Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

dwa alternatory

67 views
Skip to first unread message

Robert Wańkowski

unread,
Jul 15, 2010, 3:31:27 PM7/15/10
to
Jak elektrycznie połączyć dwa alternatory samochodowe (750 W Polonez) aby
zasilały przetwornicę 12/230 1200W?
Regulatory są zewnętrzne mechaniczne.
To agregat prądotwórczy SAM. Jest teraz jeden alternator i nie daje rady. A
wymiana na 24V od jakiegoś ciężarowego odpada, bo kolega ma już przetwornicę
na 12V.

Są alternatory 1,5kW na 12V?

Robert

Tomasz Wójtowicz

unread,
Jul 15, 2010, 2:52:41 PM7/15/10
to
W dniu 2010-07-15 21:31, Robert Wańkowski pisze:

> Jak elektrycznie połączyć dwa alternatory samochodowe (750 W Polonez)
> aby zasilały przetwornicę 12/230 1200W?
> Regulatory są zewnętrzne mechaniczne.
> To agregat prądotwórczy SAM. Jest teraz jeden alternator i nie daje
> rady. A wymiana na 24V od jakiegoś ciężarowego odpada, bo kolega ma już
> przetwornicę na 12V.

Równolegle oczywiście. I wyregulować je tak, żeby pod obciążeniem
żądanym, każdy dawał taki sam prąd, tzn.

1200W/14V = 86A

86A/2 = 43A.

Użyć amperomierza cęgowego, a w razie konieczności włączyć w szereg
amperomierz tablicowy i każdy z nich ustawić na 43A przy poborze 1200W.

Robert Wańkowski

unread,
Jul 15, 2010, 4:01:16 PM7/15/10
to

Użytkownik "Tomasz Wójtowicz"

> Równolegle oczywiście. I wyregulować je tak, żeby pod obciążeniem żądanym,
> każdy dawał taki sam prąd, tzn.

A czym tam się reguluje?
http://obrazki.elektroda.net/59_1187986595.jpg
Pewnie taki jest ten regulator.

Z amperomierzem będzie problem. Co można włączyć w szereg i mierzyć spadek
napięcia? Żarówkę?

Robert

j.r.

unread,
Jul 15, 2010, 3:25:22 PM7/15/10
to
Robert Wańkowski wrote:
> A czym tam się reguluje?
> http://obrazki.elektroda.net/59_1187986595.jpg
> Pewnie taki jest ten regulator.
>
> Z amperomierzem będzie problem. Co można włączyć w szereg i mierzyć
> spadek napięcia? Żarówkę?
>
Raczej nic nie będzie potrzebne poza kawałkiem przewodu do ich spięcia.
Alternator ma pewną niewielką rezystancje uzwojeń oraz diod prostowniczych.
Pomimo działania regulatora przy obciążeniu maksymalnym alternatory
będą zachowywać się bliżej jako źródło prądowe niż napięciowe przez co
bardziej obciążony da mniejsze napięcie wyjściowe i się wyrówna prąd.
(testowane na 2 alternatorach 55A od Żuka z oryginalnymi reulatorami
podobnymi do tych ze zdjęcia).
--
pzdr, j.r.

EM

unread,
Jul 15, 2010, 3:28:48 PM7/15/10
to
Witam
Takie regulatory elektromagnetyczne są bardzo słabe.
Jeśli chcesz tanio to możesz spróbować z alternatorami od poloneza, ale
z elektronicznym regulatorem.
Wtedy możesz próbować śmiało podłączyć 2 równolegle i tyle.

Jeśli ma być jeden alternator, to może od jakiegoś większego diesla.
Są takie bez problemu 12V 100A np.

Ja się jeszcze zastanawiam, czy nie jest konieczny akumulator ogólnie w
takim rozwiązaniu - do wygładzenia napięcia.
--
Pozdr
EM

Robert Wańkowski

unread,
Jul 15, 2010, 5:50:56 PM7/15/10
to

Użytkownik "EM"

> Ja się jeszcze zastanawiam, czy nie jest konieczny akumulator ogólnie w
> takim rozwiązaniu - do wygładzenia napięcia.

Akumulator jest.

Robert

J.F.

unread,
Jul 16, 2010, 4:26:20 AM7/16/10
to
Użytkownik "j.r." <jacek.ru...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:i1nnb5$5c8$1...@inews.gazeta.pl...

> Robert Wańkowski wrote:
>> http://obrazki.elektroda.net/59_1187986595.jpg
>> Pewnie taki jest ten regulator.
>> Z amperomierzem będzie problem. Co można włączyć w szereg i
>> mierzyć
>> spadek napięcia? Żarówkę?
> Raczej nic nie będzie potrzebne poza kawałkiem przewodu do ich
> spięcia.
> Alternator ma pewną niewielką rezystancje uzwojeń oraz diod
> prostowniczych.
> Pomimo działania regulatora przy obciążeniu maksymalnym
> alternatory
> będą zachowywać się bliżej jako źródło prądowe niż napięciowe
> przez co

Bo oprocz niewielkiej rezystancji ma jeszcze calkiem spora
impedancje.

> bardziej obciążony da mniejsze napięcie wyjściowe i się wyrówna
> prąd.
> (testowane na 2 alternatorach 55A od Żuka z oryginalnymi
> reulatorami
> podobnymi do tych ze zdjęcia).

Tylko ze po dolozeniu regulatora wszystko sie zmienia - regulator
jest dosc czuly i niewielka zmiana napiecia wyjsciowego mocno
zmienia prad wzbudzenia.
W efekcie moze byc tak ze jeden alternator zasila calosc a drugi
uwaza ze napiecie i tak jest za wysokie.

Nie wiem jak w poldku wyglada podlaczenie - nowsze samochody
uzywaja pomocniczego prostownika, i to troche zmienia rozklad
napiec - na tyle ze nie powinno byc problemow z laczeniem.

Przy tym ze zdjecia jest jeszcze ciekawiej - elektromechaniczne sa
mniej czule, ale prawdopodobnie maja wyjscie trojstanowe -
wzbudzenie moze byc podlaczone pod pelne napiecie, przez rezystor
lub odlaczone. W efekcie zapewne bedzie tak ze jeden alternator
bedzie pracowal na pelnej mocy a drugi na pol gwizdka, albo jeden
na pol a drugi wcale. Choc to wcale nie jest takie zle, bo to i tak
lepiej niz 1:0 :-)

Mozna jeszcze probowac dac tylko jeden regulator, zasilajacy
wzbudzenia w obu alternatorach.

J.

Sergiusz Rozanski

unread,
Jul 16, 2010, 4:31:55 AM7/16/10
to
Dnia 15.07.2010 Robert Wańkowski <rob...@wp.pl> napisał/a:
>
> Są alternatory 1,5kW na 12V?

Oczywiście, mam 120A VW wrzucony do cherokee z racji elektrycznej
wyciągarki. Poszukaj w dużych VW (lt, t4, t5) może łatwiej przerobić
'paski' na 1 duży zamiast 2 małych.

--
"A cóż to za sens kupować samochód, żeby jeździć po asfalcie?
Tam, gdzie jest asfalt, nie ma nic ciekawego, a gdzie jest
coś ciekawego, tam nie ma asfaltu".
Strugaccy - Poniedziałek zaczyna się w sobotę.

PeJot

unread,
Jul 16, 2010, 6:15:26 AM7/16/10
to
J.F. pisze:

> Mozna jeszcze probowac dac tylko jeden regulator, zasilajacy wzbudzenia
> w obu alternatorach.

Może nie wyrobić prądowo.

--
P. Jankisz
O rowerach: http://coogee.republika.pl/pj/pj.html
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest
tylu idiotów" Stanisław Lem

J.F.

unread,
Jul 16, 2010, 6:32:21 AM7/16/10
to
Użytkownik "PeJot" <Pe...@o2.pl> napisał

> J.F. pisze:
>> Mozna jeszcze probowac dac tylko jeden regulator, zasilajacy
>> wzbudzenia w obu alternatorach.
>
> Może nie wyrobić prądowo.

Moze, aczkolwiek tam prady nie plyna bardzo duze. No i jesli to
elektromechaniczny to wytrzyma .. raczej :-)

Nie wiem jakie tam warunki pracy, ale mozna by sie pokusic o
polaczenie szeregowe uzwojen wzbudzenia - przy wyzszych obrotach
nie potrzebny az taki wielki prad.

J.

PeJot

unread,
Jul 16, 2010, 6:58:53 AM7/16/10
to
J.F. pisze:

> Użytkownik "PeJot" <Pe...@o2.pl> napisał
>> J.F. pisze:
>>> Mozna jeszcze probowac dac tylko jeden regulator, zasilajacy
>>> wzbudzenia w obu alternatorach.
>>
>> Może nie wyrobić prądowo.
>
> Moze, aczkolwiek tam prady nie plyna bardzo duze.

Kilka amperów.

> No i jesli to
> elektromechaniczny to wytrzyma .. raczej :-)

Elektroniczny raczej nie.


>
> Nie wiem jakie tam warunki pracy, ale mozna by sie pokusic o polaczenie
> szeregowe uzwojen wzbudzenia - przy wyzszych obrotach nie potrzebny az
> taki wielki prad.

Nawet w takim układzie sprawdziłbym czy jeden altek nie przegania
drugiego prądowo. W razie czego dało by się skorygować choćby długością
przewodów na wyjściu.

Roman

unread,
Jul 17, 2010, 2:50:52 AM7/17/10
to
>
> Są alternatory 1,5kW na 12V?
>

Największy z samochodowych jaki widziałem miał 260A 14V (3,6kw)....ale z
popularnych to od vw 120A, 140A, w mercedesach są 200A....


"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Jul 17, 2010, 9:26:28 AM7/17/10
to
Użytkownik Tomasz Wójtowicz napisał:

A po co to wszystko? Podregulować z grubsza na podobne napięcie
wyjściowe (zmiana regulatora na elektroniczny nie byłaby zła) i jazda -
jeden z alternatorów będzie alternatorem wiodącym, drugi da prąd przy
większym obciążeniu - wystarczy że przy obciążeniu maksymalnym podzielą
się z grubsza po równo, przy mniejszych obciążeniach nie ma problemu.
Prąd przez alternator do tyłu nie popłynie.

--
Darek

Marek Lewandowski

unread,
Jul 17, 2010, 5:07:48 PM7/17/10
to
Dariusz K. Ładziak wrote:

> A po co to wszystko? Podregulować z grubsza na podobne napięcie
> wyjściowe (zmiana regulatora na elektroniczny nie byłaby zła) i jazda -
> jeden z alternatorów będzie alternatorem wiodącym, drugi da prąd przy
> większym obciążeniu - wystarczy że przy obciążeniu maksymalnym podzielą
> się z grubsza po równo, przy mniejszych obciążeniach nie ma problemu.

Alternator nie jest ograniczony prądowo ani własną impedancją ani
regulatorem. Moc znamionowa wynika z termiki, a nie z wydajności źródła.
--
Marek Lewandowski

J.F.

unread,
Jul 17, 2010, 5:14:51 PM7/17/10
to
On Sat, 17 Jul 2010 23:07:48 +0200, Marek Lewandowski wrote:
>Alternator nie jest ograniczony prądowo ani własną impedancją ani
>regulatorem. Moc znamionowa wynika z termiki, a nie z wydajności źródła.

Mylisz sie - jest wyraznie ograniczony wlasna indukcyjnoscia.

Podobnie jak dynamo rowerowe.

J.


PeJot

unread,
Jul 18, 2010, 2:43:17 PM7/18/10
to
Marek Lewandowski pisze:
> Dariusz K. Ładziak wrote:

> Alternator nie jest ograniczony prądowo ani własną impedancją ani
> regulatorem.

Ale regulator wyżej napięcia w sieci nie podskoczy. Przy zwarciu
wzbudzenie spada do zera.

Marek Lewandowski

unread,
Jul 19, 2010, 5:25:29 AM7/19/10
to
J.F. wrote:

> On Sat, 17 Jul 2010 23:07:48 +0200, Marek Lewandowski wrote:
> >Alternator nie jest ograniczony prądowo ani własną impedancją ani
> >regulatorem. Moc znamionowa wynika z termiki, a nie z wydajności źródła.

> Mylisz sie - jest wyraznie ograniczony wlasna indukcyjnoscia.

Przy porządnym zwarciu. Ale zanim do tego zwarcia dojedziesz, to masz
kawał zakresu przeciążenia, w którym prąd da.

> Podobnie jak dynamo rowerowe.

Konstrukcje a la magneto to już dawno nie są stosowane.
--
Marek Lewandowski

PeJot

unread,
Jul 19, 2010, 6:01:53 AM7/19/10
to
J.F. pisze:

> On Sat, 17 Jul 2010 23:07:48 +0200, Marek Lewandowski wrote:
>> Alternator nie jest ograniczony prądowo ani własną impedancją ani
>> regulatorem. Moc znamionowa wynika z termiki, a nie z wydajności źródła.
>
> Mylisz sie - jest wyraznie ograniczony wlasna indukcyjnoscia.

A diody nic rezystancji nie wnoszą ?

RoMan Mandziejewicz

unread,
Jul 19, 2010, 6:11:21 AM7/19/10
to
Hello Marek,

Monday, July 19, 2010, 11:25:29 AM, you wrote:

>> >Alternator nie jest ograniczony prądowo ani własną impedancją ani
>> >regulatorem. Moc znamionowa wynika z termiki, a nie z wydajności źródła.
>> Mylisz sie - jest wyraznie ograniczony wlasna indukcyjnoscia.
> Przy porządnym zwarciu. Ale zanim do tego zwarcia dojedziesz, to masz
> kawał zakresu przeciążenia, w którym prąd da.

Punkt mocy maksymalnej jest bliski punktowi zwarcia, niestety.
Alternator bez obciążenia daje sporo ponad 100V...

>> Podobnie jak dynamo rowerowe.
> Konstrukcje a la magneto to już dawno nie są stosowane.

??? Że co? A niby jakie są stosowane? To, że jest tak elektromagnes a
nie magnes stały zasady działania alternatora nie zmienia - nadal jest
trójfazowa prądnica prądu przemiennego z prostownikiem, której
uzwojenia mają swoją indukcyjność.

--
Best regards,
RoMan mailto:ro...@pik-net.pl
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

RoMan Mandziejewicz

unread,
Jul 19, 2010, 6:13:16 AM7/19/10
to
Hello PeJot,

Monday, July 19, 2010, 12:01:53 PM, you wrote:

>>> Alternator nie jest ograniczony prądowo ani własną impedancją ani
>>> regulatorem. Moc znamionowa wynika z termiki, a nie z wydajności źródła.
>> Mylisz sie - jest wyraznie ograniczony wlasna indukcyjnoscia.
> A diody nic rezystancji nie wnoszą ?

Rezystancja (ciężko o takiej mówić w przypadku diod) jest połączona w
szereg z impedancją uzwojeń. To indukcyjność uzwojeń ogranicza
prąd szczytowy - współczesne regulatory nawet nie próbują go mierzyć -
pilnują już tylko napięcia.

PeJot

unread,
Jul 19, 2010, 6:16:06 AM7/19/10
to
RoMan Mandziejewicz pisze:

> Hello PeJot,
>
> Monday, July 19, 2010, 12:01:53 PM, you wrote:
>
>>>> Alternator nie jest ograniczony prądowo ani własną impedancją ani
>>>> regulatorem. Moc znamionowa wynika z termiki, a nie z wydajności źródła.
>>> Mylisz sie - jest wyraznie ograniczony wlasna indukcyjnoscia.
>> A diody nic rezystancji nie wnoszą ?
>
> Rezystancja (ciężko o takiej mówić w przypadku diod)

A diody od czego się grzeją, jak nie od prądu i rezystancji.

Jarosław Sokołowski

unread,
Jul 19, 2010, 6:19:30 AM7/19/10
to
Pan PeJot napisał:

>> Rezystancja (ciężko o takiej mówić w przypadku diod)
>
> A diody od czego się grzeją, jak nie od prądu i rezystancji.

Może od prądu i napięcia?

--
Jarek

RoMan Mandziejewicz

unread,
Jul 19, 2010, 6:27:51 AM7/19/10
to
Hello PeJot,

Monday, July 19, 2010, 12:16:06 PM, you wrote:

>>>>> Alternator nie jest ograniczony prądowo ani własną impedancją ani
>>>>> regulatorem. Moc znamionowa wynika z termiki, a nie z wydajności źródła.
>>>> Mylisz sie - jest wyraznie ograniczony wlasna indukcyjnoscia.
>>> A diody nic rezystancji nie wnoszą ?
>> Rezystancja (ciężko o takiej mówić w przypadku diod)
> A diody od czego się grzeją, jak nie od prądu i rezystancji.

Diody nie są elementami liniowymi. A grzeją się od iloczyny prądu i
spadku napięcia na nich. Ale udział czystej rezystancji jest tu
niewielki.

Istotą problemu jest jednak tutaj to, że spadek napięcia na diodach ma
się nijak do spadku napięcia na impedancji uzwojeń.

PeJot

unread,
Jul 19, 2010, 6:40:50 AM7/19/10
to
RoMan Mandziejewicz pisze:

> Istotą problemu jest jednak tutaj to, że spadek napięcia na diodach ma
> się nijak do spadku napięcia na impedancji uzwojeń.

Czyli w razie zwarcia jedynym elementem zabezpieczającym altka będzie
bezpiecznik ( o ile jest ) ?

Patryk

unread,
Jul 19, 2010, 6:55:14 AM7/19/10
to
PeJot <Pe...@o2.pl> wrote:
> RoMan Mandziejewicz pisze:
>
>> Istotą problemu jest jednak tutaj to, że spadek napięcia na diodach ma
>> się nijak do spadku napięcia na impedancji uzwojeń.
>
> Czyli w razie zwarcia jedynym elementem zabezpieczającym altka będzie
> bezpiecznik ( o ile jest ) ?

Nie. W alternatorach samowzbudnych (czyli 9-cio diodowych) prąd wzbudzenia
podawany jest ze stojana, po wyprostowaniu przez diody wzbudzenia.
Tak więc przy zwarciu (lub silnym przeciążeniu) spadnie napięcie na stojanie,
więc spadnie możliwość wzbudzenia, a więc wytworzenia SEM na stojanie.
Pdobno (tak czytałem w mądrych książkach) alternatory samowzbudne są tak
projektowane, żeby nie dały się sfajczyć przeciążeniem i zwarciem.

--
Patryk

PeJot

unread,
Jul 19, 2010, 7:50:24 AM7/19/10
to
Patryk pisze:

> PeJot <Pe...@o2.pl> wrote:
>> RoMan Mandziejewicz pisze:
>>
>>> Istotą problemu jest jednak tutaj to, że spadek napięcia na diodach ma
>>> się nijak do spadku napięcia na impedancji uzwojeń.
>> Czyli w razie zwarcia jedynym elementem zabezpieczającym altka będzie
>> bezpiecznik ( o ile jest ) ?
>
> Nie.

No to po bezpieczniki bywają w obwodzie alternatora ?

> W alternatorach samowzbudnych (czyli 9-cio diodowych) prąd wzbudzenia
> podawany jest ze stojana, po wyprostowaniu przez diody wzbudzenia.
> Tak więc przy zwarciu (lub silnym przeciążeniu) spadnie napięcie na stojanie,
> więc spadnie możliwość wzbudzenia, a więc wytworzenia SEM na stojanie.
> Pdobno (tak czytałem w mądrych książkach) alternatory samowzbudne są tak
> projektowane, żeby nie dały się sfajczyć przeciążeniem i zwarciem.

Tak jak pisałem - regulator wyżej napięcia w sieci pokładowej nie
podskoczy. Problem zaczyna się gdy wzbudzenie jest całkiem obce.

W naturalnym środowisku alternatora przy zwarciu jeszcze pasek mógłby
zacząć się ślizgać.

Marek Lewandowski

unread,
Jul 19, 2010, 8:09:27 AM7/19/10
to
RoMan Mandziejewicz wrote:

> Hello Marek,
>
> Monday, July 19, 2010, 11:25:29 AM, you wrote:
>
> >> >Alternator nie jest ograniczony prądowo ani własną impedancją ani
> >> >regulatorem. Moc znamionowa wynika z termiki, a nie z wydajności źródła.
> >> Mylisz sie - jest wyraznie ograniczony wlasna indukcyjnoscia.
> > Przy porządnym zwarciu. Ale zanim do tego zwarcia dojedziesz, to masz
> > kawał zakresu przeciążenia, w którym prąd da.
>
> Punkt mocy maksymalnej jest bliski punktowi zwarcia, niestety.
> Alternator bez obciążenia daje sporo ponad 100V...

Maszyna obcowzbudna z regulatorem daje bez obciazenia 100V?
Mylisz chyba z prądnicą z magnesami stałymi.


> >> Podobnie jak dynamo rowerowe.
> > Konstrukcje a la magneto to już dawno nie są stosowane.
>
> ??? Że co? A niby jakie są stosowane? To, że jest tak elektromagnes a
> nie magnes stały zasady działania alternatora nie zmienia - nadal jest
> trójfazowa prądnica prądu przemiennego z prostownikiem, której
> uzwojenia mają swoją indukcyjność.

Roman, jest różnica między konstrukcją generatora, który ma za zadanie
pracować jako regulowane źródło napięciowe (alternator) a generatorem,
który pracuje znamionowo w warunkach de facto zwarcia (magneto). To że
oba są z gatunku maszyn magnetoelektrycznych to się wszyscy zgadzamy.
Zobacz, jakie ud i xd ma taki alternator, a jakie ma magneto.
--
Marek Lewandowski

Roman

unread,
Jul 19, 2010, 8:27:02 AM7/19/10
to

> Konstrukcje a la magneto to już dawno nie są stosowane.
> --
> Marek Lewandowski

Mylisz się....W przeważającej wiekszości motocykli jest własnie taka
konstrukcja...uzwojenie trójfazowe z magnesami stałymi w wirniku...bez
regulatora napięcia daja około 100V....


RoMan Mandziejewicz

unread,
Jul 19, 2010, 8:35:17 AM7/19/10
to
Hello PeJot,

Monday, July 19, 2010, 12:40:50 PM, you wrote:

>> Istotą problemu jest jednak tutaj to, że spadek napięcia na diodach ma
>> się nijak do spadku napięcia na impedancji uzwojeń.
> Czyli w razie zwarcia jedynym elementem zabezpieczającym altka będzie
> bezpiecznik ( o ile jest ) ?

Rzadko kiedy jest. I skąd zwarcie? Zakładając jednak, że faktycznie
nastąpiło, to przy zwarciu znika wzbudzenie.

RoMan Mandziejewicz

unread,
Jul 19, 2010, 8:44:06 AM7/19/10
to
Hello Marek,

Monday, July 19, 2010, 2:09:27 PM, you wrote:

>> >> >Alternator nie jest ograniczony prądowo ani własną impedancją ani
>> >> >regulatorem. Moc znamionowa wynika z termiki, a nie z wydajności źródła.
>> >> Mylisz sie - jest wyraznie ograniczony wlasna indukcyjnoscia.
>> > Przy porządnym zwarciu. Ale zanim do tego zwarcia dojedziesz, to masz
>> > kawał zakresu przeciążenia, w którym prąd da.
>> Punkt mocy maksymalnej jest bliski punktowi zwarcia, niestety.
>> Alternator bez obciążenia daje sporo ponad 100V...
> Maszyna obcowzbudna z regulatorem daje bez obciazenia 100V?
> Mylisz chyba z prądnicą z magnesami stałymi.

Za duży skrót myślowy - oczywiście ze wzbudzeniem - taka jest SEM
maszyny. Jedynym zadaniem regulatora jest zabezpieczenie przed
nadmiernym wzrostem napięcia. Po zablokowaniu regulatora masz na
wyjściu stosunkowo wysokie napięcie bez obciążenia.

>> >> Podobnie jak dynamo rowerowe.
>> > Konstrukcje a la magneto to już dawno nie są stosowane.
>> ??? Że co? A niby jakie są stosowane? To, że jest tak elektromagnes a
>> nie magnes stały zasady działania alternatora nie zmienia - nadal jest
>> trójfazowa prądnica prądu przemiennego z prostownikiem, której
>> uzwojenia mają swoją indukcyjność.
> Roman, jest różnica między konstrukcją generatora, który ma za zadanie
> pracować jako regulowane źródło napięciowe (alternator) a generatorem,
> który pracuje znamionowo w warunkach de facto zwarcia (magneto). To że
> oba są z gatunku maszyn magnetoelektrycznych to się wszyscy zgadzamy.
> Zobacz, jakie ud i xd ma taki alternator, a jakie ma magneto.

A matko, to że alternator ma ciut lepsze parametry od dynama w niczym
nie zmienia faktu, że nadal całość jest oparta o dużą impedancję
uzwojeń i dopóki napięcie na wyjściu nie przekracza progowego, gdzie
następuje odcięcie wzbudzenia, to alternator zachowuje się jak
ordynarne dynamo z prostownikiem. Czyli wzrost SEM spowodowany
wzrostem obrotów jest kompensowany wzrostem impedancji uzwojeń - tak
samo jak w dynamie.

PeJot

unread,
Jul 19, 2010, 8:44:49 AM7/19/10
to
RoMan Mandziejewicz pisze:

> Hello PeJot,
>
> Monday, July 19, 2010, 12:40:50 PM, you wrote:
>
>>> Istotą problemu jest jednak tutaj to, że spadek napięcia na diodach ma
>>> się nijak do spadku napięcia na impedancji uzwojeń.
>> Czyli w razie zwarcia jedynym elementem zabezpieczającym altka będzie
>> bezpiecznik ( o ile jest ) ?
>
> Rzadko kiedy jest.

Ale czasem jest. I pytanie po co ?

RoMan Mandziejewicz

unread,
Jul 19, 2010, 8:46:03 AM7/19/10
to
Hello Roman,

Monday, July 19, 2010, 2:27:02 PM, you wrote:


>> Konstrukcje a la magneto to już dawno nie są stosowane.

> Mylisz się....W przeważającej wiekszości motocykli jest własnie taka
> konstrukcja...uzwojenie trójfazowe z magnesami stałymi w wirniku...bez
> regulatora napięcia daja około 100V....

Ale tu sposób regulacji jest całkiem inny - po przekroczeniu napięcia
progowego są wyzwalane tyrystory i zwierają uzwojenia do masy - dość
brutalna metoda marnowania energii :(

RoMan Mandziejewicz

unread,
Jul 19, 2010, 9:02:28 AM7/19/10
to
Hello PeJot,

Monday, July 19, 2010, 2:44:49 PM, you wrote:

>>>> Istotą problemu jest jednak tutaj to, że spadek napięcia na diodach ma
>>>> się nijak do spadku napięcia na impedancji uzwojeń.
>>> Czyli w razie zwarcia jedynym elementem zabezpieczającym altka będzie
>>> bezpiecznik ( o ile jest ) ?
>> Rzadko kiedy jest.
> Ale czasem jest. I pytanie po co ?

Bo przepisy tego dotyczące w różnych krajach są różne?

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Jul 19, 2010, 9:36:06 AM7/19/10
to
Użytkownik RoMan Mandziejewicz napisał:

> Hello PeJot,
>
> Monday, July 19, 2010, 12:16:06 PM, you wrote:
>
>>>>>> Alternator nie jest ograniczony prądowo ani własną impedancją ani
>>>>>> regulatorem. Moc znamionowa wynika z termiki, a nie z wydajności źródła.
>>>>> Mylisz sie - jest wyraznie ograniczony wlasna indukcyjnoscia.
>>>> A diody nic rezystancji nie wnoszą ?
>>> Rezystancja (ciężko o takiej mówić w przypadku diod)
>> A diody od czego się grzeją, jak nie od prądu i rezystancji.
>
> Diody nie są elementami liniowymi. A grzeją się od iloczyny prądu i
> spadku napięcia na nich. Ale udział czystej rezystancji jest tu
> niewielki.
>
> Istotą problemu jest jednak tutaj to, że spadek napięcia na diodach ma
> się nijak do spadku napięcia na impedancji uzwojeń.

Nie nijak. Ma się jakoś, w jakimś stopniu też diody ograniczają prąd
zwarcia - ale ich wpływ jest niewielki, gdyby te same diody zapiąć do
generatora o wydajności prądowej zdążającej do nieskończoności to prąd
ograniczały będą zupełnie jednorazowo - jako bezpieczniki topikowe.

--
Darek

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Jul 19, 2010, 9:42:33 AM7/19/10
to
Użytkownik PeJot napisał:

> Tak jak pisałem - regulator wyżej napięcia w sieci pokładowej nie
> podskoczy. Problem zaczyna się gdy wzbudzenie jest całkiem obce.

Wiesz - metody projektowania alternatorów samochodowych powstawały w
czasach kiedy za regulator wzbudzenia robił przekaźnik
elektromechaniczny - dosyć częstym (chyba wręcz najczęstszym)
uszkodzeniem takiego ustrojstwa było sklejenie się styków - i już masz
pełne wzbudzenie bez regulacji. Głupio by było pół instalacji samochodu
wymieniać po każdym sklejeniu się styków regulatora.

Współczesne elektroniczne częściej w uszkodzeniu idą na rozwarcie ale
zwarcia i podania nieregulowanego pełnego wzbudzenia też wykluczyć nie
można - więc rozsądek nakazuje czysto fizycznymi zależnościami
ograniczyć skutki awarii do ciut mniejszych od wybuchu.

--
Darek

entroper

unread,
Jul 19, 2010, 9:42:49 AM7/19/10
to
Użytkownik "PeJot" <Pe...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:i21hc1$ljr$1...@news.onet.pl...

> >> Czyli w razie zwarcia jedynym elementem zabezpieczającym altka będzie
> >> bezpiecznik ( o ile jest ) ?
> >
> > Rzadko kiedy jest.
>
> Ale czasem jest. I pytanie po co ?

po to, żeby samochód nie spłonął jak dioda(y) poleci na zwarcie.

e.

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Jul 19, 2010, 9:45:30 AM7/19/10
to
Użytkownik RoMan Mandziejewicz napisał:

> Hello PeJot,
>
> Monday, July 19, 2010, 2:44:49 PM, you wrote:
>
>>>>> Istotą problemu jest jednak tutaj to, że spadek napięcia na diodach ma
>>>>> się nijak do spadku napięcia na impedancji uzwojeń.
>>>> Czyli w razie zwarcia jedynym elementem zabezpieczającym altka będzie
>>>> bezpiecznik ( o ile jest ) ?
>>> Rzadko kiedy jest.
>> Ale czasem jest. I pytanie po co ?
>
> Bo przepisy tego dotyczące w różnych krajach są różne?

Bo alternator może zrobić chamskie zwarcie swojego wyjścia do masy i
pociągnąć z akumulatora kilkaset amperów ze wszystkimi tego skutkami
typu "światło i dźwięk, dymy w zestawie"?

--
Darek

RoMan Mandziejewicz

unread,
Jul 19, 2010, 10:29:35 AM7/19/10
to
Hello Dariusz,

Monday, July 19, 2010, 3:45:30 PM, you wrote:

>>>>>> Istotą problemu jest jednak tutaj to, że spadek napięcia na diodach ma
>>>>>> się nijak do spadku napięcia na impedancji uzwojeń.
>>>>> Czyli w razie zwarcia jedynym elementem zabezpieczającym altka będzie
>>>>> bezpiecznik ( o ile jest ) ?
>>>> Rzadko kiedy jest.
>>> Ale czasem jest. I pytanie po co ?
>> Bo przepisy tego dotyczące w różnych krajach są różne?
> Bo alternator może zrobić chamskie zwarcie swojego wyjścia do masy i
> pociągnąć z akumulatora kilkaset amperów ze wszystkimi tego skutkami
> typu "światło i dźwięk, dymy w zestawie"?

Ale jednak bezpiecznik nie jest stosowany we wszystkich samochodach -
znasz inny powód niż różne regulacje prawne?

Marek Lewandowski

unread,
Jul 19, 2010, 9:35:05 AM7/19/10
to
Roman wrote:

> > Konstrukcje a la magneto to już dawno nie są stosowane.

> Mylisz się....W przeważającej wiekszości motocykli jest własnie taka
> konstrukcja...

Ale my rozmawiamy o (1) alternatorach z (2) samochodów, o prądach
obciążenia rzędu (3) 100A i więcej. Pomogę Ci: w kosiarkach, piłach
spalinowych, dmuchawach itp. też stosuje się magneto.
--
Marek Lewandowski

PeJot

unread,
Jul 19, 2010, 1:29:51 PM7/19/10
to
entroper pisze:

Tak mi się wydawało, że chodzi bardziej o zabezpieczenie przed
nadmiernym prądem płynącym _z_ akumulatora do uszkodzonego altka.

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Jul 19, 2010, 2:07:21 PM7/19/10
to
Użytkownik entroper napisał:

Akurat o to bym się nie bał - elementy półprzewodnikowe mocy, o ile
dostarczana do nich moc jest wystarczająco duża, z reguły idą w granicy
uszkodzenia na rozwarcie - bonding to naprawdę małe przekroje, prędzej
się bonding upali niż dioda z radiatorem w całości niebezpieczną
temperaturę osiągnie. Większym zagrożeniem jest mechaniczne urwanie się
mocowania przewodów.

--
Darek

J.F.

unread,
Jul 19, 2010, 3:53:49 PM7/19/10
to
On Mon, 19 Jul 2010 15:42:33 +0200, Dariusz K. Ładziak wrote:
>Wiesz - metody projektowania alternatorów samochodowych powstawały w
>czasach kiedy za regulator wzbudzenia robił przekaźnik
>elektromechaniczny - dosyć częstym (chyba wręcz najczęstszym)
>uszkodzeniem takiego ustrojstwa było sklejenie się styków - i już masz
>pełne wzbudzenie bez regulacji. Głupio by było pół instalacji samochodu
>wymieniać po każdym sklejeniu się styków regulatora.

Mnie to spotkalo - tzn regulator byl juz elektroniczny, ale lozysko
sie rozpadlo [nigdy wiecej wloszczyzny, nawet jak sie nazywa SKF] i
zwarlo. W instalacji sie ustabilizowalo 18-19V, aczkolwiek szczesliwie
bylo to wieczorem i mialem wlaczone swiatla ..

J.

J.F.

unread,
Jul 19, 2010, 3:58:15 PM7/19/10
to
On Mon, 19 Jul 2010 14:46:03 +0200, RoMan Mandziejewicz wrote:
>Ale tu sposób regulacji jest całkiem inny - po przekroczeniu napięcia
>progowego są wyzwalane tyrystory i zwierają uzwojenia do masy - dość
>brutalna metoda marnowania energii :(

Przypominam ze tyrystor marnuje malo energii, bo spadek napiecia ma
niewielki. Drut marnuje jeszcze mniej energii .. to moze nie jest tak
zle ?

Co prawda pamietam jeszcze induktor telefoniczny na korbke .. reke
mozna bylo sobie zwichnac przy zwarciu :-)

J,


Patryk

unread,
Jul 19, 2010, 5:15:28 PM7/19/10
to
J.F. <jfox_x...@poczta.onet.pl> wrote:
> Mnie to spotkalo - tzn regulator byl juz elektroniczny, ale lozysko
> sie rozpadlo [nigdy wiecej wloszczyzny, nawet jak sie nazywa SKF] i

Włoszczyzna jest dobra tylko do zupy!
;)

--
Patryk

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Jul 19, 2010, 6:03:46 PM7/19/10
to
Użytkownik J.F. napisał:

No i? radio ci uszkodziło, żarówki poprzepalało - ale nie sfajczyło
kabli, nie spowodowało wybuchu akumulatora, nie spowodowało pożaru
samochodu - czyli jednak skutki awarii ograniczyło. Bez tych ograniczeń
prądowych sytuacja mogła by się rozwinąć tak że pozostało by wspomnieć
bajkę o fokach...

--
Darek

J.F.

unread,
Jul 19, 2010, 6:37:43 PM7/19/10
to
On Tue, 20 Jul 2010 00:03:46 +0200, Dariusz K. Ładziak wrote:
>Użytkownik J.F. napisał:

>>> Głupio by było pół instalacji samochodu
>>> wymieniać po każdym sklejeniu się styków regulatora.
>>
>> Mnie to spotkalo - tzn regulator byl juz elektroniczny, ale lozysko
>> sie rozpadlo [nigdy wiecej wloszczyzny, nawet jak sie nazywa SKF] i
>> zwarlo. W instalacji sie ustabilizowalo 18-19V, aczkolwiek szczesliwie
>> bylo to wieczorem i mialem wlaczone swiatla ..
>
>No i? radio ci uszkodziło, żarówki poprzepalało - ale nie sfajczyło
>kabli, nie spowodowało wybuchu akumulatora, nie spowodowało pożaru
>samochodu - czyli jednak skutki awarii ograniczyło.

Kompletnie nic sie stalo, no moze poza tym ze rok pozniej alternator
padl. Fakt ze jak sie jasno zrobilo to dmuchawa poszla na maksa i
staralem sie gazu nie wciskac, ale godzinka jazdy jednak byla.

>Bez tych ograniczeń
>prądowych sytuacja mogła by się rozwinąć tak że pozostało by wspomnieć
>bajkę o fokach...

Owszem, aczkowiem nie wiem czy to specjalny projekt, czy immanentna
cecha alternatora, czy akumulator moze jeszcze wiecej pochlonac
pradu..

J.


J.F.

unread,
Jul 19, 2010, 6:50:04 PM7/19/10
to
On Mon, 19 Jul 2010 11:25:29 +0200, Marek Lewandowski wrote:
>J.F. wrote:

>> On Sat, 17 Jul 2010 23:07:48 +0200, Marek Lewandowski wrote:
>> >Alternator nie jest ograniczony prądowo ani własną impedancją ani
>> >regulatorem. Moc znamionowa wynika z termiki, a nie z wydajności źródła.
>
>> Mylisz sie - jest wyraznie ograniczony wlasna indukcyjnoscia.
>
>Przy porządnym zwarciu. Ale zanim do tego zwarcia dojedziesz, to masz
>kawał zakresu przeciążenia, w którym prąd da.

http://www.bosch.co.nz/content/language1/downloads/alternators_starters2000.pdf
http://www.bosch-motorsport.de/pdf/components/alternators/GCM1.pdf

Roznie to mozna interpretowac, ale trzeba jednak 6000rpm zeby
alternator dal prad nominalny.

>> Podobnie jak dynamo rowerowe.


>Konstrukcje a la magneto to już dawno nie są stosowane.

Ale to nie magneto, tylko alternator nieregulowany.
I zarowka swieci przy wolnej jezdzie i przy szybkiej jezdzie ..

J.

0 new messages