pytam, bo widze czesto w mieszkaniach rozne problemy z kibelkami
zapychajacymi sie, a w drugiej (rodzicow) poniemieckiej lazience mam
kibelek prawie wprost do pionu zapiety, i mozna by cegle spuscic z woda,
a nic sie nie zatka (i od >50 lat jeszcze sie nie zatkalo). Chcialbym
podobny efekt miec u siebie...
pozatym - jaka srednica pionu jest "normalna" dla kibelka? bo chyba mam
dostepna tylko setke (a moze to jest 120?) a wolalbym nie dawac
"przepompowni"
--
| Bartlomiej Kuzniewski
| si...@drut.org GG:23319 tel +48 696455098
| http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=338173
Pozdrawiam
Adam
--
Wysłano z portalu budowlanego Dom.Idealny.pl
Archiwum grupy --- pl.misc.budowanie ---
Forum dyskusyjne: http://dom.idealny.pl
A jak się nie ma pionu???
Ja nie mam, dom parterowy z kibla wyłazi 100 za 2m włazi w 160 i dalej 40
metrów do kanalizy czyli według ciebie tylko siku z czymś większym na
podwórko? ;-)
Najważniejsze są spadki nie mogą być większe ani mniejsze niż 2% bo za mały
kupa nie popłynie, za duży kupa stanie bo woda za szybko spłynie i znowu
klops ;-)
Sawa
> Najważniejsze są spadki nie mogą być większe ani mniejsze niż 2% bo za mały
> kupa nie popłynie, za duży kupa stanie bo woda za szybko spłynie i znowu
> klops ;-)
>
> Sawa
>
>
to chyba zależy też od stanu skupienia kupy :)
można brać cały czas coś na przeczyszczenie i wtedy spadek może być
większy niż 2%
>mam pion na scianie po przeciwnej stronie lazienki, niz ma stac wanna i
>kibelek... I teraz tak sie zastanawiam - o ile musze podniesc podloge
>(bo wylewke i tak musze zrobic) zeby zmiescic sie z spadkiem na rurach
>kanalizacyjnych
>wiec pytanie:
>jakie sa minimalne (sensowne) spadki dla kanalizacji do WC oraz do wanny?
>jakie sa *zalecane* spadki, zeby wszystko dobrze funkcjonowalo?
Minimalny spadek to 2 promile - czyli dwa milimetry na metrze. Do
zastosowania w przypadku dlugiego i prostego odcinka poprzedzonego
paroma metrami pionu (w przykanaliku budynku wielopietrowego uchodzi)
albo dla przylacza umywalki czy pisuaru.
Jesli kanalizacja ma plynac cos bardziej gestego niz siusiu albo woda
po umyciu rak a poziomy odcinek nie jest poprzedzony paroma metrami
pionu (niewazne ze te pare metrow liczone jest od najwyzszej
kondygnacji - co nie splynie jak kupke robia ci z parteru to zostanie
przepchniete jak wanne spusci ten z piatego pietra...) to nalezy
spadki zdecydowanie zwiekszyc. W opisanej sytuacji jak od kolanka
laczacego przyrzad do pionu masz prosto to dla sedesu dalbym z piec
promili (piec milimetrow na metrze), jak sa dodatkowe zalamania - po
promilu do dwoch na kazde zalamanie.
Ja juz kiedys lyzeczka gowno z czterometrowego odcinka podstropowego
przez rewizje wybieralem - uwierz, nie chcesz sie tak bawic...
--
Darek
> W opisanej sytuacji jak od kolanka
> laczacego przyrzad do pionu masz prosto to dla sedesu dalbym z piec
> promili (piec milimetrow na metrze), jak sa dodatkowe zalamania - po
> promilu do dwoch na kazde zalamanie.
hmm to brzmi zbyt cudownie, zeby mialo byc realne ;)
powiedzmy ze mam wyjscie pionu na poziomie 0 ( prawie w wylewce trojnik
jeszcze), to jest pierwsze kolanko (+2promile), do tego 1.6m rury prawie
poziomo (+8promili), kolanko (rog lazienki, +2 promile), 2 metry rury
(+10promili), kolanko "za sraczem" +2promile = suma 24 promile,
odleglosc okolo 4metry, czyli ~10cm tylko podniesienia? to troszke malo
mi sie wydaje, niewiem na jakiej wysokosci sracze maja tylne wyjscie,
powiedzmy na +30cm - jesli dam spadek te 30cm zamiast 10 - to bedzie sie
cos zlego dzialo?
Brak odpowietrzenia tego odcinka 4m bedzie powodowal wysysanie wody z
dolu kibelka? Wyobrazam sobie to tak, ze po spuszczeniu wody, bedzie ona
tworzyla niejako "tlok" ktory przechodzac przez rure (pod wplywem spadu
i grawitacji) bedzie wciagal powietrze i cala reszte za soba... Czyli na
moj prosty rozumek - nie powinno w poziomym odcinku takie cos zachodzic,
musi plynac sobie spokojnie i plasko... ale z drugiej strony im bardziej
plastko - tym wiecej sie bedzie osadzac (a nie chcialbym juz nigdy tam
zagladac)
Dodam ze do pionu bedzie podlaczona jeszcze wanna i umywalka - pewnie
bede musial sie podlaczyc do samego pionu, a nie do konca rury do
kibelka (Zeby podcisnienie mi nie osuszalo syfonow). Oczywiscie pion
jest na gorze dobrze odpowietrzany (rura ma kominek na dachu)