Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

kierownik budowy-stawki

1 view
Skip to first unread message

Ania

unread,
Sep 21, 2005, 5:21:07 AM9/21/05
to
Witam,
czy ktoś może mi podpowiedzieć ile się płaci kierownikowi budowy za wizytę, bo
chcemy się rozliczyć za ten sezon, a to znajomy i mówi " ile dacie", a ja nie
chcę zrobić gafy, a naprawdę nie wiem ile się płaci,
pozdrawiam Ania.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

mk

unread,
Sep 21, 2005, 8:35:41 AM9/21/05
to
Ania napisał(a):

> Witam,
> czy ktoś może mi podpowiedzieć ile się płaci kierownikowi budowy za wizytę, bo
> chcemy się rozliczyć za ten sezon, a to znajomy i mówi " ile dacie", a ja nie
> chcę zrobić gafy, a naprawdę nie wiem ile się płaci,
> pozdrawiam Ania.
>
To zapewne zależy gdzie.
Rozmawiałem w Warszawie - chce 200PLN za wizyte, ale wiem, że ludzie
płacą też po 150PLN.

--
Marcin

http://excel.republika.pl

wywal .bleble z adresu mailowego

Sawa

unread,
Sep 21, 2005, 8:44:08 AM9/21/05
to
Użytkownik "mk" <newsgat...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:dgrk2t$jva$1...@inews.gazeta.pl...
> Ania napisał(a):

>> czy ktoś może mi podpowiedzieć ile się płaci kierownikowi budowy za
>> wizytę, bo chcemy się rozliczyć za ten sezon, a to znajomy i mówi " ile
>> dacie", a ja nie

To znaczy się przyjeżdża raz na sezon? Czy chcesz sie rozliczyć za przyjazdy
w tym sezonie? Bo to różnica.

>>
> To zapewne zależy gdzie.
> Rozmawiałem w Warszawie - chce 200PLN za wizyte, ale wiem, że ludzie płacą
> też po 150PLN.
>

Uciekajcie ludzie z tej Warszawy ;-)
Ja za figuranta z przyjazdem co 3mc zapłaciłem 500zł na start i 500 zapłacę
na koniec.

Sawa

ggfgfg fgfgfg

unread,
Sep 21, 2005, 10:15:34 AM9/21/05
to
Sawa <ROT1...@b2.cy> napisał(a):

"Najlepsi" są figuranci za 1000 zł. Jak w trakcie użytkowania obiektu wyjdą
różne dziwne kwiatki do poprawy (przy braku nadzoru to wielce prawdopodobne)
to będzie cię to kosztowało tyle co paru kierowników na jednej budowie.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Andrzej R.

unread,
Sep 22, 2005, 4:36:23 AM9/22/05
to

Użytkownik "ggfgfg fgfgfg" <ynio4....@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:dgrpu6$mvh$1...@inews.gazeta.pl...

> "Najlepsi" są figuranci za 1000 zł. Jak w trakcie użytkowania obiektu
> wyjdą
> różne dziwne kwiatki do poprawy (przy braku nadzoru to wielce
> prawdopodobne)
> to będzie cię to kosztowało tyle co paru kierowników na jednej budowie.


Re : Ależ mamy do wyboru :
a) Dobry i faktyczny (a zatem drogi) kierownik budowy, a wykonawcy "różni" ,
których tenże kierownik ma dopilnować (w praktyce nie będzie w stanie, gdyż
musiałby przez cały czas być na budowie). Ta wersja nie daje żadnych
gwarancji, a tylko zwiększa prawdopodobieństwo dobrego wykonania.
b) Kierownik "figurant" (płaciłem 900,- zł za całą budowę) i dobrzy,
dopilnowani przez inwestora wykonawcy. Ale na to inwestor musi mieć czas
(praktycznie przez cały czas na budowie) i jakieś tam wiadomości. Jeśli
inwestor trochę zna się na robocie budowlanej (i ma znajomych budowlańców
dla konsultacji) - ta wersja praktycznie daje gwarancje dobrego wybudowania.
Nie każdy kierownik-figurant zdecyduje się na taką rolę (odpowiedzialność) -
musi znać inwestora i wykonawców i w sposób rozsądny przyjąć, że w trakcie
budowy nie narobi sobie (i inwestorowi) kłopotów.

Generalnie jestem zdania, że dobry kierownik nie zastąpi dobrych wykonawców.
A na odwrót - tak.


Boguslaw Jarzebski

unread,
Sep 22, 2005, 6:37:23 AM9/22/05
to
Użytkownik Andrzej R. napisał:

> Generalnie jestem zdania, że dobry kierownik nie zastąpi dobrych wykonawców.
> A na odwrót - tak.
>

Najlepszy układ to dobrzy wykonawcy i dobry nadzór techniczny.
Mogłoby to być na budowach domów jednorodzinnych powszechne i nie
pociągać za sobą, od strony nadzoru, wielkich wydatków.
Do tego jednak trzeba by zmiany prawa budowlanego. Być może, stworzenia
w nim dla budownictwa jednorodzinnego odrębnych zasad. Tylko kto by miał
sie tym zająć?
Specjalnie nie używam pojęcia "kierownik budowy", bo dzisiaj jest to, na
małych budowach, bardzo często fikcja.

--
pozdrawiam
Bogusław Jarzębski, Toruń
http://www.probud.domek.pl
x z adresu e-mail trzeba usunąć

KJ

unread,
Sep 23, 2005, 8:27:42 AM9/23/05
to
Boguslaw Jarzebski wrote:

> Najlepszy układ to dobrzy wykonawcy i dobry nadzór techniczny.
> Mogłoby to być na budowach domów jednorodzinnych powszechne i nie
> pociągać za sobą, od strony nadzoru, wielkich wydatków.
> Do tego jednak trzeba by zmiany prawa budowlanego. Być może, stworzenia
> w nim dla budownictwa jednorodzinnego odrębnych zasad. Tylko kto by miał
> sie tym zająć?

Jestem na nie. Reguly, przepisy, koncesje = koszty. A robota jak
mialalby byc zle zrobiona to i bedzie w calym majestacie prawa.

IMO jedyna bronia inwestora jest wlasna wiedza i sprawdzone ekipy.
I to jest jednak efektywna metoda w naszych realiach.

O mieszkaniach w domach wielorodzinnych czy w zabudowie szeregowej
slysze rzeczy ktore w zasadzie nie mialy prawa sie zdarzyc - no bo to
sami fachowcy sie krecili, nie ?

A "fachowcy" wiedza jedno - tynk wszystko przykryje.

KJ Siła Słów

Boguslaw Jarzebski

unread,
Sep 23, 2005, 10:02:43 AM9/23/05
to
Użytkownik KJ napisał:

> Boguslaw Jarzebski wrote:
>
>> Najlepszy układ to dobrzy wykonawcy i dobry nadzór techniczny.
>> Mogłoby to być na budowach domów jednorodzinnych powszechne i nie
>> pociągać za sobą, od strony nadzoru, wielkich wydatków.
>> Do tego jednak trzeba by zmiany prawa budowlanego. Być może,
>> stworzenia w nim dla budownictwa jednorodzinnego odrębnych zasad.
>> Tylko kto by miał sie tym zająć?
>
>
> Jestem na nie. Reguly, przepisy, koncesje = koszty. A robota jak
> mialalby byc zle zrobiona to i bedzie w calym majestacie prawa.
>
Odpowiem Ci tylko tyle:
Obawiam się, że zupełnie mnie nie zrozumiałeś, pewnie wychodząc z
tradycyjnego załozenia, że jak zmiana prawa, to na bardziej
skomplikowane i uciążliwe.

--
Bogusław Jarzębski

0 new messages