Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

kanalizacja w garażu

1 view
Skip to first unread message

lukasz-s

unread,
Oct 4, 2006, 4:29:48 PM10/4/06
to
Hej!
Robicie/macie kanalizację w garażu? Warto?
Chodzi o garaż na poziomie gruntu
Pozdr
Łukasz

Krzemo

unread,
Oct 5, 2006, 1:26:01 AM10/5/06
to

Użytkownik "lukasz-s" <lukasz-s/malpa/o2/kropka/pl> napisał w wiadomości
news:1e9909i3kihon$.efo3cnbf3ug0.dlg@40tude.net...

> Hej!
> Robicie/macie kanalizację w garażu?
Robimy!
>Warto?
Warto!

> Chodzi o garaż na poziomie gruntu

Pozdrawiam,
Krzemo.


Jacek

unread,
Oct 5, 2006, 2:16:43 AM10/5/06
to
Nawieziesz w zimie po parę kilo lodu pod błotnikami i jak to wszystko
stopnieje to pozostaje albo mop, szufelka i wiadro albo kanalizacja. Wybór
dość prosty.
Jacek


Krzysiek

unread,
Oct 5, 2006, 6:24:04 AM10/5/06
to
> Nawieziesz w zimie po parę kilo lodu pod błotnikami i jak to wszystko
> stopnieje to pozostaje albo mop, szufelka i wiadro albo kanalizacja. Wybór
> dość prosty.

a to zależy czy garaż jest ogrzewany.
w moim przypadku mam odpływ wody, ale nie jest potrzebny bo śnieg nawet nie
spada z samochodu.
temperatura w garażu jest prawie taka sama jak na zewnątrz :)


Jacek

unread,
Oct 5, 2006, 6:34:14 AM10/5/06
to

Użytkownik "Krzysiek" <krzy...@zmuda.com.pl> napisał

> temperatura w garażu jest prawie taka sama jak na zewnątrz :)
>

A nigdy nie zdarza się, że dzień jest słoneczny i nagrzeje?
Albo jest temperatura nieco poniżej zera i ciepło z silnika odstawionego do
garażu auta wystarczy, żeby "buły" śniegowo-lodowe odpadły.
Jacek


Jarek P.

unread,
Oct 5, 2006, 6:50:02 AM10/5/06
to


A sam spadek w kierunku drzwi nie wystarczy?
Pytam, bo mam podobny dylemat: robić coś, co będzie w lato
regularnie się zaśmierdywało i wymagało zalewania wodą (tak,
wiem, że są samozamykające się kratki, ale one podobno też nie są
idealne), czy dać po prostu spadek?
No, chyba, że będzie to kanalizacja podłączona nie do
kanalizacji, a do studni chłonnej na deszczówkę choćby?

J.

Krzemo

unread,
Oct 5, 2006, 6:56:39 AM10/5/06
to

Użytkownik "Jarek P." <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:eg2o0p$lo5$1...@node5.news.atman.pl...

Kilka "za":

1) Woda w garażu to z definicji ścieki i nie można ich odprowadzać do gleby
(wg. prawa).
Za odprowadzenie ścieków nieoczyszczonych do gleby grozi grzywna (nie mówiąc
o tym że to jest niezdrowe dla Ciebie inwestorze).
Tak więc trzeba to odprowadzić do kanalizacji....

2) Mycie posadzki w garażu jest o wiele prostsze gdy jest zrobione
odwodnienie.

3)Za mycie samochodu _nie_w_garażu_ grozi grzywna.
A czasami chciało by się na szybko przepłukać samochodzik....
;-)

Pozdrawiam,
Krzemo.


Jarek P.

unread,
Oct 5, 2006, 7:11:54 AM10/5/06
to
Krzemo <pku...@friko2.onet.pl> wrote:

> 1) Woda w garażu to z definicji ścieki i nie można ich
> odprowadzać do
> gleby (wg. prawa).

OK, nie wiedziałem, punkt dla kanalizy.

> Za odprowadzenie ścieków nieoczyszczonych do gleby grozi
> grzywna (nie
> mówiąc o tym że to jest niezdrowe dla Ciebie inwestorze).
> Tak więc trzeba to odprowadzić do kanalizacji....

Prawo prawem, a zdrowy rozsądek zdrowym rozsądkiem. Czasy
samochodów kapiących olejami i smarami oraz kierowców
przynajmniej raz w sezonie robiących w garażu "ze świagrem"
rozbiórke silnika/skrzyni biegów/chgw_czego_jeszcze tak jakby
minęły więc mam wrażenie, że owe dramatyczne ścieki z garażu nie
będą się specjalnie różniły od tego, co i tak zalega na
drodze/podjeździe i jakos bez przeszkód wsiąka w glebę.

> 2) Mycie posadzki w garażu jest o wiele prostsze gdy jest
> zrobione
> odwodnienie.

Ale jeśli zamiast odwodnienia będzie spadek w kierunku drzwi,
będzie to działać dokładnie tak samo (chyba, że zaczniemy myć
posadzkę detergentem, ale w garażu, to chyba zbytek porządności)

> 3)Za mycie samochodu _nie_w_garażu_ grozi grzywna.
> A czasami chciało by się na szybko przepłukać samochodzik....

prędzej by mi chyba łapy odpadły, auto myję na myjni :-)

Ale może niech się wypowiedzą osoby mające kanalizację w garażu -
jak to jest z tą kratką w lecie? Śmierdzi? Nie śmierdzi, bo się
pamięta i regularnie zalewa syfon wodą z wiadra? Nie śmierdzi, bo
drzwi od garażu nieszczelne, wentylacja sprawna i przeciąg smród
wydmuchuje? Czy nie śmierdzi bo nie i koniec?
Osobiście te kwestie mnie najbardziej interesują, bo garaż
garażem, pies go trącał, ale u mnie dochodzi jeszcze problem
robienia albo nie kratki w warsztacie oraz w pomieszczeniu
gospodarczym.

J.

Krzemo

unread,
Oct 5, 2006, 7:29:24 AM10/5/06
to

Użytkownik "Jarek P." <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:eg2p9p$lvi$1...@node5.news.atman.pl...

> Krzemo <pku...@friko2.onet.pl> wrote:
>
>> 1) Woda w garażu to z definicji ścieki i nie można ich odprowadzać do
>> gleby (wg. prawa).
>
> OK, nie wiedziałem, punkt dla kanalizy.
>
>> Za odprowadzenie ścieków nieoczyszczonych do gleby grozi grzywna (nie
>> mówiąc o tym że to jest niezdrowe dla Ciebie inwestorze).
>> Tak więc trzeba to odprowadzić do kanalizacji....
>
> Prawo prawem, a zdrowy rozsądek zdrowym rozsądkiem. Czasy samochodów
> kapiących olejami i smarami oraz kierowców przynajmniej raz w sezonie
> robiących w garażu "ze świagrem" rozbiórke silnika/skrzyni
> biegów/chgw_czego_jeszcze tak jakby minęły więc mam wrażenie, że owe
> dramatyczne ścieki z garażu nie będą się specjalnie różniły od tego, co i
> tak zalega na drodze/podjeździe i jakos bez przeszkód wsiąka w glebę.

No nie wiem, na polskich drogach łatwo uszkodzić to i owo i nie raz
widziałem "kapiący" całkiem nowy samochód....

>> 2) Mycie posadzki w garażu jest o wiele prostsze gdy jest zrobione
>> odwodnienie.
>
> Ale jeśli zamiast odwodnienia będzie spadek w kierunku drzwi, będzie to
> działać dokładnie tak samo (chyba, że zaczniemy myć posadzkę detergentem,
> ale w garażu, to chyba zbytek porządności)

Nie wiem czy w ogóle zgodne z prawem jest nie zrobienie odwodnienia w garażu
....
To ze względu na tą definicję ścieków...


>> 3)Za mycie samochodu _nie_w_garażu_ grozi grzywna.
>> A czasami chciało by się na szybko przepłukać samochodzik....
>
> prędzej by mi chyba łapy odpadły, auto myję na myjni :-)

Nigdy nie mów nigdy!
;-)

Przypadek z życia.:Wymyty w myjni samochód po drodze do domu został
zachlapany błotem. A tu rodzinka się zjeżdża na ważną rodzinną
uroczystość...
No i obciach będzie czymś takim jechać a nie ma już czasu jechać na
myjnię...
Więc co?
Wężykiem, wężykiem ...
;-)))))


Pozdrawiam,
Krzemo.


Jarek P.

unread,
Oct 5, 2006, 7:42:37 AM10/5/06
to
Krzemo <pku...@friko2.onet.pl> wrote:

> No nie wiem, na polskich drogach łatwo uszkodzić to i owo i nie
> raz
> widziałem "kapiący" całkiem nowy samochód....

Ale jeśli nie zrobię garażu, a jedynie wiatę, albo wręcz parking,
to ona tam będzie tak samo kapał...

> Więc co?
> Wężykiem, wężykiem ...

Ale to ekstremalne sytuacje są, wtedy to się na przepisy nie
zwraca uwagi, tylko myje, choćby w ogródku :-)

J.

Krzemo

unread,
Oct 5, 2006, 10:36:45 AM10/5/06
to

Użytkownik "Jarek P." <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:eg2r3b$m7g$1...@node5.news.atman.pl...

> Krzemo <pku...@friko2.onet.pl> wrote:
>
>> No nie wiem, na polskich drogach łatwo uszkodzić to i owo i nie raz
>> widziałem "kapiący" całkiem nowy samochód....
>
> Ale jeśli nie zrobię garażu, a jedynie wiatę, albo wręcz parking, to ona
> tam będzie tak samo kapał...
>

Ale temat to "kanalizacja w GARAŻU"
;-)

Jarek P.

unread,
Oct 5, 2006, 10:34:05 AM10/5/06
to
Krzemo <pku...@friko2.onet.pl> wrote:

> Ale temat to "kanalizacja w GARAŻU"

Czy mam założyc nowy wątek pt.: "kanalizacja na parkingu"? ;->

J.

lukasz-s

unread,
Oct 5, 2006, 4:46:48 PM10/5/06
to
Dnia Thu, 5 Oct 2006 12:24:04 +0200, Krzysiek napisał(a):

> a to zależy czy garaż jest ogrzewany.

U mnie garaż będzie ogrzewany


> temperatura w garażu jest prawie taka sama jak na zewnątrz :)

Może i tak, ale jak kiedyś "rodzicowy" samochod laat temu stał w garażu
wolnostojącym, to zawsze rano był "odśnieżony" i "odlodzony", a zimy
kiedyś to bywały takie że hoho, nie to co teraz :-). Myślę, że od
silnika temperatury wystarczy... .

Łukasz

Marek Dyjor

unread,
Oct 7, 2006, 12:40:40 PM10/7/06
to
Użytkownik "Krzysiek" <krzy...@zmuda.com.pl> napisał w wiadomości
news:eg2mii$g9l$1...@nemesis.news.tpi.pl...

to jest piramidalna bezedura...

w nieogrzwanym garażu z cienkich scian z dziurami (wynajmowany w bazie mpri)
w zimie temperatura lekko spada poniżej zera (minimalnie) i to tylko nocą.

Krzemo

unread,
Oct 9, 2006, 1:47:09 AM10/9/06
to

> Użytkownik "Krzysiek" <krzy...@zmuda.com.pl> napisał w wiadomości
> news:eg2mii$g9l$1...@nemesis.news.tpi.pl...
>>> Nawieziesz w zimie po parę kilo lodu pod błotnikami i jak to wszystko
>>> stopnieje to pozostaje albo mop, szufelka i wiadro albo kanalizacja.
>>> Wybór dość prosty.
>>
>> a to zależy czy garaż jest ogrzewany.
>> w moim przypadku mam odpływ wody, ale nie jest potrzebny bo śnieg nawet
>> nie spada z samochodu.
>> temperatura w garażu jest prawie taka sama jak na zewnątrz :)

8-O

A ja parkuję pod chmurką i często lodowe błotniki mi spadają z samochodu w
zimie ....
Chyba mam jakiś wybrakowany samochód O!
;-)

Pozdrawiam,
Krzemo.


0 new messages