Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Indukcyjność cewki długofalowej

805 views
Skip to first unread message

Piotr Wyderski

unread,
Jun 23, 2017, 11:02:31 AM6/23/17
to
Czy ktoś zna może przybliżoną indukcyjność długofalowej cewki
antenowej na rdzeniu ferrytowym 140/10mm, stosowanej w radiach
produkcji Unitra (uzwojenie koszykowe na plastykowym karkasie,
drut w izolacji jedwabnej)? 500uH?

Pozdrawiam, Piotr

TurboPascal

unread,
Jun 23, 2017, 12:25:31 PM6/23/17
to
Pamiętam jak przez mgłę, że w obwodzie rezonans. odbiorn. rad. stosowane były powietrzne kond. obrot. o maks. pojemn. 470pF.
Dla fal dług. odpowiadało to fali 2000m czyli 150kHz. Korzystając ze znanego powszechnie wzoru: L = 1 / [(2*pi*f)^2 * C]
łatwo wyliczyć, że L = 2.4mH

Również pozdrawiam...

Piotr Gałka

unread,
Jun 23, 2017, 12:32:36 PM6/23/17
to
W dniu 2017-06-23 o 17:02, Piotr Wyderski pisze:
Nie wiem jakie radia robiła Unitra. Jak masz na myśli jakieś duże (może
lampowe) to kondensator strojony miał zapewne rzędu 500pF. Mniejsze
miały rzędu 250pF.
Dla 150kHz i 500pF wychodzi mi 2,2mH.
P.G.

Jarosław Sokołowski

unread,
Jun 23, 2017, 1:22:33 PM6/23/17
to
Pan Piotr Gałka napisał:

>> Czy ktoś zna może przybliżoną indukcyjność długofalowej cewki
>> antenowej na rdzeniu ferrytowym 140/10mm, stosowanej w radiach
>> produkcji Unitra (uzwojenie koszykowe na plastykowym karkasie,
>> drut w izolacji jedwabnej)? 500uH?
>
> Nie wiem jakie radia robiła Unitra. Jak masz na myśli jakieś duże
> (może lampowe) to kondensator strojony miał zapewne rzędu 500pF.
> Mniejsze miały rzędu 250pF. Dla 150kHz i 500pF wychodzi mi 2,2mH.

Ale były jeszcze inne pojemności, w tym pojemność samej cewki. Nawet
jeśli Gałka strojenia ustawiona była na koniec zakresu, to pojemność
nie była zerowa. Z drugiej strony przesuwanie cewki wzdłuz pręta mocno
zmienia indukcyjność. W pacholęcym wieku robiłem radia detektorowe,
w ten własnie sposób strojone.

--
Jarek

Piotr Gałka

unread,
Jun 23, 2017, 2:08:35 PM6/23/17
to
W dniu 2017-06-23 o 19:21, Jarosław Sokołowski pisze:
>>
>> Nie wiem jakie radia robiła Unitra. Jak masz na myśli jakieś duże
>> (może lampowe) to kondensator strojony miał zapewne rzędu 500pF.
>> Mniejsze miały rzędu 250pF. Dla 150kHz i 500pF wychodzi mi 2,2mH.
>
> Ale były jeszcze inne pojemności, w tym pojemność samej cewki. Nawet
> jeśli Gałka strojenia ustawiona była na koniec zakresu, to pojemność
> nie była zerowa.

Co chcesz powiedzieć?
Że do tego 500pF trzeba trochę dodać?
Oczywiście, ale ja przecież piszę bardzo zgrubnie.

Z drugiej strony przesuwanie cewki wzdłuz pręta mocno
> zmienia indukcyjność. W pacholęcym wieku robiłem radia detektorowe,
> w ten własnie sposób strojone.

Moje pierwsze detektorowe było strojone jedną sekcją takiego właśnie
dużego kondensatora regulowanego (3 sekcyjny wyciągnięty z jakiegoś
radia) i w całym zakresie strojenia odbierało tylko Warszawę I :).
P.G.


SnCu

unread,
Jun 23, 2017, 3:06:43 PM6/23/17
to
W dniu 2017-06-23 o 20:08, Piotr Gałka pisze:

>
> Moje pierwsze detektorowe było strojone jedną sekcją takiego właśnie
> dużego kondensatora regulowanego (3 sekcyjny wyciągnięty z jakiegoś
> radia) i w całym zakresie strojenia odbierało tylko Warszawę I :).

Trzeba było zrobić przemianę częstotliwości (i filtry wstrojone w
częstotliwość pośrednią) zanim to puścisz na detektor.

J.F.

unread,
Jun 23, 2017, 3:29:21 PM6/23/17
to
Dnia Fri, 23 Jun 2017 19:21:21 +0200, Jarosław Sokołowski napisał(a):
> Pan Piotr Gałka napisał:
>>> Czy ktoś zna może przybliżoną indukcyjność długofalowej cewki
>>> antenowej na rdzeniu ferrytowym 140/10mm, stosowanej w radiach
>>> produkcji Unitra (uzwojenie koszykowe na plastykowym karkasie,
>>> drut w izolacji jedwabnej)? 500uH?
>>
>> Nie wiem jakie radia robiła Unitra. Jak masz na myśli jakieś duże
>> (może lampowe) to kondensator strojony miał zapewne rzędu 500pF.
>> Mniejsze miały rzędu 250pF. Dla 150kHz i 500pF wychodzi mi 2,2mH.
>
> Ale były jeszcze inne pojemności, w tym pojemność samej cewki. Nawet
> jeśli Gałka strojenia ustawiona była na koniec zakresu, to pojemność
> nie była zerowa.

Dosc mala byla ta pojemnosc w drugim koncu.
Fale srednie wymagaly bardzo duzej zmiany pojemnosci strojacej - ponad
9x. Dlugie niecale 4x.

A tak sobie patrze na odbiornik Dana -
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2063346.html

Kondensator zmienny nie jest duzy - ma jakies 200-300pF.
Maksymalnie, bo minimalnie to 1/10 z tego.

Na dlugich mamy dodatkowo 39pF + dwa trymery 5-20pF.
Powiedzmy 60pF.
Jesli glowny kondensator ma 20-200pF, to nam wychodzi
80-280pF = 3.5x. Akurat tyle, ile trzeba.

Czyzby pojemnosci miedzyzwojowe sie nie liczyly ?

> Z drugiej strony przesuwanie cewki wzdłuz pręta mocno
> zmienia indukcyjność. W pacholęcym wieku robiłem radia detektorowe,
> w ten własnie sposób strojone.

A tu ciekawe sa dwie male cewki zbierajace, po jednej dla kazdego
zakresu. Nie wystarczyla jedna gdzies na srodku preta ?

J.

Piotr Gałka

unread,
Jun 23, 2017, 3:31:44 PM6/23/17
to
W dniu 2017-06-23 o 21:06, SnCu pisze:
Piszemy o odbiorniku detektorowym. Jak detektor jest za przemianą i p.cz
to radio zmienia nazwę i już nie jest odbiornikiem detektorowym.
P.G.

Jarosław Sokołowski

unread,
Jun 23, 2017, 4:27:54 PM6/23/17
to
Pan Piotr Gałka napisał:

>> Z drugiej strony przesuwanie cewki wzdłuz pręta mocno zmienia
>> indukcyjność. W pacholęcym wieku robiłem radia detektorowe,
>> w ten własnie sposób strojone.
>
> Moje pierwsze detektorowe było strojone jedną sekcją takiego właśnie
> dużego kondensatora regulowanego (3 sekcyjny wyciągnięty z jakiegoś
> radia) i w całym zakresie strojenia odbierało tylko Warszawę I :).

Strojąc indukcyjnie można uzyskać szerszy zakres. Ale fakt, selektywność
takigo radia wygląda marnie. Mnie od lat (kilkudziesięciu) chodzi po
głowie zrobienie porządnego radia detektorowego, z obwodami o wielkiej
dobroci. Ale pewnie wcześniej przestaną nadawać, nim się do tego zbiorę.

--
Jarek

PeJot

unread,
Jun 23, 2017, 4:59:26 PM6/23/17
to
W dniu 2017-06-23 o 18:32, Piotr Gałka pisze:
> W dniu 2017-06-23 o 17:02, Piotr Wyderski pisze:
>> Czy ktoś zna może przybliżoną indukcyjność długofalowej cewki
>> antenowej na rdzeniu ferrytowym 140/10mm, stosowanej w radiach
>> produkcji Unitra (uzwojenie koszykowe na plastykowym karkasie,
>> drut w izolacji jedwabnej)? 500uH?
>>
> Nie wiem jakie radia robiła Unitra. Jak masz na myśli jakieś duże (może
> lampowe) to kondensator strojony miał zapewne rzędu 500pF.

Kondensator zmienny zwykle był podparty jakimś stałym.



--
P. Jankisz
O rowerach: http://coogee.republika.pl/pj/pj.html
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest
tylu idiotów" Stanisław Lem

SnCu

unread,
Jun 23, 2017, 5:07:16 PM6/23/17
to
W dniu 2017-06-23 o 21:31, Piotr Gałka pisze:
A tam. Prawie każde radio AM za stopniem przemiany posiada detektor.

To musi być radio wysokiej klasy, żeby miało demodulator.

Żeby było jasne:

detektor = metodami inercyjnymi zdejmuje obwiednię

demodulator = mnoży sygnał przez odtworzoną sinusoidę nośnej - jeden z
produktów mnożenia wypadnie w paśmie akustycznym.

Grzegorz Kurczyk

unread,
Jun 23, 2017, 5:11:26 PM6/23/17
to
W dniu 23.06.2017 o 22:27, Jarosław Sokołowski pisze:

> Strojąc indukcyjnie można uzyskać szerszy zakres. Ale fakt, selektywność
> takigo radia wygląda marnie. Mnie od lat (kilkudziesięciu) chodzi po
> głowie zrobienie porządnego radia detektorowego, z obwodami o wielkiej
> dobroci. Ale pewnie wcześniej przestaną nadawać, nim się do tego zbiorę.
>

Obwody o wielkiej dobroci trochę pomogą, ale główny problem to silne
tłumienie obwodu rezonansowego niską impedancją detektora ze słuchawkami
na wyjściu i anteną. Trzeba iść na kompromis między czułością
(głośnością dźwięku w słuchawkach) a selektywnością. Dużą poprawę
selektywności można uzyskać przez autotransformatorowe sprzężenie obwodu
rezonansowego z detektorem i zmniejszenie sprzężenia z anteną.
Dobre efekty uzyskiwałem stosując cewkę suwakową z dwoma suwakami
współpracującą z kondensatorem zmiennym, którym ustalało się
częstotliwość. Suwakami można było dobrać optymalne sprzężenie
autotransformatorowe z anteną i detektorem.

--
Pozdrawiam
Grzegorz

HF5BS

unread,
Jun 24, 2017, 5:31:51 AM6/24/17
to

Użytkownik "SnCu" <t...@emni.ca> napisał w wiadomości
news:oijos2$kas$1...@node1.news.atman.pl...
>> Moje pierwsze detektorowe było strojone jedną sekcją takiego właśnie
>> dużego kondensatora regulowanego (3 sekcyjny wyciągnięty z jakiegoś
>> radia) i w całym zakresie strojenia odbierało tylko Warszawę I :).
>
> Trzeba było zrobić przemianę częstotliwości (i filtry wstrojone w
> częstotliwość pośrednią) zanim to puścisz na detektor.

Albo zwiększyć dobroć. To jest całkiem możliwe. Bo ja też miałem ten
problem, ale raz mi się udało, że było kilka różnych stacji "ma skali". Nie
pomnę... łeb mnie rwie...

--
Psy kochają przyjaciół i gryzą wrogów,
w odróżnieniu od ludzi, którzy niezdolni są do czystej miłości
i zawsze muszą mieszać miłość z nienawiścią.
(C) Zygmunt Freud.

Jarosław Sokołowski

unread,
Jun 24, 2017, 5:57:25 AM6/24/17
to
Pan Grzegorz Kurczyk napisał:
Słuchawki nigdy nie były w moich założeniach elementem obowiązkowym.
Wzmacniacz m.cz. jak najbardziej dopuszczam. Ale gdybym uparł się na
stosowanie słuchawek, to też bym zrobił własne. O wysokiej impedancji
i wysokiej czułości.

--
Jarek

HF5BS

unread,
Jun 24, 2017, 6:10:32 AM6/24/17
to

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" <ja...@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości
news:slrnokqudl...@falcon.lasek.waw.pl...
> Strojąc indukcyjnie można uzyskać szerszy zakres. Ale fakt, selektywność
> takigo radia wygląda marnie. Mnie od lat (kilkudziesięciu) chodzi po
> głowie zrobienie porządnego radia detektorowego, z obwodami o wielkiej
> dobroci. Ale pewnie wcześniej przestaną nadawać, nim się do tego zbiorę.

Użyczę ci swojego AM :)
Zrobisz, puszczę ci sygnał i sobie wystroisz :)

HF5BS

unread,
Jun 24, 2017, 6:41:23 AM6/24/17
to

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" <ja...@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości
news:slrnoksdqq...@falcon.lasek.waw.pl...
> Słuchawki nigdy nie były w moich założeniach elementem obowiązkowym.
> Wzmacniacz m.cz. jak najbardziej dopuszczam. Ale gdybym uparł się na
> stosowanie słuchawek, to też bym zrobił własne. O wysokiej impedancji
> i wysokiej czułości.

Tylko ja tak się zastanawiam...
Jak duża oporność, dzięki czemu mniejsze obciążenie obwodu i większa
selektywność zapewne, to jak rozwiązać problem, żeby w słuchawkach wydzielić
odpowiednio dużo energii? Liczyć na dopasowanie 50:50, przy którym jest to
najefektywniejsze? Chyba, że amperozwoje to załatwią... Głowa mi huczy,
myślenie odpoczywa... Procha wziąłem, może się wyprostuje...
Bo z prawem Ohma, większa oporność, to mniejszy prąd. Żeby mprzy danej
oporności nawinąć więcej zwojów, to trzeba by grubszego drutu, to
amperozwojów będzie więcej. Ale i słuchawki urosną, bo zwojnica musi się
gdzieś zmieścić...

A tak a propos tematu -
http://www.fonar.com.pl/audio/projekty/wzmacniacze/wzm5/wzm.htm :) Aż klimat
głębokiej wsi poczulem :) Gdzie chłop pojechał do sklepu, lampkę kupił, w
GSie baterię, w kiosku do żarzenia, zmontował i słucha w niedzielę Porannych
Rozmaitości Rolniczych :) Pół miesiąca to składał, obficie podlewając :) Ale
w końcu jest! Gra! Może nawet Wolną Europę złapie?
A dziś... fejzbuki, tłitery, gugiel... strumień audio (a trzeba wiedzieć
gdzie połączyć, by reklam nie dawali)... I diodki, lampki, idą w
pizzzzapomnienie...

SnCu

unread,
Jun 24, 2017, 6:59:18 AM6/24/17
to
W dniu 2017-06-24 o 11:31, HF5BS pisze:
>
> Użytkownik "SnCu" <t...@emni.ca> napisał w wiadomości
> news:oijos2$kas$1...@node1.news.atman.pl...
>>> Moje pierwsze detektorowe było strojone jedną sekcją takiego właśnie
>>> dużego kondensatora regulowanego (3 sekcyjny wyciągnięty z jakiegoś
>>> radia) i w całym zakresie strojenia odbierało tylko Warszawę I :).
>>
>> Trzeba było zrobić przemianę częstotliwości (i filtry wstrojone w
>> częstotliwość pośrednią) zanim to puścisz na detektor.
>
> Albo zwiększyć dobroć. To jest całkiem możliwe. Bo ja też miałem ten
> problem, ale raz mi się udało, że było kilka różnych stacji "ma skali".
> Nie pomnę... łeb mnie rwie...
>
A zamiast cewki żyrator? To trochę nie w stylu "jest początek XX wieku i
właśnie wynaleźliśmy radio", ale cewki żyrowane kondensatorem są jednak
lepszymi cewkami niż takie rzeczywiste.

Oczywiście żyrator swoją moc pobiera, więc detefonu się *chyba* tak nie
zrobi.

Jarosław Sokołowski

unread,
Jun 24, 2017, 7:34:59 AM6/24/17
to
HF5BS tak się zastanawia...

> Jak duża oporność, dzięki czemu mniejsze obciążenie obwodu i większa
> selektywność zapewne, to jak rozwiązać problem, żeby w słuchawkach
> wydzielić odpowiednio dużo energii? Liczyć na dopasowanie 50:50, przy
> którym jest to najefektywniejsze? Chyba, że amperozwoje to załatwią...
> Głowa mi huczy, myślenie odpoczywa... Procha wziąłem, może się wyprostuje...
> Bo z prawem Ohma, większa oporność, to mniejszy prąd. Żeby mprzy danej
> oporności nawinąć więcej zwojów, to trzeba by grubszego drutu, to
> amperozwojów będzie więcej. Ale i słuchawki urosną, bo zwojnica musi
> się gdzieś zmieścić...

Na ogół wszystkim się wydaje, że jak słuchawki, to drut musi być nawinięty
wokół uszu. Od lat tak to wygląda, więc nie przychodzi na myśl, że może
być inaczej. Tymczasem nie jest to jedyne możliwe rozwiązanie. Przetwornik,
nawet duży i ciężki, może znajdować się w pudełku leżącym na stole.
Do uszu dźwięk dochodzi gumianymi rurkami, jak w lekarskim stetoskopie.
Takie konstrukcje były znane przed laty, a potem zapomniane. Pozwalają
na osiągnięcie dużej sprawności, dobrej jakości i wymaganych parametrów
elektrycznych.

--
Jarek

Janusz

unread,
Jun 24, 2017, 1:24:47 PM6/24/17
to
W dniu 2017-06-24 o 12:59, SnCu pisze:
Może dla mcz, ale w odbiorniku cewka pełni podwójną rolę, raz obwodu
rezonansowego, dwa robi z prętem ferytowym za antenę, trudno zmusić
żyrator aby był anteną. Żyratory z tego co pamiętam najlepiej się
spisywały w analogowych korektorach sygnału mcz.

--
Pozdr
Janusz

HF5BS

unread,
Jun 24, 2017, 1:31:47 PM6/24/17
to

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" <ja...@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości
news:slrnoksjj2...@falcon.lasek.waw.pl...
> Na ogół wszystkim się wydaje, że jak słuchawki, to drut musi być nawinięty
> wokół uszu. Od lat tak to wygląda, więc nie przychodzi na myśl, że może
> być inaczej. Tymczasem nie jest to jedyne możliwe rozwiązanie.
> Przetwornik,
> nawet duży i ciężki, może znajdować się w pudełku leżącym na stole.
> Do uszu dźwięk dochodzi gumianymi rurkami, jak w lekarskim stetoskopie.
> Takie konstrukcje były znane przed laty, a potem zapomniane. Pozwalają
> na osiągnięcie dużej sprawności, dobrej jakości i wymaganych parametrów
> elektrycznych.

Ale jako, że to układ pasywny, to energii w układzie nie przybędzie,
najwyżej nieco mniej może uleci.
Znam stetoskop lekarski i już mi się kilka razy pomyślało, nad zrobieniem
czegoś fajnego, wykorzystując to właśnie. HiFi to nie będzie, ale radia
posłuchać się da.

Janusz

unread,
Jun 24, 2017, 3:05:27 PM6/24/17
to

>> Z drugiej strony przesuwanie cewki wzdłuz pręta mocno
>> zmienia indukcyjność. W pacholęcym wieku robiłem radia detektorowe,
>> w ten własnie sposób strojone.
>
> A tu ciekawe sa dwie male cewki zbierajace, po jednej dla kazdego
> zakresu. Nie wystarczyla jedna gdzies na srodku preta ?

Nie, na środku pręta ma najgorszą dobroć, dlatego wszystkie radia z anteną
ferytową miały je albo na jednym końcu albo na obu, nigdy na środku.

--
Pozdr
Janusz

Piotr Wyderski

unread,
Jun 24, 2017, 6:22:49 PM6/24/17
to
Jarosław Sokołowski wrote:

> Mnie od lat (kilkudziesięciu) chodzi po
> głowie zrobienie porządnego radia detektorowego, z obwodami o wielkiej
> dobroci.

Wielka dobroć oznacza bardzo wąskie pasmo, więc dźwięk może
brzmieć jak z wiadra. I będzie wielka złość.

Pozdrawiam, Piotr

SnCu

unread,
Jun 24, 2017, 8:39:40 PM6/24/17
to
W dniu 2017-06-24 o 19:24, Janusz pisze:
Można od kondensatora pociągnąć dwa "wąsy" i też będzie antena.

Grzegorz Kurczyk

unread,
Jun 25, 2017, 2:57:29 AM6/25/17
to
W dniu 25.06.2017 o 00:22, Piotr Wyderski pisze:
W radiu detektorowym raczej nie grozi uzyskanie aż takiej selektywności
;-) co innego w reakcyjniaku.

Tak dla zabawy odtłumianie obwodu rezonansowego można uzyskać za pomocą
"diody tunelowej" zrobionej z cynkitu (kryształ tlenku cynku).

--
Pozdrawiam
Grzegorz

HF5BS

unread,
Jun 25, 2017, 3:08:12 AM6/25/17
to

Użytkownik "SnCu" <t...@emni.ca> napisał w wiadomości
news:oilgm5$al4$1...@node1.news.atman.pl...
>> Albo zwiększyć dobroć. To jest całkiem możliwe. Bo ja też miałem ten
>> problem, ale raz mi się udało, że było kilka różnych stacji "ma skali".
>> Nie pomnę... łeb mnie rwie...
>>
> A zamiast cewki żyrator? To trochę nie w stylu "jest początek XX wieku i
> właśnie wynaleźliśmy radio", ale cewki żyrowane kondensatorem są jednak
> lepszymi cewkami niż takie rzeczywiste.

W sumie czemu nie?

> Oczywiście żyrator swoją moc pobiera, więc detefonu się *chyba* tak nie
> zrobi.

Jak tak patrzę właśnie na układ i układ zastępczy, to tak trudno mi sobie
wyobrazić rezonans, już bym od razu poszedł w zwykły filtr pasmowy
przeliczony dla czestotliwości i szerokości pasma (a jak przestrajać?),
normalny, czy jako audion, gdyby nie wady, to superreakcja, ale to-to syfi
na potęgę... a tak, to zwykła reakcja do odtłumienia obwodu, co i pasmo przy
okazji zawęzi, czy nawet układ refleksowy. Jakby nie było, to już jest
kombinowanie jak qń pod górę, wzmacnianie, detekcja, to nie lepiej od razu
zrobić pełne radio, choćby z bezpośrednim wzmocnieniem? Kojarzy mi się za
lat PRL, takie ruskie radyjko "Zwiezdoczka" OIDP, do nabycia w CSH, które
całkiem przyzwoicie grało, jak jeszcze nie syfiły i nie pierdziały wszystkie
okoliczne przetwornice, a było ono właśnie o bezpośrednim wzmocnieniu, nie
pamiętam, czy miało jakąś reakcję (i układ refleksowy przy okazji), czy po
prostu dobry wzmacniacz, w każdym razie radziło sobie bez anteny
zewnętrznej, stroiło się dość miękko, przyjemne audio, bo nie pokancerowane
charakterystyką wzmacniacza p.cz. Wystarczyło zmienić obwód rezonansowy na
wejsciu, aby przestroić w miejsce, którego nie obejmowało, fale średnie
miało. Kosztowało jak na tamte pieniądze, całkiem niewiele, 270 PLZ.
Można by jeszcze przyjąć, gdyby detefon podpiąć do wejścia wzmacniacza. Ale
i tak nie jest to już dokładnie to, na czym nasi dziadkowie słuchali.
ZTCP, stosowało się, dla polepszenia czułości, wstępną, niewielką
polaryzację prostownika, aby wejść w lepszy do pracy odcinek
charakterystyki.
A ja do dziś sie zastanawiam, czemu w najprostszym układzie, czylu słuchawka
równolegle z diodą, odbierałem... programy FM... Całkiem głośno i wyraźnie,
jak na taki układzik... Tak, FM... Lata głębokiego PRL.

HF5BS

unread,
Jun 25, 2017, 4:48:25 AM6/25/17
to

Użytkownik "Janusz" <janu...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:oim78u$7np$1...@node2.news.atman.pl...
> Może dla mcz, ale w odbiorniku cewka pełni podwójną rolę, raz obwodu
> rezonansowego, dwa robi z prętem ferytowym za antenę, trudno zmusić
> żyrator aby był anteną. Żyratory z tego co pamiętam najlepiej się
> spisywały w analogowych korektorach sygnału mcz.

Można, spoko, dopiąć ANT zewnętrzną, jak jest sygnał w okolicy, to zawsze
coś spłynie. Kojarzę schemat z Młodego Technika "Odbiornik radiowy bez cewek
na fale długie". W skrócie lokalna heterodyna synchronizowana sygnałem
odbieranym... a dalej... pardon, nie pamiętam.
Ale od czego Wujek Gugiel...
http://mlodytechnik.pl/archiwum/86-Nw-05-Odbiornik_radiowy.pdf

--
Psy kochają przyjaciół i gryzą wrogów,
w odróżnieniu od ludzi, którzy niezdolni są do czystej miłości
i zawsze muszą mieszać miłość z nienawiścią.
(C) Zygmunt Freud.

PS Naprawdę, ANI JEDNEJ cewki, chyba, że w głośniku/słuchawce...
PS2 Już wtedy występował problem zapierdywania eteru zakłóceniami...

HF5BS

unread,
Jun 25, 2017, 4:55:44 AM6/25/17
to

Użytkownik "Janusz" <janu...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:oimd5n$712$1...@node1.news.atman.pl...
A efektywność?
Tak, wiem, trzeba się starać nie robić sprzężenia nadkrytycznego...
Ale jeśli nam na selektywności nie zależy, lecz na efektywności?
Nie mogę uruchomić myślenia...

J.F.

unread,
Jun 25, 2017, 5:15:58 AM6/25/17
to
Dnia Sun, 25 Jun 2017 10:48:31 +0200, HF5BS napisał(a):
> Użytkownik "Janusz" <janu...@o2.pl> napisał w wiadomości
>> Może dla mcz, ale w odbiorniku cewka pełni podwójną rolę, raz obwodu
>> rezonansowego, dwa robi z prętem ferytowym za antenę, trudno zmusić
>> żyrator aby był anteną. Żyratory z tego co pamiętam najlepiej się
>> spisywały w analogowych korektorach sygnału mcz.
>
> Można, spoko, dopiąć ANT zewnętrzną, jak jest sygnał w okolicy, to zawsze
> coś spłynie. Kojarzę schemat z Młodego Technika "Odbiornik radiowy bez cewek
> na fale długie". W skrócie lokalna heterodyna synchronizowana sygnałem
> odbieranym... a dalej... pardon, nie pamiętam.
> Ale od czego Wujek Gugiel...
> http://mlodytechnik.pl/archiwum/86-Nw-05-Odbiornik_radiowy.pdf

Kiedys zrobilem ... i nie zadzialalo. Ale mozliwe ze zle zrobilem -
czas powtorzyc.

Ale w malym odbiorniku ferrytowa antena chyba lepsza niz pretowa ...
a czy nie powinny byc dwa prety, dla tak niskich czestotliwosci ?


Teraz modne slowo odbiornik homodynowy, ponoc tez dziala.

J.

J.F.

unread,
Jun 25, 2017, 5:21:02 AM6/25/17
to
Ale tu chodzi o cewki zbierajace - glowne moga sobie byc na koncach,
a zbierajaca na srodku pogorszy dobroc ?

Poza tym o ile pamietam, to ta od dlugch fal byla i na precie dluga.

J.

HF5BS

unread,
Jun 25, 2017, 7:13:50 AM6/25/17
to

Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:30h1wj85yj0n.k...@40tude.net...
> Ale w małym odbiorniku ferrytowa antena chyba lepsza niz pretowa ...

Z pewnością, choć to też zależy od okoliczności. Każda z nich w innych
warunkach się sprawdzi.

> a czy nie powinny byc dwa prety, dla tak niskich czestotliwosci ?

Na jednym powinno wystarczyć, masa i pozostałe połaczenia, jeśli są, zrobią
za uziom/przeciwwagę.
Najważniejsze chyba, to przede wszystkim, dostroić antenę, bądź przynajmniej
ją dopasować.

> Teraz modne slowo odbiornik homodynowy, ponoc tez dziala.

Bo to proste w realizacji, acz okupione pewnymi niedogodnościami.
Częstotliwość generatora zwykle równa połowie odbieranego sygnału, sygnał
się miesza i produkuje audio, stąd inna nazwa - z bezpośrednią przemianą.
Celem zapewnienia jednowstęgowości, modyfikuje się fazowo sygnał, zarówno
m.cz, jak i w.cz., to przy nadawaniu.
A tu przykład odbiornika z bezpośrednią przemianą (0-H-2)
http://www.radiokf.republika.pl/

Janusz

unread,
Jun 25, 2017, 10:00:24 AM6/25/17
to
W dniu 2017-06-25 o 10:48, HF5BS pisze:
>
> Użytkownik "Janusz" <janu...@o2.pl> napisał w wiadomości
> news:oim78u$7np$1...@node2.news.atman.pl...
>> Może dla mcz, ale w odbiorniku cewka pełni podwójną rolę, raz obwodu
>> rezonansowego, dwa robi z prętem ferytowym za antenę, trudno zmusić
>> żyrator aby był anteną. Żyratory z tego co pamiętam najlepiej się
>> spisywały w analogowych korektorach sygnału mcz.
>
> Można, spoko, dopiąć ANT zewnętrzną, jak jest sygnał w okolicy, to
> zawsze coś spłynie.

Może na Ciebie coś spłynie, bo dość często gawędzisz bez sensu.

Kojarzę schemat z Młodego Technika "Odbiornik
> radiowy bez cewek na fale długie". W skrócie lokalna heterodyna
> synchronizowana sygnałem odbieranym... a dalej... pardon, nie pamiętam.
> Ale od czego Wujek Gugiel...
> http://mlodytechnik.pl/archiwum/86-Nw-05-Odbiornik_radiowy.pdf
A sam widziesz że to generator, z żyratorem nie ma to nic wspólnego,
nagawędziłeś bez sensu.
Żyrator wygląda tak
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BByrator
i nie ma nic wspólnego z generatorem.


--
Pozdr
Janusz

Janusz

unread,
Jun 25, 2017, 10:01:22 AM6/25/17
to

>>> A zamiast cewki żyrator? To trochę nie w stylu "jest początek XX
>>> wieku i właśnie wynaleźliśmy radio", ale cewki żyrowane kondensatorem
>>> są jednak lepszymi cewkami niż takie rzeczywiste.
>> Może dla mcz, ale w odbiorniku cewka pełni podwójną rolę, raz obwodu
>> rezonansowego, dwa robi z prętem ferytowym za antenę, trudno zmusić
>> żyrator aby był anteną.
>
> Można od kondensatora pociągnąć dwa "wąsy" i też będzie antena.
Nic nie będzie, jak nie wierzysz spróbuj sam.

--
Pozdr
Janusz

Janusz

unread,
Jun 25, 2017, 10:06:27 AM6/25/17
to
W dniu 2017-06-25 o 11:20, J.F. pisze:
> Dnia Sat, 24 Jun 2017 21:05:25 +0200, Janusz napisał(a):
>>>> Z drugiej strony przesuwanie cewki wzdłuz pręta mocno
>>>> zmienia indukcyjność. W pacholęcym wieku robiłem radia detektorowe,
>>>> w ten własnie sposób strojone.
>>>
>>> A tu ciekawe sa dwie male cewki zbierajace, po jednej dla kazdego
>>> zakresu. Nie wystarczyla jedna gdzies na srodku preta ?
>>
>> Nie, na środku pręta ma najgorszą dobroć, dlatego wszystkie radia z anteną
>> ferytową miały je albo na jednym końcu albo na obu, nigdy na środku.
>
> Ale tu chodzi o cewki zbierajace - glowne moga sobie byc na koncach,
> a zbierajaca na srodku pogorszy dobroc ?
Zbierająca i tak zawsze była bo musiała dopasować impedancję obwodu
rezonansowego do wejścia, lampy i tranzystory polowe były chyba
sprzęgane bezpośrednio.
Dobroć zawsze pogarszała bo wprowadza swoją impedancję do obwodu
rezonansowego, od stopnia sprzężenia zależało ile.
>
> Poza tym o ile pamietam, to ta od dlugch fal byla i na precie dluga.
Ale to ze względu na pojemność cewki, krótkie były nawijane koszykowo a
jak był pręt długi to warstwowo.

--
Pozdr
Janusz

HF5BS

unread,
Jun 25, 2017, 3:01:59 PM6/25/17
to

Użytkownik "Janusz" <janu...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:oiofln$c6l$1...@node2.news.atman.pl...
>W dniu 2017-06-25 o 10:48, HF5BS pisze:
>>
>> Użytkownik "Janusz" <janu...@o2.pl> napisał w wiadomości
>> news:oim78u$7np$1...@node2.news.atman.pl...
>>> Może dla mcz, ale w odbiorniku cewka pełni podwójną rolę, raz obwodu
>>> rezonansowego, dwa robi z prętem ferytowym za antenę, trudno zmusić
>>> żyrator aby był anteną. Żyratory z tego co pamiętam najlepiej się
>>> spisywały w analogowych korektorach sygnału mcz.
>>
>> Można, spoko, dopiąć ANT zewnętrzną, jak jest sygnał w okolicy, to zawsze
>> coś spłynie.
>
> Może na Ciebie coś spłynie, bo dość często gawędzisz bez sensu.

Wystartujesz do egzaminu państwowego? Masz u mnie piwo, jak zdasz.

>
> Kojarzę schemat z Młodego Technika "Odbiornik
>> radiowy bez cewek na fale długie". W skrócie lokalna heterodyna
>> synchronizowana sygnałem odbieranym... a dalej... pardon, nie pamiętam.
>> Ale od czego Wujek Gugiel...
>> http://mlodytechnik.pl/archiwum/86-Nw-05-Odbiornik_radiowy.pdf
> A sam widziesz że to generator, z żyratorem nie ma to nic wspólnego,
> nagawędziłeś bez sensu.

Przestań już mądralo... Gdzie ja napisałem, że to radio jest o żyrator
oparte?
Mowa była o czymś bez cewek, wskazałem więc coś, co jest bez cewek
rozwiązane.

> Żyrator wygląda tak
> https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BByrator
> i nie ma nic wspólnego z generatorem.

O jurwa nie wiedziałem o krynico wiedzy wszelakiej...

Janusz

unread,
Jun 25, 2017, 4:51:28 PM6/25/17
to
W dniu 2017-06-25 o 21:02, HF5BS pisze:
>
> Użytkownik "Janusz" <janu...@o2.pl> napisał w wiadomości
> news:oiofln$c6l$1...@node2.news.atman.pl...
>> W dniu 2017-06-25 o 10:48, HF5BS pisze:
>>>
>>> Użytkownik "Janusz" <janu...@o2.pl> napisał w wiadomości
>>> news:oim78u$7np$1...@node2.news.atman.pl...
>>>> Może dla mcz, ale w odbiorniku cewka pełni podwójną rolę, raz obwodu
>>>> rezonansowego, dwa robi z prętem ferytowym za antenę, trudno zmusić
>>>> żyrator aby był anteną. Żyratory z tego co pamiętam najlepiej się
>>>> spisywały w analogowych korektorach sygnału mcz.
>>>
>>> Można, spoko, dopiąć ANT zewnętrzną, jak jest sygnał w okolicy, to
>>> zawsze coś spłynie.
>>
>> Może na Ciebie coś spłynie, bo dość często gawędzisz bez sensu.
>
> Wystartujesz do egzaminu państwowego? Masz u mnie piwo, jak zdasz.
A po co mi on na starość? krótkofalarstwo nigdy mnie nie pociągało i
tarybryka w radioamatorze zawsze mnie wkurzała.

>
>>
>> Kojarzę schemat z Młodego Technika "Odbiornik
>>> radiowy bez cewek na fale długie". W skrócie lokalna heterodyna
>>> synchronizowana sygnałem odbieranym... a dalej... pardon, nie pamiętam.
>>> Ale od czego Wujek Gugiel...
>>> http://mlodytechnik.pl/archiwum/86-Nw-05-Odbiornik_radiowy.pdf
>> A sam widziesz że to generator, z żyratorem nie ma to nic wspólnego,
>> nagawędziłeś bez sensu.
>
> Przestań już mądralo... Gdzie ja napisałem, że to radio jest o żyrator
> oparte?
Ale chciałeś odbiornik na nim budować. O ile dla mcz żyratory się
sprawdzają to ciekawe jak z AM by sobie poradziły, nie wiem czy dobroć
cewki9 nie jest powiązana z pasmem wzm oper.

> Mowa była o czymś bez cewek, wskazałem więc coś, co jest bez cewek
> rozwiązane.
No to pokazałeś generator synchroniczny/synchronizowany, obecnie dość
popularne rozwiązanie w odbiornikach 433Mhz.
>
>> Żyrator wygląda tak
>> https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BByrator
>> i nie ma nic wspólnego z generatorem.
>
> O jurwa nie wiedziałem o krynico wiedzy wszelakiej...
Ale może inni nie wiedzieli :)


--
Pozdr
Janusz

J.F.

unread,
Jun 25, 2017, 5:17:36 PM6/25/17
to
Dnia Sun, 25 Jun 2017 13:13:57 +0200, HF5BS napisał(a):
> Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
>> Ale w małym odbiorniku ferrytowa antena chyba lepsza niz pretowa ...
>
> Z pewnością, choć to też zależy od okoliczności. Każda z nich w innych
> warunkach się sprawdzi.
>
>> a czy nie powinny byc dwa prety, dla tak niskich czestotliwosci ?
>
> Na jednym powinno wystarczyć, masa i pozostałe połaczenia, jeśli są, zrobią
> za uziom/przeciwwagę.

Tylko wiesz - w kieszonkowym odbiorniku obszar masy maly.
A czesotliwosc niska, to pojemnosc potrzebna duza.

> Najważniejsze chyba, to przede wszystkim, dostroić antenę, bądź przynajmniej
> ją dopasować.

Nie ma szans - chcesz 300m anteny ?

>> Teraz modne slowo odbiornik homodynowy, ponoc tez dziala.
> Bo to proste w realizacji, acz okupione pewnymi niedogodnościami.

Najbardziej mnie ciekawi, czy nie odbiera wlasnego generatora.
Przeciez beda przesluchy.

Byc moe dla audio nie ma znaczenia, bo poziom staly.


J.

Piotr Gałka

unread,
Jun 26, 2017, 5:06:20 AM6/26/17
to
W dniu 2017-06-23 o 22:27, Jarosław Sokołowski pisze:
>
> Strojąc indukcyjnie można uzyskać szerszy zakres. Ale fakt, selektywność
> takigo radia wygląda marnie. Mnie od lat (kilkudziesięciu) chodzi po
> głowie zrobienie porządnego radia detektorowego, z obwodami o wielkiej
> dobroci. Ale pewnie wcześniej przestaną nadawać, nim się do tego zbiorę.
>
Co rozumiesz pod obwodami o wielkiej dobroci.
jeśli coś jak wzmacniacz p.cz to już nie będzie to odbiornik detektorowy.
P.G.

Piotr Gałka

unread,
Jun 26, 2017, 5:08:04 AM6/26/17
to
W dniu 2017-06-23 o 23:07, SnCu pisze:
>>>> Moje pierwsze detektorowe było strojone jedną sekcją takiego właśnie
>>>> dużego kondensatora regulowanego (3 sekcyjny wyciągnięty z jakiegoś
>>>> radia) i w całym zakresie strojenia odbierało tylko Warszawę I :).
>>>
>>> Trzeba było zrobić przemianę częstotliwości (i filtry wstrojone w
>>> częstotliwość pośrednią) zanim to puścisz na detektor.
>>>
>> Piszemy o odbiorniku detektorowym. Jak detektor jest za przemianą i
>> p.cz to radio zmienia nazwę i już nie jest odbiornikiem detektorowym.
>
> A tam. Prawie każde radio AM za stopniem przemiany posiada detektor.
>
Ale nie nazywa się odbiornikiem detektorowym.
P.G.

Piotr Gałka

unread,
Jun 26, 2017, 5:18:56 AM6/26/17
to
W dniu 2017-06-23 o 23:11, Grzegorz Kurczyk pisze:

> Obwody o wielkiej dobroci trochę pomogą, ale główny problem to silne
> tłumienie obwodu rezonansowego niską impedancją detektora ze słuchawkami
> na wyjściu i anteną. Trzeba iść na kompromis między czułością
> (głośnością dźwięku w słuchawkach) a selektywnością. Dużą poprawę
> selektywności można uzyskać przez autotransformatorowe sprzężenie obwodu
> rezonansowego z detektorem i zmniejszenie sprzężenia z anteną.
> Dobre efekty uzyskiwałem stosując cewkę suwakową z dwoma suwakami
> współpracującą z kondensatorem zmiennym, którym ustalało się
> częstotliwość. Suwakami można było dobrać optymalne sprzężenie
> autotransformatorowe z anteną i detektorem.
>
Ja pominąłem ten etap.
Po pierwszych próbach z detektorowym dostałem taki ruski zestaw do
samodzielnego zmontowania radia tranzystorowego. Nazywało się Elektron - 2M.
Nie pamiętam jakie to było radio - może superreakcyjne. Miało 2
tranzystory w.cz i 4 m.cz. Poza prętem anteny nie pamiętam żadnych
filtrów, ale były tam dwa toroidy fi 8 może 10mm na których trzeba było
nawinąć licą jakieś trafa.
P.G.

Piotr Gałka

unread,
Jun 26, 2017, 5:29:33 AM6/26/17
to
W dniu 2017-06-25 o 10:48, HF5BS pisze:
>
> Użytkownik "Janusz" <janu...@o2.pl> napisał w wiadomości
> news:oim78u$7np$1...@node2.news.atman.pl...
>> Może dla mcz, ale w odbiorniku cewka pełni podwójną rolę, raz obwodu
>> rezonansowego, dwa robi z prętem ferytowym za antenę, trudno zmusić
>> żyrator aby był anteną. Żyratory z tego co pamiętam najlepiej się
>> spisywały w analogowych korektorach sygnału mcz.
>
> Można, spoko, dopiąć ANT zewnętrzną, jak jest sygnał w okolicy, to
> zawsze coś spłynie. Kojarzę schemat z Młodego Technika "Odbiornik
> radiowy bez cewek na fale długie". W skrócie lokalna heterodyna
> synchronizowana sygnałem odbieranym... a dalej... pardon, nie pamiętam.
> Ale od czego Wujek Gugiel...
> http://mlodytechnik.pl/archiwum/86-Nw-05-Odbiornik_radiowy.pdf
>
Ale to już czasy tranzystorów krzemowych. Ten detektorowy, o którym
wspomniałem to gdzieś w 68 robiłem.
P.G.

Grzegorz Kurczyk

unread,
Jun 26, 2017, 6:32:29 AM6/26/17
to
W dniu 26.06.2017 o 11:18, Piotr Gałka pisze:
> W dniu 2017-06-23 o 23:11, Grzegorz Kurczyk pisze:
> Ja pominąłem ten etap.
> Po pierwszych próbach z detektorowym dostałem taki ruski zestaw do
> samodzielnego zmontowania radia tranzystorowego. Nazywało się Elektron -
> 2M.
> Nie pamiętam jakie to było radio - może superreakcyjne. Miało 2
> tranzystory w.cz i 4 m.cz. Poza prętem anteny nie pamiętam żadnych
> filtrów, ale były tam dwa toroidy fi 8 może 10mm na których trzeba było
> nawinąć licą jakieś trafa.
> P.G.

Pewnie reakcyjniak lub bardzo popularny w takich zestawach układ
refleksowy (pierwszy tranzystor pełnił równocześnie rolę wzmacniacza
w.cz. i pierwszego stopnia wzmacniacza m.cz.) lub refleksowy z reakcją
(lekkim dodatnim sprzężeniem zwrotnym dla odtłumienia obwodu
rezonansowego na antenie ferrytowej)

--
Pozdrawiam
Grzegorz

HF5BS

unread,
Jun 26, 2017, 6:49:06 AM6/26/17
to

Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:hb87mhidp0l4$.ptbnf1b57be9.dlg@40tude.net...
>>> a czy nie powinny byc dwa prety, dla tak niskich czestotliwosci ?
>>
>> Na jednym powinno wystarczyć, masa i pozostałe połaczenia, jeśli są,
>> zrobią
>> za uziom/przeciwwagę.
>
> Tylko wiesz - w kieszonkowym odbiorniku obszar masy maly.
> A czesotliwosc niska, to pojemnosc potrzebna duza.

A no cóż na to poradzić. Ale skoro małe radio w kieszeni działa, to ja bym
się nie poddawał. I tak będzie kompromis.

>
>> Najważniejsze chyba, to przede wszystkim, dostroić antenę, bądź
>> przynajmniej
>> ją dopasować.
>
> Nie ma szans - chcesz 300m anteny ?

Coś zrobić trzeba, skoro cewki mniej, to kondzioła musi być więcej.
Czekaj... bo już się pogubiłem (co też jeden z kolegów skwapliwie wyłapał i
zamiast zwrócić na to pogubienie uwagę, uderzył ad personam, przez co już do
reszty mi się rozleciało...), bo nam się wątek rozdwoił na to z Młodego
Technika, oraz na homodynę... Sorry, jeśli coś naplotę, ale mam już
misz-masz we łbie... Urwę się więc z wątku na krótko, aż mi się to ponownie
"zsynchronizuje".

>
>>> Teraz modne slowo odbiornik homodynowy, ponoc tez dziala.
>> Bo to proste w realizacji, acz okupione pewnymi niedogodnościami.
>
> Najbardziej mnie ciekawi, czy nie odbiera wlasnego generatora.

Mniej-więcej na tym to polega. Co miało by się mieszać z sygnałem?
Generator o połowie częstotliwości, mieszacz Poliakowa załatwi powielenie x2
i zmieszanie, od razu też masz na wyjściu audio, jako jeden z produktów
mieszania.

> Przeciez beda przesluchy.

Generatora do sygnału? Na tym homodyna polega - mieszasz sygnał generatora z
sygnałem uzytecznym i bezpośrednio uzyskujesz audio, nie da się, by nie
przenikało.


>
> Byc moe dla audio nie ma znaczenia, bo poziom staly.

A tu już kompletnie się zgubiłem. Co do homodyny - tak, stały poziom i ZTCP
nawet dość precyzyjnie dobrany.
Tak na szybko - jeden z wyników Google na hasło "mieszacz Poliakowa"...
http://www.trioda.com/forum/viewtopic.php?f=48&t=24675
Przerwa na "resynchro"... przepraszam...

RoMan Mandziejewicz

unread,
Jun 26, 2017, 7:07:42 AM6/26/17
to
Hello TurboPascal,

Friday, June 23, 2017, 6:25:29 PM, you wrote:

>> Czy ktoś zna może przybliżoną indukcyjność długofalowej cewki
>> antenowej na rdzeniu ferrytowym 140/10mm, stosowanej w radiach
>> produkcji Unitra (uzwojenie koszykowe na plastykowym karkasie,
>> drut w izolacji jedwabnej)? 500uH?
> Pamiętam jak przez mgłę, że w obwodzie rezonans. odbiorn. rad.
> stosowane były powietrzne kond. obrot. o maks. pojemn. 470pF.
> Dla fal dług. odpowiadało to fali 2000m czyli 150kHz. Korzystając
> ze znanego powszechnie wzoru: L = 1 / [(2*pi*f)^2 * C]
> łatwo wyliczyć, że L = 2.4mH

Jednak zapomniałeś o kondensatorach równoległych do obrotowego. W
rzeczywistości indukcyjność była mniejsza.


--
Best regards,
RoMan
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

J.F.

unread,
Jun 26, 2017, 7:09:15 AM6/26/17
to
Użytkownik "HF5BS" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:oiqor1$ct8$1...@node1.news.atman.pl...
Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:hb87mhidp0l4$.ptbnf1b57be9.dlg@40tude.net...
>>>> a czy nie powinny byc dwa prety, dla tak niskich czestotliwosci ?
>>> Na jednym powinno wystarczyć, masa i pozostałe połaczenia, jeśli
>>> są, zrobią za uziom/przeciwwagę.
>> Tylko wiesz - w kieszonkowym odbiorniku obszar masy maly.
>> A czesotliwosc niska, to pojemnosc potrzebna duza.

>A no cóż na to poradzić. Ale skoro małe radio w kieszeni działa, to
>ja bym się nie poddawał. I tak będzie kompromis.

Dziala, ale na UKF.

>>> Najważniejsze chyba, to przede wszystkim, dostroić antenę, bądź
>>> przynajmniej
>>> ją dopasować.
>
>> Nie ma szans - chcesz 300m anteny ?

>Coś zrobić trzeba, skoro cewki mniej, to kondzioła musi być więcej.
>Czekaj... bo już się pogubiłem (co też jeden z kolegów skwapliwie
>wyłapał i zamiast zwrócić na to pogubienie uwagę, uderzył ad
>personam, przez co już do reszty mi się rozleciało...), bo nam się
>wątek rozdwoił na to z Młodego Technika, oraz na homodynę... Sorry,
>jeśli coś naplotę, ale mam już misz-masz we łbie...

Kondensatorem to mozesz dostroic cewke do rezonansu.
Pojemnoscia objektu na koncu anteny mozesz dostroic pret/unipol/dipol
do rezonansu.
Ale wielka musialaby byc na 225kHz.

I tu sie chyba nic nie wymysli - jakas kulka metalowa w ceramicznej
otoczce chyba nadal ma mala pojemnosc.

Za to w homodynie czy innych pomyslach nie trzeba az tak bardzo
stroic - zobacz np na websdr.

>>>> Teraz modne slowo odbiornik homodynowy, ponoc tez dziala.
>>> Bo to proste w realizacji, acz okupione pewnymi niedogodnościami.
>
>> Najbardziej mnie ciekawi, czy nie odbiera wlasnego generatora.

>Mniej-więcej na tym to polega. Co miało by się mieszać z sygnałem?

Chodzi mi o to, ze ten generator bedzie sial po okolicy, bo calkiem
zaekranowac to sie go nie da, antena bedzie to wylapywac, mieszac
pieknie zmiesza, i sygnal bardzo dobry odbieramy :-)


>> Przeciez beda przesluchy.
>Generatora do sygnału? Na tym homodyna polega - mieszasz sygnał
>generatora z sygnałem uzytecznym i bezpośrednio uzyskujesz audio, nie
>da się, by nie przenikało.

Ale antena ma odbierac sygnal z nadajnika, a nie z lokalnego
generatora :-)

>> Byc moe dla audio nie ma znaczenia, bo poziom staly.
>A tu już kompletnie się zgubiłem. Co do homodyny - tak, stały poziom
>i ZTCP nawet dość precyzyjnie dobrany.

No to jak antena ma stabilny przesluch, to odbieramy staly poziom i po
zmieszaniu nie slyszymy juz tego na audio.
Ale juz automatyczne dostrojenie moze byc trudne, gdy lapiemy w
wiekszosci wlasny sygnal.

>Tak na szybko - jeden z wyników Google na hasło "mieszacz
>Poliakowa"... http://www.trioda.com/forum/viewtopic.php?f=48&t=24675
>Przerwa na "resynchro"... przepraszam...

O Poliakowie to musze doczytac.

J.

J.F.

unread,
Jun 26, 2017, 7:12:14 AM6/26/17
to
Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:6810316340.2...@pik-net.pl.invalid...
Hello TurboPascal,
>> Pamiętam jak przez mgłę, że w obwodzie rezonans. odbiorn. rad.
>> stosowane były powietrzne kond. obrot. o maks. pojemn. 470pF.
>> Dla fal dług. odpowiadało to fali 2000m czyli 150kHz. Korzystając
>> ze znanego powszechnie wzoru: L = 1 / [(2*pi*f)^2 * C]
>> łatwo wyliczyć, że L = 2.4mH

>Jednak zapomniałeś o kondensatorach równoległych do obrotowego. W
>rzeczywistości indukcyjność była mniejsza.

Na falach srednich praktycznie ich nie bylo.

Na dlugich w odbiorniku Dana byl 39pF :-)

J.

Jarosław Sokołowski

unread,
Jun 26, 2017, 7:55:18 AM6/26/17
to
Pan Piotr Gałka napisał:

>> Strojąc indukcyjnie można uzyskać szerszy zakres. Ale fakt, selektywność
>> takigo radia wygląda marnie. Mnie od lat (kilkudziesięciu) chodzi po
>> głowie zrobienie porządnego radia detektorowego, z obwodami o wielkiej
>> dobroci. Ale pewnie wcześniej przestaną nadawać, nim się do tego zbiorę.
>
> Co rozumiesz pod obwodami o wielkiej dobroci.

Po prostu obwód wielkiej dobroci -- z jak najmniejszymi stratami
w rezystancjach, potrafiący się rozbujać jak huśtawka w ogródku
jordanowskim, a więc selektywny. W praktyce to się przekłada nie
tylko na gruby drut czy licę do nawinięcia cewki, ale też właściwą
geometrię uzwojenia. By ograniczyć pojemność -- niech ona będzie
w kondensatorze, a nie jako stała rozłożona w cewce.

> jeśli coś jak wzmacniacz p.cz to już nie będzie to odbiornik detektorowy.

Przemiana częstotliwości w ogóle mi przez myśl nie przeszła!
Najwyżej drugi obwód rezonansowy do podwyższenia selektywności.

W latach siedemdziesiątych, gdy miałem radio lampowe, Warszawy I
słuchałem na podłączonym do wejścia gramofonowego odbiorniku
detektorowym. Jakość dźwięku była lepsza niż z superheterodyny
tego odbiornika. A to było radio najwyższej klasy wtedy dostępnej.

Jarek

--
Tyle w nich Dobra, ile w tramwaju, który dlatego nie może cię
przejechać, gdy stoisz na chodniku, bo z szyn nie wyskoczy.

Piotr Gałka

unread,
Jun 26, 2017, 8:12:22 AM6/26/17
to
W dniu 2017-06-26 o 13:55, Jarosław Sokołowski pisze:
>>
>> Co rozumiesz pod obwodami o wielkiej dobroci.
>
> Po prostu obwód wielkiej dobroci -- z jak najmniejszymi stratami
> w rezystancjach, potrafiący się rozbujać jak huśtawka w ogródku
> jordanowskim, a więc selektywny. W praktyce to się przekłada nie
> tylko na gruby drut czy licę do nawinięcia cewki, ale też właściwą
> geometrię uzwojenia. By ograniczyć pojemność -- niech ona będzie
> w kondensatorze, a nie jako stała rozłożona w cewce.

Nie mam pojęcia czy z takim nawet super zrobionym uzwojeniem na antenie
ferrytowej da się coś więcej jak jakieś 30 uzyskać.

>> jeśli coś jak wzmacniacz p.cz to już nie będzie to odbiornik detektorowy.
>
> Przemiana częstotliwości w ogóle mi przez myśl nie przeszła!

Nie chodziło mi o przemianę tylko o coś jak sam wzmacniacz p.cz - czyli
kilka filtrów a między nimi stopnie wzmacniające.
Bo takie coś to już też nie jest odbiornik detektorowy tylko odbiornik o
bezpośrednim wzmocnieniu. Tak przynajmniej mam wbite lata temu do głowy.

> Najwyżej drugi obwód rezonansowy do podwyższenia selektywności.
>
Dwa obwody, aby nie stały się jednym muszą być chyba dość słabo
sprzężone. Mam obawy, że w odbiorniku detektorowym oznacza to tak duży
spadek sygnału, że nie wystarczy dla słuchawki.

> W latach siedemdziesiątych, gdy miałem radio lampowe, Warszawy I
> słuchałem na podłączonym do wejścia gramofonowego odbiorniku
> detektorowym. Jakość dźwięku była lepsza niż z superheterodyny
> tego odbiornika. A to było radio najwyższej klasy wtedy dostępnej.
>
Moje próby z tym detektorowym co mi cały czas W-wę odbierało też robiłem
wtykając je do wejścia gramofonowego radia lampowego. W ścianie za tym
radiem było normalne gniazdko (jak wszystkie inne 220V), ale dziurki
miało opisane A i Z więc naturalne było przeprowadzanie takich prób w
pobliżu tego radia :)
Miałem słuchawki 2kom, ale przez wzmacniacz lepiej było słychać.
P.G.

Janusz

unread,
Jun 26, 2017, 8:33:34 AM6/26/17
to
W dniu 2017-06-25 o 11:15, J.F. pisze:
> Dnia Sun, 25 Jun 2017 10:48:31 +0200, HF5BS napisał(a):
>> Użytkownik "Janusz" <janu...@o2.pl> napisał w wiadomości
>>> Może dla mcz, ale w odbiorniku cewka pełni podwójną rolę, raz obwodu
>>> rezonansowego, dwa robi z prętem ferytowym za antenę, trudno zmusić
>>> żyrator aby był anteną. Żyratory z tego co pamiętam najlepiej się
>>> spisywały w analogowych korektorach sygnału mcz.
>>
>> Można, spoko, dopiąć ANT zewnętrzną, jak jest sygnał w okolicy, to zawsze
>> coś spłynie. Kojarzę schemat z Młodego Technika "Odbiornik radiowy bez cewek
>> na fale długie". W skrócie lokalna heterodyna synchronizowana sygnałem
>> odbieranym... a dalej... pardon, nie pamiętam.
>> Ale od czego Wujek Gugiel...
>> http://mlodytechnik.pl/archiwum/86-Nw-05-Odbiornik_radiowy.pdf
>
> Kiedys zrobilem ... i nie zadzialalo. Ale mozliwe ze zle zrobilem -
> czas powtorzyc.
Dobrze zrobiłeś tylko pewnie antenę miałeś za krótką, anteny na AM muszą
być długie i to bardzo + dobre uziemienie, dlatego w fabrycznych
odbiornikach się ich nie stosowało, tylko anteny ferytowe, długie i
średnie, sytuacja się zmienia dla fal krótkich które chodziły tylko na
antenie zewnętrznej, ale tam kilka metrów druta starczało. I tak też te
wszystkie przenośne radia były
budowane, długie i średnie na antenie ferytowej, krótkie i ukf na
teleskopowej.


--
Pozdr
Janusz

Jarosław Sokołowski

unread,
Jun 26, 2017, 8:40:02 AM6/26/17
to
Pan Piotr Gałka napisał:

>>> Co rozumiesz pod obwodami o wielkiej dobroci.
>> Po prostu obwód wielkiej dobroci -- z jak najmniejszymi stratami
>> w rezystancjach, potrafiący się rozbujać jak huśtawka w ogródku
>> jordanowskim, a więc selektywny. W praktyce to się przekłada nie
>> tylko na gruby drut czy licę do nawinięcia cewki, ale też właściwą
>> geometrię uzwojenia. By ograniczyć pojemność -- niech ona będzie
>> w kondensatorze, a nie jako stała rozłożona w cewce.
>
> Nie mam pojęcia czy z takim nawet super zrobionym uzwojeniem na
> antenie ferrytowej da się coś więcej jak jakieś 30 uzyskać.

Nie miałem na myśli nawijania na pręcie ferytowym. Raczej jakiś
duży efektownie wyglądający koszyk.

>>> jeśli coś jak wzmacniacz p.cz to już nie będzie to odbiornik detektorowy.
>>
>> Przemiana częstotliwości w ogóle mi przez myśl nie przeszła!
>
> Nie chodziło mi o przemianę tylko o coś jak sam wzmacniacz p.cz - czyli
> kilka filtrów a między nimi stopnie wzmacniające.
> Bo takie coś to już też nie jest odbiornik detektorowy tylko odbiornik o
> bezpośrednim wzmocnieniu. Tak przynajmniej mam wbite lata temu do głowy.

Tak. Myślę, że dwa obwody to by było w sam raz. Warto przy okazji
zaznaczyć jak mylące może być określenie "pośrednia częstotliwość"
użyte w opozycji do "wielka częstotkiwość". W przypadku fal długich
i Warszawy I ta w.cz. jest dwa razy niższa od powszechnie stosowanej
p.cz.

>> Najwyżej drugi obwód rezonansowy do podwyższenia selektywności.
>
> Dwa obwody, aby nie stały się jednym muszą być chyba dość słabo
> sprzężone. Mam obawy, że w odbiorniku detektorowym oznacza to tak
> duży spadek sygnału, że nie wystarczy dla słuchawki.

Jak już wspomniałem, odbiór słuchawkowy nie był najwyżej na liście
priorytetów. Gdyby selektywność wymagała takiego układu, wtedy warto.

>> W latach siedemdziesiątych, gdy miałem radio lampowe, Warszawy I
>> słuchałem na podłączonym do wejścia gramofonowego odbiorniku
>> detektorowym. Jakość dźwięku była lepsza niż z superheterodyny
>> tego odbiornika. A to było radio najwyższej klasy wtedy dostępnej.
>
> Moje próby z tym detektorowym co mi cały czas W-wę odbierało też robiłem
> wtykając je do wejścia gramofonowego radia lampowego. W ścianie za tym
> radiem było normalne gniazdko (jak wszystkie inne 220V), ale dziurki
> miało opisane A i Z więc naturalne było przeprowadzanie takich prób w
> pobliżu tego radia :)
> Miałem słuchawki 2kom, ale przez wzmacniacz lepiej było słychać.

Użyłem rynny i kaloryfera. Jedno i drugie łatwo dostępne z okolic radia.
Grało znakomicie. W słuchawkach też było słychać.

--
Jarek

Jarosław Sokołowski

unread,
Jun 26, 2017, 8:45:19 AM6/26/17
to
Pan Janusz napisał:

> Dobrze zrobiłeś tylko pewnie antenę miałeś za krótką, anteny na AM
> muszą być długie i to bardzo + dobre uziemienie, dlatego w fabrycznych
> odbiornikach się ich nie stosowało, tylko anteny ferytowe, długie i
> średnie, sytuacja się zmienia dla fal krótkich które chodziły tylko na
> antenie zewnętrznej, ale tam kilka metrów druta starczało. I tak też te
> wszystkie przenośne radia były budowane, długie i średnie na antenie
> ferytowej, krótkie i ukf na teleskopowej.

Akurat nieprawda. Radioodbirnik "Pionier" (pierwszy powojenny), większość
(może wszystkie) przedwojenne nie miały anteny ferrytowej. A zakresy
fal długich i średnich jak najbardziej miały. Fabryki naprodukowały
miliony odbiorników, które korzystły z zewnętrznych anten na fale średnie.

--
Jarek

J.F.

unread,
Jun 26, 2017, 8:46:48 AM6/26/17
to
Użytkownik "Janusz" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:oiquut$m50$1...@node2.news.atman.pl...
W dniu 2017-06-25 o 11:15, J.F. pisze:
>>> Można, spoko, dopiąć ANT zewnętrzną, jak jest sygnał w okolicy, to
>>> zawsze
>>> coś spłynie. Kojarzę schemat z Młodego Technika "Odbiornik radiowy
>>> bez cewek
>>> na fale długie". W skrócie lokalna heterodyna synchronizowana
>>> sygnałem
>>> odbieranym... a dalej... pardon, nie pamiętam.
>>> Ale od czego Wujek Gugiel...
>>> http://mlodytechnik.pl/archiwum/86-Nw-05-Odbiornik_radiowy.pdf
>
>> Kiedys zrobilem ... i nie zadzialalo. Ale mozliwe ze zle zrobilem -
>> czas powtorzyc.
>Dobrze zrobiłeś tylko pewnie antenę miałeś za krótką, anteny na AM
>muszą być długie i to bardzo + dobre uziemienie, dlatego w
>fabrycznych odbiornikach się ich nie stosowało, tylko anteny
>ferytowe, długie i

Na schemacie mamy jednak fale dlugie, brak uziemienia i informacji o
dlugosci anteny :-)

Moze w Warszawie lepiej dzialalo :-)

>średnie, sytuacja się zmienia dla fal krótkich które chodziły tylko
>na antenie zewnętrznej, ale tam kilka metrów druta starczało. I tak
>też te wszystkie przenośne radia były
>budowane, długie i średnie na antenie ferytowej, krótkie i ukf na
>teleskopowej.

Tylko jesli sie dobrze orientuje, to natezenie pola E fali nie zalezy
od czestotliwosci.
Na UKF antena bedzie rezonowac przy dobrej dlugosci, ale juz na KF i
tak bedzie za krotka.

I tylko ta masa mi sie nie podoba - wejscie odbiornika jest male,
wpiete w srodek dipola bedzie czule na prad plynacy miedzy polowkami,
na koncu dipola prad jak wiadomo jest jednak minimalny.

J.

J.F.

unread,
Jun 26, 2017, 8:51:06 AM6/26/17
to
Użytkownik "Piotr Gałka" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:oiqtn4$c2f$1$Piotr...@news.chmurka.net...
W dniu 2017-06-26 o 13:55, Jarosław Sokołowski pisze:
>> Po prostu obwód wielkiej dobroci -- z jak najmniejszymi stratami
>> w rezystancjach, potrafiący się rozbujać jak huśtawka w ogródku
>> jordanowskim, a więc selektywny. W praktyce to się przekłada nie
>> tylko na gruby drut czy licę do nawinięcia cewki, ale też właściwą
>> geometrię uzwojenia. By ograniczyć pojemność -- niech ona będzie
>> w kondensatorze, a nie jako stała rozłożona w cewce.

>Nie mam pojęcia czy z takim nawet super zrobionym uzwojeniem na
>antenie ferrytowej da się coś więcej jak jakieś 30 uzyskać.

To zrobic cewke powietrzna :-)

>> Najwyżej drugi obwód rezonansowy do podwyższenia selektywności.
>
>Dwa obwody, aby nie stały się jednym muszą być chyba dość słabo
>sprzężone.

Slabe sprzezenie wystarcza tez w filtrach pasmowych - takich z dwoma
obwodami LC :-(

> Mam obawy, że w odbiorniku detektorowym oznacza to tak duży spadek
> sygnału, że nie wystarczy dla słuchawki.

>> W latach siedemdziesiątych, gdy miałem radio lampowe, Warszawy I
>> słuchałem na podłączonym do wejścia gramofonowego odbiorniku
>> detektorowym. Jakość dźwięku była lepsza niż z superheterodyny
>> tego odbiornika. A to było radio najwyższej klasy wtedy dostępnej.
>
>Moje próby z tym detektorowym co mi cały czas W-wę odbierało też
>robiłem wtykając je do wejścia gramofonowego radia lampowego. W
>ścianie za tym radiem było normalne gniazdko (jak wszystkie inne
>220V), ale dziurki miało opisane A i Z więc naturalne było
>przeprowadzanie takich prób w pobliżu tego radia :)
>Miałem słuchawki 2kom, ale przez wzmacniacz lepiej było słychać.

We wroclawiu wzmaczniacz z drutem to lapal Wolna Europe.

Swoja droga ciekawe, bo to jednak sporo km...

J.

HF5BS

unread,
Jun 26, 2017, 10:35:45 AM6/26/17
to
Miałem nie pisać... aaaale spróbuję odfiltrować (więc tam się nie odezwę -
za kilkka dni może wrócę do tematu) to gdzie sie pogubiłem i napisać ad
meritum...
Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:5950eb59$0$5154$6578...@news.neostrada.pl...
>>A no cóż na to poradzić. Ale skoro małe radio w kieszeni działa, to ja bym
>>się nie poddawał. I tak będzie kompromis.
>
> Dziala, ale na UKF.

Mnie superreakcyjny działał i to całkiem nieźle, jak na skomplikowanie
układu. Tylko zapewne okolica miała problemy z odbiorem...

> Kondensatorem to mozesz dostroic cewke do rezonansu.

Rezonans równoległy, obwód odtłumia odbierany zakres, wytłumia poza nim,
wzmocnić, powinnoi zagrać.

> Pojemnoscia objektu na koncu anteny mozesz dostroic pret/unipol/dipol do
> rezonansu.
> Ale wielka musialaby byc na 225kHz.

Albo kondziołem na wejściu układu.

>
> I tu sie chyba nic nie wymysli - jakas kulka metalowa w ceramicznej
> otoczce chyba nadal ma mala pojemnosc.

Jakby nie mówić, będzie to kompromis.

>>Mniej-więcej na tym to polega. Co miało by się mieszać z sygnałem?
>
> Chodzi mi o to, ze ten generator bedzie sial po okolicy, bo calkiem
> zaekranowac to sie go nie da, antena bedzie to wylapywac, mieszac pieknie
> zmiesza, i sygnal bardzo dobry odbieramy :-)

Gdziekolwiek masz generację, to idzie w eter. Przecież tak modelowałem sobie
BFO w radiu, w którym tego nie ma - na głównym urządzeniu dostrojenie do
stacji, a drugie radio dostroić do czestotliwości różnej o p.cz. głównego,
aby zdudnić heterodynę od razu z sygnałem użytecznym. A główne radio myśli
sobie, że odbiera normalną stację i wszystko pięknie słychać.
W podobnym układzie, ale na nieco innej zasadzie, słuchałem na pewnym radiu
stacji, z zakresu, którego ono nie odbierało. Radia miały jednakowe p.cz.,
radio odbiorcze dostrajałem do stacji, a radio grające po prostu tę stację
grało. Jak? Sprzężenie przez p.cz., co odbiorcze puściło w p.cz., odebrała
p.cz. radia grającego.
A jak próbowałem zmajstrować coś reakcyjnego na lampie, to grające w
sąsiednim pokoju zwykłe radio głośno protestowało :))

>>Tak na szybko - jeden z wyników Google na hasło "mieszacz Poliakowa"...
>>http://www.trioda.com/forum/viewtopic.php?f=48&t=24675
>>Przerwa na "resynchro"... przepraszam...
>
> O Poliakowie to musze doczytac.

Masz na schemacie pod linkiem - banał, dwie przeciwrównoległe diody. Na tym
bazują najprostsze homodyny. Te bardziej skomplikowane zapewne radzą sobie
inaczej, np. kojarząc sygnał wejściowy z heterodyną, w np., (de)modulatorze
pierścieniowym, czy jakimkolwiek innym, albo nawet zaadaptowanej "aplikacji"
(nie mylić z Androidem) stereodekodera (gdzieś widziałem kilka schematów w
necie).
Ja też doczytam... ale ta pogoda nie nastraja.

Janusz

unread,
Jun 26, 2017, 10:47:10 AM6/26/17
to
W dniu 2017-06-26 o 14:45, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pan Janusz napisał:
>
>> Dobrze zrobiłeś tylko pewnie antenę miałeś za krótką, anteny na AM
>> muszą być długie i to bardzo + dobre uziemienie, dlatego w fabrycznych
>> odbiornikach się ich nie stosowało, tylko anteny ferytowe, długie i
>> średnie, sytuacja się zmienia dla fal krótkich które chodziły tylko na
>> antenie zewnętrznej, ale tam kilka metrów druta starczało. I tak też te
>> wszystkie przenośne radia były budowane, długie i średnie na antenie
>> ferytowej, krótkie i ukf na teleskopowej.
>
> Akurat nieprawda. Radioodbirnik "Pionier" (pierwszy powojenny), większość
Ale o ile zrozumiałem to tu była mowa o prrzenośnych radiach.
A pionier zgadza się, to taki rodzynek bo chyba wtedy jeszcze feryty
albo były niedostępne albo za drogie.

--
Pozdr
Janusz

HF5BS

unread,
Jun 26, 2017, 11:03:11 AM6/26/17
to

Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:59510338$0$15193$6578...@news.neostrada.pl...

> We wroclawiu wzmaczniacz z drutem to lapal Wolna Europe.

Ja u siebie, sama swojnica na ferrycie, więc pewnie pojemności pasożytnicze
dołożyły...
Istotne, że bez żadnych dołączeń, ani anteny, ani ziemi, tylko wzmacniaczyk
na paru tranzystorach. Albo VoA, albo RWE (nie mylić ze StoEn-em). Całkiem
wyraźnie i nie tak całkiem cicho.

> Swoja droga ciekawe, bo to jednak sporo km...

Na KF normalne, że poziom fali jonosferycznej wielokrotnie przekracza poziom
przyziemnej, która zresztą na KF ma bardzo mały zasięg (hint w powiązaniu -
"strefa martwa"). Zniekształcenia i wahania sygnału są z tego, że jonosfera
żyje. Więc to prawie tak, jakbyś świecił przez wysoką górę, bezpośrednio
wiadomo, że nie ma co, ale jak byś wziął latarkę i poświecił na lusterko na
szczycie, to bardzo jest prawdopodobne, że dzięki temu oświetlisz coś po
drugiej stronie, bo lusterko odbije światło latarki. A żywość jonosfery, to
wiatr (i nie tylko) targający tym lusterkiem, przez co będzie się ono bujać
. Tak wyglądają owe kilometry. Nie zdziw się, jeśli z jakiegoś pomiaru
wyjdzie, że między nadajnikiem a odbiornikiem, jest 100 tysięcy (a nawet
więcej) km... W radiokomunikacji to nic osobliwego, niemal normalka. A jak?
A to już zostawiam do zgadnięcia, ja musiałem umieć to na egzaminie na
świadectwo radiooperatora (wówczas "Świadectwo uzdolnienia"). :))
Banalnie proste, dlatego daję jako zagadkę :) Oczywiście, wytrawny
radiooperator z pewnością rozpozna na słuch, ze takie zjawisko właśnie
zaszło.

Piotr Wyderski

unread,
Jun 26, 2017, 11:07:44 AM6/26/17
to
J.F. wrote:

> Najbardziej mnie ciekawi, czy nie odbiera wlasnego generatora.
> Przeciez beda przesluchy.

Odbiera i robi z niego DC -- zazwyczaj nieinteresująca składowa.

> Byc moe dla audio nie ma znaczenia, bo poziom staly.

Stały to on jest tak, jak stały jest sygnał z anteny. Jeśli sygnał z
anteny się zmienia, to i to "DC" za nim nadąża -- otrzymujesz
demodulator homodynowy.

Pozdrawiam, Piotr

Piotr Wyderski

unread,
Jun 26, 2017, 11:14:15 AM6/26/17
to
J.F. wrote:

> Chodzi mi o to, ze ten generator bedzie sial po okolicy,

Siał po okolicy będzie dokładnie tak samo, jak zwykła heterodyna.
Nikt nie każe przecież robić mieszania na antenie, zazwyczaj jakiś
przedwzmacniacz (strojony lub szerokopasmowy) tam na wejściu jest,
a on ma m.in. własności izolacyjne względem generatora lokalnego
i produktów przemiany.

> bo calkiem zaekranowac to sie go nie da, antena bedzie
> to wylapywac, mieszac pieknie zmiesza, i sygnal bardzo
> dobry odbieramy :-)

O ile nie nasycisz stopnia wejściowego, to nie stanowi to problemu.
A jak przenika tyle, by zatkać przedwzmacniacz, to problem jest, ale
głównie prawny. Za nielicencjonowany nadajnik możesz mieć poranną
wizytę trzech króli. :-)

Pozdrawiam, Piotr

HF5BS

unread,
Jun 26, 2017, 11:14:24 AM6/26/17
to

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" <ja...@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości
news:slrnol20et...@falcon.lasek.waw.pl...
> Akurat nieprawda. Radioodbirnik "Pionier" (pierwszy powojenny), większość
> (może wszystkie) przedwojenne nie miały anteny ferrytowej. A zakresy
> fal długich i średnich jak najbardziej miały. Fabryki naprodukowały
> miliony odbiorników, które korzystły z zewnętrznych anten na fale średnie.

Radia samochodowe mają tak do dziś - brak ferrytu, jedynie obwody wejściowe,
bez których przez mieszacz przejdzie makabra jakaś, pomieszany cały syf z
okolicy. A rzecz załatwiona tak, że półtorametrowy pręt dostrojony jest
trymerkiem obecnym w radiu tak, aby dorezonował równolegle mniej-więcej tam,
gdzie chcemy odbierać, bądź na środku pasma, jeśli ubytki po bokach nie będą
zbyt wielkie, poza tym, co szkodzi precyzować to dostrojenie zwykłym
kondziołem (trymrek swoją drogą, dla zgrubnego zestrojenia anteny z radiem),
przestrajającym całość? I jakoś to radio, mimo tak krótkiego pręta, słychać
całkiem sensownie.
Powiem tak, że nawet pomijając wzmacniacz w.cz. i obwody wejściowe, da się
uzyskać odbiór PR1, zatykając metrowy kawałek drutu od razu na mieszacz.
Choć dla ucha miłe to nie będzie, ale wiadomości i prognozę pogody wysłuchać
się da. Zrobiłem tak w Szczawnicy, jak spaliłem niechcący wzmacniacz
wejściowy (2SK41, od iskry ze swetra na obudowę), radio Traper SMP401.

Piotr Wyderski

unread,
Jun 26, 2017, 11:27:09 AM6/26/17
to
HF5BS wrote:

> Masz na schemacie pod linkiem - banał, dwie przeciwrównoległe diody. Na
> tym bazują najprostsze homodyny. Te bardziej skomplikowane zapewne radzą
> sobie inaczej, np. kojarząc sygnał wejściowy z heterodyną

Śmiem twierdzić, że większość dzisiejszych homodyn korzysta z generatora
kwadraturowego i demodulację robi dokładnie w ten sam sposób, co przy
okazji załatwia problem częstotliwości lustrzanych. To ostanie
cyfrowo, a i w pełni cyfrowy generator bywa stosowany, jeżeli
przetwornik ADC jest szybki. Wówczas to się robi szczególnie proste,
mnoży się sygnał wejściowy przez (1, 0, -1, 0) w kanale synfazowym
i (0, 1, 0, -1) w kwadraturowym, a więc w praktyce wystarcza warunkowy
negator, a nie pełny mnożnik. Znakomicie to się integruje z filtrami FIR
za mieszaczem: co druga próbka ma wartość 0. Z jakiegoś jednak
powodu w tanich układach z przemiana bezpośrednią wolą dwa przetwornki
niż jeden, szybszy. Rzuć sobie z ciekawości okiem np. na Si4703:

https://www.sparkfun.com/datasheets/BreakoutBoards/Si4702-03-C19-1.pdf

Pozdrawiam, Piotr

Jarosław Sokołowski

unread,
Jun 26, 2017, 11:30:35 AM6/26/17
to
Pan Janusz napisał:

>>> Dobrze zrobiłeś tylko pewnie antenę miałeś za krótką, anteny na AM
>>> muszą być długie i to bardzo + dobre uziemienie, dlatego w fabrycznych
>>> odbiornikach się ich nie stosowało, tylko anteny ferytowe, długie i
>>> średnie, sytuacja się zmienia dla fal krótkich które chodziły tylko na
>>> antenie zewnętrznej, ale tam kilka metrów druta starczało. I tak też te
>>> wszystkie przenośne radia były budowane, długie i średnie na antenie
>>> ferytowej, krótkie i ukf na teleskopowej.
>> Akurat nieprawda. Radioodbirnik "Pionier" (pierwszy powojenny),
> Ale o ile zrozumiałem to tu była mowa o prrzenośnych radiach.
> A pionier zgadza się, to taki rodzynek bo chyba wtedy jeszcze feryty
> albo były niedostępne albo za drogie.

Ograniczenie do przenośnych musiało mi umknąć (zdarza się), ale to i tak
nieistotne -- lampowe i przenośnie to dopiero były rodzynki (Szarotka).
Pionier rodzynkiem nie był, to konstrukcja reprezentatywna dla swojej
epoki. Pewnie gdzieś do połowy lat sześćdziesiątych produkowano radia
lampowe bez anteny ferrytowej. Mam takie "Sonatina" (leżało przy koszu
na śmieci na przystanku autobusowym -- wziąłem do domu, gra). Produkowane
do roku 1963. Ale wychowałem się przy radioodbiorniku Juwel 2 z roku 1957,
który antenę ferrytową miał. W dodatku zamontowaną w skrzynce na obrotowej
wieży pokręcanej gałką i podziałką z podanym azymutem. Taki ferryt był
dobrem lukasusowym, stosowanycm tylko w drogim sprzęcie, a tani musiał
sobie radzić z kawałkiem drutu wetkniętym w gniazdko antenowe. I wcale
nie musiał to być bardzo długi kawałek drutu. Ta moja Sonatina zagrała
gdy dotknąłem palcem gniazdka.

--
Jarek

Piotr Wyderski

unread,
Jun 26, 2017, 11:33:18 AM6/26/17
to
Jarosław Sokołowski wrote:

> Taki ferryt był
> dobrem lukasusowym, stosowanycm tylko w drogim sprzęcie, a tani musiał
> sobie radzić z kawałkiem drutu wetkniętym w gniazdko antenowe.

Albo i nie antenowe, "antena świetlna" to tez wynalazek z epoki.
Całkiem niegłupi, nawiasem mówiąc.

Pozdrawiam, Piotr


Piotr Wyderski

unread,
Jun 26, 2017, 11:36:59 AM6/26/17
to
Janusz wrote:

>> Poza tym o ile pamietam, to ta od dlugch fal byla i na precie dluga.
> Ale to ze względu na pojemność cewki, krótkie były nawijane koszykowo a
> jak był pręt długi to warstwowo.

https://9.allegroimg.com/original/01354b/476debf24214a76b81cdc9140329

Panowie, jesteście absolutnie pewni? Ja bym o bycie cewką długofalową
podejrzewał tę lewą.

Pozdrawiam, Piotr

J.F.

unread,
Jun 26, 2017, 12:06:15 PM6/26/17
to
Użytkownik "Jarosław Sokołowski" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:slrnol2a4p...@falcon.lasek.waw.pl...
Pan Janusz napisał:
>>>> Dobrze zrobiłeś tylko pewnie antenę miałeś za krótką, anteny na
>>>> AM
>>>> muszą być długie i to bardzo + dobre uziemienie, dlatego w
>>>> fabrycznych
>>>> odbiornikach się ich nie stosowało, tylko anteny ferytowe, długie
>>>> i
>>>> średnie, sytuacja się zmienia dla fal krótkich które chodziły
>>>> tylko na
>>>> antenie zewnętrznej, ale tam kilka metrów druta starczało. I tak
>>>> też te
>>>> wszystkie przenośne radia były budowane, długie i średnie na
>>>> antenie
>>>> ferytowej, krótkie i ukf na teleskopowej.
>>> Akurat nieprawda. Radioodbirnik "Pionier" (pierwszy powojenny),
>> Ale o ile zrozumiałem to tu była mowa o prrzenośnych radiach.
>> A pionier zgadza się, to taki rodzynek bo chyba wtedy jeszcze
>> feryty
>> albo były niedostępne albo za drogie.

Ale Pionier mial chyba pare filtrow na ferrytach.
Co innego jednak maly rdzen, a co innego wielka antena.

Na schemacie jednak wejsciowa cewka jest - tylko nie przestrajana.

>Ograniczenie do przenośnych musiało mi umknąć (zdarza się), ale to i
>tak
>nieistotne -- lampowe i przenośnie to dopiero były rodzynki
>(Szarotka).
>Pionier rodzynkiem nie był, to konstrukcja reprezentatywna dla swojej
>epoki. Pewnie gdzieś do połowy lat sześćdziesiątych produkowano radia
>lampowe bez anteny ferrytowej.

To moze byc tez kwestia zwyczajow - prawdziwy zwolennik radia antene
drutowa mial, bo mu byla potrzebna do detektora :-)

>Mam takie "Sonatina" (leżało przy koszu
>na śmieci na przystanku autobusowym -- wziąłem do domu, gra).
>Produkowane
>do roku 1963.
>Ale wychowałem się przy radioodbiorniku Juwel 2 z roku 1957,
>który antenę ferrytową miał. W dodatku zamontowaną w skrzynce na
>obrotowej
>wieży pokręcanej gałką i podziałką z podanym azymutem. Taki ferryt
>był

Pamietam taka konstrukcje, ale nazwy to juz nie pamietam.

>dobrem lukasusowym, stosowanycm tylko w drogim sprzęcie, a tani
>musiał
>sobie radzić z kawałkiem drutu wetkniętym w gniazdko antenowe. I
>wcale
>nie musiał to być bardzo długi kawałek drutu. Ta moja Sonatina
>zagrała
>gdy dotknąłem palcem gniazdka.

Bo jakos niespecjalnie sobie wyobrazam, zeby w bloku kazdy mial
porzadna zaokienna antene.
Wiec wystarczal kawalek drutu ?
Czy trzeba bylo pare metrow ... w mieszkaniu rozwiesic ?

Pionier zalecal antene niezbyt dluga - max 25m :-)
http://www.oldradio.info/instrukcja.html
Ale on mial jeszcze fale krotkie

J.

J.F.

unread,
Jun 26, 2017, 12:11:19 PM6/26/17
to
Użytkownik "Piotr Wyderski" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:oir8c6$s6r$1...@node1.news.atman.pl...
J.F. wrote:
>> Chodzi mi o to, ze ten generator bedzie sial po okolicy,
>Siał po okolicy będzie dokładnie tak samo, jak zwykła heterodyna.

Ale heterodyna sieje na innej czestotliwosci.

>Nikt nie każe przecież robić mieszania na antenie, zazwyczaj jakiś

Takie pomysly o ile pamietam tez sa. Mieszacz wprost na wejsciu.

>przedwzmacniacz (strojony lub szerokopasmowy) tam na wejściu jest,
>a on ma m.in. własności izolacyjne względem generatora lokalnego
>i produktów przemiany.

Ale ja nie o zaklocaniu okolicy, tylko odbieraniu.
Taki strojony wzmaczniacz tym bardziej bedzie lapal lokalny generator
:-)

>> bo calkiem zaekranowac to sie go nie da, antena bedzie
>> to wylapywac, mieszac pieknie zmiesza, i sygnal bardzo
>> dobry odbieramy :-)
>O ile nie nasycisz stopnia wejściowego, to nie stanowi to problemu.

No w zasadzie nie.

Ale sie troche boje, ze tak mocny bedzie przesluch, ze sie uzyteczny
sygnal zgubi :-)

J.

Waldemar

unread,
Jun 26, 2017, 12:16:40 PM6/26/17
to
Am 23.06.2017 um 21:06 schrieb SnCu:
> W dniu 2017-06-23 o 20:08, Piotr Gałka pisze:
>
>>
>> Moje pierwsze detektorowe było strojone jedną sekcją takiego właśnie
>> dużego kondensatora regulowanego (3 sekcyjny wyciągnięty z jakiegoś
>> radia) i w całym zakresie strojenia odbierało tylko Warszawę I :).

A mi za cholerę nie chciała Warszawa wejść, tylko RWE ;-). Zapomniałem o
kondensatorach równoległych do zmiennego i zestroiło się na średnich.

Waldek

Dariusz Dorochowicz

unread,
Jun 26, 2017, 12:35:03 PM6/26/17
to
W dniu 2017-06-26 o 17:30, Jarosław Sokołowski pisze:

> Ograniczenie do przenośnych musiało mi umknąć (zdarza się), ale to i tak
> nieistotne -- lampowe i przenośnie to dopiero były rodzynki (Szarotka).
> Pionier rodzynkiem nie był, to konstrukcja reprezentatywna dla swojej

Taki Juhas anteny ferrytowej OIDP nie miał, a pewne cechy odbiornika
przenośnego owszem - na baterię w końcu był :)
Ale ja go już w działaniu nie widziałem.

Pozdrawiam

DD

Jarosław Sokołowski

unread,
Jun 26, 2017, 1:03:00 PM6/26/17
to
Pan J.F. napisał:

>> tani musiał sobie radzić z kawałkiem drutu wetkniętym w gniazdko
>> antenowe. I wcale nie musiał to być bardzo długi kawałek drutu.
>> Ta moja Sonatina zagrała gdy dotknąłem palcem gniazdka.
>
> Bo jakos niespecjalnie sobie wyobrazam, zeby w bloku kazdy mial
> porzadna zaokienna antene. Wiec wystarczal kawalek drutu ?
> Czy trzeba bylo pare metrow ... w mieszkaniu rozwiesic ?

Z dzieciństwa pamiętam wakacje nad morzem. W wynajętym pokoju była
rozwieszona po przekątnej antena radiowa. W postaci drutu nawiniętego
w taką sprężynkę o średnicy może z dziesięciu centymetrów. W ogóle
można napisać książkę na temat ludowej twórczości antenowej. Z opisem
przedziwnych konstrukcji robionych przez lokalnych fachowców, wraz
z argumentacją dlaczego tak ułożony kawałek metalu będzie odbierał
lepiej niż to, co wymyślił sąsiad.

--
Jarek

Jarosław Sokołowski

unread,
Jun 26, 2017, 1:08:02 PM6/26/17
to
Pan J.F. napisał:

>>> Chodzi mi o to, ze ten generator bedzie sial po okolicy,
>> Siał po okolicy będzie dokładnie tak samo, jak zwykła heterodyna.
> Ale heterodyna sieje na innej czestotliwosci.

W jakinś starym miesięczniku dla amatorów radia czytałem artykuł
o łobuzach i draniach, co to swoimi konstrukcjami odbiorczymi
zakłócają odbiór sąsiadom. Czyli musiało to być zjawisko znane
i dość powszechne.

Jarek

--
Dokuczanie radiem z góry,
Wymuszanie przez tortury.
Całą listę takich dań
Oferuje tani drań.

Jarosław Sokołowski

unread,
Jun 26, 2017, 1:12:06 PM6/26/17
to
Pan Piotr Wyderski napisał:

>> Taki ferryt był dobrem lukasusowym, stosowanycm tylko
>> w drogim sprzęcie, a tani musiał sobie radzić z kawałkiem
>> drutu wetkniętym w gniazdko antenowe.
>
> Albo i nie antenowe,

Antenowe w radioodbiorniku -- to miałem na myśli.

> "antena świetlna" to tez wynalazek z epoki.
> Całkiem niegłupi, nawiasem mówiąc.

Ja miałem antenę rynnową. Też niegłupio działała.

--
Jarek

Piotr Wyderski

unread,
Jun 26, 2017, 1:15:41 PM6/26/17
to
Jarosław Sokołowski wrote:

> W jakinś starym miesięczniku dla amatorów radia czytałem artykuł
> o łobuzach i draniach, co to swoimi konstrukcjami odbiorczymi
> zakłócają odbiór sąsiadom. Czyli musiało to być zjawisko znane
> i dość powszechne.

Ale zapewne nie chodziło o homodyny, bo to są wbrew pozorom
dość złożone układy, tylko o odbiorniki (super)reakcyjne.
Za takimi chodziła policja z antenką i wyłapywała.

Pozdrawiam, Piotr


Jarosław Sokołowski

unread,
Jun 26, 2017, 1:17:15 PM6/26/17
to
Pan Dariusz Dorochowicz napisał:

>> Ograniczenie do przenośnych musiało mi umknąć (zdarza się), ale to i tak
>> nieistotne -- lampowe i przenośnie to dopiero były rodzynki (Szarotka).
>> Pionier rodzynkiem nie był, to konstrukcja reprezentatywna dla swojej
>
> Taki Juhas anteny ferrytowej OIDP nie miał, a pewne cechy odbiornika
> przenośnego owszem - na baterię w końcu był :)
> Ale ja go już w działaniu nie widziałem.

U zarania dziejów zasilanie bateryjne było dość powszechne. Bateria żarzenia
i bateria anodowa -- to były ogólnie znane nazwy.

--
Jarek

Jarosław Sokołowski

unread,
Jun 26, 2017, 1:21:03 PM6/26/17
to
Pan Piotr Wyderski napisał:
Policja chodziła z antenką?! I plecakową superheterodyną w dwie
pentody szarpaną? Chyba raczej interweniowała na wniosek sąsiada
i u niego robiła nasłuch testowy przed i po wygaszeniu tego
(super)reaktora.

--
Jarek

Piotr Wyderski

unread,
Jun 26, 2017, 1:32:11 PM6/26/17
to
Jarosław Sokołowski wrote:

> Policja chodziła z antenką?! I plecakową superheterodyną w dwie
> pentody szarpaną? Chyba raczej interweniowała na wniosek sąsiada
> i u niego robiła nasłuch testowy przed i po wygaszeniu tego
> (super)reaktora.

No właśnie nie, widziałem fotkę, jak po mieście chodziła sobie
dziarska grupka z nieszczęśnikiem dźwigającym skrzynkę na plecach
i robiła "badania przesiewowe". Policja była bodaj angielska,
a zdjęcie pochodziło z wczesnych czasów radia.

Pozdrawiam, Piotr


Jarosław Sokołowski

unread,
Jun 26, 2017, 1:37:19 PM6/26/17
to
Pan Piotr Wyderski napisał:
Może chodziło o wykrycie wszelkich odbiorników, wy wyłapać tak
zwanych radiopajęczarzy, którzy nie płaca abonamentu. O czymś
takim słyszałem. Kurski teraz też szuka podobnych rozwiązań.

--
Jarek

Janusz

unread,
Jun 26, 2017, 3:20:11 PM6/26/17
to
W dniu 2017-06-26 o 17:36, Piotr Wyderski pisze:
To co pisałem to były najczęszcze rozwiązania które miałem w ręce, ale
były też wyjątki i taki tutaj dałeś, po lewej cewka fal średnich,
musiała być wąska aby uzyskać dużą dobroć ze względu na uwczesne
zagęszczenie nadajników, z długimi już się tak nie bawili i tutaj jest
podzielona aby zmniejszyć pojemność, a na środku te parę zwojów to cewka
sprzęgająca.


--
Pozdr
Janusz

Jarosław Sokołowski

unread,
Jun 26, 2017, 4:02:53 PM6/26/17
to
Pan Janusz napisał:

>> https://9.allegroimg.com/original/01354b/476debf24214a76b81cdc9140329
>>
>> Panowie, jesteście absolutnie pewni? Ja bym o bycie cewką długofalową
>> podejrzewał tę lewą.
> To co pisałem to były najczęszcze rozwiązania które miałem w ręce, ale
> były też wyjątki i taki tutaj dałeś, po lewej cewka fal średnich,
> musiała być wąska aby uzyskać dużą dobroć ze względu na uwczesne
> zagęszczenie nadajników, z długimi już się tak nie bawili i tutaj jest
> podzielona aby zmniejszyć pojemność, a na środku te parę zwojów to cewka
> sprzęgająca.

A ja, biedny miś, zawsze myślałem, że selektywność superheterodyny,
tak potrzebna przy zagęszczeniu nadajników, zależy niemal wyłącznie
od jakości toru pośredniej częstotliwości.

--
Jarek

HF5BS

unread,
Jun 26, 2017, 4:09:22 PM6/26/17
to

Użytkownik "Piotr Wyderski" <pete...@neverland.mil> napisał w wiadomości
news:oir94c$stp$1...@node1.news.atman.pl...
> HF5BS wrote:
>
>> Masz na schemacie pod linkiem - banał, dwie przeciwrównoległe diody. Na
>> tym bazują najprostsze homodyny. Te bardziej skomplikowane zapewne radzą
>> sobie inaczej, np. kojarząc sygnał wejściowy z heterodyną
>
> Śmiem twierdzić, że większość dzisiejszych homodyn korzysta z generatora
> kwadraturowego i demodulację robi dokładnie w ten sam sposób, co przy
> okazji załatwia problem częstotliwości lustrzanych. To ostanie
> cyfrowo, a i w pełni cyfrowy generator bywa stosowany, jeżeli przetwornik
> ADC jest szybki. Wówczas to się robi szczególnie proste,
> mnoży się sygnał wejściowy przez (1, 0, -1, 0) w kanale synfazowym
> i (0, 1, 0, -1) w kwadraturowym, a więc w praktyce wystarcza warunkowy

Nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że ponosimy tu jednak jakiś koszt,
tylko teraz nie powiem jaki, niech wreszcie te burze nadejdą, wypierdzą się
i sobie pójdą, bo mnie wykończą.

> negator, a nie pełny mnożnik. Znakomicie to się integruje z filtrami FIR
> za mieszaczem: co druga próbka ma wartość 0. Z jakiegoś jednak
> powodu w tanich układach z przemiana bezpośrednią wolą dwa przetwornki niż
> jeden, szybszy. Rzuć sobie z ciekawości okiem np. na Si4703:
>
> https://www.sparkfun.com/datasheets/BreakoutBoards/Si4702-03-C19-1.pdf

Układzik, nie powiem, bardzo interesujący, choćby przez swoją niewielkość,
teoretycznie dałby się zamknąć w pudełku po zapałkach, całość, RX i audio
kilka W, ale już mówię, po praktycznym zetknięciu się z takimi właśnie
układami - HiFi to to nigdy nie będzie. Choćby z powodu niskiej IF, gdzie
zapewne stosuje się też kompresję dewiacji, co w sumie pogarsza jednak
jakość. I zaraz to uzasadnię, jako praktycznie korzystający z takich cacek.
Piszą niby w tym "szicie", że jest odporne na przeładowanie, ale, ja tak
twierdzę, że takie sytuacje, każdy taki układ rozbroją. W mieście, gdzie
sygnałów multum, takie radio, zwyczajnie, daje dupy. I to tak dotkliwie, że
lepszy odbiór uzyskam, kupując na bazarze jakiegoś malca sprzed lat i
przestrajając go sobie. Poza centrami miast, ze średnim i dobrym sygnałem,
na pewno będzie daleko lepiej. Ale litości, nie po to mam już radio w
telefonie (i nie tylko w nim), aby się wkurzać, że mi rzęzi, przymulone
okolicznym syfem, albo w ogóle pierdolca totalnego doznaje... już
objaśniam...
Mam kilka urządzeń, z zawartymi na pokładzie radiami FM. 3 smartfony, jeden
telefon "dla seniora", jeden odbiornik WFM w moim ręczniaku Baofeng UV5R,
oraz kolejny w Yaesu 817ND (tragedia i nieporozumienie IMAO). Mam też radio
w Philips GoGear SA2115/02 (znalazłem na fajansie w stanie tragicznym i
odremontowałem, ale niebawem i ja go wywalę, bo pamięć doszła dni swoich od
częstej zmiany zawartości).
O wszystkich, od dobrej strony, powiem, że do słuchania się nadają. Czułość
w jednych lepsza, w innych gorsza. Ale, w Bao radio WFM płynie jak
nieszczęście (RDA5802E) a jakość audio kwalifikuje to jedynie jako radio
kuchenne, i to tylko wtedy, gdy coś się kotłuje w garach i przytłumia nieco
akustykę pomieszczenia, Yaesu (CXA1611N) czułość ma świetną, ale przy nieco
mocniejszych sygnałach po prostu dostaje pierdolca, zaczyna się mieniać
wszystko ze wszystkim, najłagodniejszym objawem jest silny szum, mimo
doskonałego poziomu sygnału. W smartfonach... najsympatyczniejszy odbiór w
działaniu mam w Alcatelu Pixie, radio wydaje się być z nich najczulsze i
najselektywniejsze. Stereo niestety nienajlepsze, ale da się słuchać.
Samsung - porażka, mało czułe, ma tendencje do podbudzania się i łapania
skrośnych, stereo jest, ale kiepskie i wysoko przełącza, ma najmilszy
interfejs, oraz najlepszy RDS. Xperia Neo ma najsympatyczniejszy odbiór
audio (więc każde z tych urządzeń jakiś atut ma), działaniem też wydaje się
najbardziej zbliżona do tradycyjnego radia (i wcale nie jest toi tutaj jego
atut - bo grają również istotne niedoskonałości), ale za to interfejs
najbadziewniejszy. Alcatelowi projektował gimbus jakiś na kolanie, średnio
wygodny i nieintuicyjny interfejs, niedorobiony RDS... To już wolę radio
"Dla seniora" - czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Mało wygodne, ale
chyba najbardziej intuicyjne.
Od złej strony niestety, wszystkie układy z których korzystałem, mają
problemy, gdy w eterze pojawi się więcej, niż jeden mocny sygnał. Zaczynają
się mnożyć, dzielić, sumować i odejmować... no, wsio so wsiom. Układy
świetnie nadają się do czegoś przenośnego, co zabierzemy na biwak,
wycieczkę, niezbyt daleko od nadajnika. Ale do poważniejszego słuchania już
nie. Synteza we wszystkich działa należycie i spełnia swą rolę. Domniemywam,
że część przyczyn mojej nienajlepszej oceny tych układów, spowodowana jest
kompromisami układowymi, w tym sensie, że zmieścić w małej przestrzeni coś,
jakimś kosztem, albo nie mieć tego w ogóle. Ale, żeby w poważniejsze i
nienajtańsze konstrukcje, jak np. mój FT817ND wtłaczać coś, co ma szkolne
błędy, to nieporozumienie. A miejsca tam już jest wystarczająco, więc fakt,
że radio WFM w tym urządzeniu nie wytrzymuje sygnału na wejściu, jest
osobliwością, której nie mogę sobie wytłumaczyć. Dlatego, chcąc kiedyś
skonstruować radio z syntezą, pójdę (o ile mi się zechce) w kierunku promo,
porządnego zrobienia heterodyny, w solinie ekranowanym module. Sekundo,
porządnego zrobienia obwodów wejściowych, mieszacza, któremu pewnie wrzepię
z 1-2 A zasilania, by był odporniejszy na syf otoczenia, niż te wszystkie
pierdzidełka bazarowe, oraz starannego wykonania wzmacniacza p.cz.,
najprawdopodobniej oprę go o elementy dyskretne, bez scalania tego w chip,
chociż nie mówiuę nie. Tertio - porządny dekoder stereo/kwadro (wiem, nie
emituje się już) i część m.cz. Może poskładam to z gotowych modułów. RDS
jako dodatek, niekonieczny. Ma grać, byc czułe, stabilne, pamięć, podobnie
jak RDS, jako opcja.
Może to i moja niewiedza, oraz brak talentu krasomówczego, ale o wiele
bardziej, zwykły brak zaufania do takich kostek. Wynikły z moich
praktycznych doświadczeń. Jednakże, krową nie jestem i pogląd, ocenę mogę
zmienić, jeśli będzie ku temu powód, np. w postaci urządzenia z którymś z
tych układów, gdzie nie wystąpią wady, o których wspominałem.
I tu niestety, piękny sen się kończy, a zaczyna brak kasy... Więc i ja
skończę.

HF5BS

unread,
Jun 26, 2017, 4:22:53 PM6/26/17
to

Użytkownik "Piotr Wyderski" <pete...@neverland.mil> napisał w wiadomości
news:oir8c6$s6r$1...@node1.news.atman.pl...
> O ile nie nasycisz stopnia wejściowego, to nie stanowi to problemu.
> A jak przenika tyle, by zatkać przedwzmacniacz, to problem jest, ale
> głównie prawny. Za nielicencjonowany nadajnik możesz mieć poranną
> wizytę trzech króli. :-)

Mnie kiedyś przyszło 2, wieczorem, w towarzystwie 2 policjantów, którzy się
śmiertelnie nudzili i chyba niedługo potem poszli, dwaj królowie zostali.
Przyczyną wizyty okazał się sąsiad... nie, nie zwykły sąsiad, jemu nic nie
przeszkadzało... lecz sąsiad KRÓTKOFALOWIEC, któremu podobno zakłócałem, czy
jakoś tam... nie pamiętam po 22 latach... Kolego Zbyszku J. SP5Exx -
wyiksowałem dwie ostatnie litery, mieszkający [już nie, wtedy mieszkał, nie
wiem gdzie teraz jest (choć anteny na dachu jeszcze są) i szczerze, ani mi
to ciepło, ani zimno] ode mnie 50 m. w linii prostej - pozdrawiam Kolegę
przy wszystkich! Może kolega nie kojarzyć, bo znak zmieniłem na ten, który
mam w nicku. Przy okazji pozdrawiam pp. Wojciecha (bez znaku) i Piotra
SP5Qxx (tu nie pamiętam iksów) z PAR (obecnie UKE), co mnie kontrolowali.
Zgadza się, choć podobno jeśli się nie przeszkodzi komuś w odbiorze, bądź w
inny sposób nie spowoduje problemów, to sami nie są zbyt chętni latać po
okolicy. Nie próbowałem i nie zamierzam sprawdzać.

HF5BS

unread,
Jun 26, 2017, 4:30:32 PM6/26/17
to

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" <ja...@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości
news:slrnol2frh...@falcon.lasek.waw.pl...
> W jakinś starym miesięczniku dla amatorów radia czytałem artykuł
> o łobuzach i draniach, co to swoimi konstrukcjami odbiorczymi
> zakłócają odbiór sąsiadom. Czyli musiało to być zjawisko znane
> i dość powszechne.

W czasach urządzeń z reakcją, z pewnością. Jako, że to radia o bezpośrednim
wzmocnieniu, to i emitowało blisko sygnału użytecznego. Sam się kiedyś
bawiłem zmontowanym jakimś układem z reakcją i radio w sąsiednim pokoju
głośno protestowało przeciw takim zabawom :) A jeszcze z dopiętą anteną
zewnętrzną - ciekawe, czy PIR/PAR/URT/URTiP/UKE ścigały takie przypadki...?

HF5BS

unread,
Jun 26, 2017, 4:32:04 PM6/26/17
to

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" <ja...@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości
news:slrnol2hi1...@falcon.lasek.waw.pl...
> Może chodziło o wykrycie wszelkich odbiorników, wy wyłapać tak
> zwanych radiopajęczarzy, którzy nie płaca abonamentu. O czymś
> takim słyszałem. Kurski teraz też szuka podobnych rozwiązań.

To niech się przesieje przez wszelkie przetwornice i poodróżnia je od
heterodyn w radiach.

HF5BS

unread,
Jun 26, 2017, 4:36:13 PM6/26/17
to

Użytkownik "Piotr Wyderski" <pete...@neverland.mil> napisał w wiadomości
news:oir9fu$stp$2...@node1.news.atman.pl...
> Albo i nie antenowe, "antena świetlna" to tez wynalazek z epoki.
> Całkiem niegłupi, nawiasem mówiąc.

Ale widziałeś wtedy też wszystkie okoliczne lodówki, spawarki, golarki,
iskrzące styki, wiertarki, żelazka, oraz inne urządzenia - każde zakłócenie
objawiało się odpowiednio, bawiłem się nawet w rozpoznawanie, co tym razem
zakłóciło :) Z rana, czesto odzywała się na 2-3 minuty, golarka sąsiada,
bardzo charakterystyczny jazgot :)

HF5BS

unread,
Jun 26, 2017, 4:38:10 PM6/26/17
to

Użytkownik "Piotr Wyderski" <pete...@neverland.mil> napisał w wiadomości
news:oir9mq$tf3$1...@node1.news.atman.pl...
Potwierdzam twoje podejrzenia.

RoMan Mandziejewicz

unread,
Jun 26, 2017, 6:24:26 PM6/26/17
to
Hello Piotr,

Monday, June 26, 2017, 11:29:32 AM, you wrote:

[...]

> Ale to już czasy tranzystorów krzemowych. Ten detektorowy, o którym
> wspomniałem to gdzieś w 68 robiłem.

Też próbowałem mniej więcej w tym samym czasie ale nie wyszło.
Nigdzie nie mogłem zdobyć słuchawek 2000 Ω. Kilka lat później do
Bambino wrzuciłem z grubsza nawiniętą cewkę na rdzeniu ferrytowym,
dodałem kondensator zmienny a pomiędzy domami rozpiąłem 30 metrową
antenę (za grosze można było w sklepach ZURTu kupić zestaw z linką,
izolatorami i przełącznikiem). Za detektor robiło złącze baza-emiter
tranzystora germanowego (jakiś TG2 z oderwanym kolektorem) a Bambino
robiło za wzmacniacz. Rewelacyjnie odbierało Warszawę I jeszcze na 227
kHz.

W 1976 roku pierwszy naprawdę dobrze brzmiący wzmacniacz gitarowy na
m.in. dwóch EL34 - jakieś 40W sinus, sporo więcej zniekształconego. A
w tym samym roku Bogusław Dubiel opublikował schemat wzmacniacza 100W
na 4x2N3055 (RiK 10/76), który pomimo błędów był namiętnie kopiowany
przez wszystkich - w ten sposób skończyła się era lamp.

--
Best regards,
RoMan
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

RoMan Mandziejewicz

unread,
Jun 26, 2017, 6:38:48 PM6/26/17
to
Hello HF5BS,

Monday, June 26, 2017, 10:36:23 PM, you wrote:

>> Albo i nie antenowe, "antena świetlna" to tez wynalazek z epoki.
>> Całkiem niegłupi, nawiasem mówiąc.
> Ale widziałeś wtedy też wszystkie okoliczne lodówki, spawarki, golarki,
> iskrzące styki, wiertarki, żelazka, oraz inne urządzenia - każde zakłócenie
> objawiało się odpowiednio, bawiłem się nawet w rozpoznawanie, co tym razem
> zakłóciło :) Z rana, czesto odzywała się na 2-3 minuty, golarka sąsiada,
> bardzo charakterystyczny jazgot :)

Golarka była bohaterką opowiadania w Młodym Techniku wieki temu.

Tomasz Szcześniak

unread,
Jun 26, 2017, 8:08:40 PM6/26/17
to
Dnia 26.06.2017 Jarosław Sokołowski <ja...@lasek.waw.pl> napisał/a:

> Akurat nieprawda. Radioodbirnik "Pionier" (pierwszy powojenny), większość
> (może wszystkie) przedwojenne nie miały anteny ferrytowej. A zakresy
> fal długich i średnich jak najbardziej miały. Fabryki naprodukowały
> miliony odbiorników, które korzystły z zewnętrznych anten na fale średnie.

W czasach Pioniera (powojennego) właśnie zaczęły się anteny ferrytowe
pojawiać. Wczesniej stosowano po prostu kawał druta (jak ktoś miał
możliwość, to nawet sensownie rozpiętego), lub wspomniane już anteny
świetlne, zaś w odbiornikach przenośnych anteny ramowe.

--
Tomasz Szcześniak

tszc...@stareradia.pl
FIDO: 2:480/127.134 HYDEPARK moderator
http://www.stareradia.pl - wszystko o przedwojennej radiotechnice

Tomasz Szcześniak

unread,
Jun 26, 2017, 8:08:40 PM6/26/17
to
Dnia 26.06.2017 J.F. <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał/a:

> Bo jakos niespecjalnie sobie wyobrazam, zeby w bloku kazdy mial
> porzadna zaokienna antene.

Bo w budynkach wielorodzinnych stosowało sie anteny zbiorcze. Tak jakoś
od połowy lat 30-tych.

Tomasz Szcześniak

unread,
Jun 26, 2017, 8:08:40 PM6/26/17
to
Dnia 26.06.2017 Dariusz Dorochowicz <_dad...@wp.com> napisał/a:

> Taki Juhas anteny ferrytowej OIDP nie miał, a pewne cechy odbiornika
> przenośnego owszem - na baterię w końcu był :)
> Ale ja go już w działaniu nie widziałem.

Bo Juhas był odbiornikiem bateryjnym (i to na baterie starego systemu),
dla niezelektryfikowanych uzytkowników, a nie odbiornikiem przenośnym.
Nawet duże i luksusowe radia były produkowane w wrsjach bateryjnych,
bo nie wszędzie jeszcze był dostępny prąd sieciowy.

Przy okazji - były też sieci prądu stałego, więc pierwotnie (do ok 1935
roku) odbiorniki sieciowe były w wersji na prąd zmienny lub stały,
potem, wraz z postępem w konstrukcji lamp, te drugie zostały zastąpione
wersją uniwersalną.

Piotr Wyderski

unread,
Jun 27, 2017, 3:03:46 AM6/27/17
to
HF5BS wrote:

> Nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że ponosimy tu jednak jakiś koszt,
> tylko teraz nie powiem jaki

Złożoność układowa dramatycznie rośnie, ale to jest problem projektanta
scalaka -- z zewnątrz ta kostka wymaga dokładnie dwóch elementów: kwarcu
i kondensatora odsprzęgającego. Jeśli w systemie jest już zegar (kilka
częstotliwości do wyboru, 33kHz, 12MHz itd.), to kwarc nie jest wymagany.

> Układzik, nie powiem, bardzo interesujący, choćby przez swoją
> niewielkość, teoretycznie dałby się zamknąć w pudełku po zapałkach,

Teoretycznie? Tu jest bardzo do niego podobny i po 3,5PLN:

http://allegro.pl/modul-radio-fm-rds-stereo-rda5807m-arduino-bascom-i5774752438.html

Wymiary płytki 11,4x11,2mm -- da się zamknąć w naparstku.
UWAGA: dokumentacja w ścisłej czołówce najgorszych na świecie.
W praktyce programować to się da jedynie przez analogię do
produktów konkurencji.

> - HiFi to to nigdy nie będzie

Tego nie wiem, ale układ jest przeznaczony do telefonów komórkowych
-- tam HiFi i tak nikt nie oczekuje.

> Choćby z powodu niskiej IF, gdzie zapewne stosuje się też kompresję dewiacji

Szczerze mówiąc, to bym się nie spodziewał, za dużo jest z tym zachodu.
Normalne dekodowanie FM z kwadraturki -- dane wejściowe, arcus tangens,
całkowanie fazy.

> Piszą niby w tym "szicie", że jest odporne na przeładowanie, ale, ja tak
> twierdzę, że takie sytuacje, każdy taki układ rozbroją.

Na pewno nie ma IP3 odbiornika komunikacyjnego, ale nie do tego wszak
służy...

> Domniemywam, że część przyczyn mojej nienajlepszej oceny tych
> układów, spowodowana jest kompromisami układowymi, w tym sensie, że
> zmieścić w małej przestrzeni coś, jakimś kosztem, albo nie mieć tego w
> ogóle.

Przestrzeń już dawno nie jest ograniczeniem, ale teoria może być
zasadniczo słuszna, jeśli kryterium jest niska moc pobierana.

> Może to i moja niewiedza, oraz brak talentu krasomówczego, ale o wiele
> bardziej, zwykły brak zaufania do takich kostek. Wynikły z moich
> praktycznych doświadczeń.

Ale oceniamy kostki, czy samą techniczną stronę takiej demodulacji?
BTW, to nie tylko na FM tak robią, tu masz "wszechzakresową" homodynę
kwadraturową:

https://www.silabs.com/documents/public/data-sheets/Si4730-31-34-35-D60.pdf

Pozdrawiam, Piotr

Piotr Wyderski

unread,
Jun 27, 2017, 3:15:19 AM6/27/17
to
Waldemar wrote:

> A mi za cholerę nie chciała Warszawa wejść, tylko RWE ;-)

Widać odbiornik był reakcyjny. ;-)

Pozdrawiam, Piotr


Piotr Wyderski

unread,
Jun 27, 2017, 3:19:38 AM6/27/17
to
Jarosław Sokołowski wrote:

> Po prostu obwód wielkiej dobroci -- z jak najmniejszymi stratami
> w rezystancjach, potrafiący się rozbujać jak huśtawka w ogródku
> jordanowskim, a więc selektywny.

No ale ile to jest ta *wielka dobroć*? Kwarce mają dobroć
rzędu 1e6, więc zdecydowanie wielką, ale to zaowocuje pasmem
rzędu kilkuset Hz max. A zasadniczo nic nie stoi na przeszkodzie,
by sobie w odbiorniku detektorowym zrobić filtr kwarcowy: jeżeli
po myśli władzy ustawisz go na jedną stację, to m.in. OMIG
kiedyś robił kwarce na zamówienie.

Pozdrawiam, Piotr

Piotr Wyderski

unread,
Jun 27, 2017, 3:23:18 AM6/27/17
to
Piotr Gałka wrote:

> Nie mam pojęcia czy z takim nawet super zrobionym uzwojeniem na antenie
> ferrytowej da się coś więcej jak jakieś 30 uzyskać.

Raczej się da:

http://prc68.com/I/Loop.shtml

Po jego podejściu wnoszę, że niespecjalnie wie, co robi,
ale wyniki pomiarów z wektorowego analizatora obwodów
wyglądają rzetelnie.

Pozdrawiam, Piotr

Dariusz Dorochowicz

unread,
Jun 27, 2017, 4:40:14 AM6/27/17
to
W dniu 2017-06-27 o 02:08, Tomasz Szcześniak pisze:
> Dnia 26.06.2017 Dariusz Dorochowicz <_dad...@wp.com> napisał/a:
>
>> Taki Juhas anteny ferrytowej OIDP nie miał, a pewne cechy odbiornika
>> przenośnego owszem - na baterię w końcu był :)
>> Ale ja go już w działaniu nie widziałem.
>
> Bo Juhas był odbiornikiem bateryjnym (i to na baterie starego systemu),

Kabelek do baterii miał 4 końce - od A- do Ż+ :)

> dla niezelektryfikowanych uzytkowników, a nie odbiornikiem przenośnym.

:)

> Nawet duże i luksusowe radia były produkowane w wrsjach bateryjnych,
> bo nie wszędzie jeszcze był dostępny prąd sieciowy.

Nie widziałem takiej baterii i tak się zacząłem zastanawiać jak
wyglądało zabezpieczenie przed porażeniem? W końcu tam parę woltów było.

> Przy okazji - były też sieci prądu stałego, więc pierwotnie (do ok 1935
> roku) odbiorniki sieciowe były w wersji na prąd zmienny lub stały,
> potem, wraz z postępem w konstrukcji lamp, te drugie zostały zastąpione
> wersją uniwersalną.

Zastanawiałem się nad zasilaniem odbiorników (i radiostacji) w czasie
wojny. Jak to robiono żeby nie zwracać uwagi? No bo przecież baterii do
zabronionych odbiorników raczej nikt nie kupował.

Pozdrawiam

DD

J.F.

unread,
Jun 27, 2017, 5:21:59 AM6/27/17
to
Użytkownik "Dariusz Dorochowicz" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:595219ed$0$5143$6578...@news.neostrada.pl...
W dniu 2017-06-27 o 02:08, Tomasz Szcześniak pisze:
> Dnia 26.06.2017 Dariusz Dorochowicz <_dad...@wp.com> napisał/a:
>> Nawet duże i luksusowe radia były produkowane w wrsjach
>> bateryjnych,
>> bo nie wszędzie jeszcze był dostępny prąd sieciowy.

>Nie widziałem takiej baterii i tak się zacząłem zastanawiać jak
>wyglądało zabezpieczenie przed porażeniem? W końcu tam parę woltów
>było.

Uzytkownik swiadomy ... a prad niewielki :-)

> Przy okazji - były też sieci prądu stałego, więc pierwotnie (do ok
> 1935
> roku) odbiorniki sieciowe były w wersji na prąd zmienny lub stały,

W instrukcji Pioniera - w przypadku sieci DC moze byc potrzebne
obrocenie wtyczki w gniazdku.

>> potem, wraz z postępem w konstrukcji lamp, te drugie zostały
>> zastąpione
>> wersją uniwersalną.

>Zastanawiałem się nad zasilaniem odbiorników (i radiostacji) w czasie
>wojny. Jak to robiono żeby nie zwracać uwagi? No bo przecież baterii
>do
>zabronionych odbiorników raczej nikt nie kupował.

Czesc zasilano z gniazdka.
A partyzanckie ... chyba na akumulatory, bo co dac wojsku przenosnego.
Tylko gdzie to ladowac ...


J.

Zbych

unread,
Jun 27, 2017, 5:27:14 AM6/27/17
to
W dniu 27.06.2017 o 11:21, J.F. pisze:
generator termoelektryczny? http://sp-hm.pl/attachment.php?aid=2859

J.F.

unread,
Jun 27, 2017, 5:29:23 AM6/27/17
to
Użytkownik "Piotr Wyderski" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:oit0m6$jvl$1...@node2.news.atman.pl...
Waldemar wrote:
>> A mi za cholerę nie chciała Warszawa wejść, tylko RWE ;-)
>Widać odbiornik był reakcyjny. ;-)

Zaraz zaraz - a schemat i czesci byly radzieckie, polskie, czy
zachodnie ?
Jakze to - reakcyjny na radzieckich czesciach :-)


J.

J.F.

unread,
Jun 27, 2017, 5:35:09 AM6/27/17
to
Użytkownik "Piotr Wyderski" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:oit0u9$ibm$1...@node1.news.atman.pl...
moze na zamowienie potrafia zrobic kwarc mniejszej dobroci, a na pewno
da sie zestawic filtr o szerokosci kilku kHz z kilku kwarcow.
Do nazwy "kwarc" byc moze kwalifikuja sie tez filtry SAW.

Ale ... sygnal to tego z normalnej drutowej anteny ?
I kwarc zamiast obwodu LC ?
To sie imo nie uda ... podejrzewam ze moce/impedancje itp cos nie beda
pasowac.

J.

Jarosław Sokołowski

unread,
Jun 27, 2017, 5:37:32 AM6/27/17
to
Pan Piotr Wyderski napisał:

>> A mi za cholerę nie chciała Warszawa wejść, tylko RWE ;-)
>
> Widać odbiornik był reakcyjny. ;-)

Nadajnik też.

--
Jarek

Jarosław Sokołowski

unread,
Jun 27, 2017, 5:42:15 AM6/27/17
to
Pan Piotr Wyderski napisał:

>> Po prostu obwód wielkiej dobroci -- z jak najmniejszymi stratami
>> w rezystancjach, potrafiący się rozbujać jak huśtawka w ogródku
>> jordanowskim, a więc selektywny.
>
> No ale ile to jest ta *wielka dobroć*? Kwarce mają dobroć
> rzędu 1e6, więc zdecydowanie wielką, ale to zaowocuje pasmem
> rzędu kilkuset Hz max.

Ale kwarc nie jest "obwodem". Zdecydowanie nie jest możliwe
osiągnięcie zbyt wielkiej dobroci przy nawijaniu drutu.

> A zasadniczo nic nie stoi na przeszkodzie, by sobie
> w odbiorniku detektorowym zrobić filtr kwarcowy: jeżeli
> po myśli władzy ustawisz go na jedną stację, to m.in. OMIG
> kiedyś robił kwarce na zamówienie.

Nawet sam je tam robiłem. W licealnych czasach chcieli mnie
wychować przez pracę i posadzili przy napylarce próżniowej
do strojenia kwarców.

--
Jarek

J.F.

unread,
Jun 27, 2017, 5:44:46 AM6/27/17
to
Użytkownik "Zbych" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:595224f0$0$644$6578...@news.neostrada.pl...
W dniu 27.06.2017 o 11:21, J.F. pisze:
>>> Zastanawiałem się nad zasilaniem odbiorników (i radiostacji) w
>>> czasie
>>> wojny. Jak to robiono żeby nie zwracać uwagi? No bo przecież
>>> baterii do
>>> zabronionych odbiorników raczej nikt nie kupował.
>
>> Czesc zasilano z gniazdka.
>> A partyzanckie ... chyba na akumulatory, bo co dac wojsku
>> przenosnego.

>generator termoelektryczny? http://sp-hm.pl/attachment.php?aid=2859

Tak pisano, ale czy to prawda i czy w duzej ilosci na polskich
ziemiach ?
I jeszcze w AK-owskiej partyzantce.

A pradu z tego ile ? Lampa naftowa moc ma umiarkowana, na wyjsciu tej
przetwornicy to bym sie gora kilku W spodziewal, do prostego
odbiornika moze starczy, do nadajnika zabraknie ... ale akumulatory
moze podladowac.

J.

Jarosław Sokołowski

unread,
Jun 27, 2017, 6:34:32 AM6/27/17
to
Pan J.F. napisał:

>>>> Zastanawiałem się nad zasilaniem odbiorników (i radiostacji)
>>>> w czasie wojny. Jak to robiono żeby nie zwracać uwagi? No bo
>>>> przecież baterii do zabronionych odbiorników raczej nikt nie
>>>> kupował.
>>> Czesc zasilano z gniazdka.
>>> A partyzanckie ... chyba na akumulatory, bo co dac wojsku
>>> przenosnego.
>> generator termoelektryczny? http://sp-hm.pl/attachment.php?aid=2859
>
> Tak pisano, ale czy to prawda i czy w duzej ilosci na polskich
> ziemiach ? I jeszcze w AK-owskiej partyzantce.

Kiedyś już tu było o tym. W skrócie: ojciec kolegi przywiózł taki
generator ze Związku Radzieckiego, więc prawda. To było na początku
lat osiemdziesiątych, w niezelektryfikowanych syberyjskich wioskach
takie rzeczy były w użyciu. U partyzantów raczej nie.

> A pradu z tego ile ? Lampa naftowa moc ma umiarkowana, na wyjsciu
> tej przetwornicy to bym sie gora kilku W spodziewal, do prostego
> odbiornika moze starczy, do nadajnika zabraknie ... ale akumulatory
> moze podladowac.

Prądu do odbiornika bateryjnego jest dość -- wprost zasila żarzenie,
a przez wibrator anody. Zaś co do akumulatorów, to one w ogóle mało
partyzanckie. Jednak baterie.

--
Jarek
It is loading more messages.
0 new messages