Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Dach bez rynien

0 views
Skip to first unread message

Adam Moczulski

unread,
Aug 25, 2003, 6:23:25 PM8/25/03
to
Orientuje się ktoś jak dużo musiałby być większy dach by dom mógł się
obyć bez rynien ?
--
Pozdrawiam
Adam

Zedd

unread,
Aug 26, 2003, 2:03:20 AM8/26/03
to
Użytkownik "Adam Moczulski" <wytnijt...@daminet.pl> napisał w wiadomości
news:bie2co$68p$1...@atlantis.news.tpi.pl...

Witka

Dziwne pytanie. Im wiekszy dach tym wiecej wody zbiera i wiecej po nim
spływa ;) - chyba logiczne
Chcesz oszczedzic na rynnach ???!! - niezbyt dobry pomysl. Mozna zrezygnowac
z rynien pod b. malymi daszkami, albo takimi, z ktorych woda spływa na połac
dachu położna ponizej (np wykusze)

Pozdr.
W.SZ.


Artur "Dziadek" M.

unread,
Aug 26, 2003, 4:44:31 AM8/26/03
to
To zalezy od jego wysokosci.
Chalupy goralskie mialy zazwyczaj okap 0.8 - 1m, ale przy wysokosci do dachu
2-2.5m
Moze to by juz wystarczylo?

Pozdrawiam,
Artur


Andrzej R.

unread,
Aug 26, 2003, 5:48:12 AM8/26/03
to
Przy wysokości 3 m wystarcza wysięg dachu 1,1 m.
AR


Ł

unread,
Aug 26, 2003, 11:25:36 AM8/26/03
to
> Przy wysokości 3 m wystarcza wysięg dachu 1,1 m.

Zaciekawił mnie temat. Też bym chciał bez rynien.
A jak to jest? Im większa wysokość tym więszy wysięg czy na odwrót: im
większa wysokość tym mniejszy wysięg?
____________________________MAT__________

Adam Moczulski

unread,
Aug 26, 2003, 1:27:05 PM8/26/03
to
Dnia 2003-08-26 08:03, Użytkownik Zedd napisał:

>>Orientuje się ktoś jak dużo musiałby być większy dach by dom mógł się
>>obyć bez rynien ?
>>--
>>Pozdrawiam
>>Adam
>
>
> Witka
>
> Dziwne pytanie. Im wiekszy dach tym wiecej wody zbiera i wiecej po nim
> spływa ;) - chyba logiczne

Ale logiczne jest też to że jak nie spływa po ścianie to nie muszę się
tym przejmować.

> Chcesz oszczedzic na rynnach ???!! - niezbyt dobry pomysl.

Nie o oszczędność chodzi, bo większy dach też kosztuje. Tylko mi rynny
się brzydkie wydają, a i coroczne czyszczenie z lisci się nie uśmiecha.


--
Pozdrawiam
Adam

Andrzej R.

unread,
Aug 26, 2003, 2:33:22 PM8/26/03
to
Oczywiście, że tańsze są rynny, niż powiększanie dachu. Wysięg dachu oprócz
nadania charakteru bryle domu (np. parterowy "grzybek") powoduje, że woda
spływa w większej odległości od ściany domu, a zatem od fundamentów. Jeśli
zatem mamy wysokość najniższej części dachu (pas podrynnowy) np 7 m, to
wysięg dachu 0,8 m nic nam nie da. Jeśli mamy wysokość pasa 3 m i wysięg
1,1 - 1,2 m , to ściekająca z dachu woda będzie równomiernie opadała w
odległości około 0,8 m od ściany.
W linii spadku wody można posadzić zieleninę, która z dachu będzie
intensywnie podlewana, a także będzie zapobiegała rozchlapywaniu się wody na
ścianę.
Jest jeszcze jedna sprawa : rynna stanowi "plastyczne" wykończenie pasa
podrynnowego i zasłania końcowy fragment np blachodachówki, który nie
osłonięty rynną może wyglądać "tak sobie".
AR


Adam Moczulski

unread,
Aug 26, 2003, 3:32:08 PM8/26/03
to
Dnia 2003-08-26 20:33, Użytkownik Andrzej R. napisał:

> Oczywiście, że tańsze są rynny, niż powiększanie dachu. Wysięg dachu oprócz
> nadania charakteru bryle domu (np. parterowy "grzybek") powoduje, że woda
> spływa w większej odległości od ściany domu, a zatem od fundamentów. Jeśli
> zatem mamy wysokość najniższej części dachu (pas podrynnowy) np 7 m, to
> wysięg dachu 0,8 m nic nam nie da. Jeśli mamy wysokość pasa 3 m i wysięg
> 1,1 - 1,2 m , to ściekająca z dachu woda będzie równomiernie opadała w
> odległości około 0,8 m od ściany.

Jeszcze jeden plus rozwiązania to ocienianie okien gdy słońce w lecie
wzejdzie za wysoko.

> W linii spadku wody można posadzić zieleninę, która z dachu będzie
> intensywnie podlewana, a także będzie zapobiegała rozchlapywaniu się wody na
> ścianę.

Myślałem o jakichś pnączach, ale czy to wyjdzie od północnej strony to
nie wiem.

> Jest jeszcze jedna sprawa : rynna stanowi "plastyczne" wykończenie pasa
> podrynnowego i zasłania końcowy fragment np blachodachówki, który nie
> osłonięty rynną może wyglądać "tak sobie".

Coś się wymyśli. Jakieś wygiecie, albo co.
--
Pozdrawiam
Adam

Ł

unread,
Aug 26, 2003, 5:19:05 PM8/26/03
to
> Nie o oszczędność chodzi, bo większy dach też kosztuje. Tylko mi rynny
> się brzydkie wydają, a i coroczne czyszczenie z lisci się nie uśmiecha.

Święta racja. Zgadzam się w 100%. Powodzenia w walce z orrynnowaniem
domu!!
_____________________MAT_______

Andrzej R.

unread,
Aug 27, 2003, 7:32:29 AM8/27/03
to

Użytkownik "Adam Moczulski" <wytnijt...@daminet.pl> napisał
> Myślałem o jakichś pnączach, ale czy to wyjdzie od północnej strony to
> nie wiem.
Re : A tutaj proponuję ostrożność ze względu na to, że pnącza mogą w
następstwie przyczynić się do zawilgocenia ściany. Choć przy tynku akrylowym
jest to ponoć trudne :-))

Ps. Mam taki wysięg dachu jak opisałem poprzednio ; przy wysokości 3 m
wysięg 1,1 m. Obliczony wg wysokości słońca zimą. Latem w pomieszczeniach od
południa (bardzo duże tafle szklane) jest przyjemny chłód, a zimą wchodzi
słonko.Założyłem wprawdzie rynny, ale zamiast rur spustowych - stalowe
łańcuchy wyprowadzone ze sztucerów za pomocą dorobionych (oryginalne
potwornie drogie) zwężek kierujących wodę na łańcuch, na dole lejki i
odprowadzenie wody rurami kilkanaście metrów od domu (ukształtowanie terenu
pozwoliło mi na to). Zdaje egzamin dość dobrze. A zimą często mam dość
ładnie wyglądające, lśniące w słońcu słupy lodowe na łańcuchach.


Adam Moczulski

unread,
Aug 29, 2003, 3:59:01 PM8/29/03
to
Dnia 2003-08-27 13:32, Użytkownik Andrzej R. napisał:
>
> Ps. Mam taki wysięg dachu jak opisałem poprzednio ; przy wysokości 3 m
> wysięg 1,1 m. Obliczony wg wysokości słońca zimą. Latem w pomieszczeniach od
> południa (bardzo duże tafle szklane) jest przyjemny chłód, a zimą wchodzi
> słonko.Założyłem wprawdzie rynny, ale zamiast rur spustowych - stalowe
> łańcuchy wyprowadzone ze sztucerów za pomocą dorobionych (oryginalne
> potwornie drogie) zwężek kierujących wodę na łańcuch, na dole lejki i
> odprowadzenie wody rurami kilkanaście metrów od domu (ukształtowanie terenu
> pozwoliło mi na to). Zdaje egzamin dość dobrze. A zimą często mam dość
> ładnie wyglądające, lśniące w słońcu słupy lodowe na łańcuchach.

Ajć zapomniałem o soplach. :[
--
Pozdrawiam
Adam

0 new messages