W dniu 2016-03-05 o 21:20, Kris pisze:
>> 1. Nie mam betoniarki
> Betoniarką też bym w takim wypadku nie robił. Stara metoda- grabie i łopata. Kto wie czy nie szybciej niż małą betoniarą.
No racja - z jednej strony powołuję się na stare budownictwo, bez
wieńców, z drugiej potrzebuję betoniarki do wymieszania piachu z
cementem i garścią kamieni ;-)
>> 2. Wylewanie wieńca w istniejącym budynku jest jak dla mnie upierdliwe i
>> jeśli dałoby się go uniknąć, to dlaczego nie?
> A to ok tylko jakiś kierbud żeby to obejrzał
W okolicy trochę budów, to rzeczywiście spróbuję jakiegoś ściągnąć.
>> Biorąc pod uwagę
>> gospodarczy sposób przeprowadzania remontu, mógłbym sobie np. wymieniać
>> dach etapami
> A tego to sobie nie wyobrażam;)
Normalnie: rozbieram dach i strop (przypominam: drewniany) nad jednym z
dwóch pomieszczeń, stawiam tam nową konstrukcję, przykrywam wstępnie
czymkolwiek (choćby folią) i lecę dalej :-) Po co to wszystko? Domek ma
szansę krócej stać bez dachu, więc rzeczy, które mają szansę w nim
zostać będą też krócej narażone na zalanie. To mała działka, od lat
użytkowana, ciężko wywieźć stamtąd wszystko, więc czego się nie wyrzuci,
to musi gdzieś przetrwać na budowie :-)
--
Pozdrawiam
Maciek