Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Hakowanie infrastruktury za pomocą wyrafinowanych narzędzi

408 views
Skip to first unread message

heby

unread,
Aug 27, 2023, 5:22:04 PM8/27/23
to
Wychodzi na to że wyrafinowane narzędzia do hackingu, czyli Baofeng za
100zł + smarfon mogą zatrzymać cały kraj, wystaczy "koordynacja" przez
Tiktoka.

https://www.money.pl/gospodarka/pociagi-stanely-kolejny-sabotaz-polska-kolej-jest-bezbronna-6935115250273248a.html

Dla nieklikających: ktoś hackuje kolej nadajac radiostop, jakoś tak
podejrzanie często w ostatnich dniach, wiec pewnie pojawił się jakiś
filmik na jednej z platform dla nudzących się.

Pomojając poziom żenady tej technologii, czy ktoś obeznany z koleją może
mi podpowiedziec, czy poza PL również stosowane są tak wyrafinowane
systemy polegajace na gwizdaniu do Baofenga?

Pytałem kiedyś kolejarza, z czystej ciekawości, to powiedział, że
problem w zasadzie nie istnieje, bo nikt o tym nie wie.

Robert Wańkowski

unread,
Aug 27, 2023, 5:33:09 PM8/27/23
to
W dniu 27.08.2023 o 23:21, heby pisze:
> mogą zatrzymać cały kraj

Dlaczego z tego nie skorzystali?

Robert

heby

unread,
Aug 27, 2023, 5:43:42 PM8/27/23
to
On 27/08/2023 23:33, Robert Wańkowski wrote:
>> mogą zatrzymać cały kraj
> Dlaczego z tego nie skorzystali?

Bo tylko na 2 minuty ;)

Ponadto nastolatków trudno zsnchronizować. Jeden musi obejrzęc do końca
śmieszne koty, drugiemu się telefon zablokował w FamilyLinku, trzeci
zapomniał anteny do Baofenga, czwarty pomylił częstotliwość.

Ogólnie sabotowanie nastolatkami to ciężka sprawa.

Mnie jednak interesuje dlaczego kolej utrzymuje ten system, tak
przezabawnie łatwy do denerowowania ludzi, polityków i foliarzy. I czy
inne koleje też mają coś tak śmiesznego.

alojzy nieborak

unread,
Aug 27, 2023, 6:09:17 PM8/27/23
to
Robert Wańkowski napisał(a):
> W dniu 27.08.2023 o 23:21, heby pisze:
> > mogą zatrzymać cały kraj
>
> Dlaczego z tego nie skorzystali?

5-10W nie obejmie całego kraju.

Włodzimierz Wojtiuk

unread,
Aug 27, 2023, 6:21:12 PM8/27/23
to
On 2023-08-27 23:43, heby wrote:
(ciap)
> Mnie jednak interesuje dlaczego kolej utrzymuje ten system, tak
> przezabawnie łatwy do denerowowania ludzi, polityków i foliarzy. I czy
> inne koleje też mają coś tak śmiesznego.
>

to IMO nic śmiesznego
szczególnie w naszych warunkach (dużo by pisać - polecam kanał na YT
"Czarne dni koleii")

Lepsze TO niż nic w zamian
ZTCW to nasz wynalazek i stosowany u nas
o rozwiazaniach podobnych czy analogicznych nic nie wiem :-(


Włodek

Arnold Ziffel

unread,
Aug 27, 2023, 8:32:42 PM8/27/23
to
heby <he...@poczta.onet.pl> wrote:

> Wychodzi na to że wyrafinowane narzędzia do hackingu, czyli Baofeng za
> 100zł + smarfon mogą zatrzymać cały kraj, wystaczy "koordynacja" przez
> Tiktoka.

Teraz gimbaza używa kwaczenga (Quansheng). Takie samo gówno jak Baofeng,
tylko ładniej wygląda. Z drugiej strony, gówno czy nie, sygnał nadać może.

> Dla nieklikających: ktoś hackuje kolej nadajac radiostop, jakoś tak
> podejrzanie często w ostatnich dniach, wiec pewnie pojawił się jakiś
> filmik na jednej z platform dla nudzących się.

Podobno dwóch już złapali... tylko nic to nie zmieniło, bo sygnał dalej
był nadawany.

To się prędzej czy później musiało stać.

> Pytałem kiedyś kolejarza, z czystej ciekawości, to powiedział, że
> problem w zasadzie nie istnieje, bo nikt o tym nie wie.

Już w 2011 była historia i były zatrzymania (nie wiem, czy wyroki też).
Minęło 12 lat i nic się nie zmieniło. I pewnie dopóki nie wprowadzą GSM-R
to nic się nie zmieni, a w epoce tiktoka i debilniejącego społeczeństwa z
dostępem do taniej technologii będzie tylko gorzej.

--
Siedzą dwie świnie przy korycie i żrą. Nagle jednej się odbiło i
zerzygała się do koryta. Na to druga:
- No co ty, stara. Nie dolewaj! I tak wszystkiego nie zjemy.

Arnold Ziffel

unread,
Aug 27, 2023, 8:34:40 PM8/27/23
to
heby <he...@poczta.onet.pl> wrote:

> Ponadto nastolatków trudno zsnchronizować. Jeden musi obejrzęc do końca
> śmieszne koty, drugiemu się telefon zablokował w FamilyLinku, trzeci
> zapomniał anteny do Baofenga, czwarty pomylił częstotliwość.
>
> Ogólnie sabotowanie nastolatkami to ciężka sprawa.

Nastolatków bym się nie bał. Jednego złapią, dziesięciu najsra w
kombinezon. Bałbym się działań obcych służb. Możliwość mają, wiedzę też, i
trochę więcej ogarnięcia niż nastolatek, który śmieszne kotki ogląda.

Z drugiej strony, co mieliby tym osiągnąć? Pociągi staną, za chwilę ruszą,
i tyle.

> Mnie jednak interesuje dlaczego kolej utrzymuje ten system, tak
> przezabawnie łatwy do denerowowania ludzi, polityków i foliarzy.

Też nie wiem. Miał być GSM-R i nie ma. Ja wiem, że to nie jest proste, ale
ktoś powinien za to dostać po łbie. Jakby chcieli to już dawno by zrobili.

--
- Mamusiu, jezdem w ciąży.
- Bój się Boga! Dwa miesiące przed maturą, a ty mówisz "jezdem" ?

Arnold Ziffel

unread,
Aug 27, 2023, 8:35:50 PM8/27/23
to
alojzy nieborak <alojzy....@gmail.com> wrote:

>> > mogą zatrzymać cały kraj
>>
>> Dlaczego z tego nie skorzystali?
>
> 5-10W nie obejmie całego kraju.

Ale 5 W razy tysiąc, bo będzie durny, viralowy challenge dla półmózgów,
już tak. Idioci głupsze rzeczy robią dla zasięgów.

--
Od kiedy moja dziewczyna jest w ciąży, wiele rzeczy się zmieniło.
Np. moje imię, nazwisko, adres i numer telefonu.

Paweł Pawłowicz

unread,
Aug 28, 2023, 4:25:55 AM8/28/23
to
W dniu 27.08.2023 o 23:21, heby pisze:
Wiele już lat temu we Wrocławiu tramwajarze przestawiali zwrotnice
wajchą wychodząc z tramwaju przed skrzyżowaniem. Postanowiono ułatwić im
życie stosując "nowoczesną technologię", przestawianie radiem.
Zastosowano jakiś prymitywny protokół bez kodowania. Efekt: dzieciaki
przestawiały zwrotnice tramwajów między wagonikami. Nie wiem, jak to
rozwiązano, przez pewien czas wrócono do wajchy, ale dziś jest już OK.

Paweł

PiteR

unread,
Aug 28, 2023, 5:41:35 AM8/28/23
to
in <news:ucgepp$1b6fh$1...@dont-email.me>
user heby pisze tak:

> Wychodzi na to że wyrafinowane narzędzia do hackingu, czyli
> Baofeng za 100zł + smarfon mogą zatrzymać cały kraj, wystaczy
> "koordynacja" przez Tiktoka.
>
> Dla nieklikających: ktoś hackuje kolej nadajac radiostop, jakoś
> tak podejrzanie często w ostatnich dniach, wiec pewnie pojawił się
> jakiś filmik na jednej z platform dla nudzących się.
>
> Pomojając poziom żenady tej technologii, czy ktoś obeznany z
> koleją może mi podpowiedziec, czy poza PL również stosowane są tak
> wyrafinowane systemy polegajace na gwizdaniu do Baofenga?
>
> Pytałem kiedyś kolejarza, z czystej ciekawości, to powiedział, że
> problem w zasadzie nie istnieje, bo nikt o tym nie wie.


Od dawna mówię żeby sprawdzić tą całą sojuszniczą broń czy nie ma
zaimplementowanego systemu radio stop.

My wydamy gigantyczną kupe kasy a ruscy znajda lub kupią plany jak to
powyłączać w godzinie W albo powyciagaja baterie.

Te niedojdy niekompetentne pierdolące głupoty z czołgami w tle
powinny wziąc się rześko do roboty.

W Polsce jeszcze nie było podkładania bomb, Biesłanów i Brevików
ale dam sobie uciąć palec że niedaj book się coś stanie to będą
dopiero szukac ładowarek, latać po górce i szukać zasięgu gsm i dzwonic
na Nowogrodzką uzgadniać wersje.

Będa się zderzać jak roboty odkurzacze albo pikarzyki w starej grze
wideo jebane nygusy od 7oo aby do 15oo

--
Piter

poczekaj kawalerze! cyganka powróży przyszłość
waszego czołgu.

heby

unread,
Aug 28, 2023, 6:19:35 AM8/28/23
to
On 28/08/2023 10:25, Paweł Pawłowicz wrote:
> Zastosowano jakiś prymitywny protokół bez kodowania.

Ktoś mi kiedyś powiedział, że kolej to takie miejsce, gdzie stosowane są
wyłacznie rozwiązania bezpieczeństwa które są "okrzepłe", mające 50+
lat. Nie pamietam, czy to było dokładnie 50, ale liczba była równie
szokująca.

Czyli w zasadzie już powinniśmy mieć za chwilę na horyzoncie szansę na
Z80, może ten enerdowski klon. Na tym dało by radę zrobić jakieś
prymitywne podpisy, aby być cutting edge of kolejarstwo and tramwajarstwo.

Tymczasem na YT, bez specjalnego szukania, od ręki są 4 filmiki z
sygnałem RadioStop. Kwestia nacisnąć nadawanie w Bafoangu czy innym
Kwaczkokangu i puścić w eter.

Ciekawe, kto okaże się winny.

Bad Worm

unread,
Aug 28, 2023, 7:33:00 AM8/28/23
to
Dnia Mon, 28 Aug 2023 12:19:14 +0200, heby napisał(a):

> Ktoś mi kiedyś powiedział, że kolej to takie miejsce, gdzie stosowane są
> wyłacznie rozwiązania bezpieczeństwa które są "okrzepłe", mające 50+
> lat. Nie pamietam, czy to było dokładnie 50, ale liczba była równie
> szokująca.
>
> Czyli w zasadzie już powinniśmy mieć za chwilę na horyzoncie szansę na
> Z80, może ten enerdowski klon. Na tym dało by radę zrobić jakieś
> prymitywne podpisy, aby być cutting edge of kolejarstwo and tramwajarstwo.

Takie opowieści to można między bajki włożyć. Urządzenia decydujące
bezpośrednio o bezpieczeństwie prowadzenia ruchu kolejowego (kategoria
SIL4) są aktualnie realizowane w oparciu o technikę komputerową i to nie
jakieś Z80, tylko współczesne rozwiązania.
--
Pozdrawiam Bad Worm badworm[maupa]post{kropek}pl
www.kolejnafoto.pl

alojzy nieborak

unread,
Aug 28, 2023, 7:36:59 AM8/28/23
to
heby napisał(a):

> Ciekawe, kto okaże się winny.


Radiotelefon do którego producent daje soft poszerzający pasmo?
Zresztą Boafengi jak kiedyś sprawdzałem stoją na stronie jakiego urzędu/instytucji
jeden za drugim wraz z ostrzeżeniem, jakich podstawowych norm nie spełniają.


Widzę Tx Boafenga na 144M można przestroic od 136 do 170 M.
Czyli od dołu może wejść na pasmo lotnicze i od góry na pasma jakich służb.
Tak poza tym do nadawania na pasmie 2m chyba trza licencji.

Wg. internetów wszystko poza CB i https://pl.wikipedia.org/wiki/PMR_(radio)
jest nielegalne. Tu piszą o 0,5W, boafeng ma 20x wiecej i popierdziea nie tam gdzie
powinien.

Daj ludziom legalne CB, zaczną puszczać reklamy własnych barów/stacji benzynowych etc.



heby

unread,
Aug 28, 2023, 7:50:26 AM8/28/23
to
On 28/08/2023 13:32, Bad Worm wrote:
>> Ktoś mi kiedyś powiedział, że kolej to takie miejsce, gdzie stosowane są
>> wyłacznie rozwiązania bezpieczeństwa które są "okrzepłe", mające 50+
>> lat. Nie pamietam, czy to było dokładnie 50, ale liczba była równie
>> szokująca.
>> Czyli w zasadzie już powinniśmy mieć za chwilę na horyzoncie szansę na
>> Z80, może ten enerdowski klon. Na tym dało by radę zrobić jakieś
>> prymitywne podpisy, aby być cutting edge of kolejarstwo and tramwajarstwo.
> Takie opowieści to można między bajki włożyć. Urządzenia decydujące
> bezpośrednio o bezpieczeństwie prowadzenia ruchu kolejowego (kategoria
> SIL4) są aktualnie realizowane w oparciu o technikę komputerową i to nie
> jakieś Z80, tylko współczesne rozwiązania.

Myślę że nie zrozumiałeś żartu. Żart nie był o tym co się stosuje, tylko
o tym co ludzie na ten temat myślą.

heby

unread,
Aug 28, 2023, 7:57:21 AM8/28/23
to
On 28/08/2023 13:36, alojzy nieborak wrote:
>> Ciekawe, kto okaże się winny.
> Radiotelefon do którego producent daje soft poszerzający pasmo?

Nie. Nie ma go jak "skazać". On nie jest winny, produkuje towar, a że
towar ląduje w końcu w niekoniecznie lagalnym użyciu, to nie jest jego wina.

Mnie najbardziej martwi, jak się zakończy wskazaniem winnych "ci źli
krótkofalowcy, elektronicy i hobbyści" i zacznie się patrzenie
podejrzanie na właścicieli lutownic. No bo jak ma lutownice to po co?
Może zapalniki produkuje.

> Daj ludziom legalne CB, zaczną puszczać reklamy własnych barów/stacji benzynowych etc.

Poruszam się od nastu lat z CB. Ostatnie ~5 to głównie klnięcie
kierowców tirów nie potrafiących obsługiwać smartfona. Reklamy znikneły,
czasami jadę pod 100km bez słowa w eterze.

Jeszcze ze 2-3 lata temu w mojej okolicy był koleś czytający apokalipsę,
ale chyba jemu też się odechciało, lub w końcu mu się przytrafiła.

Koleś bęczący jak baran godzinami też zamilkł.

CB jest martwe, nawet nienormalni już wyszli.

Robert Wańkowski

unread,
Aug 28, 2023, 8:06:07 AM8/28/23
to
W dniu 28.08.2023 o 12:19, heby pisze:
> Tymczasem na YT, bez specjalnego szukania, od ręki są 4 filmiki z
> sygnałem RadioStop.

Dzwonki na telefon też są.
A tak w ogóle to nie potrzeba tego sygnału szukać, wystarczy minimum 5x
wypowiedzieć ALARM. Maszynista ma to sam zrobić co automatyka.

Robert

Robert Wańkowski

unread,
Aug 28, 2023, 8:12:26 AM8/28/23
to
W dniu 28.08.2023 o 11:41, PiteR pisze:
> latać po górce i szukać zasięgu gsm i dzwonic
> na Nowogrodzką uzgadniać wersje.

Czyli trzecia kadencja? Nie... przesuną wybory, aż Wagnerowców wypędzimy..

Robert

Dawid Rutkowski

unread,
Aug 28, 2023, 8:13:52 AM8/28/23
to
To dopiero teraz się zacznie.
To, że jest radio-stop "piknięciami", wiedziałem od kolegi, który pod koniec komuny w woju
zatrzymywał tak pociągi, żeby mogli sobie podjechać podczas "kaskady".
Ale że wystarczy powiedzieć to się dopiero teraz dowiedziałem, jak się
cały internet od tego zatrząsł.

To teraz czekam na katastrofę, bo znając lotność obecnych zarządców infrastruktury,
jedynym rozwiązaniem będzie wyłączenie tych systemów bezpieczeństwa.
Oczywiście po to, "żeby nie było nadużyć".
Tylko że w takich sytuacjach zwykle pojawia się konieczność użycia.
"Miesięcznice" ciągle są czy też zapomnieli o tym, jak się robi katastrofę
(inną sprawą jest to, czy na tych "miesięcznicach" oni się smucili czy cieszyli...)

Robert Wańkowski

unread,
Aug 28, 2023, 8:23:55 AM8/28/23
to
W dniu 28.08.2023 o 13:57, heby pisze:
> Mnie najbardziej martwi, jak się zakończy wskazaniem winnych

Najpierw trzeba ich znaleźć.
Dowody ulotne.
Co będzie następne? Lasery w pilotów?

Robert

Dawid Rutkowski

unread,
Aug 28, 2023, 8:33:52 AM8/28/23
to
To musiał być na maxa prymitywny protokół, typu:
- nadawanie na danej częstotliwości po prostu nośnej - zwrotnica w prawo
- nadawanie na innej - zwrotnica w lewo

Choć z radiem to zawsze kłopot, że może mieć za duży zasięg.
W DC robiliśmy takie nadajniki do "nadawania priorytetu" tramwajom na skrzyżowaniach
z sygnalizacją (żeby nie trzeba było tylko w tym celu montować w tramwaju kolejnego
komputera - ale takiego specjalnego od siemensa za jakieś niebotyczne pieniądze).
Działało, ale nic z tego nie wyszło, bo skrzyżowania w Al. Jerozolimskich - ale wniosek był
taki, że nawet małą mocą nadajnik był słyszany przez odbiorniki na wszystkich 9 skrzyżowaniach
od ronda Waszyngtona (no, tu może mniej, bo oddalone - drugi brzeg) przez rondo de Gaule'a
do placu Zawiszy.

W DC do zwrotnic jest system dwukierunkowy - w podtorzu jest nadajnik z numerem zwrotnicy,
na jednym końcu wozu masz do tego odbiornik - a na drugim końcu wozu masz nadajnik
nadający odebrany numer zwrotnicy i prawo/lewo/prosto z zadajnika nożowego na pulpicie
(nie nie, "nie dało się" zintegrować z kierunkowskazem, trzeba osobno załączać).
No ale to raz działało a raz nie - więc trzeba było na trakcji powiesić wyświetlacze ze strzałkami
pokazującymi obecną pozycję zwrotnicy.

To wszystko nie jest takie proste.

Czytałem w książce o tramwajach o tym, jak był zrobiony pierwszy zdalny system
przekładania zwrotnic w DC i wciąż nie wiem, jak to mogło działać.
Było (chyba) tak:
- robimy odcinek izolowany
- jak przejeżdżasz pod tym odcinkiem izolowanym "z jazdą", to zwrotnica idzie (przykładowo) w prawo - to jest jasne
- jak przejeżdżasz pod tym odcinkiem "BEZ jazdy", to zwrotnica idzie (przykładowo) w lewo - no i tu nie potrafię
wymyślić, w jaki sposób można wykryć przejazd "bez jazdy".

heby

unread,
Aug 28, 2023, 8:37:58 AM8/28/23
to
On 28/08/2023 14:23, Robert Wańkowski wrote:
>> Mnie najbardziej martwi, jak się zakończy wskazaniem winnych
> Najpierw trzeba ich znaleźć.

Chodzi o wskazanie grupy. Tak mętne, jak to tylko możliwe.

Na przykład "zakazane jest posiadanie i używanie urządzeń nadawczych..."
i całe krótkofalarstwo padnie, wszak w opinii prawniczych pustaków jest
i tak skansenen paru nerdów, niech se ajfony kupią jak normali ludzie, a
nie dupę zawracają jakimiś licencjami.

> Co będzie następne? Lasery w pilotów?

"Zabrania się posiadania i użytkowania źródeł światła laserowego o mocy
powyżej...".

To naprawdę nie jest trudne. Kilka zdań w mętnym miksie
techniczno-prawniczym, ~460 debili ponosi łapę i jest.

To, że to nic nie da, nie ma znaczenia.

Najzwyczajniej, obawiam się takiego scenariusza, czyli dokręcenia śrubki
z powodu niemożności zmiany gównianej technologii.

Robert Wańkowski

unread,
Aug 28, 2023, 9:02:55 AM8/28/23
to
W dniu 28.08.2023 o 14:33, Dawid Rutkowski pisze:
> Czytałem w książce o tramwajach o tym, jak był zrobiony pierwszy zdalny system
> przekładania zwrotnic w DC i wciąż nie wiem, jak to mogło działać.
> Było (chyba) tak:
> - robimy odcinek izolowany
> - jak przejeżdżasz pod tym odcinkiem izolowanym "z jazdą", to zwrotnica idzie (przykładowo) w prawo - to jest jasne
> - jak przejeżdżasz pod tym odcinkiem "BEZ jazdy", to zwrotnica idzie (przykładowo) w lewo - no i tu nie potrafię
> wymyślić, w jaki sposób można wykryć przejazd "bez jazdy".

"BEZ jady" może nic nie robi, po czasie wraca do pozycji wyjściowej. Ma
np. 2 min na zjazd ze zwrotnicy.

Robert

Dawid Rutkowski

unread,
Aug 28, 2023, 9:06:16 AM8/28/23
to
poniedziałek, 28 sierpnia 2023 o 14:37:58 UTC+2 heby napisał(a):
> On 28/08/2023 14:23, Robert Wańkowski wrote:
> >> Mnie najbardziej martwi, jak się zakończy wskazaniem winnych
> > Najpierw trzeba ich znaleźć.
> Chodzi o wskazanie grupy. Tak mętne, jak to tylko możliwe.
>
> Na przykład "zakazane jest posiadanie i używanie urządzeń nadawczych..."
> i całe krótkofalarstwo padnie, wszak w opinii prawniczych pustaków jest
> i tak skansenen paru nerdów, niech se ajfony kupią jak normali ludzie, a
> nie dupę zawracają jakimiś licencjami.

Ale przecież już jest zakazane, chyba że się ma licencję (lub pracodawca).
I to nie tylko nadawczych, ale i odbiorczych.
Szykuje się hakatumba na aledrogo.
Ktoś widać nie lubi konkurencji.

> > Co będzie następne? Lasery w pilotów?
> "Zabrania się posiadania i użytkowania źródeł światła laserowego o mocy
> powyżej...".

Ciekawe, co będzie z laserami medycznymi.

100mW czerwony z aplikatorem soczewkowym "wiązka równoległa"
bardzo ładnie widać skupiony jeszcze na bloku ok. 500 dalej.
Ale to nie kłopot, okna samolotu są jednak w górnej półsferze kadłuba,
trzeba by strzelać z wysokiego budynku blisko lotniska.
Wysokie budynki przy lotniskach nie występują.

> Najzwyczajniej, obawiam się takiego scenariusza, czyli dokręcenia śrubki
> z powodu niemożności zmiany gównianej technologii.

Jest coraz lepiej, "z ostatniej chwili" - podobno zatrzymali policjanta
"z którego domu miał być nadany sygnał".
No panie, pewnie się radyjko do BTSa zalogowało.
Polskie służby jak zwykle najlepsze na świecie, robią rzeczy niemożliwe
od ręki, na cuda trzeba zaczekać jeden dzień.

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 28, 2023, 9:08:04 AM8/28/23
to
Pan Dawid Rutkowski napisał:

> Czytałem w książce o tramwajach o tym, jak był zrobiony pierwszy zdalny
> system przekładania zwrotnic w DC i wciąż nie wiem, jak to mogło działać.
> Było (chyba) tak:
> - robimy odcinek izolowany
> - jak przejeżdżasz pod tym odcinkiem izolowanym "z jazdą", to zwrotnica
> idzie (przykładowo) w prawo - to jest jasne
> - jak przejeżdżasz pod tym odcinkiem "BEZ jazdy", to zwrotnica idzie
> (przykładowo) w lewo - no i tu nie potrafię wymyślić, w jaki sposób
> można wykryć przejazd "bez jazdy".

Też czytałem, ale lepiej zrozumiałem i zapamiętałem, bo było wyjaśnione.
Działało to na sznurek. W ten sposób w ówczesnych tramwajach opuszczano
pantograf. Motorniczy, jeśli *nie* chciał przestawić zwrotnicy, to jadąc
przez ten odcinek, ciągnął za linę, która dyndała z sufitu w starych
tramwajach. Te kilka metrów przejeżdżał rozpędem. Jeśli nie pociągnął, to
elektromagnes zwrotnicy, włączony w szereg z całym tramwajem do zasilania
trakcji, robił co ma robić. Ja sobie wyobrażam to jako przerzutnik
bistabilny. Czyli przepuszczenie prądu powinno powodować *zmianę* stanu
zwrotnicy. Motorniczy musiał obserwować obecny stan zwrotnicy i wiedzieć,
czy chce zmiany. Jak zrobić przerzutnik bistabilny, to chyba wiadomo.

Jarek

--
Co się tam dzieje w mej głowie:
Pędy, zapędy, ognie, ogniwa,
Wesoło w czubie i w piętach,
A najweselej na skrętach!

Dawid Rutkowski

unread,
Aug 28, 2023, 9:08:26 AM8/28/23
to
Tak też kombinowałem, ale trzeba pamiętać, że to technologia circa może nawet sprzed I wojny światowej,
a na pewno nie później niż 20-lecie (i to raczej wczesne - musiałbym sprawdzić w książce).
To jakby to było zrobione?
Ładuje się jakiś kondensator, a ponieważ ma znaną upływność, to się w te 2 minuty rozładuje?

Dawid Rutkowski

unread,
Aug 28, 2023, 9:15:48 AM8/28/23
to
Coś zmyślasz.
Po pierwsze - skąd ten system był?
Z DC przed IWW (ew. krótko po IWW) czy skądinąd?
To było jeszcze dla tramwajów typu A, które może i sznurek miały
(odbieraki były wtedy pałąkowe), ale nie zwisał on z sufitu w kabinie
motorniczego - bo i kabiny nie było, motorowy pracował na pomoście - tylko
w przedziale pasażerskim schowany.

Zresztą nie ma potrzeby żadnego ciągnięcia za sznurek - tym się właśnie
różni przejazd "bez jazdy", że mimo, że pantograf dotyka trakcji, to jest rozwarcie.
A jak przejeżdżasz z jazdą (w tym wypadku również siłą rozpędu, bo to
właśnie jest "odcinek izolowany", że nie ma tam zasilania)
to jest zwarcie i można "nadać sygnał".

W to, że to mógł być przerzutnik - bistabilny, ale typu T (w odróżnieniu od D czy RS),
nie wierzę - nie ma możliwości obserwowania zwrotnicy z jadącego tramwaju
i odpowiednio szybkiej reakcji.
Wyraźnie było napisane - przejazd z jazdą jest (dla ustalenia uwagi) w lewo.

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 28, 2023, 9:20:33 AM8/28/23
to
Pan Dawid Rutkowski napisał:

>> "BEZ jady" może nic nie robi, po czasie wraca do pozycji wyjściowej.
>> Ma np. 2 min na zjazd ze zwrotnicy.
>
> Tak też kombinowałem, ale trzeba pamiętać, że to technologia circa
> może nawet sprzed I wojny światowej, a na pewno nie później niż
> 20-lecie (i to raczej wczesne - musiałbym sprawdzić w książce).
> To jakby to było zrobione? Ładuje się jakiś kondensator, a ponieważ
> ma znaną upływność, to się w te 2 minuty rozładuje?

No przecież wyłączniki czasowe na klatkach schowowych kamienic znane
były odkąd elektrykę w miastach założono. Silniczek (synchroniczny),
zębatki, elektromagnes, styki. Jeszcze w latach siedemdziesiątych
takie montowano. To samo było w ulicznej sygnalizacji świetlnej.
Więc jeśli trzeba, to i w tramwajach.

Jarek

--
Bywał przy tym taki ordynarny, że potem zwykle sam wylatywał z gospody
z szybkością zwykłego tramwaju elektrycznego, posłusznie melduję, panie
oberlejtnant, mniej więcej dziesięć kilometrów na godzinę...

heby

unread,
Aug 28, 2023, 9:22:07 AM8/28/23
to
On 28/08/2023 15:06, Dawid Rutkowski wrote:
>> Na przykład "zakazane jest posiadanie i używanie urządzeń nadawczych..."
>> i całe krótkofalarstwo padnie, wszak w opinii prawniczych pustaków jest
>> i tak skansenen paru nerdów, niech se ajfony kupią jak normali ludzie, a
>> nie dupę zawracają jakimiś licencjami.
> Ale przecież już jest zakazane, chyba

Chodzi o to, że może skończyć się bez "chyba".

>> Najzwyczajniej, obawiam się takiego scenariusza, czyli dokręcenia śrubki
>> z powodu niemożności zmiany gównianej technologii.
> Jest coraz lepiej, "z ostatniej chwili" - podobno zatrzymali policjanta
> "z którego domu miał być nadany sygnał".
> No panie, pewnie się radyjko do BTSa zalogowało.

Swoją droga jak oni ich znaleźli? Emisja powiedzmy trwała 30 sekund.

Chyba się wygadali, bo jakoś sobie nie wyobrażam "namierzania" takiego
krótkiego impulsu nadawczego, nawet jesli bym wiedział, że nastapi.

Ghost

unread,
Aug 28, 2023, 9:24:58 AM8/28/23
to
W dniu 27.08.2023 o 23:43, heby pisze:
> On 27/08/2023 23:33, Robert Wańkowski wrote:
>>> mogą zatrzymać cały kraj
>> Dlaczego z tego nie skorzystali?
>
> Bo tylko na 2 minuty ;)
>
> Ponadto nastolatków trudno zsnchronizować. Jeden musi obejrzęc do końca
> śmieszne koty, drugiemu się telefon zablokował w FamilyLinku, trzeci
> zapomniał anteny do Baofenga, czwarty pomylił częstotliwość.
>
> Ogólnie sabotowanie nastolatkami to ciężka sprawa.
>
> Mnie jednak interesuje dlaczego kolej utrzymuje ten system, tak
> przezabawnie łatwy do denerowowania ludzi, polityków i foliarzy.

Bo kasa juz wydana, jakis system stopowania musi byc.

>I czy
> inne koleje też mają coś tak śmiesznego.

Smiesznych rzeczy na swiecie nie brakuje, w stanach maja ciagle czeki.

Paweł Pawłowicz

unread,
Aug 28, 2023, 9:25:05 AM8/28/23
to
W dniu 28.08.2023 o 15:15, Dawid Rutkowski pisze:
[...]
> Zresztą nie ma potrzeby żadnego ciągnięcia za sznurek - tym się właśnie
> różni przejazd "bez jazdy", że mimo, że pantograf dotyka trakcji, to jest rozwarcie.
> A jak przejeżdżasz z jazdą (w tym wypadku również siłą rozpędu, bo to
> właśnie jest "odcinek izolowany", że nie ma tam zasilania)
> to jest zwarcie i można "nadać sygnał".

Co najmniej pół wieku temu we Wrocławiu był podobny system. Ale działał
tak, że jeśli motorniczy chciał przełożyć zwrotnicę, to na chwilę
przyspieszał na tym odcinku. Nie wiem, czy był to przerzutnik RS, czy
było defaultowe położenie, i przyspieszał tylko wtedy, gdy chciał je
zmienić.

Paweł

alojzy nieborak

unread,
Aug 28, 2023, 9:35:30 AM8/28/23
to
heby napisał(a):

> Chyba się wygadali, bo jakoś sobie nie wyobrażam "namierzania" takiego
> krótkiego impulsu nadawczego, nawet jesli bym wiedział, że nastapi.


https://chojnice24.pl/artykul/3670/dzikie-zaklocenia/0/
https://rzg.pl/256500/uke-kontroluje-zaklocanie-sygnalu-gsm/


Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 28, 2023, 9:42:12 AM8/28/23
to
Pan Dawid Rutkowski napisał:

>> Działało to na sznurek. W ten sposób w ówczesnych tramwajach opuszczano
>> pantograf. Motorniczy, jeśli *nie* chciał przestawić zwrotnicy, to jadąc
>> przez ten odcinek, ciągnął za linę, która dyndała z sufitu w starych
>> tramwajach. Te kilka metrów przejeżdżał rozpędem. Jeśli nie pociągnął, to
>> elektromagnes zwrotnicy, włączony w szereg z całym tramwajem do zasilania
>> trakcji, robił co ma robić. Ja sobie wyobrażam to jako przerzutnik
>> bistabilny. Czyli przepuszczenie prądu powinno powodować *zmianę* stanu
>> zwrotnicy. Motorniczy musiał obserwować obecny stan zwrotnicy i wiedzieć,
>> czy chce zmiany. Jak zrobić przerzutnik bistabilny, to chyba wiadomo.
>
> Coś zmyślasz.
> Po pierwsze - skąd ten system był?
> Z DC przed IWW (ew. krótko po IWW) czy skądinąd?

Podejrzewam, że nie jakieś autorskie rozwiąznie z Warszawy, tylko system
szerzej znany na świecie.

> To było jeszcze dla tramwajów typu A, które może i sznurek miały
> (odbieraki były wtedy pałąkowe), ale nie zwisał on z sufitu w kabinie
> motorniczego - bo i kabiny nie było, motorowy pracował na pomoście -
> tylko w przedziale pasażerskim schowany.

Po pierwsze, w Warszawie po wojnie były pantografy. Po drugie, skąd
pomysł, że "w kabinie motorniczego". Zwiasł z sufitu, tuż obok gościa
co siedział na wysokim zydlu i kręcił korbą. Wcale się nie chował.

> Zresztą nie ma potrzeby żadnego ciągnięcia za sznurek - tym się właśnie
> różni przejazd "bez jazdy", że mimo, że pantograf dotyka trakcji, to
> jest rozwarcie.

Jednak w tych starych tramwajach ciągnął. Wtedy w tramwaju gasło światło.

> W to, że to mógł być przerzutnik - bistabilny, ale typu T (w odróżnieniu
> od D czy RS), nie wierzę - nie ma możliwości obserwowania zwrotnicy z
> jadącego tramwaju i odpowiednio szybkiej reakcji.

Normalny mechaniczny przełącznik, który po przestawieniu zwrotnicy
zmienia obwód. To nie jest rocket science. Motorniczy zawsze obserwowali
stan zwrotnic z wnętrza tramwaju. Z brechsztangą wychodzili tylko wtedy,
gdy trzeba było zmienić. Kolejny tramwaj trafiał na "stan nieznany",
bo przeciez motorniczy po przejeździe nie wracał, by znowu przestawić
zwrotnicę. To nie jest trudne, bo przed każdym skrzyżowaniem i tak jest
przystanek.

> Wyraźnie było napisane - przejazd z jazdą jest (dla ustalenia uwagi) w lewo.

Możliwe, że był też przełącznik czasowy i powrót po jakimś czasie do
jazdy w bardziej uczęszczanym kierunku. Z technicznego punktu widzenia
podobna złożoność.

Jarek

--
I z dziecinną radością pociągnął za sznurek,
By stary Dąbrowskiego posłyszeć mazurek.

heby

unread,
Aug 28, 2023, 9:42:14 AM8/28/23
to
On 28/08/2023 15:35, alojzy nieborak wrote:
>> Chyba się wygadali, bo jakoś sobie nie wyobrażam "namierzania" takiego
>> krótkiego impulsu nadawczego, nawet jesli bym wiedział, że nastapi.
> https://chojnice24.pl/artykul/3670/dzikie-zaklocenia/0/

I on zrobi triangulacje 30 sek sygnału?

To raczej służyło do wykrywania pirackich stacji fm. Pojechali do A,
zmierzyli, pojechali do B, zmierzyli, pojechali kontrolnie do C,
zmierzyli i po paru godzinach pracy nadajnika mieli pojęcie na jakim
osiedlu, a jak szczęscie, to w jakim bloku, ktoś nadaje kapitalistyczne
treści.

> https://rzg.pl/256500/uke-kontroluje-zaklocanie-sygnalu-gsm/

Znowu, mowa o ciągłym generowaniem sygnału.

Mnie interesuje jak się łapie takich ludzi którzy jadą do lasu obok
szlaku, naciskaja na 30 sek przycisk nadawania i znikają rowerem za
horyzontem.

Najwidoczniej to nie przypadek tego policjanta.

Ja stawiam, że się wygadał.

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 28, 2023, 9:53:42 AM8/28/23
to
Pan Paweł Pawłowicz napisał:
Może "przyspieszał" w sensie, że pobierał prąd z trakcji? Tam zwykle
się zwalnia, bo to tuż przy przystanku. W nowszych tramwajach już nie
trzeba było ciągnąć za sznurek. Ani nawet kręcić korbą. Liceum miałem
niedaleko skrzyżowania, gdzie skręcają tramwaje. Stało się tam często.
Nie wszystkie tramwaje miały system sterowania zwrotnicami. Motorniczy
wychodził, brał brechsztangę, wtykał w szyny i przestawiał. Tramwaje
z "automatem" miały pstryczek, którym motorniczy zlecał całą robotę.
Chyba był nawet podpisany "zwrotnica", czy jakoś tak.

--
Jarek

alojzy nieborak

unread,
Aug 28, 2023, 9:59:05 AM8/28/23
to
heby napisał(a):
> On 28/08/2023 15:35, alojzy nieborak wrote:
> >> Chyba się wygadali, bo jakoś sobie nie wyobrażam "namierzania" takiego
> >> krótkiego impulsu nadawczego, nawet jesli bym wiedział, że nastapi.
> > https://chojnice24.pl/artykul/3670/dzikie-zaklocenia/0/
> I on zrobi triangulacje 30 sek sygnału?


Kiedyś pisali że używa się dwóch wozów, nie wiem jak jest teraz.
https://www.uke.gov.pl/gfx/uke/_thumbs/pl/defaultaktualnosci/36/323/3/ntc4,oXF8nLGrnmqKrK6MZKo.jpg
Takie dwa podejrzewam mogą zrobić.

Dawid Rutkowski

unread,
Aug 28, 2023, 10:00:42 AM8/28/23
to
Nie tyle "przyśpieszał", co wciskał pedał jazdy (albo odpowiednio przekładał korbę),
bo to właśnie znaczy "przejazd >>z jazdą<<".
Przyśpieszyć nie mógł, bo to był odcinek izolowany, bez zasilania.

No i moje niezrozumienie polega właśnie na tym, że skoro:
- przy przejeździe "z jazdą" zwrotnica przestawiała się na określony kierunek - dajmy na to w lewo
- to jak ją przestawić w prawo?

No chyba że jeszcze było tak, że odcinek izolowany zaczynał się przed zwrotnicą, a kończył już za zwrotnicą.
I był po prostu przekaźnik - sprężyna trzymała zwrotnicę w położeniu A, a jeśli był przepływ
prądu przez tramwaj - motorowy włączał jazdę - to elektromagnes przestawiał na położenie B.
To mogło stawiać spore wymagania na technikę jazdy - bo jednak mówimy o rozjeździe,
gdzie był, mniejszy lub większy, ale skręt, i przejechanie tego siłą rozpędu wymagąło kunsztu - ale działać mogło.

nadir

unread,
Aug 28, 2023, 10:02:46 AM8/28/23
to
W dniu 28.08.2023 o 13:32, Bad Worm pisze:

> Takie opowieści to można między bajki włożyć. Urządzenia decydujące
> bezpośrednio o bezpieczeństwie prowadzenia ruchu kolejowego (kategoria
> SIL4) są aktualnie realizowane w oparciu o technikę komputerową i to nie
> jakieś Z80, tylko współczesne rozwiązania.

To skąd ten wątek?

heby

unread,
Aug 28, 2023, 10:17:51 AM8/28/23
to
On 28/08/2023 15:59, alojzy nieborak wrote:
>> I on zrobi triangulacje 30 sek sygnału?
> Kiedyś pisali że używa się dwóch wozów, nie wiem jak jest teraz.
> https://www.uke.gov.pl/gfx/uke/_thumbs/pl/defaultaktualnosci/36/323/3/ntc4,oXF8nLGrnmqKrK6MZKo.jpg
> Takie dwa podejrzewam mogą zrobić.

Czyli mamy takich wozów jakieś pare tysięcy w PL, połaczonych parami,
gotowych w 30 sekund ztriagulować RadioStop nadany z samego środka zadupia?

Czy może to wygląda bardziej tak, że dzwonisz do urzędu, a oni ściągają
pracowniów z urlopu, samochody z warsztatu, szukają na mapie gdzie ten
pieprzony Bożęcin, jadą w teren i nie wykrywają sprawcy?

Zabawność tej sytuacji polega IMO na tym, że jeśli ktoś wie co robić, to
zrobi to bez śladu. Np. mógłby rozwiesić na drzewach kilka baofengów w
strategicznych miejscach, niech nadadzą ten sygnał autonomicznie, w
zupełnie przypadkowych odstępach czasu, a pozostałą cześć spać
oszczędzajac baterię. To jest nie do znalezienia samochodzikami z
antenkami, a paraliżuje skutecznie jakiś obszar, miesiącami. Koszt
bliski zeru, szanse na złapanie sprawcy praktycznie zerowe, efekty
wizerunkowe państwa wręcz tragikomiczne, winny będzie Tusk.

Ja jednak trochę boję się takiego scenariusza. Nawet głupi nadajnik na
Białorusi, jak by trochę się postarał, to mógłby nadawać ten sygnał co
chwilę w okolicy granicy z Ukrainą i mamy tydzień gadania politycznych
pustaków w telewizorze o sabotażu, a nie o planach porzucenia
technologii średniowiecznej.

J.F

unread,
Aug 28, 2023, 10:34:10 AM8/28/23
to
On Mon, 28 Aug 2023 15:41:54 +0200, heby wrote:
> On 28/08/2023 15:35, alojzy nieborak wrote:
>>> Chyba się wygadali, bo jakoś sobie nie wyobrażam "namierzania" takiego
>>> krótkiego impulsu nadawczego, nawet jesli bym wiedział, że nastapi.
>> https://chojnice24.pl/artykul/3670/dzikie-zaklocenia/0/
>
> I on zrobi triangulacje 30 sek sygnału?

Mozna robic roznice czasową/odleglosciowa, wtedy to 30ms..

> To raczej służyło do wykrywania pirackich stacji fm. Pojechali do A,
> zmierzyli, pojechali do B, zmierzyli, pojechali kontrolnie do C,
> zmierzyli i po paru godzinach pracy nadajnika mieli pojęcie na jakim
> osiedlu, a jak szczęscie, to w jakim bloku, ktoś nadaje kapitalistyczne
> treści.

Wtedy mogli miec kilka i namierzac równoczesnie.
Tylko w miescie to sie sygnały mieszają.

>> https://rzg.pl/256500/uke-kontroluje-zaklocanie-sygnalu-gsm/
> Znowu, mowa o ciągłym generowaniem sygnału.
> Mnie interesuje jak się łapie takich ludzi którzy jadą do lasu obok
> szlaku, naciskaja na 30 sek przycisk nadawania i znikają rowerem za
> horyzontem.

Wcale nie muszą tak obok.


A tu przyklad nieostrożnosci sprzed lat
https://lodz.naszemiasto.pl/maszynista-metra-w-warszawie-zatrzymywal-pociagi-na-trasie/ar/c1-499726

Przy czym
https://wiadomosci.wp.pl/przez-radio-nadawali-stop-i-zatrzymywali-pociagi-6036149649040513a
https://tvn24.pl/polska/radio-stop-dla-pociagow-byla-zabawa-bedzie-proces-ra168747-3522964

... cos mi tu nie pasuje w relacjach :-)

J.

Dawid Rutkowski

unread,
Aug 28, 2023, 10:46:22 AM8/28/23
to
poniedziałek, 28 sierpnia 2023 o 15:42:12 UTC+2 Jarosław Sokołowski napisał(a):
> Pan Dawid Rutkowski napisał:
> >> Działało to na sznurek. W ten sposób w ówczesnych tramwajach opuszczano
> >> pantograf. Motorniczy, jeśli *nie* chciał przestawić zwrotnicy, to jadąc
> >> przez ten odcinek, ciągnął za linę, która dyndała z sufitu w starych
> >> tramwajach. Te kilka metrów przejeżdżał rozpędem. Jeśli nie pociągnął, to
> >> elektromagnes zwrotnicy, włączony w szereg z całym tramwajem do zasilania
> >> trakcji, robił co ma robić. Ja sobie wyobrażam to jako przerzutnik
> >> bistabilny. Czyli przepuszczenie prądu powinno powodować *zmianę* stanu
> >> zwrotnicy. Motorniczy musiał obserwować obecny stan zwrotnicy i wiedzieć,
> >> czy chce zmiany. Jak zrobić przerzutnik bistabilny, to chyba wiadomo.
> >
> > Coś zmyślasz.
> > Po pierwsze - skąd ten system był?
> > Z DC przed IWW (ew. krótko po IWW) czy skądinąd?
> Podejrzewam, że nie jakieś autorskie rozwiąznie z Warszawy, tylko system
> szerzej znany na świecie.

Pewnie tak, tylko ustalmy, o jakim odcinku czasowym snujemy wspomnienia i z jakiego miasta.
Bo "po wojnie" - której? I ile lat po tej wojnie?
Tempus fugit - w Tramwajach Warszawskich właśnie wychodzi z użycia pierwszy
elektroniczno-radiowy system łączności/pozycjonowania/sprawdzania punktualności,
eksploatowany od 1995 i obecnie zastępowany dwoma innymi (jeden do pozycji/punktualności,
drugi do gadania - już tzw. "cyfrowym radiem") - a w 1995 TW obchodziły 97-lecie
eksploatacji tramwajów elektrycznych.

> > To było jeszcze dla tramwajów typu A, które może i sznurek miały
> > (odbieraki były wtedy pałąkowe), ale nie zwisał on z sufitu w kabinie
> > motorniczego - bo i kabiny nie było, motorowy pracował na pomoście -
> > tylko w przedziale pasażerskim schowany.
> Po pierwsze, w Warszawie po wojnie były pantografy. Po drugie, skąd
> pomysł, że "w kabinie motorniczego". Zwiasł z sufitu, tuż obok gościa
> co siedział na wysokim zydlu i kręcił korbą. Wcale się nie chował.

W tych tramwajach, co motorowy siedział i kręcił korbą, pantograf był na środku wagonu.
Oczywiście istnieją bloczki - ale czy były dwa sznurki, po jednym dla każdego kierunku?

Zaś odbieraki pałąkowe jak najbardziej w Warszawie były używane - przecież od ręki
nie zrobi się czary mary i nie zmieni pałąków w pantografy (najpierw kolejowe).
Oczywiście wymieniali, ale jeszcze w międzyczasie był okres 7 oddzielnych systemów
tramwajowych z dwiema szerokościami torów.
Lata 70-te to nie jest "po wojnie" - wtedy już przecież nawet nie produkowano 13N (mimo,
że w Warszawie jeszcze nie wszystkie tramwaje liniowe były 13N, zostało trochę typu K).

Nie mylisz z rolkowymi, z Berlina (i do dziś np. w Lizbonie na liniach obsługiwanych przez ponad 100-letnie tramwaje)?

> > Zresztą nie ma potrzeby żadnego ciągnięcia za sznurek - tym się właśnie
> > różni przejazd "bez jazdy", że mimo, że pantograf dotyka trakcji, to
> > jest rozwarcie.
> Jednak w tych starych tramwajach ciągnął. Wtedy w tramwaju gasło światło.

Jak pociągniesz to zawsze zgaśnie światło w staruszku - w 13N też (żarówki
na 127V DC w plafonierach łączonych po 5 w szereg, 3*5 w wagonie).
Ale jak wjedziesz na odcinek izolowany to też zgaśnie, niezależnie, czy ciągniesz czy nie.
To mogła być dodatkowa metoda - motorowemu nie chciło się przełączać korby,
to ciągnął za sznurek, i w ten sposób też przejeżdżał "bez jazdy".

> > W to, że to mógł być przerzutnik - bistabilny, ale typu T (w odróżnieniu
> > od D czy RS), nie wierzę - nie ma możliwości obserwowania zwrotnicy z
> > jadącego tramwaju i odpowiednio szybkiej reakcji.
> Normalny mechaniczny przełącznik, który po przestawieniu zwrotnicy
> zmienia obwód. To nie jest rocket science. Motorniczy zawsze obserwowali
> stan zwrotnic z wnętrza tramwaju. Z brechsztangą wychodzili tylko wtedy,
> gdy trzeba było zmienić. Kolejny tramwaj trafiał na "stan nieznany",
> bo przeciez motorniczy po przejeździe nie wracał, by znowu przestawić
> zwrotnicę. To nie jest trudne, bo przed każdym skrzyżowaniem i tak jest
> przystanek.

A to jest właśnie główna trudność - weź przejedź _siłą_rozpędu",
jak _zaraz_przed_zwrotnicą_ jest przystanek. Masz pomysł jak to zrobić?

Zaś przystanki - i to jest rozsądne - są też za skrzyżowaniami.

> > Wyraźnie było napisane - przejazd z jazdą jest (dla ustalenia uwagi) w lewo.
> Możliwe, że był też przełącznik czasowy i powrót po jakimś czasie do
> jazdy w bardziej uczęszczanym kierunku. Z technicznego punktu widzenia
> podobna złożoność.

Raczej obstawiam przekaźnik, opisane w poście powyżej. Ale wciąż zgaduję.

Robert Wańkowski

unread,
Aug 28, 2023, 10:47:36 AM8/28/23
to
W dniu 28.08.2023 o 15:53, Jarosław Sokołowski pisze:
> brał brechsztangę, wtykał w szyny i przestawiał.

W szyny? Ja pamiętam szczelinę w płycie w torowisku.

Robert

Robert Wańkowski

unread,
Aug 28, 2023, 10:52:15 AM8/28/23
to
W dniu 28.08.2023 o 15:42, Jarosław Sokołowski pisze:
> Możliwe, że był też przełącznik czasowy i powrót po jakimś czasie do
> jazdy w bardziej uczęszczanym kierunku. Z technicznego punktu widzenia
> podobna złożoność.

Czasowy mechanicznie prosty, ale zawsze ryzyko, że pod składem przełączy
się. Wersja z bistabilnym bardziej do mnie przemawia.
A nie było jakiejś sygnalizacji położenia zwrotnicy?

Robert

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 28, 2023, 11:26:11 AM8/28/23
to
Pan Dawid Rutkowski napisał:

>>> Z DC przed IWW (ew. krótko po IWW) czy skądinąd?
>> Podejrzewam, że nie jakieś autorskie rozwiąznie z Warszawy, tylko system
>> szerzej znany na świecie.
>
> Pewnie tak, tylko ustalmy, o jakim odcinku czasowym snujemy wspomnienia
> i z jakiego miasta. Bo "po wojnie" - której? I ile lat po tej wojnie?

Dwadzieścia po drugiej. W Warszawie.

> W tych tramwajach, co motorowy siedział i kręcił korbą, pantograf był
> na środku wagonu. Oczywiście istnieją bloczki - ale czy były dwa sznurki,
> po jednym dla każdego kierunku?

No właśnie, pałąki znam tylko z przedwojennych filmów i zdjęć, a pantografy
pamiętam. Składy były dwuwagonowe, więc potrzeby dwóch sznurków brak.

> Zaś odbieraki pałąkowe jak najbardziej w Warszawie były używane -
> przecież od ręki nie zrobi się czary mary i nie zmieni pałąków w
> pantografy (najpierw kolejowe).

Po Powstaniu z Warszawy wiele nie zostało. To nie była "zamiana".

> Oczywiście wymieniali, ale jeszcze w międzyczasie był okres
> 7 oddzielnych systemów tramwajowych z dwiema szerokościami torów.

Tego to ja nie pamiętam.

> Ale jak wjedziesz na odcinek izolowany to też zgaśnie, niezależnie,
> czy ciągniesz czy nie.

"Odcinek izolowany" jest chyba nazwą, którą nie należy się zbytnio
sugerować. Z tego co pamiętam z lektury, "izolowany" był od reszty
trakcji, ale podłaczony do niej przez cewkę zwrotnicy.

> To mogła być dodatkowa metoda - motorowemu nie chciło się przełączać
> korby, to ciągnął za sznurek, i w ten sposób też przejeżdżał "bez jazdy".

Czytałem, że ma ciągnąć. Wnoszę z tego, że była to kanoniczna metoda.
Być może korbą też się dało, ale nie wiem co wtedy np. z ogrzewaniem
(które chyba jest poza obwodem korbowym).

> A to jest właśnie główna trudność - weź przejedź _siłą_rozpędu",
> jak _zaraz_przed_zwrotnicą_ jest przystanek. Masz pomysł jak to zrobić?

Nigdy nie prowadziłem tramwaju, nie mam pomysłów. Ale jakoś to działało.

> Zaś przystanki - i to jest rozsądne - są też za skrzyżowaniami.

Gdzie tak jest? Jak sobie tam radzą z kolejką tramwajów blokujących
skrzyżowanie?

Jarek

--
-- A więc po wojnie o szóstej wieczorem! -- wołał z oddali Vodiczka.
-- Przyjdź lepiej o pół do siódmej, bo mogę się czasem spóźnić! --
doradzał Szwejk.

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 28, 2023, 11:29:26 AM8/28/23
to
Pan Robert Wańkowski napisał:

>> brał brechsztangę, wtykał w szyny i przestawiał.
> W szyny? Ja pamiętam szczelinę w płycie w torowisku.

Tego zbyt dobrze nie pamiętam. Brał tego drąga i gdziś wrażał, wydawało
mi się, że w szyny. Ale być może w specjalną dziurę. A może różnie.

--
Jarek

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 28, 2023, 11:34:09 AM8/28/23
to
Pan Robert Wańkowski napisał:

>> Możliwe, że był też przełącznik czasowy i powrót po jakimś czasie
>> do jazdy w bardziej uczęszczanym kierunku. Z technicznego punktu
>> widzenia podobna złożoność.
>
> Czasowy mechanicznie prosty, ale zawsze ryzyko, że pod składem
> przełączy się. Wersja z bistabilnym bardziej do mnie przemawia.
> A nie było jakiejś sygnalizacji położenia zwrotnicy?

No właśnie też mi się ten przerzutnik wydaje logicznym rozwiązaniem,
które ma zalety, a nie ma wad. Niekontrolowany przeskok po jakimś
czasie to jest ryzyko. Widziałem jak podrzuciło przechodnia, który
stanął na zwrotnicy, gdy tramwaj zmieniał jej ustawienie.

--
Jarek

Dawid Rutkowski

unread,
Aug 28, 2023, 12:08:56 PM8/28/23
to
poniedziałek, 28 sierpnia 2023 o 17:26:11 UTC+2 Jarosław Sokołowski napisał(a):
> Pan Dawid Rutkowski napisał:
> >>> Z DC przed IWW (ew. krótko po IWW) czy skądinąd?
> >> Podejrzewam, że nie jakieś autorskie rozwiąznie z Warszawy, tylko system
> >> szerzej znany na świecie.
> >
> > Pewnie tak, tylko ustalmy, o jakim odcinku czasowym snujemy wspomnienia
> > i z jakiego miasta. Bo "po wojnie" - której? I ile lat po tej wojnie?
> Dwadzieścia po drugiej. W Warszawie.

No to już czas 13N - może nie panowania, ale z połowa to ich było.
Chyba że o Prażce rozprawiamy, tam najpóźniej wkroczyły (w przeciwieństwie do Armii Czerwonej).

> > W tych tramwajach, co motorowy siedział i kręcił korbą, pantograf był
> > na środku wagonu. Oczywiście istnieją bloczki - ale czy były dwa sznurki,
> > po jednym dla każdego kierunku?
> No właśnie, pałąki znam tylko z przedwojennych filmów i zdjęć, a pantografy
> pamiętam. Składy były dwuwagonowe, więc potrzeby dwóch sznurków brak.

No w 1965 to już pantografy były, ale kolejowe, a nie OTK.
I klasyki przerobione w większości na jednokierunkowe.
Ale system działał już od circa I wojny.

> > Zaś odbieraki pałąkowe jak najbardziej w Warszawie były używane -
> > przecież od ręki nie zrobi się czary mary i nie zmieni pałąków w
> > pantografy (najpierw kolejowe).
> Po Powstaniu z Warszawy wiele nie zostało. To nie była "zamiana".

Z Pragi zostało sporo, to potem dopiero poniszczyli.
Choć tramwajów sporo zniszczyli hitlerowcy wysadzając R2.
Ale ruszyły już po wkroczeniu ruskich.

Co do lewego brzegu - szyny jakoś tam przetrwały, przetrwały też plany rozjazdów.
A wagony - trochę przetrwało, trochę udało się sklecić z resztek,
oraz rewindykowano sporo K (stąd ich nazwa "Berlinki") - i m.in z tego
powodu zdecydowano o przebudowie torów z "na ch*j szerszych" na 1435mm.
A, i najpierw wymieniono odbieraki z rolkowych na pałąkowe, a dopiero sporo później na pantografy.

> > Oczywiście wymieniali, ale jeszcze w międzyczasie był okres
> > 7 oddzielnych systemów tramwajowych z dwiema szerokościami torów.
> Tego to ja nie pamiętam.

To zaraz po wojnie, właśnie w wyniku zmiany rozstawu szyn.

> > Ale jak wjedziesz na odcinek izolowany to też zgaśnie, niezależnie,
> > czy ciągniesz czy nie.
> "Odcinek izolowany" jest chyba nazwą, którą nie należy się zbytnio
> sugerować. Z tego co pamiętam z lektury, "izolowany" był od reszty
> trakcji, ale podłaczony do niej przez cewkę zwrotnicy.

Hmm, no na pewno czymś ta cewka musiała być zasilona, ale czy na pewno z trakcji?
Tak pewnie najłatwiej, no i te same oporniki w tramwaju po drodze - ale aż 600V na cewkę?
No i jeszcze taka cewką musiałaby wytrzymać prąd przyśpieszającego tramwaju.

Oraz wciąż pozostaje problem - w jaki sposób wykryć czy też jaki zrobić układ,
żeby reagował na tramwaj przejeżdżający "bez jazdy"/ze ściągniętym pantografem?
Bo to niewielka różnica - a z punktu widzenia sieci/cewki zwrotnicy wręcz żadna - w stosunku
do "normalnego" braku tramwaju na tym odcinku.
I prawie jestem pewien, że nie było to "przestawianie na drugie położenie podczas przejazdu z jazdą",
tylko "jazda - w jedną stronę"/"bez jazdy - w drugą stronę".

> > To mogła być dodatkowa metoda - motorowemu nie chciło się przełączać
> > korby, to ciągnął za sznurek, i w ten sposób też przejeżdżał "bez jazdy".
> Czytałem, że ma ciągnąć. Wnoszę z tego, że była to kanoniczna metoda.
> Być może korbą też się dało, ale nie wiem co wtedy np. z ogrzewaniem
> (które chyba jest poza obwodem korbowym).

Akurat nie - w klasykach były dwa zestawy oporów rozruchowych, jeden na dachu
(na lato) i jeden pod siedzeniami (robiący za ogrzewanie zimą).
W 13N zestaw oporów był jeden, za to przestawiało się klapy w układzie ich chłodzenia - albo
ciepełko wylatywała na zewnątrz, albo wlatywało do przedziału pasażerskiego.

> > A to jest właśnie główna trudność - weź przejedź _siłą_rozpędu",
> > jak _zaraz_przed_zwrotnicą_ jest przystanek. Masz pomysł jak to zrobić?
> Nigdy nie prowadziłem tramwaju, nie mam pomysłów. Ale jakoś to działało.

Być może dlatego, że działało w inny sposób.

> > Zaś przystanki - i to jest rozsądne - są też za skrzyżowaniami.
> Gdzie tak jest? Jak sobie tam radzą z kolejką tramwajów blokujących
> skrzyżowanie?

Dlaczego miałyby blokować skrzyżowanie?
A na przystanku przed skrzyżowaniem to nie blokują?
No i jeszcze są sposoby - robi się dodatkowy tor do skrętu, a jeśli nie ma tyle miejsca - splot torowy,
dzięki czemu tramwaje mogą na raz jechać prosto oraz skręcać.

W Warszawie - ostatni przykład przebudowy to plac Wileński.
"Przed metrem" przystanki były przed skrzyżowaniem - więc jak chciałeś
jechać na most/stare miasto/do centrum, to trzeba było obstawiać, czy prędzej przyjedzie tramwaj
z Targowej czy z Bródna.
Teraz są za skrzyżowaniem i masz do dyspozycji wszystkie.
Inna sprawa, że pomnik "śpiących" znów stamtąd znikł...

Jak jest skrzyżowanie bez skrętów dla tramwajów to jest to mało ważne,
ale jak są skręty - jest to bardzo przydatne.
Inne takie miejsca: Wołoska/Woronicza, rondo babka/"radosława", Wołoska/Puławska,
plac Zawiszy, Kercelak, pl. Narutowicza, pl. Bankowy, pod pedetem na woli.

Przed skrzyżowaniem są: przy centralnym - ale tam nie ma skrętów (a i tak 2 z 4 przystanków
są za skrzyżowaniem), rondo Dmowskiego (ale też nie ma skrętów), Nowowiejska/al. Niepodległości
(są skręty, ale żadna linia nie skręca), plac Zbawiciela (przystanki się nie zmieszczą).

To tak z bardziej południowej części sieci, bo najczęściej jeżdżę.
Wychodzi, że większość.
A akurat w Warszawie, w stosunku do długości sieci, nie ma wielu skrzyżowań,
gdzie tramwaje skręcają.
Choć np. w Gdańsku jest ich jeszcze mniej - no ale tam mają 141 tramwajów liniowych,
a w Warszawie ponad 570 (w tym składy 2-wagonowe).

Dawid Rutkowski

unread,
Aug 28, 2023, 12:14:20 PM8/28/23
to
No to akurat miał szczęście, bo skoro tramwaj zmieniał, to na zwrotnicę wjeżdżał.
Więc jakby go nie podrzuciło, to by go mógł ten tramwaj przejechać.
A niestety rama zabezpieczająca przed przejechaniem nie działa,
i potem Praga musiała płacić odszkodowanie wdowie po wynalazcy...
Choć w Gdańsku te tramwaje z Niemiec (panie, co za biznes, 400k za tramwaj,
w Warszawie 8M się płaci, aż dziw, że to Gdańsk, a nie Poznać - choć tam też chyba takie są,
może to jakiś element reparacji, byle nie podstaępnej rewindykacji) mają jakieś
takie dziwne żółte opaski na kołach - może właśnie do nieprzejechiwania?

Do dziś pamiętam ostrzeżenia rodziców, żeby uważać na zwrotnicach
i że absolutnie nie wolno na nie stawać.
Na skrzyżowaniu Nowowiejskiej i al. Niepodległości wciąż czuję się nieswojo,
tym bardziej, że krzywo tam na maxa - i nawet kolega Juliusza pięknie glebę
na przejściu przez tory zaliczył, z obowiązkowym obtarciem kolana - a akurat
jechał pod naszą opieką na Dni Transportu, echhh...

Wiesiaczek

unread,
Aug 28, 2023, 12:28:26 PM8/28/23
to
W dniu 28.08.2023 o 15:15, Dawid Rutkowski pisze:
Nic nie zmyśla.
W tramwajach N13 w Warszawie sznurek zwisał w kabinie maszynisty.
Było to o tyle zabawne, że w drugim wagonie kabina była otwarta i tam
lubiłem jeździć (żadnej staruszce nie musiałem ustępować miejsca).
Tam też ten sznurek zwisał, ale oprócz tego był tam taki zaczep do tego
sznurka (taka dźwignia z ząbkami) która pozwalała zablokować opuszczony
pantograf.
No i wiedząc, że za skrzyżowaniem trakcja jest nieco wyżej niż na
przystanku przed nim (tu wysiadałem), naprężałem ten sznurek i
blokowałem go dźwignią.
Wiadomo, po przejechaniu skrzyżowania pantograf przestawał dotykać
trakcji i tramwaj dzwoniąc zatrzymywał się a motorniczy musiał wyjść i
odblokować ten sznurek.
Ot, taka zabawa:)

P.S. Ale to nie ja nadawałem sygnał Radio Stop :)))


--
Wiesiaczek - dziś z podkarpackiej wsi
"Ja piję tylko przy dwóch okazjach:
Gdy są ogórki i gdy ich nie ma" ®
Niech żyje POLEXIT! I salwa Ukrainie!
Wolę Rosję jako wroga niż Ukrainę jako przyjaciela.

Bad Worm

unread,
Aug 28, 2023, 12:37:02 PM8/28/23
to
Być może stąd, że w wielu miejscach na sieci PKP faktycznie wciąż pracują
urządzenia mające po kilkadziesiąt lat.
--
Pozdrawiam Bad Worm badworm[maupa]post{kropek}pl
www.kolejnafoto.pl

Robert Wańkowski

unread,
Aug 28, 2023, 12:40:54 PM8/28/23
to
W dniu 28.08.2023 o 18:28, Wiesiaczek pisze:
> Tam też ten sznurek zwisał, ale oprócz tego był tam taki zaczep do tego
> sznurka (taka dźwignia z ząbkami) która pozwalała zablokować opuszczony
> pantograf.
Dwa sznurki do jednego pantografu?

Robert

alojzy nieborak

unread,
Aug 28, 2023, 12:42:12 PM8/28/23
to
nadir napisał(a):
Systemów komunikacji/bezpieczeństwa na PKP jest dużo, a tu jest jakieś radiopowiadomienie
i ogólne sranie żarem w sezonie ogórkowym. W końcu ile można pierdzieić o wypadkach
na A4?

Miesięcznie masz na kolei 200 kradzieży kabli. Łuuu! Bezpieczeństwo galaktyki zagrożone!

Wiesiaczek

unread,
Aug 28, 2023, 12:53:46 PM8/28/23
to
W dniu 28.08.2023 o 18:40, Robert Wańkowski pisze:
Wyjaśniam:
Dwa wagony, dwie kabiny, dwa pantografy i dwa sznurki.
Ja byłem w tym drugim wagonie a motorniczy w pierwszym.
Coś jeszcze?

heby

unread,
Aug 28, 2023, 1:07:47 PM8/28/23
to
On 28/08/2023 16:34, J.F wrote:
>>>> Chyba się wygadali, bo jakoś sobie nie wyobrażam "namierzania" takiego
>>>> krótkiego impulsu nadawczego, nawet jesli bym wiedział, że nastapi.
>>> https://chojnice24.pl/artykul/3670/dzikie-zaklocenia/0/
>> I on zrobi triangulacje 30 sek sygnału?
> Mozna robic roznice czasową/odleglosciowa, wtedy to 30ms..

Ale musisz wiedzieć gdzie stac, czego szukać.

My tu mówimy o kilku gówniakach, co se radyjko zabrali do lasu, albo o
kilku debilach, puszczających z okna bloku.

Nie ma mowy o triangulacji fikuśnymi samochodzikami, bo ich nie ma w
miejscu, gdzie dało by to radę zrobić.

>>> https://rzg.pl/256500/uke-kontroluje-zaklocanie-sygnalu-gsm/
>> Znowu, mowa o ciągłym generowaniem sygnału.
>> Mnie interesuje jak się łapie takich ludzi którzy jadą do lasu obok
>> szlaku, naciskaja na 30 sek przycisk nadawania i znikają rowerem za
>> horyzontem.
> Wcale nie muszą tak obok.

Problem polega w ich braku obecności w pobliżu, tak w ogóle.

Ten smieszny problem z RadioStop ma taką magiczną cechę, że mały
nadajnik może wyłaczyć pociągi w dowolnym miejscu. A samochody do
szukania nadajników są ogólnie gdzie indziej.

Pewnie 40 lat temu to nie był problem, bo zrobienie nadajnika i
generatora tonów to jednak potrafiła garstka, ale obecnie chyba
technologia wyprzedziła "zabezpieczenia".

O ile pamiętam część wczesnych sond i satelitów dała się wprowadzać w
tryb serwisowy wysyłająć do nich jakieś sekwencje dzwięków na osobnym
kanale. Czyli technologie kosmiczne mamy w pkp ;)

J.F

unread,
Aug 28, 2023, 1:35:55 PM8/28/23
to
On Mon, 28 Aug 2023 19:07:26 +0200, heby wrote:
> On 28/08/2023 16:34, J.F wrote:
>>>>> Chyba się wygadali, bo jakoś sobie nie wyobrażam "namierzania" takiego
>>>>> krótkiego impulsu nadawczego, nawet jesli bym wiedział, że nastapi.
>>>> https://chojnice24.pl/artykul/3670/dzikie-zaklocenia/0/
>>> I on zrobi triangulacje 30 sek sygnału?
>> Mozna robic roznice czasową/odleglosciowa, wtedy to 30ms..
>
> Ale musisz wiedzieć gdzie stac, czego szukać.

Stac gdzies w rejonie, w którym zatrzymują pociagi.

I szukac odpowiedniego sygnału na zadanej czestotliwosci.

> My tu mówimy o kilku gówniakach, co se radyjko zabrali do lasu, albo o
> kilku debilach, puszczających z okna bloku.
>
> Nie ma mowy o triangulacji fikuśnymi samochodzikami, bo ich nie ma w
> miejscu, gdzie dało by to radę zrobić.

Uwaga - mam na mysli mniej fikusne samochodziki, co ustalą dokładny
czas nadejscia sygnału.
Tak, ja sie pioruny wykrywa, a to działa dobrze.

I to nawet nie muszą być samochodziki.

>>>> https://rzg.pl/256500/uke-kontroluje-zaklocanie-sygnalu-gsm/
>>> Znowu, mowa o ciągłym generowaniem sygnału.
>>> Mnie interesuje jak się łapie takich ludzi którzy jadą do lasu obok
>>> szlaku, naciskaja na 30 sek przycisk nadawania i znikają rowerem za
>>> horyzontem.
>> Wcale nie muszą tak obok.
>
> Problem polega w ich braku obecności w pobliżu, tak w ogóle.
>
> Ten smieszny problem z RadioStop ma taką magiczną cechę, że mały
> nadajnik może wyłaczyć pociągi w dowolnym miejscu. A samochody do
> szukania nadajników są ogólnie gdzie indziej.

Tylko jak debile są leniwi, i puszczają z bloku, to na drugi dzien
mozna obstawic okolice.

> Pewnie 40 lat temu to nie był problem, bo zrobienie nadajnika i
> generatora tonów to jednak potrafiła garstka, ale obecnie chyba
> technologia wyprzedziła "zabezpieczenia".

Wiedza tez była "tajna", ale się rozpowszechniła.

> O ile pamiętam część wczesnych sond i satelitów dała się wprowadzać w
> tryb serwisowy wysyłająć do nich jakieś sekwencje dzwięków na osobnym
> kanale. Czyli technologie kosmiczne mamy w pkp ;)

No i stare 2600Hz, i ciekawe kolorowe boxy ..

J.


heby

unread,
Aug 28, 2023, 1:47:14 PM8/28/23
to
On 28/08/2023 19:35, J.F wrote:
>> Ale musisz wiedzieć gdzie stac, czego szukać.
> Stac gdzies w rejonie, w którym zatrzymują pociagi.

Nadać raz i przenieśc się 20km.

>> Nie ma mowy o triangulacji fikuśnymi samochodzikami, bo ich nie ma w
>> miejscu, gdzie dało by to radę zrobić.
> Uwaga - mam na mysli mniej fikusne samochodziki, co ustalą dokładny
> czas nadejscia sygnału.

Ale ten sygnał jest bardzo słaby, to 4W nadajnik. Musiałbyś mieć te
samochodziki w promieniu kilkudziesięciu km max. A wtedy, jesli to jakiś
przechodzień, nie będzie się dało go nakryć, zanim dojedziesz. Wtopi się
w tłum, chaszcze albo posterunek policji...

>> Ten smieszny problem z RadioStop ma taką magiczną cechę, że mały
>> nadajnik może wyłaczyć pociągi w dowolnym miejscu. A samochody do
>> szukania nadajników są ogólnie gdzie indziej.
> Tylko jak debile są leniwi, i puszczają z bloku, to na drugi dzien
> mozna obstawic okolice.

Dlatego jak mówię, nie ma problemu, debili się łapie, nastolatków
chwalących się na tiktoku da się znaleźć.

Ale jak się pojawi koncepcja sabotowania, to sprawa bedzie znacznie
trudniejsza. Ktoś, kto wie co robi, może być bezkarny latami. W końcu on
nie musi być nawet w miejscu nadawania. On może powiesić w lesie
odbiornik i użyć go za 3 miesiące, z Australii, wysyłajac SMSa.

J.F

unread,
Aug 28, 2023, 1:54:45 PM8/28/23
to
On Mon, 28 Aug 2023 19:46:55 +0200, heby wrote:
> On 28/08/2023 19:35, J.F wrote:
>>> Ale musisz wiedzieć gdzie stac, czego szukać.
>> Stac gdzies w rejonie, w którym zatrzymują pociagi.
>
> Nadać raz i przenieśc się 20km.
>
>>> Nie ma mowy o triangulacji fikuśnymi samochodzikami, bo ich nie ma w
>>> miejscu, gdzie dało by to radę zrobić.
>> Uwaga - mam na mysli mniej fikusne samochodziki, co ustalą dokładny
>> czas nadejscia sygnału.
>
> Ale ten sygnał jest bardzo słaby, to 4W nadajnik.

Zatrzymuje pociągi w promieniu paru/nastu km?
To o odebrac sie da z paru/nastu km.

> Musiałbyś mieć te
> samochodziki w promieniu kilkudziesięciu km max. A wtedy, jesli to jakiś
> przechodzień, nie będzie się dało go nakryć, zanim dojedziesz. Wtopi się
> w tłum, chaszcze albo posterunek policji...

Jak bedzie to prawdziwym problemem, to sama kolej moze rozmiescic
namierniki gęsto ... ale jak mówisz - sprawcy nie musi tak szybko
złapac.

>> Tylko jak debile są leniwi, i puszczają z bloku, to na drugi dzien
>> mozna obstawic okolice.
>
> Dlatego jak mówię, nie ma problemu, debili się łapie, nastolatków
> chwalących się na tiktoku da się znaleźć.
>
> Ale jak się pojawi koncepcja sabotowania, to sprawa bedzie znacznie
> trudniejsza. Ktoś, kto wie co robi, może być bezkarny latami. W końcu on
> nie musi być nawet w miejscu nadawania. On może powiesić w lesie
> odbiornik i użyć go za 3 miesiące, z Australii, wysyłajac SMSa.

Albo korzystając z okazji, ze słuzby szukają radia,
to kawalek dalej spokojnie rozkrecic tory ...

J.

heby

unread,
Aug 28, 2023, 2:11:32 PM8/28/23
to
On 28/08/2023 19:54, J.F wrote:
>> Ale ten sygnał jest bardzo słaby, to 4W nadajnik.
> Zatrzymuje pociągi w promieniu paru/nastu km?
> To o odebrac sie da z paru/nastu km.

No właśnie to tak nie działa.

Wyobraź sobie, że super technologia pozwala Ci wskazać, że sygnał nadano
ze szlaku pomiędzy Skrzycznym a Baranią.

No i co teraz? Zanim na górę wdrapie się policja, turysta, być może
wyrzucając wczesniej nadajnik w krzaki, zjedzie sobie kolejką i nażre
kwaśnicy przy skrzypieniu kiepskich grajków.

Problemem jest mobilność sabotażysty, sprzęt, który nic nie kosztuje i
można się go pozbyć w 2 sek.

To efekt dziadostwa PKP, które od dziesięcoleci stosuje zamiast zamka do
drzwi, tekturową trytytkę.

>> Ale jak się pojawi koncepcja sabotowania, to sprawa bedzie znacznie
>> trudniejsza. Ktoś, kto wie co robi, może być bezkarny latami. W końcu on
>> nie musi być nawet w miejscu nadawania. On może powiesić w lesie
>> odbiornik i użyć go za 3 miesiące, z Australii, wysyłajac SMSa.
> Albo korzystając z okazji, ze słuzby szukają radia,
> to kawalek dalej spokojnie rozkrecic tory ...

Rozkręcić to i teraz można, byle gdzie. Nikt nie patroluje co godzinę
tysięcy km torów lecących przez leśne zadupia.

Przed chwilą ktoś podkręcił efekt paniki, okazuje się że jacyś
"obcokrajowcy" nagrywali pociągi osobowe (może i inne) aby wiedzieć jak
się poruszają.

Oto kraj, gdzie do stwierdzenia jak się poruszają pociągi osobowe nie da
się użyć rozkładu jazdy. Co za przebiegłość i dalekowzroczność!

Oby jutro nie zatykali kibli w Koluszkach papierem, bo PKP tego nie
wytrzyma.

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 28, 2023, 2:19:27 PM8/28/23
to
Pan Dawid Rutkowski napisał:

>> "Odcinek izolowany" jest chyba nazwą, którą nie należy się zbytnio
>> sugerować. Z tego co pamiętam z lektury, "izolowany" był od reszty
>> trakcji, ale podłaczony do niej przez cewkę zwrotnicy.
>
> Hmm, no na pewno czymś ta cewka musiała być zasilona, ale czy na pewno
> z trakcji? Tak pewnie najłatwiej, no i te same oporniki w tramwaju po
> drodze - ale aż 600V na cewkę?

Przecież cały tramwaj po drodze, nie tylko oporniki. Tramwaj do 600V
przywykły, a na szeregową cewkę niewiele woltów przypada. Grubodrutowa
zniesie prąd tramwajowy.

> Oraz wciąż pozostaje problem - w jaki sposób wykryć czy też jaki zrobić
> układ, żeby reagował na tramwaj przejeżdżający "bez jazdy"/ze ściągniętym
> pantografem?

Nie wykrywać. Nie przestawiać. Było już o tym.

>>> Zaś przystanki - i to jest rozsądne - są też za skrzyżowaniami.
>> Gdzie tak jest? Jak sobie tam radzą z kolejką tramwajów blokujących
>> skrzyżowanie?
>
> Dlaczego miałyby blokować skrzyżowanie?

Bo jak przystanek jest za, to następny tramwaj musi stanąć na. Mógłby
przed, ale spada przepustowość, bo mogą się światła zmienić.

> A na przystanku przed skrzyżowaniem to nie blokują?

Nie. Między skrzyżowaniami może się zmieścić całe stadko tramwajów.
A sam przystanek potrafi być dwutramwajowy.

--
Jarek

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 28, 2023, 2:20:44 PM8/28/23
to
Pan Dawid Rutkowski napisał:

>> Widziałem jak podrzuciło przechodnia, który stanął na zwrotnicy,
>> gdy tramwaj zmieniał jej ustawienie.
>
> No to akurat miał szczęście, bo skoro tramwaj zmieniał, to na
> zwrotnicę wjeżdżał. Więc jakby go nie podrzuciło, to by go mógł
> ten tramwaj przejechać.

Niekoniecznie. Jak dojeżdża do przystnku, to najpierw zmienia,
a potem staje.

> A niestety rama zabezpieczająca przed przejechaniem nie działa,
> i potem Praga musiała płacić odszkodowanie wdowie po wynalazcy...

Politechnika blisko, tam co drugi to wynalazca.

> Na skrzyżowaniu Nowowiejskiej i al. Niepodległości wciąż czuję
> się nieswojo, tym bardziej, że krzywo tam na maxa

Bo to akurat na tym skrzyżowaniu było.

Jarek

--
Posłusznie melduję, że to jest tak samo, jak pewnego razu robili w Pradze
próbę z ramą ochronną, zabezpieczającą od przejechania przez tramwaj
elektryczny. Ten pan, co tę ramę wynalazł, sam się ofiarował na próbę, jak ta
rama działać będzie, a potem miasto musiało płacić odszkodowanie jego wdowie.

Dawid Rutkowski

unread,
Aug 28, 2023, 2:20:46 PM8/28/23
to
poniedziałek, 28 sierpnia 2023 o 20:11:32 UTC+2 heby napisał(a):

> Oto kraj, gdzie do stwierdzenia jak się poruszają pociągi osobowe nie da
> się użyć rozkładu jazdy. Co za przebiegłość i dalekowzroczność!

A to dlatego się spóźniają!
Z zachodniej startuje, na centralnym 10 minut w plecy.
Start Gdynia Główna - odjazd z Gdańsk Główny kwadrans spóźniony.
Wesoły konduktor: "To ma być rekord? Ja jestem
w stanie o ten rekord walczyć!" ;>

Ale ma to dobre strony - jak jesteś spóźniony na pociąg
to jest szansa - spora - że i on będzie opóźniony i zdążysz...

> Oby jutro nie zatykali kibli w Koluszkach papierem, bo PKP tego nie
> wytrzyma.

Dworcami zajmuje się inna spółka.

Ghost

unread,
Aug 28, 2023, 2:27:50 PM8/28/23
to
W dniu 28.08.2023 o 18:42, nocnik urbana pisze:
przy twojej wyobrazni na temat udzialu sprawczego Tuskow w amber gold,
powyższe łuuu to małe miki

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 28, 2023, 2:29:33 PM8/28/23
to
Pan Dawid Rutkowski napisał:

>> Oby jutro nie zatykali kibli w Koluszkach papierem, bo PKP tego nie
>> wytrzyma.
>
> Dworcami zajmuje się inna spółka.

Dworcami. A kol. Marudny sugerował zatykanie kibli. Nie wierzę, że do
tej infrastruktury nie wyodrębniono osobnej spółki.

--
Jarek

Robert Wańkowski

unread,
Aug 28, 2023, 2:31:27 PM8/28/23
to
W dniu 28.08.2023 o 19:46, heby pisze:
> kto wie co robi, może być bezkarny latami.
Zodiak? Też był/jest bezkarny.

Robert

Robert Wańkowski

unread,
Aug 28, 2023, 2:38:26 PM8/28/23
to
W dniu 28.08.2023 o 18:53, Wiesiaczek pisze:
> W dniu 28.08.2023 o 18:40, Robert Wańkowski pisze:
>> W dniu 28.08.2023 o 18:28, Wiesiaczek pisze:
>>> Tam też ten sznurek zwisał, ale oprócz tego był tam taki zaczep do
>>> tego sznurka (taka dźwignia z ząbkami) która pozwalała zablokować
>>> opuszczony pantograf.
>> Dwa sznurki do jednego pantografu?
>>
>> Robert
>
> Wyjaśniam:
> Dwa wagony, dwie kabiny, dwa pantografy i dwa sznurki.
> Ja byłem w tym drugim wagonie a motorniczy w pierwszym.
> Coś jeszcze?
>
>
No to odłączyłeś się jeden pantograf, drugi nadal zasilał. To powodowało
alarm?

Robert

Dawid Rutkowski

unread,
Aug 28, 2023, 3:44:51 PM8/28/23
to
Tak, oba wagony miały/mają osobne zasilanie.
Specyfika Warszawy.
Prawie wszędzue lub wszędzie indziej robiono
kabel wysokuego napięcia na dachu i można
było jeździć z jednym pantografem.
Może to miało związek też ze zwrotnicami,
bo znalazłem o takum systemie przestawiania,
gdzie trzeba zniżać pantograf - na sieci są
dodatkowe druty, które pantograf zwiera do
przewodu jezdnego.

Więc taki system nie mógł być w Warszawie
od momentu gdy pojawiły się składy 2*13N.

Ale też te tramwaje "gdzie indziej" często jeździły
z pantografem w drugim wagonie - nie brudziła
się przez to szyba w pierwszym, choć ew. mógł
być problem ze stawaniem pod izolatorem.
Ale to może wtedy gdy i "tam" wprowadzono
bardziej wyrafino system przestawiania.
W DC coś na początku lat 90-tych, firmy Mesit.

Dawid Rutkowski

unread,
Aug 28, 2023, 3:46:30 PM8/28/23
to
No to jeszcze osobna.
Grunt że nie ta sama, co pociągi, i nie ta sama co tory.

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 28, 2023, 3:58:07 PM8/28/23
to
Pan Dawid Rutkowski napisał:

>>>> Oby jutro nie zatykali kibli w Koluszkach papierem, bo PKP
>>>> tego nie wytrzyma.
>>> Dworcami zajmuje się inna spółka.
>> Dworcami. A kol. Marudny sugerował zatykanie kibli. Nie wierzę,
>> że do tej infrastruktury nie wyodrębniono osobnej spółki.
>
> No to jeszcze osobna.
> Grunt że nie ta sama, co pociągi, i nie ta sama co tory.

Ale które tory? Bo przeważnie są dwa, w każdą stronę osobny.

--
Jarek

Dawid Rutkowski

unread,
Aug 28, 2023, 4:13:17 PM8/28/23
to
To tory, nie wektory.
Nie są skierowane i da się jechać po tzw. torze niewłaściwym.
Nawet tak, że linia dwutorowa i po jednym torze
jeden pociąg wyprzedza drugi na drugim torze - oba jadą.
Więc nie da się z dwoma spółkami :(

Tu zagadka:
"Samochód wyprzedził pociąg. Kto jedzie pierwszy?"

PS. W Portugalii ruch na drogach prawostronny,
na kolei lewostronny. A tory na dwa ch*je szersze.
Żeby nie skłamać - w Hiszpanii szerokość ta sama,
ale ruch prawostronny...

PD

unread,
Aug 28, 2023, 4:30:03 PM8/28/23
to
W dniu 28.08.2023 o 22:13, Dawid Rutkowski pisze:

> Tu zagadka:
> "Samochód wyprzedził pociąg. Kto jedzie pierwszy?"

Można się wykpić. Kto - zaimek pytajny[] …służący do zadawania pytań o
osobę lub zwierzę.
https://pl.wiktionary.org/wiki/kto#kto_(j%C4%99zyk_polski)

PD

nadir

unread,
Aug 28, 2023, 5:12:13 PM8/28/23
to
W dniu 28.08.2023 o 18:42, alojzy nieborak pisze:

> Systemów komunikacji/bezpieczeństwa na PKP jest dużo, a tu jest jakieś radiopowiadomienie
> i ogólne sranie żarem w sezonie ogórkowym.

Z tego co widzę, to to radiopowiadamianie uruchamia od razu hamowanie
składów w jakiejś okolicy. Skoro to można nadać z byle gównianego,
chińskiego radyjka, to wyobraź sobie odwrotną sytuację. Ktoś celowo
zakłóca ten kanał/częstotliwość i jakiś pociąg się nie zatrzyma gdy
faktycznie powinien
Nadal to sranie żarem w sezonie ogórkowym, czy ten system jest
zabezpieczony na taką ewentualność?

Zbynek Ltd.

unread,
Aug 28, 2023, 5:19:24 PM8/28/23
to
heby napisał(a) :

> Pomojając poziom żenady tej technologii, czy ktoś obeznany z koleją może
> mi podpowiedziec, czy poza PL również stosowane są tak wyrafinowane
> systemy polegajace na gwizdaniu do Baofenga?

Gwizdało się w innej usłudze innej firmy :-)

--
Pozdrawiam
Zbyszek
PGP key: 0xDCEF4E65

heby

unread,
Aug 28, 2023, 5:49:01 PM8/28/23
to
On 28/08/2023 23:19, Zbynek Ltd. wrote:
>> Pomojając poziom żenady tej technologii, czy ktoś obeznany z koleją
>> może mi podpowiedziec, czy poza PL również stosowane są tak
>> wyrafinowane systemy polegajace na gwizdaniu do Baofenga?
> Gwizdało się w innej usłudze innej firmy :-)

To wiemy, ale już się nie gwizda w zasadzie. Bo nie ma do czego,
ostatnie w PL usunięto 6 lat temu.

Mnie interesuje np. czy są jakieś systemy zaciągające w samolotach
ręczny w wyniku zagwizdania do Baofenga, lub coś w ten deseń, w innych
krajach. Tak mi głuio trochę myśleś, że tylko my mamy takie technologie.
Nie ma choć u ruskich czegoś takiego?

Rutkowski, Jacek

unread,
Aug 28, 2023, 5:50:52 PM8/28/23
to
W dniu 28.08.2023 o 20:11, heby pisze:
Wyobraź sobie że żaden rozkład jazdy w PL nie jest w stanie ogarnąć
przebudowy na zachodnim w Warszawie i opóźnień pociągów :)
Jeżdżę na trasie W-wa - Siedlce i nigdy nie wiem od ponad roku czy
wyjadę z W-wy punktualnie i ile będzie postojów.
Jak ktoś chciałby to sprawdzić tzn czas odjazdu i przejazdu to jest
niewykonalne...
--
pzdr, j.r.

SW3

unread,
Aug 29, 2023, 4:50:36 AM8/29/23
to
W dniu 28.08.2023 o 23:12, nadir pisze:
> Z tego co widzę, to to radiopowiadamianie uruchamia od razu hamowanie
> składów w jakiejś okolicy. Skoro to można nadać z byle gównianego,
> chińskiego radyjka, to wyobraź sobie odwrotną sytuację. Ktoś celowo
> zakłóca ten kanał/częstotliwość i jakiś pociąg się nie zatrzyma gdy
> faktycznie powinien
> Nadal to sranie żarem w sezonie ogórkowym, czy ten system jest
> zabezpieczony na taką ewentualność?

Akurat przed zagłuszeniem to szyfrowanie nie chroni. Jak ktoś włączy
odpowiednio mocny nadajnik to przykryje i analog, i cyfrę, i cyfrę
szyfrowaną czymkolwiek.
Tylko w realizacji twojego planu jest jedna trudność - żeby spowodować
że pociąg się nie zatrzyma gdy powinien, to trzeba zakłócić dokładnie w
momencie emisji sygnału radio-stop. Ten sygnał służy do awaryjnego
zatrzymywania więc z zasady używany jest rzadko. A jak będziesz zakłócał
ciągle to szybciej cię namierzą niż uda ci się zakłócić faktyczny sygnał.

--
SW3

Dawid Rutkowski

unread,
Aug 29, 2023, 6:32:55 AM8/29/23
to
Trochę można, ale jednak w obu pojazdach wciąż jeszcze zwykle występuje kierowca.
I jak są wyścigi to nagrodę dostaje kierowca, a nie pojazd (no jest tam jeszcze
jakaś "klasyfikacja konstruktorów").

Ciekawiej jest w sportach jeździeckich, to chyba jedyny sport gdzie nie ma wyróżnionych
konkurencji kobiecych (choć chyba w motorowych też nie ma, do niedawna po prostu
nie było odpowiednio dobrze jeżdżących kobitek, więc nie brały udziału - ale do niedawna
też nie było kierowczyń autobusów miejskich w Warszawie, a teraz prowadzą nawet przegubowce),
bo pewnie trzeba by zrobić cztery - facet na ogierze, facet na klaczy, kobitka na ogierze i kobitka na klaczy.
A co z wałachami (choć te pewnie do zawodów się nie nadają)?

Ale tu też nagrodę dostaje tylko człowiek, koń to najwyżej marchewkę, a przecież to koń się głównie "sportuje" :(

Dawid Rutkowski

unread,
Aug 29, 2023, 6:34:46 AM8/29/23
to
poniedziałek, 28 sierpnia 2023 o 23:49:01 UTC+2 heby napisał(a):

> Mnie interesuje np. czy są jakieś systemy zaciągające w samolotach
> ręczny w wyniku zagwizdania do Baofenga, lub coś w ten deseń, w innych
> krajach. Tak mi głuio trochę myśleś, że tylko my mamy takie technologie.
> Nie ma choć u ruskich czegoś takiego?

Uważaj, bo może sie okazać, że jest tak jak w jednym komiksie o "poland ball":
- pytanie: "what is the shittest country in the world?"
- poland ball zaczyna odpowiadać: "of course it's rus..."
- a wszystkie inne balle: "it's poland"
- poland ball w płacz :(

Paweł Pawłowicz

unread,
Aug 29, 2023, 6:56:10 AM8/29/23
to
W dniu 28.08.2023 o 16:00, Dawid Rutkowski pisze:
[...]
>> Co najmniej pół wieku temu we Wrocławiu był podobny system. Ale działał
>> tak, że jeśli motorniczy chciał przełożyć zwrotnicę, to na chwilę
>> przyspieszał na tym odcinku. Nie wiem, czy był to przerzutnik RS, czy
>> było defaultowe położenie, i przyspieszał tylko wtedy, gdy chciał je
>> zmienić.
>
> Nie tyle "przyśpieszał", co wciskał pedał jazdy (albo odpowiednio przekładał korbę),
> bo to właśnie znaczy "przejazd >>z jazdą<<".
> Przyśpieszyć nie mógł, bo to był odcinek izolowany, bez zasilania.

Wyraźnie było czuć przyspieszenie. Przez sekundę, może dwie. Więc
chodziło o pobór prądu na określonym odcinku.

Paweł

J.F

unread,
Aug 29, 2023, 7:14:54 AM8/29/23
to
Dokładnie. "Z jazdą" lub "bez", ewentualnie "z prądem" lub "bez
prądu".

Choc jak tak pomyslę ... wykryc duzy prąd w miarę łatwo.
A jak wykryc brak prądu? Też łatwo, ale powinien jeszcze wykryc, ze
tramwaj przejezdza. Moze to nie był "brak prądu", tylko mały prąd?

to moze to inaczej działało, niz mi sie wydaje?


J.

Paweł Pawłowicz

unread,
Aug 29, 2023, 7:25:12 AM8/29/23
to
W dniu 28.08.2023 o 20:19, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pan Dawid Rutkowski napisał:
[...]
>>>> Zaś przystanki - i to jest rozsądne - są też za skrzyżowaniami.
>>> Gdzie tak jest? Jak sobie tam radzą z kolejką tramwajów blokujących
>>> skrzyżowanie?
>>
>> Dlaczego miałyby blokować skrzyżowanie?
>
> Bo jak przystanek jest za, to następny tramwaj musi stanąć na. Mógłby
> przed, ale spada przepustowość, bo mogą się światła zmienić.

We Wrocławiu wprowadzono światła skorelowane z tramwajami. Kiedy tramwaj
podjeżdża do skrzyżowania dostaje "zielone". Co o tym mówią kierowcy
samochodów nie będę pisał...
Jest to nawet sprytnie zrobione, jeśli za skrzyżowaniem na przystanku
stoi tramwaj, to podjeżdżający do skrzyżowania nie dostaje zgody na wjazd.
Muszę też przyznać, że tablice na przystankach wypisujące: "za 4 minuty
przyjedzie 17" są super, pokazują właściwe dane. Chyba mają GPS w
tramwajach i system łączności?

Paweł

alojzy nieborak

unread,
Aug 29, 2023, 7:25:42 AM8/29/23
to
SW3 napisał(a):

> Tylko w realizacji twojego planu jest jedna trudność - żeby spowodować
> że pociąg się nie zatrzyma gdy powinien, to trzeba zakłócić dokładnie w
> momencie emisji sygnału radio-stop.
> Ten sygnał służy do awaryjnego
> zatrzymywania więc z zasady używany jest rzadko. A jak będziesz zakłócał
> ciągle to szybciej cię namierzą niż uda ci się zakłócić faktyczny sygnał.
>

Wystarczy dorobić układ czasowy do krótkofalówki
który po odebraniu sygnału włączy Tx na 5-10 sekund.
Czyli kabelek z głośnika + 555/uC załączający Tx


.... i możesz se pstrykać pilotem do samochodu ile chcesz.
Ofkors gdyby ten manewr zrobić dla 433M.
Tylko komu się chce?


alojzy nieborak

unread,
Aug 29, 2023, 7:35:20 AM8/29/23
to
nadir napisał(a):
> Nadal to sranie żarem w sezonie ogórkowym, czy ten system jest
> zabezpieczony na taką ewentualność?


Twój pilot do samochodu jest przed tym zabezpieczony?
Milon innych systemów nie jest przed tym zabezpieczonych.
Hamerykańskie rakiety nie są przed tym zabezpieczone, galaktyka upadnie!

alojzy nieborak

unread,
Aug 29, 2023, 7:42:17 AM8/29/23
to
Rutkowski, Jacek napisał(a):

> Wyobraź sobie że żaden rozkład jazdy w PL nie jest w stanie ogarnąć
> przebudowy na zachodnim w Warszawie i opóźnień pociągów :)
> Jeżdżę na trasie W-wa - Siedlce i nigdy nie wiem od ponad roku czy
> wyjadę z W-wy punktualnie i ile będzie postojów.
> Jak ktoś chciałby to sprawdzić tzn czas odjazdu i przejazdu to jest
> niewykonalne...


200 x w miesiącu kradną kable, taki naród. No weź coś zrób.
Czemu w japonii nie kradną? Może dlatego że od małogo uczą bąbelków
sprzątania i szacunku? Jak myślisz?

Zbynek Ltd.

unread,
Aug 29, 2023, 9:12:35 AM8/29/23
to
heby napisał(a) :
> Problemem jest mobilność sabotażysty
^^^^^^^^^^^
Dywersanta!
Coście uparli się za idiotami z mediów z używaniem na dywersję słowa
sabotaż?
Sabotaż to celowe niewłaściwe wykonywanie pracy.

Zbynek Ltd.

unread,
Aug 29, 2023, 9:16:05 AM8/29/23
to
Dawid Rutkowski napisał(a) :
> poniedziałek, 28 sierpnia 2023 o 20:11:32 UTC+2 heby napisał(a):
>
>> Oto kraj, gdzie do stwierdzenia jak się poruszają pociągi osobowe nie da
>> się użyć rozkładu jazdy. Co za przebiegłość i dalekowzroczność!
>
> A to dlatego się spóźniają!
> Z zachodniej startuje, na centralnym 10 minut w plecy.
> Start Gdynia Główna - odjazd z Gdańsk Główny kwadrans spóźniony.
> Wesoły konduktor: "To ma być rekord? Ja jestem
> w stanie o ten rekord walczyć!" ;>

Cienizna. Swego czasu, srogiej zimy, to były 3 godziny opóźnienia na
tym odcinku. Lokomotywa wzięła i zamarzła w Gdyni :-)

heby

unread,
Aug 29, 2023, 9:18:43 AM8/29/23
to
On 29/08/2023 15:13, Zbynek Ltd. wrote:
>> Problemem jest mobilność sabotażysty
> Dywersanta!

Racja.

> Coście uparli się za idiotami z mediów z używaniem na dywersję słowa
> sabotaż?

W zasadzie, ten policjat, co miał chronic, to nie chronił, tylko
odwrotnie chronił trochę za bardzo.

> Sabotaż to celowe niewłaściwe wykonywanie pracy.

No właśnie ;)

J.F

unread,
Aug 29, 2023, 10:22:15 AM8/29/23
to
On Tue, 29 Aug 2023 13:25:08 +0200, Paweł Pawłowicz wrote:
> W dniu 28.08.2023 o 20:19, Jarosław Sokołowski pisze:
>> Pan Dawid Rutkowski napisał:
> [...]
>>>>> Zaś przystanki - i to jest rozsądne - są też za skrzyżowaniami.
>>>> Gdzie tak jest? Jak sobie tam radzą z kolejką tramwajów blokujących
>>>> skrzyżowanie?
>>>
>>> Dlaczego miałyby blokować skrzyżowanie?
>>
>> Bo jak przystanek jest za, to następny tramwaj musi stanąć na. Mógłby
>> przed, ale spada przepustowość, bo mogą się światła zmienić.
>
> We Wrocławiu wprowadzono światła skorelowane z tramwajami. Kiedy tramwaj
> podjeżdża do skrzyżowania dostaje "zielone".

Oraz jak zamyka drzwi, bo czesto ma przystanek przy tym skrzyzowaniu.

> Co o tym mówią kierowcy samochodów nie będę pisał...

Ja tam mam mieszane uczucia:
-idee pierwszenstwa tramwaju lekko szanuje, ale czy nie dało sie tego
na "zielonej fali" zrobic? Bo tramwaj raczej nie za duzo zyskuje,
a burdel w samochodach sie robi.

-dzieki temu moge pędzic samochodem, bo nigdy nie wiadomo, jakie
bedzie swiatło na kolejnym skrzyżowaniu ... moze akurat zielone?
zieloną fale by pewnie ustawili na 50 ... no ale jakby naprawde była
zielona przez pare km ... i ile paliwa by sie zaoszczędziło, i
smrodu..

-zlikwidowali zegarki pokazujące czas do zmiany swiatel.
Bo nie wiadomo, kiedy sie zmieni.
A one fajne były, tylko nie było ich dużo.

-jakis ch** tak ustawił te swiatła, ze mam korek przy wyjeździe z
osiedla :-( Rozumiem priorytet, ale nie mozna zapominac o bocznych
drogach


-inne rzeczy bardziej przeszkadzaja. W tym władze, które jawnie mówią,
że będą utrudniac.

https://www.youtube.com/shorts/eBRb_NUjGiA

Zagłosowac na Mentzena/Konfederacje?
Ale dopiero w samorządowych :-)

J.

nadir

unread,
Aug 29, 2023, 11:04:40 AM8/29/23
to
W dniu 29.08.2023 o 13:35, alojzy nieborak pisze:

> Twój pilot do samochodu jest przed tym zabezpieczony?

Jak nie użyje pilota, to użyję kluczyka, samochód się z tego powodu nie
wypierdoli.

> Milon innych systemów nie jest przed tym zabezpieczonych.

Od milionów innych systemów nie zależy bezpieczeństwo PKP.

> Hamerykańskie rakiety nie są przed tym zabezpieczone, galaktyka upadnie!

A to już jest problem USA.

nadir

unread,
Aug 29, 2023, 11:15:40 AM8/29/23
to
W dniu 29.08.2023 o 10:50, SW3 pisze:


> Tylko w realizacji twojego planu jest jedna trudność - żeby spowodować
> że pociąg się nie zatrzyma gdy powinien, to trzeba zakłócić dokładnie w
> momencie emisji sygnału radio-stop. Ten sygnał służy do awaryjnego
> zatrzymywania więc z zasady używany jest rzadko. A jak będziesz zakłócał
> ciągle to szybciej cię namierzą niż uda ci się zakłócić faktyczny sygnał.

Wychodzi na to, że wystarczy najtańszego Baofenga z ustawionym
odpowiednim kanałem wrzucić do kibla w najbliższym wagonie za
lokomotywą, a wcześniej lub później przestawić kilka zwrotnic w
odpowiednich miejscach.
Nawet jak ktoś to namierzy, to pociągi i tak się powypierdalają.
I to jest faktycznie taka trudność?

Paweł Pawłowicz

unread,
Aug 29, 2023, 11:34:34 AM8/29/23
to
W dniu 29.08.2023 o 16:22, J.F pisze:
[...]
> -zlikwidowali zegarki pokazujące czas do zmiany swiatel.
> Bo nie wiadomo, kiedy sie zmieni.
> A one fajne były, tylko nie było ich dużo.

To nie był pomysł władz Wrocławia. To ci na górze.

> -jakis ch** tak ustawił te swiatła, ze mam korek przy wyjeździe z
> osiedla :-( Rozumiem priorytet, ale nie mozna zapominac o bocznych
> drogach

Ciesz się, że nie postawili policjanta kierującego ruchem.

Paweł

J.F

unread,
Aug 29, 2023, 11:39:16 AM8/29/23
to
On Tue, 29 Aug 2023 17:34:31 +0200, Paweł Pawłowicz wrote:
> W dniu 29.08.2023 o 16:22, J.F pisze:
> [...]
>> -zlikwidowali zegarki pokazujące czas do zmiany swiatel.
>> Bo nie wiadomo, kiedy sie zmieni.
>> A one fajne były, tylko nie było ich dużo.
>
> To nie był pomysł władz Wrocławia. To ci na górze.

ITS to pomysł władz Wrocławia.

No ale w ITS zegarki nie maja sensu.



>> -jakis ch** tak ustawił te swiatła, ze mam korek przy wyjeździe z
>> osiedla :-( Rozumiem priorytet, ale nie mozna zapominac o bocznych
>> drogach
>
> Ciesz się, że nie postawili policjanta kierującego ruchem.

Kto wie, moze byłoby lepiej.

Policjanci dobrze regulowali na Hallera/Grabiszynska, jak Klecinska
była w przebudowie.


J.

alojzy nieborak

unread,
Aug 29, 2023, 12:41:11 PM8/29/23
to
katastroficzny nadir napisał(a):
> W dniu 29.08.2023 o 13:35, alojzy nieborak pisze:
> > Twój pilot do samochodu jest przed tym zabezpieczony?
> Jak nie użyje pilota, to użyję kluczyka, samochód się z tego powodu nie
> wypierdoli.

Snujesz katastroficzne wizje.

> > Milon innych systemów nie jest przed tym zabezpieczonych.
> Od milionów innych systemów nie zależy bezpieczeństwo PKP.

Dlatego nikt nie opiera się na jednym super ważnym kanale.
Widzi 3 radiostacje czy jedną?
https://www.bsk.isdr.pl/lacznosc/fot/lacznosc_radmor.jpg

W lotnictwie masz kanał podstawowy i zapasowy. Ochłoń.
Za 1-2 lata wprowadzą na PKP komunikację po GSM. Doczekasz się,
nie nerwujsja.

io

unread,
Aug 29, 2023, 2:06:06 PM8/29/23
to
W dniu 27.08.2023 o 23:21, heby pisze:
> Wychodzi na to że wyrafinowane narzędzia do hackingu, czyli Baofeng za
> 100zł + smarfon mogą zatrzymać cały kraj, wystaczy "koordynacja" przez
> Tiktoka.
>
> https://www.money.pl/gospodarka/pociagi-stanely-kolejny-sabotaz-polska-kolej-jest-bezbronna-6935115250273248a.html
>
> Dla nieklikających: ktoś hackuje kolej nadajac radiostop, jakoś tak
> podejrzanie często w ostatnich dniach, wiec pewnie pojawił się jakiś
> filmik na jednej z platform dla nudzących się.
>
> Pomojając poziom żenady tej technologii, czy ktoś obeznany z koleją może
> mi podpowiedziec, czy poza PL również stosowane są tak wyrafinowane
> systemy polegajace na gwizdaniu do Baofenga?
>
> Pytałem kiedyś kolejarza, z czystej ciekawości, to powiedział, że
> problem w zasadzie nie istnieje, bo nikt o tym nie wie.

Ponoć co roku jest 500 (pięćset) nieuprawnionych użyć radio-stop'u.
Zacząłem nawet pisać, że po publikacjach to jeszcze wzrośnie, ale zdaje
się że media już ukrywają artykuły na ten temat (by nie wzrosło np 100x) :-)



nadir

unread,
Aug 29, 2023, 4:25:50 PM8/29/23
to
W dniu 29.08.2023 o 18:41, alojzy nieborak pisze:

> Dlatego nikt nie opiera się na jednym super ważnym kanale.
> Widzi 3 radiostacje czy jedną?
> https://www.bsk.isdr.pl/lacznosc/fot/lacznosc_radmor.jpg

I to ma być dowód na co? Że jest tak dobrze, czy że tak źle?

> W lotnictwie masz kanał podstawowy i zapasowy. Ochłoń.

W lotnictwie jak pilot zobaczy z naprzeciwka nadlatujący samolot, to
może sobie odbić w prawo, w lewo, w dół lub w górę. Jak maszynista
zobaczy nadjeżdżający z przeciwka pociąg jadący po tym samym torze, to
może tylko różaniec odmówić, o ile zdąży. Tak to jest mniej więcej różnica.

> Za 1-2 lata wprowadzą na PKP komunikację po GSM. Doczekasz się,
> nie nerwujsja.

Raczej za 2-3 dekady. Wprowadzają to już od jakichś 10-ciu lat.

alojzy nieborak

unread,
Aug 29, 2023, 6:41:17 PM8/29/23
to
nadir napisał(a):
> W dniu 29.08.2023 o 18:41, alojzy nieborak pisze:
> > Dlatego nikt nie opiera się na jednym super ważnym kanale.
> > Widzi 3 radiostacje czy jedną?
> > https://www.bsk.isdr.pl/lacznosc/fot/lacznosc_radmor.jpg
> I to ma być dowód na co? Że jest tak dobrze, czy że tak źle?


Selektywny przekaz:
https://zapodaj.net/plik-Vv4Z1yStpS


> > Za 1-2 lata wprowadzą na PKP komunikację po GSM. Doczekasz się,
> > nie nerwujsja.
> Raczej za 2-3 dekady. Wprowadzają to już od jakichś 10-ciu lat.


W UE już wprowadzili? W jakim stopniu? A jak już wprowadzą to tych
kolizji też będzie tyle co w UE?

io

unread,
Aug 30, 2023, 9:40:23 AM8/30/23
to
W dniu 29.08.2023 o 22:25, nadir pisze:
> W dniu 29.08.2023 o 18:41, alojzy nieborak pisze:
...
>
>> W lotnictwie masz kanał podstawowy i zapasowy. Ochłoń.
>
> W lotnictwie jak pilot zobaczy z naprzeciwka nadlatujący samolot, to
> może sobie odbić w prawo, w lewo, w dół lub w górę. Jak maszynista
> zobaczy nadjeżdżający z przeciwka pociąg jadący po tym samym torze, to
> może tylko różaniec odmówić, o ile zdąży. Tak to jest mniej więcej różnica.

Ale do tego, by nie było możliwe wjechanie dwóch pociągów na jeden tor
służy inny system.

>
>> Za 1-2 lata wprowadzą na PKP komunikację po GSM. Doczekasz się,
>> nie nerwujsja.
>
> Raczej za 2-3 dekady. Wprowadzają to już od jakichś 10-ciu lat.
>

Na świecie jest koncepcja odejścia od GSM-R na rzecz zwykłego. :-)

heby

unread,
Aug 30, 2023, 9:54:21 AM8/30/23
to
On 30/08/2023 15:40, io wrote:
> Na świecie jest koncepcja odejścia od GSM-R na rzecz zwykłego. :-)

Swoją drogą wiki mówi, że w jakiejśtam wersji, pociąg zatrzyma sie,
jeśli łączność GSM zostanie zerwana.

Ło, to też fajne!

io

unread,
Aug 30, 2023, 10:09:44 AM8/30/23
to
W dniu 30.08.2023 o 15:54, heby pisze:
Ale, że co?

Robert Wańkowski

unread,
Aug 30, 2023, 10:39:58 AM8/30/23
to
W dniu 30.08.2023 o 15:40, io pisze:
> Na świecie jest koncepcja odejścia od GSM-R na rzecz zwykłego.

Dziś mówiono, że będzie coś cyfrowego. Bez konkretów.
Z tonu wypowiedzi, to nie chodzi o dokończenie GSM-R, raczej coś nowego.

Robert

Dawid Rutkowski

unread,
Aug 30, 2023, 12:12:26 PM8/30/23
to
To przyczynek do pociągów-dronów.
Ciekawe, czy w wersji z motorowym siedzącym w domu
czy z centralnym AI.
Czemu nie z rozproszonym? No bo wtedy mogłyby się zderzyć.

Robert Wańkowski

unread,
Aug 30, 2023, 12:38:26 PM8/30/23
to
W dniu 30.08.2023 o 18:12, Dawid Rutkowski pisze:
> To przyczynek do pociągów-dronów.

Albo wyżej.
PIBOT
https://www.youtube.com/watch?v=_b5t3bgCpWA

Robert
It is loading more messages.
0 new messages