Będę montował w domku kominek z płaszczem. Bardzo pozytywne opinie dot.
firmy Makroterm jednak ich oferta zawiera się dla więszych domków (od
100m2). Moja chałupa będzie miała ok 80m2 i do tego będzie dobrze ocieplona
więc teoretycznie odpada.
Jednak nie wiem czy nie wykorzystać takiego kominka w całkiem zbożnym celu.
Wymyśliłem sobie że jak dołożę do niego zbiorniki akumulacyjne to kominek
nie dość że nie będzie 'za duży' to dodatkowo wystarczy go załadować raz
dziennie czy nawet raz na dwa dni. Podgrzana woda w buforze (nie wiem jaka
wielkość - załóżmy 1000L) zebrałaby nadmiar mocy i oddawałaby ją przez
kolejny dzień/dwa.
Ktoś trenował taką kombinację?
pozdrawiam, jacek
sprzedaj a za uzyskane pieniądze kup to co potrzebujesz
resztą mozesz się z kimś podzielić (w razie braku pomysłu wskażę właściwe
osoby ;-)
moc urzadzen grzewczych określa zdolność do odbierania ciepła od źródła (tu:
płonace polana)
i przekazywania jej do instalacji (tu: niestety woda)
więc albo zmniejszysz moc kominka (wkładki szamotowe)
albo bedziesz utrzymywać nienormalnie malutkie palenisko
albo bedziesz szybko ładować akumulatory
albo bedziesz gotowac wszystko i się wku*iać
pomijając koszmarne wady płaszczowców
ihmo gra nie warta zdrowia psychicznego
moglbys rozwinac ?
Zz
> moglbys rozwinac ?
było tego mnufstfo tutaj...
poszukaj...
Trenowali, robi się takie instalacje. Pytanie: Kominek to twoje GLOWNE
zrodlo ogrzewnaia czy masz jednak cos jeszcze ? Bedziesz w tym kominku palil
ciagle ? Czy od swieta ?
1. masz gdzie postawic bufor ? to ciele nieco zajmuje
2. pospinanie hydrauliczne tego w calosc nie jest tanie, dodatkowa pompa
(pompy), pewnie zawor esbe tv lub cos podobnego, wiecej rur, srubunkow itp.
K.
Planowałem nawet grzanie prądem ale chytając ostanio prognozy podwyżek cen
prądu rzędu 60% to mi sie odechciało (wymogi UE). Na dzień dzisiejszy cena
jest jeszcze do przyjęcia - choć niektórzy wymiękają i nawe teraz wywalają
elektyrkę - ale jak faktycznie prąd pójdzie tak w górę to nawet najwytrwalsi
będą złomować piece elektryczne.
Myślałem też nad piecem na holzgas lub pelety ale chyba mi się nie opłaca
budować kotłowni aby zaoszczędzić parę złotych rocznie. Kominek to i tak
dość tanie źródło CO nawet przy tych cenach drewna. Gaz z butli też się nie
opłaca, a z rury na razie nie mam.
i bedziesz mial kotlownie w salonie
> 2.ładnie wygląda widok trzaskających polan ;)
Na poczatku faktycznie, pozniej jest coraz mniej ladnie
> 3.dom jest mały więc nie specjanie zależy mi na zjeżdżaniu z kosztów
> grzania za cenę brudnej roboty z ekogroszkiem.
brudna robota Cie nie minie, tylko zamiast odwalac ja w pomieszczeniu do
tego przeznaczonym, cala zabawa przeniesie sie do salonu
Ale oczywiscie to moja prywatna opinia. Kominek traktuje jako atrakcje od
swieta i zupelnie nie zalezy mi na ogrzewaniu za jego pomoca.
--
Tomek
myślisz ze węgiel i drewno nei podrożeją?
No tak, jak spora kabina (np moj ma metr srednicy PLUS ocieplenie 20cm
wokół).
Jesli zrobisz bufor (tzn nie "kupisz") to uwzglednij spore naczynie
wzbiorcze w tej instalacji i jego lokalizacje.
> Kominek mnie kusi bo
> 1.nie muszę budować kotłowni aby ukryć jakiś toporny piec - każdy metr
> domu kosztuje prawie tyle samo. więc niech taka kotłownia ma 3m2 to razy
> np. 3000zł .....
Dom bez piwnic ? Szkoda. Tak jak napisal Tomek - kotłownia w salonie to
błąd. Podobnie jak otwarta kuchnia - ladnie wyglada na prospekcie. W
codziennym zyciu wieksozsc tych ktorych znam i maja otwarte kuchnie i sa ze
mna w na tyle bliskich stosunkach ze moga mowic szczerze to ZALUJA ze
zrobili otwarta kuchnie. Kominkowcow znam tylko dwoch blizej co maja kominek
jako glowne zrodlo ogrzewania. Jeden zaluje, drugi nie. Ten drugi ma kominek
(o ile mozna to nazwac kominkiem jeszcze) wbudowany niejako w sciane, ma do
niego dostęp z dwoch stron - z salonu i z drugiej strony z pomieszczenia
gospodarczego. Drewno laduje wlasnie od tej drugiej strony, z salonu nie
robi nic. I ten nie żałuje ;)
> 2.ładnie wygląda widok trzaskających polan ;)
Patrz wyzej - nikt nie mowi ze nie ładnie.
> 3.dom jest mały więc nie specjanie zależy mi na zjeżdżaniu z kosztów
> grzania za cenę brudnej roboty z ekogroszkiem.
A wiesz ze mozna miec czysta robote z drewnem, spalac je pewnie z wiekszosc
sprawnoscia w piecu na drewno czy przystosowanym do spalania drewna ?
Wlasnie 'w kotłowni'. Jak to odpowiednio rozplanujesz to zmiescisz zasobnik
CWU, bufor i piec. Jednak drewno na zewnatrz w wiacie - skoro nie ma
miejsca. Zreszta tak lepiej ;)
Mozesz palic tez brykietem - nieco drożej wg tych co używają.
> Planowałem nawet grzanie prądem ale chytając ostanio prognozy podwyżek cen
> prądu rzędu 60% to mi sie odechciało (wymogi UE). Na dzień dzisiejszy cena
> jest jeszcze do przyjęcia - choć niektórzy wymiękają i nawe teraz wywalają
> elektyrkę - ale jak faktycznie prąd pójdzie tak w górę to nawet
> najwytrwalsi będą złomować piece elektryczne.
W konsekwencji w przyszlosci (nie mowie ze za 10 lat) grzanie prądem musi
sie okazac najtańsze. ;) Kiedy - niewiadomo. (abstrahuje od tego co bedzie
zrodlem prądu)
> Myślałem też nad piecem na holzgas lub pelety ale chyba mi się nie opłaca
> budować kotłowni aby zaoszczędzić parę złotych rocznie. Kominek to i tak
> dość tanie źródło CO nawet przy tych cenach drewna. Gaz z butli też się
> nie opłaca, a z rury na razie nie mam.
Gaz z butli to porazka. Piec na holzgas - czyli po prostu piec na drewno to
dobry pomysl. Nie chodzi o oszczednosc paru zlotych - chodzi o wygodne i
sprawnosc tego spalania. Ale piec na drewno z reguly wymaga bufora i od tego
nie uciekniesz.
Zreszta wyliczyles koszt tej kotlowni...no bogowie. Postawic nieco murów
więcej, komin i tak robisz, na upartego WOGOLE nie musisz wykanczac tej
kotlowni, zbedna ci nawet wylewka i okno. Potrzebujesz podprowadzony prąd,
wodę, kratke wentylacyjną kotlowni i byc moze drzwi z uszczelką (do domu)
plus drzwi zewnętrzne stalowe ocynkowane ;) Dochodzi oczywiscie koszt
wykonczenia tych paru metrow kwadratowych sciany wiecej z zewnatrz.
Pozdrawiam i zycze rozsadnej decyzji
Kane
Ładnie też wygląda zasmolenie kominka, komina
czyszczenie z sadzy, leszu
> 3.dom jest mały więc nie specjanie zależy mi na zjeżdżaniu z kosztów
grzania
> za cenę brudnej roboty z ekogroszkiem.
Są też i inne formy ogrzewania..
> Planowałem nawet grzanie prądem ale chytając ostanio prognozy podwyżek cen
> prądu rzędu 60% to mi sie odechciało (wymogi UE).
Zatem pozostałe paliwa podrożeją za 3-6 miesięcy od tej podwyżki.
Na dzień dzisiejszy cena
> jest jeszcze do przyjęcia - choć niektórzy wymiękają i nawe teraz wywalają
> elektyrkę - ale jak faktycznie prąd pójdzie tak w górę to nawet
najwytrwalsi
> będą złomować piece elektryczne.
A kto powiedział, że muszą być piece? Są inne formy
elektrycznych urządzeń grzewczych..
> Kominek to i tak
> dość tanie źródło CO nawet przy tych cenach drewna.
Zależy jak tanie ma się źródło tego drewna..
Powiem to co mówiłem wiele razy- kominek
z płaszczem wodnym to nieporozumienie i za jakiś czas
będzie stanowił rodzaj marginesu w źródłach ogrzewania.
Wady niegdy nie zrównoważą zalet.
Pozdr.
Tomek.
> każdy metr domu
> kosztuje prawie tyle samo. więc niech taka kotłownia ma 3m2 to razy np.
> 3000zł .....
Hmmm.. koszt metra kw. wykonczonej, wyposazonej kuchni w moim domu to
jakieś 10 tys. Koszt m kw garazu - jedna piata tego.
Kominek jako podstawowe zrodlo to jednak utrudnianie sobie zycia. Przez
jakis czas w trakcie budowy mialem tylko kominek (z juz dzialajacym DPG)
i 3 razy dziennie ladowanie do pelna.
A teraz wybraz sobie to samo x 180 dni ( a przez reszte roku mnimum raz)
razy np. 20 lat?
I tanie te drewno w skali roku nie bedzie.
KJ
ja przez dwie zimy ogrzewałem dom dwoma kominkami - tragedia, brudny
sufit, brudno w domu
teraz grzeję piecem na groszek, kominek na parterze zostawiłem jeden
(drugi docelowo ma być na poddaszu) i rozpaliłem go chyba trzy razy
tej zimy
inna sprawa, że mam małe dziecko i żona się boi rozpalać kominek po
południu, wieczorem mi się już nie chce
moja rada - jeżeli kominek to tylko jako dodatkowe, awaryjne źródło
ciepła, a przede wszystkim jako tworzenie fajnego nastroju i wrażeń
estetycznych - podstawowe źródło ciepła, najlepiej coś taniego i w
miarę bezobsługowego (np piec z podajnikiem, lub gaz)
Witek--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.budowanie
I wtedy kominek bez wkładu wodnego, niewrażliwy na zaniki
prądu w sieci, nie wymagajacy całej armatury
UPS-ów do pomp cyrkulacyjnych naczynwk
wzbiorczych wymienników itp.
W ogóle kominek to wspaniała sprawa pod warunkiem, że
nie ma przymusu aby w nim palić i robić kotłownię z salonu.
Pozdr.
Tomek.
uderz o kominkach z płaszczem, a qlphon pierwszy się odezwie...
wątkodawca nie pyta czy warto, tylko czy ktoś ma kominek współpracujący z
buforem,
a ty zachowujesz się jakby u ciebie chciał stawiać ten kominek
wyluzuj, bo zachowujesz się jakby ktoś w dziecistwie straszył cię kominkami
z płaszczem wodnym (ja fobicznie boję się gazu i nawet za darmo nie będę go
miał w swoim domu, ale nie napadam na chętnych do instalacji pieców
gazowych)
czasem jest tak, ze kominek z płaszczem wodnym jest jednym z niewielu
możliwych rozwiązań (ja jestem takim przykładem, co opisywałem już w innych
postach), a wady kominków wodnych już wszyscy znamy (choć nie są one tak
straszne, jak ci się wydaje), ale mają też niewątpliwe zalety w porownaniu z
kominkami DGP.
--
pozdrawiam
robert
www.sabina.studioonline.pl
--
Pozdr
JanuszK
masz taki system z buforem ciepła i cwu?
możesz zapodać schemat swojej instalacji, bo też walczę :-)
jak duży bufor i co grzeje (podłogówkę, grzejniki)?
--
pozdrawiam
robert
www.sabina.studioonline.pl
czepiasz sie że jestem aktywny?
nie szukam poklasku, ani niezdrowych sensacji, ani reklamy
biorę udział w dyskusjach na tematy mi znane.
czy kłamie albo mowię "prawdę inaczej"?
zobacz co oznacza "ihmo"
poszukaj po co są grupy dyskusyjne i po co są
> czasem jest tak, ze kominek z płaszczem wodnym jest jednym z niewielu
> możliwych rozwiązań (ja jestem takim przykładem, co opisywałem już w
> innych postach), a wady kominków wodnych już wszyscy znamy (choć nie są
> one tak straszne, jak ci się wydaje), ale mają też niewątpliwe zalety w
> porownaniu z kominkami DGP.
jak ktoś musi, to trudno - tylko współczuć
ale jak ktoś nie wie w co sie pakuje (taki wlasnie jest twórca wątku)
i pyta o doświadczenia i mozliwe drogi
to mozna siedzieć cicho albo podzielic sie opinią
No właśnie nie wiem jakie są wady kominka z płaszczem poza tym że trzeba
dokładać do pieca. Zimy są jakie są - ostanio to bardziej to wiosnę
przypomina niż zimę. Temp. cały czas na plusie .... Jak dołożę taki bufor to
przypuszczam że raz dziennie wieczorem wystarczy dołożyć i luzik. A że
trzeba wrzucić parę polan do kominka - przynajmniej się poruszam trochę ;).
A mówiąc poważnie to chyba wole wrzucać drewienko niż szufować węgiel alias
ekogroszek zwłaszcza że popiół wysypię sobie na trawnik co w przypadku
odpadów po węglu chyba nie wchodzi w rachubę.
Problemem może być szeroko pojęty "syf w salonie". Cóż, będę mieszkał na
wsi. Aranżację też będę się starał robić mało elegancką (cegły, belki,
kamień) więc trochę popiołu doda tylko autentyczności hehehe
Co do wyjazdów w zimie i utrzymywania tem.minimalnej. Nie planuję -
zwłaszcza że śniegu ci u nas nie za wiele a w Alpy na deski jechać to
wydatek kosmiczny. Ja jestem zdecydowanym letnim wyjazdowcem i zimą siedzę
grzecznie w domku czekając aż się ociepli na tyle aby wyciągnąć deskę ... do
windsurfingu.
Kwestia zaniku prądu to chyba też wspólny problem więszkości pieców.
Przecież nawet gazówka bez prądu nie pojedzie. Trza UPS wpiąć i tyle. Gorzej
gdyby to był piec elektryczny ;) Wtedy tylko prądnica jakaś.
Słyszałem też że kominki "dzisiejsze" to też inna bajka niż te sprzed lat...
Tak wiec przeciwnicy płaszczowców wystąp póki jeszcze nie wdrożyłem go u
siebie. Na razie nie mam argumentów któreby mnie zniechęciły.
Chyba raczej nie chcesz wiedzieć, bo wystarczy przejrzeć archiwum grupy.
No ale to twój problem, mi temat jest obojętny.
MS
--
Michał Sobkowski, IChB PAN, Poznań
http://www.man.poznan.pl/~msob/
"Każdy złożony problem ma proste, błędne rozwiązanie!"
[U. Eco]
nie, czepiam się, że się czepiasz, wyśmiewasz i przesadzasz :-)
> nie szukam... niezdrowych sensacji,
szukasz o czym świadczy cytat na samej górze
> biorę udział w dyskusjach na tematy mi znane.
rozumiem, ze masz kominek wodny, który jest powodem twych koszmarów,
bankructwa i załamania nerwowego :-)
> czy kłamie albo mowię "prawdę inaczej"?
mówisz "prawdę inaczej" :-)
tzn. wyolbrzymiasz, sprowadzasz wady proponowanego rozwiązania do rangi
nieakceptowalnych i a wręcz niebezpiecznych, nie zauważając kompletnie
opinii zadowolonych użytkowników.
To, ze ty nie wyobrażasz sobie życia z kominkiem z płaszczem wodnym, nie
znaczy, że jest ono niemożliwe. Dla niektórych sama mysl, że taki sobie
kominek potrafi nagrzac podłogówkę, kaloryfery i wyprodukować ciepłą wodę
jest już sama w sobie dowartościowująca i dająca olbrzymią satysfakcję,
nawet kosztem okopconej szyby i mniej widocznego ognia.
> zobacz co oznacza "ihmo"
> poszukaj po co są grupy dyskusyjne i po co są
lepiej sam sprawdź co oznacza "off topic" i "trollowanie" bo to bardziej
pasuje do twojej wypowiedzi, coś ci się pokręciło, temat nie jest o wadach i
zaletach kominków wodnych, lecz o współpracę przewymiarowanego kominka z
buforem ciepła.
>> czasem jest tak, ze kominek z płaszczem wodnym jest jednym z niewielu
>> możliwych rozwiązań
> jak ktoś musi, to trudno - tylko współczuć
> ale jak ktoś nie wie w co sie pakuje (taki wlasnie jest twórca wątku)
> i pyta o doświadczenia i mozliwe drogi
> to mozna siedzieć cicho albo podzielic sie opinią
dzielisz sie tą opinią za każdym razem, gdy padnie hasło kominki wodne,
nieważne w jakim kontekście, jak ktoś spojrzy w archiwum, może odnieść
wrażenie, że lepiej już rozpalać ognisko na środku salonu, niz pchać sie w
kominek wodny, zaburzają się proporcje wad i zalet, robi się lekka histeria
i spora w tym twoja zasługa
BTW... a masz (miałeś) kominek wodny?
--
pozdrawiam
robert
www.sabina.studioonline.pl
makroterm jest kompleksowym rozwiązaniem, ale wadą jego jest cena, taniej
można złożyć komplet samemu, np. kominek Lechma, Byrski, CTM, a nawet coś z
kratki.pl, czeski bufor Dukla lub Drażice,
wbudowany wymiennik w Makrotermie też może w przyszłości sprawiać problemy z
osadzaniem kamienia (niezintegrowany jest prościej wymienić).
ale są zadowoleni użytkownicy Makroterma :-)
> Jednak nie wiem czy nie wykorzystać takiego kominka w całkiem zbożnym
> celu. Wymyśliłem sobie że jak dołożę do niego zbiorniki akumulacyjne to
> kominek nie dość że nie będzie 'za duży' to dodatkowo wystarczy go
> załadować raz dziennie czy nawet raz na dwa dni. Podgrzana woda w buforze
> (nie wiem jaka wielkość - załóżmy 1000L) zebrałaby nadmiar mocy i
> oddawałaby ją przez kolejny dzień/dwa.
zgadza się, ale jak masz ochotę palić codziennie a bufor pełny, to co wtedy?
jak chcesz większą elastyczność to dawaj większy bufor, pamiętając, żeby
instalację rozwiązać tak, aby po rozpaleniu kominka ciepło szło najpierw do
grzejników, potem do cwu (albo odwrotnie) a na końcu akumulowało się w
buforze, możesz to rozwiązać albo zaworami trójdrogowymi z siłownikami,
sterowanymi temperaturą, albo buforem warstwowym, gdzie przyłącza są
umieszczone na odpowiedniej wysokości w zależności od temperatury wody.
przy niewielkim metrażu pomyśl nad takim rozwiązaniem:
http://www.kratki.com/product_info.php?cPath=88_91&products_id=990&osCsid=bbd9bd53dd1e8bf35715c2bd037aed8d
moc urządzenia powinna wystarczyc do ogrzania 80m2, możesz go "wyłączyć"
jak się za mocno nagrzeje, a dodatkowo chałupkę ogrzewać po prostu
kominkiem, albo rozprowadzić proste, grawitacyjne DGP, kominek możesz dobrać
jaki chcesz i cieszyć się z widoku ognia, jak w kominku bez płaszcza, a jak
dodasz do układu bojler na cwu (też działa jak mały bufor) będzie i ciepła
woda :-)
--
pozdrawiam
robert
www.sabina.studioonline.pl
--
Pozdr
JanuszK
Do przemyslenia, dyskutowac tu nie zamierzam bo skoro ktos chce kominek jako
glowne zrodlo ciepla to chyba wie na co sie decyduje. Ale ;)
1) 1000 litrowy bufor na te 100m2 to racjonalne minimum (przyklad). Zaleca
sie nawet wiecej (25 litrow na m2) ale gdzie to postawic...
2) drewno spala sie najlepiej (najwydajniej) w trakcie normalnego spalania
na pelnej mocy kotla/kominka. Oczywiscie wtedy spali sie szybko. Wiec bedzie
trzeba czesciej dolozyc. Wiecej dokladania w salonie, wiecej ruchu, wieksza
kotlownia. Drewno na zewnatrz ? Czesciej wychodzisz. Otwierasz drzwi.
Marnujesz cieplo.
3) by zaladowac bufor do takiego poziomu by potem moc nie palic jakis czas
trzeba dostarczyc mu 'x' energii. 'X' mozna obliczyc. Wziasc pod uwage
sprawnosc i moc kominka oraz ilosc cykli zaladunku a takze zapotrzebowanie
cieplne budynku. Nalezy przemyslec czy kominek ktory wybieramy bedzie
dysponowal jakimkolwiek naddatkiem mocy (realnej! uwzglednic jakosc paliwa)
by zaladowac bufor.
4) uparcie twierdze ze tanszym, wygodniejszym i wydajniejszym rozwiazaniem
jest postawienie pieca na paliwo stale nawet kosztem wymurowania tej
cholernej nikomu nie potrzebnej kotłowni. Bedzie to takze w wielu wypadkach
rozwiazanie tańsze, napewno wydajniejsze i ekonomiczniejsze. I piec o
odpowiedniej mocy (za normalne pieniadze!) BĘDZIE dysponowal naddatkiem mocy
do zaladowania bufora. Drewno na zewnatrz ? Czesciej wychodzisz. Otwierasz
drzwi i marnujesz cieplo. Ale w tym wypadku jest to cieplo KOTŁOWNI w ktorej
zawsze ciepla jest nadmiar i grzac jej nie musisz ;)
5) z kominkami i ich jakoscia jest obecnie przeroznie - slyszy sie ( i widzi
coraz czesciej) kominki ktore po krotkim okresie wykorzystywania jako 'piec'
po prostu szlag trafia (czy z plaszczem czy bez - niewazne). Mowie o
tanszych konstrukcjach.
6) szamot o ktorym piszesz z tego co wiem ma za zadanie dopalic gazy i
cząstki spalin ktore kraza sobie w kanalach dymowych/komorze kominka. Robia
to dzieki temu ze rozpalone sa do bardzo wysokiej temperatury. Zwieksza to
sprawnosc - wiec warto. Piece takze to maja - te dostosowane do spalania
drewna maja wkladek szamotowych czesto wiecej niz standard. W kazdym razie -
dobry pomysl.
7) sprawa kondensacji wody itp - na to jest wlascwie tylko jedno dobre
lekarstwo - uklad mieszania zapewniajacy ze woda powrotna do kotła/plaszcza
bedzie na tyle ciepla ze nie wyziebi paleniska ponizej pewnej temperatury w
ktorej to nastapi wykraplanie. Z reguly przyjmuje sie ze woda wracajaca do
kotla na paliwo stale nie powinna miec mniej niz 60-65C. Czesto jest to
ignorowane - zarowno w kominkach z plaszczem wodnym jak i w piecach z tzw
'nadmuchem' gdzie uzytkownik sobie spokojnie ustawia 'pięćdziesiąt na piecu'
i tyle go interesuje. A potem narzekanie ze korozja wpieprzyla piec w 4
lata. O ile dobrze pamietam SZCZEGOLNIE istotne jest to w kominkach/piecach
stalowych (zeliwo odporniejsze ;) ) oraz przy paleniu drewnem wlasnie
Pozdrowienia
Kane
> 4) uparcie twierdze ze tanszym, wygodniejszym i wydajniejszym
> rozwiazaniem jest postawienie pieca na paliwo stale nawet kosztem
> wymurowania tej cholernej nikomu nie potrzebnej kotłowni. Bedzie to
> takze w wielu wypadkach rozwiazanie tańsze, napewno wydajniejsze i
> ekonomiczniejsze. I piec o odpowiedniej mocy (za normalne pieniadze!)
> BĘDZIE dysponowal naddatkiem mocy do zaladowania bufora.
Masz częściowo rację, ale:
1. chcę mieć kominek, jeżeli już pakuję w kominek powiedzmy 3kzł+
obudowa jakieś 6-8kzł to dlaczego ma nie dołożyć do kominka 1,5kzł
i do instalacji 2kzł i mieć spiętego kominka do instalacji CO i CWU.
Tak to bym musiał kombinować z DGP a to też kosztuje poza tym nie mam
miejsca na dodatkowe kanały na rury które małe nie są.
Dlatego uważam że jak robię kominek to od razu full wypas :)
Drewno na
> zewnatrz ? Czesciej wychodzisz. Otwierasz drzwi i marnujesz cieplo. Ale
> w tym wypadku jest to cieplo KOTŁOWNI w ktorej zawsze ciepla jest
> nadmiar i grzac jej nie musisz ;)
>
> 5) z kominkami i ich jakoscia jest obecnie przeroznie - slyszy sie ( i
> widzi coraz czesciej) kominki ktore po krotkim okresie wykorzystywania
> jako 'piec' po prostu szlag trafia (czy z plaszczem czy bez - niewazne).
> Mowie o tanszych konstrukcjach.
Wisz poprzednio miałem sparthema i sobie chwaliłem go, ten o którym
pisałem w poprzednim poście jest do niego podobny. Kominek do ciągłego
grzania jest trochę inaczej zrobiony niż zwykły, dlatego są droższe i
najczęściej wykonane ze stali.
>
> 6) szamot o ktorym piszesz z tego co wiem ma za zadanie dopalic gazy i
> cząstki spalin ktore kraza sobie w kanalach dymowych/komorze kominka.
> Robia to dzieki temu ze rozpalone sa do bardzo wysokiej temperatury.
> Zwieksza to sprawnosc - wiec warto. Piece takze to maja - te dostosowane
> do spalania drewna maja wkladek szamotowych czesto wiecej niz standard.
> W kazdym razie - dobry pomysl.
Dlatego wpadł mi w oko, a widziałem też bez szamotu ale tam będzie za
zimna komora spalania i moim zdaniem przy trochę słabszym paleniu będzie
się kondensować woda.
>
> 7) sprawa kondensacji wody itp - na to jest wlascwie tylko jedno dobre
> lekarstwo - uklad mieszania zapewniajacy ze woda powrotna do
> kotła/plaszcza bedzie na tyle ciepla ze nie wyziebi paleniska ponizej
> pewnej temperatury w ktorej to nastapi wykraplanie. Z reguly przyjmuje
> sie ze woda wracajaca do kotla na paliwo stale nie powinna miec mniej
> niz 60-65C.
Tak wiem o tym i będę taki robił.
--
Pozdr
JanuszK
Mozna nie kombinowac z niczym (DGP) i po prostu zrobic kominek ;) Obudowy za
6-8k to tez full wypas. Masz piwnice, masz tam drewno (zsyp), palic w
piwnicy w piecu ;) Po co to nosic do kominka ?:P Piec zrobi to wydajniej,
pewniej, czysciej (bo w piwnicy).
A kominek - rekreacyjnie.
Oczywiscie da sie zrobic kominek z plaszczem wodnym tak by bylo porzadnie
(tj zapewnic dobra temperature powrotu, UPS, dobry (wydajny wymiennik).
JEstem jednak przekonany ze wtedy roznica miedzy kominkiem bez plaszcza a z
plaszczem wyniesie okolo 5k PLN (wraz z robocizną).
> Wisz poprzednio miałem sparthema i sobie chwaliłem go, ten o którym
> pisałem w poprzednim poście jest do niego podobny. Kominek do ciągłego
> grzania jest trochę inaczej zrobiony niż zwykły, dlatego są droższe i
> najczęściej wykonane ze stali.
Spartherm to chyba te solidniejsze wiec rozumiem ze chwaliles ;)
> Dlatego wpadł mi w oko, a widziałem też bez szamotu ale tam będzie za
> zimna komora spalania i moim zdaniem przy trochę słabszym paleniu będzie
> się kondensować woda.
W kominku z plaszczem wodnym i buforze raczej mozesz zapomniec o 'troche
slabszym' paleniu - tak jak pisalem wczesniej - musisz miec naddatki mocy by
zaladowac bufor. Przy slabszym paleniu nie wystapia. Sam szamot nie podnosi
jakos strasznie temperatury komory spalania jako calosci. Przy ochlodzeniu
przez plaszcz wodny temperatura i tak bedzie nizsza niz w kominku
standardowym. A dalej juz wiesz... (woda)
>> 7) sprawa kondensacji wody itp - na to jest wlascwie tylko jedno dobre
>> lekarstwo - uklad mieszania zapewniajacy ze woda powrotna do
>> kotła/plaszcza bedzie na tyle ciepla ze nie wyziebi paleniska ponizej
>> pewnej temperatury w ktorej to nastapi wykraplanie. Z reguly przyjmuje
>> sie ze woda wracajaca do kotla na paliwo stale nie powinna miec mniej niz
>> 60-65C.
> Tak wiem o tym i będę taki robił.
I to sie chwali !
Pozdrawiam i powodzenia
Kane
Sugerowałbym tylko rurę żaroodporną do komina
i akcesoria do czyszczenia jej z leszu i smoły.
Powodzenia!
T.
> nie, czepiam się, że się czepiasz, wyśmiewasz i przesadzasz :-)
taki mam styl
>> nie szukam... niezdrowych sensacji,
> szukasz o czym świadczy cytat na samej górze
a co w tym sensacyjnego?
>> biorę udział w dyskusjach na tematy mi znane.
> rozumiem, ze masz kominek wodny, który jest powodem twych koszmarów,
> bankructwa i załamania nerwowego :-)
zbadałem dokładnie temat
co uchroniło mnie przed popełnieniem tego koszmarnego błedu
pewnie jakbym wydał kilkanaście tysiecy
też typowo polaczkowo bym chwalił swoje
i nigdy sie nie przyznał że mozna by ło le[piej wydac te pieniądze
> mówisz "prawdę inaczej" :-)
> tzn. wyolbrzymiasz, sprowadzasz wady proponowanego rozwiązania do rangi
podkreślam
> nieakceptowalnych i a wręcz niebezpiecznych, nie zauważając kompletnie
> opinii zadowolonych użytkowników.
j.w.
rozwiązanie ma same wady
tych zadowolonych jest naprawdę znikoma ilość
> To, ze ty nie wyobrażasz sobie życia z kominkiem z płaszczem wodnym, nie
> znaczy, że jest ono niemożliwe. Dla niektórych sama mysl, że taki sobie
> kominek potrafi nagrzac podłogówkę, kaloryfery i wyprodukować ciepłą wodę
> jest już sama w sobie dowartościowująca i dająca olbrzymią satysfakcję,
> nawet kosztem okopconej szyby i mniej widocznego ognia.
wiesz, mikroskopem da się wbić gwożdzia
ale są tańsze i łatwiejsze metody
>> zobacz co oznacza "ihmo"
>> poszukaj po co są grupy dyskusyjne i po co są
>
> lepiej sam sprawdź co oznacza "off topic" i "trollowanie" bo to bardziej
> pasuje do twojej wypowiedzi, coś ci się pokręciło, temat nie jest o wadach
> i zaletach kominków wodnych, lecz o współpracę przewymiarowanego kominka z
> buforem ciepła.
pisanie "nie słuchaj qlphona bo on zawsze jest przeciw płaszczowcom"
jest bardzo topkowe...
>>> czasem jest tak, ze kominek z płaszczem wodnym jest jednym z niewielu
>>> możliwych rozwiązań
>> jak ktoś musi, to trudno - tylko współczuć
>> ale jak ktoś nie wie w co sie pakuje (taki wlasnie jest twórca wątku)
>> i pyta o doświadczenia i mozliwe drogi
>> to mozna siedzieć cicho albo podzielic sie opinią
> dzielisz sie tą opinią za każdym razem, gdy padnie hasło kominki wodne,
> nieważne w jakim kontekście,
nie tylko o tym pisze (łatwo sprawdzisz)
ale zwróc uwagę że jestem konsekwentny
> jak ktoś spojrzy w archiwum, może odnieść wrażenie, że lepiej już rozpalać
> ognisko na środku salonu, niz pchać sie w kominek wodny, zaburzają się
> proporcje wad i zalet, robi się lekka histeria i spora w tym twoja zasługa
nie! lepiej kupić kocioł retortowy + wkład "tradycyjny" a zaoszczędzone
pieniądze przeznaczyc na inne tematy
i jesli dzieki temu choć jedna osoba zmieniła zdanie, to jest to mój sukces
> BTW... a masz (miałeś) kominek wodny?
uczę się nie tylko na własnych błędach...
znam kilka rodzin tak paskudnie doświadczonych przez złych doradców...
btw: miałeś kiedyś piec retortowy ? w kotłowni nie koło telewizora?
jeżeli ma SAME wady, to zadowolonych nie powinno być w ogóle, ale zaraz
zaraz... znowu przesadzasz, możliwość podpięcia podłogówki, możliwość
akumulacji ciepła, podgrzanie cwu (to tak na szybko przychodzi mi do
głowy) - tych zalet nie zauważasz?
>> jak ktoś spojrzy w archiwum, może odnieść wrażenie, że lepiej już
>> rozpalać ognisko na środku salonu, niz pchać sie w kominek wodny,
>> zaburzają się proporcje wad i zalet, robi się lekka histeria i spora w
>> tym twoja zasługa
>
> nie! lepiej kupić kocioł retortowy + wkład "tradycyjny" a zaoszczędzone
> pieniądze przeznaczyc na inne tematy
> i jesli dzieki temu choć jedna osoba zmieniła zdanie, to jest to mój
> sukces
dobra, masz szansę na kolejny sukces :-)
to jest mój projekt:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/712c37e51f03b826.html
jak uda ci się wsadzić tu ten kociołek retortowy, to przyznam ci rację :-)
ba, nawet znajdzie się butelczyna dobra jakaś :-)
--
pozdrawiam
robert
www.sabina.studioonline.pl
--
Pozdr
JanuszK
dobrze, że żona nie przeczytała, bo jak bym jej zaproponował zakrycie
łazienkowej ściany z luksferów, to bym dopiero oberwał :-)
a na serio: schody z racji gabarytów i umiejscowienia, będą ażurowe, bez
podstopni i przestrzeń pod nimi za mała na kotłownię
BTW w przyszłości (pewnie conajmniej 5 latek) planuję kotłownię w budynku
gospodarczym nieopodal domu, więc od razu robię wyjścia z CO na zewnątrz,
coby potem to podłaczyć, całą instalację w domu zrobię teraz i będę
wykorzystywać z kominkiem z płaszczem
> A propo schodów, zabiegowe to tragedia zabić się na nich można :(
znam gorsze rzeczy :-)
w poprzednim mieszkanku mieliśmy takie schody, niewielkie i po pierwszym
zwaleniu się na d...ę szybko się przyzwyczailiśmy :-) (były lakierowane na
wysoki połysk i śliskie jak cholera)
--
pozdrawiam
robert
www.sabina.studioonline.pl
> dobra, masz szansę na kolejny sukces :-)
> to jest mój projekt:
> http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/712c37e51f03b826.html
> jak uda ci się wsadzić tu ten kociołek retortowy, to przyznam ci rację :-)
> ba, nawet znajdzie się butelczyna dobra jakaś :-)
wiesz, ja odrzuciłbym ten projekt juz po 2 minutach jego studiowania...
widzę tu kupę rozwiązań, które dla mnie są nie do zaakceptowania
lepiej kupić od razu motorówkę, niż przerabiać kajak...
a kotłowni obok budynku nie można postawić?
w jednym ciągu z garażem?
no widzisz, a ten projekt powstał na zamówienie, dokładnie taki jak chciałem
(no może poza brakiem kotłowni :-))
więc wniosek z tego taki, że (cytując poetę) "nie to ładne, co ładne, ale co
się komu podoba" i odnosze to również do kominków z płaszczem wodnym
> a kotłowni obok budynku nie można postawić?
> w jednym ciągu z garażem?
toż pisałem, że można, i tak będę robił, ale dopiero, jak zarobię następny
milion, a to może dłuższą chwilę potrwać :-)
P.S. no a jakie wg ciebie ogrzewanie powinienem w moim domku zastosować?
--
pozdrawiam
robert
www.sabina.studioonline.pl
zamówiłes umywalki miedzy oknami?
zamówiłes okno w spizarni?
zamówiłeś drzwi do niej otwierane w strone kuchni i do środka?
to tylko parę drobiazgów, które wyłowiłem pierwszym rzutem oka
>> a kotłowni obok budynku nie można postawić?
>> w jednym ciągu z garażem?
> toż pisałem, że można, i tak będę robił, ale dopiero, jak zarobię następny
> milion, a to może dłuższą chwilę potrwać :-)
sorki ale nie wyłowiłem tej informacji - skupiłem sie na kwestaich
"kominkowych"
> P.S. no a jakie wg ciebie ogrzewanie powinienem w moim domku zastosować?
za mało danych.
masz gaz sieciowy ?
generalnie przyspieszylbym zarabianie tego drugiego miliona na budowę
kotłowni
tak i nawet wielkie lustro od okna do okna :-)))
> zamówiłes okno w spizarni?
ot niedopatrzenie moje w podpisywaniu pomieszczeń
to nie spiżarka, tylko miejsce pracy (studio dźwiekowe), umieszczenie jej
blisko kuchni i salonu, a z dala od sypialni, jest jak najbardziej celowe i
wynika z charakteru pracy.
> zamówiłeś drzwi do niej otwierane w strone kuchni i do środka?
drzwi suwane, chowane w ścianę, generalnie podczas przey cały czas otwarate,
ale czasem trzeba bajzel zasłonić
> to tylko parę drobiazgów, które wyłowiłem pierwszym rzutem oka
nie będę powtarzał cytatu z poprzedniego posta :-)
>> P.S. no a jakie wg ciebie ogrzewanie powinienem w moim domku zastosować?
> za mało danych.
> masz gaz sieciowy ?
nie
> generalnie przyspieszylbym zarabianie tego drugiego miliona na budowę
> kotłowni
postaram się, ale narazie muszę jakoś ogrzewać, własnie padła mi koncepcja
kominka z DGP, zbyt skomplikowany system (przejścia kanałow przez drewniane
belki, brak stropu nad salonem, niecentralne umiejscowienie kominka),
fachowiec w końcu zgodził się ze mną, że najlepiej kominek wodny :-), choć
na początku zaczynał sceptycznie tak jak ty, przechodząc po kolei etapy
gazu, prądu, kotła na ekogroszek i ostatnio DGP.
--
pozdrawiam
robert
www.sabina.studioonline.pl
> zbadałem dokładnie temat
> co uchroniło mnie przed popełnieniem tego koszmarnego błedu
> pewnie jakbym wydał kilkanaście tysiecy
> też typowo polaczkowo bym chwalił swoje
> i nigdy sie nie przyznał że mozna by ło le[piej wydac te pieniądze
Nie żebym się czepiał ale przestałeś być dla mnie wiarygodnym rozmówcą :-)
Pozdrawiam
goorek
- pierwsza reakcja:
czuję się wstrząsniety i poruszony do żywego...
nie rób mi tego!
juz sie poprawiam: kominki z płaszczem sa cudowne!
myliłem się i zupełnie niesłusznie innym odradzałem to panaceum na wszystkie
problemy (raka piersi też)!
wybacz mi! juz nie będę!
;-)
- druga myśl:
może on ma racje i czegoś nie dostrzegłem?
zobaczymy czy rozwinie swoją myśl...
"pewnie jakbym wydał kilkanaście tysiecy
też typowo polaczkowo bym chwalił swoje
i nigdy sie nie przyznał że mozna by ło le[piej wydac te pieniądze"
czy po takim komentarzu ktoś uwierzy w to co piszesz na temat swoich
doświadczeń budowlanych?
Pozdrawiam
goorek
--
Pozdr
JanuszK
tak jest faktycznie :-)
ale nie zaczynajmy kolejnego oftopiku, temat ocieplenia bala od wewnątrz już
był wałkowany wiele razy i jest równie kontrowersyjny jak kominek z
płaszczem :-)
--
pozdrawiam
robert
www.sabina.studioonline.pl
Przeznaczyć połowę pomieszczenia gospodarczego wstawiając drzwi w miejscu
okna lub zabudować przedsień/krużganek (czy jak to się tam nazywa w prawym
dolnym rogu). :)
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Podjadanie w trakcie pracy, zwłaszcza siedzącej prowadzi do powaznej
otyłości ;)))
> "pewnie jakbym wydał kilkanaście tysiecy
> też typowo polaczkowo bym chwalił swoje
> i nigdy sie nie przyznał że mozna by ło le[piej wydac te pieniądze"
> czy po takim komentarzu ktoś uwierzy w to co piszesz na temat swoich
> doświadczeń budowlanych?
czy chodzi Ci o to że dosadnie skrytykowałem pewną powszechną przywarę
narodową
czy o to że sam nie mam takiego kominka (czyli "brak" doświadczeń) i
osmielam sie go krytykować?
> Podjadanie w trakcie pracy, zwłaszcza siedzącej prowadzi do powaznej
> otyłości ;)))
dla mnie brak spiżarni to jeszcze większa porażka niż zbędne okno w niejże
ale wszystko zależy czy budujesz dom dla rodziny czy wypasioną kawalerkę
heh, człowiek wspomni o alkoholu i wszyscy się ożywiają :-)
żeby to była spiżarka, to pewnie bym kombinował w podobny sposób jak
piszesz, ale nie jest, a co do podcienia przy wejściu, to bez niego dom
wyglądałby jak stodoła, a poza tym gdzie gumofilce postawię :-)
nic to, przeżyjemy zimę z kominkiem wodnym i zobaczymy jak będzie, czy
zostanie czy trzeba przyśpieszyc budowe kotlowni.
--
pozdrawiam
robert
www.sabina.studioonline.pl
dlatego studia nie urządzam w kuchni :-))
--
pozdrawiam
robert
www.sabina.studioonline.pl
--
Pozdr
JanuszK
Pozdrawiam
goorek
spoko, tylko gdzie? ja jestem na dzikim zachodzie kraju...
> P.S. no a jakie wg ciebie ogrzewanie powinienem w moim domku zastosować?
Np. elektryczną podłogówkę - w moim domku z bala sprawdza się,
a palenisko i komin są gdzieś daleko za horyzontem. Przy drugiej
taryfie (a jeszcze lepiej weekendowej) i dobrym ociepleniu koszty nie
powinny być wyższe w porównaniu z własnym piecem, a komfort chodzenia
po ciepłej podłodze jest ogromny. Jako uzupełnienie mam też kominek
i DGP. Po rozpaleniu w kominku i nagrzaniu się powietrza w domu
termostat wyłącza podłogówkę, a dodatkowo służy ona jako zabezpieczenie
przeciwzamrożeniowe w okresach, kiedy nikogo nie ma w domu. Mam też
urządzonko do zdalnego sterowania podłogówką i raportowania temperatury
za pomocą SMS-ów, ale ciągle brakuje mi czasu na jego podłączenie.
T.