"swen" <ne...@news.com> wrote in message
news:w%xBj.1822$Ff4....@newsfe5-win.ntli.net...
A co wchodzi w definicje 'punktu' ?
Gniazdko =
Gniazdko podwone, potrojne =
Puszka =
Wylacznik swiatla =
Punkt swietlny (lampa) =
Jak to u Was licza ?:)
Kane
Ale można i tak sie dogadać: - ja nie wiem ile bede miał punktów, nie wiem
ile obwodów - ale minimum 100 punktów (domek 158m2), na miejscu będziemy z
żoną wymyślać- i u mnie elektryk weźmie za domek 2800 PLN - niezależnie co
se wymyśle (chciał 3300 - ja dawałem 2500 - i krakowskim targiem ...)
Mam nadzieję że na nasze wymysły nie bedzie grymasił.... bo go zwolnię ;-)
pozdrawiam
Ps takie podejście może i droższe o parę złotych - ale wygodne....nie
liczysz punktów, nie kłócisz sie czy ta puszkę nazwać punktem... co
sądzicie?
Robert
"Kane" <smap...@spamtrap.pl> wrote in message
news:fr7j31$2ie$1...@atlantis.news.neostrada.pl...
> >U mnie - Żywiec - od 30 - do 50 PLN - ale standard to 35 PLN od punktu
>> Robertia
Ja zrobiłem dokładnie tak samo. "Ugadałem się" z elektrykiem na całość:
2500. To ma ten plus, że nie czaisz się ze zmianami. Mi elektryk
rozprowadził elektrykę i tv.
Średnio - orientacyjnie:
Wymiana/naprawa w obiekcie z istaniejącą instalacją gdzie trzeba kuć tynki,
robić bruzdy, poszerzać bruzdy, zakryć kable itp
60 za punkt bez materiału (robocizna)
100 za punkt z materiałem
wyłącznik i lampa liczone jako jeden punkt.
Montaż instalacji w nowym budynku, bez tynkow itd - taniej, ok 35-45 zł
+koszt materiałów po stronie inwestora.
Górny Śląsk
--
Jackare
Powiedz mi czy te 2800 to z materialem?
A jakiż to problem zrobić samemu.
Podstawowe narzędzia:
- wyrzynarka
- wiertarka z udarem i koronką
- przewód/y
- śrubokręt, młotek, mesel
- chęci
sam nie będąc elektrykiem rozprowadziłem sobie elektrykę do gniazdek i
włączników
nie pytano jak zrobić ,tylko ile chcą za punkt nie każdy ma czas na to aby
robić sam, albo zarabia więcej w pracy niż na budowie więc po co robić
samemu?
Nie!
Absolutnie - sama robota. Materiał to jakieś 4-5 tys.
Pozdrawiam
Bardzo słuszna uwaga!
Domowym elektrykom - NIE.
Niech to robi specjalista bo wszyscy nie bedziemy mieć pracy. każdy zamiast
zapłacić bedzie chciał: zrobić se prąd, położyć płytki, docieplić,
pomalować....
A ja to mam głeboko w.....
Wolę jak kolega powyżej - zarabiam tyle ze zamiast coś robić na czym sie nie
znam - wole zatrudnić speca - a w zaoszczędzony czas - zarobic na tego speca
(z duża górką) tym czym potrafię :-)
No to troche mnie zmartwiles...
ale material w sensie okablowanie + puszki + wylaczniki/gniazdka + szafa
elektryczna z bebechami?
--
Tomek
> ale material w sensie okablowanie + puszki + wylaczniki/gniazdka + szafa
> elektryczna z bebechami?
osprzet raczej osobno
no to cena dosc wysoka. Dla przykladu - moja instalacja, do okablowania
170m2 (w tym 60m piwnicy, wiec troszke oszczedniej) = 600m kabli (po 2zl/m
srednio) + skrzynka rozdzielcza (200zl) z osprzetem (800zl). Jak widac
calosc zamyka sie w 2500zl nawet z zapasem na jakies kolki, rurki
elektroinstalacyjne itp.
--
Tomek
zatem, gdy wykonuje się robotę samemu to można przyjąć, że składa się on z
następujących kosztów:
materiał + nic
nic - bo przyjachać i stać trzeba terz przy elektryku, który robi sam
> robić sam, albo zarabia więcej w pracy niż na budowie więc po co robić
ja tego nie wiem, a Ty?
> samemu?
samemu
To wyprodukuj sobie samochód, będziesz go miał za darmo :))))
> nic - bo przyjachać i stać trzeba terz przy elektryku, który robi sam
W jakim celu ?
Żeby mu przeszkadzać i zawracać du... ? :))))
Jestem instalatorem i zapewniam Cię, że w moim interesie jest, aby wszystko
było zrobione prawidłowo i zgodnie z obowiązującymi normami.
W moim interesie jest też, aby zapewnić Ci komfort - jeżeli mam jakieś
propozycje to je przedstawiam i proponuję konkretne rozwiązania.
W moim interesie jest, aby nie uszkodzić przewodów podczas montażu, bo będą
problemy z różnicówkami oraz odbiorem instalacji.
W moim interesie jest aby wszystko dało się podłączyć bezproblemowo.
Wobec tego zapytam - w jakim celu chcesz przy mnie stać i mnię pilnować ?
Czy boisz się, ze Cię okradnę z materiału ?
Daj spokój - koszty materiału są niewielkie w porównaniu z kosztami
robocizny.
Dla przykładu standardowy, piętrowy domek jednorodzinny to koszt materiału
rzędu 2-4 tys. zaś robocizna to 4-10 tys. w zalezności co wchodzi w skład
tej instalacji. Oszukując na materiale można zaoszczędzić raptem kilkaset
złotych - ile to jest w porównaniu do mojego zarobku ? Czy uważasz, że będę
Ci montował przewody niewiadomego pochodzenia lub wątpliwej jakości -
przecież dla mnie to jest istna "Puszka Pandory". W razie nieszczęścia
spowodowanego moimi błędami wykonawczymi lub sfałszowanymi pomiarami będę
miał spotkanie z prokuratorem.
Dlatego też zależy mi na tym, abyś miał położone dobrej jakości materiały, a
instalacje nie sprawiały problemów w przyszłości.
Oczywiście nie mówię tu o "Panach Ździsiach i Panach Stasiach", bo to
faktycznie jest nieporozumienie, ale o ludziach działających legalnie i
wystawiających faktury i pozostawiający dokumentację.
> samemu
Jeżeli się na tym znasz to nie widzę problemu, ale wiele osób się po prostu
na tym nie zna.
Poza tym czy aby napewno przewidziałeś wszystkie obwody, które będą Ci
potrzebne i czy wszystko wykonałeś prawidłowo ?
Elektryk posiadający doświadczenie potrafi przewidzieć to o czym wielu
inwestorów nawet nie pomyśli.
Niestety późniejsze przeróbki i doróbki mogą kosztować naprawdę dużo.
Zgadzam sie z tym!
Praca elektryka jest praca na zasadzie logicznej jedynki i zera:))
Albo jest wykonane dobrze i bedzie "1" albo sprataczone i bedzie "0".
Odbior elektryki to weryfikuje dosc dokladnie.
W tego typu pracach nie ma mowy o "oszczednosci" wielo tysiecznych na
materiale.
Moze elektryk zaoszczedzic nie dajac w scianie rurki, tylko bezposrednio
pakujac kabel, poza tym nie widze gdzie mozna zaoszczedzic?
Bo jak elektryk "naciagnie" sobie kable, to zaoszczedzi 100zl ale montaz
docietego kabla do mm sprawi mu wiecej problemow niz te oszczednosci.
Podejrzewam, ze podobnie jest przy kladzeniu kabla cat5 przy sieciach
komputerowych, tu tez w zasadzie nie ma na czym zaoszczdzic.
Co do prokuratora, to 100% racja... zwlaszcza jesli w wyniku spiecia
spowodowanego blednym wykonaniem z dymem pojdzie dom z jego mieszkancami.
To także nie jest oszczędnością, ponieważ i tak za to płaci klient. Klient
chce, klient ma, klient płaci.
Przy czym znów te koszty w stosunku do całości to groszowe sprawy: 200-400zł
na cały dom.
Ja nie daję peszla w ścianach z kilku powodów:
1. Są one niepotrzebne w ścianach.
2. Wymiana przewodu w peszlu jest mało realna, bo w razie upalenia przewodu
wewnątrz peszla, przewódu po prostu nie da się wyciągnąć. Zatem i tak będzie
kucie i tak.
3. Upalenie się przewodu w peszlu jest małoprawdopodobne - wręcz nierealne.
Prędzej upalą się styki, w wyłącznikach, kostkach, gniazdach niż przewód w
ścianie Jeżeli zatem zastosuję odpowiedniej jakości osprzęt to taka
instalacja przeżyje mnie oraz właściciela domu. Jedyny problem to tylko
uszkodzenia mechaniczne (np. poprzez przewiercenie przewodu, ale wtedy po
prostu odkuwa się to miejsce, wtawia puszkę, łączy przewody. Puszkę taką
można spokojnie zagipsować tak, że nawet nie widać, że coś było robione.
4. Przewód montowany bezpośrednio w ścianie ma lepsze chłodzenie, a tym
samym większą obciążalność, dzięki czemu jest lepiej zabezpieczony przed
przeciążeniem.
Tak więc jak widać wybór z peszlem czy bez peszla jest wyborem całkowicie
świadomym, a nie kwestią oszczędności.
> Bo jak elektryk "naciagnie" sobie kable, to zaoszczedzi 100zl ale montaz
> docietego kabla do mm sprawi mu wiecej problemow niz te oszczednosci.
Dokładnie.
Przykładowo w domu jest max. 200-300 wypustów przewódów elektrycznych.
Przeważnie jest to jednak ok. 150-200 wypustów.
Jeżeli pozostawi się po 10 cm więcej przewodu, na każdym z nich to daje nam
to raptem 15-30m przewodu więcej.
Licząc średnio po 3zł mb przewodu to jest to kwota 45-90zł - żadna
oszczędność.
Tak jak piszesz zrobienie kilka mm za krótkiego sprawia masę problemów. Z
reguły pozostawia się te kilka cm dłuższe przewody, które po prostu później
w puszkach się pozostawia, zwijając je. Ma to póxniej kapitalne znaczenie
jak wypali się gniazdo czy wyłącznik. Wtedy tylko odcina się ten wypalony
odcinek przewodu i zarabia na nowo, bez potrzeby sztukowania.