I teraz tak: musze kopac pod taki taras fundament (pod jego słupy) ? w tym
gruzie ? na metr w głąb ??! mam tu jednego lokalnego tarasiarza ktory
twierdzi ze jesli zebrac tą ziemie, zaszałować małe stopy (40x40x30 wysokie)
i wylac bezpośrednio na tym gruzie ktory jest nizej (w razie koniecznosci
jeszcze lokalnie ubić/zagescic)- to bedzie wystarczajco stabilne podparcie
dla słupów tarasu (słupy drewniane).
I druga kwestia: twierdzi ze lepiej ten taras wogole nie wiazac ze scianą
budynku tylko zostawić go własnie luźny tylko na słupach. Wstepnie
proponowałem by do ściany budynku przykotwić jedną belkę i na niej oprzeć
taras z jednej strony - a z drugiej na słupach.
Pisze tutaj bo nie bardzo moge zweryfikować jego wiedzę. Umiejętności
widziałem - dwa tarasy ktore moglem zobaczyc były ok tylko ze to byly tarasy
nie na słupach a na gruncie, zrobione raczej poprawnie i solidnie bez
odstepstw od technologii ktora widzialem na stronach 'tarasiarskich'
(glownie z USA)
Pozdrawiam
Kane
ps. jesli to istotne to taras bedzie mial wymiary okolo 3x5m
w zależności od gruntu, ale zazwyczaj wystarczy.
>
> I druga kwestia: twierdzi ze lepiej ten taras wogole nie wiazac ze
> scianą budynku tylko zostawić go własnie luźny tylko na słupach.
Jakby powiedział poeta: racja, nie ma jak dobra dylatacja
> Pozdrawiam
>
> Kane
pzdr.
rafał
Zasada jest taka: podstawy fundamentowe wszelkich konstrukcji powinny się
znajdować poniżej strefy przemarzania, czyli w zależnosci od strefy od 0,9 w
górę. Jednak jak to w życiu bywa zawsze są jakieś odstepstwa. Jeżeli pod
spodem jest gruz, czyli materiał dobrze przepuszczający wodę to można pokusić
się na płytsze posadowienie stóp. Powód brak zastoisk wody (która spłynie
niżej w tym przypadku) pod podstawą słupów powodujących nacisk przy zmianie
wody na lód, który jak wiemy sie rozszerza. Powoduje to brak dodatkowego
parcia na grunk, bo nie ma lodu. Najlepszym jednak wyjściem jest zapytanie
swojego kierownika budowy by podiął decyzję po wykopaniu otworów pod stopy i
sprawdzeniu co jest pod spodem. Drugi aspekt. Ponieważ nie ma Pan pewnosci jak
stabilne jest podłoże (jeżeli jest gruz to na pewno między nimi nadal są puste
komory, które z czasem mogą się wypełnić materiałem znajdujacym się nad nim),
a więc mogą nastąpić niewielki przemieszczanie grunku)rozsadnym byłoby dać
dylatację na styku ściany.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Dobra, tak zrobie. Obaczymy.
> Mimo tego, ze te drewniane slupki beda stosunkowo krotkie, nie zapominaj o
> przynajmniej dwu krotkich zastrzalach czyli ukosnych belkach
> usztywniajacych
> je gdyz w przypadku ich braku, po paru latach taras zacznie Ci sie nieco
> chwierutac na boki.
Mhm. Cos takiego tez mowil ten lokalny spec od tarasow rysujac przykladowy
diagram.
> Taras drewniany od strony domu montuje sie do dechy dobrze zakotwionej w
> scianie. Kotwy fi12 mm (sruby czy nagwintowane prety) musza przeniesc
> obciazenia scinajace wiec powinny byc wbetonowane w sciane fundamentowa
> odpowiednio gleboko i dosc gesto, co 0.4-0.5 metra minimum, zygzakiem; u
> gory
> dechy i u dolu.
No wlasnie - tak czulem ze to powiesz - i widze ze sa dwie szkoly. Jedni
mowia: kotwic z budynkiem (za pomoca tej belki zakotwionej w budynku),
drudzy - robic calosc na slupach bez kotwienia z budynkiem (w tym ten
lokalny spec od tarasow). Nieukrywam ze obecnie wolalbym to drugie
rozwiazanie - budynek jest juz ocieplon (20 styro) i musialbym wyciac nieco
przestrzeni na ta belke. Czy widzisz jakies znaczace problemy zwiazane z
wykonaniem tego bez tej belki zakotwionej w budynku ?
> I jeszcze rada abys wczesniej gdzies widzial gotowy "deck" (tak to sie tu
> w
> Hameryce nazywa) co, jesli masz zamiar wybudowac go sam, ulatwi i
> przyspieszy
> Ci jego konstrukcje.
Widzialem dwa ale bez wyniesienia słupami w górę oraz pare w miare
rozsadnych zdjec gotowych tarasow na slupach w tym jeden wlasnie
'hamerykanski' projekt. Stamtad tez planuje wziasc wymiary belek i rozstawy
slupow. Wykonywal bede to sam z cieślą, od strony konstrukcji drewnianej sie
nie martwie.
Pozdrawiam
Kane
I tak to wlasnie tlumaczyl gosc od tarasow z ktorym sie tu konsultowalem.
>Najlepszym jednak wyjściem jest zapytanie
> swojego kierownika budowy by podiął decyzję po wykopaniu otworów pod stopy
> i
> sprawdzeniu co jest pod spodem.
Kierownik swoje wie i mowi "cokolwiek tam jest - fundament na meter
dwadziescia zrob". Nie wdawal sie w jakies glebsze uzasadnienie ;)
>Drugi aspekt. Ponieważ nie ma Pan pewnosci jak
> stabilne jest podłoże (jeżeli jest gruz to na pewno między nimi nadal są
> puste
> komory, które z czasem mogą się wypełnić materiałem znajdujacym się nad
> nim),
> a więc mogą nastąpić niewielki przemieszczanie grunku)rozsadnym byłoby dać
> dylatację na styku ściany.
Ok, wezme to pod uwage. Ten gruz zostal juz zasypany 2 lata temu, wczesniej
ubity - powinno byc juz chyba w miare dobrze. I tak odslaniajac grunt nad
gruzem bede mial taka mechaniczna stope do ubijania i tym to zagescimy -
taki jest plan.
Pozdrawiam
Kane
> slupow. Wykonywal bede to sam z cieślą, od strony konstrukcji drewnianej sie
> nie martwie.
>
> Pozdrawiam
> Kane
>
> I teraz tak: musze kopac pod taki taras fundament (pod jego słupy) ? w tym
> gruzie ? na metr w głąb ??! mam tu jednego lokalnego tarasiarza ktory
> twierdzi ze jesli zebrac tą ziemie, zaszałować małe stopy (40x40x30 wysokie)
> i wylac bezpośrednio na tym gruzie ktory jest nizej (w razie koniecznosci
> jeszcze lokalnie ubić/zagescic)- to bedzie wystarczajco stabilne podparcie
> dla słupów tarasu (słupy drewniane).
IMO ma rację.
> I druga kwestia: twierdzi ze lepiej ten taras wogole nie wiazac ze scianą
> budynku tylko zostawić go własnie luźny tylko na słupach. Wstepnie
> proponowałem by do ściany budynku przykotwić jedną belkę i na niej oprzeć
> taras z jednej strony - a z drugiej na słupach.
Jesli taras bedzie samodzielnie stabilny, to po co wiązać?
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012 378 31 98)
_______/ /_ GG: 3524356
___________/ Wywoływanie slajdów http://trzypion.pl/
Pozdrawiam
Kane
> No wlasnie - tak czulem ze to powiesz - i widze ze sa dwie szkoly. Jedni
> mowia: kotwic z budynkiem (za pomoca tej belki zakotwionej w budynku),
> drudzy - robic calosc na slupach bez kotwienia z budynkiem (w tym ten
> lokalny spec od tarasow). Nieukrywam ze obecnie wolalbym to drugie
Ja mam drewniany taras na osobnych fundamentach bez połączenia
z budynkiem. Główna część tarasu ma ~8x4 metry od strony ściany
szczytowej domu, a z boku przechodzi w łącznik z gankiem ~3x2 metry.
Fundamenty mają postać betonowych słupków 40x40 cm z rozstawem 1x1,25
metra, zagłębionych w gruncie na około 70 cm. Każdy słupek wystaje
ponad grunt około 25 cm i ma zabetonowaną w górnej części stalową
ocynkowaną szpilkę fi 16 mm. Na szpilkach zostały umieszczone nakrętki,
a na nich ocynkowane podkładki fi 80 mm, największe, jakie dało się
kupić. Na podkładkach równolegle do ściany domu leżą sosnowe legary
8x12 cm. Mają nawiercone głębokie otwory na szpilki i były tak
stabilne, że można było po nich chodzić bez żadnych przechyleń.
Nakrętki umożliwiły precyzyjne wypoziomowanie legarów i uzyskanie 2%
spadku tarasu od ściany domu na zewnątrz. Do legarów prostopadle do
ściany domu są przykręcone deski z bangkirai 145x22 mm z odstępem
około 1 cm. Ziemia pod tarasem jest wyłożona pasami z geowłókniny
połączonymi na krawędziach na zakładkę za pomocą ocynkowanych gwoździ,
żeby nic mi tam nie próbowało rosnąć. Konstrukcja spisuje się jak na
razie bardzo dobrze, nic nie trzeszczy ani się nie ugina. Legary są
zawieszone wysoko nad ziemią i są dobrze wentylowane z każdej strony.
Każda deska jest przykręcona do wszystkich legarów za pomocą dwóch
specjalnych wkrętów typu torx, co zapewnia sztywność całej konstrukcji,
trzeba bylo niestety nawiercać otwory prowadzące dla wkrętów, bo to
drewno jest twarde jak stal. Przez pierwsze 1,5 roku musiałem 3 razy
impregnować deski odpowiednim olejem, ale po ostatniej zimie widzę,
że zachowały swój kolor niemal bez zmian, więc może się obejdzie bez
wiosennej impregnacji. Dzięki spadkowi taras jest suchy w godzinę nawet
po największej ulewie, musiałem tylko na jego zewnętrznej krawędzi
zamocować rynienkę 50 mm do odprowadzania wody na bok, bo rozmywała mi
umieszczony poniżej ogródek skalny.
T.
Gdyby ktos tu jeszcze zajrzal: na podstawie znalezionych w necie
kalkulatorow
plus projektow wyszlo mi cos takiego:
dla tarasu 3x8,5 metra
słupy 10x10cm rozstaw po dlugosci (3metry): 3 słupy, po szerokości (8,5
metra) 5 słupów.
belki nośne: 10x15cm (dlugie na 3 metry, leza po długości)
legary: 5x15cm, leza oczywisie poprzecznie do belek nosnych co z powyzszego
daje ze odstep miedzy ich punktami podparcia (a wiec belkami nosnymi) wynosi
~1,7metra.
Legary co 40cm.
Konstrukcje mam zamiar robic z sosny (konstrukcyjne drewno), ostruganej,
zaimpregnowanej ciśnieniowo plus powierzchniowo smoła drzewna z olejem
lnianym. Brak kontaktu z gruntem - bedzie stać na fundamencikach w takich
stalowych uchwytach-konsolach.
Bedzie to dobre ? Cieśla z którym mam to robić mowi że wszystko ok. Ale moze
ktos tu zajrzy jeszcze "z doświadczeniem".
Pozdrawiam
Kane