PS. BTW, to nie jestem (ani też cytowany wujek) zwolennikiem "patyczaków" - wolę
tradycyjne cegły i kamienie :)
Tomasz Nowicki wrote:
> Mój wujek był w Kanadzie i pracował przy budowie paru domów. Gdy wrócił
> opowiadał, że mimo iż srogi z niego budowlaniec i bardzo się starał, nie był w
> stanie nadążyć za tubylcami. Poza tym był zdumiony tym, jak dalece można
> wystandaryzować proces budowlany - tam wszystko do wszystkiego pasuje, wszystko
> jest przemyślane i zoptymalizowane - od projektu całości aż po najmniejszy
> detal - robota sama idzie. Oczywiście, trudniej robić rzeczy bardziej
> indywidualne, ale coś za coś. Tę optymalizację przeprowadzili inżynierowie, idę
> o zakład, że bardziej doświadczeni i lepiej zmotywowani niż nasi - czy naprawdę
> uważasz, że w kraju, w którym za oparzenie się kawą w knajpie możesz dostać
> słone odszkodowanie, dopuszczono by do masowej budowy domów zagrażających
> bezpieczeństwu? Podejrzewam, że "tubajfory" są dostatecznie mocne na warunki
> kalifornijskie, a przy tym dostatecznie ciepłe na północną Kanadę :)
> T.
To prawda, wszystko jest standartowe i proste w konstrukcji. Nie majac nigdy
do czynienia z budownictwem sam dobudowalem na strychu dwa pokoje.
Cena domu wzrosla a ja sie czegos nauczylem. Proces jest niezwykle prosty,
stawia sie konstrukcje z tubajforow, przeprowadza elektryke, przytwierdza
drajwole do tubajforow, peczuje, senduje i maluje. Drzwi kupuje sie z futryna
i nie ma problemu z ich wstawieniem. Jedynie okna zamowilem i mi je wstawiono.
Mieszkam juz okolo dziesieciu lat, nic sie nie dzieje, mieszka sie dobrze, nie
widze zadnego niebezpieczenstwa. Jednak dla mnie nie ulega watpliwosc ze
konstrukcja murowana tzn. tradycyjna cegla jest solidniejsza, ale i o wiele
drozsza. O ile pamietam na materialy wydalem okolo $3 000 plus okna. Jest
to suma smiesznie mala bo cena domu podskoczyla o jakies $20 000 w owym
czasie).
pozdrawiam
TB
Droższa, ale za Wielką Wodą. W Polsce ceny obu technologii są porównywalne, ze
wskazaniem na cegłę:
- więcej jest wytwórni ceramiki niż elementów drewnianych - jest w czym wybierać
- lepiej wystandaryzowane są technologie ceramiczne - domy w technologii
szkieletu drewnianego to jednak wciąż nowość
- łatwiej znaleźć dobrą ekipę do murowania, niż do ciesiółki
- cena domu na rynku wtórnym jest wyższa - kwestia przyzwyczajenia klientów
- nie ma co porównywać poziomu technologicznego polskiej produkcji drewnianej z
amerykańską, a zwłaszcza kanadyjską - u nich przemysł drzewny to lokomotywa
gospodarki
--
T.
Zgadzam się że tubajfory są wystarczające ze względów konstrukcyjnych,
faktycznie ten przekrój belki jest standardem w USA czy Kanadzie. Kilku
moich znajomych mieszka w Polsce w kanadyjczykach o ścianach z 2x4. Ocenili
jednak, że lepiej byłoby pobudować z tubajsixów (2x6), gdyż mogliby
zastosować... grubszą wełnę. Dlatego niektórzy dodatkowo ocieplili domy z
zewnątrz styropianem ryflowanym i otynkowali. Zrezygnowali z sidingu.
Pozdrawiam
Vlod
To całkiem nie tak.
Amerykanie umownie nazywają "two by four" (2" x 4") elementy o rzeczywistym
wymiarze 1 1/2" x 3 1/2" co w przeliczeniu daje wymiar 38 x 89 mm. Takie też
wymiary (metryczne) używają Kanadyjczycy.
Jest to podyktowane historią - dawniej stosowano pełne wymiary 2" x 4".
Jednak kiedyś tam doszli do wniosku że elementy o mniejszym wymiarze (1 1/2"
x 3 1/4") przeniosą te same obciążenia - wymiar zmniejszono ale nazewnictwo
pozostało.
Jednocześnie - elementy o takim przekroju stosuje się powszechnie na
konstrukcje ścian wewnetrznych, nie zewnętrznych. Na ściany zewnętrzne
stosuje się je jedynie w strefie klimatu tropikalnego (np. Floryda).
Powszechnie (w Stanach i Kanadzie) na ściany zewnętrzne używa się elementy o
przekroju powszechnie nazywanymi "two by six" (2" x 2"), a w rzeczywistości
(1 1/2" x 5 1/2" - 38 x 140 mm).
By spełnić wymagania polskiej normy - K ściany poniżej 0,3 należy stosować
"two by six"-y - tj. grubość izolacji cieplnej 14 cm.
Tzw docieplenie ścian - styropian grub. 5 cm.- zewnętrznych zapewnia
zmniejszenie współczynnika K do 0,24.
Pozdrawiam
Kuba
> pytanie zostalo bez odpowiedzi dlczego w polsce sciany nosne sa
bardziej
> masywne od scian w KANADZIE o 25% / wiecej drewna ?????/
Masz złudzenia. Tutaj typowe drewno na kanadyjkę to 40 x 100 i 40 x
140mm, prawie identycznie jak 'za wodą'. Inna sprawa że tu trzeba takie
drewno zamawiać, najlepiej 2 miesiące wcześniej, tam jest 'od ręki'.
--
Boni
>> Masz złudzenia. Tutaj typowe drewno na kanadyjkę to 40 x 100 i 40 x
>> 140mm, prawie identycznie jak 'za wodą'.
> Moze i mam zludzenia , ale jak bys przeczytal poprzednie posty
to,,,,,,,,
No właśnie przeczytałem.
> ale mniejsza ztym
> Coz moge powiedziec ,, takie informacje wyczytalem ze stron firm od
> kanadyjczykow zadna firma do budowy scian nosnych nie stosowala
drewna o
> wymiarach tubajfor a wKanadzie i Usa tylko takie sie stosuje ado
tego
> odpowiednie ocieplenie w zaleznosci od strefy
Jeszcze raz:
1) tubajfor i tubajsix to nazwy UMOWNE
2) za wodą typowy RZECZYWISTY rozmiar to 1 1/2" x 3 1/2" itp, jak pisał
Jakub
3) tu typowy rozmiar to 38x89 lub 40x90, rzadko 40x100. OIMW nikt nie
używa 50x100 czy 50x150 jako 'typowego', nikt nie dokłada 25%, jeśli
robi z odpowiednio mocnego drewna.
--
Boni