Czy sa gdzies jakies informacje o tym jak to zrobic?
Dzieki za wszelkie pomysly,
Pawel.
Pozdrowienia
--
Marek Hyla
------------------
TWIN SPARK SOFT - programy na palmtopy z WindowsCE
http://www.tss.com.pl
------------------
pawcio napisał(a) w wiadomości: <72eeni$8lv$1...@sun5.hep.utexas.edu>...
Wiem, ze kiedys zuzel kotlowniany byl bardzo popularny, jako cos do
wyrownywania dziur i utwardzania drog takich "pol-miejskich" :)
Ale jesli sie okaze, ze tego nikt nie ma to czym to mozna zastapic?
Czy mozna ufac takiemu wiejskiemu fachowcowi?:(
Pozdrawiam,
Pawel.
> Powazniej - pytanie:
> Czym mozna utwardzic droge dojazdowa dlugosci ok. 150 metrow,
> jesli to trzeba zrobic samemu, a nie ma sie gory zlota.
> Pytalem o zuzel, ale zdaje sie, ze juz malo kto ma taki na zbyciu,
> moze sa jakies inne tanie materialy, ktore da sie wysypac na blotnista
> droge (latm jest wspaniale piaszczysta, ale po deszczu jej urok znika :))?
Czlowieku, ty przynajmniej masz to dobre ze kolo Warszawy jest plasko.Ja na
rancz mam w gorach taka slizgawke. Sprobuj dowiesc material budowlany
pod gore na takiej slizgawce:)
Taka szose sie robi pokoleniami. Chlopi lamia kamienie tam gdzies w gorach.
Przywioza na przyczepie i gruzy rozsypia na scierzce. Pierwszy rok cacko.
Za rok znowu trzeba klasc nowa warstwe. Ale to juz bedzie drugie pokolenie.
Tesc, ktory sie zna na tym, mowi ze po trzecim pokoleniu bedzie mozna klasc
beton.
> Czlowieku, ty przynajmniej masz to dobre ze kolo Warszawy jest plasko.Ja na
> rancz mam w gorach taka slizgawke. Sprobuj dowiesc material budowlany
> pod gore na takiej slizgawce:)
>
> Taka szose sie robi pokoleniami. Chlopi lamia kamienie tam gdzies w gorach.
> Przywioza na przyczepie i gruzy rozsypia na scierzce. Pierwszy rok cacko.
> Za rok znowu trzeba klasc nowa warstwe. Ale to juz bedzie drugie pokolenie.
> Tesc, ktory sie zna na tym, mowi ze po trzecim pokoleniu bedzie mozna klasc
> beton.
Ty, to wy sie szybciej rozmnazajcie to i droga bedzie wczesniej.
D.P.
> Powazniej - pytanie:
> Czym mozna utwardzic droge dojazdowa dlugosci ok. 150 metrow,
> jesli to trzeba zrobic samemu, a nie ma sie gory zlota.
Ja mialem podobny problem. Zamowilem gruszke betonu, a kierowca nie chcial
podjechac bojac sie ze nie wyjedzie z tej gliny.
Przejechalem sie po wszystkich okolicznych budowach, ktore sie konczyly i
spytalem sie czy nie maja starych plyt drogowych. W jednej z budow mieli takie
plyty. Kupilem je po cenie gruzu betonowego (doslownie za grosze). Zamowilem
dluzyce i nieduzy dzwig.
Teraz mam swietna droge dojazdowa (naprawde za nie dluze pieniadze), gdzie
kazdy samochod wjezdza bez problemow.
Z pozdrowieniami - Andrzej.