Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Hot air lutowanie - czym i jak

545 views
Skip to first unread message

slawek

unread,
May 23, 2017, 11:33:52 AM5/23/17
to
Jakoś omijałem lutowanie "hot air". Czas nadrobić zaległości. Stąd
moje, może głupie, pytania...

1. Lutownica Hot Air dmucha. Na lutowanie elementy. Ok. Ale także na
stół, a ponieważ trzyma się ją w łapie to także na boki. A. Jakie
jest ryzyko poparzenia? B. Jak chronić stół tzn. zwykłe drewniane
biurko? C. Jaka jest bezpieczna odległość od firan, zasłon, żaluzji,
okien, książek, innych ludzi, laptopa?

2. Kiedy lutownica dmucha? Czy tylko po naciśnięciu przycisku, czy
non-stop? Tzn. czy odłożona w uchwyt stacji musi dalej dmuchać? I w
co wtedy wycelowany jest strumień gorącego powietrza?

3. Czy lutowanie hot air wytrzymują elementy z polistyrenu? Osłonięte
taśmą kaptonową? Wyświetlacze LCD? Czego absolutnie nie lutować hot
air?

4. Co do sprzętu: co polecalibyście? Ma sens by była lutownica
kolbowa? Jakieś 3-5 "zwykłych lutownic" mam (w tym 30 W i taka do
rynien chyba też, takie do lutowania telewizorów z lat 60-tych też
kiedyś), te kolbowe z (niby) kontrolą temperatury do stacji są
naprawdę na tyle lepsze aby kupować stację na dwie opcje hot air i
kolbę?

5. Jak to się psuje: części zamienne, kto naprawia, co można samemu
naprawić? Jaki jest MTBF? Czyli po prostu na jak długo starcza zanim
się zepsuje? Co robić aby się nie zepsuło?

6. Co trzeba kupić do lutowania? Pasta? Czy pensety powinny być
metalowe? I czy da się trzymać je gdy będzie lutowanie?

7. Jakie środki ochrony oczu? Czy opary czy co tam będzie są bardziej
dokuczliwe/środkowe/toksyczne niż przy lutowaniu kolbą?

8. Ogólnie: czy o czymś zapomniałem? Czego jeszcze nie wiem? No i czy
jest jakiś FAQ co do hot air?

Grzegorz Niemirowski

unread,
May 23, 2017, 2:13:36 PM5/23/17
to
slawek <fa...@fakeemail.com> napisał(a):
> Jakoś omijałem lutowanie "hot air". Czas nadrobić zaległości. Stąd moje,
> może głupie, pytania...
> 1. Lutownica Hot Air dmucha. Na lutowanie elementy. Ok. Ale także na stół,
> a ponieważ trzyma się ją w łapie to także na boki. A. Jakie jest ryzyko
> poparzenia?

Jak skierujesz gorące powietrze prosto na ciało to wysokie. Jak nie, to
niskie. Gorący jest też wylot, ryzyko jak przy lutownicy kolbowej.

> B. Jak chronić stół tzn. zwykłe drewniane biurko? C. Jaka jest bezpieczna
> odległość od firan, zasłon, żaluzji, okien, książek, innych ludzi,
> laptopa?

Lutownica to nie ognisko.

> 2. Kiedy lutownica dmucha? Czy tylko po naciśnięciu przycisku, czy
> non-stop? Tzn. czy odłożona w uchwyt stacji musi dalej dmuchać? I w co
> wtedy wycelowany jest strumień gorącego powietrza?

Jest wycelowany w to, w co wycelujesz.

> 8. Ogólnie: czy o czymś zapomniałem? Czego jeszcze nie wiem? No i czy jest
> jakiś FAQ co do hot air?

https://www.youtube.com/results?search_query=lutowanie+hot+air

--
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/

slawek

unread,
May 23, 2017, 3:12:29 PM5/23/17
to
On Tue, 23 May 2017 20:13:38 +0200, "Grzegorz Niemirowski"
<gnthe...@poczta.onet.pl> wrote:
> slawek <fa...@fakeemail.com> napisał(a):
> > Jakoś omijałem lutowanie "hot air". Czas nadrobić zaległości.
Stąd moje,
> > może głupie, pytania...
> > 1. Lutownica Hot Air dmucha. Na lutowanie elementy. Ok. Ale także
na stół,
> > a ponieważ trzyma się ją w łapie to także na boki. A. Jakie jest
ryzyko
> > poparzenia?

> Jak skierujesz gorące powietrze prosto na ciało to wysokie. Jak
nie, to
> niskie. Gorący jest też wylot, ryzyko jak przy lutownicy kolbowej.

Tak, ale np. grota nie pakuję do oka. A strumień powietrza przy np.
wypuszczeniu lutownicy z ręki może trafić w twarz z np. 20 cm. Nie
wiem czy to bezpieczne: może z tej odległości temperatura spada, może
sekunda gdy taki podmuch idzie w twarz to za krótko na poważne
oparzenie? Dlatego pytam.

> > B. Jak chronić stół tzn. zwykłe drewniane biurko? C. Jaka jest
bezpieczna
> > odległość od firan, zasłon, żaluzji, okien, książek, innych
ludzi,
> > laptopa?

> Lutownica to nie ognisko.

Ognisko nie, ale liczba pożarów wywołanych przez telewizory Rubin
była znacznie większa niż tych od ognisk. Serio.

Czy mata silikonowa na płycie paździerzowej wystarczy do ochrony
przed stopieniem zwykłego biurka? Czy też stół powinien być np.
granitowy, stalowy, z teflonowy itp. itd? Uwaga: zasadniczo strumień
idzie w dół, co nie stopi cyny to nagrzewa Pcb i/lub stół.

Czy jak stół stoi bezpośrednio przy oknie... to firanki (nylon) są
zagrożone... czy nie?

Czy przy takim lutowaniu można mieć np. na tym samym stole laptop (do
programowania), czy zdecydowanie powinno być pusto?

> > 2. Kiedy lutownica dmucha? Czy tylko po naciśnięciu przycisku,
czy
> > non-stop? Tzn. czy odłożona w uchwyt stacji musi dalej dmuchać? I
w co
> > wtedy wycelowany jest strumień gorącego powietrza?

> Jest wycelowany w to, w co wycelujesz.

Jak trzymam w ręce - tak. Ale jak odkładam to nadal, jak rozumiem,
dmucha, bo się schładza. Nie skieruję do siebie. W sufit? Na ścianę?
Nie chciałbym ani spalić szafy obok, ani przytopić plastikowych ram
okiennych. Jaka jest bezpieczna odległość od pracującej lutownicy hot
air?

> > 8. Ogólnie: czy o czymś zapomniałem? Czego jeszcze nie wiem? No i
czy jest
> > jakiś FAQ co do hot air?


> https://www.youtube.com/results?search_query=lutowanie+hot+air

Owszem, mnóstwo filmików pokazujących jakie to fajne. I nigdzie
informacji o tym z jakiej odległości strumień jest bezpieczny dla
człowieka. Nigdzie informacji czy i jakie okulary ochronne nosić.
Nigdzie informacji czego NIE lutować lutownicą hot air.

400 C to dość aby stopić metal. 700 watówa lutownica kolbowa to
narzędzie wymagające szacunku. Ta sama moc w hot air też chyba wymaga
odpowiedniej ostrożności. Nie chcę się o tym upewniać metodą prób i
błędów. (Nota bene soczewki wszczepiane do oka wytrzymują tylko do 42
C.)

Miller Artur

unread,
May 23, 2017, 3:34:27 PM5/23/17
to
W dniu 2017-05-23 o 21:11, slawek pisze:
>
> 400 C to dość aby stopić metal. 700 watówa lutownica kolbowa to
> narzędzie wymagające szacunku. Ta sama moc w hot air też chyba wymaga
> odpowiedniej ostrożności. Nie chcę się o tym upewniać metodą prób i
> błędów. (Nota bene soczewki wszczepiane do oka wytrzymują tylko do 42 C.)

mam wrażenie, że mylisz hot air z opalarką do farb :-) hot air do
lutowania ma tak mały strumień powietrza, że po 20cm jest ono ledwo ciepłe.

a.

V.L.Pinkley

unread,
May 23, 2017, 3:34:52 PM5/23/17
to
użytkownik slawek napisał:

> 400 C to dość aby stopić metal.


http://www.bhp.kqs.pl/galerie/a/am30-kombinezon-zaroodpo_7104.jpg
https://youtu.be/yTOCAd2QhGg?t=5m12s


Dałeś opis jakiejś broni biologicznej czy urządzenia które życiu zagraża
i przetrzebia ostro brać serwisantów elektroników, a to zwykła dmuchawka
na gorące powietrze jest, do tego zupełnie niegroźna.

sirapacz

unread,
May 23, 2017, 3:37:14 PM5/23/17
to
z 20 cm się nie oparzysz, ale jak podłożysz rękę pod wylot to już
owszem. Jak kończysz używanie kolby to wyłączasz stację (a ta zwykle
wyłącza grzałkę i włącza powietrze na full by schłodzić kolbę).
Odłożenie pracującej kolby tylko na wieszak i tylko jeśli jego
lokalizację przemyślałeś (tzn. nie będzie grzać na nic palnego).

Jak przyłożysz wylot pracującej stacji blisko plastiku, drewna,
firanki(?) to przypalisz te rzeczy. Zapalić mi się niczego nie udało ale
nie próbowałem specjalnie.

Grzegorz Niemirowski

unread,
May 23, 2017, 3:41:28 PM5/23/17
to
slawek <fa...@fakeemail.com> napisał(a):
> Tak, ale np. grota nie pakuję do oka. A strumień powietrza przy np.
> wypuszczeniu lutownicy z ręki może trafić w twarz z np. 20 cm. Nie wiem
> czy to bezpieczne: może z tej odległości temperatura spada, może sekunda
> gdy taki podmuch idzie w twarz to za krótko na poważne oparzenie? Dlatego
> pytam.

Oczywiście spada bo się zaraz miesza z otaczającym powietrzem. To nie laser.

> Czy mata silikonowa na płycie paździerzowej wystarczy do ochrony przed
> stopieniem zwykłego biurka? Czy też stół powinien być np. granitowy,
> stalowy, z teflonowy itp. itd? Uwaga: zasadniczo strumień idzie w dół, co
> nie stopi cyny to nagrzewa Pcb i/lub stół.
> Czy jak stół stoi bezpośrednio przy oknie... to firanki (nylon) są
> zagrożone... czy nie?
> Czy przy takim lutowaniu można mieć np. na tym samym stole laptop (do
> programowania), czy zdecydowanie powinno być pusto?

Gorące powietrze masz na odległości kilku, kilkunastu cm.

> Jak trzymam w ręce - tak. Ale jak odkładam to nadal, jak rozumiem, dmucha,
> bo się schładza. Nie skieruję do siebie. W sufit? Na ścianę? Nie chciałbym
> ani spalić szafy obok, ani przytopić plastikowych ram okiennych. Jaka jest
> bezpieczna odległość od pracującej lutownicy hot air?

Kilkanaście cm.

> Owszem, mnóstwo filmików pokazujących jakie to fajne. I nigdzie informacji
> o tym z jakiej odległości strumień jest bezpieczny dla człowieka.

Bo to nie jest miotacz ognia tylko mała dmuchawka.

> 400 C to dość aby stopić metal. 700 watówa lutownica kolbowa to narzędzie
> wymagające szacunku. Ta sama moc w hot air też chyba wymaga odpowiedniej
> ostrożności. Nie chcę się o tym upewniać metodą prób i błędów. (Nota bene
> soczewki wszczepiane do oka wytrzymują tylko do 42 C.)

Oczywiście trzeba zachować ostrożność, np. nie wsadzać w oko.

slawek

unread,
May 23, 2017, 3:52:33 PM5/23/17
to
On Tue, 23 May 2017 21:34:26 +0200, Miller Artur <nom...@dupa.com>
wrote:
> lutowania ma tak mały strumień powietrza, że po 20cm jest ono ledwo
ciepłe.

I o to chodziło. Z drugiej strony nie mam na biurku 2 cm wolnej
przestrzeni.

slawek

unread,
May 23, 2017, 3:53:21 PM5/23/17
to
On Tue, 23 May 2017 12:34:51 -0700 (PDT), "V.L.Pinkley"
<franciszek...@gmail.com> wrote:
> Dałeś opis jakiejś broni biologicznej czy urządzenia kt=
> óre życiu zagraża
> i przetrzebia ostro brać serwisantów elektroników, a to zwyk=
> ła dmuchawka
> na gorące powietrze jest, do tego zupełnie niegroźna.

A połknięta?

Sebastian Biały

unread,
May 23, 2017, 3:54:30 PM5/23/17
to
On 5/23/2017 5:33 PM, slawek wrote:
> A. Jakie jest
> ryzyko poparzenia?

Niewielkie. Chyba że dotkniesz końcówki. Mi się nie udało od kilku lat.

> B. Jak chronić stół tzn. zwykłe drewniane biurko?

Podkładając kawałek deski. Nic tańszego nie znajdziesz.

> C.
> Jaka jest bezpieczna odległość od firan, zasłon, żaluzji, okien,
> książek, innych ludzi, laptopa?

Kilka cm wystudza strumień znacząco, kilkanascie cm jest już tylko lekko
ciepło.

> 2. Kiedy lutownica dmucha? Czy tylko po naciśnięciu przycisku, czy
> non-stop?

Non stop. Proces studzenia grzalki wymaga przepływu powietrza, stacje
beda miały wyłaczniki ktore po wyłączeniu dalej będa dmuchac dłuzsza
chwilę studzac grzałkę.

> Tzn. czy odłożona w uchwyt stacji musi dalej dmuchać? I w co
> wtedy wycelowany jest strumień gorącego powietrza?

W to co sobie wycelujesz. U mnie jest tak dobrana długośc, że w stanie
spoczynku końcówka zwisa sobie spokojnie jakieś 50cm nad kafelkami.

> 3. Czy lutowanie hot air wytrzymują elementy z polistyrenu? Osłonięte
> taśmą kaptonową? Wyświetlacze LCD? Czego absolutnie nie lutować hot air?

Wiele z tych elementów nie da sie lutować hotair lub wymaga to dziwnych
kombinacji.

Tasma bardziej słuzy do tego żeby nie wywiało mniejszych elementów niż w
celu ochrony przed ciepłem.

Dodatkowo powinieneś miec grubą folię aluminiową.

> 4. Co do sprzętu: co polecalibyście? Ma sens by była lutownica kolbowa?
> Jakieś 3-5 "zwykłych lutownic" mam (w tym 30 W i taka do rynien chyba
> też, takie do lutowania telewizorów z lat 60-tych też kiedyś), te
> kolbowe z (niby) kontrolą temperatury do stacji są naprawdę na tyle
> lepsze aby kupować stację na dwie opcje hot air i kolbę?

Musisz mieć oba typy aby obskoczyć wszystkie przypadki, czyli hotair
(nawet najbardziej paskudny) oraz porzadą stację z kontrolą temperatury.

> 5. Jak to się psuje: części zamienne, kto naprawia, co można samemu
> naprawić? Jaki jest MTBF? Czyli po prostu na jak długo starcza zanim
> się zepsuje? Co robić aby się nie zepsuło?

Jesli nie masz punktu naprawy laptopów to nie popsuje się tak szybko jak
myślisz. Moja nie popsula się od 5 lat. Używam średnio raz na tydzień
przez 30 minut. Grzeje i dmucha jak nowa.

> 6. Co trzeba kupić do lutowania? Pasta? Czy pensety powinny być
> metalowe? I czy da się trzymać je gdy będzie lutowanie?

Topnik. Najlepiej dobry, wcale nie łatwo znaleźc takowy. Szukaj takiego
do BGA i raczej nie taniego. Osobiście używam firmy AIM - NC254. Nie
słuchaj że kalafonia wystarczy. Nie.

Metalowa penseta podczas dmuchania robi się gorąca, ale ogolnie daje się
utrzymać w palcach, tylko trzeba nieco dalej trzymać. Przydatne tylko do
wylutu, można elementu nie trzymać tylko chwycić pod sam koniec kiedy
już "pływa". Ssawka do stawiania elementów jest przydatna, ale nie aż
tak bardzo. Znacznie bardziej przydatny jest mikro-stolik z chwytakami
do mocowania płytek aby nie jeździły po biurku.

> 7. Jakie środki ochrony oczu? Czy opary czy co tam będzie są bardziej
> dokuczliwe/środkowe/toksyczne niż przy lutowaniu kolbą?

Wiecej dymu IMHO. Ssawka powietrza obowiązkowa.

> 8. Ogólnie: czy o czymś zapomniałem? Czego jeszcze nie wiem? No i czy
> jest jakiś FAQ co do hot air?

Internet. Hotair służy do:
a) wylutowywania różnch elementów
b) lutowania BGA lub podobnych obudów

Do lutowania wszystkiego innego słuzy porządzna lutownica z zestawem grotów.

Dodatkowo samo hotair jest kłopotliwe jesli nie masz wstępnego
podgrzewania płytki. To jest większy wydatek niż stacja hotair, ale
trudniej uszkodzić elementy. Jesli celujesz w jakiś rodzaj serwisowania
to bez wstepnego podgrzewania jest bardzo ciężko niczego nie uszkodzić.

Tutaj masz kanał szkoleniowy gdzie hotair jest używany bezustannie:

https://www.youtube.com/user/rossmanngroup

Jest tam bardzo duzo filmów malo istotnych, kiedy Louis opowiada swoje
przemyślenia, ale też ogromna ilośc na żywo naprawianego sprzętu. Nic
lepszegop nie znajdziesz gdzie widać jak się uzywa hotair.

slawek

unread,
May 23, 2017, 4:35:45 PM5/23/17
to
On Tue, 23 May 2017 21:53:59 +0200, Sebastian
Biały<he...@poczta.onet.pl> wrote:
> b) lutowania BGA lub podobnych obudów

Do czego chcę użyć?

QFN. TQFP. SMD 0805 ew. mniejsze.

Sebastian Biały

unread,
May 23, 2017, 4:42:31 PM5/23/17
to
On 5/23/2017 10:35 PM, slawek wrote:
>> b) lutowania BGA lub podobnych obudów
> Do czego chcę użyć?
> QFN. TQFP. SMD 0805 ew. mniejsze.

Do tego jest zwykła lutownica z sensownymi grotami.

HotAir możesz używać najwyżej do *wylutu* tych układów.

Są ludzie lutujący hotair małe elementy smd, ale żeby lutować TQFP to
nie widzialem jeszcze, nie przypuszczam żeby były jakies sensowne efekty.

slawek

unread,
May 23, 2017, 4:52:40 PM5/23/17
to
On Tue, 23 May 2017 21:53:59 +0200, Sebastian
Biały<he...@poczta.onet.pl> wrote:
> (nawet najbardziej paskudny) oraz porzadą stację z kontrolą
temperatury.

Kontrola (pomiar) temperatury jest aż tak ważna? Jakoś do tej pory
nie używałem porządnych stacji, zadowalając się "kontrolą" (regulacją
mocy).

Sebastian Biały

unread,
May 23, 2017, 4:59:10 PM5/23/17
to
On 5/23/2017 10:52 PM, slawek wrote:
>> (nawet najbardziej paskudny) oraz porzadą stację z kontrolą
> temperatury.
> Kontrola (pomiar) temperatury jest aż tak ważna? Jakoś do tej pory nie
> używałem porządnych stacji, zadowalając się "kontrolą" (regulacją mocy).

Zadziwiająca liczba elementów będzie wymagala tolerancji rzedu 10-20
stopni, jesli przekroczysz temperaturę plastik zacznie płynąć. Dotyczy
to głównie gniazd ale ostatnio trafiłem na obudowę drabinki rezystorów
ktora nie wytrzymała kilku sekund grzania nogi wcale nie wysoką temperaturą.

slawek

unread,
May 23, 2017, 5:00:02 PM5/23/17
to
On Tue, 23 May 2017 22:42:00 +0200, Sebastian
Biały<he...@poczta.onet.pl> wrote:
> Do tego jest zwykła lutownica z sensownymi grotami.


Takie coś:

http://store.curiousinventor.com/media/smt/qfn_original.jpg

Ok, może się da grotem. Ale chyba hot air będzie lepszy.

jacek

unread,
May 23, 2017, 5:32:35 PM5/23/17
to
W dniu 2017-05-23 o 22:59, slawek pisze:
Takie elementy najłatwiej jest zrobić pady wystające na zewnątrz
ok 1mm oraz w środku jednego dużego pada o 3,2x3,2mm z otworem
średnicy ok 1,5-2,2mm.
Po przylutowaniu padów dookoła na pastę lub kroplą z zewnątrz
odwracamy płytkę i zalewamy otwór cyną.
Dzięki takiemu rozwiązaniu przekazywanie ciepła jest
znacznie lepsze niż przez laminat i sam lut jest pewny.


--
pzdr, j.r.

Sebastian Biały

unread,
May 23, 2017, 5:49:20 PM5/23/17
to
On 5/23/2017 10:59 PM, slawek wrote:
>> Do tego jest zwykła lutownica z sensownymi grotami.
> Takie coś:
> http://store.curiousinventor.com/media/smt/qfn_original.jpg
> Ok, może się da grotem. Ale chyba hot air będzie lepszy.

To się lutuje HotAir z lutownicą. Louis Rossmann pokazuje często -
hotair topi cynę i pozwala "byle jak" wycieknąc z pod układu, zwykła
lutownica zbiera nadmiar lutu z brzegu ukladu.

Lutowałem tak, jakieś Xmegi bodaj, samą lutownica, bez mocowania
centralnego pada i bez wiekszych kłopotów działały. Na necie widziałem
tez projekty płytek ktore w tym miejscu miały dużą metalizowaną dziurę
dzieki czemu mozna bylo zalać scalak od drugiej strony pcb.

Lutownica jest niezbędna, kup byle co jesli chcesz oszczędzić, ale nie
oszczędzaj na stabilizacji i mocy.

Marek

unread,
May 24, 2017, 4:49:59 AM5/24/17
to
On Tue, 23 May 2017 17:33:49 +0200, slawek <fa...@fakeemail.com> wrote:
> 3. Czy lutowanie hot air wytrzymują elementy z polistyrenu?
Osłonięte
> taśmą kaptonową? Wyświetlacze LCD? Czego absolutnie nie lutować hot
> air?

Nie wiem z czego są mp. gniazda microusb usb smd ale nie wytrzymują
temp. i się "marszczą". trzeba grać jak najkrocej ewwntualnie jeśli
to możliwe ( jest podejscie do pinow) lutować kolbą tradycyjną.


> 4. Co do sprzętu: co polecalibyście? Ma sens by była lutownica
> kolbowa? Jakieś 3-5 "zwykłych lutownic" mam (w tym 30 W i taka do
> rynien chyba też, takie do lutowania telewizorów z lat 60-tych też
> kiedyś), te kolbowe z (niby) kontrolą temperatury do stacji są
> naprawdę na tyle lepsze aby kupować stację na dwie opcje hot air i
> kolbę?

Nie wiem czy jeszcze są na rynku tanie chińskie dmuchawki oparte na
kompresorze. Odradzam, z czasem kompresor zaczyna klekotač i hałasuje
nie dając już odpowiedniej ilości powietrza.

--
Marek

Janusz

unread,
May 24, 2017, 12:25:23 PM5/24/17
to
W dniu 2017-05-23 o 21:52, slawek pisze:
To może zacznij od posprzątania biurka i stworzenia odpowiedniej
przestrzeni roboczej, żebyś nie mówił o ogólnikach to proponuję
1m lewo-prawo i 60-70cm głębokości aby było wolne.

--
Pozdr
Janusz

slawek

unread,
May 24, 2017, 2:31:47 PM5/24/17
to
On Wed, 24 May 2017 18:25:19 +0200, Janusz <janu...@o2.pl> wrote:
> To może zacznij od posprzątania biurka

Cytując Einsteina: jeżeli niepożądek na biurku charakteryzuje
nieuporzadkowany umysł... to co oznacza puste biurko?!

BTW, chyba 898D - 2 w 1, pomiar temperatury, typowe groty, dmuchawka
z silnikiem w rączce.

Janusz

unread,
May 25, 2017, 7:50:15 AM5/25/17
to
W dniu 2017-05-24 o 20:31, slawek pisze:
> On Wed, 24 May 2017 18:25:19 +0200, Janusz <janu...@o2.pl> wrote:
>> To może zacznij od posprzątania biurka
>
> Cytując Einsteina: jeżeli niepożądek na biurku charakteryzuje
> nieuporzadkowany umysł... to co oznacza puste biurko?!
Ale to Ty twierdziłeś że nie masz miejsca na biurku,
ja zawsze znajdę :)
>
> BTW, chyba 898D - 2 w 1, pomiar temperatury, typowe groty, dmuchawka z
> silnikiem w rączce.
Dobry wybór, też podobnej używam.

--
Pozdr
Janusz

slawek

unread,
May 25, 2017, 9:49:09 AM5/25/17
to
On Thu, 25 May 2017 13:50:11 +0200, Janusz <janu...@o2.pl> wrote:
> ja zawsze znajdę :)

Najskuteczniejsza jest metoda Xaviera: przesuwamy przedramię
przyłożone do blatu w kierunku prostopadłym do lokalnego wektora pola
grawitacyjnego. Biurko jest puste.

BTW, w tej chwili na biurku mam m.i. budzik, laptop, izobutanol (nie
mylić z izopropanolem), trzecią rękę, aparat cyfrowy, lampę UV,
tablet, silnik krokowy i wentylator, latarkę i kubek. Czyli jest
porządek.

Akarm

unread,
May 25, 2017, 11:20:02 AM5/25/17
to
W dniu 2017-05-23 o 17:33, slawek pisze:

> Jakoś omijałem lutowanie "hot air". Czas nadrobić zaległości. Stąd moje,
> może głupie, pytania...

Po pierwsze: nie ma głupich pytań, mogą być tylko głupie odpowiedzi.
A po drugie: jestem niezmiernie wdzięczny za temat i wszystkie
wypowiedzi, choć i tak uważam że jest ich za mało. Miałem chęć pytać o
to samo, kiedy przy pomocy lutownicy transformatorowej wymieniałem
gniazdo micro USB w telefonie. Czym więcej uwag, tym lepiej można się
przygotować do zakupu stacji lutowniczej.

--
Akarm
http://bykom-stop.cba.pl/
Nie trawię chamstwa, nieuctwa, bydła wszelakiego

Maciek

unread,
May 25, 2017, 12:38:35 PM5/25/17
to
> BTW, chyba 898D - 2 w 1, pomiar temperatury, typowe groty, dmuchawka z
> silnikiem w rączce.

Zależy do czego to potrzebujesz, do zabawy ok. Do pracy słabe.

Co do hota, miałem taką chińską dmuchawkę.
Raz przez przypadek kolega zatkał dopływ powietrza na kolbie, dosłownie
na chwilę, po paru sekundach plastik spłynął, wszytko topniało jak
śnieg w ognisku.
Po wymianie kolby jakiś czas działało, potem zaczeło się chrzanić.
Masz więcej kasy, do pracy kup np. hota Quicka 861.

Co do chińskiej lutownicy. Mam 937D 70W, występuje w wielu odmianach,
grzałka hakko itd. tiaa.. tym się dłutuje a nie lutuje.
Chińskie groty mi się brudziły na potęgę, doczyścić tego na gąbce z wodą
nie szło.
Trochę lepiej działała z grotami Xytronica.
Po wymianie samej kolby na Xytronica 60W (podłączyłem do tej stacji) w
końcu zaczeło się lutowanie a nie dłutowanie, nie ma problemu, że czegoś
nie dogrzewa. Problem brudu na grotach znikł.
Więcej bym już chinki nie kupił :)



slawek

unread,
May 26, 2017, 4:43:26 AM5/26/17
to
On Thu, 25 May 2017 18:38:33 +0200, Maciek <nos...@nospam.pl> wrote:
> końcu zaczeło się lutowanie a nie dłutowanie

Ale co?

Tzn. jakie elementy?

Jakoś przez n lat dawałem radę 40 W lutownicą made in ZSRR - bez
kontroli temperatury i bez regulacji czegokolwiek, grot miedziany
goły. Tyle że nie QFP i 0603 czy takie tam.

Dariusz Dorochowicz

unread,
May 26, 2017, 5:26:30 AM5/26/17
to
W dniu 2017-05-26 o 10:43, slawek pisze:
A ile domów ludzie wybudowali mając do dyspozycji malucha i wożąc nim
materiały na budowę? Też się dało. Tylko czy to o to chodzi?

Pozdrawiam

DD

slawek

unread,
May 26, 2017, 5:50:51 AM5/26/17
to
On Fri, 26 May 2017 11:26:35 +0200, Dariusz Dorochowicz
<dadoro@_wp_._com_> wrote:
> A ile domów ludzie wybudowali mając do dyspozycji malucha i wożąc
nim
> materiały na budowę? Też się dało. Tylko czy to o to chodzi?

A ile piramid wybudowano NIE MAJĄC malucha?!

I chodzi właśnie o to, że chcę trochę odświeżyć warsztat: konkretnie
przejść z THT na SMD. Za rozsądne pieniądze, do robienia rzeczy
różnych nie częściej niż raz na miesiąc przez dwie trzy godziny.

Porządna maszyna do BGA to chyba milion euro. I nie jest mi
potrzebna. Ale 200-300 zł to nie jest problem... jeżeli nie będzie to
wydatek na coś co lutuje nie lepiej niż 40 W kolba z zestawu junyj
technik a rozleci się w ciągu tygodnia.

Technika hot air wydaje się mi (czy słusznie?) łatwiejsza niż zwykłe
lutowanie: mniej liczy się zręczność, wystarczy trzymać się
procedury.

Dariusz Dorochowicz

unread,
May 26, 2017, 6:36:40 AM5/26/17
to
W dniu 2017-05-26 o 11:50, slawek pisze:
Dobra kolba plus parę grotów załatwia dużo - naprawdę dużo, ale to i tak
kwestia tego z czym masz/chcesz mieć do czynienia. Od kiedy dotknąłem
grotów z wbudowaną grzałką to już nie patrzę na inne. Niestety albo
dobre firmy (Hakko, Pace) albo chińszczyzna, i tak się cały czas łamię
nad Bakonem 950D (do domu, do zabawy). Tylko lubię lutownicę wziąć w
rękę zanim kupię.
Kiedyś były jeszcze "odpowiedniki" FX-951, ale już ich nie ma. Jakby
jeszcze były takie chińskie co by groty od Pace pasowały.
Hotair (w postaci ręcznej kolby) do wylutowania to się nadaje, ale do
lutowania to jednak mniej. No chyba że myślisz o stacji z dyszami dla
każdego elementu, ale to inne pieniądze, i wygoda też taka sobie.
Zręczność przy hot-air się liczy jak najbardziej, bo trzeba latające
oporniki łapać ;)

Pozdrawiam

DD

slawek

unread,
May 26, 2017, 7:39:18 AM5/26/17
to
A czy nie można ich po prostu przykleić?

Dariusz Dorochowicz

unread,
May 26, 2017, 7:55:10 AM5/26/17
to
W dniu 2017-05-26 o 13:38, slawek pisze:
Masz na myśli możliwości techniczne czy sensowność rozwiązania?

Pozdrawiam

DD

Paweł Pawłowicz

unread,
May 26, 2017, 10:47:59 AM5/26/17
to
W dniu 26.05.2017 o 12:36, Dariusz Dorochowicz pisze:
> W dniu 2017-05-26 o 11:50, slawek pisze:
>> On Fri, 26 May 2017 11:26:35 +0200, Dariusz Dorochowicz
>> <dadoro@_wp_._com_> wrote:
>>> A ile domów ludzie wybudowali mając do dyspozycji malucha i wożąc
>> nim
>>> materiały na budowę? Też się dało. Tylko czy to o to chodzi?
>>
>> A ile piramid wybudowano NIE MAJĄC malucha?!
>>
>> I chodzi właśnie o to, że chcę trochę odświeżyć warsztat: konkretnie
>> przejść z THT na SMD. Za rozsądne pieniądze, do robienia rzeczy różnych
>> nie częściej niż raz na miesiąc przez dwie trzy godziny.
>>
>> Porządna maszyna do BGA to chyba milion euro. I nie jest mi potrzebna.
>> Ale 200-300 zł to nie jest problem... jeżeli nie będzie to wydatek na
>> coś co lutuje nie lepiej niż 40 W kolba z zestawu junyj technik a
>> rozleci się w ciągu tygodnia.
>> Technika hot air wydaje się mi (czy słusznie?) łatwiejsza niż zwykłe
>> lutowanie: mniej liczy się zręczność, wystarczy trzymać się procedury.
>
> Dobra kolba plus parę grotów załatwia dużo - naprawdę dużo, ale to i tak
> kwestia tego z czym masz/chcesz mieć do czynienia. Od kiedy dotknąłem
> grotów z wbudowaną grzałką to już nie patrzę na inne. Niestety albo
> dobre firmy (Hakko, Pace) albo chińszczyzna, i tak się cały czas łamię
> nad Bakonem 950D (do domu, do zabawy). Tylko lubię lutownicę wziąć w
> rękę zanim kupię.

Mam LF2000 i jestem bardzo zadowolony. Ale to trochę wyższa półka.

P.P.

slawek

unread,
May 26, 2017, 1:30:28 PM5/26/17
to
On Fri, 26 May 2017 13:55:14 +0200, Dariusz Dorochowicz
<dadoro@_wp_._com_> wrote:
> Masz na myśli możliwości techniczne czy sensowność rozwiązania?

Elementy przykleić klejem do pcb, nanieść topnik z cyną, użyć hot
air.

Maciek

unread,
May 26, 2017, 6:03:25 PM5/26/17
to
W dniu 26.05.2017 o 10:43, slawek pisze:
> On Thu, 25 May 2017 18:38:33 +0200, Maciek <nos...@nospam.pl> wrote:
>> końcu zaczeło się lutowanie a nie dłutowanie
>
> Ale co?
>
> Tzn. jakie elementy?

Muszę wnieść małą korektę mam 939D z grzałką hakko LeadFree ESD.

Wracając do tematu jak grot utrzymuje czystość drobnica (smd) jakoś idzie.
Grubsze rzeczy słabo (np. wtyki/gniazda USB) lub wcale .
Jak grot się zabrudzi praktycznie koniec lutowania. Cyna do niego nie
przywiera, pola lutowniczego nie idzie rozgrzać.
Na grocie tworzył mi się nagar możliwy do usunięcia jedynie mechanicznie
np. papierem ściernym.
Z kolbą Xytronika nie ma takiej sytuacji, działa wyśmienicie. Grot jest
zawsze czysty i lśniący po przejechaniu gąbką.

Przykład możliwości dość popularnej kolby w tych chińskich stacjach z
grzałką hakko (to co określiłem mianem dłutowania):

https://www.youtube.com/watch?v=0GdV7XBae74&feature=youtu.be&t=22m22s


>
> Jakoś przez n lat dawałem radę 40 W lutownicą made in ZSRR - bez
> kontroli temperatury i bez regulacji czegokolwiek, grot miedziany goły.

Miałem podobnie ;-)

> Tyle że nie QFP i 0603 czy takie tam.

No cóż, takie czasy.

el_es

unread,
May 27, 2017, 9:14:02 AM5/27/17
to
Weller WTCP-51, 24V 60W, kontrola temperatury wbudowana w grot... FTW ;)
10 lat uzywam, czasem kabel trzeba wymienic - i groty rzecz jasna - a
poza tym to niezniszczalna jest, chyba ze trafo spadnie na podloge ;)

-L.

Maciek

unread,
May 27, 2017, 6:56:38 PM5/27/17
to
> Weller WTCP-51, 24V 60W, kontrola temperatury wbudowana w grot... FTW ;)
> 10 lat uzywam, czasem kabel trzeba wymienic - i groty rzecz jasna - a
> poza tym to niezniszczalna jest, chyba ze trafo spadnie na podloge ;)

Wiadomo fajna, jednak u mnie następna lub równoległa będzie Quick 202D ;-)

Dariusz Dorochowicz

unread,
May 28, 2017, 5:37:58 AM5/28/17
to
W dniu 2017-05-28 o 00:56, Maciek pisze:
Kiedyś (dawno temu) przez parę lat używałem stacji Wellera z regulacją
temperatury, potem czerwonego Elwika (czarny to był jednak mało
użyteczny) i wreszcie Pace z rączkami PS-90 i TD-100. Troszkę (niedużo)
popracowałem właśnie na Q202D. TD-100 jest tu w ogóle poza konkurencją.
Żadna lutownica z grzaniem pośrednim, którą miałem w rękach, nie umywa
się do niej. Tylko ma jedną zasadniczą wadę - kosztuje sporo za dużo jak
na sprzęt do domu. Stąd moje zainteresowanie klonami Hakko z grotami TD.
O ile do Pace nie mam zastrzeżeń, o tyle wiem że jest parę kluczowych
spraw które potrafia być upierdliwe - w szczególności trzymanie grota,
który w tych lutownicach nie jest mocowany żadnymi śrubkami, tylko na
wcisk.

A - i jeszcze jako przenośną Goota PX-201. Plus jakieś chińszczyzny, ale
to wszystko to samo.

Pozdrawiam

DD

Dariusz Dorochowicz

unread,
May 28, 2017, 5:47:24 AM5/28/17
to
W dniu 2017-05-27 o 00:03, Maciek pisze:

> Przykład możliwości dość popularnej kolby w tych chińskich stacjach z
> grzałką hakko (to co określiłem mianem dłutowania):
>
> https://www.youtube.com/watch?v=0GdV7XBae74&feature=youtu.be&t=22m22s

Nie słuchałem tego co gościu gada, ale na moje oko to znów pokazuje sie
zdolnością manipulacji i nieodpowiedniego doboru narzędzia do zadania. I
na dobrą sprawę brakiem umiejętności lutowania. Zupełnie jakbym patrzył
na reklamę patelni ceramicznej w Mango - swoją patelnię podgrzewali
omiatając palnikiem po całej powierzchni, a "inną" grzali w jednym
miejscu - nie dziwne że się przypaliła.
Nie żebym uważał że taka lutownica do poważnej pracy się nadaje. Tylko
że jeżeli po drugiej stronie siedzi 5A dioda albo radiator to nic
dziwnego że lutowanie nie bardzo idzie.

>> Jakoś przez n lat dawałem radę 40 W lutownicą made in ZSRR - bez
>> kontroli temperatury i bez regulacji czegokolwiek, grot miedziany goły.
>
> Miałem podobnie ;-)

No, jeszcze transformatorówki były...

Człowiek się cieszył że w ogóle cokolwiek jest.
Ale tak żeby było śmieszniej, to zdarzyło mi się (raz - awaryjnie, bo
lutownica padła) lutować kable przy użyciu zapalniczki.

Pozdrawiam

DD

Dariusz Dorochowicz

unread,
May 28, 2017, 5:51:00 AM5/28/17
to
W dniu 2017-05-26 o 19:30, slawek pisze:
OK, spróbuj, zobacz jak wyjdzie, ile czasu to zajmuje i jakie są efekty.
Na wszelki wypadek zostaw sobie tyle kasy żebyś jednak na klasyczną
lutownicę w którymś momencie mógł sobie pozwolić, najlepiej taką do
której masz jakiś wybór grotów (stożkowe się nie liczą).
No do pełnego szczęścia fajnie jest mieć podgrzewacz.

Pozdrawiam

DD

HF5BS

unread,
May 28, 2017, 8:44:56 AM5/28/17
to

Użytkownik "Dariusz Dorochowicz" <_dad...@wp.com> napisał w wiadomości
news:oge6bb$d08$1...@node2.news.atman.pl...
> Człowiek się cieszył że w ogóle cokolwiek jest.
> Ale tak żeby było śmieszniej, to zdarzyło mi się (raz - awaryjnie, bo
> lutownica padła) lutować kable przy użyciu zapalniczki.

Nie ty jeden :) Z tym, że w moim przypadku lutownicy w ogóle nie było, a
sytuacja o tyle mało ciekawa, że wyjazd, powiedzmy, "służbowy", na chyba
ponad tydzień, musiałbym spędzić bez swojego radia, które nagle straciło
modulację. Jedyne, co miałem do dyspozycji, to antena od tegoż radia,
wykonana z pręta miedzianego pół metra i średnicy tak 1,5-2 mm, oraz
zapalniczka. Jakimś cudem dostałem się do środka, okazało się na szczęście,
że to tylko kabelek się z mikrofonu urwał. Zapalniczka, końcówka anteny,
jakoś zamanewrowałem, z niemałym trudem, cudem niemalże, że trzymało się, na
słowo honoru, ale się trzymało. Tak przez te kilka dni korzystałem, aż u
jednego z kolegów naprawiłem to porządniej. No - i można anteną radio
naprawić :) A na tejże również, (na innym wyjeździe, już prywatnym)kiełbaski
mieć nabite i piec w ognisku, trzymając radio, jako chwytak do niej :) Tylko
nie za ciężkie te kiełbaski, bo gięło drut... ale dało radę.
Już nie mówię o szyciu krosówką rozdartych na wyjeździe spodni :)

--
Psy kochają przyjaciół i gryzą wrogów,
w odróżnieniu od ludzi, którzy niezdolni są do czystej miłości
i zawsze muszą mieszać miłość z nienawiścią.
(C) Zygmunt Freud.

Maciek

unread,
May 28, 2017, 12:21:28 PM5/28/17
to
> Nie żebym uważał że taka lutownica do poważnej pracy się nadaje. Tylko
> że jeżeli po drugiej stronie siedzi 5A dioda albo radiator to nic
> dziwnego że lutowanie nie bardzo idzie.

Radiator jest obok, to co próbuje wylutować to przewód-linka.
Gość może trochę ma specyficzny sposób bycia, ale te lutownice naprawdę
są słabe.

Ze swojej strony czytając komentarze w necie o tych lutownicach, mam
wrażenie, że ludziom jak już się stopi tym cyna i uda się coś polutować
to mają zielone światło i można dać pozytywa na wszelakich forach.
W mojej opinii sprzęt chiński jest słaby i szkoda na niego kasy.

>
> Człowiek się cieszył że w ogóle cokolwiek jest.

Fakt, radość z tego, że coś się udało z elektroniki wyrwać ze sklepu
nieoceniona ;-)

> Ale tak żeby było śmieszniej, to zdarzyło mi się (raz - awaryjnie, bo
> lutownica padła) lutować kable przy użyciu zapalniczki.

No i co dało się :-D

slawek

unread,
Jun 4, 2017, 7:47:19 AM6/4/17
to
Jeszcze jeden drobiazg - o który zupełnie zapomniałem zapytać:

czy lutujecie cyną bezołowiową, czy z ołowiem?

Nie chodzi mi o wszczynanie dyskusji nt. "lut bez ołowiu", ale po prostu o
to, czy przypadkiem nie jest tak, że dobre lutownice są niezbędnie potrzebne
przy ROHS, choć przy cynie z ołowiem były co prawda wygodne, ale niezbędnie
konieczne?

Na ile sensowne jest używanie "zielonej" cyny - ok utrudnia - ale czy to
jest poziom "trochę" czy "drastycznie"? Tzn. czy da się to opanować po
tygodniu prób czy nie?

TIA


---
Ta wiadomość e-mail została sprawdzona pod kątem wirusów przez oprogramowanie AVG.
http://www.avg.com

Sebastian Biały

unread,
Jun 4, 2017, 7:57:59 AM6/4/17
to
On 6/4/2017 1:49 PM, slawek wrote:
> Jeszcze jeden drobiazg - o który zupełnie zapomniałem zapytać:
> czy lutujecie cyną bezołowiową, czy z ołowiem?

Lutowanie bezołowiową w warunkach amatorskich jest bardzo kłopotliwe i
uzyskasz znacznie gorsze efekty. Nie istnieje powód dla ktorego amator
powinien używać ROHS. Wyższa temperatura, kłopot ze zwilżaniem, kruche
luty. Brak sensu.

slawek

unread,
Jun 4, 2017, 1:16:49 PM6/4/17
to
On Sun, 4 Jun 2017 13:57:24 +0200, Sebastian
Biały<he...@poczta.onet.pl> wrote:
> Lutowanie bezołowiową w warunkach amatorskich jest bardzo
kłopotliwe i
> uzyskasz znacznie gorsze efekty. Nie istnieje powód dla ktorego
amator
> powinien używać ROHS. Wyższa temperatura, kłopot ze zwilżaniem,
kruche
> luty. Brak sensu.

Rozumiem że jest jak jest. Non disputandum est.

Ale, czy przy nieekologicznej cynie nadal lutowanie potrzebuje aż tak
wyrafinowanego sprzętu jak lutownica Wellera?

Co do. Przepis mówi np. o oddawaniu w użytkowanie. Czyli de facto
iure i obscure jeżeli zlutuję radio detektorowe z kawałka drutu i
1N4148 i dam je cioci w prezencie to już popada to pod przepis. (To
nawet byłoby śmieszne, ale nie jest.) Chyba że uda się przepchnąć iż
to kijek do opiekania kiełbasek. A funkcja radia AM jest przypadkiem.
I ogólnie wyrób medyczny przeznaczony dla lotnictwa. W przepisie nie
ma "firma" - tylko "każdy". Aż dziw że normalną cynę można kupić. No
może jako wyrób kolekcjonerski i do lutowania defibrylatorów.
Podobnie jak Windows 7 trzeba kupić na zapas.

Ale z drugiej strony czy wszystko ma być łatwo? Jest w ogóle sens
kupić zieloną cynę i spróbować jak bardzo poptegolone jest lutowanie
bezołowiowe... Czy po prostu odpuścić sobie, bo jest to równie
sensowne jak kawa bezkofeinowa, piwo bezalkoholowe i zacier na
sacharynie?

Sebastian Biały

unread,
Jun 4, 2017, 1:43:51 PM6/4/17
to
On 6/4/2017 7:16 PM, slawek wrote:
> Ale, czy przy nieekologicznej cynie nadal lutowanie potrzebuje aż tak
> wyrafinowanego sprzętu jak lutownica Wellera?

Nie, polutujesz większością, ale problemem jest jakość lutu na wyjściu.
Potrafie uzyskać ladny lut bez ołowiu, ale potem biorę mikroskop i wcale
już tak ładnie nie wygląda niż sasiedni ołowiowy.

> Ale z drugiej strony czy wszystko ma być łatwo?

Tylko tak łatwe jak to tylko możliwe i ani troche łatwiejsze.

> Jest w ogóle sens kupić
> zieloną cynę i spróbować jak bardzo poptegolone jest lutowanie
> bezołowiowe... Czy po prostu odpuścić sobie, bo jest to równie sensowne
> jak kawa bezkofeinowa, piwo bezalkoholowe i zacier na sacharynie?

Jak bedzie naprawiał sprzet komerycyjnie to wtedy mozesz sie
zastanawiać. Obecnie chyba wszystkie firmy garażowe przelutowujące np.
scalaki BGA w laptopach uzywają w tym celu kulek Pb. Jest to tańsze dla
nich i sensowniejsze dla klienta. I bardziej ekologiczne bo latop
później odwiedzi wysypisko.

Wiele rzeczy ma jakiś sens, ale ROHS w domu nie ma chyba ani troche.

Dariusz Dorochowicz

unread,
Jun 4, 2017, 1:51:26 PM6/4/17
to
W dniu 2017-06-04 o 13:49, slawek pisze:
> Jeszcze jeden drobiazg - o który zupełnie zapomniałem zapytać:
>
> czy lutujecie cyną bezołowiową, czy z ołowiem?
>
> Nie chodzi mi o wszczynanie dyskusji nt. "lut bez ołowiu", ale po prostu
> o to, czy przypadkiem nie jest tak, że dobre lutownice są niezbędnie
> potrzebne przy ROHS, choć przy cynie z ołowiem były co prawda wygodne,
> ale niezbędnie konieczne?

Tak, do lutowania bezołowiowego bezwzględnie konieczna jest super duper
lutownica. Tak przynajmniej twierdzą sprzedawcy tychże. Ale jak dochodzi
do konkretów to spuszczają z tonu. Wiadomo, że jak lepiej trzyma
temperaturę to jest zwyczajnie lepiej, ale nic poza tym. Na produkcji i
tak ludzie ustawiają przynajmniej 300 stopni, a jak się da to i więcej,
bo szybciej się lutuje. Lutowanie nie odbywa się na podstawie pomiaru
temperatury tylko obserwacji procesu lutowania. Jak ktoś umie i ma pewną
rękę to da radę nawet przy 400 stopniach zrobić poprawne luty, ale to
już ostra jazda jak dla mnie, tzn jakby trzeba było no to by się dało,
ale ja lubię spokojnie.

> Na ile sensowne jest używanie "zielonej" cyny - ok utrudnia - ale czy to
> jest poziom "trochę" czy "drastycznie"? Tzn. czy da się to opanować po
> tygodniu prób czy nie?

Lutujesz normalnie, tylko trzeba się przyzwyczaić że poprawny lut
inaczej wygląda. Ale nie znam żadnego rozsądnego powodu żeby w domu
utrudniać sobie życie używaniem bezołowiówki. A powodów żeby tego nie
robić znajdzie się parę "dużych". I temperatura wcale nie jest jakaś
specjalnie istotna.

Pozdrawiam

DD

slawek

unread,
Jun 4, 2017, 2:13:47 PM6/4/17
to
On Sun, 4 Jun 2017 19:43:16 +0200, Sebastian
Biały<he...@poczta.onet.pl> wrote:
> Potrafie uzyskać ladny lut bez ołowiu, ale potem biorę mikroskop i
wcale
> już tak ładnie nie wygląda niż sasiedni ołowiowy.

Aj. Ma przewodzić. Ma mieć jakąś wytrzymałość.

A oglądałeś ten lut pod mikroskopem AFM?

> Wiele rzeczy ma jakiś sens, ale ROHS w domu nie ma chyba ani troche.

Sens jest w harmonii z prawem. Przeczytaj stosowny przepis: tam nie
ma o domu czy nie domu. Duralex et sedes.

Sebastian Biały

unread,
Jun 4, 2017, 2:28:07 PM6/4/17
to
On 6/4/2017 8:13 PM, slawek wrote:
> A oglądałeś ten lut pod mikroskopem AFM?

Oglądałem pod mikroskopem warsztatowym, optycznym. Problemem jest brak
ładnego zwilżania końcówek przez lut bezołowiowy. Zawsze widać jakieś
dziury na styku. Nie ma tego efektu w przypadku pb. Ponadto kilka razy
usało mi się wyrwać pin z lutu bez wiekszego starania. Odpadł
najzwyczajniej w swiecie przy lekkim naprężeniu. A wyglądał na dobrze
przylutowany. To się nie trafia często w pb.

Prawdopodobnie nalezy uzywac innych technik, topników, temperatur. Tak
czy inaczej nie widzę zastosowań.

>> Wiele rzeczy ma jakiś sens, ale ROHS w domu nie ma chyba ani troche.
> Sens jest w harmonii z prawem. Przeczytaj stosowny przepis: tam nie ma o
> domu czy nie domu. Duralex et sedes.

Dlatego napisałem "w domu" że nie widzę sensu uzywania ROHS przy
amatorkiej robocie przeznaczonej dla siebie.

el_es

unread,
Jun 4, 2017, 5:39:26 PM6/4/17
to
On 04-Jun-17 19:27, Sebastian Biały wrote:
> On 6/4/2017 8:13 PM, slawek wrote:
>> A oglądałeś ten lut pod mikroskopem AFM?
>
> Oglądałem pod mikroskopem warsztatowym, optycznym. Problemem jest brak
> ładnego zwilżania końcówek przez lut bezołowiowy. Zawsze widać jakieś
> dziury na styku. Nie ma tego efektu w przypadku pb. Ponadto kilka razy
> usało mi się wyrwać pin z lutu bez wiekszego starania. Odpadł
> najzwyczajniej w swiecie przy lekkim naprężeniu. A wyglądał na dobrze
> przylutowany. To się nie trafia często w pb.

A jaki stop ? Sn/Cu ? Czy Sn/Cu/Ag ? Czy 100% Sn ?

( bo 100% Sn to chyba tylko hyraulicy stosuja do instalacji wody pitnej,
ale oni to maja kolby ze hej albo wrecz palniki )


-L.

Sebastian Biały

unread,
Jun 4, 2017, 5:49:17 PM6/4/17
to
On 6/4/2017 11:39 PM, el_es wrote:
> A jaki stop ? Sn/Cu ? Czy Sn/Cu/Ag ? Czy 100% Sn ?

Już nie pamiętam, jakaś mieszanka ze srebrem, stosowałem ze 2 różne i
obecnie juz nie mam tych "cyn" żeby sprawdzić dokładnie skład. Na pewno
miały Ag.

Lutowałem też BGA na kulkach ROHS i ołowiowych. Nie mam za duzo
statystyki do porównania, ale na kilka układów z kulkami ROHS ani jeden
nie przylutowal się dobrze od razu. Zazwyczaj jakaś kula nie miała
kontaktu bo nie potrafila poprawnie zwilżyć pada układu bądź pcb a nawet
trafiła mi się taka co się wyturlała z pod układu po myciu w
ultradzwiekach. Z ołowiowymi było mniej problemów, prawie wszystkie
działają od ręki.

Nie mam też hiper sprzętu do lutowania BGA, byc może porzadny preheater
pomógłby. Ale przeciez rozmawiamy w wątku o amatorach....

el_es

unread,
Jun 4, 2017, 7:07:57 PM6/4/17
to
Z mojej malo skalowej produkci recznej (pare tysiecy th i DIL 2.5mm, ale
tez troche SOT3 i tej samej skali SOT-16, SOT-24, na Sn99.3Cu0.7), ja
bardziej stawialbym na przygotowanie padow (HASL rzadzi, jak nie to AgE
i szybko zanim sie zoksyduje).
Rzeczona reczna kolba WTCP-51 i grotami F8 wiekszosc tego jade i
problemy sa bardzo rzadko.

(fakt, ze BGA nie probowalem nigdy bo nie musialem)
-L.

HF5BS

unread,
Jun 5, 2017, 2:03:01 PM6/5/17
to

Użytkownik "el_es" <el...@no--spam.poczta.no-spam.onet.nospam.pl> napisał w
wiadomości news:yIadneQT4amT46nE...@brightview.co.uk...
> A jaki stop ? Sn/Cu ? Czy Sn/Cu/Ag ? Czy 100% Sn ?
>
> ( bo 100% Sn to chyba tylko hyraulicy stosuja do instalacji wody pitnej,
> ale oni to maja kolby ze hej albo wrecz palniki )

100 %? A co z zarazą cynową?
0 new messages