Przymierzam się do zakupu działki budowlanej na kredyt. Bank wymaga
wyceny tejże działki przez "biegłego rzeczoznawcę przeszkolonego w
sektorze Bankowym".
I teraz pytanie - jak przeprowadzana jest taka wycena. Konkretnie
chodzi mi o to czy sprzedający jest w nią zamieszany i czy ma wgląd
w wynik tej wyceny. Nie chciałbym, żeby dowiedział się, że
działka którą on mi sprzedaje za 130 tyś została wyceniona na 180
tyś - z wiadomych względów... czy może jest to nie do
uniknięcia...?
Więc jak to wygląda w praktyce? I może wiecie jak z kosztami w
Warszawie?
Pozdrawiam
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Jeśli dostarczysz wszystkie papiery to sprzedawca nie jest w to zaangażowany. W
> Twoim przypadku wyceny dokonuje się na zlecenie kupującego. Ja płaciłem 400zł 3
> lata temu, choć pierwsze oferty "polecone przez panią z banku" opiewały na
> 2000zł (!!!). Warto wziąć pełną listę rzeczoznawców przeszkolonych (istnieje
> taka) i szukać gości zamieszkałych w okolicy w której leży nieruchomość. Wyceny
> dokonuje się oceniejąc transakcje podobnych działek z uwzględnieniem lepszych
> lub gorszych warunków położenia, sąsiedztwa, mediów i innych. Generalnie wybór
> ile % od śreniej w górę czy w dół to rzecz oceniana dość subiektywnie.
Dzięki za odpowiedź, to zabieram się do wyszukanie odpowiedniego
rzeczoznawcy :)
Poza tym wcale to nie jest takie niekorzystne dla Ciebie. Jak się dogadasz ze
sprzedawcą na cenę na 100%, to im większa jest wycena tym chętniej bank się na
takiej działce zabezpieczy i można ugrać lepsze warunki kredytu.
> Poza tym wcale to nie jest takie niekorzystne dla Ciebie. Jak się dogadasz ze
> sprzedawcą na cenę na 100%, to im większa jest wycena tym chętniej bank się na
> takiej działce zabezpieczy i można ugrać lepsze warunki kredytu.
>
Tu się zgodzę, ale jeśli wycena będzie przed podpisaniem umowy, a
sprzedający zorientuje się, że sprzedaje ją za tanio to mi
podwyższy cenę :) A ceny działek w okolicy są o 50% wyższe...
>Tu się zgodzę, ale jeśli wycena będzie przed podpisaniem umowy, a
>sprzedający zorientuje się, że sprzedaje ją za tanio to mi
>podwyższy cenę :) A ceny działek w okolicy są o 50% wyższe...
Lepiej zorientuj się dlaczego tak tanio!
Może teren skażony, obciążony jakimiś dziwnymi służebnościami itp, itd.
Bo w to, że właściciel nie wie jakie są ceny w okolicy to ja nie bardzo
wierzę...
;-)
Pozdrawiam,
Krzemo.
> Lepiej zorientuj się dlaczego tak tanio!
> Może teren skażony, obciążony jakimiś dziwnymi służebnościami itp, itd.
> Bo w to, że właściciel nie wie jakie są ceny w okolicy to ja nie bardzo
> wierzę...
> ;-)
>
A to trochę po znajomości.... jest pas 6 działek, które
sprzedwały kobity 6 lat temu - ostatnią zostawili - a że jedna ze
współwłaścicielek jest jakąś tam znajomą ojca trochę na nich
wymógł, żeby sprzedały teraz.
I wyszło tym babom że jak pare lat temu jak krzyknęły 30$ za metr
to teraz krzykną 50 euro...
I owszem jest służebność - tak jak i na innych działkach -
wzdłuż wszystkich droga dojazdowa do tychże działek - co ciekawe
szanowne panie nie chcą za tą drogę ani grosza ( działka ma 890m -
a za 200 które idzie na drogę nic nie płacę - nawet mi wczoraj to
wypomniała....).
Oczywiście i tak wszystko sprawdzam, ale wszystko wydaje się być ok.
Pozdr
maneko
Użytkownik "banshior" <bans...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:1160553443....@i3g2000cwc.googlegroups.com...
Jak rzeczoznawca działa na twoje zlecenie to sprzedający niczego się nie
dowie. Ty dostajesz dokument, a nie sprzedający. Jak sprzedający chce znać
wartość działki to niech sam skorzysta z usług rzeczoznawcy.
Możesz jeszcze zwrócic uwagę rzeczoznawcy by nie rozmawiał na ten temat z
włascicielem, bo takie sytuacje sie zdarzają, że kupujący chce podpytać
rzeczoznawcę albo by dowiedzieć się czy czasem nie za niska cenę rząda, albo
czy kupujacy dostanie kredyt.