wstepna diagnoza :
albo cewka ma zwarcie miedzyzwojowe i nie wytwarza odpowiedniej indukcji
albo zatarty/zapieczony mechanizm wysuwania "bendiksa"
Tak czy inaczej raczej nie obejdzie sie bez demontazu
ale moze przy okazji ktoďż˝ wie jaka powinna byc opornosc
w/w cewki ew. jaki powinna brac prad w trakcie pracy rozrusznika ?
Pozdrawiam
Ta cewka powinna by� szeregowo z silnikiem rozrusznika, wi�c pr�d zale�y od
obrot�w silnika. 8-9A to bardzo prawdopodobna warto��.
Tak czy inaczej zacznij od rozebrania rozrusznika.
--
Desoft
--
Pow�d� ma te� plusy dodatnie,
ka�dy dosta� darmowe oczko
wodne w ogrodzie :)
Nie bardzo wiem o czym piszesz - moze o innej konstrukcji ?
tutaj ida tylko 2 druty - gruby jak palec do rozrusznika i cienszy do cewki
automatu
/cewke wlaczalem na krotko przez amperomierz 20A - stad znam orientacyjny
pobor/
a o ile sie orientuje styki pradowe sa wewnatrz i dopiero
po "zadzialaniu" automatu zwieraja i daja prad na silnik rozrusznika.
Pozdrawiam
> Tak czy inaczej zacznij od rozebrania rozrusznika.
Rozebrac go to pewnie bajka, ale jak juz lezy na stole ;)
no ale Pan konstruktor wykaza� si� pomys�owo�ci� chowaj�c rozrusznik
prawie centralnie ZA blokiem silnika - przewiduje niez�a gimnastyke :]
Pozdrawiam
> /cewke wlaczalem na krotko przez amperomierz 20A - stad znam
> orientacyjny pobor/
Przez sam amperomierz ju� mo�e bendix nie stuka�. Kablem grubym zewrzyj
blok do klemy - a przewodem (bez amperomierza) + do �rubki cewki.
--
mariusz
>> Zewrzyj czym� automat na kr�tko, te grube zaciski. Jakim� starym,
>> grubym �rubokr�tem, mo�e przypali� :) Dowiesz si� czy rozrusznik jest
>> dobry i dostaje napi�cie, a czasem potrafi si� bendiks "odwiesi�".
>> Tylko WAJCHďż˝ DAJ NA LUZ!
>
> Nie bardzo wiem o czym piszesz - moze o innej konstrukcji ?
> tutaj ida tylko 2 druty - gruby jak palec do rozrusznika i cienszy do
> cewki automatu
Zewrzyj np. grubym �rubokr�tem (tylko nie dotknij nim przy okazji do
masy) te dwie grube �ruby (jedn� wida�, �e jest miedziowana) widoczne po
lewo na g�rze tego zdj�cia:
http://altera.jdm.pl/catalog/images/ALTERA/CS1192/cs1192a.jpg - je�li
rozrusznik jest sprawny to wirnik zacznie siďż˝ obracaďż˝.
PS. Chyba Tw�j rozrusznik ma podobnie wyprowadzone zaciski pr�dowe? ;-)
--
Cz.
Pierwsze to rozpialem tez kostke od stacyjki i po przekreceniu kluczyka
sprawdzilem czy pojawia sie tam 12V
Gruby kabel jest OK.
Cienszy tez raczej jest OK - w sensie przewodnictwa, najpierw zwieralem go
na krotko do aku
a poniewaďż˝ "iskrzylo" zmierzylem prad - ok 8-9 A.
Dodatkowo dowiedzialem sie juz ze opornosc miedzy cienkim a grubym
powinna byc ok 1,8 ohma - tego nie sprawdzalem.
Inna wskazowka to : brak zadzialania automatu - uszkodzona/zawieszona
szczotka
ponoc masa na cewke automatu podawana jest przez szczotki ? walic kijem - no
dobra :))
- ale jakos mi sie to kupy nie trzyma to skad przeplyw pradu
przez kabel zas. cewke skoro nie byloby masy ?
Pozdrawiam
Najpierw trzeba by wiedzieć jak taki bendix jest zrobiony.
Przeważnie to nie jest 1 cewka, a dwie, połączone tak, że jedna (cieńkim
drutem, dużo zwojów, prawdopodobnie te twoje 3.5ohm) idzie od
+sterowania (twoje przyłącze sterujące bendixa cieńszym kabelkiem) do
masy (obudowy rozrusznika) oraz drugie uzwojenie, dużo grubsze, idące od
+sterowania do +rozrusznika (za stykami).
Działa to tak, że:
- po przekręceniu stacyjki rozrusznik stoi, jego rezystancja prawie
zero, więc znaczny prąd (1) płynie od +sterowania przez grube uzwojenie,
przez stojący rozrusznik do masy (oraz niewielki prąd przez drugie
uzwojenie cieńkie do masy). Elektromagnes wytwarza dużą siłę, która
przyciąga kotwicę/rdzeń.
- gdy rdzeń już się ruszy na swoje miejsce, zewrze styki, zasili
rozrusznik, to prąd potrzebny do utrzymania rdzenia wewnątrz
elektromagnesu jest niewielki, więc płynie tylko prąd (2) od +sterowania
do masy, bo grube uzwojenie jest zwarte drugim końcem do +aku
Brak stukania to brak prądu tego dużego uzwojenia (przeważnie).
Przyczyny mogą być trzy - przerwane uzwojenie to grube, brak połączenia
wyjścia bendixa (drugiego styku, tego którego nie widzisz
prawdopodobnie) z samym rozrusznikiem, lub brak przewodzenia przez sam
rozrusznik do masy (np upierdzielona szczotka, przepalone uzwojenie
któreś itp).
--
| Bartlomiej Kuzniewski
| si...@drut.org GG:23319 tel +48 696455098 http://drut.org/
| http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=338173
> Zewrzyj np. grubym �rubokr�tem (tylko nie dotknij nim przy okazji do masy)
> te dwie grube �ruby (jedn� wida�, �e jest miedziowana) widoczne po lewo na
> g�rze tego zdj�cia:
> http://altera.jdm.pl/catalog/images/ALTERA/CS1192/cs1192a.jpg - je�li
> rozrusznik jest sprawny to wirnik zacznie siďż˝ obracaďż˝.
>
> PS. Chyba Tw�j rozrusznik ma podobnie wyprowadzone zaciski pr�dowe? ;-)
Moj wyglada mniej wiecej tak - ups.. chwile mi zeszlo szukanie odpowiedniego
zdjecia
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/26534b170b7cf485.html
Pozdrawiam
Ok - teraz chyba zatrybilem, ten czerwony gruby jest przykrecony do
"chwytaka" z klema
od dupnej strony sruba. A na moim zdjeciu ten drugi obciety kawal�tek kabla
(z drugiej strony)
to jak sie nie myle idzie prosto do alternatora razem z cienkim niebieskim
ktory jest "przelotowo" na tym uchwycie ponad grubym czerwonym
Te same grube �ruby te� s� (po lewo, ale tym razem na dole, przy cewce)
--
Cz.
Zakumalem - dzieki :) On jest w takim miejscu ze ciezko tam bylo dokladniej
cos ogladnac
Tylko wlasciwie co mi to da, nawet jesli silnik rozrusznika zakreci
skoro "bendiks" sie nie wysuwa po podaniu napiecia na cewke ?
- zadnych odglosow
>
> Ok - teraz chyba zatrybilem, ten czerwony gruby jest przykrecony do
> "chwytaka" z klema
> od dupnej strony sruba. A na moim zdjeciu ten drugi obciety kawal�tek
> kabla (z drugiej strony)
> to jak sie nie myle idzie prosto do alternatora razem z cienkim niebieskim
> ktory jest "przelotowo" na tym uchwycie ponad grubym czerwonym
>
Dla uzupe�nienia - cewka ma dwa zadania:
- wysuwa bendix w celu zaz�bienia z z�batk� ko�a zamachowego
nast�pnie
- zwiera od wewn�trz miedzian� (czasami ze srebrnymi stykami) p�ytk� te
dwie grube �ruby, kt�re masz zewrze� �rubokr�tem.
-----
Po zwarciu �rub �rubokr�tem, wirnik zacznie si� obraca� i chocia� cewka
nie przesunie z�batki, to mo�e si� ona samoczynnie przesun�� pod wp�ywem
obrot�w i poruszy� wa�em silnika - dlatego wymagany jest "bieg ja�owy"
Przyczyn� Twoich problem�w mo�e by� blokada bendixa spowodowana
zapieczeniem i ta zabawa ze �rubokr�tem mo�e go rozrusza�.
Ale jak si� domy�lasz to jest "zabawa" bardzo dora�na i tymczasowa.
--
Cz.
>
> Zakumalem - dzieki :) On jest w takim miejscu ze ciezko tam bylo
> dokladniej cos ogladnac
> Tylko wlasciwie co mi to da, nawet jesli silnik rozrusznika zakreci
> skoro "bendiks" sie nie wysuwa po podaniu napiecia na cewke ?
> - zadnych odglosow
>
Zwarcia nie ma ale pr�d pobiera czyli cewka tak jakby by�a sprawna.
Jedno z mo�liwych wyja�nie� w moim innym po�cie(mo�liwe np. zapieczenie
bendixa)
--
Cz.
Chyba się dorzucę,
Cewka ta dokładnie składa się z 2 cewek,
Jedna nawinięta grubym drutem a druga cieńszym i wiecej zwoi, Gruba jest
podłaczona miedzy styk załączania rozrusznika (cienki kabel) a drugi jej
koniec jest podlaczony do grubego kabla idacego do rozrusznika, ta cewka ma
za zadanie wciągnąc kotwice elektromagnesu i zewrzec grube styki i na tym
konczy sie jej robota bo po zwarciu stykow, na grubych zaciskach pojawia sie
+12V, i przez tą cewkę przestaje plynac prad. Druga cewka ciensza o wiekszym
oporze ale mniejszej sile dzialania jest tez podlaczona do styku sterujacego
rozrusznika ale drugi koniec ma podlaczony do masy. I ona przytrzymuje juz
załączony bendix w pozycji roboczej az nie wylaczymy rozruchu.
Teraz jeżeli jakaś szczotka się zawiesi to gruba cewka nie jest w stanie sie
uruchomic bo nie ma masy. I koło się zamyka.
To tak pokrótce.
Ja się też kiedyś na tym przejechałem, bo myślałem że cewka jest jedna i
musi dzialac niezaleznie od stanu rozusznika tj, szczotek i całych jego
"bebechów"...
Wytarta szczotka moze dawac właśnie taki objaw.
Gezjero.
Sie dowiesz czy szczotki dobre.
Bo jesli nie ma najmniejszego odglosu .. moze jednak co innego
uszkodzone ?
J.
>
> Użytkownik "mariusz" <em...@wremoncie.pl> napisał w wiadomości
> news:iacnef$1h4$1...@news.onet.pl...
>> Waldek pisze tak:
>>
>>> /cewke wlaczalem na krotko przez amperomierz 20A - stad znam
>>> orientacyjny pobor/
>>
>> Przez sam amperomierz już może bendix nie stukać. Kablem grubym zewrzyj
>> blok do klemy - a przewodem (bez amperomierza) + do śrubki cewki.
>
> Pierwsze to rozpialem tez kostke od stacyjki i po przekreceniu kluczyka
> sprawdzilem czy pojawia sie tam 12V
>
> Gruby kabel jest OK.
> Cienszy tez raczej jest OK - w sensie przewodnictwa, najpierw zwieralem
> go na krotko do aku
> a ponieważ "iskrzylo" zmierzylem prad - ok 8-9 A.
>
> Dodatkowo dowiedzialem sie juz ze opornosc miedzy cienkim a grubym
> powinna byc ok 1,8 ohma - tego nie sprawdzalem.
>
> Inna wskazowka to : brak zadzialania automatu - uszkodzona/zawieszona
> szczotka
> ponoc masa na cewke automatu podawana jest przez szczotki ? walic kijem
> - no dobra :))
> - ale jakos mi sie to kupy nie trzyma to skad przeplyw pradu
> przez kabel zas. cewke skoro nie byloby masy ?
Bo masz przepływ przez tą cieńszą ceke podtrzymującą a ta gruba startowa
może byc zwarta przez zawieszony styk, tele że wtgedy rozrusznik powinien
sie kręcić. I tak bez rozebrania tego ci sie nie obejdzie,
przy okazji sprawdź panewki na rozruszniku, bo jak wytarte to wtedy
rozrusznik mocno 'szarpie' aku i go niszczy, ja tak akumlator załatwiłem.
--
Pozdr
JanuszK
>
> Użytkownik "Desoft" <NI...@interia.pl> napisał w wiadomości
> news:iacd9a$tl4$1...@news.onet.pl...
>
>> Tak czy inaczej zacznij od rozebrania rozrusznika.
>
> Rozebrac go to pewnie bajka, ale jak juz lezy na stole ;)
> no ale Pan konstruktor wykazał się pomysłowością chowając rozrusznik
> prawie centralnie ZA blokiem silnika - przewiduje niezła gimnastyke :]
Niestety to prawie norma :)
--
Pozdr
JanuszK
Dzieki - za chwile jade sie wybrudzic,
skrobne wieczorem co udalo mi sie zdzialac.
Pozdrawiam
No wiec wybrudzilem sie i jeszcze mnie zdrowo bola plecy, a mam juz swoje
lata ;)
Jesli ktos jeszcze tego sam nie robil, to niech sie zastanowi czy warto za
80zl
( wycena znajomego mechanika - demontaz/montaz )
bo w escorcie 1,6V16 jest to czynnosc IMHO cholernie upierdliwa
ze wzgledu na samo miejsce zamocowania rozrusznika a i czesto brak
odpowiednich narzedzi.
W kazdym badz razie, po szamotaniu sie ze srubami (i brakiem odpowiednich
kluczy)
wydarłem dziada - bez wykrecenia nie ma szans dostac sie do zaciskow
wiec zadne zwieranie srub na krotko wlasciwie nie wchodzi w gre :((
Przyczyna nie dzialania rozrusznika :
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/df7b63af76a30bb2.html
niestety "przy okazji" ulamalem kabeloczko kabla od alternatora
ktory jest przykrecony do tej samej klemy rozrusznika co gruby + z baterii
wiec jeszcze mialem dodatkowa zabawe zeby takie dorobic
ale jedyny kawalek blachy miedzianej jakim moglem zadysponowac
to (olsnienie) rozcieta i rozklepana rurka miedziana od c.o ;)
Po wyjeciu i rozebraniu rozrusznika troche sie zdziwilem
ze szczotki mozna wymienic tylko razem ze szczotkotrzymaczem :(
- linki sa zgrzane na ostro.
Poniewaz komutator byl w b.dobrym stanie i szczotki wlasciwie tez (14-lat)
postanowilem spilowac ta utleniona i upalona linke
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5ab8ac465627e3ec.html
i dolutowalem z grubej ale stosunkowo miekkiej linki
w kazdym razie ta tasma by sie nie utlenila i nie upalila tak szybko
gdyby producent w "plecionce" zastosowal grubsze druciki a nie taka
"perzyne".
Nie bede juz wspominal ze ze 2 x spadly mi szczotki z komutatora
a pol godziny szukalem sprezynki od jednej szczotki :))
W kazdym razie poskladalem rozrusznik do kupy i zaczela sie ....
CZARNA ROZPACZ bo za nic nie moglem rozrusznika wsadzic na swoje miejsce,
jednak zdeterminowany postanowilem odkrecic jeden przewod hydrauliczny
no i jakos bydle wlazlo.... potem gimnastyka z przykreceniem kabli.
Coz, zostalo pare zlotych w kieszeni i BOL w plecach,
no ale mam autko na chodzie na Wszystkich Swietych.
Pozdrawiam - i dziekuje za pomoc wszystkim ktorzy udzielili wskazowek.
Waldeusz
> rozcieta i rozklepana rurka miedziana od c.o ;)
pomyślnie przeszedłeś inicjację :)
zuch
--
mariusz
Dzieki, pewnie bym siďż˝ za to nie bral gdyby "zycie mnie nie zmusilo"
bo mam swoj fach, i nie widze powodu odbierania chleba innym.
A poza tym, nie dysponujac odpowiednim narzedziami
jest to zazwyczaj m�ka, nie wspominaj�c o tzw. frycowym ;)
Ps.
Tak sobie czytam watek powyzej i zastanawiam sie na dluga dyskusja
i czemu nikt nie doradzil pytajacemu polepienie prostego ukladziku :
230->kondziolek 0,47uF->rezystorek 1k -> led + dioda w kierunku przeciwnym
(albo drugi led skoro ma to sluzyc do podswietlenia wylacznika)
Pozdrawiam
Dyskusja już nie dotyczy pytającego :-)
Na początku okazało się że pytający raczej będzie miał problem z
poskładaniem takiego układu. Teraz dywagujemy czy led to wytrzyma.
--
Desoft
Zwr�� uwag�, �e ten pytaj�cy jest "zielony", do czynienie mamy ze
�miertelnie niebezpiecznym napi�ciem, jak zacznie instalowa� tak
"rozbudowane" uk�ady, kt�re mu si� tam nie b�d� chcia�y zmie�ci� to
dojdzie do nieszcz�cia.
--
Cz.
> Teraz dywagujemy czy led to wytrzyma.
"Typowy led" to napiecie wsteczne ~5V albo ~10uA
Przy prostym ograniczaniu pradu przez szeregowy kondensator diod wlaczonych
przeciwnie
raczej nie ma to znaczenia, ale chyba moga pojawiac sie szpilki
wysokopradowe,
w momencie przeladowywania kondensatora, dlatego warto dac rezystor w szereg
Kiedys tam polepilem taki ukladzik do podswietlenia dzwonka i dziala " w
praktyce" ;)
Pozdrawiam
Im mniejsza średnica pojedynczego drucika w plecionce tym
bardziej będzie miękka... Suma powierzchni przekrojów poprzecznych
drucików daje Ci wypadkową powierzchnię przekroju dla obliczeń
prądu elektrycznego. Jak zamieniłeś plecionkę na grubsze druciki to
możesz mieć problem za jakiś krótki czas jak się szczotki dotrą a ta
sprężynka nie będzie miała siły dogiąć grubszej plecionki i starter
przestanie Ci działać.
Na dodatek temperatury jakie tam się pojawiają mogą rozlutować
Twoje lutowanie. Innymi słowy nie liczyłbym na długotrwałą pracę :(
> Coz, zostalo pare zlotych w kieszeni i BOL w plecach,
> no ale mam autko na chodzie na Wszystkich Swietych.
A ile kosztowałby nowy rozrusznik?
Nie przeczytales dokladnie i nie sprawdziles
na czym polegala usterka / link do photo /
- nie wymienialem linek w szczotkach :))
>Innymi s�owy nie liczy�bym na d�ugotrwa�� prac� :(
A ja wr�cz przeciwnie - IMO zrobilem to solidnie ;)
i jesli "wyskoczy" jakis problem to na 95% nie w tym miejscu
>
> A ile kosztowa�by nowy rozrusznik?
Nie sprawdza�em, ale wiem ile bierze specjalistyczny serwis
za us�uge regeneracji (+ koszt ew. czesci)
No i po co nowy jesli ten nie jest jeszcze zuzyty.
Pozdrawiam
Nowy kosztuje drogo.
Ale nowe szczotki i tulejki zamieniaja rozrusznik w nowy.
Teraz modne chyba regenerowane - montuja ci sprawny, zabieraja twoj,
tulejki i szczotki zmieniaja pozniej i w innym miejscu.
To chyba najlepsze rozwiazanie.
J.
Jak byś podlinkował prawidłowo post do wątka to bym przeczytał.
> A ja wręcz przeciwnie - IMO zrobilem to solidnie ;)
> i jesli "wyskoczy" jakis problem to na 95% nie w tym miejscu
No cóż... liczy się dobre samopoczucie.
> Nie sprawdzałem, ale wiem ile bierze specjalistyczny serwis
> za usługe regeneracji (+ koszt ew. czesci)
No ile?
Pisząc nowy miałem właśnie na myśli "inny, sprawny",
niekoniecznie fabrycznie nowy :-)
Taka domorosła prowizorka w naprawie i eksperymenty
często kończą się podwójną, potrójną robotą...
Ale jak ktoś ma czas i lubi taką zabawę, to czemu nie?
A można kupić "zestaw naprawczy" składający się z takich
szczotek i tulejek do zrobienia naprawy w domu? Bez
eksperymentów z lutowaniem linek które miały być miękkie?
Jak jeszcze to jest stary samochod RWD, i/lub ma sie odziedziczony po
rodzicach kanal w garazu i potrafi sie wymontowac rozrusznik w pol
godziny ..
>A mo�na kupi� "zestaw naprawczy" sk�adaj�cy si� z takich
>szczotek i tulejek do zrobienia naprawy w domu? Bez
>eksperyment�w z lutowaniem linek kt�re mia�y by� mi�kkie?
No czytales - caly szczotkotrzymacz nowy mozna nabyc.
Tulejki pewnie tez.
Tu akurat i tak by trzeba cos eksperymentowac, i najlepiej dysponowac
zaciskarka do koncowek ..
J.
> No czytales - caly szczotkotrzymacz nowy mozna nabyc.
> Tulejki pewnie tez.
>
> Tu akurat i tak by trzeba cos eksperymentowac, i najlepiej dysponowac
> zaciskarka do koncowek ..
Serwisowa Przenośna Delta Diraca* też się nadaje.
Waldek
* vulgo młotek
Samopoczucie mam nie najgorsze ;)
zwłaszcza ze autko ponownie "pali na dotyk"
zas z zalozenia i natury wlasnej - jesli juz cos robie to robie to solidnie
a jesli uwazam ze nie potrafie tego zrobic dobrze, to sie za to nie
zabieram.
>> Nie sprawdzałem, ale wiem ile bierze specjalistyczny serwis
>> za usługe regeneracji (+ koszt ew. czesci)
>
> No ile?
A u ciebie ile kosztuje taka usluga w dularach ?
porownamy gdzie taniej :)
Ps.
Jesli masz jakies obiekcje do wstawionych linkow do zdjec,
to moze zmien providera
Do zaciskania kabli ?
Ja niestety nie potrafie.
Owszem, jako zrodlo sily moze byc, ale stosowne kowadelka trzeba miec.
J.
No trzeba.
Waldek
>>> Serwisowa Przenośna Delta Diraca* też się nadaje.
>>
>> Do zaciskania kabli ?
>> Ja niestety nie potrafie.
>>
>> Owszem, jako zrodlo sily moze byc, ale stosowne kowadelka trzeba miec.
>
> No trzeba.
Nie kowadełka, tylko macierze przekształceń.
--
Jarek
Potrafisz napisać ile?