Jakie mają zużycie energii grupowicze posiadający
mieszkania ok. 50m2 przy temperaturze w granicach
20-22 st. (chodzi mi ile GJ zurzywacie).
Ile zurzyliście już w tym sezonie grzewczym?
Po za tym mam pytanie, na rozliczeniu ogrzewania
z tego roku otrzymałem na rachunku kwotę xx do dopłaty
za ogrzewanie plus 270zł jakieś opłaty stałej. Co to
jest za opłata (za liczniki??, za przesył??) ?
Jest to Poznań.
Poznań
TIA
Pozdrawiam
Darek
Witaj.
Pozwolę sobie podpowiedzieć:
-> opłata stała - część kosztów płaconych dostawcy energii bez względu na
wskazania licznika ciepła obejmująca m.in. koszty utrzymania sieci, urządzeń
itp. itd.
-> współczynniki korekcyjne - oczywiście zapotrzebowanie ciepła dla
poszczególnych pomieszczeń różnie usytuowanych w budynku jest inne. Dlatego
też, dla potrzeb rozliczenia podzielników kosztów c.o., powinno się stosować
się ww. współczynniki. Jak jest w rzeczywistości - wie jedynie osoba
obsługująca program komputerowy wyliczający procentowy udział jednego
podzielnika (jednego grzejnika) w ogólnym zużyciu energii cieplnej dla
całego budynku. Należałoby przyjąć, że są stosowane prawidłowo.
Pozdrawiam - JK.
--
adres bez "nospam"
-x-x-x-
Hurtownia wod-kan i co.
Warszawa i okolice - dowóz gratis.
842-32-41, 0.501-220-837.
> odpowiednio wykalibrować licznik do położenia mieszkania
> czy może uwzględniać współczynnik przy obliczaniu zurzytej energii?
Jeżeli masz _licznik_ (a nie podzielnik czy inne badziewie) to pokazuje on
prawdziwe zużycie i nie ma tu co kalibrować. Inna rzecz, czy powinno być
specjalne rozliczanie dla mieszkań w jakiś sposób poszkodowanych. Uważam,
że w nowych budynkach tak nie powinno być - w końcu ludzie widzą w co się
pakują.
Pozdrawiam,
Alojzy
> Jeżeli masz _licznik_ (a nie podzielnik czy inne badziewie) to pokazuje on
> prawdziwe zużycie i nie ma tu co kalibrować. Inna rzecz, czy powinno być
> specjalne rozliczanie dla mieszkań w jakiś sposób poszkodowanych. Uważam,
> że w nowych budynkach tak nie powinno być - w końcu ludzie widzą w co się
> pakują.
> Pozdrawiam,
> Alojzy
Mieszkania na patrerze i pod strychem są tańsze w stosunku do reszty dlatego
już je kupując dostałeś pieniądze na większe koszty ogrzewania.
Pozdrawiam dwaKa
tak mam licznik. Ale żebyśmy się zrozumieli, nie chodzi
mi o kalibracje jako taką (źle się wyraziłem wcześniej),
ale o uwzględnienie współczynnika. Są to elektroniczne liczniki
i z takimi rzeczami nie było by problemu, albo poprostu
przelicznik uwzględniać przy rozliczeniu.
>Inna rzecz, czy powinno być
> specjalne rozliczanie dla mieszkań w jakiś sposób poszkodowanych.
Uważam,
> że w nowych budynkach tak nie powinno być
a czym się różnią stare od nowych że wprowadzasz
podział?
> w końcu ludzie widzą w co się
> pakują.
no tak, ale po pierwsze miałem (właściwie to nie ja
a piszę w imieniu mojej dziewczyny, ja aktualnie mieszkam
w domku jednorodzinnym, ale dla ułatwienia będę pisał
dalej że moje mieszkanie)
dostać mieszkanie na II piętrze z innym usytuowaniem balkonu.
Opcja była taka że albo mogę czekać na następne przydziały
(mieszkanie w TBS) może rok może 2 lata albo brać na 4 piętrze,
sytuacja bez wyjścia i nie było wyboru. Oczywiście mogłem podać
ich do sądu za nie dotrzymanie umowy itd. ale sprawa by się ciągła,
pewnie bym ją wygrał a mieszkanie i tak bym dostał dopiero za
rok czy 2 lata, po drugie na procesy trzeba mieć kase, która poszła
w mieszkanie na przedpłate.
Jeżeli chodzi o to że ludzie widzą w co się pakują. Nie zgodzę
się z Tobą. Nawet gdybym wybrał takie mieszkanie świadomie to
uważam że powinienem być na innym rozliczeniu. Jak by nie było
ja izoluje sąsiadów od warunków zewnętrznych dzięki czemu oni mają
niższe rachunki moim kosztem (oczywiście proszę się tu nie czepiać że mam
pretensje do sąsiadów bo nie o to chodzi, chcę coś uświadomić). Ktoś
musi mieszkać w tych mieszkaniach szczytowych i tyle, a blok
to pewna wspólnota.
Pozdrawiam
Darek
Nie piszę o mieszkaniu na strychu, tylko o mieszkaniu,
na ostatnim piętrze. Hmm a co do kosztów, to jakoś nie
dostrzegłem niższych kosztów mieszkania, które pokryły
by mi ogrzewanie - ale może dałem się nabić w butelke.
Mieszkania na strychach są tańsze, ponieważ jest tam
naliczana mniejsza powierzchnia użytkowa w stosunku
do powierzchni podłogi.
A na parterze są tańsze mieszkania? Tego nie wiedziałem.
A dlaczego (chodzi o to że mieszkanie jest blisko drzwi
wejściowych na klatkę i dyskomfort związany z dużym ruchem
mieszkańców, czy coś innego?)?
Pozdrawiam
Darek
ok, tak myślałem.
>Dlatego
> też, dla potrzeb rozliczenia podzielników kosztów c.o.,
No ja nie mam podzielników tylko liczniki elektroniczne.
Czy zasada pozostaje ta sama, bo jednak z podzielnikami
taryfikowanie z tego co wiem wygląda zupełnie inaczej?
Pozdrawiam
Darek
> A na parterze są tańsze mieszkania? Tego nie wiedziałem.
> A dlaczego (chodzi o to że mieszkanie jest blisko drzwi
> wejściowych na klatkę i dyskomfort związany z dużym ruchem
> mieszkańców, czy coś innego?)?
No sa tansze. Ja kupilem takie na parterze i m^2 kosztowal mniej niz
wyzej. Pewnie dlatego wlasnie, ze pod spodem mam dwa poziomy piwnic i
teoretycznie bedzie chlodniej? Sprawdze za rok jak zaczne mieszkac :)
Byl to moj swiadomy wybor - co prawda parter jest to tylko z nazwy, bo
podloga zaczyna mi sie na poziomie +210 cm wiec to prawie jak pierwsze.
--
-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
Krzysztof Gmyr
love...@poczta.onet.pl
Przez piwnice?? Hmm w tym mieszkaniu
o którym pisze piwnica jest bardzo cipłym miejscem.
Być może u Ciebie jest inaczej i jest tam chłodno.
Pozdrawiam
Darek
> a czym się różnią stare od nowych że wprowadzasz
> podział?
Kupując nowe znasz warunki, na których to wszystko funkcjonuje.
W starym kiedyś istanił inny system rozliczeń (ryczałt zazwyczaj), więc
instalacja liczników jest zmianą warunków w trakcie gry.
Pozdrawiam,
Alojzy
nie chciał bym dalej ciągnąć dyskusji na ten temat
ponieważ to już trochę OT, ale jestem dociekliwy :)))
Wyjaśnij co masz na myśli pod pojęciem ryczałt, chodzi
ci o naliczanie pewnej zryczałtowanej kwoty w zależności
od wskazań podzielnika, czy o ryczałt naliczany gdzie nie
ma żadnych indywidualnych pomiarów i dzieli się to przez
liczbę mieszkańców (pytanie wynika z tego że nie wiem jak było
kiedyś - przynajmniej co Ty masz na myśli)?
Ale idąc dalej, rozumiem że rozliczenie w przypadku podzielników jest
takie że wskazuje procentowe zużycie ciepła w stosunku do innych
mieszkań, następnie sumuje się wskazania wszystkich podzielników
i oblicza procentowe zurzycie które świadczy o zurzytej energii
na podstawie centralnego licznika.
Drugi sposób, jeżeli nie było ibdywidualnych pomiarów, mamy X
mieszkańców, dzielimy wskazanie centralnego ciepłomierza przez
X i wychodzi nam stawka na mieszkańca.
W drugim przypadku owszem jest nierealne określenie kto ile
zużył ciepła ale mieszkania szczytowe
musiały pobrać najwięcej energii (po pomiarach można
ustalić nawet ile więcej).
W pierwszym przypadku na podstawie wskazań podzielników można
wyznaczyć konkretnie kto ile pobrał procentowo (pomijam fakt
przeniesienia tych danych na faktyczne zurzycie ciepła w GJ,
to odrębna sprawa:)))) i nie widzę tu różnicy w stosunku
do liczników (jak mówie nie chodzi mi teraz o wartość w GJ
tylko o procentowe stwierdzenie).
Czyli ja specjalnej różnicy nie widzę między teraz a kiedyś.
Kiedyś też było wiadomo że szczytowe mieszkania są najzimniejsze
i potrzeba na ich ogrzanie więcej energii i że mieszkania
wewnątrz budynku są cieplejsze i mniej energożerne (Oczywiście
zakładam że budynek jest zamieszkany i ludzie ogrzewają mieszkania)
Pozdrawiam
Darek