W dniu 2013-05-31 14:52, Ergie pisze:
> Ja jako utylitarysta zrobiłbym to tak: dałbym szerokie drewniane żaluzje
> i na co dzień miał je całkowicie podciągnięte do góry. W momencie gdy
> mają przyjść goście albo jest inny powód by to bardziej wyglądało niż
> służyło to wtedy bym je opuszczał.
A ja bym zostawił jak jest, jeśli piec i pralka nie są jakieś stare i
pordzewiałe.
Gości na ich widok chyba by nie mdliło, a poza tym przecież i tak
domyślnie korzystaliby z toalety, nie łazienki.
Mając osobowość z cechami perfekcjonizmu trochę go rozumiem, jednak ja
sobie zawsze obieram jakieś priorytety i perfekcyjnie chciałbym mieć
przede wszystkim tam, gdzie będę spędzał większość czasu, czyli w swoim
"gabinecie" (sprzęt komputerowy, wygodny fotel, sprzęt audio, wygodna
kanapa). W kuchni praktycznie i minimalistycznie. A w łazience po prostu
czysto i schludnie. Widok pralki by mnie nie przerażał.