2008), to sobie napi�cie sieci obejrza�em i by�o ok. Analizatora
harmonicznych nie mia�em, ale na oscyloskopie wygl�da�o to na oko bardzo
�adnie i bez szpilek. Podobno mamy dedykowan� lini� prosto z
transformatora, ale czy w mi�dzyczasie kto� si� nie pod��czy� z jakim�
iskrz�cym bydl�tkiem do tego obwodu, nie mam poj�cia. Tu te� musz�
poczekaďż˝ z pomiarem, aďż˝ tam pojadďż˝. Niestety w USA jest kompletny burdel
je�eli chodzi o sie� energetyczn�. W Dryden mamy normalnie 230V w
gniazdku, jak wszystkie laboratoria sďż˝ obsadzone, to spada do 200V. Tam
ca�y budynek wisi na 3x127V/63A. W ka�dym razie nie dziwi� si� tych
wszystkich blackout�w. Kiedy� przy do�� silnym wiaterku (no prawie
huragan) jakie� 50m przed moim samochodem pad� drewniany s�up z kilkoma
transformatorami na burcie. Fajerwerki a� mi�o. W ka�dym razie musia�em
zawr�ci� i jecha� do hotelu od dupy strony.
Waldek
> Aktualnie mam w robocie problem z napędem krzesełka obrotowego. Krzesło
> to jest napędzane silnikiem prądu stałego z komutacją hallotronową.
> Konkretnie jest to falownik XLS-230-40-R z silnikiem 400STK2M firmy
> Coupley, ale to nie całkiem ważne. Problemem jest to, że falownik trafił
> szlag, konkretnie diagnoza mówi, że nie ma napięcia na szynie DC.
> 1. Co mogło sprawić, że falownik wyzionął ducha?
Cokolwiek, dojdziesz dopiero, jak zanalizujesz uszkodzenia i ew. je
powtórzysz :)
To, co masz, to trochę nawet nie falownik, to najwyżej sprytniejszy
elektroniczny komutator.
Abstrahując od fizycznej integracji, to taki ustrój składa się z
trzech niezależnie funkcjonujących obwodów: prostownika, choppera
hamowania i samego mostka.
Ponieważ coś się upaliło, to:
1) sprawdzić mostek i bezpiecznik przy nim: próbnik diod, przejście od
każdego bieguna 230VAC na +DC i z -DC na każdy biegun musi być, na
odwrót nie. Jak przejścia nie ma w żadną stronę, sprawdzić
bezpiecznik, jak dobry, wymienić mostek, jak spalony, wymienić
bezpiecznik i ponowić test. Jak przejście jest we wszystkie strony to
wymienić mostek i bezpiecznik, mostek bo przebity a bezpiecznik bo nie
zabezpiecza jak należy.
2) sprawdzić chopper z opornikiem. Na 99% opornik jest włączony między
+DC a kolektor IGBT a emiter IGBT do masy. Na 90% nazwanie tego
chopperem jest na wyrost: wzrost napięcia DC powyżej zadanej z góry
granicy włącza IGBT, spadek poniżej histerezy - wyłącza. Sprawdzić:
przejście z +DC na opornik, brak przejścia z drugiego końca opornika
na -DC, przejście przez opornik. Ew. wymienić IGBT.
3) Sprawdzić mostek: próbnikiem diodowym między +DC a -DC, między +DC
a UVW, między UVW a -DC nie powinno być przejścia, między UVW a +DC,
między -DC a UVW powinna być dioda.
4) Następnie odpiąć UVW zostawiając podłączenie hallotronów (jeśli
możliwe) i podpiąć zasilanie 230VAC. Sprawdzić, czy się opornik
hamowania nie grzeje (przebicie IGBT hamowania albo uszkodzenie
komparatora na DC). Sprawdzić napięcie na DC.
5) jeśli masz podpięte halotrony ale silnika nie, a falownik nie jest
za inteligentny, to możesz sprawdzić komutację podpinając 3 żarówki na
110V w gwiazdę w miejsce silnika i kręcąc ręcznie karuzelą. Żarówki
powinny migać w cykl obrotów silnika.
Marek