Rzuc na to tynk cementowo-wapienny, a dopiero po wyprowadzeniu
pionu daj gladz gipsowa.
--
Pozdrawiam,
Jacek
> Czy dopuszczalne krzywizny ścian są w jakiś sposób znormalizowane?
Zapewne są. Jeżeli chodzi o tynki wewnętrzne, to np. PN-70/B-10100. Tynki
gipsowe z agregatu to PN-B-10110:2005. Suche tynki gipsowe - PN-72/B-10122.
> I jak poradzić sobie z krzywą ścianą którą trzeba wyprostować (w pionie
> "ucieka" jakieś 3-4cm)? Zastanawiam się, czy można dać tak grubą warstwę
> tynku (chcę gips), czy najpierw zrobić narzutkę z zaprawy cementowej i
> dopiero tak "wyprostowaną" ścianę tynkować gipsem.
Najłatwiej i najtaniej - przykleić płytę gipsową. Rozwiązanie trwałe,
sprawdzone, no i od razu masz gładką ścianę.
> Gips o tej grubości to majątek, ale boję się też, że narzutka na ściane
> zacznie się odspajać i nie będę miał ani narzutki, ani gipsu. Gruntować
> najpierw ścianę, namoczyć, czy jakieś inne patenty?
Zawsze trzeba gruntować powierzchnię. I to dobrym gruntem (np. Ceresit
CT17), a nie kreiselem czy castoramą.
--
best regards,
scream (at)w.pl
Samobójcy są arystokracją wśród umarłych.
> Może niezbyt precyzyjnie się wyraziłem. Ściany są nieotynkowane i mocno
> krzywe. Majstrowi chyba sznurek się skończył i "na oko" stawiał. Chodziło mi
> raczej o normatywną jakość wykonania ścian przed otynkowaniem.
To niestety standard na budowach. Niewiele poradzisz, nikt nie będzie teraz
burzyć ściany. Co najwyżej możesz obciąć jakiś % wynagrodzenia, ale jeżeli
różnice są _tylko_ 3-4 cm to imho powinieneś dać mu jakąś premię a nie
obcinać :))) Poważnie mówię, widziałem już trochę budów w życiu. _Wszyscy_
wyrównują tynkiem, m.in. od tego on jest.
Może Ci to coś pomoże.
Pozdrawiam,
PC
Jakoś argument, że "można gorzej" mnie nie przekonuje.
Zdarzyło mi się już parę rzeczy murować i dla mnie odjechanie na jednej
kondygnacji od pionu o więcej niż 1cm na prostej ścianie to zwykłe
niedbalstwo. Po każdej warstwie wystarczy sprawdzić pion. W sumie to żałuję
tylko, że zaufałem ludziom, bo wystarczyło ich pilnować na bieżąco i nie
było by problemu. I tak parę razy w tygodniu jeździłem na budowę. Dobrze się
z nimi rozmawiało, mieli niezłe referencje, a tu takie kwiaty mi wyskoczyły.
Wracając do tematu, ciekawy jestem unormować w tym zakresie.
Tynk gipsowy to zwykle (średnio) 10-12mm, więc według mnie nierówność tego
rzędu jest do zaakceptowania. Zwłaszcza, gdy muruje się ze stosunkowo
równych bloków gazobetonu.
Nie jestem zainteresowany płytami gipsowymi, bo nie powierzę tej roboty
ekipie, która spartoliła ściany. Nie chcę też od nich zwrotu moich
pieniędzy, a jedynie naprawienia tego co zepsuli. Stąd moje pytanie.
Mam przyzwoitą umowę, więc jak będzie krytycznie, to zawsze mogę z tym iść
do sądu, ale nie lubię takich rozwiązań i traktuję je jako ostateczność.
Pozdr.
Krzysiek
raczej efekt nie pilnowania roboty na bierząco, przez kierowniak lub
inwestora
> Jakoś argument, że "można gorzej" mnie nie przekonuje.
> Zdarzyło mi się już parę rzeczy murować i dla mnie odjechanie na
> jednej kondygnacji od pionu o więcej niż 1cm na prostej ścianie to
> zwykłe niedbalstwo. Po każdej warstwie wystarczy sprawdzić pion. W
> sumie to żałuję tylko, że zaufałem ludziom, bo wystarczyło ich
> pilnować na bieżąco i nie było by problemu. I tak parę razy w
> tygodniu jeździłem na budowę. Dobrze się z nimi rozmawiało, mieli
> niezłe referencje, a tu takie kwiaty mi wyskoczyły.
> Wracając do tematu, ciekawy jestem unormować w tym zakresie.
>
> Tynk gipsowy to zwykle (średnio) 10-12mm, więc według mnie nierówność
> tego rzędu jest do zaakceptowania. Zwłaszcza, gdy muruje się ze
> stosunkowo równych bloków gazobetonu
Ytong ? jeśli ytong to nieźli partacze...
Nie, gazobeton z Prefabetu. Na klej, to się chyba nawet nie da tak nierówno
wymurować.
Pozdr.
Krzysiek
> Nie, gazobeton z Prefabetu. Na klej, to się chyba nawet nie da tak nierówno
> wymurować.
Oczywiście, że się da. Pod warunkiem, że nie będziesz używał poziomicy i
nie będziesz specjalnie sie starać aby było krzywo :))
chciałeś napisać "i będziesz specjalnie sie starać aby było krzywo"
naprawdę trzeb asie starać żeby scian wyszła krzywo
> chciałeś napisać "i będziesz specjalnie sie starać aby było krzywo"
Nie, chcialem dokladnie tak jak napisalem.
> naprawdę trzeb asie starać żeby scian wyszła krzywo
No wlasnie, jak bedziesz sie staral to srednio wyjdzie. To sie musi stac
"samo". Przy budowaniu z gazobetonu naprawde ciezko spieprzyc piony i
poziomy, wystarczy miec troche oleju w glowie. A z tego co w zyciu
widzialem wychodzi na to, ze albo bardzo niewielu murarzy ma o tym pojecie,
albo maja dobre intencje i to ze im nie wychodzi to skutek uboczny
(upojenie?).
ja mam brygadę ludzi którzy nie są murarzami, ale są intleigentni i budowa
Ytonga idzie im idealnie, ale najpierw przez cały dzień ustawialiśmy bloczki
pierwszej warstwy na sucho sprawdzając wymiary i kąty potem wypoziomowaliśmy
i wmurowaliśmy niwelatorem laseorowym bloczki narożne, następny dzień zeszło
na murowaniu pierwszej warstwy, potem kontrola poziomu i teraz sciany same
idą.