Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Żyły wodne - jak zbadać, zneutralizować wpływ

1,542 views
Skip to first unread message

EZ

unread,
Aug 14, 2017, 2:37:39 AM8/14/17
to
Od czasu gdy parę miesięcy temu zmieniłam ustawienie
łóżka w mieszkaniu, zdecydowanie gorzej się czuję.
Przypomniało mi się, że kiedyś ktoś z różdżką stwierdził,
że właśnie w miejscu, w którym obecnie łóżko stoi,
przebiega żyla wodna.
Mieszkam na I piętrze, więc wpływ jest możliwy.

Pytania:

1) jak to sprawdzić
a) we własnym zakresie (nie umiem posługiwać się różdżką) ?
b) skąd ściągnąć wiarygodnego fachowca (z Warszawy lub bliskiej
okolicy) ?

2) jeśli diagnoza się potwierdzi, co można zrobić (poza
przestawieniem łóżka oczywiście, ale to trochę utrudniłoby
mi teraz życie) ?
Podobno są jakieś urządzenia, którymi wpływ żyl można
zneutralizować. Czy ktoś ma wlasne doświadczenia w tym zakresie?

Wiem, że wiele osób nie wierzy we wpływ żyl wodnych na zdrowie.
Może mają rację. Ale wolę ewentualnie coś zrobić niepotrzebnie
niż nie robić nic.

Pozdrawiam
EZ


Adam Sz.

unread,
Aug 14, 2017, 2:43:43 AM8/14/17
to
W dniu poniedziałek, 14 sierpnia 2017 08:37:39 UTC+2 użytkownik EZ napisał:

> Wiem, że wiele osób nie wierzy we wpływ żyl wodnych na zdrowie.

Zmieniłaś miejsce położenia łóżka, do którego organizm był przyzwyczajony.
Może masz teraz inny układ względem okna, drzwi. To ma większe znaczenie
niż mityczne żyły wodne, które według naukowców nie mają w ogóle prawa
istnieć ;)
pozdr.

--
Adam Sz.

Budyń

unread,
Aug 14, 2017, 3:31:56 AM8/14/17
to
W dniu poniedziałek, 14 sierpnia 2017 08:37:39 UTC+2 użytkownik EZ napisał:
> Od czasu gdy parę miesięcy temu zmieniłam ustawienie
> łóżka w mieszkaniu, zdecydowanie gorzej się czuję.
> Przypomniało mi się, że kiedyś ktoś z różdżką stwierdził,
> że właśnie w miejscu, w którym obecnie łóżko stoi,
> przebiega żyla wodna.
> Mieszkam na I piętrze, więc wpływ jest możliwy.
>
> Pytania:
>
> 1) jak to sprawdzić
> a) we własnym zakresie (nie umiem posługiwać się różdżką) ?
> b) skąd ściągnąć wiarygodnego fachowca (z Warszawy lub bliskiej
> okolicy) ?
>
> 2) jeśli diagnoza się potwierdzi, co można zrobić (poza
> przestawieniem łóżka oczywiście, ale to trochę utrudniłoby
> mi teraz życie) ?
> Podobno są jakieś urządzenia, którymi wpływ żyl można
> zneutralizować. Czy ktoś ma wlasne doświadczenia w tym zakresie?


musisz rozsypac pod łóżkiem chlorek sodu, duzo nie trzeba. Im wiecej za niego zapłacisz tym lepiej bedzie dzialał.


b.

Tornad

unread,
Aug 14, 2017, 6:11:12 AM8/14/17
to
W dniu poniedziałek, 14 sierpnia 2017 08:37:39 UTC+2 użytkownik EZ napisał:
Poruszony przez Ciebie problem, w sensie czy to zjawisko oddziaływania zyl
wodnych w podlozu gruntowym wpływa na zdrowie osoby spiacej nad nia czy obok
niej oraz orientacji Twojego lozka w stosunku do tej zyly - nie jest do tej
pory jednoznacznie rozwiązany.

Problemem poszukiwan tych zyl do celów lokalizacji studni czyli zaopatrzenia w
wode również interesowalwm się od dziesięcioleci. I mam, nawijmy to ewidentne
przykłady znalezienia przez radietete wody w terenie, w którym teoretycznie,
jej być nie powinno. Ale mam tez szereg przykladow ordynarnego oszustwa.

W miejscowości Kalwaria Zebrzydowska na Pokarpaciu znanej z istnienia tam
klasztoru i drogi krzyżowej, podloze gruntowe, do glebokosci kilkuset metrow
zbudowne jest z ilu przechodzącego glebiej w lupek czyli dość twarda skale. Pod
nim zalgaja zloza kredy. Jest to grunt nieprzepuszczalny, w którym zadnych zyl
czy horyzontow wodnycj prawa być nie ma. Na tereni tego klasztoru, przed laty
kopali studnie. Dokopali się do glebokosci około 300 m i wody nie napotkano.

Kilkadziesiat metrow od tego klasztoru stoi dom, którego wlasciciel zamowil
usluge znalezienia wody u "prawdziwego rozdzkarza" i ten prawdziwy rozdzkarz
bez trudu, stosując jakas rozwidlona galazke, wskazal miejsce, w którym
przepływa zyla wodna. Okazalo się to prawda. Wlaasciciel wykopal studnie. W
czasie kopania, na glebokosci około 3 m, z boku dokopali się do czerwonej
struktury wypelninej zwirem, z której saczyla się woda. Było jej na tyle dużo,
ze wypelnila jeden beton czyli krag studzienny co dla gospodarstwa w
zupelnosci wystarczalo. Było to ze 40 lat temu. Gdy znajde troche czasu to ja
sprawdze, czy w niej ta woda nadal jest.

Przykladow negatywnych również znam kilkanaście. Tak ze 20 lat temu a może i wcześniej, Niemcy z NRD wqurzyli się i wykonali powiedzmy zbliżone do naukowych
badania. Pod podloga wykona z matowego ale przepuszczalnego dla swiatla
materialu umieścili waz strażacki, którym plynela woda. Aby było trudniej, waz
ten pozawijali w rozne esy. I do pomieszczenia kolejno wpuszczali radiestetów,
którzy jeśli na pododze narysują kreda przebieg tego weza z plynaca w nim
woda, dostana certyfikaty czy świadectwa uprawniające ich do świadczenia usług
dla ludności. Po narysowaniu przebiegu wlaczano od dolu swiatlo oswietlajac ten
waz i na podlozedz powstawal jego cien. Tam nie było możliwości zadnego
uszustwa czy kombinacji.

Chetnych było wielu. I co? Żaden z nich nie potrafil narysować kreda aktualnego
przebiegu tego weza. Kilka się uadalo w około 50 procentach ale nikt nie
narysowal tego bezblednie. Zatem nikomu dyplomu nie dano a eksperyment dowiodl,
ze określanie przebiegu plyniecia wody w wezu jest mozliwe z tylko losowo.
Jakiejs korelacji całkowicie brak.
Teraz nieco z moich doswiadczen. Ja jestem praktykiem bardziej niż teoretykiem
i takie rzeczy również badalem osobiście. Potem nawet z tego doktorat
obroniłem.
Otoz w gruncie, materiale porowatym, w którym bardzo powoli, laminarnie plynie
woda, tworza się roznice potencjalow elektrycznych. Jst cala grupa zjawisk
powodujących, ze jak woda plynie to ona powoduje powstawanie roznic
potencjalow i na odwrot roznica potencjalow w materiałach porowatych, w
kapilarach, powoduje przepływ wody.

Wg pewnego Amerykanca, którego nazwiska nie pamiętam niektórzy ludzie maja
niejako wrodzona wrazliwosc na zaburzenia pol elektrycznych. Gosciu pisal, ze
mogą mieć również pewne uczulenia do tego stopnia, ze one powodują bezwiedny
skurcz miesni. I te rozdzka utrzymywana w stanie równowagi chwiejnej, na te
odruchy reaguje.
Uwierzylbym w to gdyby nie fakt, ze ta napięcia, ktore sam mierzyłem, maja
bardzo male wartości. Np pomiedzy zolta glina pytasta a szarym ilem istnieja
roznice potencjalow wynoszące około 0.2 V. To sa takie naturalne ogniwa
elektryczne tworzące się pomiędzy ośrodkami o roznym składzie chemicznym. Ale
tak male napiecia potrafią podnieść zwierciadlo wody gruntowej o metr albo i
dwa. Zainteresowanym polecam zglebienie takich zjawisk jak elektroosmoza,
elektrokataforeza, efekt Dorna i kilka innych. Np do określanie składu
genetycznego do ustalenia ojcostwa, używa się kataforezy.

Teraz jeszcze kilka slow na temat usytuowania lozek. To uważam za takie
niegroźne ale oszustwo. Czego to ludzie nie wymysla aby drugiego nabrać,
oszukać i na jego niewiedzy pare złotych zarobić.

Owszem znam się i troche na tym. Swego czasu przedlozylem hipotezę polegajaca
na wytłumaczeniu zlego samopoczucia niektórych ludzi przed burza. Moja babka
np. lupalo w kościach. Mój organizm zas sklania mnie do przygotowania się na
burze. Chce mi się spac.
Tu znowu odwołam się swoich badan. Na Ebayu, za kilkadziesiąt dolarów kupiłem
dwa czule woltomierze z jakimiś fetami na wejściu. Przyrzady te a scislej
woltomierze, potrafaia mierzyc roznice potencjalow w czastek powietrza. Czyli
elektryzacje atmosfery.
I tak: w czasie pięknej słonecznej pogody pole eketryczne w atmosferze ma
kierunek z gory na dol. Czyli wyżej ma potencjal dodatni a idąc w dol mniejszy.
Powierzchnie ziemi przyjmuje za zero.
A przez burza, gdy niebo jest calkowiciw zachmurzone, ten gradient potencjalu
ulega diametralnej zmianie. Im wyżej tym potencjal jest mniejszy.

I teraz osoba wrazliwa na to chodzi sobie radośnie czy się opala i jej
organizma jest przyzwyczajony do tego gradientu z gory na dol. A tu nagle on
się zmienia na z dolu do gory. Roznice napiec sa stosunkowo duże. Czyli glowe
mamy w atmosferze, w której na wysokości 2 m panuje napiecie 300 v a nogi sa
pod napięciem 0 woltow. Prady czyli natężenia sa baaardzo male dlatego te
napięcia nie wywoluja zadnych widzialnych efektow ale nasze nerwy, zapewne to
odczuwaja. I dlatego osoby wrażliwe mogą zauwazac lamenia w kościach,
osłabienie lub tak jak u mnie, senność.

I nie wierza aby usytuaowanie tych lozek czy ich oriantacja mogly tez jakos
negatywnie wplywac na samopoczucie, chociaż w swietle tego co napisalem, do
końca nie wiadomo.
I na koniec jeszcze jeden przypadek. Jedna z moich znajpmych wezwala
radietstete, który jej mieszkanie przemeblowal. Ja zaleciłem by wezwala
innego. I ona tak uczynila. Tenze znowu jej pokoj przemeblowal. Czyli ilu
radietatow będzie tyle przemeblować a efekt będzie ten sam. No może za
wyjątkiem wmówienia czy przekonania elokwentnego radiestety do tego, ze jego
układ jest genialny.
Calkiem podobnie do pewnego uważanego za gieniusza wszechczasow tfurce teorii
wzglednosci, ktora poza setkami absurdow zwanych pieszczotliwie paradoksami
absolutnie niczego nowego do nauki nie wnosi.

Jeden z tych radiestetow od zyl wodnych, zalecil by pod lozkiem trzymać
skorupki po jajkach. Ktos inny posypywać sola, jescze inny zalecal sode
oczyszczona...

Nie poruszyłem już, aby nie zanudzić, wpływu Ziemskiego Pola Magnetycznego na
samopoczucie. A to pole ma decydujący wpływ czy udział w tworzeniu się roznego
rodzaju wirow atmosferycznech. Ale to już inna bajka. Może innym razem gdy
ktoś się tym zainteresuje. A na ew. pytania dot tego tematu chętnie odpowiem.

Pzdr
Tornad

Lisciasty

unread,
Aug 14, 2017, 6:37:12 AM8/14/17
to
W dniu poniedziałek, 14 sierpnia 2017 12:11:12 UTC+2 użytkownik Tornad napisał:

> Roznice napiec sa stosunkowo duże. Czyli glowe
> mamy w atmosferze, w której na wysokości 2 m panuje napiecie
> 300 v a nogi sa pod napięciem 0 woltow.

Naprawdę jest aż taka różnica? To co, nałożyć pacjentowi jakiś kaftan
przewodzący i uziemić? Pytam poważnie, kobitę boli głowa okrutnie
przy zmianach pogody, jakby ją tak zekwipotencjalizować i to by pomogło,
to byłoby mistrzostwo świata :>

> I dlatego osoby wrażliwe mogą zauwazac lamenia w kościach,
> osłabienie lub tak jak u mnie, senność.

Senność to raczej z uwagi na spadek ciśnienia, czyż nie?

> Jeden z tych radiestetow od zyl wodnych, zalecil by pod lozkiem trzymać
> skorupki po jajkach. Ktos inny posypywać sola, jescze inny zalecal sode
> oczyszczona...

Jakby zalecili wyłożenie pod łóżko arkusza blachy 2000x800x1 i uziemienie go
to bym rozumiał, ale skorupki albo sól? Co to k. jest? :>

L.

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 14, 2017, 6:59:43 AM8/14/17
to
Lisciasty pisze:

>> Roznice napiec sa stosunkowo duże. Czyli glowe mamy w atmosferze,
>> w której na wysokości 2 m panuje napiecie 300 v a nogi sa pod
>> napięciem 0 woltow.
>
> Naprawdę jest aż taka różnica?

Naprawdę jest duża. Ja wprawdzie zapamiętałem, że 100 V/m, ale 150
mieści mi się w granicach tolerancji.

> To co, nałożyć pacjentowi jakiś kaftan przewodzący i uziemić? Pytam
> poważnie, kobitę boli głowa okrutnie przy zmianach pogody, jakby ją tak
> zekwipotencjalizować i to by pomogło, to byłoby mistrzostwo świata :>

To wszystko na otwartej przestrzeni, bo każda okoliczność przyrody
i element krajobrazu wygina linie ekwipotencjalne i unosi zerowy
poziom do góry. Już na pewno będzie tak w budynkach, ale też pod
drzewami. Kobitę można ekwipotencjalicować przez zroszenie lekko
osoloną wodą, jeśli bardzo wyschła. Lecz wątpię, by to pomogło.

>> I dlatego osoby wrażliwe mogą zauwazac lamenia w kościach,
>> osłabienie lub tak jak u mnie, senność.
>
> Senność to raczej z uwagi na spadek ciśnienia, czyż nie?

Istnieje pogląd, że jonizacja powietrza. Która nie ma prostego związku
z samym potencjałem atmosfery. Ale ja bym też nie lekceważył teorii,
że to komunikaty pogodowe w radiu i telewizji mają główny wpływ.

>> Jeden z tych radiestetow od zyl wodnych, zalecil by pod lozkiem trzymać
>> skorupki po jajkach. Ktos inny posypywać sola, jescze inny zalecal sode
>> oczyszczona...
>
> Jakby zalecili wyłożenie pod łóżko arkusza blachy 2000x800x1 i uziemienie
> go to bym rozumiał, ale skorupki albo sól? Co to k. jest? :>

To jakieś k. jaja są!

--
Jarek

Lisciasty

unread,
Aug 14, 2017, 7:05:56 AM8/14/17
to
W dniu poniedziałek, 14 sierpnia 2017 12:59:43 UTC+2 użytkownik Jarosław Sokołowski napisał:
> Kobitę można ekwipotencjalicować przez zroszenie lekko
> osoloną wodą, jeśli bardzo wyschła. Lecz wątpię, by to pomogło.

Myślałem raczej o przyklejeniu tymczasowem paska folii aluminiowej
jakoś od pięty przez nogę, tentego, plecy, szyję i kawałek głowy,
i tąż folię uziemić tymczasowo. Experyment mało szkodliwy i tani,
a jakby jakieś pozytywne efekty były? No to bajeczka :]

> Ale ja bym też nie lekceważył teorii,
> że to komunikaty pogodowe w radiu i telewizji mają główny wpływ.

Ee tu się nie zgadzam absolutnie.

> To jakieś k. jaja są!

Skorupki, panie.

L.

Budyń

unread,
Aug 14, 2017, 7:15:33 AM8/14/17
to
W dniu poniedziałek, 14 sierpnia 2017 12:59:43 UTC+2 użytkownik Jarosław Sokołowski napisał:
to nie są jaja tylko psychologia - gdyby sie koles wykosztował 456zł +vat na pół grama "cudownej" soli to by mu pomogła :)


b.

Sebastian Biały

unread,
Aug 14, 2017, 7:17:24 AM8/14/17
to
On 8/14/2017 1:05 PM, Lisciasty wrote:
> Myślałem raczej o przyklejeniu tymczasowem paska folii aluminiowej
> jakoś od pięty przez nogę, tentego, plecy, szyję i kawałek głowy,

Już to wymyslono. Z 10 lat temu jakaś hamerykańska firma zrobila
przewodzace ubrania. Ponoć wyrównywały szkodliwe potencjały. Szkoda że
rynek audiofilów wtedy nie istnoał tak intensywnie, pewno by kupowali
hurtowo. I ubierali swoje wzmacniacze...

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 14, 2017, 7:19:02 AM8/14/17
to
Lisciasty pisze:

>> Kobitę można ekwipotencjalicować przez zroszenie lekko osoloną
>> wodą, jeśli bardzo wyschła. Lecz wątpię, by to pomogło.
>
> Myślałem raczej o przyklejeniu tymczasowem paska folii aluminiowej
> jakoś od pięty przez nogę, tentego, plecy, szyję i kawałek głowy,
> i tąż folię uziemić tymczasowo. Experyment mało szkodliwy i tani,
> a jakby jakieś pozytywne efekty były? No to bajeczka :]

Kawałek głowy nie wystarczy, musi być cała. Najlepiej swe zadanie
spełni berecik z antenką.

--
Jarek

KIKI

unread,
Aug 14, 2017, 7:20:51 AM8/14/17
to
On 14.08.2017 08:37, EZ wrote:
> Od czasu gdy parę miesięcy temu zmieniłam ustawienie
> łóżka w mieszkaniu, zdecydowanie gorzej się czuję.
> Przypomniało mi się, że kiedyś ktoś z różdżką stwierdził,
> że właśnie w miejscu, w którym obecnie łóżko stoi,
> przebiega żyla wodna.
> Mieszkam na I piętrze, więc wpływ jest możliwy.
>
> Pytania:
>
> 1) jak to sprawdzić
> a) we własnym zakresie (nie umiem posługiwać się różdżką) ?

Nie ma czegoś takiego jak żyły wodne. To jest zabobon.

KIKI

unread,
Aug 14, 2017, 7:24:22 AM8/14/17
to
On 14.08.2017 13:15, Budyń wrote:

>> To jakieś k. jaja są!
>
>
> to nie są jaja tylko psychologia - gdyby sie koles wykosztował 456zł +vat na pół grama "cudownej" soli to by mu pomogła :)

Pamiętam dawno temu były zestawy do robienia żywej/martwej wody :-)
Starsi ludzie to łykali jak pelikany, jak garnki Zeptera czy poduszki
leczące.

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 14, 2017, 7:25:51 AM8/14/17
to
Pan Sebastian Biały napisał:

>> Myślałem raczej o przyklejeniu tymczasowem paska folii aluminiowej
>> jakoś od pięty przez nogę, tentego, plecy, szyję i kawałek głowy,
>
> Już to wymyslono. Z 10 lat temu jakaś hamerykańska firma zrobila
> przewodzace ubrania. Ponoć wyrównywały szkodliwe potencjały.

Znane to było o wiele wcześniej. Delikatni faceci o skłonnościach
do bólu głowy tworzyli tak zwany stan rycerski.

> Szkoda że rynek audiofilów wtedy nie istnoał tak intensywnie,
> pewno by kupowali hurtowo. I ubierali swoje wzmacniacze...

??? Rynek audiofilski zaczął się ze dwa dziesięciolecia wcześniej.
Mam wrażenie, że dziesięć lat temu już mocnno podupadł (ale to
ostatnie może być tylko wrażenem).

Jarek

--
Zrobił jej zrobił
majtki blaszane
z przodu i z tyłu
zalutowane

Lisciasty

unread,
Aug 14, 2017, 7:42:52 AM8/14/17
to
W dniu poniedziałek, 14 sierpnia 2017 13:19:02 UTC+2 użytkownik Jarosław Sokołowski napisał:
> Kawałek głowy nie wystarczy, musi być cała. Najlepiej swe zadanie
> spełni berecik z antenką.

Widać, że w tej dziedzinie nie jesteś Waść prymasem.
Beret foliowy chroni przed inwigilacją mentalną, a nie bólami głowy.

L.

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 14, 2017, 7:53:32 AM8/14/17
to
Lisciasty pisze:

>> Kawałek głowy nie wystarczy, musi być cała. Najlepiej swe zadanie
>> spełni berecik z antenką.
>
> Widać, że w tej dziedzinie nie jesteś Waść prymasem.
> Beret foliowy chroni przed inwigilacją mentalną, a nie bólami głowy.

No chyba że tak. W takim razie nieuniknione będzie poprowadzenie
solidnej instalacji odgromowej.

--
Jarek

collie

unread,
Aug 14, 2017, 8:30:49 AM8/14/17
to
W dniu 14.08.2017 13:20, KIKI pisze:

> Nie ma czegoś takiego jak żyły wodne. To jest zabobon.

Nie, to jest kwestia wiary. A wiara góry przenosi, więc dla
niej żyły wodne, to tyle co nic. Trzeba tylko mocno wierzyć.
Używanie słowa "zabobon" w takim przypadku jest nie na
miejscu. W każdej wierze zresztą.

collie

unread,
Aug 14, 2017, 8:40:36 AM8/14/17
to
W dniu 14.08.2017 13:18, Jarosław Sokołowski pisze:

> Kawałek głowy nie wystarczy, musi być cała. Najlepiej swe zadanie
> spełni berecik z antenką.

Żyjesz mentalnie w minionej epoce. Dziś prawdziwych beretów
z antenką już nie ma. Nawet słynne moherowe berety nie mają
antenki.

Sebastian Biały

unread,
Aug 14, 2017, 9:15:42 AM8/14/17
to
On 8/14/2017 1:25 PM, Jarosław Sokołowski wrote:
>> Szkoda że rynek audiofilów wtedy nie istnoał tak intensywnie,
>> pewno by kupowali hurtowo. I ubierali swoje wzmacniacze...
> ??? Rynek audiofilski zaczął się ze dwa dziesięciolecia wcześniej.

Wtedy byli ludzie kupując bo brzmiało lepiej.

> Mam wrażenie, że dziesięć lat temu już mocnno podupadł (ale to
> ostatnie może być tylko wrażenem).

Teraz sa ludzie którzy kupuja bo chyba jest lepiej, a na pewno drozej.
czyli deewolucja z rozsadku do religii.

Tornad

unread,
Aug 14, 2017, 9:18:31 AM8/14/17
to
W dniu poniedziałek, 14 sierpnia 2017 12:37:12 UTC+2 użytkownik Lisciasty napisał:
> W dniu poniedziałek, 14 sierpnia 2017 12:11:12 UTC+2 użytkownik Tornad napisał:
>
> > Roznice napiec sa stosunkowo duże. Czyli glowe
> > mamy w atmosferze, w której na wysokości 2 m panuje napiecie
> > 300 v a nogi sa pod napięciem 0 woltow.
>
> Naprawdę jest aż taka różnica? To co, nałożyć pacjentowi jakiś kaftan
> przewodzący i uziemić? Pytam poważnie, kobitę boli głowa okrutnie
> przy zmianach pogody, jakby ją tak zekwipotencjalizować i to by pomogło,
> to byłoby mistrzostwo świata :>

Pomysl przedni zekwipontencjalizowac wszyskie panie a panny szczegolnie. Tyle,
ze ta potencja bywa roznie, może jej braknac. Gdybym był młodszy
przeprowadziłbym cykl badan elektryzacji w czasie, no ten tegowania. Z dużym
prawdopodobieństwem pomiędzy partnerami tworza się również napięcia
elektryczne. Takie ogniwo nazywa się ogniwo stezeniowe. Tworzy się na styku
cial o roznym steezeniu jonow wodorowych Pochwa ma szzczegolny skład tych
wszystkich soli czy elektrolitow o nieznanym jeszcze nauce skladzie, a mój
interes to czuje i bardzo ten elektrolit czy wilgoc lubi. Przewiduje, ze w
czasie orgazmu ten odczyn gwałtownie się zmienia. Gdyby pomiędzy pana i panie
podlaczyc zwykly woltomierz cyfrowy to mogloby się okazac czy te zmiany a za nimi napięcia się zmieniają.

W swojej hipotezie, ktora już gdzzies kiedyś na ktoryms forum zapodałem poradziłem kapiel w slonej wodzie albo tez polozenie się i lb w lozku. Wtedy ten gradient o kierunku z gory na dol czy z dolu do gory a scislej jego wpływ
znacząco się zmieni. No bo grubość czlowieka jest znacznie mniejsza od jego wysokości. Obecnie dodaje jeszcze aby sobie taki powolny ale numerek strzelić.
To sa tylko moje hipotezy a może nawet zwidy ale poprobowac nie zaszkodzi.
Jakies ekrany blaszane czy wykładanie folia metalowa podłogi nic nie da bo to
napiecie istnieje niejako w powietrzu i kazda czastkaa powietrza a szczególnie
pary wodnej jest pod jego wpływem.

A w ogole to jak pisalem, te sprawy leza odłogiem. żaden osrodek naukowo badawczy się tymi sprawami nie interesuje. Na szczęście sa jeszcze amatorzy jak ja i sobie to i muzom badaja.
Ostatnio moja wiedza się poszerzyla co zaowocowało opracowaniem mechanizmu
elektryzacji atmosfery. Nikt nie wie skad te potężne ladunki w chmurze się
pojawiają. Wiadomo tylko, ze szczyt chmury burzowej ma potężny ladunak
elektryczny dodatni a jej podstawa ujemny. I to by się zgadzalo z moimi
pomiarami bo ta postawa chmury w stosunku do ziemi ma ladunek ujemny zatem pole
elektryczne musi być skierowane od plusa do minusa czyli do gory.

> > I dlatego osoby wrażliwe mogą zauwazac lamenia w kościach,
> > osłabienie lub tak jak u mnie, senność.
>
> Senność to raczej z uwagi na spadek ciśnienia, czyż nie?

Na pewno jakiś wpływ spadek ciśnienia barycznego przed burza ma. Musze to
zacząć notować. Nawet udało mi się kupic antyczny barometr. Tylko w jakich
jednostach skorelować uczucie senności z ciśnieniem?

> > Jeden z tych radiestetow od zyl wodnych, zalecil by pod lozkiem trzymać
> > skorupki po jajkach. Ktos inny posypywać sola, jescze inny zalecal sode
> > oczyszczona...
>
> Jakby zalecili wyłożenie pod łóżko arkusza blachy 2000x800x1 i uziemienie go
> to bym rozumiał, ale skorupki albo sól? Co to k. jest? :>

Nie denerwuje się; jak pisalem czego to ludzie nie wymysla. Czytaj moje listy a
sam się przekonasz. Jak potrafią babcie obrabiać na wnuczka czy innego gaziarza
to nabieranie na zyly wodne czy inne plagi jest dziecinnie proste i praktycznie
nie zawiera zadnego elementu ryzyka. Wystraczy tylko znaleźć idotow, którzy w
te bzdury uwira. A sprzyja temu wprowadzony na wzor amerykański tym razem, system a scislej reforma szkolnictwa. Tak dzieci ucza aby tylko czytac i pisać
oczywiście na komputerze umiały.. A o otaczającym swiecie nie mialy zielonego
polecia. Takiemu osobnikowi wszystko latwo wmowic. A jeszcze jak się go
pochwali jaki to on czy ona, mondra jest to już klient do obrobienia gotowy.

Pzdr
Tornad

Janusz

unread,
Aug 14, 2017, 10:12:01 AM8/14/17
to
W dniu 2017-08-14 o 08:37, EZ pisze:
> Od czasu gdy parę miesięcy temu zmieniłam ustawienie
> łóżka w mieszkaniu, zdecydowanie gorzej się czuję.
> Przypomniało mi się, że kiedyś ktoś z różdżką stwierdził,
> że właśnie w miejscu, w którym obecnie łóżko stoi,
> przebiega żyla wodna.
> Mieszkam na I piętrze, więc wpływ jest możliwy.
Oczywiście że jest możliwy, spróbuj zmienić układ łóżka,
jeżeli się nie da to musisz zdobyć rozpraszacz, np klika kamyków
otoczaków połozonych w kącie pod łóżkiem.

>
> Pytania:
>
> 1) jak to sprawdzić
> a) we własnym zakresie (nie umiem posługiwać się różdżką) ?
Sam nie sprawdzisz. Ja kiedyś tez nie czułem tego, ale jak mi ktoś
pokazał na czym to polega i sam zaczołem ćwiczyć to cos tam znajduję,
np: siatkę geopatyczną i żyły wyczuwam bez problemu.


> Wiem, że wiele osób nie wierzy we wpływ żyl wodnych na zdrowie.
No już tu cała ekipa prześmiewców się ujawniła :)



--
Pozdr
Janusz

Sebastian Biały

unread,
Aug 14, 2017, 11:39:28 AM8/14/17
to
On 8/14/2017 4:11 PM, Janusz wrote:
> pokazał na czym to polega i sam zaczołem ćwiczyć to cos tam znajduję,
> np: siatkę geopatyczną

W jaki sposób weryfikujesz to że znalazleś?

> i żyły wyczuwam bez problemu.

W jhaki sposób weryfikujesz to że wyczuwasz?

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 14, 2017, 12:19:50 PM8/14/17
to
Pan Sebastian Biały napisał:

>>> Szkoda że rynek audiofilów wtedy nie istnoał tak intensywnie,
>>> pewno by kupowali hurtowo. I ubierali swoje wzmacniacze...
>> ??? Rynek audiofilski zaczął się ze dwa dziesięciolecia wcześniej.
>
> Wtedy byli ludzie kupując bo brzmiało lepiej.

Nie, wtedy właśnie skończyły się możliwości zrobienia lepszego
brzmienia. A także możliwości podawania lepszych parametrów,
które da się zmierzyć.

>> Mam wrażenie, że dziesięć lat temu już mocnno podupadł (ale to
>> ostatnie może być tylko wrażenem).
>
> Teraz sa ludzie którzy kupuja bo chyba jest lepiej, a na pewno drozej.
> czyli deewolucja z rozsadku do religii.

Ja się ze zjawiskiem po raz pierwszy spotkałem na przełomie lat 80/90.
Najpierw było "lepiej zabrzmieć się nie da, więc jeszcze sprawmy, by
fajniej wyglądało". No i przeważnie szło to gdzieś w kierunku steam punka.
A to samo przez się nasuwa takie pomysły, by na przykłaad wykorzystać
lampy. Ale wykorzystać tak, jak nigdy przedtem -- projektując i wykonując
ze starannoścą niespotykaną w epoce próżniowej (technologia półprzewodnikowa
nie jest na takie zabiegi podatna, bo przeważnie i tak wszystko wygląda
perfekcyjnie). W tym nie widzę niczego złego, wręcz przeciwnie. To jak
przejście od prostego zydla do krzeseł w stylu Ludwika XVI. W dupę uwiarać
potrafi tak samo, ale wygląda i kosztuje -- wszyscy to wiedzą, wszyscy są
zadowoleni. Albo jak marmurowy tympanon nad wejściem do budynku -- jeśli
mamy trzymać się odniesień do budownictwa.

Niemal równolegle pojawił sie nurt, w którym ważne stało się wyłącznie
"drożej". To już nie była, jak poprzednio, *zabawa*, lecz śmiertelnie
poważna sprawa. Odbiorcy tego typu sprzętów po prostu nie są w stanie
zrozumieć żadnych odniesień do techniki czy sztuki, bo są to dla nich
dziedziny całkiem obce, więc ich to nie bawi, jak bawić powinno. Ale to
właśnie miało punkt kulminacyjny gdzieś na przełomie wieków. Dzisiejsze
audiofilstwo to tylko cień tamtego zjawiska.

--
Jarek

Lisciasty

unread,
Aug 14, 2017, 1:24:07 PM8/14/17
to
W dniu poniedziałek, 14 sierpnia 2017 15:18:31 UTC+2 użytkownik Tornad napisał:
> Przewiduje, ze w czasie orgazmu ten odczyn gwałtownie się zmienia.
> Gdyby pomiędzy pana i panie
> podlaczyc zwykly woltomierz cyfrowy to mogloby się okazac czy te zmiany
> a za nimi napięcia się zmieniają.

Można by do tego użyć rejestratora oscyloskopowego, hm :>
Pytanie, jak na to zareaguje towarzyszka żona...

> Jakies ekrany blaszane czy wykładanie folia metalowa podłogi nic nie da bo to
> napiecie istnieje niejako w powietrzu i kazda czastkaa powietrza a szczególnie
> pary wodnej jest pod jego wpływem.

A co w takim razie daje moczenie cielska w solance?
> Nikt nie wie skad te potężne ladunki w chmurze się pojawiają.

Ojtam no, to tak jak kawałek wełny czochrany o coś. Chmura to taka
duża wełna, czochra się o szczyty gór, bociany i kondory, a ładunek
się powoli gromadzi.

> Na pewno jakiś wpływ spadek ciśnienia barycznego przed burza ma. Musze to
> zacząć notować. Nawet udało mi się kupic antyczny barometr. Tylko w jakich
> jednostach skorelować uczucie senności z ciśnieniem?

Toż to banalne drogi Watsonie. Ziewogodziny/hPa.

L.

Tornad

unread,
Aug 14, 2017, 3:14:52 PM8/14/17
to
W dniu poniedziałek, 14 sierpnia 2017 19:24:07 UTC+2 użytkownik Lisciasty napisał:
> W dniu poniedziałek, 14 sierpnia 2017 15:18:31 UTC+2 użytkownik Tornad napisał:
> > Przewiduje, ze w czasie orgazmu ten odczyn gwałtownie się zmienia.
> > Gdyby pomiędzy pana i panie
> > podlaczyc zwykly woltomierz cyfrowy to mogloby się okazac czy te zmiany
> > a za nimi napięcia się zmieniają.
>
> Można by do tego użyć rejestratora oscyloskopowego, hm :>
> Pytanie, jak na to zareaguje towarzyszka żona...
Jak znam zycie to zona się do tego nie nada. Aby to miało jakas wartość musi się przeprowadzić odpowiednio duza ilość badan. Mysle, ze w celach naukowych zgodziloby się na to wiele kandydatek. Innymi slowy bylby to oryginalny pretekst na podryw.
> > Jakies ekrany blaszane czy wykładanie folia metalowa podłogi nic nie da bo to
> > napiecie istnieje niejako w powietrzu i kazda czastkaa powietrza a szczególnie
> > pary wodnej jest pod jego wpływem.
>
> A co w takim razie daje moczenie cielska w solance?
> > Nikt nie wie skad te potężne ladunki w chmurze się pojawiają.

Jak piorun trafia w człowieka to co dziesiąty przezywa. Prad spływa po nim po
wilgotnej od potu skorze. Gosciu mial oparzenia ale organy wewnetrzne cale.
Warstwa soli na skorze te napięcia wyrowna. Tak mi się widzi. Czy to prawda
musimy poczekać az kilku ludkow to sprawdzi. Czyli znowu należy wykonać wieksza
ilość niezależnych badan, wtedy można to statystycznie opracować i opublikowac.

> Ojtam no, to tak jak kawałek wełny czochrany o coś. Chmura to taka
> duża wełna, czochra się o szczyty gór, bociany i kondory, a ładunek
> się powoli gromadzi.
Ciekawa idea. Elektryzacja chmur przez czochranie. Jest w tym ziarnko prawdy
ale i niedomowien. Nie uwzgledniles elektryzacji przez głaskanie kota. Ten
futrzak, głaskany sypie wręcz iskrami. W nocy widać to bardzo dobrze.

> > Na pewno jakiś wpływ spadek ciśnienia barycznego przed burza ma. Musze to
> > zacząć notować. Nawet udało mi się kupic antyczny barometr. Tylko w jakich
> > jednostach skorelować uczucie senności z ciśnieniem?
>
> Toż to banalne drogi Watsonie. Ziewogodziny/hPa.

Dziekuje drogi Herloku Scholmsie. I ciesze się, ze traktujesz te dyskusje ze szczypta humoru, którego tu niektórym brakuje.
Pzdr
Tornad iglasty.

Janusz

unread,
Aug 14, 2017, 4:23:40 PM8/14/17
to
W dniu 2017-08-14 o 17:39, Sebastian Biały pisze:
> On 8/14/2017 4:11 PM, Janusz wrote:
>> pokazał na czym to polega i sam zaczołem ćwiczyć to cos tam znajduję,
>> np: siatkę geopatyczną
>
> W jaki sposób weryfikujesz to że znalazleś?
Ale po co mam Ci tłumaczyć? żebyś miał polewkę ze mnie?
i tak mi nie uwierzysz.


--
Pozdr
Janusz

Janusz

unread,
Aug 14, 2017, 4:31:48 PM8/14/17
to
W dniu 2017-08-14 o 12:11, Tornad pisze:

> Kilkadziesiat metrow od tego klasztoru stoi dom, którego wlasciciel zamowil
> usluge znalezienia wody u "prawdziwego rozdzkarza" i ten prawdziwy rozdzkarz
> bez trudu, stosując jakas rozwidlona galazke, wskazal miejsce, w którym
> przepływa zyla wodna. Okazalo się to prawda. Wlaasciciel wykopal studnie. W
> czasie kopania, na glebokosci około 3 m, z boku dokopali się do czerwonej
> struktury wypelninej zwirem, z której saczyla się woda. Było jej na tyle dużo,
> ze wypelnila jeden beton czyli krag studzienny co dla gospodarstwa w
> zupelnosci wystarczalo. Było to ze 40 lat temu. Gdy znajde troche czasu to ja
> sprawdze, czy w niej ta woda nadal jest.

Nie trzeba daleko szukać, mieszkam na górce, normalnie o wodę jest trudno,
przyszedł różdżkarz i znalazł mi wodę, nawet określił że będą dwa zródła
jedno pod drugim, jedno słabsze drugie mocniejsze, i tak faktycznie było
jak kopali studnię, którą cały czas używam.

>
> Przykladow negatywnych również znam kilkanaście. Tak ze 20 lat temu a może i wcześniej, Niemcy z NRD wqurzyli się i wykonali powiedzmy zbliżone do naukowych
> badania. Pod podloga wykona z matowego ale przepuszczalnego dla swiatla
> materialu umieścili waz strażacki, którym plynela woda. Aby było trudniej, waz
> ten pozawijali w rozne esy. I do pomieszczenia kolejno wpuszczali radiestetów,
> którzy jeśli na pododze narysują kreda przebieg tego weza z plynaca w nim
> woda, dostana certyfikaty czy świadectwa uprawniające ich do świadczenia usług
> dla ludności. Po narysowaniu przebiegu wlaczano od dolu swiatlo oswietlajac ten
> waz i na podlozedz powstawal jego cien. Tam nie było możliwości zadnego
> uszustwa czy kombinacji.
>
> Chetnych było wielu. I co? Żaden z nich nie potrafil narysować kreda aktualnego
> przebiegu tego weza. Kilka się uadalo w około 50 procentach ale nikt nie
Jak 50% to i tak dobrze, człowiek wcale nie znajduje wody tylko pewne
uskoki geologiczne albo wtrącenia, a potem z doświadczenia wie czy taki
uskok niesie ze sobą wodę czy nie, dlatego młodzi różdżkarze się mylą,
bo dopiero zbierają doświadczenie, dlatego też sam u siebie wody nie
szukałem.

--
Pozdr
Janusz

adam

unread,
Aug 14, 2017, 4:32:06 PM8/14/17
to
W dniu 2017-08-14 o 08:43, Adam Sz. pisze:
Na temat żył nie wypowiem się, ale jak mieszkałem w bloku, to kiedyś
zrobiliśmy z żoną lekkie przemeblowanie i wersalka trafiła pod inną
ścianę. Bardzo szybko, bo już po kilku dniach zauważyłem, że jestem
jakiś lżejszy, bardziej wypoczęty i częściej mam dobry nastrój.
Pytam się żony, ona mówi też, że chyba lepiej.
Efekt przyzwyczajenia akurat tu zadziałał odwrotnie niż piszesz.
W nowym miejscu wersalka stała w kierunku północ - południe, w
poprzednim wschód - zachód. Mieszkaliśmy na drugim piętrze.

Odnośnie przeciwdziałaniu ewentualnemu promieniowaniu, to kup na
początek kawałek siatki rabitza, podłącz do rury wodociągowej, połóż to
pod łóżkiem i obserwuj. To chyba najtańszy sposób na początek. Jak
pomoże, to potem możesz wykombinować coś lepszego.

Sebastian Biały

unread,
Aug 14, 2017, 4:32:57 PM8/14/17
to
On 8/14/2017 10:23 PM, Janusz wrote:
>> On 8/14/2017 4:11 PM, Janusz wrote:
>>> pokazał na czym to polega i sam zaczołem ćwiczyć to cos tam znajduję,
>>> np: siatkę geopatyczną
>> W jaki sposób weryfikujesz to że znalazleś?
> Ale po co mam Ci tłumaczyć? żebyś miał polewkę ze mnie?
> i tak mi nie uwierzysz.

Ja pytam *serio*. Jak potwierdzasz że znalazłeś linię siatki geopatycznej?

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 14, 2017, 4:48:19 PM8/14/17
to
Pan Janusz napisał:

>>> pokazał na czym to polega i sam zaczołem ćwiczyć to cos tam znajduję,
>>> np: siatkę geopatyczną
>>
>> W jaki sposób weryfikujesz to że znalazleś?
> Ale po co mam Ci tłumaczyć? żebyś miał polewkę ze mnie?
> i tak mi nie uwierzysz.

Nie, po prostu żeby wytłumaczyć. Ja też bym chętnie przeczytał.
Wiara i niewiara nie ma nic do tego. Chęć poznania jest ważniejsza.

Jarek

--
I już miał się oświadczać, lecz pomiarkowano
I czarną mu polewkę do stołu podano.
Podobno Stolnikównie wpadł Soplica w oko,
Ale przed rodzicami taiła głęboko.

WS

unread,
Aug 14, 2017, 5:30:52 PM8/14/17
to
On Monday, August 14, 2017 at 12:11:12 PM UTC+2, Tornad wrote:
>I mam, nawijmy to ewidentne
> przykłady znalezienia przez radietete wody w terenie, w którym teoretycznie,
> jej być nie powinno. Ale mam tez szereg przykladow ordynarnego oszustwa.

Ja juz chyba kiedys tu napisalem, ale moge powtorzyc ;)

Budowalem dom na wsi, brak wodociagu => studnia, wymyslilem sobie gdzie ma byc, ale rodzinka przyslala rozdzkarza ;) Widzac moje podejscie spytal gdzie chce kopac, pokazal, z kawalek dalej, ale wykopalem prawie tam gdzie chcialem (lekko w strone ktora pokazal) i woda byla ... Ale tuz obok (u ciotki ~15-20m dalej) bylo ciekawiej. Facet zaznaczyl gdzie maja kopac, niby wykopali, wody brak... przyszedl jeszcze raz, opierdzielil ekipe,ze nie kopali dokladnie tam, gdzie wskazal, juz nie pamietam, ale ze 2-3m obok mialo byc, powiedzial na jakiej glebokosci ma byc woda, wiec w tym wykopie wkopali sie na tej wskazanej glebokosci w bok i ... woda sie pojawila i jest do dzisiaj ;)

WS

Sebastian Biały

unread,
Aug 14, 2017, 5:35:13 PM8/14/17
to
On 8/14/2017 11:30 PM, WS wrote:
>nie kopali dokladnie tam, gdzie wskazal, juz nie pamietam, ale ze 2-3m obok mialo byc
>, powiedzial na jakiej glebokosci ma byc woda, wiec w tym wykopie wkopali sie na tej
> wskazanej glebokosci w bok i ... woda sie pojawila i jest do dzisiaj ;)

Jesli wody nie ma a nagle jest 2-3 metry obok to sprawdziłbym czy nie
wwiercili się w rurę wodociągową.

collie

unread,
Aug 14, 2017, 5:46:27 PM8/14/17
to
W dniu 14.08.2017 16:11, Janusz pisze:

> Ja kiedyś tez nie czułem tego, ale jak mi ktoś pokazał na czym
> to polega i sam zaczołem ćwiczyć to cos tam znajduję

Znajdź przy okazji stronkę SuperKid.pl - j. polski ćwiczenia online.
Lepiej zacząć ćwiczyć późno, niż wcale. Nawet na żyle wodnej.

Zenek Kapelinder

unread,
Aug 14, 2017, 8:02:47 PM8/14/17
to
Jak byles w ameryce to w Polsce zrobili dwa programy z serii usterka. Jeden o zylach wodnych drugi o szukaniu wody przez radiestetow czy ja tam sie nazywaja. Polewka byla dobra na obydwu odcinkach. Najlepszy i najuczciwszy byl gosc co zawodowo w okolicy studnie kopie. Przyszedl i spytal gdzie chca miec. To oni zdziwieni ze jak to tak, czarodziej czy co? Ci od rozdzek podawali sprzeczne informacje a gosc sie pyta w ktorym miejscu by im pasowalo. Pytaja czy sprowadzi wode w to miejsce czarodziej jeden. A on im ze w tym miejscu na czterech metrach woda jest wszedzie. Ci od odpromieniowywania tez dobrzy byli, zwlaszcza jak do placenia przychodzilo.

WS

unread,
Aug 15, 2017, 2:39:48 AM8/15/17
to
On Monday, August 14, 2017 at 11:35:13 PM UTC+2, Sebastian Biały wrote:

> Jesli wody nie ma a nagle jest 2-3 metry obok to sprawdziłbym czy nie
> wwiercili się w rurę wodociągową.

;) tak jak napisalem - studnie bly kopane z powodu braku wodociagu w okolicy (i braku realnych szans na szybka jego budowe)

WS

wowa

unread,
Aug 15, 2017, 6:29:25 AM8/15/17
to
>
> Odnośnie przeciwdziałaniu ewentualnemu promieniowaniu, to kup na początek
> kawałek siatki rabitza, podłącz do rury wodociągowej, połóż to pod łóżkiem i
> obserwuj. To chyba najtańszy sposób na początek. Jak pomoże, to potem możesz
> wykombinować coś lepszego.

Delikatna uwaga, rury wodociągowe są teraz wykonane z plastiku.
Wojtek

adam

unread,
Aug 15, 2017, 6:33:39 AM8/15/17
to
W dniu 2017-08-15 o 12:29, wowa pisze:
No tak, efekt będzie mizerny...

collie

unread,
Aug 15, 2017, 7:32:17 AM8/15/17
to
W dniu 15.08.2017 12:29, wowa pisze:
Nic to, dla zdrowia, szczęścia i wszelkiej pomyślności w sypialni -
w obliczu żyły wodnej pod łóżkiem, warto delikatnie wymienić
plastikowe rury wodociągowe na tradycyjne, stalowe.

Janusz

unread,
Aug 15, 2017, 8:57:35 AM8/15/17
to
W dniu 2017-08-14 o 23:46, collie pisze:
To Ty lepiej zejdź z tej żyły bo Ci szkodzi.

--
Pozdr
Janusz

Janusz

unread,
Aug 15, 2017, 9:02:15 AM8/15/17
to
W dniu 2017-08-14 o 22:32, Sebastian Biały pisze:
Siatka jest prosta idziesz z różdżką i co około 2m masz lekkie
dygnięcie, przy żyle
jest mocniej na dodatek są różne kierunki wychylenia i amplitudy.
Teraz już się tym nie zajmuję ale kiedyś (~15lat TEMU) trochę więcej
ćwiczyłem jak ustawiałem meble w mieszkaniu a potem sprawdzałem działkę
pod dom.

--
Pozdr
Janusz

Janusz

unread,
Aug 15, 2017, 9:12:50 AM8/15/17
to
W dniu 2017-08-14 o 22:48, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pan Janusz napisał:
>
>>>> pokazał na czym to polega i sam zaczołem ćwiczyć to cos tam znajduję,
>>>> np: siatkę geopatyczną
>>>
>>> W jaki sposób weryfikujesz to że znalazleś?
>> Ale po co mam Ci tłumaczyć? żebyś miał polewkę ze mnie?
>> i tak mi nie uwierzysz.
>
> Nie, po prostu żeby wytłumaczyć. Ja też bym chętnie przeczytał.
> Wiara i niewiara nie ma nic do tego. Chęć poznania jest ważniejsza.
Odpisałem Sebastianowi, dodam jeszcze że jak byłem młody (<30) to sam
próbowałem i nic na mnie nie działało, potem się dowiedziałem że są
różne różdżki i
trzeba potrenować z którymi się coś dzieje, efekt jest taki że ona sama
się wychyla bez naszego wpływu, dziwne ale działa, sam byłem tym zaskoczony.
Są ludzie którzy że to tak ujmę mają większą czułość, co wcale nie
oznacza że wiedzą
co wykrywają, najczęściej bez odpowiedniego doświadczenia nie wiedzą.

Zastanawialiście się kiedyś z skąd się biorą czarne punkty na drogach?
Jak się jeździ po Polsce to jest wiele takich miejsc gdzie nie ma
żadnych utrudnień typu skrzyżowanie, zwężenie, zakręt ostry a jest
czarny punkt, prosta droga i za chwilę się kończy ten punkt, moja teoria
jest taka że to są miejsca gdzie jakieś mocne żyły przecinają drogę,
przejedzie po tym 10-100 tys aut i nic a trafi się jeden gdzie mu
szarpnie kierownicą i wyjeżdża na środek czy do fosy, sam staram się w
takich miejscach mocno trzymać kierownicę.


--
Pozdr
Janusz

waj...@aol.com

unread,
Aug 15, 2017, 9:32:59 AM8/15/17
to
My tu o chlebie a Ty o niebie. Za moich młodych lat mowilo się o pylkach na
zycie.
Co do materialu rur to wg starej szkoły material rury nie ma zadnego
znaczenia, Za zyle uwazalo się plynaca jakim ograniczonym przekrojem wode. Jak
pisalem ja teka zyle w których istnia nie wierzyłem na własne oczy zobaczyłem
przy kopaniu studni. Taka studnie kopie się o średnicy o ok 20 - 30 cm większej
od średnicy kregow betonowych. Na pobocznicy tego walcowego otworu pojawil
się wypelniony czerwonym zwirem czy pospolka okragly kształt z którego saczyla
się woda. Dlatego nir neguje wiadomości o istnieniu tych zyl bo sam jadna taka
widziałem.

Pzdr
Tornad

Zenek Kapelinder

unread,
Aug 15, 2017, 9:58:54 AM8/15/17
to
Nikt nie twierdzi ze pod ziemia nie ma wody, a jak jest to sie jakos musi przemieszczac. To raczej nie podlega dyskusji i podwazyc sie tego nie da. Za to zauwazylem ze wiekszosc twierdzi ze rozdzki, wahadelka itp to lipa.

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 15, 2017, 10:04:12 AM8/15/17
to
Pan Janusz napisał:

>>>>> pokazał na czym to polega i sam zaczołem ćwiczyć to cos
>>>>> tam znajduję, np: siatkę geopatyczną
>>>> W jaki sposób weryfikujesz to że znalazleś?
>>> Ale po co mam Ci tłumaczyć? żebyś miał polewkę ze mnie?
>>> i tak mi nie uwierzysz.
>> Nie, po prostu żeby wytłumaczyć. Ja też bym chętnie przeczytał.
>> Wiara i niewiara nie ma nic do tego. Chęć poznania jest ważniejsza.
> Odpisałem Sebastianowi, dodam jeszcze że
[...]
> Są ludzie którzy że to tak ujmę mają większą czułość, co wcale
> nie oznacza że wiedzą co wykrywają, najczęściej bez odpowiedniego
> doświadczenia nie wiedzą.

Tego własnie dotyczyło pytanie -- skąd to wiadomo, że ów wrażliwiec
znalazł właśnie "siatkę geopatyczną", czymolwiek by ona nie była?

Można pytać dalej: jak to się dzieje, że w wyniku *doświadczenia*
objawia mu się akurat ta dziwaczna nazwa? No i kto w ogóle wymyśla
tak pretensjonalne terminy oraz czym się przy tym kieruje?

> Zastanawialiście się kiedyś z skąd się biorą czarne punkty na drogach?

Ja się nie zastanawiałem, ja po prostu obserwuję. I zawsze dostrzegam
w tych miejscach konkretne przyczyny, które powodują, że z czyjejś
głupoty giną ludzie.

> moja teoria jest taka że to są miejsca gdzie jakieś mocne żyły
> przecinają drogę, przejedzie po tym 10-100 tys aut i nic a trafi
> się jeden gdzie mu szarpnie kierownicą i wyjeżdża na środek

Albo mu drzewo znienacka wyskoczy z pobocza wprost przed maskę!

--
Jarek

collie

unread,
Aug 15, 2017, 10:37:32 AM8/15/17
to
W dniu 15.08.2017 14:57, Janusz pisze:

>> Znajdź przy okazji stronkę SuperKid.pl - j. polski ćwiczenia online.
>> Lepiej zacząć ćwiczyć późno, niż wcale. Nawet na żyle wodnej.
>>
> To Ty lepiej zejdź z tej żyły bo Ci szkodzi.

Nie dość, żeś nieuk, to na dodatek Janusz.

Janusz

unread,
Aug 15, 2017, 12:27:18 PM8/15/17
to
W dniu 2017-08-15 o 16:37, collie pisze:
Przynajmniej jestem Januszem a nie psem jak ty.

Lisciasty

unread,
Aug 15, 2017, 12:42:32 PM8/15/17
to
W dniu wtorek, 15 sierpnia 2017 18:27:18 UTC+2 użytkownik Janusz napisał:
> Przynajmniej jestem Januszem a nie psem jak ty.

On każdego szarpie za nogawki, nie trzeba się przejmować ;)

L.

collie

unread,
Aug 15, 2017, 3:39:05 PM8/15/17
to
W dniu 15.08.2017 18:27, Janusz pisze:

> Przynajmniej jestem Januszem a nie psem jak ty.

Ach, Janusz... Kim są 'Janusze', 'Grażyny' i 'Seby' -
tłumaczą eksperci z PWN, tu:

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21774346,janusze-grazyny-i-seby-eksperci-z-pwn-tlumacza-co-to-wlasciwie.html


collie

unread,
Aug 15, 2017, 3:55:17 PM8/15/17
to
W dniu 15.08.2017 18:42, Lisciasty pisze:

>> Przynajmniej jestem Januszem a nie psem jak ty.
>
> On każdego szarpie za nogawki, nie trzeba się przejmować ;)

Jeśli już to co najmniej za dupę, jeśli nie za gardło.
Collie to duży pies i schylać się nie lubi. ;)

Janusz

unread,
Aug 16, 2017, 4:20:03 AM8/16/17
to
W dniu 2017-08-15 o 18:42, Lisciasty pisze:
> W dniu wtorek, 15 sierpnia 2017 18:27:18 UTC+2 użytkownik Janusz napisał:
>> Przynajmniej jestem Januszem a nie psem jak ty.
>
> On każdego szarpie za nogawki, nie trzeba się przejmować ;)
;)
Namnożyło się tych trolli, nic nie ma do powiedzenia w temacie to się
czepia byle czego, jak rzep psiego ogona, na siłę musi zabłysnąć w
internecie.


--
Pozdr
Janusz

adam

unread,
Aug 16, 2017, 10:05:39 AM8/16/17
to
W dniu 2017-08-15 o 15:58, Zenek Kapelinder pisze:
> Nikt nie twierdzi ze pod ziemia nie ma wody, a jak jest to sie jakos musi przemieszczac. To raczej nie podlega dyskusji i podwazyc sie tego nie da. Za to zauwazylem ze wiekszosc twierdzi ze rozdzki, wahadelka itp to lipa.

Rozmawiałem z kilkoma studniarzami jak u siebie robiłem, wszyscy mówili,
że szkoda zawracania głowy, i przytaczali szereg opowieści nt
różdżkarzy. Ale jak widać po postach w wątku, to są też sprawdzone,
pozytywne wyniki.

Sebastian Biały

unread,
Aug 16, 2017, 2:11:49 PM8/16/17
to
On 8/15/2017 3:02 PM, Janusz wrote:
>> Ja pytam *serio*. Jak potwierdzasz że znalazłeś linię siatki
>> geopatycznej?
> Siatka jest prosta idziesz z różdżką i co około 2m masz lekkie
> dygnięcie, przy żyle
> jest mocniej na dodatek są różne kierunki wychylenia i amplitudy.

Czyli tak znajdujesz. A ja pytam jak POTWIERDZASZ że znalazłeś. Jaka
masz pewność że to nie przypadkowe skurcze mięśni itd. Czyli pytam o tą
druga metodę która stosujesz aby POTWIERDZIĆ znalezisko tej pierwszej.

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 16, 2017, 2:23:37 PM8/16/17
to
Pan Sebastian Biały napisał:

>>> Ja pytam *serio*. Jak potwierdzasz że znalazłeś linię siatki
>>> geopatycznej?
>> Siatka jest prosta idziesz z różdżką i co około 2m masz lekkie dygnięcie
>
> Czyli tak znajdujesz. A ja pytam jak POTWIERDZASZ że znalazłeś.

Albo że to nie o poloneza chodzi.

Jarek

--
"Ach, to może ostatni! patrzcie, patrzcie, młodzi,
Może ostatni, co tak poloneza wodzi!"

Janusz

unread,
Aug 16, 2017, 2:31:27 PM8/16/17
to
W dniu 2017-08-16 o 16:05, adam pisze:
Moi studniarze przyszli ze swoim różdżkarzem, pokazał gdzie, wykopali,
wodę mam nadal, poleciłem ich sąsiadowi poniżej i było podobnie.

--
Pozdr
Janusz

Janusz

unread,
Aug 16, 2017, 2:35:39 PM8/16/17
to
W dniu 2017-08-16 o 20:11, Sebastian Biały pisze:
Zapamiętuję w przybliżeniu kilka punktów i przechodzę kilka razy, w ten
sposób też składam siatkę 2d. Zawsze trzeba przejść kilka razy żeby
zidentyfikować źródło zaburzenia, a że wiem jak powinna wyglądać siatka
to sprawdzam czy to co znalazłem do niej pasuje, jak nie to idę śladem
ale przecinając go bo tak się uzyskuje większą czułość niż idąc po nim.

--
Pozdr
Janusz

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 16, 2017, 3:52:40 PM8/16/17
to
Pan Janusz napisał:

>>>> Ja pytam *serio*. Jak potwierdzasz że znalazłeś linię siatki
>>>> geopatycznej?
>>> Siatka jest prosta idziesz z różdżką i co około 2m masz lekkie
>>> dygnięcie, przy żyle jest mocniej na dodatek są różne kierunki
>>> wychylenia i amplitudy.
>> Czyli tak znajdujesz. A ja pytam jak POTWIERDZASZ że znalazłeś. Jaka
>> masz pewność że to nie przypadkowe skurcze mięśni itd. Czyli pytam o tą
>> druga metodę która stosujesz aby POTWIERDZIĆ znalezisko tej pierwszej.
> Zapamiętuję w przybliżeniu kilka punktów i przechodzę kilka razy, w ten
> sposób też składam siatkę 2d. Zawsze trzeba przejść kilka razy żeby
> zidentyfikować źródło zaburzenia, a że wiem jak powinna wyglądać siatka
> to sprawdzam czy to co znalazłem do niej pasuje, jak nie to idę śladem
> ale przecinając go bo tak się uzyskuje większą czułość niż idąc po nim.

I ta regularna siatka 2d obejmuje całą powierzchnie sfery 3d, jaką
jest nasza Matka Ziemia?! Panie, tak to się nie da! Ktoś musiał wykryć
nieregularności tej struktury, miejsca, gdzie pojawiają się i znikają
nowe "południki".

--
Jarek

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 16, 2017, 3:54:22 PM8/16/17
to
Pan Janusz napisał:

> Moi studniarze przyszli ze swoim różdżkarzem, pokazał gdzie, wykopali,
> wodę mam nadal, poleciłem ich sąsiadowi poniżej i było podobnie.

Domyślam się, że obie studnie znajdują się w dogodnym położeniu względem
budynków, które zaopatrują w wodę. Czy może różdżkaż wskazał miejsce na
studnie gdzieś na drugim końcu działki, tak że trzeba było kopać długi
rów i omijać drzewa po drodze?

--
Jarek

Sebastian Biały

unread,
Aug 16, 2017, 3:55:04 PM8/16/17
to
On 8/16/2017 8:35 PM, Janusz wrote:
>> Czyli tak znajdujesz. A ja pytam jak POTWIERDZASZ że znalazłeś. Jaka
>> masz pewność że to nie przypadkowe skurcze mięśni itd. Czyli pytam o tą
>> druga metodę która stosujesz aby POTWIERDZIĆ znalezisko tej pierwszej.
> Zapamiętuję w przybliżeniu kilka punktów i przechodzę kilka razy, w ten
> sposób też składam siatkę 2d. Zawsze trzeba przejść kilka razy żeby
> zidentyfikować źródło zaburzenia, a że wiem jak powinna wyglądać siatka
> to sprawdzam czy to co znalazłem do niej pasuje, jak nie to idę śladem
> ale przecinając go bo tak się uzyskuje większą czułość niż idąc po nim.

Innymi słowy mozesz powtarzalnie w terenie odnaleźc te same punkty albo
jeszcze lepiej, dwóch takich jest w stanie pokaząc identyczne punkty bez
wzajemnego obserwowania wyników? Mówie o tym jak POTWIERDZIĆ więc szukam
metody naukowej.

Jeśli tak potrafisz to zerknij tutaj:

https://www.youtube.com/watch?v=cqoYrSd94kA
https://www.youtube.com/watch?v=HHALMaDZtmg

O ile pamiętam jest to obecnie milion dolców do wzięcia od ręki.

PS. Potwierdziłes kiedyś dla wlasnej ciekawości czy kolega pokaże te
same miejsca? Ale nie troche podobne. Te same.

Janusz

unread,
Aug 16, 2017, 4:25:58 PM8/16/17
to
W dniu 2017-08-16 o 21:51, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pan Janusz napisał:
>
>> Moi studniarze przyszli ze swoim różdżkarzem, pokazał gdzie, wykopali,
>> wodę mam nadal, poleciłem ich sąsiadowi poniżej i było podobnie.
>
> Domyślam się, że obie studnie znajdują się w dogodnym położeniu względem
> budynków, które zaopatrują w wodę. Czy może różdżkaż wskazał miejsce na
Nie, w przypadkowym, chodził i szukał najlepszego miejsca, w mojej
przecinają się
dwa źródła, u sąsiada nie wiem bo mnie akurat przy tym nie było, później
gadałem tylko ze studniarzami.

> studnie gdzieś na drugim końcu działki, tak że trzeba było kopać długi
>rów i omijać drzewa po drodze?

rów tak, ponad pół działki do przekopania, omijać nie, bo drzewa już
były wykarczowane a sąsiad nie miał drzew bo to była łąka.


--
Pozdr
Janusz

Janusz

unread,
Aug 16, 2017, 4:34:31 PM8/16/17
to
W dniu 2017-08-16 o 21:50, Jarosław Sokołowski pisze:
Nie wiem nie znam się, to o czym piszę to Siatka Hartmanna lub Szwajcarska
http://radiesteta.waw.pl/promieniowanie-geopatyczne/siatka-szwajcarska/
http://www.biorezonans-warszawa.pl/stres-geopatyczny-zyly-wodne-test-geopatyczny/

jak się okazuje "siatek" jest więcej, sam tego też nie wiedziałem :)


--
Pozdr
Janusz

Janusz

unread,
Aug 16, 2017, 4:41:09 PM8/16/17
to
W dniu 2017-08-16 o 21:55, Sebastian Biały pisze:
> On 8/16/2017 8:35 PM, Janusz wrote:
>>> Czyli tak znajdujesz. A ja pytam jak POTWIERDZASZ że znalazłeś. Jaka
>>> masz pewność że to nie przypadkowe skurcze mięśni itd. Czyli pytam o tą
>>> druga metodę która stosujesz aby POTWIERDZIĆ znalezisko tej pierwszej.
>> Zapamiętuję w przybliżeniu kilka punktów i przechodzę kilka razy, w
>> ten sposób też składam siatkę 2d. Zawsze trzeba przejść kilka razy
>> żeby zidentyfikować źródło zaburzenia, a że wiem jak powinna wyglądać
>> siatka to sprawdzam czy to co znalazłem do niej pasuje, jak nie to idę
>> śladem ale przecinając go bo tak się uzyskuje większą czułość niż idąc
>> po nim.
>
> Innymi słowy mozesz powtarzalnie w terenie odnaleźc te same punkty albo
> jeszcze lepiej, dwóch takich jest w stanie pokaząc identyczne punkty bez
> wzajemnego obserwowania wyników? Mówie o tym jak POTWIERDZIĆ więc szukam
> metody naukowej.
Nie wiem, jak chodzę to znajduję.
Nie znam angielskiego na tyle by zrozumieć co oni gadają ale słyszałem o
tym że zakopali i rury z wodą i kazali szukać, to nie wyjdzie bo rura do
cieku ma się nijak, poza tym wymieszane są formacje i to zaburza odbiór.
>
> O ile pamiętam jest to obecnie milion dolców do wzięcia od ręki.
>
> PS. Potwierdziłes kiedyś dla wlasnej ciekawości czy kolega pokaże te
> same miejsca? Ale nie troche podobne. Te same.
Nie mam kontaktu z tym kolegą więc nie ma kto. Poza tym ja słaby jestem
w te klocki.


--
Pozdr
Janusz

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 16, 2017, 4:49:12 PM8/16/17
to
Pan Janusz napisał:

>>> Zapamiętuję w przybliżeniu kilka punktów i przechodzę kilka razy, w ten
>>> sposób też składam siatkę 2d. Zawsze trzeba przejść kilka razy żeby
>>> zidentyfikować źródło zaburzenia, a że wiem jak powinna wyglądać siatka
>>> to sprawdzam czy to co znalazłem do niej pasuje, jak nie to idę śladem
>>> ale przecinając go bo tak się uzyskuje większą czułość niż idąc po nim.
>> I ta regularna siatka 2d obejmuje całą powierzchnie sfery 3d, jaką
>> jest nasza Matka Ziemia?! Panie, tak to się nie da! Ktoś musiał wykryć
>> nieregularności tej struktury, miejsca, gdzie pojawiają się i znikają
>> nowe "południki".
> Nie wiem nie znam się, to o czym piszę to Siatka Hartmanna lub Szwajcarska
> http://radiesteta.waw.pl/promieniowanie-geopatyczne/siatka-szwajcarska/
> http://www.biorezonans-warszawa.pl/stres-geopatyczny-zyly-wodne-test-geopatyczny/
>
> jak się okazuje "siatek" jest więcej, sam tego też nie wiedziałem :)

Czyli trzeba również uwierzyć w płaską Ziemię. Trochę to dziwne, bo tam
już na początku piszą o pochodzeniu siatki Hartmanna od poromieniowania
kosmicznego. Czy wierzący w płaską Ziemię uznają istnienie promieniowania
ciał niebieskich (kulistych) i innych źródeł w Kosmosie?

--
Jarek

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 16, 2017, 4:50:50 PM8/16/17
to
Ciekawe co by było, gdyby wiercili koło domu.

--
Jarek

Sebastian Biały

unread,
Aug 16, 2017, 4:51:41 PM8/16/17
to
On 8/16/2017 10:41 PM, Janusz wrote:
>> Innymi słowy mozesz powtarzalnie w terenie odnaleźc te same punkty albo
>> jeszcze lepiej, dwóch takich jest w stanie pokaząc identyczne punkty bez
>> wzajemnego obserwowania wyników? Mówie o tym jak POTWIERDZIĆ więc szukam
>> metody naukowej.
> Nie wiem, jak chodzę to znajduję.

No to dalej nie pojmuje skąd pewnośc że to żyła a nie przypadkowe
drgnięcie mięśnia.

> Nie znam angielskiego na tyle by zrozumieć co oni gadają ale słyszałem o
> tym że zakopali i rury z wodą i kazali szukać, to nie wyjdzie bo rura do
> cieku ma się nijak, poza tym wymieszane są formacje i to zaburza odbiór.

Nijak tak nie mówili ludzie z różdżkami. Powiedzieli że takie cieki
znajdują bez problemu. Okazało się że ani jeden nie znalazł. Milion
dolców czeka. Randi robi takie eventy co jakiś czas, ma do tego celu
fundację ktora organizuje testy. Wystarczy wykazać dowolna umiejętnośc z
poza znanego obszaru fizyki. Dowolną. Od, o ile pamiętam, 40 lat nikt
nie dał rady.

>> PS. Potwierdziłes kiedyś dla wlasnej ciekawości czy kolega pokaże te
>> same miejsca? Ale nie troche podobne. Te same.
> Nie mam kontaktu z tym kolegą więc nie ma kto. Poza tym ja słaby jestem
> w te klocki.

Czyli jednak nie potwierdzasz nijak swoich wyników. Zdajesz sobie sprawę
wobec tego że twierdzenie ze znajdujesz żyły jest nic nie warte jeśli
nie potwierdzisz tego za pomocą metody naukowej? Możesz nic nie
znajdywać, tylko Ci się wydaje.

PS. kilkanascie lat temu to będzie jak na działce mojego znajomego
pojawił się koleś z patykiem. Pochodził i wskazal miejsce takie a potem
siakie, "tu kopać". Niestety miał pecha bo kolega umówił drugiego, ale
drugi przyjechal wczesniej i się przypadkiem spotkali. Podobno niewiele
brakowalo do mordobicia kiedy okaząło się ze wyniki nie są spójne, ale
każdy miał pewność. Potem jeszcze słyszałem kilka razy o sytuacjach
kiedy umawiano dwóch i dostawano dwa rózne wyniki. Dlatego dopytuje czy
badałeś to obiektywnie weryfikując wyniki. Jak się okazało nie. Czyli to
kwestia wiary a nie fakty. A ja w wiarę nie wierzę.

Janusz

unread,
Aug 17, 2017, 7:30:56 AM8/17/17
to
W dniu 2017-08-16 o 22:46, Jarosław Sokołowski pisze:
Mnie się nie pytaj, ja się nie znam, nie wiem co tworzy tą siatkę, w
promieniowanie ze słońca słabo wierzę bo by sie ona wtedy zmieniała,
wcale te wyjaśnienia mnie nie przekonują.

--
Pozdr
Janusz

Janusz

unread,
Aug 17, 2017, 7:40:48 AM8/17/17
to
W dniu 2017-08-16 o 22:51, Sebastian Biały pisze:
> On 8/16/2017 10:41 PM, Janusz wrote:
>>> Innymi słowy mozesz powtarzalnie w terenie odnaleźc te same punkty albo
>>> jeszcze lepiej, dwóch takich jest w stanie pokaząc identyczne punkty bez
>>> wzajemnego obserwowania wyników? Mówie o tym jak POTWIERDZIĆ więc szukam
>>> metody naukowej.
>> Nie wiem, jak chodzę to znajduję.
>
> No to dalej nie pojmuje skąd pewnośc że to żyła a nie przypadkowe
> drgnięcie mięśnia.
Bo jak się wracam to w podobnym miejscu zadrga z powrotem.
A pod wpływem czego to mi rybka, ja z tego nie żyję i nikogo nie naciągam.
>
>> Nie znam angielskiego na tyle by zrozumieć co oni gadają ale słyszałem
>> o tym że zakopali i rury z wodą i kazali szukać, to nie wyjdzie bo
>> rura do cieku ma się nijak, poza tym wymieszane są formacje i to
>> zaburza odbiór.
>
> Nijak tak nie mówili ludzie z różdżkami. Powiedzieli że takie cieki
> znajdują bez problemu Okazało się że ani jeden nie znalazł. Milion
Czyli się przechwalali, mamy się nad tym pochylać?
Inni się nie przechwalają tylko znajdują miejsca na studnię i
najczęściej trafiają,zgodnie z prawdopodobieństwem mają taką szansę.
Interesuje cię prawdopodobieństwo?

> dolców czeka. Randi robi takie eventy co jakiś czas, ma do tego celu
> fundację ktora organizuje testy. Wystarczy wykazać dowolna umiejętnośc z
> poza znanego obszaru fizyki. Dowolną. Od, o ile pamiętam, 40 lat nikt
> nie dał rady.
Wątpię w te testy, ja bym wziął na zwykłą nie kopaną łąkę różdżkarza i
kazał mu znaleść co tam jest, a potem koparka i weryfikujemy, obawiam
się że spory odsetek różdżkarzy zdałby ten test. Ale to by było mało
medialne.
>
>>> PS. Potwierdziłes kiedyś dla wlasnej ciekawości czy kolega pokaże te
>>> same miejsca? Ale nie troche podobne. Te same.
>> Nie mam kontaktu z tym kolegą więc nie ma kto. Poza tym ja słaby
>> jestem w te klocki.
>
> Czyli jednak nie potwierdzasz nijak swoich wyników. Zdajesz sobie sprawę
Ale po co mam potwierdzać? robię to dla siebie, nie muszę tego z niczym
weryfikować, nie zależy mi na tym, pytałeś to Ci odpowiedziałem.

--
Pozdr
Janusz

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 17, 2017, 8:58:36 AM8/17/17
to
Pan Janusz napisał:

>>> Nie wiem nie znam się, to o czym piszę to Siatka Hartmanna lub Szwajcarska
>>> http://radiesteta.waw.pl/promieniowanie-geopatyczne/siatka-szwajcarska/
>>> http://www.biorezonans-warszawa.pl/stres-geopatyczny-zyly-wodne-test-geopatyczny/
>>>
>>> jak się okazuje "siatek" jest więcej, sam tego też nie wiedziałem :)
>>
>> Czyli trzeba również uwierzyć w płaską Ziemię. Trochę to dziwne, bo tam
>> już na początku piszą o pochodzeniu siatki Hartmanna od poromieniowania
>> kosmicznego. Czy wierzący w płaską Ziemię uznają istnienie promieniowania
>> ciał niebieskich (kulistych) i innych źródeł w Kosmosie?
>
> Mnie się nie pytaj, ja się nie znam, nie wiem co tworzy tą siatkę,

To kogo mam pytać? Już wcześniej próbowałem się dowiedzieć, kto takie
rzeczy wymyśla i czym się przy tym kieruje. Tylem teraz mądrzejszy,
że wiem, że niejaki Hartmann. Ale co to za jeden? Gdzie go szukać?

> w promieniowanie ze słońca słabo wierzę bo by sie ona wtedy zmieniała,
> wcale te wyjaśnienia mnie nie przekonują.

Ale w płaska Ziemię już tak? Nieważne skąd się bierze, ważna jest sama
wiara w prostokątną siatkę. W dodatku niezmienną. Nie potrzeba doktoratu
z topoligii, geometrii ani geodezji, by wiedzieć, że regularnej siatki
prostokątnej nie da się rozpiąć na powierzchni sfery. Do tego potrzebna
jest płaska Ziemia.

Żeby dzisiaj tworzyć pseudonaukowe teorie, trzeba o wiele więcej starań
i umiejętności niż kiedyś. Nie wystarczy opis czterech słoni i dwunastu
żółwi, na których spoczywa krąg ziemski. Należy zadbać o to, by to co się
wyssało z palca nie było sprzeczne choćby z wiedzą na poziomie gimnazjum.

Jarek

--
Ziemia jest kulą pustą w środku i my wszyscy poruszamy się po wewnętrznej,
wklęsłej stronie tej kuli. W środku zawieszone jest Słońce, Księżyc i tak
dalej. A więc Ziemia jest dziurą w ziemi i być może w tej ziemi są jeszcze
inne dziury, tak jak w serze szwajcarskim, albo też nie ma ich, tak jak w
serze warmińskim.

Janusz

unread,
Aug 17, 2017, 10:01:13 AM8/17/17
to
W dniu 2017-08-17 o 14:56, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pan Janusz napisał:
>
>>>> Nie wiem nie znam się, to o czym piszę to Siatka Hartmanna lub Szwajcarska
>>>> http://radiesteta.waw.pl/promieniowanie-geopatyczne/siatka-szwajcarska/
>>>> http://www.biorezonans-warszawa.pl/stres-geopatyczny-zyly-wodne-test-geopatyczny/
>>>>
>>>> jak się okazuje "siatek" jest więcej, sam tego też nie wiedziałem :)
>>>
>>> Czyli trzeba również uwierzyć w płaską Ziemię. Trochę to dziwne, bo tam
>>> już na początku piszą o pochodzeniu siatki Hartmanna od poromieniowania
>>> kosmicznego. Czy wierzący w płaską Ziemię uznają istnienie promieniowania
>>> ciał niebieskich (kulistych) i innych źródeł w Kosmosie?
>>
>> Mnie się nie pytaj, ja się nie znam, nie wiem co tworzy tą siatkę,
>
> To kogo mam pytać? Już wcześniej próbowałem się dowiedzieć, kto takie
> rzeczy wymyśla i czym się przy tym kieruje. Tylem teraz mądrzejszy,
> że wiem, że niejaki Hartmann. Ale co to za jeden? Gdzie go szukać?
W szwajcarii? :)

>
>> w promieniowanie ze słońca słabo wierzę bo by sie ona wtedy zmieniała,
>> wcale te wyjaśnienia mnie nie przekonują.

>
> Ale w płaska Ziemię już tak?

Przecież napisałem powyżej :)

Nieważne skąd się bierze, ważna jest sama
> wiara w prostokątną siatkę. W dodatku niezmienną. Nie potrzeba doktoratu
Ale czy ja napisałem że jest niezmienna? to co tutaj mierzyłem się
akurat pokrywało.

> z topoligii, geometrii ani geodezji, by wiedzieć, że regularnej siatki
> prostokątnej nie da się rozpiąć na powierzchni sfery. Do tego potrzebna
> jest płaska Ziemia.
>
> Żeby dzisiaj tworzyć pseudonaukowe teorie, trzeba o wiele więcej starań
> i umiejętności niż kiedyś. Nie wystarczy opis czterech słoni i dwunastu
> żółwi, na których spoczywa krąg ziemski. Należy zadbać o to, by to co się
> wyssało z palca nie było sprzeczne choćby z wiedzą na poziomie gimnazjum.
A jakie teorie masz na myśli?
W którym miejscu szukanie wody w ziemi i jej znajdowanie sprzeczne jest
z nauką?

--
Pozdr
Janusz

Budyń

unread,
Aug 17, 2017, 10:21:42 AM8/17/17
to
W dniu czwartek, 17 sierpnia 2017 16:01:13 UTC+2 użytkownik Janusz napisał:
> W którym miejscu szukanie wody w ziemi i jej znajdowanie sprzeczne jest
> z nauką?

z wikipedii :
Kluczowe znaczenie dla rozróżnienia czy dana teoria jest teorią naukową, czy nie, ma obecnie kryterium falsyfikowalności. Pojęcie to zostało wprowadzone przez Karla Poppera w dziele "Logika odkrycia naukowego" i stanowi podstawę metody naukowej. Teoria opisująca pewien aspekt rzeczywistości, zjawisko czy zdarzenie historyczne, aby móc być uznaną za naukową, musi spełniać następujące kryteria:

Musi zostać ogłoszona publicznie i musi być możliwe zapoznanie się szerokiej społeczności z treścią teorii. Nauki nie uprawia się w cieniu gabinetów i chociaż zakres upublicznienia wyników badań może obejmować różny krąg odbiorców, od specjalistów pracujących w danej dziedzinie w komunikacji prywatnej do publikacji w popularnym piśmie adresowanym do laików, to jednak nie do pomyślenia jest uznawanie za naukową wiedzy tajemnej, niedostępnej dla nikogo poza powiedzmy znającymi tajemny alfabet. Z tego powodu magia czy alchemia posiadają cechy wiedzy nienaukowej.
Teoria musi czynić przewidywania. Im bardziej spektakularne i precyzyjnie wyniki doświadczeń lub konsekwencje zdarzeń przewiduje teoria, tym bardziej jest ona podatna na falsyfikację. Jako przykład negatywny można podać teorię geocentryczną Ptolemeusza. Co prawda pozwala ona czynić przewidywania, jednak na każdym etapie dopasowanie jej do danych doświadczalnych wymaga przebudowy istotnego czynnika modelu: dodania kolejnego epicyklu. Teoria heliocentryczna Kopernika, jakkolwiek nie pozwalała na przewidywanie położenia planet z dokładnością porównywalną z teorią Ptolemeusza, to jednak w zdumiewająco prosty sposób pozwalała wyjaśnić znaczną część obserwacji. Teoria względności Einsteina przewidywała zakrzywienie toru promienia światła w pobliżu dużych mas. Teoria Prusinera postulowała istnienie czynnika chorobotwórczego nieposiadającego kwasów nukleonowych, a nawet o "czysto chemicznej" naturze odpornego na działanie zabójczych dla żywych organizmów i wirusów warunków.
Przewidywania teorii muszą być zgodne z uznanymi za obowiązujące teoriami i wiedzą. Kryterium to jest nieostre, gdyż można wyobrazić sobie rewolucyjną teorię wypowiadającą przewidywania o szerokim zakresie i kompletnie negującą istniejącą wiedzę (czasem jako przykład podaje się teorię względności Einsteina, jednak ona nie tyle negowała co uogólniała istniejące teorie). Jednak im bardziej teoria jest niezgodna z istniejącą wiedzą, tym bardziej rewolucyjne muszą być jej przewidywania, aby pozostała teorią naukową. Tym samym np. kreacjonizm, stwierdzając, że świat żywy został zaprojektowany i stworzony w pojedynczym akcie tworzenia przez istotę nadnaturalną, w taki sposób, że nie pojawiają się odstępstwa obserwacyjne od przewidywań teorii ewolucji, jest teorią nienaukową.
Falsyfikowalność – jeśli hipoteza posiada powyżej wymienione cechy, to aby być teorią naukową, musi dopuszczać efektywnie falsyfikowalność, to znaczy musi w ramach tej teorii istnieć przewidywany wynik eksperymentu, wyjaśnienie zjawiska lub konsekwencji zdarzenia, który umożliwia stwierdzenie, że teoria jest błędna. Hipoteza, wedle której Słońce zbudowane jest w całości z węgla, zaś Księżyc z sera, są jak najbardziej teoriami naukowymi. Zostały one jednak obalone (dzięki analizie spektralnej lub lotom na Księżyc), czyli są to nieprawdziwe teorie naukowe. Gdyby jednak ktoś przedstawił teorię, jakoby Księżyc składał się z magicznego sera, którego zwykły człowiek nie zdoła odróżnić od skały, nie byłaby ona naukowa, ponieważ nie daje żadnej możliwości udowodnienia, iż skały księżycowe nie są w rzeczywistości owym magicznym serem.

Budyń

unread,
Aug 17, 2017, 10:26:43 AM8/17/17
to
uzupełniając wikipedię:

a w różdżkarstwie nie ma nawet opisanej "teorii" która mozna weryfikować praktycznie/eksperymentalnie.

Wiec trudno mówic o nauce. Natomiast ciekawym jest pytanie czy wyniki opierają sie o naukę (moze i jeszcze niepoznaną) czy o jakis okultyzm.

b.

Jarosław Sokołowski

unread,
Aug 17, 2017, 10:45:02 AM8/17/17
to
Pan Janusz napisał:

>> Żeby dzisiaj tworzyć pseudonaukowe teorie, trzeba o wiele więcej starań
>> i umiejętności niż kiedyś. Nie wystarczy opis czterech słoni i dwunastu
>> żółwi, na których spoczywa krąg ziemski. Należy zadbać o to, by to co się
>> wyssało z palca nie było sprzeczne choćby z wiedzą na poziomie gimnazjum.
> A jakie teorie masz na myśli?

Tę szwajcarską. O siatce, co to w każdym miejscu na Ziemi jest prostokątna
i ma oczka o stałych rozmiarach.

> W którym miejscu szukanie wody w ziemi i jej znajdowanie sprzeczne jest
> z nauką?

Sprzeczne są te wszystkie teorie i teoryjki, których autorzy używają słów
przez siebie nierozumianych. Samo szukanie sprzeczne być nie może, jest po
prostu niezależne. Tak jak chodzenie o świcie po wrzosowisku albo drapanie
się po głowie. Nawet jeśli ktoś mówi, że znalazł wodę, bo ma nosa, to też
w tym sprzeczności nie ma.

Jarek

--
Jestem niezłym górnikiem, mam sprytny nos do metali, potrafię znaleźć cenne
żyły w ziemi, buduję sztolnie, zjeżdżam do szybu. Byłem majstrem, nie miałem
powodu się skarżyć, ale diabeł pomieszał wszystko swoim ogonem. W ubiegłą
sobotę ogarnął mnie wesoły nastrój, bez zastanowienia poszedłem do właściciela,
który akurat przyjechał na inspekcję, i stłukłem go na kwaśne jabłko.

Janusz

unread,
Aug 17, 2017, 2:17:24 PM8/17/17
to
Oki, widzę że temat wyczerpany.


--
Pozdr
Janusz

adam

unread,
Aug 17, 2017, 3:37:33 PM8/17/17
to
W dniu 2017-08-16 o 20:31, Janusz pisze:
> Moi studniarze przyszli ze swoim różdżkarzem, pokazał gdzie, wykopali,
> wodę mam nadal, poleciłem ich sąsiadowi poniżej i było podobnie.

Ja najpierw poprosiłem fachowca z wahadełkiem, miał opinię dobrego, v-ce
prezes czegoś tam od cieków. Obszedł całą działkę, wybrał mi miejsce na
budynek, potem na studnie. Tu - mówi trzeba kopać, na głębokości 40m
jest skrzyżowanie żył, będzie miał Pan czystą i smaczną wodę. Ale bałem
się zaryzykować, pogadałem ze studniarzami. Jeden z nich, który zna ten
teren mówi, że tu wszędzie są na tej głębokości są iły, i szkoda mojej kasy.
Zawołałem drugiego z różdżką, mówi - tu wszędzie jest woda, o widzisz -
aż kora się zwija na gałązce. Faktycznie ściskał ją z całej siły, a ta
ciągnęła tak mocno do dołu, że kora została w ręku. Żebym tego nie
widział, to bym nie uwierzył.
Potem zawołałem geofizyka, pyta gdzie chce Pan mieć studnię, - tu.
Powbijał elektrody, podłączył do czegoś i za dwa dni przysłał mi wykres.
Woda jest wszędzie do 12m, potem są warstwy nieprzepuszczalne.
Nigdy nie dowiem się, czy ten z wahadełkiem miał rację, czy nie. W
każdym razie robiłem studnię w trzech miejscach (niedaleko siebie), w
każdym miejscu była woda. Miejsca trzy - bo na ok 6 -7m natrafialiśmy na
kamienie. Potem dowiedziałem się, że to lodowiec zostawił dywan kamienny
w tej okolicy, i nie przejdzie się przez niego.

Tornad

unread,
Aug 17, 2017, 3:58:14 PM8/17/17
to
W dniu czwartek, 17 sierpnia 2017 20:17:24 UTC+2 użytkownik Janusz napisał:
> Oki, widzę że temat wyczerpany.
> Pozdr
> Janusz
Niezupelnie. Nikt tu nie wspomniał o najpewniejszej ze wszystkich metodzie
poszukiwania wody czy iinych dobr za pomocą wiercenia. Sa produkowane swidry
gruntowe używane przez np getechnikow. Sam taki mialem ale ktoś się nie bal i
migo zaj...al. Taki swider, składany z odcinkow poltorametrowych z żerdziami
o przekroju kwadratowym i dlugosci do 15 m można chyba kupic w granicach
tysiąca złotych. Miałem kolege, który znal gościa w Warszawie, który ten
sprzet produkowl ale ten mój kolego wzial i rok temu umarl.

Nie potępiam ani nie polecam rozdzkarzy bo wiem, ze wielu z nich tylko udaje,
ze ma te zdolności. Wiecej jest roznych hohsztaplerow i pospolitych oszustow
niż prawdziwych radiestetow. Ale i im swider polecam a to dla samokształcenia
i samokontroli. Nie jest to żadna reklama tylko bezstronna rada. Mam nadzieje ze wartosciowa.
Wiercenie jest dość upierliwe czyli pracochłonne bo dla większych glebokosci
te zerdzie trzeba rozkrecac i ponownie je skrecac ze soba ale efekty sa
niepodważalne. No i jak się na jakas skale a nawet większy kamien natrafi
to dupa w kwiatach, trzeba probowac wiercic w innym miejscu. Jak woda w gruncie jest to się ja tym świdrem na powierzchnie gruntu wyciąga. A jak jej nima to żadna silna wola ani nadprzyrodzone nawet zdolności rozdzkarza nie pomoga.

Pzdr
Tornad

Sebastian Biały

unread,
Aug 18, 2017, 12:26:21 PM8/18/17
to
On 8/17/2017 1:40 PM, Janusz wrote:
>> No to dalej nie pojmuje skąd pewnośc że to żyła a nie przypadkowe
>> drgnięcie mięśnia.
> Bo jak się wracam to w podobnym miejscu zadrga z powrotem.

Musisz pamiętać że usilnie staram się nie wzdepnąć w temat ale teraz nie
mam wyjącia: po drodze jest równiez Twója głowa. Weryfikowanie tym samym
miernikiem swoich własnych wskazań jest niemądre.

> A pod wpływem czego to mi rybka, ja z tego nie żyję i nikogo nie naciągam.

Ależ nikt tak nie mówi, ja pytam czym weryfikujesz. Jesli sam sobie
weryfikujesz to nie weryfikujesz.

>> Nijak tak nie mówili ludzie z różdżkami. Powiedzieli że takie cieki
>> znajdują bez problemu Okazało się że ani jeden nie znalazł. Milion
> Czyli się przechwalali, mamy się nad tym pochylać?

No ale to juz tak dlugo lezy i nikt nie dał rady zgarnąc tego miliona.
Można zaryzykować twierdznie że wszyscy się przechwalają ...

> Inni się nie przechwalają tylko znajdują miejsca na studnię i
> najczęściej trafiają,zgodnie z prawdopodobieństwem mają taką szansę.
> Interesuje cię prawdopodobieństwo?

Bardzo. Jesli misio z patykiem trafia 40 na 100 razy i tak samo trafia
rand() to misio z patykiem nie trafia inaczej jak przypadkiem.

Na marginesie, zawsze (z sytyuacji o których opowiadali inni) kiedy
koleś od patyka okazuje się że źle pokazał to ma jedno wyjasnienie: nie
kopaliście tam gdzie kazałem. I tak do skutku aż wreszcie "znajdzie".

>> poza znanego obszaru fizyki. Dowolną. Od, o ile pamiętam, 40 lat nikt
>> nie dał rady.
> Wątpię w te testy, ja bym wziął na zwykłą nie kopaną łąkę różdżkarza i
> kazał mu znaleść co tam jest, a potem koparka i weryfikujemy, obawiam
> się że spory odsetek różdżkarzy zdałby ten test. Ale to by było mało
> medialne.

Randi robił rownież test kiedy wpuszczono nieświadomych misiów z
patykami na łakę. Nie ma chyba tego filmu na youtubie więc nie zlinkuje.
Moge jednak podpowiedzieć że wyniki wszystkich były rózne od siebie w
sposob statystycznie chaotyczny.

Jeden z tych misiów tłumaczyl potem że żyły wodne sa znajwiskiem
dynamicznym i dlatego znajdowano je gdzie indziej niż pozostali.

>> Czyli jednak nie potwierdzasz nijak swoich wyników. Zdajesz sobie sprawę
> Ale po co mam potwierdzać? robię to dla siebie, nie muszę tego z niczym
> weryfikować, nie zależy mi na tym, pytałeś to Ci odpowiedziałem.

Jesli publicznie twierdzisz że coś potrafisz podanie metody weryfikacji
powinno być standardem w każdej dyskusji, szczegó,nie kiedy ociera się o
magię. Inaczej krecimy się w kręgu religijnym gdzie nikt niekomu nic nie
udowania a wszyscy wierzą. Czyli bullshit.

Janusz

unread,
Aug 18, 2017, 1:28:31 PM8/18/17
to
> Czyli bullshit.
No to masz problem, nie wiem czy z tym przeżyjesz :)

--
Pozdr
Janusz
0 new messages