Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Ratowanie ściany po malowaniu farbą lateksową

0 views
Skip to first unread message

Szczesiu

unread,
Apr 23, 2008, 4:48:16 AM4/23/08
to
Witam

Zdarzyło mi się pomalować ścianę farbą lateksową Duluxa bez uprzedniego
zagruntowania (chcieliśmy z dziewczyną jak najszybciej wypróbować kolor i
trochę się pospieszyliśmy). Tak, wiem... ;/

Jak można się domyśleć, w niektórych miejscach farba odchodzi (pojawiają się
ryski i można skrobać szpachelką). Wyszły całkiem spore obszary takich łat.
Na szczęscie bez gruntu pomalowaliśmy tylko jedną ścianę i to za szafą - "na
próbę", potem rozum wrócił nam do głów i resztę ścian już zagruntowaliśmy.

Pytanie - czy po oskrobaniu odchodzącej farby, zaszpachlowaniu nierówności
(akrylem?) i pokryciu całości gruntem (pierwszej warstwy farby,
niezamalowanych jeszcze częsci tej ściany i nałożonej teraz szpachli) druga
warstwa będzie się trzymać, czy trzeba skrobać całość (byłoby ciężko -
miejscami farba trzyma ściany bardzo mocno) ew. zmatowić powierzchnię przed
gruntowaniem / malowaniem?

P.S. Farba na reszcie ścian, po zagruntowaniu trzyma bardzo ładnie (co
nagle, to po diable jednak)

Pozdrawiam i z góry dzięki za rady.


Jarek Spirydowicz

unread,
Apr 23, 2008, 5:26:25 AM4/23/08
to
In article <fumtgq$gh$1...@nemesis.news.neostrada.pl>,
"Szczesiu" <szczesiub...@pf.pl> wrote:

> Pytanie - czy po oskrobaniu odchodzącej farby, zaszpachlowaniu nierówności
> (akrylem?) i pokryciu całości gruntem (pierwszej warstwy farby,
> niezamalowanych jeszcze częsci tej ściany i nałożonej teraz szpachli) druga
> warstwa będzie się trzymać,

U mnie wystarczyło (nierówności tylko zeszlifowałem). Ale to były
fragmenty ścian, które już po zagruntowaniu "dorównywałem" resztką
gładzi - "bo została w wiaderku"...

--
Jarek
To tylko moje prywatne opinie.

Szczesiu

unread,
Apr 24, 2008, 6:09:44 AM4/24/08
to
> U mnie wystarczyło (nierówności tylko zeszlifowałem). Ale to były
> fragmenty ścian, które już po zagruntowaniu "dorównywałem" resztką
> gładzi - "bo została w wiaderku"...

Niestety, "pododzierałem" łuszczące się miejsca aż do obszarów, gdzie, jak
mi się wydawało, farba się trzyma dobrze (nie odchodzi pod szpachelką),
przeszlifowałem gąbką ścierną i na koniec przetarłem wilgotną ścierką pył.
No i okazuje się, że w miejscach przetarcia "objawiły się" nowe łuski. Chyba
jednak czeka mnie opcja całkowitego usunięcia farby.


Jarek Spirydowicz

unread,
Apr 24, 2008, 9:06:09 AM4/24/08
to
In article <fupmbq$o3m$1...@atlantis.news.neostrada.pl>,
"Szczesiu" <szczesiub...@pf.pl> wrote:

Ale ja to potem jeszcze gruntowałem. Solidnie i gruntem, nie
rozcieńczoną farbą.

0 new messages