Pytanie jak w temacie.Mam mozliwość wynajęcia garażu ale nie ma w nim
prądu. Właściciel nie chce bawić się w przyłącza, zezwolenia itd, ale
chciałbym jakieś oświetlenie tam mieć, a im więcej widać tym fajniej. Stąd
prośba o ocenę kilku pomysłów. co by było lepsze:
1. lampa biwakowa np. taka
http://8a.pl/page,produkt,id,4596,camp-lantern.html
i podwieszona gdzieś na końcu gdzie jest najciemniej
2. lampa fluorescencyjna z wbudowanym akumulatorem PODOBNA do tej:
http://www.linear.biz.pl/inkontrahent.php?t=1572&g=61&q=&r=0&rg=0&sg=
3. listwa led o długości powiedzmy około 2 - 4 m.
4. coś innego?
Od razu mówię że lampę nr 2 posiadam w piwnicy i jest dość słaba (2
świetlówki 18w i wg instrukcji nie można dawac mocniejszych) a na 2
świetlówkach czas świecenia to max 1,5 h. Najbardziej ciekawi mnie opcja 3.
Zasilanie bym zrobił z 8 baterii R20 połączonych w szereg i wsadzonych do
koszyczka. Nie przewiduję zasilania akumulatorem samochodowym, raczej wolę
bateryjne lub z akumulatorków R20. Nie wiem jaki byłby pobór prądu z listwy
Led, ale sądzę że taki system oświetlenia byłby najbardziej ekonomiczny.
Niestety nie mam możliwości zastosowania zasilania solarnego np. w oknie
stąd tylko baterie wchodza w rachubę. Co radzicie?
Zasilanie? Cóż, skoro nie ma przyłącza "z elektrowni" trzeba postarać
się o własną np:
http://allegro.pl/promocja-agregat-pradotworczy-spitz-ap-900-850w-i1323931628.html
g.
p, zul
Takie cos, jedno dwa lub wiecej
http://allegro.pl/swietlowka-na-prad-staly-12v-11w-ciepla-i1338162463.html
i aku samochodowy ktory ma raczki i za te raczki nosisz go do ladowania.
Tmek
A dokładniej - lampki zawierające świetlówkę i przetwornicę zasilaną 12V.
--
Artur Stachura
ToMasz
Ja bym dał panel słoneczny, akumulator i oświetlenie jarzeniówkami ale
długie rury.
Jakbym miał targać coś jednak to wyżej już różności opisali.
Na działkę już zaopatrzyłem się z wyprzedaży w kilka lamp solarnych,
akumulator żelowy 7.2Ah i będzie jak znalazł na wiosnę. Ale tam nie chodzę
często wieczorami więc długi czas ładowania z tych "lampek solarnych" mnie
nie martwi. A nosić będę piwko a nie bateryjki :)
Pozdrawiam.
--
Irokez
raczej zmiana płynów itd, standardowe rzeczy przy samochodzie, nawoskowanie
przed zimą, żadnych elektronarzędzi eksploatować nie zamierzam. Po prostu
chciałem żeby widzieć dokładnie auto podczas np pokrywania uszczelek
silikonem przed zimą, woskowania, dolewania płynów. Nic więcej. Wystarczy
że będzie świeciło przez maksimum godzinę podczas pracochłonnych czynności,
ale dość wyraźnie, a podczas codziennej eksploatacji wystarczy mi 5 minut
dziennie.
normalny. Ale jak wracam z pracy to jest już ciemno, no i o wiele wygodniej
mieć oświetlenie niż latać z latarką - co w zasadzie robię do teraz i co
jest dość uciążliwe.
> normalny. Ale jak wracam z pracy to jest już ciemno, no i o wiele
> wygodniej
> mieć oświetlenie niż latać z latarką - co w zasadzie robię do teraz i co
> jest dość uciążliwe.
Tak sie zdarzylo, ze wykonuje czasem prace wymagajace dobrego oswietlenia w
miejscach, gdzie generator odpada.
Korzystam z:
1) 1 szt. reflektora glownego - zestaw wykonany na bazie przetwornicy do
samochodowych "ksenonow" i zarnika o barwie 4000K - 1x35W, 3A > 3000 lm
2) 4 szt. reflektorow pomocniczych - pierwsza para na swietlowkach Phocos
12V przeznaczonych do kamperow, 2x 15W, 2,5A, > 900 lm kazda
- druga para na
swietlowkach sciemnialnych Osram Vario 12V - 2x11W / 2x6W, 2A/1A, > 600lm /
300 lm kazda
Zasilam ten zespol swietlny przy pomocy akumulatorow zelowych 14Ah lub
wiekszych zwyklych. Sterowanie poszczegolnymi obwodami ze skrzynki
sterowniczej, zawierajacej stacjonarny woltomierz (kontrola rozladowania) i
zabezpieczenia przeciwko spadkowi napiecia ponizej 10,5V (z czasow kiedy
korzystalem z klasycznych zarowek, potrafily one gleboko rozladowac
akumulator, swietlowki i ksenon rozlaczaja gdy napiecie spadnie ponizej
krytycznej wartosci).
Oprawy oswietleniowe na podstawie dostepnych w handlu, i tak:
- zmiescilem przetwornice do klosza po 1000W halopaku, zeby kable WN mi sie
nie plataly, tak ze obwody WN sa zamkniete hermetycznie.
- odblysniki dla swietlowek wykonalem z... foremek do ciasta, bo zalezalo mi
na odblysniku o okreslonym, plaskim snopie swiatla (jak w latarni)
Oprawy w zaleznosci od potrzeb podwieszane lub mocowane na statywach lub na
"naturze". Zestaw przenoszony w pojemniku z tworzywa na zaprawe typu
"kastra" dostepnego w sklepach budowlanych.
Budzet - okolo 1500 w mojej wersji, ale mozna zbudowac dobre oswietlenie
przenosne za 1/3 tej kwoty. Profesjonalne oswietlenie przenosne (bez
generatora) to wydatek od 2500 w gore (okolo).
Ogolnie: Jezeli nie chcesz bawic sie w lampiarstwo, kup dobra czolowke z
dyfuzorem - fenix hp10, petzl myo xp - ale to jest ostatecznosc wcale nie
taka tania. Dobrze, gdy oswietlenie nie jest z jednego punktu, a conajmniej
z dwoch. Pewnym minimalnym optimum nazwalbym dwie oprawy ok 1000 lm i mocna
czolowke do oswietlenia rak. Nie nalezy przesadzic z roznica w lumenach
miedzy silniejsza a slabsza oprawa - silniejsza generuje ostre cienie,
ktorych slabsza nie rozprasza.
Podane przy oprawach parametry pozwola obliczyc, jakie akumulatory sa
konieczne, ile swiatla uzyskujemy z danego zrodla.
p, zul
PS Ktos z Was tez oswietla sobie cos we wlasnym zakresie ? :)
Tu akurat w plenerze :) Zdjecie telefonem, wiec jakosc slaba - ale daje
ogolne pojecie, o ile takie oswietlenie jest mocniejsze od np. latarki,
pomijajac juz to, ze latarki zazwyczaj daja swiatlo skupione. W prawym
gornym ksiezyc - zestaw nie zawiera ksiezyca.
http://img219.imageshack.us/f/dsc075090.jpg/
p, zul
> Pytanie jak w temacie.Mam mozliwość wynajęcia garażu ale nie ma w nim
> prądu. Właściciel nie chce bawić się w przyłącza, zezwolenia itd, ale
> chciałbym jakieś oświetlenie tam mieć, a im więcej widać tym fajniej.
Jak wygląda wentylacja?
Jak dobra, to polecam Petromax HK 500 + lampę czołową na baterie...
HK500 to taka lampa naftowa z dość ordynarnym kopytem. Uzywam regularnie na
biwakach i te pe.
Niekoniecznie dobry pomysł, jak rozbierasz układ paliwowy, ale w
pozostałych sytuacjach...
Marek
> Jak wygląda wentylacja?
> Jak dobra, to polecam Petromax HK 500 + lampę czołową na
> baterie...
> HK500 to taka lampa naftowa z dość ordynarnym kopytem.
> Uzywam regularnie na biwakach i te pe.
> Niekoniecznie dobry pomysł, jak rozbierasz układ
> paliwowy, ale w pozostałych sytuacjach...
Jak lampa naftowa to cisnieniowa, tu jedna z lepszych, szwedzki Optimus
http://www.youtube.com/watch?v=BXt1kppP6Gc
Mimo ze to lampy naftowa to niemalo kosztuja
http://www.vest.pl/product-pol-4548-Legendarna-lampa-naftowa-PETROMAX-HK-500-wersja-BW-szara.html
i wg tego co pisza ilosc swiatla z wydajniejszych lamp porownywalna jest z
halogenem 400W
A tak bardziej realnie, to pomysl z xenonami na przetwornice jest calkiem
dobry.
Tmek
>> Jak dobra, to polecam Petromax HK 500
> Jak lampa naftowa to cisnieniowa,
Ale w ogóle, to sprawdziłeś, co ja poleciłem?
Marek
> i wg tego co pisza ilosc swiatla z wydajniejszych lamp porownywalna jest z
> halogenem 400W
Nie. Oni pisza o mocy lampy - nie wiem jak obliczyli te wartosc w watach...
moze chodzi o cieplo ? ;) I nie pisza tam nic o halogenie 400W !
Bez przesady - ta lampa swieci swiatlem odpowiadajacym klasycznej zarowce
60W/230V, a wiec kilkaset lumenow. Halogeny o mocy 500W osiagaja kilka razy
wiecej.
Jak na lampe naftowa faktycznie robi wrazenie, zwykle naftowki mozna
porownac do znanej z wychodkow bulbki 25W i to pomazanej na brazowo, pod
koniec eksploatacji :)
Swiatlo mierzymy w kandelach, lumenach i luksach - zupelnie bezpodstawne
jest porownywanie lampy naftowej do najasnicy halogenowej o mocy 400W.
Chociazby dlatego, ze najasnica swieci swiatlem jako tako skupionym, a lampa
naftowa dookolnym - tu nalezaloby porownac lumeny kazdego zrodla swiatla
ewentualnie luksy w zaleznosci od powierzchni jaka chcemy oswietlic. Sa w
Polskich Normach dane nt. wlasciwego do danych prac oswietlenia.
Zreszta jak chce smierdziec nafta niech sprobuje , ale za jasno miec nie
bedzie ;)
p, zul
O tych lampach krąży sporo prawd trzeciego rodzaju.
1. Warunki brzegowe: lampa ma zbiornik 1L diesla starczający na około 4-6h
pracy. Dokładnie ile, to zależy, jak się napompuje, jaka się dysza trafi i
jak zimno jest na dworze i czy pingwinice mają aktualnie okres. Udało mi
się tank spalić w 3h, a i udało mi się przesiedzieć przy nim prawie całą
noc - przy minimalnym ciśnieniu w zbiorniku.
2. Z warunków brzegowych wynika, że w lampie idzie średnio w palnik ca.
1.5-2kW. Termicznie. 1L diesla to ca. 0.8-1kg, czyli ca. 8-10kWh po
spaleniu. Lampa pali czysto dzięki parownikowi i funkcjonującemu gaźnikowi,
więc można przyjąć, że te 8kWh ciepła jest produkowane, stąd przy czasie
pracy 4-6h wychodzi ca. 1.5-2kW.
3. Lampa teoretycznie daje światło równoważne 500 świec (500HK stoi za 500
Hefnerkerzen). 1HK = 0.9cd, czyli 500HK = 450cd.
4. Lampa nie jest promiennikiem izotropowym, świeci wprawdzie dookólnie,
ale w pionie daje jakieś 60°. 1cd = 12lm w sferę, przy wycięciu 2x120°
zostaje (1-cos60°) = 0.5 sfery. 450 * 12 * 0.5 = 2700lm, czyli
porównywalnie do żarówki 150W / halogena 100W.
W praktyce ta lampa nie osiąga 500 HK, a już na pewno nie z chińską
koszulką żarową za minimalną cenę na eBayu. Ale jest to dość silne i mało
śmierdzące (jak lać olej do lamp, a nie nieoczyszczoną naftę) źródło
światła, które długo pracuje na jednym "ładowaniu", niestraszna mu wilgoć,
zimno i długie przechowywanie, a 100W światła to i tak dość dużo na
generalne oświetlenie garażu.
Marek
> W praktyce ta lampa nie osiąga 500 HK, a już na pewno nie z chińską
> koszulką żarową za minimalną cenę na eBayu. Ale jest to dość silne i mało
> śmierdzące (jak lać olej do lamp, a nie nieoczyszczoną naftę) źródło
> światła, które długo pracuje na jednym "ładowaniu", niestraszna mu wilgoć,
> zimno i długie przechowywanie,
Bardzo ladnie opisane, az przyjemnie poczytac. Tylko chyba za duzo tych
lumenow wyszlo, bo 3000 lm ma zarnik ksenonowy, a oswietlenie jakie ta lampa
zapewnia, starcza na takie oswietlenie najblizszej okolicy. Wydaje mi sie -
podkreslam wydaje - ze to nie ma prawa byc 2700 lm, o ktorych piszesz.
Zarnik ksenonowy luzem oswietla mocnym blaskiem caly moj pokoj ca. 30m2 -
sadzac po poswiacie na scianach w tym filmie, to jest zupelnie inna jakosc.
a 100W światła to i tak dość dużo na
> generalne oświetlenie garażu.
Tyle tylko, ze: zarowka standardowa 100W/230V ma swiecic nominalnie 1200
lumenami. Nie pasuje to wiec do 2700 lm ktore wyprowadziles z 500 swiec. Ale
nie kloce sie: to tylko moje spostrzezenie.
Z innej beczki: jakbym mial do prac przy aucie wybrac jedna E27 60W czy
nawet 100W na drucie lub silna czolowke z bialymi (nie blekitnymi) diodami,
z odpowiednim rozproszeniem swiatla - to wybralbym czolowke. Czolowka,
ktorej uzywam ma 230 lm w najmocniejszym trybie - i do prac recznych to jest
nawet nieco za duzo.
p, zul
Powiem szczerze, że bardzo prawdopodobne, że się gdzieś rypnąłem, ale
jeszcze bardziej prawdopodobne to to, że te 500 świec jest wybitnie
marketingowe. A najpewniejsze jest, że to jest jak z koniem mechanicznym:
prawdziwy koń ma ich więcej niż jednego, a wartość 1KM się ustaliła dopiero
duuuużo po wprowadzeniu tego pojęcia jako jednostki mocy.
Znaczy, znając Niemców, to ta lampa dawała przy pomiarze te 500 HK w roku,
kiedy ją skonstruowano (przed wojną, możliwe że pierwszą, możliwe, że
pierwszą punicką... ;P), mierząc uczciwie, ale sposobem ówczesnym.
Przeliczenie na kandelę nastąpiło dużo później. A konia z rzędem temu, kto
odgadnie, czy te 500 świec to było z odbłyśnikiem i z którego kierunku
mierzyli...
> Tyle tylko, ze: zarowka standardowa 100W/230V ma swiecic nominalnie 1200
> lumenami. Nie pasuje to wiec do 2700 lm ktore wyprowadziles z 500 swiec. Ale
> nie kloce sie: to tylko moje spostrzezenie.
Ja się tam nie upieram przy tych 2700lm, całe liczenie chodziło o rząd
wielkości. Jak widać z tych szacunków wychodzi (optymistycznie) coś rzędu
150W. Czyli wiadomo, że twierdzenia o 400W halogenie można już z marszu
włożyć, najlepiej między bajki.
> Z innej beczki: jakbym mial do prac przy aucie wybrac jedna E27 60W czy
> nawet 100W na drucie lub silna czolowke z bialymi (nie blekitnymi) diodami,
> z odpowiednim rozproszeniem swiatla - to wybralbym czolowke. Czolowka,
> ktorej uzywam ma 230 lm w najmocniejszym trybie - i do prac recznych to jest
> nawet nieco za duzo.
Dlatego proponowałem Petromaxa i czołówkę. Nie lubię pracować z samą
czołówką, bo naprawdę oświetla tylko przestrzeń roboczą. IMO warto mieć
oprócz tego źródło światła "ogólnego". Oświetlenie elektryczne ogólne nawet
te 60W wymaga solidnego akumulatora, więc taka lampa ma swoje zalety. Przy
tym taki Petromax grzeje tak pod 2kW (też się nie upieram, czy 2kW, czy
1kW, czy ile dokładnie), co w garażu w chłodnej porze roku znacząco
poprawia jakość życia. Sprawdzone w chłodne wieczory na kempingu.
Marek
> Witam
>
> Pytanie jak w temacie.Mam mozliwość wynajęcia garażu ale nie ma w nim
> prądu. Właściciel nie chce bawić się w przyłącza, zezwolenia itd, ale
> chciałbym jakieś oświetlenie tam mieć, a im więcej widać tym fajniej. Stąd
> prośba o ocenę kilku pomysłów. co by było lepsze:
> 1. lampa biwakowa np. taka
> http://8a.pl/page,produkt,id,4596,camp-lantern.html
> i podwieszona gdzieś na końcu gdzie jest najciemniej
>
> 2. lampa fluorescencyjna z wbudowanym akumulatorem PODOBNA do tej:
> http://www.linear.biz.pl/inkontrahent.php?t=1572&g=61&q=&r=0&rg=0&sg=
>
> 3. listwa led o długości powiedzmy około 2 - 4 m.
>
> 4. coś innego?
>
> Od razu mówię że lampę nr 2 posiadam w piwnicy i jest dość słaba (2
> świetlówki 18w i wg instrukcji nie można dawac mocniejszych) a na 2
> świetlówkach czas świecenia to max 1,5 h. Najbardziej ciekawi mnie opcja 3.
> Zasilanie bym zrobił z 8 baterii R20 połączonych w szereg i wsadzonych do
> koszyczka.
Znacznie lepszym pomysłem (tańszy i wygodniejszy) będzie akumulator żelowy
12V, taki jak do UPSów.
Taśma LED będzie fajna pod względem czasu działania (a przy tym względnie
tania), ale nie liczyłbym na to, że będzie dało się przy tym pracować -
wystarczy, żeby wysiąść z samochodu i nie wpaść na ścianę, żeby w miarę
wygodnie wypakować torby z bagażnika, ale to wszystko.
--
Yakhub