Użytkownik "Robert G" <
rober...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:k013bk$g4l$1...@inews.gazeta.pl...
>> Jest sens stosować te podwójne schodowe czy od razu przejść na
>> pojedyncze? Ktoś to w ogóle stosuje?
>
> Nie ma...
> ja mam w dwóch chyba miejscach i nie jestem zadowolony.
> Problem przede wszystkim z upchaniem kabli do tej dziury w ścianie... Daj
> dwa pojedyncze i też będzie git, w końcu miejsca nie musisz na ścianie
> oszczędzać.
Miejsca na ścianie jest dość (nie to co w mieszkaniu), ale tu nie o miejsce
chodzi ale raczej o zminimalizowanie ilości włączników (ze względu na
estetykę i koszty). W niektórych miejscach będą obok siebie 3 a może i nawet
4 włączniki...
Zastanawiam się nad salonem. Do żyrandola pociągnąłem kabel 4 żyłowy aby móc
podzielić żarówki na dwie sekcje i włączać część lub całość. Włączniki dałem
w 3 różnych miejscach i będą to włączniki schodowe. Zakładając nawet, że
będą podwójne schodowe, to wydaje mi się, że będzie to dość niewygodne
rozwiązanie...
Chyba lepiej w tym przypadku zastosować przełącznik bistabilny i włączniki
dzwonkowe. Jedno naciśnięcie (w dowolnym włączniku) zapalałoby pierwszą
sekcję żarówek, kolejne naciśnięcie zapalałoby drugą sekcję a gasiłoby
pierwszą, kolejne zapalałoby obydwie sekcje, a kolejne gasiłoby wszystko.
Chyba przyjemniejsze w użytkowaniu...