Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Puszki elektryczne - wieczka równo ze ścianą czy na wierzch

1,144 views
Skip to first unread message

jangr

unread,
Apr 7, 2009, 4:34:02 AM4/7/09
to
Jak zrobić z wieczkami od puszek elektrycznych przy suficie? Myślałem, że
samą puszkę na równo z gładzią, a potem, po malowaniu założyć wieczko. Ale
to brzydko wyszło, bo wieczko na 1 mm wystaje.
Można zakryć gładzią puszkę razem z wieczkiem? A czy później nie będzie
problemu z jej otwarciem? Nie zniszczę ściany?
Jak to prawidłowo powinno się robić?
jangr

Adam

unread,
Apr 7, 2009, 4:53:02 AM4/7/09
to

Użytkownik "jangr" <jangrB...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:grf393$52t$1...@atlantis.news.neostrada.pl...
> Jak zrobić z wieczkami od puszek elektrycznych przy suficie? My¶lałem, że
> sam± puszkę na równo z gładzi±, a potem, po malowaniu założyć wieczko. Ale
> to brzydko wyszło, bo wieczko na 1 mm wystaje.
> Można zakryć gładzi± puszkę razem z wieczkiem? A czy póĽniej nie będzie
> problemu z jej otwarciem? Nie zniszczę ¶ciany?

> Jak to prawidłowo powinno się robić?
> jangr

Ja tam nie mam puszek :) ale gdybym miał - u rodziców w domu (budowany
1979-81) do puszek (a raczej do puszki) zaglądał elektryk 1 (słownie: jeden)
raz - jak chciał 'pociągnąć' prad do oświetlenia zewnętrznego z klatki
schodowej - i to by było na tyle. Zrób foty , żeby potem nie szukać na
ślepo, zaklej gładzią, pomaluj.

Adam

Decter

unread,
Apr 7, 2009, 5:03:33 AM4/7/09
to
A czy później nie będzie
> problemu z jej otwarciem? Nie zniszczę ściany?
> Jak to prawidłowo powinno się robić?

A czego tam poźniej będziesz szukał?


Zbyszek

unread,
Apr 7, 2009, 7:08:48 AM4/7/09
to
>     A czego tam poźniej będziesz szukał?

Dokładnie
Jak jest dobrze zrobione to zapomnij o nich.


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

jangr

unread,
Apr 7, 2009, 7:47:30 AM4/7/09
to

Użytkownik "Zbyszek" <zbyszeks...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:1562.000003...@newsgate.onet.pl...

>> A czego tam poźniej będziesz szukał?
>
> Dokładnie
> Jak jest dobrze zrobione to zapomnij o nich.

Nawet jak mam instalację z aluminium?
Poprzycinałem przewody ze sobą skręcane i dałem pod listwy zaciskowe,
bo musiałem się włączyć.


Krzemo

unread,
Apr 7, 2009, 8:13:33 AM4/7/09
to

Podłączę się... Jeżeli zrobię puszki, to powinny być przykryte tylko
gładzią (wtedy nie ma siły żeby nie było ich widać) czy można je
schować głębiej i zatynkować...?

Bo tak się zastanawiam... skoro i tak zagląda się tam praktycznie
wcale, to czemu nie zatynkować? Jak będzie problem i trzeba będzie
otworzyć to tak czy tak trzeba będzie rozdrapać ścianę, a jak będzie
zapas tego choćby 1 cm to spokojnie zawsze da się to naprawić tak żeby
po pomalowaniu całej ściany nic nie było widać...

No ale może mam "komunistyczne przyzwyczajenia" i teraz się już
standardowo zatynkowuje puszki? Jak to jest?

Pozdrawiam,
Krzemo.

PC

unread,
Apr 7, 2009, 10:22:59 AM4/7/09
to
Ja tak zrobiłem. Są zaciągnięte cienką warstwą tynku gipsowego (Rotband) na
to gładź i farba. Jak kiedyś zajdzie potrzeba otwarcia to odkuję i na nowo
pomaluję. Farbę dobiorę według numeru za 10 lat więc nie ma strachu.

PC


William Bonawentura

unread,
Apr 7, 2009, 11:23:23 AM4/7/09
to

Użytkownik "Krzemo" <pkr...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:171fa9fa-bf1d-4dbb...@3g2000yqk.googlegroups.com...

>No ale może mam "komunistyczne przyzwyczajenia" i teraz się już
>standardowo zatynkowuje puszki? Jak to jest?

Standardowo się dziś puszek nie daje w ogóle. Taniej od robocizny jej
montażu wychodzi poprowadzić nieco wiecej przewodu i łączyć tylko w
osprzęcie.

Piotrek

unread,
Apr 7, 2009, 2:28:34 PM4/7/09
to
> Jak zrobić z wieczkami od puszek elektrycznych przy suficie? Myślałem, że
> samą puszkę na równo z gładzią, a potem, po malowaniu założyć wieczko. Ale
> to brzydko wyszło, bo wieczko na 1 mm wystaje.

oczywiscie ze chowaj pod gladz, nie poto sie robi gladz zeby bylo widac
paskudne puszki.
zrob zdjecia przed schowaniem puszek zebys wiedzial gdzie ich szukac i
pochowaj puszki.
w starym mieszkaniu rodzicow(aluminiowe przewody) przez 29 lat do puszki
trzeba bylo zagladnac raz (akurat za meblami :)

> Można zakryć gładzią puszkę razem z wieczkiem? A czy później nie będzie
> problemu z jej otwarciem? Nie zniszczę ściany?

co bys nie robil(nawet jak tylko zaslepke zamalujesz) to po jej otwarciu
zostanie jakis slad(mniejszy lub wiekszy) ktory wypadalo by poprawic. niema
sensu sobie szpecic scian.

--
pzdr
piotrek


Piotrek

unread,
Apr 7, 2009, 2:29:28 PM4/7/09
to
> Podłączę się... Jeżeli zrobię puszki, to powinny być przykryte tylko
> gładzią (wtedy nie ma siły żeby nie było ich widać) czy można je
> schować głębiej i zatynkować...?

widac pod gladzia ?
ktos spartaczyl robote :) u mnie wszystkie pochowane pod gladzia jakies 2-3
mm i niema sladu po puszkach.

--
pzdr
piotrek


Piotrek

unread,
Apr 7, 2009, 2:31:52 PM4/7/09
to
>Jak kiedyś zajdzie potrzeba otwarcia to odkuję i na nowo pomaluję. Farbę
>dobiorę według numeru za 10 lat więc nie ma strachu.

za 5 lat to juz jak domalujesz na 99% bedzie widac spooora roznice w
odcieniu :)
jestes niepoprawnym optymista :)
po 10 latach to ja mysle ze pomieszczenie bedziesz miec z 2 razy pomalowane
wiec co za problem.
z malowaniem klopot i koszt jest niewielki wiec nawet jak sie zdazy robota
przy otwarciu puszki to pozniej w jeden dzien mozna pomalowac cale
pomieszczenie bez problemu.

--
pzdr
piotrek


Kudlaty

unread,
Apr 8, 2009, 1:17:08 PM4/8/09
to

Użytkownik "jangr" <jangrB...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:grf393$52t$1...@atlantis.news.neostrada.pl...

lepiej zostaw, licho nie spi, pozniej w zaleznosci od koloru scian
zamalujesz wieczko. Taki urok puszek rozdzielczych, moznabylo robic puszki
pod wlacznikami, ale do tego trzeba miec gruba sciane.

0 new messages