Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

2 kaloryfery z 12 nie grzeją

1,387 views
Skip to first unread message

Myjk

unread,
Oct 9, 2013, 2:20:43 AM10/9/13
to
Skończyły mi się pomysły, google też dało ciała, toteż skrobnę tutaj, może
ktoś podrzuci jakiś pomysł...

Ostatnio przy przerabianiu kotła na palenie od góry instalowałem miarkownik
i w tym celu musiałem spuścić wodę z układu (żeby nie zalać piwnicy). Niby
jest pompa, ale instalacja działa(ła) dobrze grawitacyjnie, WSZYSTKIE
grzejniki pracowały, toteż pompa nie była używana od 3 lat (teraz nie
działa, bo się chyba obraziła). Na poddaszu nieużytkowym znajduje się
naczynie wzbiorcze. Piec jest w piwnicy i tam nie ma grzejników.

Po napełnieniu instalacji i odpowietrzeniu kaloryferów (i oczywiście
ponownym dopełnieniu na maks.) nie grzeją dwa z dwunastu grzejników w domu
i są to grzejniki położone na parterze.

Zakręcenie grzejących i pozostawienie otwartych tylko niegrzejących nie
przynosi rezultatu -- są lodowate. Spuszczenie wody odpowietrznikiem
doprowadza do nagrzania grzejnika, ale jak tylko zakręcę odpowietrznik
kaloryfer momentalnie stygnie (czyli jakby woda się cofała?). Myślałem
początkowo, że odpływ się zatkał jakimś syfem przy napełnianiu, ale przy
zakręconym kurku dopływowym z odpowietrznika obficie leje się woda, a więc
przepływ "od dołu" jest.

Miałem plan aby zakupić coś do czyszczenia instalacji CO, ale w instrukcji
wyczytałem, że ciężkie złogi na odpływach "leczy" się 14 dni (sic!). Mam
więc plan taki, aby spuścić ponownie wodę, zakręcić wszystkie kaloryfery
oprócz dwóch niegrzejących i ponownie napełnić instalację.Pewnie niewiele
to da w ukłądzie otwartym, ale nie mam już innego pomysłu.

Ktoś ma jakiś inny plan może?

PS Kurków odpływowych w kaloryferach nie ma.

--
Pozdor Myjk

abn...@googlemail.com

unread,
Oct 9, 2013, 2:51:33 AM10/9/13
to

> --
>
> Pozdor Myjk

yyyyy, jedyna ingerencja w uklad to spuszczenie wody i nalanie na nowo ????
proponuje wywalic pompe obiegowa, lub dac komus - moze toto idzie uratowac, wstawic naprawione, nowe, i zalaczyc obieg. niech przepchnie. winno przedmuchac te kaloryfery bo gdzies tam w rurkach pewnie siedzi powietrze. skoro w cudowny sposob siedzace powietrze zostanie wybrane - lub osiadzie w kaloryferze i odpowietrzysz - to potem juz poleci na grawitacji....
bo faktycznie - cud panie
taka sytuacja.....
a - nie jest to slask moze? chalupa sie nie przesunela? szkody? podmylo? cokolwiek? mocowanie sie nie naderwalo?
nie wiem - wisi jak wisial? ale dwa naraz..... to tylko dom przesuniety...
u tescia caly dom prostowali i tez grawitacja przestala dzialac... wyprostowali i dziala nadal.

Myjk

unread,
Oct 9, 2013, 3:20:14 AM10/9/13
to
Tue, 8 Oct 2013 23:51:33 -0700 (PDT), abn...@googlemail.com

> yyyyy, jedyna ingerencja w uklad to spuszczenie wody i nalanie na nowo ????

Tak, wszystko odbyło się maks. w pół godziny.

> proponuje wywalic pompe obiegowa, lub dac komus - moze toto idzie uratowac,
> wstawic naprawione, nowe, i zalaczyc obieg. niech przepchnie.

Miałem taki plan aby ożywić pompkę -- ale skoro wpuszczenie wody do
instalacji pod dużym ciśnieniem nie przyniosło skutku, to wątpię aby pompka
obiegowa to ruszyła.

> bo faktycznie - cud panie

Ano. :/

> a - nie jest to slask moze?

Wawa.

> mocowanie sie nie naderwalo?

Nie, nikt kaloryferów nie tykał w czasie wypróżniania i napełnainia.

--
Pozdor Myjk

quent

unread,
Oct 9, 2013, 3:46:50 AM10/9/13
to
On 2013-10-09 09:20, Myjk wrote:
> ale skoro wpuszczenie wody do
> instalacji pod dużym ciśnieniem nie przyniosło skutku, to wątpię aby pompka
> obiegowa to ruszyła.

Ale napełnianie układu powinno się robić właśnie b. małym ciśnieniem.
Stawiam na zapowietrzoną instalację, znaczy masz problemy z
odpowietrzeniem. Pompka powinna to przepchnąć i po kilku godzinach
powinno dać się odpowietrzyć.


--
Pozdrawiam,
Q
ElipsaDesign: www.elipsa.info

Kris

unread,
Oct 9, 2013, 4:01:36 AM10/9/13
to
W dniu środa, 9 października 2013 08:20:43 UTC+2 użytkownik Myjk napisał:
> Ktoś ma jakiś inny plan może?
Pompa powinna przepchac. Spróbuj ja ozywić. Takie duże kółko z nacięciem ma korpusie popmpy powinno byc odkręć i spróbuj ja rozruszać jakims srubokrętem.

Myjk

unread,
Oct 9, 2013, 4:40:06 AM10/9/13
to
Wed, 09 Oct 2013 09:46:50 +0200, quent

> Ale napełnianie układu powinno się robić właśnie b. małym ciśnieniem.
> Stawiam na zapowietrzoną instalację, znaczy masz problemy z
> odpowietrzeniem.

Napełniałem małym ciśnieniem. Potem dopiero w ramach rozwiązywania problemu
potraktowałem całość jak i tylko te dwa kaloryfery wyższym ciśnieniem, żeby
przepchać ew. powietrze.

> Pompka powinna to przepchnąć i po kilku
> godzinach powinno dać się odpowietrzyć.

Eh, myślałem że uniknę reanimacji pompki, bo jest do niczego nie potrzebna.
;P Instalacja działa IMHO dużo lepiej na grawitacji.

--
Pozdor Myjk

Myjk

unread,
Oct 9, 2013, 4:43:06 AM10/9/13
to
Wed, 9 Oct 2013 01:01:36 -0700 (PDT), Kris

> Pompa powinna przepchac. Spróbuj ja ozywić.
> Takie duże kółko z nacięciem ma korpusie popmpy
> powinno byc odkręć i spróbuj ja rozruszać jakims
> srubokrętem.

Gmerałem tam mocno i nic. Trochę mi się nie uśmiecha 200 zł ładować tylko w
przepchnięcie powietrza -- pompki i tak nie będę używać docelowo, bo na
grawitacji działa bardzo dobrze.

--
Pozdor Myjk

Kris

unread,
Oct 9, 2013, 5:44:09 AM10/9/13
to
W dniu środa, 9 października 2013 10:43:06 UTC+2 użytkownik Myjk napisał:
> Gmerałem tam mocno i nic. Trochę mi się nie uśmiecha 200 zł ładować tylko w
> przepchnięcie powietrza -- pompki i tak nie będę używać docelowo, bo na
> grawitacji działa bardzo dobrze.
Jeśli nie masz od kogo pożyczyc pompki(montaż i demontaz to dość banalna sprawa)to pozostaje Tobie jedynie spuścic wodę i napełniac POWOLUTKU od nowa.
Ew próbuj przy tych dwóch grzejnikach odpowietrzać, albo odpowietrznikiem albo na złączkach na zasilaniu i powrocie jeśli masz taką możliwość
Gdzies pewnie jest bąbel powietrzny i stąd problem skoro wcześniej wszystko działało.

Grzegorz

unread,
Oct 9, 2013, 12:44:41 PM10/9/13
to
> > Pompa powinna przepchac. Spróbuj ja ozywić.
> > Takie duże kółko z nacięciem ma korpusie popmpy
> > powinno byc odkręć i spróbuj ja rozruszać jakims
> > srubokrętem.
>
> Gmerałem tam mocno i nic. Trochę mi się nie uśmiecha 200 zł ładować
tylko w
> przepchnięcie powietrza -- pompki i tak nie będę używać docelowo, bo
na
> grawitacji działa bardzo dobrze.
>
> --
> Pozdor Myjk

Kup w sklepie budowlanym kwas solny.
Rozcieńcz 1:5 i zalej tym wnętrze pompy.
Tylko to musi być pompa ze szczelnym wirnikiem pompy!
Albo taka co ma taki wirnik jak współczesne pompki do pralek.
Posyczy i wyżre kamień.
Potem tylko wypłukać dobrze trzeba.
g.

Grzegorz

unread,
Oct 9, 2013, 12:46:09 PM10/9/13
to

Użytkownik "Myjk" <myj...@nospam.op.pl> napisał w wiadomości
news:d8qt5nev28tt$.dlg@myjk.org...
A jesteś pewien, że zawory grzejnikowe są drożne?
g

uzytkownik

unread,
Oct 10, 2013, 1:19:14 AM10/10/13
to
Użytkownik "Grzegorz" <nie_s...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:l3416q$uc8$1...@news.dialog.net.pl...

> Kup w sklepie budowlanym kwas solny.
> Rozcieńcz 1:5 i zalej tym wnętrze pompy.
> Tylko to musi być pompa ze szczelnym wirnikiem pompy!
> Albo taka co ma taki wirnik jak współczesne pompki do pralek.
> Posyczy i wyżre kamień.
> Potem tylko wypłukać dobrze trzeba.

Nie lepiej mieszaninę kwasów solnego i azotowego w stosunku 3:1 ?

Myjk

unread,
Oct 10, 2013, 1:32:18 AM10/10/13
to
Wed, 9 Oct 2013 18:46:09 +0200, Grzegorz

> A jesteś pewien, że zawory grzejnikowe są drożne?

Jeszcze tego samego dnia rano kaloryfery działały, więc...

Zresztą, chyba doszedłem OCB. Instalacja (robiona dawno temu przez szwagra,
a może nawet przez dwóch szwagrów) została zepsuta w przypadku tego obiegu.

Woda wchodzi w rurę do pewnego momentu i staje. Bez pompki się jednak nie
obejdzie -- tę z kolei próbowałem wczoraj wykręcić i ani drgnęła. :/
Aczkolwiek zastanawiam się czy nie zastosować akcji dywersyjnej i jednak
nie spuścić większej ilości wody przez odpowietrzniki żeby to poruszyć.

--
Pozdor Myjk

uzytkownik

unread,
Oct 10, 2013, 1:39:23 AM10/10/13
to
Użytkownik "Myjk" <myj...@nospam.op.pl> napisał w wiadomości
news:1sk7cw0i7wr7p$.dlg@myjk.org...

> Skończyły mi się pomysły, google też dało ciała, toteż skrobnę tutaj,
> może
> ktoś podrzuci jakiś pomysł...
>
> Ostatnio przy przerabianiu kotła na palenie od góry

Jaki to jest kocioł?
Górnopalny czy dolnopalny, a może "dwa w jednym"?
Jeżeli dolnopalny lub "dwa w jednym" to bezsensem jest zmiana palenia na
górne, ponieważ górne spalanie jest bardziej upierdliwe. Wymaga
częstszego czyszczenia kotła (co każdy załadunek), a ponadto trzeba
czekać, aż kocioł wygaśnie, żeby wybrać popiół.
Kotły dolnopalne czyści się praktycznie raz w tygodniu tylko dosypując
węgiel, a jak masz dobry węgiel, który dobrze się spala i nie tworzy
spieków to nawet rzadziej.
Jezeli jest to kocioł górnego spalania to tu nic nie wykombinujesz i
nalezy w nim palić prawidłowo, czyli wygaszać kocioł, czyścić, zasypywać
do pełna i rozpalać na górze, po wypaleniu całego wsadu i wygaszenia
kotła powtarzasz cały cykl i tak w kółko.

> instalowałem miarkownik
> i w tym celu musiałem spuścić wodę z układu (żeby nie zalać piwnicy).
> Niby
> jest pompa, ale instalacja działa(ła) dobrze grawitacyjnie, WSZYSTKIE
> grzejniki pracowały, toteż pompa nie była używana od 3 lat (teraz nie
> działa, bo się chyba obraziła). Na poddaszu nieużytkowym znajduje się
> naczynie wzbiorcze. Piec jest w piwnicy i tam nie ma grzejników.

Pompę się po prostu zastała lub zatarła. Należy ją rozkręcić i rozruszać
wirnik, ewentualnie delikatnie zeskrobać wytworzony w środku kamień,
który ją blokuje. Następnie należy ją skręcić, zalać wodą i
odpowietrzyć. Dopiero wtedy można ją załączyć.
Pompka nie może pracować na sucho, gdyż ulega zatarciu. Woda w pompce
"smaruje" łożyska dokładnie tak samo jak olej w silniku samochodowym.
Poza tym pompka może być montowana tylko w takiej pozycji, aby wirnik
pompki był umieszczony poziomo.

> Po napełnieniu instalacji i odpowietrzeniu kaloryferów (i oczywiście
> ponownym dopełnieniu na maks.) nie grzeją dwa z dwunastu grzejników w
> domu
> i są to grzejniki położone na parterze.

Jak są podłączone te grzejniki? Jakimi rurami?
Czy wcześniej te grzejniki pracowały w grawitacji?

uzytkownik

unread,
Oct 10, 2013, 1:42:41 AM10/10/13
to
Użytkownik "Myjk" <myj...@nospam.op.pl> napisał w wiadomości
news:15paeuy7mr1ix$.dlg@myjk.org...

> Jeszcze tego samego dnia rano kaloryfery działały, więc...
>
> Zresztą, chyba doszedłem OCB. Instalacja (robiona dawno temu przez
> szwagra,
> a może nawet przez dwóch szwagrów) została zepsuta w przypadku tego
> obiegu.
>
> Woda wchodzi w rurę do pewnego momentu i staje. Bez pompki się jednak
> nie
> obejdzie -- tę z kolei próbowałem wczoraj wykręcić i ani drgnęła. :/
> Aczkolwiek zastanawiam się czy nie zastosować akcji dywersyjnej i
> jednak
> nie spuścić większej ilości wody przez odpowietrzniki żeby to
> poruszyć.

Spuszczanie wody tylko pogarsza systuację, bo wprowadza nowy tlen i nowy
kamień do obiegu.
Podstawowa zasada w instalacjach CO jest unikać spuszczania i
napełniania instalacji świeżą wodą.
Tutaj z woddą jest jak z winem "im starsze tym lepsze" :)

Myjk

unread,
Oct 10, 2013, 1:54:38 AM10/10/13
to
Thu, 10 Oct 2013 07:39:23 +0200, uzytkownik

> Jaki to jest kocioł?

Zwykły prostacki górniak (Zębiec SKW).

> [...] do pełna i rozpalać na górze, po wypaleniu całego wsadu
> i wygaszenia kotła powtarzasz cały cykl i tak w kółko.

Wiem z czym wiąże się górne palenie. Zaakceptowałem te ograniczenia. I tak
jest lepiej niż przy paleniu od dołu i dmuchawie, biorąc pod uwagę czas
palenia zasypu. Niedawno było -3 i pełen zasyp grzał 20h do tego bardziej
stabilnie -- a jeszcze nie mam przeróbek do końca wykonanych (m.in. PW).

> Jak są podłączone te grzejniki? Jakimi rurami?

PU
W sumie są 3 obiegi. Jeden na piętro, dwa na parterze. Jeden z tych obiegów
parterowych dotyczy tych dwóch kaloryferów. Wczoraj walczyłem 4h z tematem
-- rura tego obiegu nagrzewa się do pewnego momentu i koniec, nie idzie
dalej. Bez pompy się nie obejdzie niestety, przynajmniej na start.

> Czy wcześniej te grzejniki pracowały w grawitacji?

Tak.

--
Pozdor Myjk

Myjk

unread,
Oct 10, 2013, 1:56:03 AM10/10/13
to
Thu, 10 Oct 2013 07:42:41 +0200, uzytkownik

> Podstawowa zasada w instalacjach CO jest unikać spuszczania
> i napełniania instalacji świeżą wodą.

W moim przypadku nie ma to już znaczenia -- i tak woda jest ruszona.

--
Pozdor Myjk

uzytkownik

unread,
Oct 10, 2013, 2:49:09 AM10/10/13
to
Użytkownik "Myjk" <myj...@nospam.op.pl> napisał w wiadomości
news:citf0zh25jeu$.dlg@myjk.org...

>> Jaki to jest kocioł?
>
> Zwykły prostacki górniak (Zębiec SKW).

Zapewne chodziło o SWK?
Toś się wpakował.
Miałem ten kocioł i znam go bardzo dobrze. Uważam, że są to jedne z
najbardziej nieudanych kotłów na rynku.
Wady tego kotła:
- niska sprawność
- górne spalanie i do tego ruchomy rusz to totalne nieporozumienie i
niepotrzebny dodatkowy koszt, ruszty ruchome mają sens tylko i wyłącznie
w kotłach z dolnym spalaniem
- przy paleniu górnym tzn. zasypując cały kocioł i rozpalając na górze,
dość szybko w tym kotle opał zaczyna się palić w całej objętości co
powoduje problemy z utrzymaniem stabilnej temperatury
- źle zaprojektowane doprowadzenie powietrza wtórnego, które ma bardzo
ważne znaczenie przy paleniu górnym
- przy współpracy z miarkownikiem trzeba bardzo często czyścić rury w
wymienniku ciepła, bo szybko zarastają sadzą, tym bardziej, że są one
usytuowane poziomo i mają tendencję do "zarastania" sadzą i pyłem
Co prawda jest łatwy dostęp do nich poprzez górne drzwiczki i dzieki
temu, że są usytuowane poziomo, ale ponieważ są usytuowane poziomo to
trzeba je bardzo często czyścić :)

Poza prostotą konstrukcji, topornym wykonaniem i w miarę dużą trwałością
nie mają zalet.
Osobiście radziłbym kupić dobrego dolniaka. Cieszyć się dobrym spalaniem
i obsługą niewiele ustępującą kotłom z podajnikami.

>> [...] do pełna i rozpalać na górze, po wypaleniu całego wsadu
>> i wygaszenia kotła powtarzasz cały cykl i tak w kółko.
>
> Wiem z czym wiąże się górne palenie. Zaakceptowałem te ograniczenia. I
> tak
> jest lepiej niż przy paleniu od dołu i dmuchawie, biorąc pod uwagę
> czas
> palenia zasypu. Niedawno było -3 i pełen zasyp grzał 20h do tego
> bardziej
> stabilnie -- a jeszcze nie mam przeróbek do końca wykonanych (m.in.
> PW).

Co to jest PW i PU?

>> Czy wcześniej te grzejniki pracowały w grawitacji?
>
> Tak.

Możliwe, że gdzieś na rurkach doprowadzających/odprowadzających wodę do
grzejnika jest delikatne zasyfonowanie i tam zbiera się powietrze.
W takiej systuacji dopóki woda całkowicie nie odgazuje to zapomnij o
grawitacji.
Musisz uruchomić pompkę, aby przepchnęła wszystkie bomble powietrza.
Pompka musi pracować do całkowitego odgazowania wody w CO.

Myjk

unread,
Oct 10, 2013, 3:30:47 AM10/10/13
to
Thu, 10 Oct 2013 08:49:09 +0200, uzytkownik

> Zapewne chodziło o SWK?

Tak, literówka.

> Toś się wpakował.

Nie ja. Szwagier, gdy rozbudowywał dom pod siebie. Jak postanowił się
wybudować w innym miejscu, z żoną odkupiliśmy to "dzieło". Ogólnie to było
wygodne rozwiązanie ze względu na fajne miejsce, ale wszystko mnie w tym
domu zaczyna coraz bardziej wk*wiać -- dlatego są plany budowy nowego. Ale
zanim to nastąpi, trzeba się jeszcze pomęczyć.

> Co to jest PW

PW - Powietrze Wtórne (górne).

> i PU?

Ble, miało być PE.

> Musisz uruchomić pompkę, aby przepchnęła wszystkie bomble powietrza.
> Pompka musi pracować do całkowitego odgazowania wody w CO.

Zatem dzisiaj walka z gwintami.

--
Pozdor Myjk

uzytkownik

unread,
Oct 10, 2013, 12:27:34 PM10/10/13
to
Użytkownik "Myjk" <myj...@nospam.op.pl> napisał w wiadomości
news:13voxs1a...@myjk.org...

>> Musisz uruchomić pompkę, aby przepchnęła wszystkie bomble powietrza.
>> Pompka musi pracować do całkowitego odgazowania wody w CO.
>
> Zatem dzisiaj walka z gwintami.

Nie musisz jej odkręcać z instalacji.
Zamykasz zawory przed i za pompą, a następnie przy użyciu klucza
imbusowego odkręcasz 4 śruby łączące obudowę silnika z korpusem.
Wyjmujesz wirnik, czyścisz, jak już wirnik będzie się lekko obracał to
składasz i po sprawie.

kiki

unread,
Oct 10, 2013, 1:47:06 PM10/10/13
to

"Kris" <kszys...@gmail.com> wrote in message
news:cbea7186-69b8-469d...@googlegroups.com...

>Gdzies pewnie jest bąbel powietrzny i stąd problem skoro wcześniej wszystko
>działało.

Mnie się tak zrobiło w kaloryferach. Tylko nie wiem czy one dobrze działały
kiedykolwiek. Grzeją mi tyły kaloryferów zamiast przody. Przeglądałem
zdjęcia z budowy i rury są podłączone jak należy. Zasilanie idzie do zaworu
i przedniej płyty. Mam dużo zdjęć i nie ma wątpliwości.. Też ciekawostka.
Inny kaloryfer kilka metrów dalej działa normalnie.

Grzegorz

unread,
Oct 10, 2013, 2:05:18 PM10/10/13
to

Użytkownik "uzytkownik" <ad...@serwer.pl> napisał w wiadomości
news:525638f3$0$21825$6578...@news.neostrada.pl...
On nie robi bomby tylko ma kamień w nieużywanej pomce.

Grzegorz

unread,
Oct 10, 2013, 2:15:32 PM10/10/13
to

Użytkownik "uzytkownik" <ad...@serwer.pl> napisał w wiadomości
news:5256d596$0$29762$6578...@news.neostrada.pl...
> Użytkownik "Myjk" <myj...@nospam.op.pl> napisał w wiadomości
> news:13voxs1a...@myjk.org...
>
> >> Musisz uruchomić pompkę, aby przepchnęła wszystkie bomble
powietrza.
> >> Pompka musi pracować do całkowitego odgazowania wody w CO.
> >
> > Zatem dzisiaj walka z gwintami.
>
> Nie musisz jej odkręcać z instalacji.
> Zamykasz zawory przed i za pompą,

Czytać nie umiesz?
Napisal przecież, że szwagger robil (a nawet dwóch)

> składasz i po sprawie.

uzytkownik

unread,
Oct 10, 2013, 2:29:26 PM10/10/13
to
Użytkownik "Grzegorz" <nie_s...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:l36qa0$5rd$1...@news.dialog.net.pl...

>> > Kup w sklepie budowlanym kwas solny.
>> > Rozcieńcz 1:5 i zalej tym wnętrze pompy.
>> > Tylko to musi być pompa ze szczelnym wirnikiem pompy!
>> > Albo taka co ma taki wirnik jak współczesne pompki do pralek.
>> > Posyczy i wyżre kamień.
>> > Potem tylko wypłukać dobrze trzeba.
>>
>> Nie lepiej mieszaninę kwasów solnego i azotowego w stosunku 3:1 ?
>
> On nie robi bomby tylko ma kamień w nieużywanej pomce.

Nie łapiesz mojej ironii :)
Wobec tego Ci wytłumaczę.
Twoja porada jest zła i może tylko i wyłącznie zaszkodzić, a nie pomóc.
Wyobraź sobie, że autor pyta nie o odkamienianie pompki do pralek, lecz
pompki do centralnego ogrzewania.
Te pompki są zbudowane w ten sposób, że wirnik wraz z łopatkami wiruje
na mokro w przestrzeni, którą opłukuje woda znajdująca się w obiegu. Ta
woda ma bardzo ważne zadanie, gdyż robi to samo co olej silnikowy w
silniku samochodowym. Po prostu woda "smaruje" łożyska ślizgowe, obecnie
coraz częściej wykonane z ceramiki. Dokłądniej mówiąc ta woda tworzy
poduszkę wodną, oddzielającą wałek silnika od panewek, atak, aby one o
siebie nie tarły.
Jak wpuścisz do tej pompki kwasu solnego to szlak trafi te łożyska i
pompka będzie się tylko nadawała na złom.
Oczywiście zaraz po zabiegu ona może działać, ale w związku z tym, że
zostanie naruszona powierzchnia panewek i wałka, przez co stanie się ona
chropowata to w bardzo krótkim czasie te łożyska się wytrą. W pierwszej
fazie pompka będzie wpadała w wibracje, a następnie się zatrze na amen.

Poza tym zakamienienie pompki CO nie polega na zakamienieniu łopatek
plastikowej turbinki, lecz na wytrąceniu się kamienia pomiędzy
ceramicznymi panewkami, a wałkiem, na którym osoadzona jest turbina oraz
wirnik silnika. Ponieważ są to bardzo gładkie powierzchnie to kamień ten
bez problemów można usunąć kawałkiem patyka, gdyż bez większego problemu
kamień ten odchodzi. Trzeba tylko pompkę rozkręcić i wyczyścić panewki
oraz wałek z tego kamienia.

uzytkownik

unread,
Oct 10, 2013, 2:34:36 PM10/10/13
to
Użytkownik "Grzegorz" <nie_s...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:l36qt6$63h$1...@news.dialog.net.pl...

>> >> Musisz uruchomić pompkę, aby przepchnęła wszystkie bomble
> powietrza.
>> >> Pompka musi pracować do całkowitego odgazowania wody w CO.
>> >
>> > Zatem dzisiaj walka z gwintami.
>>
>> Nie musisz jej odkręcać z instalacji.
>> Zamykasz zawory przed i za pompą,
>
> Czytać nie umiesz?
> Napisal przecież, że szwagger robil (a nawet dwóch)

Tak, tak, nie dość, że udzielasz szkodliwych porad to jeszcze nie
rozumiesz o czym piszemy i udzielasz mi błędnych reprymend.
Odrobiłeś już lekcje?
Może lepiej usiądź do książek, odrób wszystkie lekcje, bo znów zaliczysz
"pałę" :)

Jeffrey

unread,
Oct 10, 2013, 2:36:04 PM10/10/13
to
a napełniałeś przez zasilanie czy powrót?
zakręć zawór na grzejniku i spuść trochę wody przez odpowietrznik jak
usłyszysz bulgotanie to kontynuuj

jeffrey

Grzegorz

unread,
Oct 10, 2013, 4:27:53 PM10/10/13
to
> Tak, tak, nie dość, że udzielasz szkodliwych porad to jeszcze nie
> rozumiesz o czym piszemy i udzielasz mi błędnych reprymend.
> Odrobiłeś już lekcje?
> Może lepiej usiądź do książek, odrób wszystkie lekcje, bo znów
zaliczysz
> "pałę" :)

Nie jeden raz dawałeś przykłady tego, ze Twoja wiedza
nie pochodzi z książek.

(łapiesz ironię?)
g

Grzegorz

unread,
Oct 10, 2013, 4:25:36 PM10/10/13
to

Użytkownik "uzytkownik" <ad...@serwer.pl> napisał w wiadomości
news:5256f226$0$32703$6578...@news.neostrada.pl...
> Użytkownik "Grzegorz" <nie_s...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
> news:l36qa0$5rd$1...@news.dialog.net.pl...
>
> >> > Kup w sklepie budowlanym kwas solny.
> >> > Rozcieńcz 1:5 i zalej tym wnętrze pompy.
> >> > Tylko to musi być pompa ze szczelnym wirnikiem pompy!
> >> > Albo taka co ma taki wirnik jak współczesne pompki do pralek.
> >> > Posyczy i wyżre kamień.
> >> > Potem tylko wypłukać dobrze trzeba.
> >>
> >> Nie lepiej mieszaninę kwasów solnego i azotowego w stosunku 3:1 ?
> >
> > On nie robi bomby tylko ma kamień w nieużywanej pomce.
>
> Nie łapiesz mojej ironii :)
> Wobec tego Ci wytłumaczę.

Daruj sobie. Nie jesteś jedyny który widział to to od środka.
g

uzytkownik

unread,
Oct 10, 2013, 4:34:57 PM10/10/13
to
Użytkownik "Grzegorz" <nie_s...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:l372lb$9kk$1...@news.dialog.net.pl...
Bo w odróżnieniu od Ciebie moja wiedza książkowa poparta jest dużą
praktyką.
Wystarczy, że palnąłeś głupotę dwukrotnie w tym wątku. Tak więc daruj
sobie dalsze komentarze.

Grzegorz

unread,
Oct 10, 2013, 4:46:18 PM10/10/13
to

Użytkownik "uzytkownik" <ad...@serwer.pl> napisał w wiadomości
news:52570f91$0$29765$6578...@news.neostrada.pl...
> Użytkownik "Grzegorz" <nie_s...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
> news:l372lb$9kk$1...@news.dialog.net.pl...
>
> >> Tak, tak, nie dość, że udzielasz szkodliwych porad to jeszcze nie
> >> rozumiesz o czym piszemy i udzielasz mi błędnych reprymend.
> >> Odrobiłeś już lekcje?
> >> Może lepiej usiądź do książek, odrób wszystkie lekcje, bo znów
> > zaliczysz
> >> "pałę" :)
>
> > Nie jeden raz dawałeś przykłady tego, ze Twoja wiedza
> > nie pochodzi z książek.
>
> Bo w odróżnieniu od Ciebie moja wiedza książkowa
Dalej czytać nie trzeba.
Masz jakiś dziwny uraz do wiedzy.

Myjk

unread,
Oct 11, 2013, 2:10:44 AM10/11/13
to
Thu, 10 Oct 2013 20:15:32 +0200, Grzegorz

> Czytać nie umiesz?
> Napisal przecież, że szwagger robil (a nawet dwóch)

Tu akurat zawory są ale to chyba tylko dlatego,
że akurat ten element robił hydraulik. :D

Stara pompa kaput. Pompa wymieniona na nową. Wczoraj mocno hałasowała
pomimo odpowietrzenia tak jakby mieliła powietrze, dzisiaj rano byłem
sprawdzić i już chodzi cicho.

Problematyczne kaloryfery nadal martwe. :/ Do tego dwa kolejne przestały
grzać (które grzały od zawsze bez problemów). Cudy pany, cudy.

--
Pozdor Myjk

Myjk

unread,
Oct 11, 2013, 3:14:21 AM10/11/13
to
Thu, 10 Oct 2013 20:36:04 +0200, Jeffrey

> a napełniałeś przez zasilanie czy powrót?

W sumie już 4 razy napełniałem tę popieprzoną instalację, za każdym razem
inaczej.

--
Pozdor Myjk

Kris

unread,
Oct 11, 2013, 3:35:20 AM10/11/13
to
W dniu piątek, 11 października 2013 09:14:21 UTC+2 użytkownik Myjk napisał:
> W sumie już 4 razy napełniałem tę popieprzoną instalację, za każdym razem
> inaczej.
Zakręć wszystkie grzejące grzejniki zostaw odkręcone tylko te niegrzejące i popmpa na maksa i może ruszy.Albo zostawiaj po jednym niegrzejącym i pompa na maksa i kurcze musi przepchnąć.
Jeszcze jedna metoda jak pisałeś że mniej więcej wiesz w której rurce jest bąbel powietrzny to na tej rurce popuść śrubunek przy grzejniku przy zaknietym zaworze (żeby woda z grzejnika sie nie cofała)i musi przepchnąć.

Myjk

unread,
Oct 11, 2013, 4:30:01 AM10/11/13
to
Fri, 11 Oct 2013 00:35:20 -0700 (PDT), Kris

> Zakręć wszystkie grzejące grzejniki zostaw odkręcone tylko te niegrzejące i popmpa na maksa i może ruszy.Albo zostawiaj po jednym niegrzejącym i pompa na maksa i kurcze musi przepchnąć.
> Jeszcze jedna metoda jak pisałeś że mniej więcej wiesz w której rurce jest bąbel powietrzny to na tej rurce popuść śrubunek przy grzejniku przy zaknietym zaworze (żeby woda z grzejnika sie nie cofała)i musi przepchnąć.

Dzisiaj znowu będę walczyć. Wczoraj jak wlazłem o 17 z hakiem, tak wylazłem
przegrany z ringu o 21:30 i trzeba było jechać "do kochanki". ;P

--
Pozdor Myjk

Myjk

unread,
Oct 14, 2013, 3:16:05 AM10/14/13
to
Fri, 11 Oct 2013 08:10:44 +0200, Myjk

> Problematyczne kaloryfery nadal martwe. :/ Do tego dwa kolejne przestały
> grzać (które grzały od zawsze bez problemów). Cudy pany, cudy.

Instalacja w obiegu tych dwóch kaloryferów jest zapowietrzona zarówno na
dopływie jak i odpływie. Wnioskuję po chlupotaniu rur jak nimi majtam.

Pompka nie chce tego przepchnąć. Postanowiłem zamontować odpowietrzniki na
tych ciągach w kotłowni (nie mam możliwości przebudowania bez prucia).

Czy ktoś kojarzy odpowietrzniki montowane na rurze tak abym nie musiał ciąć
i kleić/zgrzewać rur? Chyba kojarzę takie rozwiązanie -- na rurę plastikową
nakładało się mufę i zaciskało. Następnie przewiercało się rurę w
odpowiednim miejscu i wkręcało się odpowietrznik. Co oczywiście zwolniłoby
mnie z kolejnego opróżniania instalacji...

Szukam i nie mogę nic takiego znaleźć...

--
Pozdor Myjk

uzytkownik

unread,
Oct 14, 2013, 12:30:04 PM10/14/13
to
Użytkownik "Myjk" <myj...@nospam.op.pl> napisał w wiadomości
news:nwrypiq7...@myjk.org...

> Czy ktoś kojarzy odpowietrzniki montowane na rurze tak abym nie musiał
> ciąć
> i kleić/zgrzewać rur? Chyba kojarzę takie rozwiązanie -- na rurę
> plastikową
> nakładało się mufę i zaciskało. Następnie przewiercało się rurę w
> odpowiednim miejscu i wkręcało się odpowietrznik. Co oczywiście
> zwolniłoby
> mnie z kolejnego opróżniania instalacji...
>
> Szukam i nie mogę nic takiego znaleźć...

Najpierw napisz o jakie rury chodzi, bo do każdego typu rur należy
inaczej podejść.
Zasadniczo najbardziej uniwersalnym systemem jest Gebo
http://www.skleparmatura.pl/gebo/pozostale-akcesoria-hydrauliczne/18834.html
Tyle, że to są mufy do rur stalowych i nie wiem czy znajdziesz mufę o
odpowiedniej średnicy do innej rury.
Jeżeli znajdzie się odpowiednia średnica to można by było zastosować je
także do rur miedzianych oraz PP.

W przypadku rur miedzianych można też zastosować złączki zaciskane na
pierścień.
http://www.lechar.com.pl/pl/categories/view/aczniki_zaciskowe_z_pierscieniem_pelnym_do_rur_miedzianych-67
W przypadku rur PP trzeba zgrzewać, a PVC kleić.
W przypadku AluPEXa wstawiamy trójnik skręcany lub zaciskany.
Niestety w przypadku w tych przypadkach raczej nie obejdzie się bez
cięcia rury i wcześniejszego spuszczania wody.

Myjk

unread,
Oct 17, 2013, 5:24:25 AM10/17/13
to
Mon, 14 Oct 2013 18:30:04 +0200, uzytkownik

> Najpierw napisz o jakie rury chodzi,

Instalacja jest zrobiona z rur (klejonych) PE. Szukałem w Casto i Obi
zaciskanych trójników, ale są tylko na 20mm a u mnie w piwnicy idą fi zewn.
32 -- takich dużych już nie ma (tylko takie potężne plasticzane).

Udało mi się w weekend doprowadzić do sytuacji, że jeden z kaloryferów
zaczął mocno grzać, drugi (w którym wtedy popuszczałem wody przy
odpowietrzniku tylko ćmił) -- chciałem poprawić i pomachałem rurą w
piwnicy. Ten co zaczął już solidnie grzać od dopływu, nagle przestał. Od
trzech dni obydwa martwe, lodowate, pomimo że obydwa odpowietrzone, rura
też (przy majtaniu) nie chlupocze czyli powietrza nie ma. Spuszczanie wody
odpowietrznikami nic nie daje. Pompka tam nie przepycha.

Najgorsze, że nie ma zaworów odcinających obiegi, to nawet nie da się tylko
tego jednego obiegu przepchać. Nie wiem co zrobić. :/ Spuszczać jeszcze raz
i do skutku próbować napełniać, tym razem od początku z pracującą pompką
zanim pójdzie w górę do innych obiegów, aż się w końcu napełni bez
zapowietrzenia?

--
Pozdor Myjk

uzytkownik

unread,
Oct 17, 2013, 2:34:25 PM10/17/13
to
Użytkownik "Myjk" <myj...@nospam.op.pl> napisał w wiadomości
news:oxdozs3xv79o$.dlg@myjk.org...

>> Najpierw napisz o jakie rury chodzi,
>
> Instalacja jest zrobiona z rur (klejonych) PE.

Nie ma systemów klejonych PE.
PE to rury polietylenowe i stosuje się je tylko i wyłącznie do
doprowadzania wody wodociągowej do budynku lub do rozprowadzenia zimnej
wody w budynku.
Nie nadają się one do wody gorącej oraz CO. Rury te łączy się przy
pomocy złączek skręcanych lub zgrzewanych elektrooporowo.

Odmianą rur PE są HDPE , PEX, PE-RT oraz rury wielowarstwowe na bazie
PEX, HDPE i PE-RT
Stosuje się je do CO, wody, gazu.
Jednak żadna z tych rur nie da się kleić, ponieważ nie ma klejów, które
kleiłyby tworzywa sztuczne, z których wykonywane są te rury. Łączy się
je złączkami skręcanymi i zaprasowywanymi.

Jeżeli klejone to tylko i wyłącznie PVC (PCV) czyli rury z polichlorku
winylu.

A może jednak masz rury zgrzewane PP (polipropylenowe)?

Najlepiej zrób zdjęcie i umieść gdzieś w sieci.

> Szukałem w Casto i Obi
> zaciskanych trójników, ale są tylko na 20mm a u mnie w piwnicy idą fi
> zewn.
> 32 -- takich dużych już nie ma (tylko takie potężne plasticzane).

Jeżeli są klejone to są to rury PVC i łączy się je tylko i wyłacznie
poprzez klejenie.
Średnica 32 sugeruje zaś, że mogą to być rury PE lub wielowarstwowe
PEX-Alu-PEX
Jakiego koloru są te rury?


Myjk

unread,
Oct 17, 2013, 5:39:23 PM10/17/13
to
Thu, 17 Oct 2013 20:34:25 +0200, uzytkownik

> Jakiego koloru są te rury?

Żółte, czy tam beżowe. Ale już nieaktualne te kombinacje.

Dzisiaj przeprowadziłem akcję dywersyjną -- zamiast odpowietrznika
wkręciłem w jednym z niedziałających kaloryferów kranik. Poszła kupa wody
(żółtej), przy okazji powietrza przy samej wymianie (bo robiłem na zalanym
układzie), potem jeszcze upuściłem kolejne litry wody i powietrza za pomocą
kranika i kaloryfer ruszył. :D

Pozostał tylko jeden niedziałający (niby zaczął już grzać, ale przestał po
jakimś czasie), jutro dalsza część akcji (mam nadzieję, że obejdzie się bez
montażu kranika i wystarczy nieco dłuższe spuszczenie wody i ew.
powietrza).

--
Pozdor Myjk

Myjk

unread,
Oct 28, 2013, 3:41:57 AM10/28/13
to
Thu, 17 Oct 2013 23:39:23 +0200, Myjk

> Pozostał tylko jeden niedziałający (niby zaczął już grzać, ale przestał po
> jakimś czasie), jutro dalsza część akcji (mam nadzieję, że obejdzie się bez
> montażu kranika i wystarczy nieco dłuższe spuszczenie wody i ew.
> powietrza).

Jakby ktoś chciał wiedzieć, to grzeją już wszystkie kaloryfery. Czyli
instalacja jest na tyle spieprzona, że nie wystarczy pompka obiegowa.
Trzeba upuścić sporo wody z tego obiegu przy kaloryferze żeby przepchnąć
zalegające powietrze.

--
Pozdor Myjk

uzytkownik

unread,
Oct 28, 2013, 9:26:07 AM10/28/13
to
Użytkownik "Myjk" <myj...@nospam.op.pl> napisał w wiadomości
news:8lnyqz9xd56r$.dlg@myjk.org...

> Jakby ktoś chciał wiedzieć, to grzeją już wszystkie kaloryfery. Czyli
> instalacja jest na tyle spieprzona, że nie wystarczy pompka obiegowa.
> Trzeba upuścić sporo wody z tego obiegu przy kaloryferze żeby
> przepchnąć
> zalegające powietrze.

Dlatego nie ma jak porządna, stalowa instalacja pracująca w grawitacji.
Ostatnio u siebie przerabiałem taką właśnie instalację.
Poprzednio instalacja ta była tak udziwniona przez hydraulika, który ją
przerabiał montując dodatkowo kocioł gazowy, że całość obsługiwały 3
pompy CO. Musiały one pracować jednocześnie na full, aby równomiernie
nagrzać dom. Trzecią pompę CO dodał hydraulik, ponieważ główne pompy CO
przy kotle gazowym oraz kotle węglowym nie dawała rady wymusić obiegu na
dom mieszkalny i była spora różnica temperatur pomiędzy parterem, a
piętrem :)
Działo się tak, gdyż pompka przy kotle gazowym "pchała" wodę zarówno do
grzejników, zasobnika CWU jak i do kotła węglowego, zaś pompa przy kotle
węglowym przepychała wodę głównie poprzez kocioł gazowy i przez to
brakowało "mocy", aby "pchnąć" wodę do grzejników oraz zasobnika CWU.
Trzy pracujące jednocześnie pompy CO pobierały prawie 350 W mocy. Dobowy
koszt pracy tych pomp to ok. 4-5zł :D
Nie wspominając już, że na początku kocioł gazowy cyklicznie grzał
zasobnik CWU i go wychładzał, bo pompka w kotle gazowym pracowała
non-stop.
Ot takie to błyły machery :)

Zamontowałem wszędzie termostatyczne zawory do systemów grawitacyjnych
(o zwiększonym przepływie) oraz pompę CO Wilo Stratos Pico. Pompa ta
zajmuje się zarówno obiegiem CO w domu jak i "ładowaniem" zasobnika CWU.
Posiada elektronikę adaptacyjną, która zmniejsza obroty w zależności od
zapotrzebowania przepływu. Jak zawory przy grzejnikach się przymykają to
pompka automatycznie zmniejsza obroty, gdy przepływ jest tylko poprzez
zasobnik CWU. Ustawiam maksymalne podnoszenie na ok. 0,8-1m, dzięki
czemu moc elektryczna pobierana z sieci waha się od 5 do 9 W (tak,tak,
od pięciu do dziewięciu watów) w zależności od tego czy zawory
termostatyczne przy grzejnikach są otwarte czy też zamknięte. W zasadzie
i tej pompki mogło by nie być, bo całość idealnioe pracuje w grawitacji
i praktycznie nie ma różnicy czy pompa CO pracuje czy też nie. Dodałem
ją tylko po to, żeby uzyskać mieszanie wody w kotle poprzez zasobnik
CWU, dzięki czemu podniosłem temperaturę powrotu. Różnica temperatur
pomiędzy powrotem, a zasilaniem utrzymuje się obecnie na poziomie ok.
2-5 stopni Celsjusza. Całość pracuje podobnie jak z zaworem mieszającym
trójdrożnym, ale nie posiada jego wad, tzn. w razie zaniku zasilania czy
awarii pompki CO, dalej można grzać grawitacyjnie.

0 new messages