Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Linia głośnikowa 100V

142 views
Skip to first unread message

Marcus

unread,
Dec 5, 2010, 5:08:50 PM12/5/10
to
Witam!

Na forum elektroda, w wątku o 100-woltowych liniach głośnikowych
znalazłem takie oto zdanie:
"Zasada nr 1 moc głośników musi być niższa niż moc wzmacniacza. To
ogólne ale zakładając ze mamy wzmacniacz 200 W możemy podpiąć pod niego
głośniki o łącznej mocy mniej niż 200 W."
Czy mógłby to ktoś potwierdzić i ewentualnie wyjaśnić, dlaczego?

Pozdrawiam
Marek

Desoft

unread,
Dec 5, 2010, 5:43:55 PM12/5/10
to

Odpowiedź masz w pytaniu. 100V - nie możesz przeciążyć "elektrowni".
Identyczna zasada obowiązuje przy "zwykłych wzmacniaczach" ze 100W nie
możesz pobrać więcej - grozi to uszkodzeniem wzmacniacza.
To że podpinasz kolumnę 1000W nie oznacza że ona tyle wezmie - zakładając że
trzymasz się dopuszczalnego obciążenia np 4R.

Ot zwykła gra słówek z dwóch wzorów P=U*I i prawa ohma.

--
Desoft

Tomasz Wójtowicz

unread,
Dec 5, 2010, 5:53:29 PM12/5/10
to
W dniu 2010-12-05 23:43, Desoft pisze:

Co za głupoty?

Moc głośnika powinna być większa lub równa mocy wyjściowej wzmacniacza.
Inaczej wzmacniacz pompując np. moc 200W w głośnik 100W go zwyczajnie spali.

Natomiast wzmacniacz spali się, jeśli impedancja głośnika będzie za
mała. Impedancja głośnika musi być równa oczekiwanej impedancji
wzmacniacza. Może być większa, ale wtedy układ będzie cicho grał (mała moc).

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Dec 5, 2010, 6:06:18 PM12/5/10
to
Użytkownik Tomasz Wójtowicz napisał:

> W dniu 2010-12-05 23:43, Desoft pisze:
>>> Na forum elektroda, w wątku o 100-woltowych liniach głośnikowych
>>> znalazłem takie oto zdanie:
>>> "Zasada nr 1 moc głośników musi być niższa niż moc wzmacniacza. To
>>> ogólne ale zakładając ze mamy wzmacniacz 200 W możemy podpiąć pod
>>> niego głośniki o łącznej mocy mniej niż 200 W."
>>> Czy mógłby to ktoś potwierdzić i ewentualnie wyjaśnić, dlaczego?
>>
>> Odpowiedź masz w pytaniu. 100V - nie możesz przeciążyć "elektrowni".
>> Identyczna zasada obowiązuje przy "zwykłych wzmacniaczach" ze 100W nie
>> możesz pobrać więcej - grozi to uszkodzeniem wzmacniacza.
>> To że podpinasz kolumnę 1000W nie oznacza że ona tyle wezmie -
>> zakładając że trzymasz się dopuszczalnego obciążenia np 4R.
>
> Co za głupoty?
>
> Moc głośnika powinna być większa lub równa mocy wyjściowej wzmacniacza.
> Inaczej wzmacniacz pompując np. moc 200W w głośnik 100W go zwyczajnie
> spali.

Właśnie nie skorzystałeś z okazji żeby nie gadać głupot...

Pytanie było o dobór mocy głośników w instalacji radiowęzłowej 100V
(choć za moich czasów to raczej 120V było standardem). W instalacji
takiej parametrem ustalonym jest maksymalne napięcie w sieci głośnikowej
a moc pobierana przez pojedynczy głośnik zależy bezpośrednio od jego
impedancji po stronie zacisków przyłączanych do sieci (zwykle głośnik
taki zasilany jest przez transformator głośnikowy).

I suma mocy pobieranej przez głośniki nie powinna być większa od mocy
wyjściowej wzmacniacza - dokładnie tak jak już napisano.

A ty wyrywasz się ze swą wielką mądrością przytaczając zasady
obowiązujące w przypadku podłączania głośników dopasowanych
impedancyjnie - zupełnie inny przypadek, masz głośnik, masz jego
impedancję, masz wzmacniacz przystosowany do tej impedancji i o
określonej mocy wyjściowej - zaś napięcie wyjściowe wynika wprost z mocy
u impedancji obciążenia. I tu faktycznie prawdą jest to co napisałeś -
ale też tylko pod warunkiem że podłączysz głośniki o impedancji zgodnej
ze specyfikacją wzmacniacza. Do wzmacniacza o mocy 200 W i impedancji
nominalnej 4Ohm można podłączyć głośniki o impedancji 4 Ohm i mocy nie
mniejszej niż 200W (no, w praktyce stuwatowe pewnie przeżyją choć
charczeć będą przy pełnej mocy) ale spokojnie i bez żadnego zagrożenia
można podłączyć głośniki 8 Ohm 100W - po prostu nie wezmą pełnej mocy.

A w ogóle to i wzmacniacz z wyjściem napięciowym drobne przeciążenie
wytrzyma - dwadzieścia - czterdzieści procent po prostu spowoduje
przysiadanie napięcia w sieci głośnikowej i lekki wzrost zniekształceń.

--
Darek

sundayman

unread,
Dec 5, 2010, 9:44:15 PM12/5/10
to
Generalnie wszystko co kolega Darek napisał potwierdzam.
Dodam tylko od siebie, że pracowałem przez 5 lat w firmie zajmującej się
m.in. nagłośnieniem PA (czyli własnie 100V)
i nikt tam super precyzyjnie nie podchodził do tematu - wiadomo, że
generalnie wzmacniacz powinien być w miarę dopasowany do mocy głośników.

Ale jeśli nie można było dobrać zbyt dokładnie, to dawalismy raczej większy
wzmacniacz, niż za mały -bo wiadomo, że przy zbyt małym
po prostu będzie ew. za cicho, tudzież zacznie coś charczeć.

Oczywiście kolega Darek ma rację, że tutaj nie mają zastosowania metody
rodem z sprzętu domowego.
Generalnie , cała idea sieci 100V to trochę jak elektrownia i podłączane do
niej żarówki - idzie generalnie o to, że nie da się wziąć
więcej niż elektrownia da. Mniej można - bez problemu - wzmacniacz się nie
obrazi.

Przykładem klasycznym jest właśnie radiowęzeł - nie można powiedzieć, ile
dokładnie w danym momenie jest podłączonych głośników - bo jeden może być
włączony - inny nie (często w biurach można spotkać takie głośniki, z
regulatorem głośności - i każdy sobie nim kręci jak chce).
Ale można określić ile maksymalnie można podłaczyć głośników o określonej
mocy.


Remek

unread,
Dec 6, 2010, 12:22:10 AM12/6/10
to
Użytkownik "Dariusz K. Ładziak" napisał:

> Właśnie nie skorzystałeś z okazji żeby nie gadać głupot...

Coś ostro pojechałeś i nie do końca słusznie. Przyznam się, że w pierwszej
chwili pomyślałem tak samo jak Tomasz. I po dokładniejszym przyjrzeniu się
sprawie okazuje się, że słusznie.

> Pytanie było o dobór mocy głośników w instalacji radiowęzłowej 100V

> W instalacji takiej parametrem ustalonym jest maksymalne napięcie w sieci
> głośnikowej a moc pobierana przez pojedynczy głośnik zależy bezpośrednio

> od jego impedancji ...

Więc nie od jego mocy? Widzisz już błąd w rozumowaniu?

Remek

Tomasz Wójtowicz

unread,
Dec 6, 2010, 2:34:04 AM12/6/10
to
W dniu 2010-12-06 00:06, "Dariusz K. Ładziak" pisze:

> Użytkownik Tomasz Wójtowicz napisał:
>> W dniu 2010-12-05 23:43, Desoft pisze:
>>>> Na forum elektroda, w wątku o 100-woltowych liniach głośnikowych
>>>> znalazłem takie oto zdanie:
>>>> "Zasada nr 1 moc głośników musi być niższa niż moc wzmacniacza. To
>>>> ogólne ale zakładając ze mamy wzmacniacz 200 W możemy podpiąć pod
>>>> niego głośniki o łącznej mocy mniej niż 200 W."
>>>> Czy mógłby to ktoś potwierdzić i ewentualnie wyjaśnić, dlaczego?
>>>
>>> Odpowiedź masz w pytaniu. 100V - nie możesz przeciążyć "elektrowni".
>>> Identyczna zasada obowiązuje przy "zwykłych wzmacniaczach" ze 100W nie
>>> możesz pobrać więcej - grozi to uszkodzeniem wzmacniacza.
>>> To że podpinasz kolumnę 1000W nie oznacza że ona tyle wezmie -
>>> zakładając że trzymasz się dopuszczalnego obciążenia np 4R.
>>
>> Co za głupoty?
>>
>> Moc głośnika powinna być większa lub równa mocy wyjściowej wzmacniacza.
>> Inaczej wzmacniacz pompując np. moc 200W w głośnik 100W go zwyczajnie
>> spali.
>
> Właśnie nie skorzystałeś z okazji żeby nie gadać głupot...
>
> Pytanie było o dobór mocy głośników w instalacji radiowęzłowej 100V
> (choć za moich czasów to raczej 120V było standardem). W instalacji
> takiej parametrem ustalonym jest maksymalne napięcie w sieci głośnikowej
> a moc pobierana przez pojedynczy głośnik zależy bezpośrednio od jego
> impedancji po stronie zacisków przyłączanych do sieci (zwykle głośnik
> taki zasilany jest przez transformator głośnikowy).

Innymi słowy chcesz powiedzieć, że korzystamy ze wzoru P = U^2/Z, przy
czym głośniki cechowane są nie Z tylko P i stąd suma mocy głośników nie
może przekroczyć mocy wzmacniacza, gdyż inaczej impedancja zastępcza
była by mniejsza od impedancji oczekiwanej przez wzmacniacz i doszło by
do uwalenia końcówki mocy.

Jest to odwrotnie niż przy "zwykłym" sprzęcie audio, ale tam głośniki
cechowane są Z a nie P. Mnie zmyliło to zdanie:

>>> Identyczna zasada obowiązuje przy "zwykłych wzmacniaczach" ze 100W nie
>>> możesz pobrać więcej - grozi to uszkodzeniem wzmacniacza.

Bo akurat w tym zdaniu jest podejście do problemu od d..y strony.

Desoft

unread,
Dec 6, 2010, 5:58:30 AM12/6/10
to
>> Odpowiedź masz w pytaniu. 100V - nie możesz przeciążyć "elektrowni".
>> Identyczna zasada obowiązuje przy "zwykłych wzmacniaczach" ze 100W nie
>> możesz pobrać więcej - grozi to uszkodzeniem wzmacniacza.
>> To że podpinasz kolumnę 1000W nie oznacza że ona tyle wezmie -
>> zakładając że trzymasz się dopuszczalnego obciążenia np 4R.
>
> Co za głupoty?
>
> Moc głośnika powinna być większa lub równa mocy wyjściowej wzmacniacza.

Taaa....., jak masz agregat prądotwórczy 1kVA to podłączasz 200 żarówek po
100W żeby ich i agregatu nie spalić... :-)

> Inaczej wzmacniacz pompując np. moc 200W w głośnik 100W go zwyczajnie
> spali.

Popatrz elektrownia ma 100MW i mojej żarówki 100W nie spaliła... cuda...

--
Desoft

RoMan Mandziejewicz

unread,
Dec 6, 2010, 6:03:41 AM12/6/10
to
Hello Desoft,

Monday, December 6, 2010, 11:58:30 AM, you wrote:

[...]

>> Inaczej wzmacniacz pompując np. moc 200W w głośnik 100W go zwyczajnie
>> spali.
> Popatrz elektrownia ma 100MW i mojej żarówki 100W nie spaliła... cuda...

Siakaś mała ta elektrownia ;)

--
Best regards,
RoMan mailto:ro...@pik-net.pl
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

Desoft

unread,
Dec 6, 2010, 6:03:52 AM12/6/10
to
> Jest to odwrotnie niż przy "zwykłym" sprzęcie audio, ale tam głośniki
> cechowane są Z a nie P. Mnie zmyliło to zdanie:
>
> >>> Identyczna zasada obowiązuje przy "zwykłych wzmacniaczach" ze 100W nie
> >>> możesz pobrać więcej - grozi to uszkodzeniem wzmacniacza.
>
> Bo akurat w tym zdaniu jest podejście do problemu od d..y strony.

Opuściłeś zdanie "gra słówek". :-)
W obu przypadkach obowiązują te same zasady fizyki. Ale widziane z dwóch
stron.
Właśnie gra słówek.

--
Desoft


Mario

unread,
Dec 6, 2010, 6:49:09 AM12/6/10
to
W dniu 2010-12-06 12:03, RoMan Mandziejewicz pisze:

> Hello Desoft,
>
> Monday, December 6, 2010, 11:58:30 AM, you wrote:
>
> [...]
>
>>> Inaczej wzmacniacz pompując np. moc 200W w głośnik 100W go zwyczajnie
>>> spali.
>> Popatrz elektrownia ma 100MW i mojej żarówki 100W nie spaliła... cuda...
>
> Siakaś mała ta elektrownia ;)
>

Może elektrociepłownia w średniej wielkości mieście :)

--
Pozdrawiam
MD

Desoft

unread,
Dec 6, 2010, 7:04:59 AM12/6/10
to
>> Popatrz elektrownia ma 100MW i mojej żarówki 100W nie spaliła... cuda...
>
> Siakaś mała ta elektrownia ;)
>

Może elektrociepłownia w średniej wielkości mieście :)


Eeeeee, to moja prywatna w ogródku :-))))))

--
Desoft

RoMan Mandziejewicz

unread,
Dec 6, 2010, 7:16:10 AM12/6/10
to
Hello Mario,

Monday, December 6, 2010, 12:49:09 PM, you wrote:

>>>> Inaczej wzmacniacz pompując np. moc 200W w głośnik 100W go zwyczajnie
>>>> spali.
>>> Popatrz elektrownia ma 100MW i mojej żarówki 100W nie spaliła... cuda...
>> Siakaś mała ta elektrownia ;)
> Może elektrociepłownia w średniej wielkości mieście :)

Możliwe. W pobliżu miejsca gdzie mieszkam ma ponoć powstać
elektrociepłownia o mocy (elektrycznej) 0.4MW - ma spalać gazy z
wysypiska. Ekonomia trochę kuleje ale niech lepiej spala te gazy niż
ma mnie zasmradzać :(

Remek

unread,
Dec 6, 2010, 9:50:16 AM12/6/10
to
Użytkownik "Desoft" napisał:

> > Moc głośnika powinna być większa lub równa mocy wyjściowej wzmacniacza.

> Taaa....., jak masz agregat prądotwórczy 1kVA to podłączasz 200 żarówek po
> 100W żeby ich i agregatu nie spalić... :-)

Głośnik to nie żarówka i inaczej trzeba na to patrzeć. A najlepiej zapoznać
się z zagadnieniem miast "wymądrzać" się niezbyt mądrze.

Remek

Remek

unread,
Dec 6, 2010, 9:45:46 AM12/6/10
to
Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisał:

> Siakaś mała ta elektrownia ;)

Mnie by wystarczyła nawet dużo mniejsza.

Remek

Piotr Gałka

unread,
Dec 6, 2010, 12:07:09 PM12/6/10
to

Użytkownik "Remek" <du...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:iditd9$rin$2...@inews.gazeta.pl...

> Użytkownik "Desoft" napisał:
>
>> > Moc głośnika powinna być większa lub równa mocy wyjściowej wzmacniacza.
>
>> Taaa....., jak masz agregat prądotwórczy 1kVA to podłączasz 200 żarówek
>> po
>> 100W żeby ich i agregatu nie spalić... :-)
>
> Głośnik to nie żarówka i inaczej trzeba na to patrzeć.
Jakieś istotne różnice ?

> A najlepiej zapoznać
> się z zagadnieniem miast "wymądrzać" się niezbyt mądrze.

Uwaga jak najbardziej słuszna.
Zastosowałeś się do niej ?
P.G.

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 6, 2010, 12:41:34 PM12/6/10
to
Pan Piotr Gałka napisał:

>> Głośnik to nie żarówka i inaczej trzeba na to patrzeć.
> Jakieś istotne różnice ?

Oczywiście. Na pracujący głośnik o mocy 500W można patrzeć choćby przez
godzinę. I nic. A z żarówką o tej samej mocy lepiej tego nie robić.

--
Jarek

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Dec 6, 2010, 1:34:41 PM12/6/10
to
Użytkownik Remek napisał:

Nie. Głośnik przeznaczony do instalacji PA ma impedancję na zaciskach
tak dobraną żeby przy znamionowym napięciu w instalacji pobierał moc
znamionową. Nieważne czy wzmacniacz ma sto watów czy dziesięć kilowatów
- stuwoltowy głośnik zapięty na stuwoltową linię sterowaną stuwoltowym
wyjściem wzmacniacza pobierze dokładnie tyle ile mu potrzeba. Tak jak
żelazko z kontaktu. I moc łączna głośników przypiętych do wyjścia
wzmacniacza ma być, tak jak od początku w wątku twierdzono - nie większa
(plus minus tolerancja wzmacniacza na przeciążenie) od mocy znamionowej
wzmacniacza.

I to cała filozofia, jak się odpowiedni sprzęt stosuje a nie rzeźbę
odstawia we własnym zakresie to wystarczy popatrzeć na napięcie i moc
znamionową głośników. Impedancji w omach takie głośniki w ogóle nie mają
podawanej, mają tyle omów ile trzeba.

--
Darek

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Dec 6, 2010, 1:50:17 PM12/6/10
to

Jeszcze nie tak. W sprzęcie domowym/estradowym gdzie linie przesyłowe są
krótkie (głośniki blisko wzmacniacza) stosuje się głośniki niskoomowe
(bo takie są na ogół same z siebie - wysokoomowy głośnik to albo
niepotrzebnie ciężka cewka psująca ch-kę wysokich tonów albo dodatkowy
transformator głośnikowy czyli sam kłopot. I w takim sprzęcie głośniki
opisywane są _dwoma_ parametrami - impedancją znamionową i mocą
maksymalną. Napięcie wynika z tych wartości.

Natomiast w instalacjach rozległych, gdzie w skrajnych wypadkach
(radiowęzły publiczne s połowy ubiegłego wieku, ich druty jeszcze
gdzieniegdzie wiszą...) odległości od wzmacniacza do najdalszych
głośników mierzone były w kilometrach przesył dźwięku musi odbywać się
na niskich prądach w celu zmniejszenia strat omowych w linii 0 i żeby
stosowna moc przesłać trzeba podbić napięcie. Dodatkowo instalacje
radiowęzłowe zakładają że część głośników będzie używana w miarę potrzeb
- ktoś włączy, ktoś wyłączy, głośniki radiowęzłowe przeznaczone do
pomieszczeń miały regulacje głośności (zwykle przełącznik wybierający
odczepy transformatora) - zatem parametrami, nadal _dwoma_ opisującymi
głośnik są: napięcie znamionowe i maksymalna moc pobierana (w przypadku
głośników z regulacją)/moc znamionowa (dla głośników nieregulowanych).
Impedancja jest wypadkową powyższych.

Z dodatkowych smaczków - ponieważ linia rozgłoszeniowa jest długa to
awaria linii jest zdarzeniem prawdopodobnym - w tym awaria w postaci
zwarcia. Wzmacniacze zatem albo posiadają bezpieczniki przeciążeniowe
wyjściu albo są odporne na zwarcie - nadmiar mocy admisyjnej, automatyka
kontrolująca stan linii czy co tam jeszcze można wymyślić. W każdym
razie nawet zwarcie gwoździem nie czyni takiemu wzmacniaczowi większej
krzywdy.

--
Darek

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 6, 2010, 2:33:24 PM12/6/10
to
Pan Dariusz K. Ładziak napisał:

> Z dodatkowych smaczków - ponieważ linia rozgłoszeniowa jest długa to
> awaria linii jest zdarzeniem prawdopodobnym - w tym awaria w postaci
> zwarcia. Wzmacniacze zatem albo posiadają bezpieczniki przeciążeniowe
> wyjściu albo są odporne na zwarcie - nadmiar mocy admisyjnej, automatyka
> kontrolująca stan linii czy co tam jeszcze można wymyślić. W każdym
> razie nawet zwarcie gwoździem nie czyni takiemu wzmacniaczowi większej
> krzywdy.

Mam dom pod lasem, zbudowany przed wojną. Jak go budowali, to tu była
głęboka wieś. Na strychu zachowały się jeszcze fragmenty instalacji
radiowęzłowej, założonej najprawdopodobniej gdzieś za Bieruta[1].
Zachował się też sam kołchoźnik (młodszym trzeba wyjaśnić, że w fachowej
nomenklaturze termin ten oznacza właśnie głośnik radiowęzłowy lub też
cały radiowęzeł). Na pocztę jest ode mnie jakieś półtora kilometra --
a tam zapewne kiedyś (zgodnie z Planem Sześcioletnim) zainstalowano
wzmacniacze zasilające ten wynalazek.

---
[1] "Za Bieruta", a nie przez Bieruta -- uwaga o tyle istotna, że ze
źródeł wynika, że w domu tym Bierut z Gomułką wódkę pili. Jeszcze
butelki na strychu zostały.

--
Jarek

Mirek

unread,
Dec 6, 2010, 3:12:07 PM12/6/10
to
Mario wrote:

> Może elektrociepłownia w średniej wielkości mieście :)
>

Hmm.. wczoraj widziałem maszynę 8MW - elektrociepłownia w średniej
wielkośći mieście + zakład przemysłowy... większa raczej nie ma sensu,
bo nie ma tyle odbioru ciepła.
Solina ma ZTCP 200MW.

Mirek.

Mirek

unread,
Dec 6, 2010, 3:27:51 PM12/6/10
to
Dariusz K. Ładziak wrote:

> I suma mocy pobieranej przez głośniki nie powinna być większa od mocy
> wyjściowej wzmacniacza

Temat rzeka, ale tego się tak naprawdę nie przestrzega - projektując
można tak kombinować, ale w praktyce trzeba dołożyć jeszcze dwa
głośniki, bo gdzieś jest za cicho to się dokłada. I nie "uwali" od razu
wzmacniacza, bo po pierwsze nie "gramy" zwykle na "full", po drugie
dobry wzmacniacz sobie krzywdy nie zrobi. Poza tym głośność czasem i tak
trzeba regulować odczepami albo i opornikami, bo równo musi być a
głośniki choćby nie wiem jak wyliczył to i tak wybór jest zwykle
ograniczony. No i znajomość praw akustyki: słyszałem anegdotkę, że aw
pewnej parafii kilka razy przenoszono głośnik z kuchni na plebanii do
kościoła "bo panie tamten słychać bardzo dobrze a w kościele tak cicho" ;)

Mirek.

Wmak

unread,
Dec 6, 2010, 5:12:41 PM12/6/10
to
Nominalne napięcie linii radiowęzłowej zależało od wielkości sieci.
W sieciach średniej wielkości było to 120V, w rozleglejszych 240V,
W każdej wsi albo dzielnicy montowane były transformatory obniżające napięcie
do 30V - do takiego napięcia były przystosowane najpierw wysokoomowe głośniki
elektromagnetyczne (magnes podkowiasty, cewka, kotwica połączona "popychaczem"
ze środkiem membrany), później niskoomowe dynamiczne z transformatorami
dopasowującymi, w "luksusowych" wersjach transformator po wtórnej stronie miał
odczepy i przełącznik głośności.
Odporność wzmacniacza na ewentualne zwarcia napowietrznych linii zapewniały
szeregowe rezystory na odgałęzieniach magistrali i na linii do każdego
budynku.
W budynkach wielorodzinnych kolejne rezystory były montowane na odgałęzieniach
do każdego głośnika.
Zwarcie na linii pojedynczego "kołchoźnika" skutkowało tylko niewielkim
przyciszeniem pozostałych w budynku a nie całkowitym zanikiem głosu - na to
propaganda nie mogła sobie pozwolić.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

RoMan Mandziejewicz

unread,
Dec 6, 2010, 5:18:57 PM12/6/10
to
Hello Dariusz,

Monday, December 6, 2010, 7:34:41 PM, you wrote:

[...]

> I to cała filozofia, jak się odpowiedni sprzęt stosuje a nie rzeźbę
> odstawia we własnym zakresie to wystarczy popatrzeć na napięcie i moc
> znamionową głośników. Impedancji w omach takie głośniki w ogóle nie mają
> podawanej, mają tyle omów ile trzeba.

Smutne i żenujące jest to, ze trzeba tak elementarne rzeczy na tej
grupie tłumaczyć :(

Irek N.

unread,
Dec 6, 2010, 5:21:46 PM12/6/10
to
>> Moc głośnika powinna być większa lub równa mocy wyjściowej wzmacniacza.
>> Inaczej wzmacniacz pompując np. moc 200W w głośnik 100W go zwyczajnie
>> spali.
>
> Właśnie nie skorzystałeś z okazji żeby nie gadać głupot...
>

Ha, Darek, widzisz to nie do końca głupoty są. Ja wiem że ma być o
instalacjach napięciowych, ale...
Ale w typowym przypadku grajka domowego z grubsza pasuje. Kłopot tylko w
określeniu mocy głośnika.
Na pewno nie powinniśmy mówić o mocy kolumny - wiadomo. Skupiamy się
więc na niskotonowym? W końcu ponad 80% statystycznie go grzeje... a tu
niespodzianka, mamy przykładowo 100W głośniczek pracujący w
bass-refleksie i akurat nasza ulubiona scena walącego się wiaduktu
wychodzi poniżej jego strojenia. Skubanemu z tych 100W mogło zostać
dosłownie kilkanaście w takim paśmie - i co, _mamy w beret_ :)

Miłego, Darku.
Pzd. Irek.N.

entroper

unread,
Dec 6, 2010, 5:40:11 PM12/6/10
to
Użytkownik "Dariusz K. Ładziak" <dariusz...@neostrada.pl> napisał w
wiadomości news:4cfd3075$0$27027$6578...@news.neostrada.pl...

> (radiowęzły publiczne s połowy ubiegłego wieku, ich druty jeszcze
> gdzieniegdzie wiszą...)

a propos - widziałem ostatnio coś takiego w Słowacji i miejscami wyglądało
podejrzanie świeżo, dwuprzewodowa sieć na izolatorach nierzadko oplatała
całą miejscowość a gdzieniegdzie wisiały głośniki zewnętrzne (a'la
megafon). Może słyszał to ktoś w działaniu?

e.

Waldemar Krzok

unread,
Dec 6, 2010, 5:45:48 PM12/6/10
to
Mirek wrote:

U mojego szynkdawcy stoi na podwórku mała elektrociepłownia o mocy 3.5MW
elektrycznej i 4MW cieplnej (woda) plus 2.4t pary/h. W sumie 3 zestawy
silnik+prądnica. Nominalnie pracuje na gaz ziemny w sieci zespolonej. W
przypadku awarii sieci jest automagicznie przestawiana na olej opałowy i
odsprzęgana od sieci europejskiej. Jest wtedy siecią zasilania awaryjnego
wg. DIN VDE 0107. Elektrownię postawili, jak mieliśmy blackout w dzielnicy,
jeden generator awaryjny był w naprawie, a drugi rozleciał się w pizdu
właśnie w trakcie blackoutu. Co prawda sale operacyjne miały jeszcze
niezależne zasilanie awaryjne, ale windy i niestety oświetlenie klatek
schodowych i korytarzy poszło się kochać i była chryja, jak sobie ktoś nogę
złamał.

Waldek

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 6, 2010, 5:52:39 PM12/6/10
to
entroper napisał:

>> (radiowęzły publiczne s połowy ubiegłego wieku, ich druty jeszcze
>> gdzieniegdzie wiszą...)
>
> a propos - widziałem ostatnio coś takiego w Słowacji i miejscami
> wyglądało podejrzanie świeżo, dwuprzewodowa sieć na izolatorach
> nierzadko oplatała całą miejscowość a gdzieniegdzie wisiały głośniki
> zewnętrzne (a'la megafon). Może słyszał to ktoś w działaniu?

Ja słyszałem. Jakoś zimą to było, kilka lat temu. Ktoś postanowił
wieczór umilić i zapuścił muzę. Miesiąc temu jechałem przez pół
Słowacji -- kołchoźniki dalej wiszą wszędzie, w każdej wsi. To
jakaś czechosłowacka specyfika, za Husaka też mieli w całym kraju.
Bywałem, widywałem, dziwiłem się -- nie pamiętam czy i co grali.
Ta sieć, to chyba w ogóle tylko do zewnętrznych głośników.

--
Jarek

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Dec 6, 2010, 6:57:21 PM12/6/10
to
Użytkownik RoMan Mandziejewicz napisał:

> Hello Dariusz,
>
> Monday, December 6, 2010, 7:34:41 PM, you wrote:
>
> [...]
>
>> I to cała filozofia, jak się odpowiedni sprzęt stosuje a nie rzeźbę
>> odstawia we własnym zakresie to wystarczy popatrzeć na napięcie i moc
>> znamionową głośników. Impedancji w omach takie głośniki w ogóle nie mają
>> podawanej, mają tyle omów ile trzeba.
>
> Smutne i żenujące jest to, ze trzeba tak elementarne rzeczy na tej
> grupie tłumaczyć :(

Niestety - minister Handtke swoje zrobił...

Gimbusy, ot co!

--
Darek

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Dec 6, 2010, 7:06:34 PM12/6/10
to
Użytkownik entroper napisał:

Dwuprzewodowa to zdecydowanie postkomunistyczny wynalazek. W
kapitalizmie stosuje się trzy przewody - zero, system rozgłaszania
regulowanej głośności (można ustawić głośno, cicho albo wyłączyć) i
trzeci przewód - niesciszalny, dla komunikatów bezpieczeństwa.

--
Darek

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Dec 6, 2010, 7:11:19 PM12/6/10
to
Użytkownik Mirek napisał:

Dokładnie. Moim rekordem było obciążenie wzmacniacza nominalnie
czteroomowego obliczeniową impedancją 1.33 Ohm - klient żąda, klient
płaci - klient nasz pan...

Działało. Gość ponoć był melomanem - jeden z głośników w sraczu mu
montowałem (o natrysku nie wspominając). Zniekształcenia nieliniowe
przeciążonego wzmacniacza melomanowi jakoś nie przeszkadzały...

Ale płacili dobrze - to co miałem się zastanawiać?

--
Darek

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Dec 6, 2010, 7:15:17 PM12/6/10
to
Użytkownik Irek N. napisał:

>>> Moc głośnika powinna być większa lub równa mocy wyjściowej wzmacniacza.
>>> Inaczej wzmacniacz pompując np. moc 200W w głośnik 100W go zwyczajnie
>>> spali.
>>
>> Właśnie nie skorzystałeś z okazji żeby nie gadać głupot...
>>
>
> Ha, Darek, widzisz to nie do końca głupoty są. Ja wiem że ma być o
> instalacjach napięciowych, ale...
> Ale w typowym przypadku grajka domowego z grubsza pasuje. Kłopot tylko w
> określeniu mocy głośnika.

Głupotą nie było stwierdzenie że w instalacji domowej obowiązują zasady
takie jak człowiek podał - wyraźnie to napisałem. Głupotą było
startowanie z zasadami instalacji krótkiej - domowej czy estradowej
przeciw zasadom obowiązującym w instalacjach rozległych. Dzidziuś coś
tam w domu obejrzał, dwie ulotki przeczytał i próbuje wielkiego speca
rżnąć - a o rzeczywistych instalacjach rozgłoszeniowych wie niewiele...

--
Darek

Marcus

unread,
Dec 6, 2010, 7:30:16 PM12/6/10
to
W dniu 2010-12-06 03:44, sundayman pisze:
> Generalnie wszystko co kolega Darek napisał potwierdzam.
> Dodam tylko od siebie, że pracowałem przez 5 lat w firmie zajmującej się
> m.in. nagłośnieniem PA (czyli własnie 100V)
> i nikt tam super precyzyjnie nie podchodził do tematu - wiadomo, że
> generalnie wzmacniacz powinien być w miarę dopasowany do mocy głośników.
>
> Ale jeśli nie można było dobrać zbyt dokładnie, to dawalismy raczej
> większy wzmacniacz, niż za mały -bo wiadomo, że przy zbyt małym
> po prostu będzie ew. za cicho, tudzież zacznie coś charczeć.
>
> Oczywiście kolega Darek ma rację, że tutaj nie mają zastosowania metody
> rodem z sprzętu domowego.
> Generalnie , cała idea sieci 100V to trochę jak elektrownia i podłączane
> do niej żarówki - idzie generalnie o to, że nie da się wziąć
> więcej niż elektrownia da. Mniej można - bez problemu - wzmacniacz się
> nie obrazi.
>
> Przykładem klasycznym jest właśnie radiowęzeł - nie można powiedzieć,
> ile dokładnie w danym momenie jest podłączonych głośników - bo jeden
> może być włączony - inny nie (często w biurach można spotkać takie
> głośniki, z regulatorem głośności - i każdy sobie nim kręci jak chce).
> Ale można określić ile maksymalnie można podłaczyć głośników o
> określonej mocy.
>
>

Czy dobrze wiec kminię, że podłączenie głośników o łącznej mocy
(zdecydowanie) większej niż moc nominalna wzmacniacza może doprowadzić
do jego uszkodzenia poprzez wymuszenie podawania większej mocy niż jest
on w stanie z siebie wydać? I że jeśli ta różnica jest stosunkowo
nieduża, to co najwyżej mogą pojawić się zniekształcenia?
Mam nadzieję, że zrozumiale to napisałem :)

Pozdrawiam
Marek

Jarosław Sokołowski

unread,
Dec 6, 2010, 7:54:44 PM12/6/10
to
Pan Dariusz K. Ładziak napisał:

> Dwuprzewodowa to zdecydowanie postkomunistyczny wynalazek. W

> kapitalizmie stosuje się trzy przewody - zero, system rozgłaszania
> regulowanej głośności (można ustawić głośno, cicho albo wyłączyć)
> i trzeci przewód - niesciszalny, dla komunikatów bezpieczeństwa.

Ale u nas, to nad wszystkim czuwała Służba Bezpieczeństwa, więc
po co trzeci przewód?

Jarek

--
Za twoim przewodem złączym się z narodem.

Tomek

unread,
Dec 7, 2010, 1:00:10 AM12/7/10
to
W dniu 2010-12-06 18:41, Jarosław Sokołowski pisze:

> Oczywiście. Na pracujący głośnik o mocy 500W można patrzeć choćby przez
> godzinę. I nic. A z żarówką o tej samej mocy lepiej tego nie robić.

Ale za to można słuchać żarówki, czego lepiej nie robić głośnikiem
takiej mocy. ;)


Michoo

unread,
Dec 7, 2010, 2:50:25 AM12/7/10
to
W dniu 07.12.2010 01:11, "Dariusz K. Ładziak" pisze:

> Działało. Gość ponoć był melomanem - jeden z głośników w sraczu mu
> montowałem (o natrysku nie wspominając). Zniekształcenia nieliniowe
> przeciążonego wzmacniacza melomanowi jakoś nie przeszkadzały...
Niektórzy lubują się w zniekształceniach specjalnie generowanych na
lampie, ale podłączają kierunkowymi przewodami z miedzi beztlenowej. ;)

--
Pozdrawiam
Michoo

Desoft

unread,
Dec 7, 2010, 3:42:39 AM12/7/10
to
Dokładnie. Moim rekordem było obciążenie wzmacniacza nominalnie
czteroomowego obliczeniową impedancją 1.33 Ohm - klient żąda, klient
płaci - klient nasz pan...

Nie jest łatwo udowodnić/obliczyć jaką impedancję wyjściową ma wzmacniacz
niskoomowy. A często spotykane są dwuomowe.
Kiedyś gdy robiłem wzmacniacze, jako obciążenie stosowałem kawałek drutu z
żelazka zanurzony w wodzie. Wzmacniacze, szczególnie na dyskretnych dobrze
znoszą przeciążenia. Fajnie gotowało się wodę na kawałku muzyczki :-)

--
Desoft

Desoft

unread,
Dec 7, 2010, 3:48:49 AM12/7/10
to

> Czy dobrze wiec kminię, że podłączenie głośników o łącznej mocy
> (zdecydowanie) większej niż moc nominalna wzmacniacza może doprowadzić do
> jego uszkodzenia poprzez wymuszenie podawania większej mocy niż jest on w
> stanie z siebie wydać? I że jeśli ta różnica jest stosunkowo nieduża, to
> co najwyżej mogą pojawić się zniekształcenia?
> Mam nadzieję, że zrozumiale to napisałem :)

Takie założenia powinieneś przyjąć (tak jak napisane wyżej)
W praktyce spotyka się wzmacniacze liniowe odporne na zwarcie - szczególnie
lampowe. Ale miałem w użyciu wzmacniacz (polski PA200 - tranzystorowy) który
grał kilka minut. Potem wyleciał z niego czarodziejski dym...

--
Desoft

janusz_kk1

unread,
Dec 7, 2010, 4:29:44 AM12/7/10
to
Dnia 06-12-2010 o 23:12:41 Wmak <w....@wytnij.gazeta.pl> napisał(a):

> Nominalne napięcie linii radiowęzłowej zależało od wielkości sieci.
> W sieciach średniej wielkości było to 120V, w rozleglejszych 240V,
> W każdej wsi albo dzielnicy montowane były transformatory obniżające
> napięcie
> do 30V - do takiego napięcia były przystosowane najpierw wysokoomowe
> głośniki
> elektromagnetyczne (magnes podkowiasty, cewka, kotwica połączona
> "popychaczem"
> ze środkiem membrany), później niskoomowe dynamiczne z transformatorami
> dopasowującymi, w "luksusowych" wersjach transformator po wtórnej
> stronie miał
> odczepy i przełącznik głośności.

No to taki mieliśmy na wsi na południu polski, pamietam że jescze na
początku
lat 70 to działało, szedł tam program 1 radia.


--
Pozdr
JanuszK

Wmak

unread,
Dec 7, 2010, 5:43:28 AM12/7/10
to
Michoo <micho...@vp.pl> napisał(a):


> Niektórzy lubują się w zniekształceniach specjalnie generowanych na
> lampie, ale podłączają kierunkowymi przewodami z miedzi beztlenowej. ;)
>

Naprawiałem pewnemu fanatykowi bardzo drogi wzmacniacz lampowy z włoskiej
manufaktury.
Trzeszczało na wejściu gramofonowym.
Okazało się, że aby uzyskać dokładną co do ułamka decybela charakterystykę
RIAA zamiast precyzyjnych kondensatorów stosowali zwijane foliowe "strojone"
żyletką, bez zabezpieczenia gołych krawędzi.
Wzmacniacz z przełącznikiem pentoda/trioda, sama oporność drutu wtórnego
uzwojenia trafa głośnikowego ponad 1 om, bez ujemnego sprzężenia zwrotnego.
Dynamiczna oporność wyjściowa ok 4 omów i do tego były właśnie grubości palca
kable za jakieś chore pieniądze.
Przy okazji zmierzyłem zniekształcenia - były rzędu kilku procent przy
nominalnej mocy, bo lampy EL34 się zestarzały.
Dobrałem je parami - mocniejsza z mocniejszą, słabsza ze słabszą i
zniekształcenia w obu kanałach spadły do rzędu 0.5%.
Właściciel jednak z powrotem je powtykał zgodnie z numerkami, "bo były
fabrycznie dobierane" i tak mu "lepiej brzmiało"

Piotr Gałka

unread,
Dec 7, 2010, 9:17:39 AM12/7/10
to

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" <ja...@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości
news:slrnifq82e...@falcon.lasek.waw.pl...
Chciałem podobnie napisać, ale postanowiłem nie udawać, że nie rozumiem w
jakim sensie użyte jest słowo "patrzeć".
P.G.

Marcus

unread,
Dec 7, 2010, 6:10:58 PM12/7/10
to
W dniu 2010-12-07 09:48, Desoft pisze:

No tak, tylko czy dobrze rozumiem, że chodzi nie o łączną moc nominalną
głośników, a wynikającą z wyboru odczepów na trafach i "widzianą" przez
wzmacniacz?
No bo jeśli mamy np. wzmak 500 W i pięć głośników o nominalnej mocy po
100 W każdy, to łącznie mają one moc 0,5 kW. Ale jeśli na trafach
głośnikowych użyjemy odczepów np. 1/4, to głośniki pobiorą tylko 1/4
mocy nominalnej, co by oznaczało, że można w ten sposób podłączyć cztery
razy wiece głośników.


Pozdrawiam
Marek

Desoft

unread,
Dec 8, 2010, 3:09:07 AM12/8/10
to
> No tak, tylko czy dobrze rozumiem, że chodzi nie o łączną moc nominalną
> głośników, a wynikającą z wyboru odczepów na trafach i "widzianą" przez
> wzmacniacz?
> No bo jeśli mamy np. wzmak 500 W i pięć głośników o nominalnej mocy po 100
> W każdy, to łącznie mają one moc 0,5 kW. Ale jeśli na trafach głośnikowych
> użyjemy odczepów np. 1/4, to głośniki pobiorą tylko 1/4 mocy nominalnej,
> co by oznaczało, że można w ten sposób podłączyć cztery razy wiece
> głośników.

Dałem przykład na żarówkach i elektrowni.
Sytuacja jest analogiczna.
Uważasz że w elektrownii wszyscy się modlą w godzinach szczytu, żeby ludzie
nie włączyli wszystkich żarówek?
Możesz podłączyć do 500W wzmacniacza sto stuwatowych kolumienek i ustawić
ich na 5W. A potem modlić się/odprawiać czary coby ktoś nie podgłośnił.

Oczywiście możesz konstrukcyjnie ograniczyć pobór mocy przez taką kolumnę.
Będzie wtedy miała mniejszą moc.

--
Desoft

Remek

unread,
Dec 8, 2010, 6:22:32 AM12/8/10
to
Użytkownik "Marcus" napisał:

> Czy dobrze wiec kminię, że podłączenie głośników o łącznej mocy
> (zdecydowanie) większej niż moc nominalna wzmacniacza może doprowadzić
> do jego uszkodzenia poprzez wymuszenie podawania większej mocy niż jest
> on w stanie z siebie wydać?

Całkowicie błędne rozumowanie. Nominalna moc głośnika oznacza prawidłowe,
zgodne z założeniami odtwarzanie dźwięku. Nie znaczt to, że niezależnie do
czego zostanie podłączony to będzie taką moc pobierał. Ta zalezy od U:Z,
czyli napięcie podawane przez wzmacniacz podzielone przez impedancję
głośnika (prawo Ohma się kłania). Czyli jeśli do wzmacniacza o mocy max 1W
dającego na wyjściu max 1V podłączysz głosnik 100W o impedancji 4 om to
niczego nie uszkodzisz. Głośnik pobierze 250mW.

Przestańcie "fachowcy" bić pianę i migiem do książek.

Remek

Remek

unread,
Dec 8, 2010, 6:27:57 AM12/8/10
to
Użytkownik "Dariusz K. Ładziak" napisał:

> > Więc nie od jego mocy? Widzisz już błąd w rozumowaniu?

> Nie.

A szkoda, bo większość tego co piszesz nie trzyma się kupy. Często sam sobie
przeczysz. Brak Ci po prostu odpowiedniego przygotowania teoretycznego.
Słyszałeś, że dzwonią tylko nie wiesz w którym kościele. Propagowanie takiej
"wiedzy" na grupie to zwykłe szkodnictwo. Wprowadzasz czytających w błąd.

Remek

Remek

unread,
Dec 8, 2010, 6:35:40 AM12/8/10
to
Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisał:

> Smutne i żenujące jest to, ze trzeba tak elementarne rzeczy na tej
> grupie tłumaczyć :(

Smutna i żenująca jest niestety Twoja wypowiedź. Jeśli Dariusz K. Ładziak ma
na myśli skrzynkę z gałką to może i ma rację. Co to ma jednak wspólnego z
rzeczywistym głośnikiem? Załóżmy, że wtejże skrzynce jest głosnik 2W o
impedabcji 4 om i tranformatorkiem dopasowującym do 100V i w tej
konfiguracji pobierze max 2W. Czy jeśli zamiast głośnika 2W wsadze tam 100
watowy o impedancji 4 om to moc pobierana się zmieni??? Przestańcie bredzić,
bo czytać się już tego nie godzi. Moc głosnika oznacza praktycznie jego
wytrzymałość, a nie że tyle pobierze niezależnie od zasilania.

Remek

Piotr Gałka

unread,
Dec 8, 2010, 7:11:39 AM12/8/10
to

Użytkownik "Remek" <du...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:idnqin$2r2$2...@inews.gazeta.pl...
Odrobina wysiłku intelektualnego wystarczy, aby pojąć, że w "Zasada nr 1..."
o której jest dyskusja słowo głośnik zostało użyte nie jako sam przetwornik
prądu na drgania akustyczne, a jako skrzynka podłączana do 100V linii
głośnikowej i że moc głośników w tym zdaniu oznacza moc faktycznie
pobieraną.
Jeśli jesteś aż tak zmęczony, że nie stać Cię na tę odrobinę wysiłku, to
może warto pomyśleć o paru dniach urlopu (serio).
A jeśli to nie zmęczenie to sam się zastanów co by z tym zrobić dla swojego
własnego dobra.
P.G.


RoMan Mandziejewicz

unread,
Dec 8, 2010, 7:14:41 AM12/8/10
to
Hello Remek,

Próbujesz przebić demagogią Błaszczaka? Będzie trudno...

Piszemy w kontekście normalnych rozwiązań a nie podłączania wielkich
glośników do transformatorków o niedopasowanej do nich mocy.

Marcus

unread,
Dec 8, 2010, 7:22:09 AM12/8/10
to
W dniu 2010-12-08 12:22, Remek pisze:

Jesteś pewien, ze piszesz na temat?

Pozdrawiam
Marek

J.F.

unread,
Dec 8, 2010, 7:29:42 AM12/8/10
to
On Wed, 8 Dec 2010 09:09:07 +0100, Desoft wrote:
>Dałem przykład na żarówkach i elektrowni.
>Sytuacja jest analogiczna.
>Uważasz że w elektrownii wszyscy się modlą w godzinach szczytu, żeby ludzie
>nie włączyli wszystkich żarówek?

Mozliwe ze sie modla zeby wlaczyli.
Jak im sie prad na dobe wylaczy, to zaraz dla energetyki znajda sie
pieniadze a nie oszczednosci :-)

Kiedys podawali przyklad z GB - przerwa w meczu .. i nagle
zapotrzebowanie rosnie o 10GW. Bo iles milionow kibicow wlaczylo po
2kW czajnika.

J.

entroper

unread,
Dec 8, 2010, 9:03:22 AM12/8/10
to
Użytkownik "Remek" <du...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:idnqin$2r2$1...@inews.gazeta.pl...

> A szkoda, bo większość tego co piszesz nie trzyma się kupy.

Nie Kolego, po prostu nie ogarniasz oczywistego skrótu myślowego. Głośnik
radiowęzłowy ma od pierwotnej strony trafa impedancję taką, że przy
znamionowym napięciu instalacji pobiera znamionową moc. Czyli moc głośnika
jest równoważna z jego impedancją. Czyli wbrew temu co tu głosisz (i co
jest prawdą, ale w przypadku "domowych" wzmacniaczy) głośnik 2W pobiera
2W!. Czyli przy doborze ilości głośników można kierować się sumą ich mocy,
która nie może przekroczyć mocy wzmacniacza. Jest to równoznaczne z
nieprzekroczeniem minimalnej impedancji obciążenia - ale nie jest ona
podawana wprost (i prawdę mówiąc nawet nie chce mi się podzielić dwóch
liczb, żeby się dowiedzieć, ile wynosi).

> Brak Ci po prostu odpowiedniego przygotowania teoretycznego.

Raczej Tobie brak odpowiedniego przygotowania praktycznego.

e.

dq

unread,
Dec 8, 2010, 10:53:41 AM12/8/10
to
W dniu 2010-12-08 12:27, Remek pisze:

Ile osób jeszcze musi napisać, żeś głupi zanim zrozumiesz?

Remek

unread,
Dec 8, 2010, 6:37:42 AM12/8/10
to
Użytkownik "Dariusz K. Ładziak" napisał:

Niestety - minister Handtke swoje zrobił...

Gimbusy, ot co!

=====================================

Dotyczy to przede wszystkim Ciebie. Pewnie nawet nie ukończyłeś tej
"gimbusówki", bo Twoja wiedza jest żenująco niska.

Remek

Remek

unread,
Dec 8, 2010, 6:43:26 AM12/8/10
to
Użytkownik " Wmak" napisał:

> Nominalne napięcie linii radiowęzłowej zależało od wielkości sieci.
> W sieciach średniej wielkości było to 120V, w rozleglejszych 240V,
> W każdej wsi albo dzielnicy montowane były transformatory obniżające
napięcie

> do 30V ...

Nareszcie fachowa wypowiedź oznaczająca kogoś kto zna problem. Ciekawe jak
odniosa się do tego wcześniejsi "mądrale".

Dodam tylko, że ja zamiast rezystorów ograniczających prąd zwarcia
stosowałem odpowiednio dobrane żarówki. Przy nominalnym obciążeniu taka
żarówka miała małą oporność i nie przeszkadzała. Natomiat zwarcie powodowało
jej świecenie co dawało podwójną korzyść. Pierwsze to oczywiście ograniczała
prąd, a drugie to jej świecenie wskazywało miejsce przeciążenia.

Remek

Piotr Gałka

unread,
Dec 9, 2010, 3:11:37 AM12/9/10
to

Użytkownik "Remek" <du...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:idq1qd$kn5$2...@inews.gazeta.pl...

> Użytkownik " Wmak" napisał:
>
>> Nominalne napięcie linii radiowęzłowej zależało od wielkości sieci.
>> W sieciach średniej wielkości było to 120V, w rozleglejszych 240V,
>> W każdej wsi albo dzielnicy montowane były transformatory obniżające
> napięcie
>> do 30V ...
>
> Nareszcie fachowa wypowiedź oznaczająca kogoś kto zna problem. Ciekawe jak
> odniosa się do tego wcześniejsi "mądrale".
>
"Nareszcie" by pasowało do jakiejś nowej wypowiedzi, a nie do takiej z 6
grudnia.
P.G.

RoMan Mandziejewicz

unread,
Dec 9, 2010, 4:36:52 AM12/9/10
to
Hello Piotr,

Thursday, December 9, 2010, 9:11:37 AM, you wrote:

>>> Nominalne napięcie linii radiowęzłowej zależało od wielkości sieci.
>>> W sieciach średniej wielkości było to 120V, w rozleglejszych 240V,
>>> W każdej wsi albo dzielnicy montowane były transformatory obniżające
>> napięcie
>>> do 30V ...
>> Nareszcie fachowa wypowiedź oznaczająca kogoś kto zna problem. Ciekawe jak
>> odniosa się do tego wcześniejsi "mądrale".
> "Nareszcie" by pasowało do jakiejś nowej wypowiedzi, a nie do takiej z 6
> grudnia.

Zostaw, nie warto karmić.

Waldemar Krzok

unread,
Dec 9, 2010, 1:21:32 PM12/9/10
to
Remek wrote:

Słuchaj Remek,

napisałeś rzeczy nie na temat, potem bzdury, a teraz rozdzielasz na lewo i
prawo demonstrując prawdziwą ignorancję. Napisanie nie na temat, bo się nie
zrozumiało pytania nie jest straszne, każdemu się może zdarzyć, ale trwać w
błędzie jest po prostu głupotą.

Waldek

entroper

unread,
Dec 9, 2010, 3:41:46 PM12/9/10
to
Użytkownik "Waldemar Krzok" <wald...@zedat.fu-berlin.de> napisał w
wiadomości news:8mcl1d...@mid.uni-berlin.de...

> napisałeś rzeczy nie na temat, potem bzdury, a teraz rozdzielasz na lewo
i
> prawo

ciekawe dlaczego ja nie dostałem ;)

e.

Waldemar Krzok

unread,
Dec 9, 2010, 3:47:06 PM12/9/10
to
wrote:

Udało ci się. Nawet ciebie nie zignorował :-)

Waldek

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Dec 9, 2010, 10:43:26 PM12/9/10
to
Użytkownik Remek napisał:

Napieraj! Tytuły publikacji, inne udokumentowane osiągnięcia z zakresu
elektroniki... Może jakiś patent? A może chociaż jakiś staż na tej
grupie dyskusyjnej?

--
Darek

Artur M. Piwko

unread,
Dec 10, 2010, 7:32:52 AM12/10/10
to
In the darkest hour on Fri, 10 Dec 2010 04:43:26 +0100,
Dariusz K. Ładziak <dariusz...@neostrada.pl> screamed:

>> Niestety - minister Handtke swoje zrobił...
>>
>> Gimbusy, ot co!
>>
>> =====================================
>>
>> Dotyczy to przede wszystkim Ciebie. Pewnie nawet nie ukończyłeś tej
>> "gimbusówki", bo Twoja wiedza jest żenująco niska.
>>
>
> Napieraj! Tytuły publikacji, inne udokumentowane osiągnięcia z zakresu
> elektroniki... Może jakiś patent? A może chociaż jakiś staż na tej
> grupie dyskusyjnej?
>

Staż na tej grupie (i innych) to akurat już ma. Tylko dalki od
merytoryki.

--
[ Artur M. Piwko : Pipen : AMP29-RIPE : RLU:100918 : From == Trap! : SIG:214B ]
[ 13:32:03 user up 12647 days, 1:27, 1 user, load average: 0.13, 0.04, 0.99 ]

Another megabytes the dust.

Michoo

unread,
Dec 10, 2010, 3:20:13 PM12/10/10
to
W dniu 10.12.2010 13:32, Artur M. Piwko pisze:

> Staż na tej grupie (i innych) to akurat już ma. Tylko dalki od
> merytoryki.
>
Ja pamiętam pięknego flame (a właściwie to mój thunderbird) z 2007 roku
(wcześniej grupy nie czytałem) w którym tłumaczył dlaczego wzmacniacz
lampowy zniekształca znacznie mniej od tranzystorowego - więc
doświadczenie w sprzęcie grającym i nagłośnieniu ma ;)

--
Pozdrawiam
Michoo

0 new messages