Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Co nowego w elektryce, czyli jak nowoczesnie podłączać gniazdka....

405 views
Skip to first unread message

Marek

unread,
Aug 12, 2018, 5:24:36 PM8/12/18
to
Kiedyś stosowano puszki (przy suficie) w których łączyło się wymagane
przewody rozchodzące się do gniazd. Teraz jest modna instalacja
bezpuszkowa, np. zasilanie jednego obwodu kilku gniazd (na jednym
bezpieczniku) leci z rozdzielnicy od razu do puszki pierwszego
gniazda a stamtąd przewod do drugiego gniazda, trzeciego itd.
Najczęściej wymagane połączenie przewodow zasilających kolejne
gniazdo łączone są na zaciskach samego gniazda. Słyszałem też. że
niektórzy stosują szybkozłączki lub zwykle kostki połączeniowe. Są
teraz dostępne tzw. głębokie puszki więc sporo w nich miejsca na
ewentualne połączenia.
Pytanie pierwsze: jaka jest trwałość i jakość takich szybkozłączek?
Widziałem w Castoramie takie złączki z dźwigienką na 2, 3 lub 4
przewody do zmostkowania. Jakość nie mam zaufania do takiego
wynalazku.
Pytanie drugie, czy istnieją jakieś listwy łączeniowe (zaciski
śrubowe) do standardowych puszek? Kiedyś były takie czworoboczne
puszki natynkowe, które wewnątrz miały listwę połączeniową. Chodzi o
coś analogicznego, żeby w środek puszki na dno wrzucić taka listwę i
ja wykorzystać do połączeń przewodów in/out. Niestety dostępne
popularne listwy są za duże do takich puszek.

--
Marek

Jacek Maciejewski

unread,
Aug 13, 2018, 1:18:40 AM8/13/18
to
Dnia Sun, 12 Aug 2018 23:24:02 +0200, Marek napisał(a):

> Pytanie pierwsze: jaka jest trwałość i jakość takich szybkozłączek?
> Widziałem w Castoramie takie złączki z dźwigienką na 2, 3 lub 4
> przewody do zmostkowania. Jakość nie mam zaufania do takiego
> wynalazku.
Ja jestem elektrykiem starej daty i sobie bym ich nie zastosował. Sobie
to bym polutował połączenia. Ale dla ludzi się robiło i do dziś działa
:) Zresztą, obwody oświetleniowe, zwłaszcza dziś przy niskomocowych
źródłach światła jak najbardziej można łączyć złączkami. Pewne
wątpliwości mogą być przy obwodach gniazd ale też tylko w zastosowaniach
dosyć specjalistycznych jak np. atelier fotograficzne czy warsztaty z
maszynami. Unia nam ogranicza moce domowych urządzeń więc i w
gniazdkowych obwodach coraz mniejsze prądy.
> Pytanie drugie, czy istnieją jakieś listwy łączeniowe (zaciski
> śrubowe) do standardowych puszek?
Secjalne do 60 mm? Nie widziałem.


--
Jacek
I hate haters.

Unknown

unread,
Aug 13, 2018, 3:18:46 AM8/13/18
to
On 2018-08-12 23:24, Marek wrote:
(ciap)
> Pytanie pierwsze: jaka jest trwałość i jakość takich szybkozłączek?
> Widziałem w Castoramie takie złączki z dźwigienką na 2, 3 lub 4 przewody
> do zmostkowania. Jakość nie mam zaufania do takiego wynalazku.

Prawdziwe WAGO, nie podróbki i OK.
Jak myslisz, czym zrobiono większość połaczeń w tym:
https://www.youtube.com/watch?v=QITHwdBg1Cc&ab_channel=Poci%C4%85giSzymusia

W.

Uzytkownik

unread,
Aug 13, 2018, 3:22:56 AM8/13/18
to
W dniu 2018-08-12 o 23:24, Marek pisze:
Mam dużo do czynienia z elektryką, ale zastosowanie szybkozłączek do
obwodów gniazd - jakoś nie mam przekonania, choć w życiu robiłem takie
instalacje w oparciu o szybkozłączki Wago. Jednak były to złączki Wago,
a nie Castorama :)

Jeżeli zależy Ci na jakości to zrób tak jak ja to robię.

Załóżmy, że do puszki dochodzi i odchodzi przewód 3x2,5mm2

Dokładam jeszcze kawałek trzeciego przewodu o długości ok. 20cm, którym
podłączam gniazdo.

Odizolowuję końce przewodów na długości 3-4cm. Teraz biorę do kupy po 3
żyły, spinam na części izolowanej opaską zaciskową (trytką, trytytką), a
następnie skręcam te trzy przewodu z sobą przy użyciu kombinerek.
Odcinam końce pozostawiając odizolowane i skręcone końce na długości
odpowiadającej szerokości listwy zaciskowej. Teraz te skręcone końce
wsuwam do kostki zaciskowej i dokręcam obydwoma śrubkami. Kostki
zaciskowe wsuwam głęboko do puszki, a gniazdo podłączam do tego 20cm
odcinka przewodu.

Kostki muszą być odpowiednio duże np. 6, 10 czy nawet 16mm2

Akarm

unread,
Aug 13, 2018, 3:29:38 AM8/13/18
to
W dniu 2018-08-13 o 07:18, Jacek Maciejewski pisze:

> Sobie
> to bym polutował połączenia.
>

W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku wymieniłem przewody w domu
mojej mamy i po tradycyjnym skręceniu polutowałem. Teraz zastanawiałem
się nad małą przeróbką i mi się odechciało, kiedy pomyślałem ile to
będzie roboty z rozłączeniem. ;)

--
Akarm
http://bykom-stop.cba.pl/
Nie trawię chamstwa, nieuctwa, bydła wszelakiego

Jacek Maciejewski

unread,
Aug 13, 2018, 3:50:55 AM8/13/18
to
Dnia Mon, 13 Aug 2018 09:29:35 +0200, Akarm napisał(a):

> i mi się odechciało, kiedy pomyślałem ile to
> będzie roboty z rozłączeniem. ;)

Da się, robiłem to :) Dwie pary kombinerek, rozkręcasz i rozrywasz.
Spróbuj rozłączyć szybkozłączkę :) No i dobrze mieć pewien zapas. Jak
duży, to nawet można lutowanie obciąć.

Marek

unread,
Aug 13, 2018, 3:53:28 AM8/13/18
to
On Mon, 13 Aug 2018 07:18:39 +0200, Jacek Maciejewski <jac...@go2.pl>
wrote:
> Ja jestem elektrykiem starej daty i sobie bym ich nie zastosował.
> Sobie
> to bym polutował połączenia.

Też mi się wydaje, że lutowanie to najpewniejsze połączenie ale czy
to nie jest overkill, nawet dla gniazd? Dawno temu pewien elektryk
powiedział mi, że lutowanie nie najlepszym z pkt. widzenia fizyki
połączeniem ale jedynie skręcanie przewodów....

--
Marek

Robert Wańkowski

unread,
Aug 13, 2018, 4:01:36 AM8/13/18
to
W dniu 2018-08-13 o 09:18, Włodzimierz Wojtiuk pisze:
WAGO - wagon? :-)

Robert

BQB

unread,
Aug 13, 2018, 4:47:38 AM8/13/18
to
W dniu 13.08.2018 o 09:53, Marek pisze:
Mi też elektryk mówił, że przewodów elektrycznych, w których płynie
większy prąd nie powinno się lutować, przewód może się grzać i cyna się
rozpłynie.

Akarm

unread,
Aug 13, 2018, 5:08:46 AM8/13/18
to
W dniu 2018-08-13 o 10:47, BQB pisze:
>
> Mi też elektryk mówił, że przewodów elektrycznych, w których płynie
> większy prąd nie powinno się lutować, przewód może się grzać i cyna się
> rozpłynie.

Łączenia lutowane nie będą się grzały.

J.F.

unread,
Aug 13, 2018, 5:11:16 AM8/13/18
to
Użytkownik "BQB" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:pkrgj9$9ce$1...@node1.news.atman.pl...
W dniu 13.08.2018 o 09:53, Marek pisze:
> On Mon, 13 Aug 2018 07:18:39 +0200, Jacek Maciejewski
> <jac...@go2.pl>
>>> Ja jestem elektrykiem starej daty i sobie bym ich nie zastosował.
>>> Sobie
>>> to bym polutował połączenia.
>
>> Też mi się wydaje, że lutowanie to najpewniejsze połączenie ale
>> czy to nie jest overkill, nawet dla gniazd? Dawno temu pewien
>> elektryk powiedział mi, że lutowanie nie najlepszym z pkt.
>> widzenia fizyki połączeniem ale jedynie skręcanie przewodów....

>Mi też elektryk mówił, że przewodów elektrycznych, w których płynie
>większy prąd nie powinno się lutować, przewód może się grzać i cyna
>się rozpłynie.

Zanim sie cyna rozplynie (olowiowa 180 C), to izolacja sie zwegli.

Ale ... cyna ma dosc spory opor wlasciwy, i sie troche zastanawiam w
kwestii lutowania.
Bedzie sie ta cyna sporo mocniej grzala niz miedz.
Ale tez ma dobre odprowadzenie ciepla :-)


J.


sirapacz

unread,
Aug 13, 2018, 5:22:08 AM8/13/18
to
używam wago (dzwigienkowych i złączek na drut - nie testowałęm jeszcze
ich wersji mini) i mam zaufanie.

sirapacz

unread,
Aug 13, 2018, 5:22:31 AM8/13/18
to
W dniu 2018-08-13 o 11:22, sirapacz pisze:

Adam

unread,
Aug 13, 2018, 6:49:18 AM8/13/18
to
W dniu 2018-08-13 o 10:47, BQB pisze:
Dwa lata temu silnik kosiarki elektrycznej u znajomego zaczął przerywać.
Linka w zaciskach była lutowana - okazało się, że cyna wypłynęła. Silnik
komutatorowy.

Spotykałem się też z tym problemem też wcześniej.


--
Pozdrawiam.

Adam

Queequeg

unread,
Aug 13, 2018, 7:25:46 AM8/13/18
to
Jacek Maciejewski <jac...@go2.pl> wrote:

> Ja jestem elektrykiem starej daty i sobie bym ich nie zastosował. Sobie
> to bym polutował połączenia.

Wago były badane i są OK. Przekonuje mnie powtarzalność styku. Złącze
skręcane jest za każdym razem inne. Byle to były Wago a nie podróbki.

https://elektrykadlakazdego.pl/zlaczki-elektryczne/

https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1944671.html

--
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

Marek

unread,
Aug 13, 2018, 8:50:32 AM8/13/18
to
On Mon, 13 Aug 2018 11:10:07 +0200, "J.F."
<jfox_x...@poczta.onet.pl> wrote:
> Ale tez ma dobre odprowadzenie ciepla :-)

Wniosek końcowy?

--
Marek

Marek

unread,
Aug 13, 2018, 9:06:55 AM8/13/18
to
On Mon, 13 Aug 2018 11:10:07 +0200, "J.F."
<jfox_x...@poczta.onet.pl> wrote:
> Ale ... cyna ma dosc spory opor wlasciwy, i sie troche zastanawiam
> w
> kwestii lutowania.

Zaciski śrubowe też nie są idealne. Miedź jest plastyczna i z czasem
ugina się pod śrubą rozłażąc się na boki. Po roku od ostatniego
dokręcania wszelkicj zacisków w rozdzielni wszystkie śruby mam znowu
luźne. Najlepszy byłby zacisk sprężynowy.

--
Marek

Mateusz Viste

unread,
Aug 13, 2018, 9:57:44 AM8/13/18
to
On Mon, 13 Aug 2018 15:06:50 +0200, Marek wrote:
> Zaciski śrubowe też nie są idealne. Miedź jest plastyczna i z czasem
> ugina się pod śrubą rozłażąc się na boki.

Plastyczność miedzi to jedno, ale wibracje 50hz też nie pomagają.

Mateusz

Waldemar

unread,
Aug 13, 2018, 10:12:44 AM8/13/18
to
Am 13.08.2018 um 11:10 schrieb J.F.:
> Użytkownik "BQB"  napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:pkrgj9$9ce$1...@node1.news.atman.pl...
> W dniu 13.08.2018 o 09:53, Marek pisze:
>> On Mon, 13 Aug 2018 07:18:39 +0200, Jacek Maciejewski <jac...@go2.pl>
>>>> Ja jestem elektrykiem starej daty i sobie bym ich nie zastosował. Sobie
>>>> to bym polutował połączenia.
>>
>>> Też mi się wydaje, że lutowanie to  najpewniejsze połączenie ale czy
>>> to nie jest overkill, nawet dla gniazd? Dawno temu pewien elektryk
>>> powiedział mi,  że lutowanie nie  najlepszym z pkt. widzenia fizyki
>>> połączeniem ale jedynie skręcanie przewodów....
>
>> Mi też elektryk mówił, że przewodów elektrycznych, w których płynie
>> większy prąd nie powinno się lutować, przewód może się grzać i cyna
>> się rozpłynie.
>
> Zanim sie cyna rozplynie (olowiowa 180 C), to izolacja sie zwegli.

Cyna zaczyna "chodzić" od ok 100°C. No i jest to pozytywne sprzężenie
zwrotne. Zwiększa się opór połączenia, przez co się ono więcej nagrzewa, ...


A co się dzieje, jak się połączenie lutowane potraktuje zbyt wielkim
prądem już kiedyś (parę lat temu) tu pisałem. Wlutowany NTC (ogranicznik
prądu ładowania kondensatorów w falowniku 7.5kW). Falownik nagle
przestał działać. Rozkręciłem drania, pomierzyłem napięcie na
kondensatorze (ok. 2000µF, Uc ok. 350V) i nic. Znaczy napięcie 350V było
po pewnym czasie, ale po chwili spadało do zera. Wziąłem falownik na
kanał, wsio pooglądałem i nic nie znalazłem, za wyjątkiem srebrnego
nalotu w obudowie. Drania pod mikroskop i koło wlutowanej nóżki NTC była
dziura. Wyglądało jak fosa. Tylko drobne igiełki cyny się ostały, miały
kilkadziesiąt kOhm. Cała cyna została "wypluta" przez impulsy prądu,
stąd ten srebrny nalot wewnątrz obudowy. Wylutowałem drugą nogę NTC,
założyłem nowy, ale nie wlutowywałem, tylko podłączyłem pod śruby M5,
które i tam tak były, uprzednio montując odpowiednie złączki na NTC
(zaciskowe). Falownik chodzi do dziś (to było 10 lat temu, tak na oko).
Gdzieś mam jeszcze zdjęcie z mikroskopu tej wyplutej cyny. Zostawiłem
dla potomności)

Waldek

Piotr Wyderski

unread,
Aug 13, 2018, 11:20:38 AM8/13/18
to
BQB wrote:

> Mi też elektryk mówił, że przewodów elektrycznych, w których płynie
> większy prąd nie powinno się lutować, przewód może się grzać i cyna się
> rozpłynie.

Cyna się rozpłynie w temperaturze 183. stopni, a w niej i tak
Twoim zmartwieniem nie jest kapiący metal.

Pozdrawiam, Piotr

Akarm

unread,
Aug 13, 2018, 11:27:44 AM8/13/18
to
W dniu 2018-08-13 o 16:12, Waldemar pisze:
>
> Cyna zaczyna "chodzić" od ok 100°C. No i jest to pozytywne sprzężenie
> zwrotne. Zwiększa się opór połączenia, przez co się ono więcej nagrzewa,
>

A trzydziestoletnie połączenia lutowane przeze mnie są jak nowe,
przewody w puszkach wyglądają jakby były montowane przed chwilą.
I to mimo czasem dużych prądów, o czym świadczyły wielokrotne wymiany
poprzypalanych gniazdek.

Jakub Rakus

unread,
Aug 13, 2018, 1:43:20 PM8/13/18
to
W dniu 13.08.2018 o 09:18, Włodzimierz Wojtiuk pisze:
>
> Prawdziwe WAGO, nie podróbki i OK.
> Jak myslisz, czym zrobiono większość połaczeń w tym:
> https://www.youtube.com/watch?v=QITHwdBg1Cc&ab_channel=Poci%C4%85giSzymusia

Nie należy jednak zapominać, że WAGO do pojazdów kolejowych, a WAGO do
budynków to są dwie różne rzeczy - i mówię to dlatego, że miałem okazję
pracować przy jednym i drugim (nawet dokładnie przy takim jak na tym
filmie). Pierwsza podstawowa różnica to taka, że w budynkach instalacje
robi się na drutach, a w pociągach wszystko na linkach, i to bez
zaciskania żadnych końcówek.

I chociaż faktycznie złączki WAGO są solidne, a ewentualne wyciągnięcie
przewodu wymaga niezłej gimnastyki nawet "specjalnym" narzędziem, to
połowa sukcesu to nie złączka tylko umiejętności złączającego. Widziałem
wiele pięknie zrobionych szaf, w których przewody ledwo się trzymały, bo
albo były złapane za sam koniec żyły, albo ktoś postanowił skręcić linkę
przez włożeniem w gniazdo, żeby "było porządniej".

--
Pozdrawiam
Jakub Rakus

Marek

unread,
Aug 13, 2018, 2:19:13 PM8/13/18
to
On 13 Aug 2018 13:57:43 GMT, Mateusz Viste <mat...@nie.pamietam>
wrote:
> Plastyczność miedzi to jedno, ale wibracje 50hz też nie pomagają.

Nie śmiej się. Kilka razy widziałem drżące przewody nn na słupie.

--
Marek

pawel

unread,
Aug 13, 2018, 2:24:10 PM8/13/18
to
>Kiedyś stosowano puszki (przy suficie) w których łączyło się wymagane
>przewody rozchodzące się do gniazd. Teraz jest modna instalacja
>bezpuszkowa, np. zasilanie jednego obwodu kilku gniazd (na jednym
>bezpieczniku) leci z rozdzielnicy od razu do puszki pierwszego gniazda a
>stamtąd przewod do drugiego gniazda, trzeciego itd. Najczęściej wymagane
>połączenie przewodow zasilających kolejne gniazdo łączone są na zaciskach
>samego gniazda. Słyszałem też. że niektórzy stosują szybkozłączki lub
>zwykle kostki połączeniowe. Są teraz dostępne tzw. głębokie puszki więc
>sporo w nich miejsca na ewentualne połączenia.

Tak jak piszesz. Oświetlenie na szybkozłączki wago, a gniazda na zaciskach
gniazd.
W skręcania itp to możesz się bawić w swoim domku. W budownictwie
mieszkaniowym
nikt się w to nie bawi.

Paweł

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 13, 2018, 2:25:02 PM8/13/18
to
Pan Marek napisał:

>> Plastyczność miedzi to jedno, ale wibracje 50hz też nie pomagają.
> Nie śmiej się. Kilka razy widziałem drżące przewody nn na słupie.

Słup był z drewna osiki?

--
Jarek

jacek

unread,
Aug 13, 2018, 2:45:18 PM8/13/18
to
Robiłem kiedyś test złączek Wago 3x2,5mm2 2273-203.
Po wsadzeniu 2 przewodów 2,5mm2 w skrajne pola i puszczeniu ok 30A po 10
minutach złączka była już wyczuwalnie ciepła chociaż prąd znamionowy to 24A.
Do łączenia oświetlenia czy sprzętu RTV idealnie się nadaje ale
do zasilania indukcji czy bojlera nie polecam stosować...
Nie tak dawno popularne były oprawy oświetleniowe, włączniki
a nawet i gniazdka sieciowe z zaciskami na sprężynkę a ostatnio
jakoś widzę tylko oświetlenie, gniazdka zaciski na śrubki mają.



--
pzdr, j.r.

kasik

unread,
Aug 13, 2018, 3:10:02 PM8/13/18
to
> Łączenia lutowane nie będą się grzały.

Ale przeciążony przewód może.

kasik

unread,
Aug 13, 2018, 3:12:12 PM8/13/18
to
> Zanim sie cyna rozplynie (olowiowa 180 C), to izolacja sie zwegli.

Co nie zapobiegnie stopieniu cyny.

Ilona

unread,
Aug 13, 2018, 3:36:02 PM8/13/18
to
On 2018-08-13 09:18, Włodzimierz Wojtiuk wrote:
> On 2018-08-12 23:24, Marek wrote:
> (ciap)
>> Pytanie pierwsze: jaka jest trwałość i jakość takich szybkozłączek?
>> Widziałem w Castoramie takie złączki z dźwigienką na 2, 3 lub 4 przewody
>> do zmostkowania. Jakość nie mam zaufania do takiego wynalazku.
>
> Prawdziwe WAGO, nie podróbki i OK.
> Jak myslisz, czym zrobiono większość połaczeń w tym:
> https://www.youtube.com/watch?v=QITHwdBg1Cc&ab_channel=Poci%C4%85giSzymusia
>

Tu nie ma koniecznosci zapewnienia skutecznej ochrony
przeciwporazeniowej, poprzez "samoczynne wylaczenie zasilania", czyli,
przepuszczenie przez to to, pradu rzedu 300-400 [A].

http://images.okazje.info.pl/p/dom-i-ogrod/2933/pawbol-listwa-zaciskowa-kolorowa-5-x-4-mm2-e-4003.jpg
Tu przewod jest dociskany, lekko splaszczany i pojawia sie ten wymagany
querschnitt.

--




Mirek

unread,
Aug 13, 2018, 3:59:33 PM8/13/18
to
On 13.08.2018 17:27, Akarm wrote:
> W dniu 2018-08-13 o 16:12, Waldemar pisze:

> I to mimo czasem dużych prądów, o czym świadczyły wielokrotne wymiany
> poprzypalanych gniazdek.
>

A gniazdko się jara najczęściej od poluzowanej śrubki w zacisku.
Trzeba było przylutować ;)

--
Mirek.

Uzytkownik

unread,
Aug 13, 2018, 4:02:35 PM8/13/18
to
W dniu 2018-08-13 o 20:23, pawel pisze:

> Tak jak piszesz. Oświetlenie na szybkozłączki wago, a gniazda na
> zaciskach gniazd.
> W skręcania itp to możesz się bawić w swoim domku. W budownictwie
> mieszkaniowym
> nikt się w to nie bawi.
>
> Paweł

 Bawi się, bawi, ale jak ma być dobrze to nie może być tanio.

Mirek

unread,
Aug 13, 2018, 4:35:46 PM8/13/18
to
On 13.08.2018 09:22, Uzytkownik wrote:

> Mam dużo do czynienia z elektryką, ale zastosowanie szybkozłączek do
> obwodów gniazd - jakoś nie mam przekonania,
Nie wiem jak innych, ale mnie takie przekonania nie interesują. Pokaż
przykład, że zawiodła taka złączka to będziemy dyskutować.

--
Mirek.

Robert Wańkowski

unread,
Aug 13, 2018, 5:11:11 PM8/13/18
to
W dniu 2018-08-13 o 20:45, jacek pisze:
> Robiłem kiedyś test złączek Wago 3x2,5mm2 2273-203.
> Po wsadzeniu 2 przewodów 2,5mm2 w skrajne pola i puszczeniu ok 30A po 10
> minutach złączka była już wyczuwalnie ciepła chociaż prąd znamionowy to 24A
A co w tym złego, że zrobiła się ciepła?

Robert

Uzytkownik

unread,
Aug 13, 2018, 5:37:50 PM8/13/18
to
W dniu 2018-08-13 o 16:12, Waldemar pisze:
Błagam, bo już mam nogawki całe mokre od tego Twojego lania wody :)

Nie porównuj nóżek kondensatora wlutowanego w płytkę, bo tam nóżka ma
kontakt z padem tylko i wyłącznie poprzez stop lutowniczy.

W przypadku lutowania przewodów, główny styk to bezpośrednio
przylegające, skręcone z sobą druty. Lut cynowy w tym przypadku tylko i
wyłącznie uszczelnia to połączenie, zabezpieczając przed tlenem i
wilgotnością, a przy tym zwiększając powierzchnię przewodzenia. Aby lut
cynowy zaczął się topić to musiałbyś przepuścić przez przewód prąd o tak
dużej wartości, aby sam przewód się rozgrzał. W praktyce jest to
niemożliwe, a tak wykonane połączenia skręcane i polutowane, zapewniają
najwyższą wytrzymałość.

Marek

unread,
Aug 13, 2018, 5:58:50 PM8/13/18
to
On Mon, 13 Aug 2018 19:43:19 +0200, Jakub Rakus <szcz...@op.pl>
wrote:
> albo były złapane za sam koniec żyły, albo ktoś postanowił skręcić
> linkę

Co złego w skręcaniu linki?

--
Marek

Marek

unread,
Aug 13, 2018, 5:59:43 PM8/13/18
to
On Mon, 13 Aug 2018 20:24:12 +0200, Jarosław
Sokołowski<ja...@lasek.waw.pl> wrote:
> Słup był z drewna osiki?

Nie, betonowy. Przewody drżały na całej długości, to jakieś dziwne?

--
Marek

BaSk

unread,
Aug 13, 2018, 6:20:20 PM8/13/18
to
W dniu 2018-08-13 o 23:11, Robert Wańkowski pisze:
> W dniu 2018-08-13 o 20:45, jacek pisze:
>> Po wsadzeniu 2 przewodów 2,5mm2 w skrajne pola i puszczeniu ok 30A
>> po 10 minutach złączka była już wyczuwalnie ciepła chociaż prąd
>> znamionowy to 24A
> A co w tym złego, że zrobiła się ciepła?
>
> Robert
>
No wiesz, po 10 minutach "wyczuwalnie ciepła", to pewnie po następnych
dwudziestu już "bardzo ciepła", a po roku osiągnie milion stopni!

--
Powiedzenie oddające ducha Ameryki:

"Cokolwiek robisz
- rób to dobrze!"
Rzymskie (podobno):
Quidqiud agis prudenter agas et respice finem

Mario

unread,
Aug 13, 2018, 7:02:20 PM8/13/18
to
W dniu 13.08.2018 o 15:06, Marek pisze:
No to chyba właśnie te są te szybkozłączki których boi się pytacz :)

--
pozdrawiam
MD

Mario

unread,
Aug 13, 2018, 7:03:38 PM8/13/18
to
W dniu 13.08.2018 o 09:18, Włodzimierz Wojtiuk pisze:
> On 2018-08-12 23:24, Marek wrote:
> (ciap)
>> Pytanie pierwsze: jaka jest trwałość i jakość takich szybkozłączek?
>> Widziałem w Castoramie takie złączki z dźwigienką na 2, 3 lub 4 przewody
>> do zmostkowania. Jakość nie mam zaufania do takiego wynalazku.
>
> Prawdziwe WAGO, nie podróbki i OK.
> Jak myslisz, czym zrobiono większość połaczeń w tym:
> https://www.youtube.com/watch?v=QITHwdBg1Cc&ab_channel=Poci%C4%85giSzymusia

A czym w Pesie że się tak psują?


--
pozdrawiam
MD

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 13, 2018, 9:30:37 PM8/13/18
to
Pan Marek napisał:

>> Słup był z drewna osiki?
> Nie, betonowy. Przewody drżały na całej długości, to jakieś dziwne?

Jeśli udało się zaobserwować tylko kilka razy, to jest to pewna osobliwość.

--
Jarek

Jacek Maciejewski

unread,
Aug 14, 2018, 1:43:19 AM8/14/18
to
Dnia Mon, 13 Aug 2018 23:59:41 +0200, Marek napisał(a):

> Nie, betonowy. Przewody drżały na całej długości, to jakieś dziwne?

Wiatr.
--
Jacek
I hate haters.

EM

unread,
Aug 14, 2018, 2:08:13 AM8/14/18
to
W dniu 13.08.2018 o 20:23, pawel pisze:
>
> Tak jak piszesz. Oświetlenie na szybkozłączki wago, a gniazda na
> zaciskach gniazd.
> W skręcania itp to możesz się bawić w swoim domku. W budownictwie
> mieszkaniowym
> nikt się w to nie bawi.
>
>
Z mojej wiedzy wynika, że szybkozłączki Wago są zdecydowanie lepsze niż
łączenie na zaciskach śrubowych gniazd.
Na śrubkach często się luzuje przy większych obciążeniach i każdy kto
trochę grzebie w elektryce się z tym spotkał.
--
Pozdrawiam
EdiM

Uzytkownik

unread,
Aug 14, 2018, 2:17:48 AM8/14/18
to
W dniu 2018-08-13 o 19:43, Jakub Rakus pisze:
> W dniu 13.08.2018 o 09:18, Włodzimierz Wojtiuk pisze:
>>
>> Prawdziwe WAGO, nie podróbki i OK.
>> Jak myslisz, czym zrobiono większość połaczeń w tym:
>> https://www.youtube.com/watch?v=QITHwdBg1Cc&ab_channel=Poci%C4%85giSzymusia
>>
>
> Nie należy jednak zapominać, że WAGO do pojazdów kolejowych, a WAGO do
> budynków to są dwie różne rzeczy - i mówię to dlatego, że miałem
> okazję pracować przy jednym i drugim (nawet dokładnie przy takim jak
> na tym filmie). Pierwsza podstawowa różnica to taka, że w budynkach
> instalacje robi się na drutach, a w pociągach wszystko na linkach, i
> to bez zaciskania żadnych końcówek.

Nie tylko w pociągach, bo od zawsze w automatyce robiło się i robi
linkami. Coraz częściej w automatyce maszyn stosuje się takie złączki, a
automatyka wind od lat już jest robiona z ich użyciem.

>
> I chociaż faktycznie złączki WAGO są solidne, a ewentualne
> wyciągnięcie przewodu wymaga niezłej gimnastyki nawet "specjalnym"
> narzędziem, to połowa sukcesu to nie złączka tylko umiejętności
> złączającego. Widziałem wiele pięknie zrobionych szaf, w których
> przewody ledwo się trzymały, bo albo były złapane za sam koniec żyły,
> albo ktoś postanowił skręcić linkę przez włożeniem w gniazdo, żeby
> "było porządniej".
>

Chyba nic gorszego już nie dało się wymyślić jak te złączki (może tylko
złączki typu Krone).

Dla poprawności łączenia i pewności działania końcówki przewodów jednak
powinny być tulejkowane, ale firma pociska klientom kit, że nie trzeba
tulejkować, byle tylko sprzedać produkt. Wciska klientom, że montaż jest
szybszy i pewniejszy. Niestety nie jest szybszy, a czasami wręcz
wkurwiający jak nitki zaczynają się podwijać podczas wsadzania przewodu,
albo trzeba skręcić z sobą dwa przewody. Bywa, że dopiero po którejś
próbie udaje się prawidłowo osadzić przewody. Fakt, że jak już złapie
choćby nawet koniec przewodu to trzyma dobrze, ale jeszcze nie spotkałem
choćby jednej szafy sterowniczej, której nie trzeba by było poprawiać.
To wystające druciki, to zbyt dużo odizolowanego przewodu, a to zbyt
płytko wsadzony przewód. Zdarzały się nawet sytuacje, że ktoś wsadził
przewód nieodizolowany. Zawsze coś, a poprawki są trudniejsze jak
obsadzanie nowego przewodu.

Marek

unread,
Aug 14, 2018, 3:21:39 AM8/14/18
to
On Tue, 14 Aug 2018 03:30:36 +0200, Jarosław
Sokołowski<ja...@lasek.waw.pl> wrote:
> Jeśli udało się zaobserwować tylko kilka razy, to jest to pewna
> osobliwość.

Nie przyglądałem się teraz, kiedyś to zjawisko zauważyłem, uznałem że
jest normalne (zmienne obciążenie sieci). A co teraz nikt tego nie
obserwuje?

--
Marek

Marek

unread,
Aug 14, 2018, 3:24:02 AM8/14/18
to
On Tue, 14 Aug 2018 07:43:17 +0200, Jacek Maciejewski <jac...@go2.pl>
wrote:
> Wiatr.

To było w lesie, bez wiatru. Drżenie było z częstością około 10-15Hz,
bardzo szybkie, na granicy zauważyłalnosci, bardziej pasuje
określenie wibracje.

--
Marek

sczy...@gmail.com

unread,
Aug 14, 2018, 3:55:57 AM8/14/18
to

> Chyba nic gorszego już nie dało się wymyślić jak te złączki (może tylko
> złączki typu Krone).
>
Czytam i mysle, ciekawe kto to napisal, czyzby

W dniu wtorek, 14 sierpnia 2018 01:17:48 UTC-5 użytkownik Uzytkownik napisał:

no tak. Wszystko jasne.

sirapacz

unread,
Aug 14, 2018, 4:59:43 AM8/14/18
to

> Robiłem kiedyś test złączek Wago 3x2,5mm2 2273-203.
> Po wsadzeniu 2 przewodów 2,5mm2 w skrajne pola i puszczeniu ok 30A po 10
> minutach złączka była już wyczuwalnie ciepła chociaż prąd znamionowy to
> 24A.

https://www.youtube.com/watch?v=eg6VPucscxI
https://www.youtube.com/watch?v=fjNUzd6LDsU
https://www.youtube.com/watch?v=HP2Vcu8pHiU

Zobacz - pójdą pierwsze Ski zanim WAGO puści bo izolacja z kabli odparuje...

sirapacz

unread,
Aug 14, 2018, 5:01:05 AM8/14/18
to

> Z mojej wiedzy wynika, że szybkozłączki Wago są zdecydowanie lepsze niż
> łączenie na zaciskach śrubowych gniazd.
> Na śrubkach często się luzuje przy większych obciążeniach i każdy kto
> trochę grzebie w elektryce się z tym spotkał.

do tego dołącz problem z łączeniem przewodów o różnych przekrojach, czy
formach (linka/drut).

Uzytkownik

unread,
Aug 14, 2018, 5:48:40 AM8/14/18
to
W dniu 2018-08-14 o 11:01, sirapacz pisze:
Skąd te przewody o różnych przekrojach? Skąd te linki?

Jak instalację robisz to robisz jednym przekrojem: gniazda 2,5mm2, a
oświetlenie 1,5mm2

Choć linki się nie używa w instalacjach to też z nią nie ma
najmniejszego problemu, pod warunkiem, że nie robił partacz, który nawet
nie wie, że linkę należy zatulekować.

Poza tym co piszesz nie jest prawdą, ponieważ przewody o różnych
średnicach bardzo łatwo można połączyć w zaciskach gniazd i nic się nie
luzuje. Także i nie ma problemów z połączeniem drutu i linki, pod
warunkiem, że linka jest zatulejkowana. Po to właśnie podkładki
dociskowe w tych zaciskach są wygięte, aby dociskały z jednakową siłą
przewody, nawet jak są o różnych przekrojach.

Poza tym odwieczny problem partaczy to jest używanie byle czego do
kręcenia śrubek, a najczęściej jest to kontrolka neonowa. Nie mają
pojęcia, że do śrub osprzętu elektrycznego używa się specjalnych
wkrętaków płasko-krzyżowych
https://profitechnik.pl/files/foto_add_big/foto_add-4772.jpg

Tylko takimi wkrętakami można dokręcić śrubki z odpowiednio dużą siłą.

jacek

unread,
Aug 14, 2018, 6:03:57 AM8/14/18
to
W dniu 2018-08-14 o 00:20, BaSk pisze:
> W dniu 2018-08-13 o 23:11, Robert Wańkowski pisze:
>> W dniu 2018-08-13 o 20:45, jacek pisze:
>>> Po wsadzeniu 2 przewodów 2,5mm2 w skrajne pola i puszczeniu ok 30A
>>> po 10 minutach złączka była już wyczuwalnie ciepła chociaż prąd
>>> znamionowy to 24A
>> A co w tym złego, że zrobiła się ciepła?
>>
>> Robert
>>
> No wiesz, po 10 minutach "wyczuwalnie ciepła", to pewnie po następnych
> dwudziestu już "bardzo ciepła", a po roku osiągnie milion stopni!
>
Złączka i drut 2,5mm2 były w powietrzu luzem.
Teraz wyobraź sobie 3 takie złączki w głębokiej puszcze w suchej
zabudowie z wygłuszeniem watą szklaną a na wierzchu podwójne gniazdko
z podłączonym klimatyzatorem lub czajnikiem elektrycznym.
Rozumiem co to jest nagrzewanie się pod obciążeniem ale w/g mnie
takie punktowe rozgrzewanie wcale nie gwarantuje długowieczność.

Pracuję na linii produkcyjnej gdzie WAGO to podstawa ale tutaj
dla prądu 10A stosowane są przewody 2,5mm2 i złączki WAGO na szynę 4mm2.
Powierzchnia styku w takiej złączce jest większa od przekroju przewodu,
natomiast w wspomnianej złączce 2273-203 znacznie mniejsza...

--
pzdr, j.r.

sirapacz

unread,
Aug 14, 2018, 6:20:27 AM8/14/18
to

>
> Skąd te przewody o różnych przekrojach? Skąd te linki?
np podłączenie wentylatora - tam wchodzi tylko omy2x0,75.

> Jak instalację robisz to robisz jednym przekrojem: gniazda 2,5mm2, a
> oświetlenie 1,5mm2
zgadza się


> Choć linki się nie używa w instalacjach to też z nią nie ma
> najmniejszego problemu, pod warunkiem, że nie robił partacz, który nawet
> nie wie, że linkę należy zatulekować.

Ale w puszkach gdzie masz napakowane kabli możesz nie móc założyć
skręcanej złączki. Wago też się mogą niezmieścić...

> Poza tym co piszesz nie jest prawdą, ponieważ przewody o różnych
> średnicach bardzo łatwo można połączyć w zaciskach gniazd i nic się nie
A jak masz pojedyncze gniazdo a z puszki od tego gniazda lecą dalej
szeregowo w dwie strony kable? to masz już 3 komplety a w gnieździe
miejsce na parę. Poza tym bardziej ufam złączce wago niż złączce w gnieździe

> Poza tym odwieczny problem partaczy to jest używanie byle czego do
> kręcenia śrubek, a najczęściej jest to kontrolka neonowa. Nie mają
> pojęcia, że do śrub osprzętu elektrycznego używa się specjalnych
> wkrętaków płasko-krzyżowych
> https://profitechnik.pl/files/foto_add_big/foto_add-4772.jpg

do dużych używałem płaskiego lub ph2/3. z tym ze zdjęcia się ine spotkałem.

> Tylko takimi wkrętakami można dokręcić śrubki z odpowiednio dużą siłą.

Potrafiłem zerwać gwint przykręcając... Wolę WAGO. Odkąd to odkryłem
pakuję to wszędzie, gdzie się da.


Uzytkownik

unread,
Aug 14, 2018, 11:09:06 AM8/14/18
to
W dniu 2018-08-14 o 09:55, sczy...@gmail.com pisze:

> Czytam i mysle

Nie przesadzaj.

ń

unread,
Aug 14, 2018, 11:50:20 AM8/14/18
to
W sumie tulejkowanie niewiele daje, bo tuleje są bardzo cienkie.
Jak już muszę tulejować linkę, to staram się zalać w środku cyną.


-----
> linkę należy zatulejkować.

Uzytkownik

unread,
Aug 14, 2018, 12:07:26 PM8/14/18
to
W dniu 2018-08-14 o 12:20, sirapacz pisze:

>>
>> Skąd te przewody o różnych przekrojach? Skąd te linki?
> np podłączenie wentylatora - tam wchodzi tylko omy2x0,75.

Ten przewód podłączasz bezpośrednio do zacisków gniazda?
Poza tym wentylatorów nie powinno się podłączać do obwodów gniazd, które
chronione są zabezpieczeniami 16A.

> Ale w puszkach gdzie masz napakowane kabli możesz nie móc założyć
> skręcanej złączki. Wago też się mogą niezmieścić...

Wtedy sprawdzają się lutowane barany.

>
>> Poza tym co piszesz nie jest prawdą, ponieważ przewody o różnych
>> średnicach bardzo łatwo można połączyć w zaciskach gniazd i nic się nie
> A jak masz pojedyncze gniazdo a z puszki od tego gniazda lecą dalej
> szeregowo w dwie strony kable?

Po pierwsze nie mogą lecieć szeregowo.

> to masz już 3 komplety a w gnieździe miejsce na parę. Poza tym
> bardziej ufam złączce wago niż złączce w gnieździe

 Po drugie to już wcześniej opisałem co trzeba zrobić.

>> Poza tym odwieczny problem partaczy to jest używanie byle czego do
>> kręcenia śrubek, a najczęściej jest to kontrolka neonowa. Nie mają
>> pojęcia, że do śrub osprzętu elektrycznego używa się specjalnych
>> wkrętaków płasko-krzyżowych
>> https://profitechnik.pl/files/foto_add_big/foto_add-4772.jpg
>
> do dużych używałem płaskiego lub ph2/3. z tym ze zdjęcia się ine
> spotkałem.

Czasami mam niezły ubaw, kiedy widzę jak elektrycy się męczą. Wręczam im
jakieś narzędzie, albo przyrząd, a ci nawet nie wiedzą do czego to
służy, ani jak się tego używa. No to demonstruję, wykonując
błyskawicznie to z czym oni się męczyli. Widok min bezcenny.

>> Tylko takimi wkrętakami można dokręcić śrubki z odpowiednio dużą siłą.
>
> Potrafiłem zerwać gwint przykręcając... Wolę WAGO. Odkąd to odkryłem
> pakuję to wszędzie, gdzie się da.

Kup odpowiedni wkrętak to nie będziesz urywał. Po prostu używając
odpowiedniego narzędzia jest lepsze wyczucie. Jak narzędzie jest
nieodpowiednie to nie dość, że uszkadza łeb śruby to przyczynia się do
zbytniego siłowania się ze śrubami i zbyt mocnego ich dokręcania.

t-1

unread,
Aug 14, 2018, 12:33:40 PM8/14/18
to
W dniu 2018-08-13 o 11:10, J.F. pisze:

> Ale ... cyna ma dosc spory opor wlasciwy, i sie troche zastanawiam w
> kwestii lutowania.
> Bedzie sie ta cyna sporo mocniej grzala niz miedz.
> Ale tez ma dobre odprowadzenie ciepla :-)
>
>
No to porównaj przekrój cyny w połączeniu i przekrój miedzi w kablu.
100 razy większy?

pawel

unread,
Aug 14, 2018, 12:36:27 PM8/14/18
to

>Na śrubkach często się luzuje przy większych obciążeniach i każdy kto
>trochę grzebie w elektryce się z tym spotkał.

Czyli jak? Dajesz w puszce trzy złączki wago (L,N,PE), do nich dojście,
jedno odejście na gniazdo i kolejne odejście do następnego gniazda?
Skoro się luzuje to przy większym obciążeniu tego gniazda też się poluzuje.
W kawalerce 10 gniazd i 30 potrójnych złączek. Gdzie tu logika i
oszczędności?

Paweł

Marek

unread,
Aug 14, 2018, 12:57:28 PM8/14/18
to
On Tue, 14 Aug 2018 18:07:28 +0200, Uzytkownik <ad...@serwer.pl>
wrote:
> Poza tym wentylatorów nie powinno się podłączać do obwodów gniazd,
> które
> chronione są zabezpieczeniami 16A.

Bo?

--
Marek

Tomasz Gorbaczuk

unread,
Aug 14, 2018, 1:12:16 PM8/14/18
to
W dniu .08.2018 o 18:57 Marek <fa...@fakeemail.com> pisze:
Bo masz omy2x0,75

TG

ń

unread,
Aug 14, 2018, 1:17:52 PM8/14/18
to
A wewnątrz żyrandola to jak myślisz jakie przewody wiodą od kostki do żarówek?
Swojądrogą dawno nie widziałem na tablicy mieszkaniowej eSa 10A - zwykle są 16A - podczas gdy w czasach zabezpieczeń wkręcanych tzw. 'korków' to 10 A było bardziej niż powszechne (i zwykłe topikowe i automatyczne) - mam na myśli obwody górne oświetlenia sufitowego.


-----
> Bo masz omy2x0,75

Marek

unread,
Aug 14, 2018, 1:31:13 PM8/14/18
to
On Tue, 14 Aug 2018 19:12:15 +0200, "Tomasz Gorbaczuk"
<go...@adres.pl> wrote:
> Bo masz omy2x0,75

Przeciez instalacja gniazd ma najczęściej 2.5mm2. A zwarcie na 0,75
wentylatora też wywali bezpiecznik, w nim jest wybijak
elektromagnetyczny.

--
Marek

Uzytkownik

unread,
Aug 14, 2018, 1:53:01 PM8/14/18
to
W dniu 2018-08-14 o 19:31, Marek pisze:
No i co z tego, że jest wybijak?

Wiesz co to jest czas wyłączenia i czym jest tzw. krotność?

Uzytkownik

unread,
Aug 14, 2018, 2:14:28 PM8/14/18
to
W dniu 2018-08-14 o 19:21, ń pisze:
> A wewnątrz żyrandola to jak myślisz jakie przewody wiodą od kostki do żarówek?

No właśnie. Kiedyś te przewodziki były prowadzone wewnątrz metalowych
rurek, a obecnie plastikowych. Poza tym wentylator to plastik, plastik i
jeszcze raz plastik oraz duża ilość powietrza.

> Swojądrogą dawno nie widziałem na tablicy mieszkaniowej eSa 10A - zwykle są 16A - podczas gdy w czasach zabezpieczeń wkręcanych tzw. 'korków' to 10 A było bardziej niż powszechne (i zwykłe topikowe i automatyczne) - mam na myśli obwody górne oświetlenia sufitowego.

 Partacze to potrafią nawet montować zabezpieczenia 20A na obwodach
oświetleniowych, ale patologia nie może stanowić normy.

Mateusz Bogusz

unread,
Aug 14, 2018, 2:20:37 PM8/14/18
to
W dniu 13.08.2018 o 23:37, Uzytkownik pisze:
> uszczelnia to połączenie, zabezpieczając przed tlenem i wilgotnością

Drut miedziany ulega degradacji od tlenu i wilgoci? Nie znam się, pytam.

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

Zenek Kapelinder

unread,
Aug 14, 2018, 2:46:52 PM8/14/18
to
Popatrz na dachy kosciolow kryte miedziana blacha. Jak je rozpoznac? Sa zielone.

J.F.

unread,
Aug 14, 2018, 3:15:02 PM8/14/18
to
Dnia Mon, 13 Aug 2018 21:12:12 +0200, kasik napisał(a):
> > Zanim sie cyna rozplynie (olowiowa 180 C), to izolacja sie zwegli.
>
> Co nie zapobiegnie stopieniu cyny.


Jak sie w tym momencie cyna stopi, to akurat pozytywnie :-)

J.

sirapacz

unread,
Aug 14, 2018, 3:16:11 PM8/14/18
to

> Ten przewód podłączasz bezpośrednio do zacisków gniazda?
> Poza tym wentylatorów nie powinno się podłączać do obwodów gniazd, które
> chronione są zabezpieczeniami 16A.

Do złączki wago. Zabezpieczeń jeszcze nie rozwiązałem - skończy się
zapewnie na szklanym bezpieczniku w puszce

>> Ale w puszkach gdzie masz napakowane kabli możesz nie móc założyć
>> skręcanej złączki. Wago też się mogą niezmieścić...
>
> Wtedy sprawdzają się lutowane barany.

I weź teraz coś popraw albo zmodyfikuj...

>> A jak masz pojedyncze gniazdo a z puszki od tego gniazda lecą dalej
>> szeregowo w dwie strony kable?
>
> Po pierwsze nie mogą lecieć szeregowo.

Nie czepiaj się - wiesz o co mi chodzi. Równolegle połączone gniazda w
szeregu jedno do drugiego i tak dalej.

>> to masz już 3 komplety a w gnieździe miejsce na parę. Poza tym
>> bardziej ufam złączce wago niż złączce w gnieździe
>
>  Po drugie to już wcześniej opisałem co trzeba zrobić.

I uniemożliwić sobie modyfikację i naprawę.
>> do dużych używałem płaskiego lub ph2/3. z tym ze zdjęcia się ine
>> spotkałem.
>
> Czasami mam niezły ubaw, kiedy widzę jak elektrycy się męczą. Wręczam im
> jakieś narzędzie, albo przyrząd, a ci nawet nie wiedzą do czego to
> służy, ani jak się tego używa. No to demonstruję, wykonując
> błyskawicznie to z czym oni się męczyli. Widok min bezcenny.

Nie każdy jest wyposażony, nie każdy ma wiedzę. Widok w istocie prajsless


>>> Tylko takimi wkrętakami można dokręcić śrubki z odpowiednio dużą siłą.
>>
>> Potrafiłem zerwać gwint przykręcając... Wolę WAGO. Odkąd to odkryłem
>> pakuję to wszędzie, gdzie się da.
>
> Kup odpowiedni wkrętak to nie będziesz urywał. Po prostu używając
> odpowiedniego narzędzia jest lepsze wyczucie. Jak narzędzie jest
> nieodpowiednie to nie dość, że uszkadza łeb śruby to przyczynia się do
> zbytniego siłowania się ze śrubami i zbyt mocnego ich dokręcania.

Namierzyłem już wkrętak płaskokrzyżowy (piękna nazwa). Zobaczę jak się
tym skręca ale wątpię bym wrócił do skręcanych połączeń po zabawach z wago.

Uzytkownik

unread,
Aug 14, 2018, 5:05:43 PM8/14/18
to
W dniu 2018-08-14 o 21:16, sirapacz pisze:

>> Ten przewód podłączasz bezpośrednio do zacisków gniazda?
>> Poza tym wentylatorów nie powinno się podłączać do obwodów gniazd,
>> które chronione są zabezpieczeniami 16A.
>
> Do złączki wago. Zabezpieczeń jeszcze nie rozwiązałem - skończy się
> zapewnie na szklanym bezpieczniku w puszce

Zasadniczo powinno się zrobić oddzielną instalację do takich
wentylatorów, zabezpieczoną wyłącznikami nadmiarowoprądowymi nie
większymi jak 6A, a najlepiej 2A

>>> Ale w puszkach gdzie masz napakowane kabli możesz nie móc założyć
>>> skręcanej złączki. Wago też się mogą niezmieścić...
>>
>> Wtedy sprawdzają się lutowane barany.
>
> I weź teraz coś popraw albo zmodyfikuj...

Co chcesz poprawiać lub modyfikować?
Takie lutowane barany jak robiłem 20 czy 30 lat temu do dnia
dzisiejszego działają bezawaryjnie i podziałają jeszcze dłużej niż sam
będę żył.

>>> to masz już 3 komplety a w gnieździe miejsce na parę. Poza tym
>>> bardziej ufam złączce wago niż złączce w gnieździe
>>
>>   Po drugie to już wcześniej opisałem co trzeba zrobić.
>
> I uniemożliwić sobie modyfikację i naprawę.

Co chcesz modyfikować i naprawiać?
Takie lutowane barany jak robiłem 20 czy 30 lat temu .....

>>> do dużych używałem płaskiego lub ph2/3. z tym ze zdjęcia się ine
>>> spotkałem.
>>
>> Czasami mam niezły ubaw, kiedy widzę jak elektrycy się męczą. Wręczam
>> im jakieś narzędzie, albo przyrząd, a ci nawet nie wiedzą do czego to
>> służy, ani jak się tego używa. No to demonstruję, wykonując
>> błyskawicznie to z czym oni się męczyli. Widok min bezcenny.
>
> Nie każdy jest wyposażony, nie każdy ma wiedzę. Widok w istocie prajsless

Jak nie jest wyposażony i nie ma wiedzy to niech nie pisze, że coś jest
złe, bo to nie jest problem złego osprzętu tylko braku odpowiednich
narzędzi i braku wiedzy.
Dodam, że PH2/PH3 to też niezbyt dobry wybór do osprzętu elektrycznego.
Z "braku laku" lepszy będzie już wkrętak płaski, bo typowo krzyżowe to
tylko zniszczą śruby, a operator wkrętaka będzie się mocował z tym
wkrętakiem.

PH to standard wkrętaków krzyżowych firmy Philips
W elektryce jednak używa się najczęściej standardu Pozidriv, które
oznaczane są jako PZ
Natomiast płasko-krzyżowe oznaczane są jako PZ/S (Pozidriv) oraz
odpowiednio PH/S (Philips).
Aby można było prawidłowo zaciskać prawie wszystkie zaciski śrubowe
trzeba by się zaopatrzyć w taki komplet wkrętaków:
https://techmiks.pl/wkretaki-izolowane-pl-ph-pz-s-160-iss-7-wera-05135961001.html
Philips choć rzadko, ale czasami też się zdarza. Jeżeli ktoś dużo
pracuje przy elektryce to warto jeszcze się doposażyć we wkrętaki PH/S

Tu zdecydowanie polecam wkrętaki firm: Wera, Haupa, Knipex, Wiha

>>>> Tylko takimi wkrętakami można dokręcić śrubki z odpowiednio dużą siłą.
>>>
>>> Potrafiłem zerwać gwint przykręcając... Wolę WAGO. Odkąd to odkryłem
>>> pakuję to wszędzie, gdzie się da.
>>
>> Kup odpowiedni wkrętak to nie będziesz urywał. Po prostu używając
>> odpowiedniego narzędzia jest lepsze wyczucie. Jak narzędzie jest
>> nieodpowiednie to nie dość, że uszkadza łeb śruby to przyczynia się
>> do zbytniego siłowania się ze śrubami i zbyt mocnego ich dokręcania.
>
> Namierzyłem już wkrętak płaskokrzyżowy (piękna nazwa). Zobaczę jak się
> tym skręca ale wątpię bym wrócił do skręcanych połączeń po zabawach z
> wago.

Wydawałoby się, że wkrętak to prozaiczna sprawa, ale uwierz mi, że jak
kupisz odpowiednie narzędzia to praca staje się całkiem inna niż byle
czym, a kupując narzędzia dobrej firmy, posłuży ono przez wiele lat
nawet przy intensywnym użytkowaniu.

Uzytkownik

unread,
Aug 14, 2018, 5:16:22 PM8/14/18
to
W dniu 2018-08-14 o 20:20, Mateusz Bogusz pisze:
> W dniu 13.08.2018 o 23:37, Uzytkownik pisze:
>> uszczelnia to połączenie, zabezpieczając przed tlenem i wilgotnością
>
> Drut miedziany ulega degradacji od tlenu i wilgoci? Nie znam się, pytam.
>
Najbardziej szkodzi im siarka.

Ilona

unread,
Aug 14, 2018, 7:07:34 PM8/14/18
to
On 2018-08-14 11:48, Uzytkownik wrote:
> Poza tym odwieczny problem partaczy to jest używanie byle czego do
> kręcenia śrubek, a najczęściej jest to kontrolka neonowa. Nie mają
> pojęcia, że do śrub osprzętu elektrycznego używa się specjalnych
> wkrętaków płasko-krzyżowych
> https://profitechnik.pl/files/foto_add_big/foto_add-4772.jpg
>
> Tylko takimi wkrętakami można dokręcić śrubki z odpowiednio dużą siłą.


potwierdzam :)

ale, z cenami to ochujeli....
https://profitechnik.pl/praski-zaciskarki/szczypce-zagniatajace-praska-do-stykow-wtykowych-okraglych-pin-knipex-97-52.html


HF5BS

unread,
Aug 14, 2018, 7:10:58 PM8/14/18
to

Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:5b714b0b$0$603$6578...@news.neostrada.pl...
>>Mi też elektryk mówił, że przewodów elektrycznych, w których płynie
>>większy prąd nie powinno się lutować, przewód może się grzać i cyna się
>>rozpłynie.
>
> Zanim sie cyna rozplynie (olowiowa 180 C), to izolacja sie zwegli.

Jaka izolacja, taka izolacja, winylowa, czy np. teflon, czy jaka inna guma
silikonowa.
W każdym razie, najpewniej zaszkodzi. A winyl rozłoży się na etylen i
chlorowodór. A tenże z wilgocią raczej nie wiem, czy taki byłby dobry, miedź
nei zareaguje, ale cyna chyba tak...

>
> Ale ... cyna ma dosc spory opor wlasciwy, i sie troche zastanawiam w
> kwestii lutowania.
> Bedzie sie ta cyna sporo mocniej grzala niz miedz.

Nie tego się obawiam przy połaczeniach lutowanych, długość ścieżki prądu
będzie raczej mała, grubość raczej duża, bardziej obawiam się, zwłaszcza
przy połączeniach pod zacisk, że cyna, zwyczajnie, popłynie mechanicznie.
Tym samym, grubość połączenia może spaść i przewód w zacisku stanie się
luźny. A dla większych prądów nie muszę zeznawać, co to znaczy. Jeśli
lutować, to raczej na niezbyt duże prądy i niewielkie obciążenia
mechaniczne. Poza tym, cyna raczej chyba lubi łapać z otoczenia zasyfienie
wszelakie, od utleniania się, po kurz i agresywne środowisko

> Ale tez ma dobre odprowadzenie ciepla :-)

Miedź lepsze, a srebro najlepsze. O diamencie nie wspominam, bo on, mimo
bardziej najlepszej przewodności cieplnej (daleko lepszej od srebra), raczej
sam przewodnikiem nie jest zbyt dobrym... Można niby go "zgraficić", ale i
tak do najlepszych przewodników elektrycznych nie należałby. Choć anody
grafitowe w lampach sie robi. Ale tam jest ZTCW grubo i dużo, wiec kwestia
oporności chyba odpada?

--
Łapy, łapy, cztery łapy,
A na łapach pies kudłaty.
Kto dogoni psa? Kto dogoni psa?
Może ty? Może ty? Może jednak ja...?

HF5BS

unread,
Aug 14, 2018, 7:10:58 PM8/14/18
to

Użytkownik "Mirek" <mi...@null.dev> napisał w wiadomości
news:pksnv4$fqv$1...@node1.news.atman.pl...
> On 13.08.2018 17:27, Akarm wrote:
>> W dniu 2018-08-13 o 16:12, Waldemar pisze:
>
>> I to mimo czasem dużych prądów, o czym świadczyły wielokrotne wymiany
>> poprzypalanych gniazdek.
>>
>
> A gniazdko się jara najczęściej od poluzowanej śrubki w zacisku.

Ty sobie gadaj... ja kiedyś zalewałem gniazdko sieciowe wodą (po wyłaczeniu
bezzpiecznika rzecz jasna), bo w porę złapałem, było już źle i woda ostro
skwierczała zalewając. Na szczęście szkody nie poszły za daleko i po
osuszeniu, oczyszczeniu i porządnemu skręceniu wszystkiego, gniazdko
przetrwało lata.
Tak, śrubka odkręcona byla winna.
BTW. czasem elementy są nitowane, bywa, że nitowanie puści i chuk "bąpki
szczela", zdarzało się klepać, aby poprawić połączsenie, raz, przyznam,
zalałem to cyną, ale nie cieniutko i chudziutko coby tyle, co złapało, tylko
tyle, żeby po pierwsze, wzmocnić mechanicznie połączenie, odbiór i tak był
niewielki, wiec prąd by tego nie zjadł. Po drugie, miało być tyle, aby sama
cyna była w stanie udźwignąć to elektrycznie. Porządnie oczyszczone,
pokalafoniowane na tyle, ile się dało, zalane, przygrzane... ale najpierw na
sucho mechanicznie zaklepane, aby trzymało. Chyba wtyczka od jakiegoś
niezbyt wymagającego zasilacza, ale nie chce mi się terazz przeczesywać
wszystkich wtyczek w domu, aby znaleźć, która to :)

> Trzeba było przylutować ;)

No!
Tyle, że 30-letni lut uważam, że nie będzie "jak nowy", bo tak se ne da pane
Havranek, natomiast właściwie zrobiony i konserwowany, może długie lata
spełniać swoją rolę. Więc będzie w (bardzo) dobrym stanie, PRAWIE jak nowy.
A jeśli po 30 latach jest nadal w tak dobrym stanie, to moje wyrazy uznania
dla jego twórcy.

HF5BS

unread,
Aug 14, 2018, 7:10:58 PM8/14/18
to

Użytkownik "Akarm" <akarm...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:5b714a9b$0$624$6578...@news.neostrada.pl...
>W dniu 2018-08-13 o 10:47, BQB pisze:
>>
>> Mi też elektryk mówił, że przewodów elektrycznych, w których płynie
>> większy prąd nie powinno się lutować, przewód może się grzać i cyna się
>> rozpłynie.
>
> Łączenia lutowane nie będą się grzały.

Oczywiście.
Upraszczasz. Połączenie, to także wszystkie jego wady, chyba. że nie znasz
zmory lutujących (no, to wtedy nie ma wad)... ale chyba nie muszę
podpowiadać, co to?
Tylko czemu monterzy central (dla przykładu - Pentaconta) większość połączeń
owijają? Chyba z jakiegos powodu połaczeń tych nie lutują? Tam, gdzie w PC
się lutuje, to wychodzą wszystkie wady takiego piłączenia. Kto robił na PC i
kojarzy pojęcie "mandolina", wie, o czym mówię. A to tylko jeden z
przykładów.
Każde miejsce, gdzie mamy R > 0 omów, będzie sie grzało. Jedno bardziej,
drugie mniej, inne niemal wcale. Czułą termokamerą na pewno da sie to
złapać.

HF5BS

unread,
Aug 14, 2018, 7:10:58 PM8/14/18
to

Użytkownik "Marek" <fa...@fakeemail.com> napisał w wiadomości
news:almarsoft.5059...@news.neostrada.pl...
> On Mon, 13 Aug 2018 11:10:07 +0200, "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl>
> wrote:
>> Ale ... cyna ma dosc spory opor wlasciwy, i sie troche zastanawiam w
>> kwestii lutowania.
>
> Zaciski śrubowe też nie są idealne. Miedź jest plastyczna i z czasem ugina
> się pod śrubą rozłażąc się na boki. Po roku od ostatniego dokręcania
> wszelkicj zacisków w rozdzielni wszystkie śruby mam znowu luźne. Najlepszy
> byłby zacisk sprężynowy.

No, nawet miedź płynie, choć od cyny znacznie twardsza. Wiec wyobraźmy sobie
płynięcie samej cyny.
Co do sprężyny - jak dobrze docisnąć, to sama miedź może troche
podprężynować, fajnie plumkają miedziane druciki potrącone jak kalimba (a
może sobie zzrobię kalimbę na drucikach miedzianych?), choć stal oczywiście,
bardziej sie na to sprężynowanie nadaje. Ale tak to w sumie można, trzzeba
by na liniach WN chyba corocznie przeglądać połączenia i je profilaktycznie
podokręcać. Nie wiem, czy tam posłużenie sie zaciskiem sprężynowym, czy jak
mu tam, było by OK, czy nie lepiej docisnąć śrubę fest (bez przesady
oczywiście) i polegać na sprężynowaniu samego materiału łączonego?

Chyba, że ja sobie ze zmęczenia (12 z kawałkiem godzin pracy) źle ten zacisk
wyobrażam?

PiteR

unread,
Aug 14, 2018, 8:32:52 PM8/14/18
to
kasik pisze tak:

> > Łączenia lutowane nie będą się grzały.
>
> Ale przeciążony przewód może.

Cyna nie spłynie szybciej niż izolacja.

--
Piotrek

Let me see your war face.

PiteR

unread,
Aug 14, 2018, 8:54:36 PM8/14/18
to
Marek pisze tak:

> Pytanie drugie, czy istnieją jakieś listwy łączeniowe (zaciski
> śrubowe) do standardowych puszek? Kiedyś były takie czworoboczne
> puszki natynkowe, które wewnątrz miały listwę połączeniową.
> Chodzi o coś analogicznego, żeby w środek puszki na dno wrzucić
> taka listwę i ja wykorzystać do połączeń przewodów in/out.
> Niestety dostępne popularne listwy są za duże do takich puszek.

Teraz wsadzają pomarańczowe listwy na dno 3 x 10mm2 i wyprowadzają
trzeci kabel, żeby user grzebiąc przy gniazdku nie miał szansy
rozłączyć ciągłości PE. Też tak robiłem obcym. Dobrym znajomym i sobie
lutowałem bo było dużo czasu na zabawę.

J.F.

unread,
Aug 15, 2018, 4:57:20 AM8/15/18
to
Dnia Mon, 13 Aug 2018 14:50:27 +0200, Marek napisał(a):
> On Mon, 13 Aug 2018 11:10:07 +0200, "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> wrote:
>> Ale tez ma dobre odprowadzenie ciepla :-)
>
> Wniosek końcowy?

Nie wiadomo - trzeba by doswiadczene zrobic :-)

J.

J.F.

unread,
Aug 15, 2018, 4:59:38 AM8/15/18
to
Dnia Tue, 14 Aug 2018 09:20:54 +0200, Marek napisał(a):
> On Tue, 14 Aug 2018 03:30:36 +0200, Jarosław
> Sokołowski<ja...@lasek.waw.pl> wrote:
>> Jeśli udało się zaobserwować tylko kilka razy, to jest to pewna
>> osobliwość.
>
> Nie przyglądałem się teraz, kiedyś to zjawisko zauważyłem, uznałem że
> jest normalne (zmienne obciążenie sieci).

Musialoby byc bardzo zmienne.
Jakis regulator grupowy z okresem 5Hz ?

>A co teraz nikt tego nie obserwuje?

Teraz sie obserwuje smartfona a nie druty :-)


J.

J.F.

unread,
Aug 15, 2018, 5:11:17 AM8/15/18
to
Dnia Mon, 13 Aug 2018 23:37:22 +0200, Uzytkownik napisał(a):
> W dniu 2018-08-13 o 16:12, Waldemar pisze:
>> A co się dzieje, jak się połączenie lutowane potraktuje zbyt wielkim
>> prądem już kiedyś (parę lat temu) tu pisałem. Wlutowany NTC
>> (ogranicznik prądu ładowania kondensatorów w falowniku 7.5kW).
[...]

> Błagam, bo już mam nogawki całe mokre od tego Twojego lania wody :)
> Nie porównuj nóżek kondensatora wlutowanego w płytkę, bo tam nóżka ma
> kontakt z padem tylko i wyłącznie poprzez stop lutowniczy.
>
> W przypadku lutowania przewodów, główny styk to bezpośrednio
> przylegające, skręcone z sobą druty. Lut cynowy w tym przypadku tylko i
> wyłącznie uszczelnia to połączenie, zabezpieczając przed tlenem i
> wilgotnością, a przy tym zwiększając powierzchnię przewodzenia.

No, zalezy kto lutowal.
Jak partacz, to cyna nic nie daje, jak dobrze i z topnikiem ... nie
wplynie miedzy druty ?
Chyba, ze dobrze skrecone, ale czy wtedy cyna cos daje ?

> Aby lut
> cynowy zaczął się topić to musiałbyś przepuścić przez przewód prąd o tak
> dużej wartości, aby sam przewód się rozgrzał.

Opornosc wlasciwa 6 razy wieksza, a dla olowiowiej to chyba z 10 razy.

No ale jak myslimy o skreceniu i zalutowaniu, to faktycznie przekroj
styku duzo wiekszy niz drutu.

> W praktyce jest to
> niemożliwe, a tak wykonane połączenia skręcane i polutowane, zapewniają
> najwyższą wytrzymałość.

Przemysl jednak zrezygnowal z lutowania.
Mozliwe ze z powodu pracochlonnosci ... a moze jednak nic nie daje ?

J.

J.F.

unread,
Aug 15, 2018, 5:18:25 AM8/15/18
to
Dnia Wed, 15 Aug 2018 00:33:51 +0200, HF5BS napisał(a):
> Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
>>>Mi też elektryk mówił, że przewodów elektrycznych, w których płynie
>>>większy prąd nie powinno się lutować, przewód może się grzać i cyna się
>>>rozpłynie.
>>
>> Zanim sie cyna rozplynie (olowiowa 180 C), to izolacja sie zwegli.
>
> Jaka izolacja, taka izolacja, winylowa, czy np. teflon, czy jaka inna guma
> silikonowa.
"zwykla izolacja", na zwyklym kablu :-)

> W każdym razie, najpewniej zaszkodzi. A winyl rozłoży się na etylen i
> chlorowodór. A tenże z wilgocią raczej nie wiem, czy taki byłby dobry, miedź
> nei zareaguje, ale cyna chyba tak...

Cyna chyba tez niechetnie, ale jak juz sie HCl zacznie wytwarzac, to
korozja cyny chyba najmniejszym problemem.

Swoja droga to stabilny ten PCV, i po n-dziesieciu latach brak sladow
reakcji miedzi z tworzywem.

>> Ale ... cyna ma dosc spory opor wlasciwy, i sie troche zastanawiam w
>> kwestii lutowania.
>> Bedzie sie ta cyna sporo mocniej grzala niz miedz.
>
> Nie tego się obawiam przy połaczeniach lutowanych, długość ścieżki prądu
> będzie raczej mała, grubość raczej duża, bardziej obawiam się, zwłaszcza
> przy połączeniach pod zacisk, że cyna, zwyczajnie, popłynie mechanicznie.
> Tym samym, grubość połączenia może spaść i przewód w zacisku stanie się
> luźny. A dla większych prądów nie muszę zeznawać, co to znaczy. Jeśli
> lutować, to raczej na niezbyt duże prądy i niewielkie obciążenia
> mechaniczne. Poza tym, cyna raczej chyba lubi łapać z otoczenia zasyfienie
> wszelakie, od utleniania się, po kurz i agresywne środowisko

Ale tu nam raczej nie grozi, skoro utlenia sie na zewnatrz, a
polaczenie gdzies w srodku.

>> Ale tez ma dobre odprowadzenie ciepla :-)
> Miedź lepsze, a srebro najlepsze.

Mialem na mysli, ze miedz lutujemy, wiec nawet jak sie cyna grzeje, to
miedz szybko odprowadza.

J.

Akarm

unread,
Aug 15, 2018, 6:02:13 AM8/15/18
to
W dniu 2018-08-15 o 01:00, HF5BS pisze:

> Tyle, że 30-letni lut uważam, że nie będzie "jak nowy", bo tak se ne da

Poprawiłeś mi nastrój, może jednak jeszcze w tym roku zdecyduję się na
wciągnięcie dodatkowych przewodów. Może uda się rozkręcić połączenia bez
odcinania końcówek. ;)
Poprzednie przewody, przedwojenne jeszcze, 1 mm2 w bawełnianym oplocie,
wymieniałem, bo mocno się grzała cała instalacja, przy łączeniach
izolacja się wykruszyła. Utlenianie dało o sobie znać.
Teraz, po kilkudziesięciu latach od wymiany, w puszkach odgałęźnych jest
ładnie, izolacja miękka, przypalone są jedynie niektóre przewody przy
gniazdkach, w puszkach końcowych. Czyli lutowanie połączeń skręcanych
chyba dużo pomogło. A może, po prostu, solidnie skręciłem?

> pane Havranek, natomiast właściwie zrobiony i konserwowany, może długie
> lata spełniać swoją rolę. Więc będzie w (bardzo) dobrym stanie, PRAWIE
> jak nowy. A jeśli po 30 latach jest nadal w tak dobrym stanie, to moje
> wyrazy uznania dla jego twórcy.
>

A teraz mała dygresja, czyli OT jakby.
Dawno, dawno temu, kiedy do naprawy gwarancyjnej telewizorów
przyjeżdżali fachowcy z autoryzowanego serwisu, chciałem wykorzystać
wiedzę jednego z nich i podpytałem o coś w sprawie (chyba?)
termoregulatora, który robiłem. Fachowiec wziął płytkę do rąk i
zachwycił się lutowaniem: to Pan tak polutował? Bardzo ładnie, moje
uznanie! Czyli, nie chwaląc się, lutować potrafię. ;)

No, podbudowałem teraz swoje ego. :D

--
Akarm
http://bykom-stop.cba.pl/
Nie trawię chamstwa, nieuctwa, bydła wszelakiego

ń

unread,
Aug 15, 2018, 6:22:45 AM8/15/18
to
Niektóre gniazdka mają wbudowane w sobie złączki zaciskowe (zamiast skręcanych), z głowy nie pamiętam które systemy czy np. Szczecinek, czy Polo (nowe), czy jakiś Berker, czy inne.
Zwykle na nie kląłęm (sztywne przewody przy upychaniu w puszcze wysuwały się ze złączek), skręcanie zawsze wydawało mi się pewniejsze, bo można użyć większej siły przy upychaniu całości w puszcze.
Problemem przy skręcaniu jest faktycznie różnica przekrojów, rozgałęzienie (zwykle w wyniku doraźnych zmian usytuowania gniazdek) i czasami linki (co by nie mówić, nawet zatulejkowane i oblutowane).


-----

RoMan Mandziejewicz

unread,
Aug 15, 2018, 6:36:29 AM8/15/18
to
Hello HF5BS,

Wednesday, August 15, 2018, 12:19:42 AM, you wrote:

>>> Mi też elektryk mówił, że przewodów elektrycznych, w których płynie
>>> większy prąd nie powinno się lutować, przewód może się grzać i cyna się
>>> rozpłynie.
>> Łączenia lutowane nie będą się grzały.
> Oczywiście.
> Upraszczasz. Połączenie, to także wszystkie jego wady, chyba. że nie znasz
> zmory lutujących (no, to wtedy nie ma wad)... ale chyba nie muszę
> podpowiadać, co to?
> Tylko czemu monterzy central (dla przykładu - Pentaconta) większość połączeń
> owijają? Chyba z jakiegos powodu połaczeń tych nie lutują?

Banalnie proste - tam jest za gęsto, żeby lutować. Strowger ma
wszystko lutowane ale odstępy między stykami na łączówkach są do tego
przystosowane.
Połączenia owijane są używane zamiast lutowania z kilku powodów:
- łączówki zajmują mniej miejsca
- łączenie jest szybsze
- przy doświadczonym personelu jakość połączeń nie jest gorsza niż
przy lutowaniu.

> Tam, gdzie w PC się lutuje, to wychodzą wszystkie wady takiego
> piłączenia. Kto robił na PC i kojarzy pojęcie "mandolina", wie, o
> czym mówię. A to tylko jeden z przykładów.

Płyty główne są lutowane - w czym problem?

> Każde miejsce, gdzie mamy R > 0 omów, będzie sie grzało. Jedno bardziej,
> drugie mniej, inne niemal wcale. Czułą termokamerą na pewno da sie to
> złapać.

Poza nadprzewodnikami zawsze R > 0 Ω




--
Best regards,
RoMan
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

J.F.

unread,
Aug 15, 2018, 7:31:41 AM8/15/18
to
Dnia Wed, 15 Aug 2018 12:36:32 +0200, RoMan Mandziejewicz napisał(a):
> Hello HF5BS,
>> Tylko czemu monterzy central (dla przykładu - Pentaconta) większość połączeń
>> owijają? Chyba z jakiegos powodu połaczeń tych nie lutują?
>
> Banalnie proste - tam jest za gęsto, żeby lutować.

Niekoniecznie.
srednia lutownica, cienki tinol - i owiniecie mozna dodatkowo
zalutowac.

Nie ma takiej potrzeby ?

J.

Zenek Kapelinder

unread,
Aug 15, 2018, 9:00:16 AM8/15/18
to
Nie ma takiej potrzeby bo polaczenia owijane sa pewniejsze od lutowanych.

Adam

unread,
Aug 15, 2018, 9:08:49 AM8/15/18
to
W dniu 2018-08-15 o 15:00, Zenek Kapelinder pisze:
> Nie ma takiej potrzeby bo polaczenia owijane sa pewniejsze od lutowanych.
>

Dodam jeszcze, że do owijania na kwadratowych prętach używało się
specjalnego kluczyka, który miał za zadanie m.in. wcisnąć (naciąć) drut
na kanty pręta.


--
Pozdrawiam.

Adam

Zenek Kapelinder

unread,
Aug 15, 2018, 9:10:36 AM8/15/18
to
Miedz nie plynie i utwardza sie przez zgniot. Kamienie na piramidy i inne sfinksy byly obrabiane miedzianymi narzedziami.

Robert Wańkowski

unread,
Aug 15, 2018, 9:29:10 AM8/15/18
to
W dniu 2018-08-15 o 15:08, Adam pisze:
Chyba były też elektryczne narzędzia do owijania kołków?

Robert

jacek

unread,
Aug 15, 2018, 10:51:17 AM8/15/18
to
W dniu 2018-08-14 o 19:21, ń pisze:
> A wewnątrz żyrandola to jak myślisz jakie przewody wiodą od kostki do żarówek?
> Swojądrogą dawno nie widziałem na tablicy mieszkaniowej eSa 10A - zwykle są 16A - podczas gdy w czasach zabezpieczeń wkręcanych tzw. 'korków' to 10 A było bardziej niż powszechne (i zwykłe topikowe i automatyczne) - mam na myśli obwody górne oświetlenia sufitowego.
>
Słabo szukałeś,
U mnie np. jest 9 obwodów oświetleniowych i każdy ma zabezpieczenie B10...


--
pzdr, j.r.

HF5BS

unread,
Aug 15, 2018, 1:08:48 PM8/15/18
to

Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:wgwpmnq0fbbf.dc4a2qp46i0x$.dlg@40tude.net...
No, nie byłbym taki pewien. Jak temperatura, to i prąd, coś musiało
rozgrzać. Jak prąd, to i pole magnetyczne. Jak zmienne, to wcale nie musi
być tak wesoło.
Wybije stopiony lut, jeszcze kapnie, gdzie nie trzeba i problem gotowy.
Zwłaszcza, że przy takich temperaturach prędzej spodziewam się wpierw
utlenienia powierzchni, a potem dopiero rozpłynięcia materiału. A tlenek, to
raczej za dob ry dla pewności połaczenia nie jest,

HF5BS

unread,
Aug 15, 2018, 2:19:52 PM8/15/18
to

Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" <ro...@pik-net.pl.invalid> napisał w
wiadomości news:8207651879$2018081...@squadack.com...
>> Tylko czemu monterzy central (dla przykładu - Pentaconta) większość
>> połączeń
>> owijają? Chyba z jakiegos powodu połaczeń tych nie lutują?
>
> Banalnie proste - tam jest za gęsto, żeby lutować. Strowger ma

Dało by się. Ale pewniej jest owinąć. Mniejsze też ryzyko, że lutując,
uszkodzę coś wokół. Cyna możżze skapnąć do sąsiedniego piórka i zewrzeć,
można izolację przypalić (a nie było na poczatku, że izolacja jedwabna, czy
jaka tam była pleciona?), itd.

> wszystko lutowane ale odstępy między stykami na łączówkach są do tego
> przystosowane.
> Połączenia owijane są używane zamiast lutowania z kilku powodów:
> - łączówki zajmują mniej miejsca

Z pewnością.

> - łączenie jest szybsze

Niewątpliwie.

> - przy doświadczonym personelu jakość połączeń nie jest gorsza niż
> przy lutowaniu.

I mniejsze ryzyko uszkodzenia sąsiednich połaczeń, przy tworzeniu nowych.
Dobrze zrobione połączenie można raz rozłączyć i znów zawinąć. TYLKO RAZ.
Źle zrobione rozpadnie się.

>
>> Tam, gdzie w PC się lutuje, to wychodzą wszystkie wady takiego
>> piłączenia. Kto robił na PC i kojarzy pojęcie "mandolina", wie, o
>> czym mówię. A to tylko jeden z przykładów.
>
> Płyty główne są lutowane - w czym problem?

Toi, że na ten przykład, widziałem, jak cyna nie spełniła swej roli (ukryte
uroki lutowania na fali). Sporadycznie na szczęście. Ale tam raczej
wielkości są na tyle nikczemne, że trzymają się na zasadzie "klej najlepiej
trzyma, gdy go prawie nié ma". Poza tym same elementy często siedzą dość
ciasno, więc nawet, jak cyna trochę popłynie, to i tak połaczenie będzie. O
ile RoHS jest takie pewne :P

>
>> Każde miejsce, gdzie mamy R > 0 omów, będzie sie grzało. Jedno bardziej,
>> drugie mniej, inne niemal wcale. Czułą termokamerą na pewno da sie to
>> złapać.
>
> Poza nadprzewodnikami zawsze R > 0 Ω

Ano właśnie. Większe od zera. Więc mamy grzanie.

HF5BS

unread,
Aug 15, 2018, 2:20:41 PM8/15/18
to

Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:kc5skvhiaxem$.18edii9936bbh.dlg@40tude.net...
Absolutnie. Wystarczy samo owinięcie, byle dobrze wykonane.

HF5BS

unread,
Aug 15, 2018, 2:32:23 PM8/15/18
to

Użytkownik "Adam" <a...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:pl18kv$qki$1$Ad...@news.chmurka.net...
Na mojej PC było to tak, że owijarka na tyle naciągała drut, żeby pod siła
naciągu odrobinę materiał kołka wciął się w powierzchnię drutu, ale nie na
tyle, aby drut zerwać.
Nie pamiętam, czy przez 6 lat mojej pracy tam, choć jedno owinięte
połaczenie zdechło, natomiast lutowanym zdarzało się to czesto. A na
strowgerach, gdzie użycie kalafonii jako topnika było po macoszemu, to nie
tak rzadkim problemem były zimne luty, gdzie przewód na łaczówce jak się
stykał, to samym sobą z piórkiem, a kropla cyny była jedynie ozdobą. I
wybierak próbując do następnego stopnia, potrafił stracić próbę (32A/AA -
próba na izolację), czy pętlę zasilania (32A/AA/AB - przerwa na jednej z
żył), czasem też, gdy następny wybierak stanął pod polem (głównie 32AB, ale
to już n ei zahacza o zimny lut)... najgorsze, gdy padło wieczorem na jakimś
niezbyt częstym kierunku... Strowgerowcy wiedza, jaki to dramat (dla
abonentów) wtedy, bo dla obsługi chwila jest unieczynnić takie niesprawne
połączenie.
Co do owijarek - wystarczyły nam ręczne, na tyle niewiele było przy tym
roboty, że nawet do krosowania przelicznika wystarczało. Raz na rok poprawic
jakieś jedno połaczenie... nie trzeba bylo fabryki. Nawte przelicznik, przy
którym było więcej roboty, też wystarczyło ręcznym i to całkiem ręcznym
przyrządem.
Układy sprężyn w przekaźnikach... też, tak dużo ich nie padało.

HF5BS

unread,
Aug 15, 2018, 2:33:01 PM8/15/18
to

Użytkownik "Robert Wańkowski" <rob...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:5b742aa4$0$690$6578...@news.neostrada.pl...
Byly, ale to już raczej sprawa do masowego montażu, do codziennej obsługi
nie było potrzebne.

HF5BS

unread,
Aug 15, 2018, 2:45:13 PM8/15/18
to

Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:bij104s1zcvl$.1n5dysfozl87h$.dlg@40tude.net...
>> W każdym razie, najpewniej zaszkodzi. A winyl rozłoży się na etylen i
>> chlorowodór. A tenże z wilgocią raczej nie wiem, czy taki byłby dobry,
>> miedź
>> nei zareaguje, ale cyna chyba tak...
>
> Cyna chyba tez niechetnie, ale jak juz sie HCl zacznie wytwarzac, to
> korozja cyny chyba najmniejszym problemem.

No, to wydaje mi się taką oczywistością, że nie muszę tego nadmieniać?
HCl, to jeśli nie cyna, to inne rzeczy, chocby stalowa rama, czy inne
elementy konstrukcji (1)... ale to elektrolit, z wilgocią po stykach i
przewodach, zrobi ładną figurkę Lichtenberga i "hewstone" będzie mieć
problem.

>> mechaniczne. Poza tym, cyna raczej chyba lubi łapać z otoczenia
>> zasyfienie
>> wszelakie, od utleniania się, po kurz i agresywne środowisko
>
> Ale tu nam raczej nie grozi, skoro utlenia sie na zewnatrz, a
> polaczenie gdzies w srodku.

Mimo wszystko, nie polegałbym jak na Zawiszy.

>
>>> Ale tez ma dobre odprowadzenie ciepla :-)
>> Miedź lepsze, a srebro najlepsze.
>
> Mialem na mysli, ze miedz lutujemy, wiec nawet jak sie cyna grzeje, to
> miedz szybko odprowadza.

I czasem to problem, nieźle się namęczyłem, zanim wymieniłem w płycie 20
wysranych kondensatorów, co płycie pomogło i przestala nagle stawać deba, a
szkoda by było, bo maszyna niespieczna, ale pewna (HP D530 CMT), udało się,
ale pier*.*iłem się z tym 2-3 tygodnie (stwierdzić co wymienić, czym
zastąpić, zamówić, czekać, aż przyjdzie, zrobić), tam części dość ciasno
siedziały w otworach. I tam cynę widzę. Zwyklą zrobiłem, w żadne RoHS się
nie bawiłem. Krzywo patrze tam, gdzie otwór duży i cyny trzeba nawalić, jak
na oddział wojska, zeby jeden drucik się trzymał...

HF5BS

unread,
Aug 15, 2018, 4:00:52 PM8/15/18
to

Użytkownik "Akarm" <akarm...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:5b73fa23$0$684$6578...@news.neostrada.pl...
>W dniu 2018-08-15 o 01:00, HF5BS pisze:
>
>> Tyle, że 30-letni lut uważam, że nie będzie "jak nowy", bo tak se ne da
>
> Poprawiłeś mi nastrój, może jednak jeszcze w tym roku zdecyduję się na
> wciągnięcie dodatkowych przewodów. Może uda się rozkręcić połączenia bez
> odcinania końcówek. ;)

Wedle woli. Jak dobrze zrobiłeś, to nie będzie czego poprawiać. A "prawie
nowe" - no, obciążenia mechaniczne, termiczne, prądowe (inne niż termiczne),
materiał mniej, lub bardziej pracuje i z pewnością najlepsze nawet złącze,
wzięte przez materiałoznawców na przekrój, wykaże ślady, ze nowe nie jest,
choćby utleni się powierzchnia.

> Poprzednie przewody, przedwojenne jeszcze, 1 mm2 w bawełnianym oplocie,
> wymieniałem, bo mocno się grzała cała instalacja, przy łączeniach izolacja
> się wykruszyła. Utlenianie dało o sobie znać.

Guma jakaś, gutaperka (tym też podobno izolowano), czy jaka inna cholera...
Wolałbym czysto bawełnianą, choć ta rzzeczywiście, potrafi się zestarzeć,
spłowieć. Ale jest względnie odporna na wysoką tremperaturę. W starych
urz.ądzeniach widuję izolację plecioną na przewodach, jest w najlepszym
stanie, od innych izolacji. Bo inne, właśnie, potrafią skruszeć.
Doświadczalnie wiem, że mocno nie lubi słońca nylon, bo kruszeje niemal na
proszek. Wynosa stacji pogodowej, pomiar temperatury, trytką nylonową
przymocowałem, po 3 (a może 2...) latach zdjąłem ją lekko łamiąc, bez
początkowego zamiaru łamania, umiem bowiem rozpiąć trytkę tak, że się nadaje
do ponownego użycia.

> Teraz, po kilkudziesięciu latach od wymiany, w puszkach odgałęźnych jest
> ładnie, izolacja miękka, przypalone są jedynie niektóre przewody przy

Nie była narażona na duże obciążenia środowiskowe, to i plastyfikatory nie
odparowały/nie zdegenerowały się/etc.
Też nieraz widuję w instalacjach, że przewody ładne, czyste, miękkie, a na
końcach, gdzie odkryte, spłowiałe, przykurzone, przypalone, kruszeją,do tego
stopnia, że lepsza była by ponowna wymiana, niż połatanie wstawkami.

> gniazdkach, w puszkach końcowych. Czyli lutowanie połączeń skręcanych

Stawiałbym na wzmocnienie mechaniczne, choć jeśli zrobileś to bez zimnego
lutu... (z.l. - zmora, zmora, zmora, druga obok mikropekniętych ścieżek...)
To lut z pewnością wesprze to też elektrycznie, stad moje optowanie za tym,
aby jak już lutować, to takim lutem, aby ten był w stanie sam to
elektryczznie udźwignąć.

> chyba dużo pomogło. A może, po prostu, solidnie skręciłem?

No, na pewno skręcenie dużo dało. Jak lut jest tylko wsparciem, a całość
jest trzymana elektrycznie mechanicznie przzez skręcenie i ewentualnie
zacisk, to wtedy nie widzę przeszkód, w dodatkowym pocynowaniu. Ale, kto
lutował miedzianym grotem ten wie, że tenżze szybko ulega erozji, więc
trochę bym się obawiał w polaczeniach lutowanych, że też... może trochę na
wyrost, ale...
W każdym razzie, najbardziej, mimo wad, lubię właśnie miedzianym grotem
lutować.


>
>> pane Havranek, natomiast właściwie zrobiony i konserwowany, może długie
>> lata spełniać swoją rolę. Więc będzie w (bardzo) dobrym stanie, PRAWIE
>> jak nowy. A jeśli po 30 latach jest nadal w tak dobrym stanie, to moje
>> wyrazy uznania dla jego twórcy.
>>
>
> A teraz mała dygresja, czyli OT jakby.
> Dawno, dawno temu, kiedy do naprawy gwarancyjnej telewizorów przyjeżdżali
> fachowcy z autoryzowanego serwisu, chciałem wykorzystać wiedzę jednego z
> nich i podpytałem o coś w sprawie (chyba?) termoregulatora, który robiłem.
> Fachowiec wziął płytkę do rąk i zachwycił się lutowaniem: to Pan tak
> polutował? Bardzo ładnie, moje uznanie! Czyli, nie chwaląc się, lutować
> potrafię. ;)

Skoro tak, to potrafiszz, chwali się, dobra umiejętność.

> No, podbudowałem teraz swoje ego. :D

I dobrze!
Ja dziś już tak sprawnie nie lutuję, palce już nie te, może częściowo od
pogryzienia przezx (mojego zresztą) psa, który będzie zze mną do swojego
końca, może częściowo i z powodu dysfunkcji neurologicznych... (stąd też i
literówki, zwłaszcza "zz", w moich tekstach, gramatykę i orto znam dobrze),
ale, ostatnio, kupiłem sobie za 10 PLN słuchawki do śmiardfona, bo
poprzednie zsgubiłem... Przewracałęm sie w łóżku na drugi bok i lekko
szarpnąłem kabelek... pierdyknęło połączenie w przycisku z mikrofonem... Mam
słuchawki Philips SHP1900, postanowiłem połączyć kabel od tych bździdeł za
15 zyla, z moimi słuchawkami. I mialem słuchawki z mikrofonem, gdzie mogłem
w autobusie sluchać YT, orazz gadać przez telefon. Pewnego dnia po wyjściu z
pracy dzwonię do domu i mnie nie słychać. Wtyczuszka się okazała do dupy i w
niej coś. Miałem inny kabelek, kumuś się słuchawkaq wyszarpnęła, ponownie
zestawiłem, a słuchawkqa będzie na zaś, to wytrzyma lata, nie chce mi się
tego obudowywać, tak sobie, gołe połaczenia na wierzchu, niech się wstydzi
ten, kto widzi. Bardzo wygodne do słuchania w spokojnej podróży. Jakoś się
udało precyzyjnie, kombinując cześciowo lutownicą, częściowo cyną i
topnikiem w postaci kalafonii w izopropanolu, częściowo superglue, w tulejce
którą musiałem "rozdąć", bo była za ciasna, by spiąć kable mechanicznie.
Może owinę to nicią bawełnianą laminowaną klejem silikonowym?

Zaś w ogóle, co do połaczeń dodatkowo lutowanych, trochę bym się obawiał też
różnicy elektroujemności/elektrododatniości użytych materiałów i powstaniw w
związku z tym, ogniw lokalnych i związanej z tym korozji. Zwłaszcza w
połączeniu z nieneutralnym środowiskiem, które może osadzać kurz, mogący być
elektrolitem, wilgoć, deszcze, itd...

Marek

unread,
Aug 15, 2018, 5:18:36 PM8/15/18
to
No popatrz, to czemu po czasie śruby w zaciskach luźne ib trzeba
znowu dokręcić.

--
Marek

Grzegorz Krukowski

unread,
Aug 15, 2018, 5:33:53 PM8/15/18
to
On Sun, 12 Aug 2018 23:24:02 +0200, Marek <fa...@fakeemail.com> wrote:

1. To, że dopiero teraz złącza sprężynowe widać w sklepie to nie
oznacza że to nowy wynalazek. Wago, Wieland trzepią to dla
przemysłówki od paru lat i to w wersjach jednorazowych jak i
rozłączalnych.
2. Jeżeli złączka nie ma dźwigienki czy gniazda na śrubokręt do
rozpięcia traktuj ją jako jednorazową
3. Złącza sprężynowe mają istotną zaletę - na przewód zawsze działa
siła, nie luzują się z czasem, w rzczywistości przemysłowej jeszcze
szybkość montażu.
4. Montaż gniazdek w szeregu, bez dodatkowych puszek zwiększa pewność
działania całości, zminejsza ilość punktów łączeń będącymi
potencjalnymi miejscami awarii, za cenę zwiększenia zużycia przewodów,
ale tak na prawdę w kosztach całości jest to niewiele więcej.
Dodatkowo skoro jedyne łączenia są w gniazdkach i w rozdzielnicy, to
używając gniazdka masz większą szansę wyczicia że coś się w nim smaży
niż w puszce pod sufitem.
--
Grzegorz Krukowski

Dariusz Dorochowicz

unread,
Aug 16, 2018, 4:20:08 AM8/16/18
to
W dniu 2018-08-13 o 20:45, jacek pisze:
> W dniu 2018-08-13 o 11:22, sirapacz pisze:
>> W dniu 2018-08-13 o 11:22, sirapacz pisze:
>>> używam wago (dzwigienkowych i złączek na drut - nie testowałęm
>>> jeszcze ich wersji mini) i mam zaufanie.
>>
> Robiłem kiedyś test złączek Wago 3x2,5mm2 2273-203.
> Po wsadzeniu 2 przewodów 2,5mm2 w skrajne pola i puszczeniu ok 30A po 10
> minutach złączka była już wyczuwalnie ciepła chociaż prąd znamionowy to
> 24A.
> Do łączenia oświetlenia czy sprzętu RTV idealnie się nadaje ale
> do zasilania indukcji czy bojlera nie polecam stosować...
> Nie tak dawno popularne były oprawy oświetleniowe, włączniki
> a nawet i gniazdka sieciowe z zaciskami na sprężynkę a ostatnio
> jakoś widzę tylko oświetlenie, gniazdka zaciski na śrubki mają.

Oczywiście ten obrazek znasz:
http://www.elektryk.kdi.pl/wp-content/uploads/2014/01/obciazenie_przewodow.jpg

Pozdrawiam

DD

sirapacz

unread,
Aug 16, 2018, 4:26:40 AM8/16/18
to

>> I uniemożliwić sobie modyfikację i naprawę.
>
> Co chcesz modyfikować i naprawiać?
> Takie lutowane barany jak robiłem 20 czy 30 lat temu .....

np podpiąć się z nowym gniazdkiem

> Jak nie jest wyposażony i nie ma wiedzy to niech nie pisze, że coś jest
> złe, bo to nie jest problem złego osprzętu tylko braku odpowiednich
> narzędzi i braku wiedzy.
> Dodam, że PH2/PH3 to też niezbyt dobry wybór do osprzętu elektrycznego.
> Z "braku laku" lepszy będzie już wkrętak płaski, bo typowo krzyżowe to
> tylko zniszczą śruby, a operator wkrętaka będzie się mocował z tym
> wkrętakiem.

Zależy od wielkości łba śruby. Potrafię użyć wkrętaka spokojnie:) nie
zmienia to faktu, że skręcane dają mi mniej pewności niż wago.
Co kto lubi.


> PH to standard wkrętaków krzyżowych firmy Philips
> W elektryce jednak używa się najczęściej standardu Pozidriv, które
> oznaczane są jako PZ
> Natomiast płasko-krzyżowe oznaczane są jako PZ/S (Pozidriv) oraz
> odpowiednio PH/S (Philips).
> Aby można było prawidłowo zaciskać prawie wszystkie zaciski śrubowe
> trzeba by się zaopatrzyć w taki komplet wkrętaków:
> https://techmiks.pl/wkretaki-izolowane-pl-ph-pz-s-160-iss-7-wera-05135961001.html
> Philips choć rzadko, ale czasami też się zdarza. Jeżeli ktoś dużo
> pracuje przy elektryce to warto jeszcze się doposażyć we wkrętaki PH/S
>
> Tu zdecydowanie polecam wkrętaki firm: Wera, Haupa, Knipex, Wiha

z którą nie miałem problemu używając zwykłych PH (może i PZ - nie
pamiętam teraz dokładnie - raczej ph z tych co musiałem dłubać) czy
płaskich. Potrafiłem zerwać gwint jak już wspomniałem - nie da się tego
zrobić przykręcając za słabo a uwierz mi, nie należę do silnych osób:)


> Wydawałoby się, że wkrętak to prozaiczna sprawa, ale uwierz mi, że jak
> kupisz odpowiednie narzędzia to praca staje się całkiem inna niż byle
> czym, a kupując narzędzia dobrej firmy, posłuży ono przez wiele lat
> nawet przy intensywnym użytkowaniu.

Zgadzam się w całej rozciągłości - cały czas staram się doposażać i
wyleczyłem się skutecznie z najtańszych rozwiązań.

HF5BS

unread,
Aug 16, 2018, 4:26:43 AM8/16/18
to

Użytkownik "HF5BS" <hf...@t.pl> napisał w wiadomości
news:pl1sbo$cm8$1...@node1.news.atman.pl...
> No, to wydaje mi się taką oczywistością, że nie muszę tego nadmieniać?
> HCl, to jeśli nie cyna, to inne rzeczy, chocby stalowa rama, czy inne
> elementy konstrukcji (1)... ale to elektrolit, z wilgocią po stykach i
> przewodach, zrobi ładną figurkę Lichtenberga i "hewstone" będzie mieć
> problem.

Zapomniaem na końcu dopisać - (1) - Kto chce, może wykonać proste
doświadczenie, na własne ryzyko, choć ja żyję i nic mi nie było.
Wziąć kawałek winylu, izolacji, płytki PCW, cokolwiek, poślinić czubek
palca, można też zwilżyć po prostu wodą, tworzywo delikatnie przypalić i
palec zwilżony trzymać tak, aby dymek go opływał. Po kilkunastu sekundach
polizać. Kwaśny? No! Wiec tym bardziej, gdzzie wilgoć, to niekonieczznie
musi byc obojętny, jak się kabelek przypali. Skrajnie, będzzie tak:
https://www.youtube.com/watch?v=1n_j5o583fw na filmie to fajnie wygląda, ale
w innych sytuacjach raczej nie jest korzystne...
It is loading more messages.
0 new messages