Problem w tym, że dom ma kształt dość niereguralny, natomiast dziura była
kopana w postaci prostokąta, w związku z tym w niektórych miejsach
odległość od ściany piwnicy do domu sięga 1-1,5 metra. Wokół domu przy
ławie fundamentowej idzie drenaż.
I teraz pierwsze pytanie - czym to zasypać? Jest do kupienia żwir, nieco
brudny (tzn. może w nim być trochę ziemi), zasypywałem nim garaż (pod
wylewkę). Jest tani - po 25 zł/kubik.
Dostawca żwiru odradzał mi go jednak, tłumacząc że może mi zamulić drenaż i
polecał jakiś płukany kamień, frakcja 20-40, bez drobnicy i mułu.
Oczywiście dużo droższy, ponad 40zł/kubik.
Jak liczyłem, pójdzie mi tego minimum 30 kubików, więc nie jest to kwota
bez znaczenia (500 zł), szczególnie że tej obsypki w ogóle nie uwzględniłem
sobie w kosztorysie. Woda wokół domu będzie raczej okazyjnie, tylko z
opadów i to to co nie pójdzie do rynien - bo dom stoi na górce, teren
gliniasty i wody podziemnej tam od lat nie widziano (a teść próbował kopać
w pobliżu studnię w paru miejscach - bezskutecznie).
Dać ten tańszy żwir, czy szarpać się na coś lepszego?
Drugie pytanie, to _jak_ to robić. Jak napisałem powyżej, wykop jest dość
szeroki, gdybym chciał wszystko zasypać żwirem, to by mi go poszło minimum
100 kubików - a tego to już na pewno mój budżet nie przetrzyma. Więc
kombinujemy jak to zrobić, żeby mieć żwir przy ścianie (powiedzmy - 30 cm),
a dalej już ziemię, ktorej po wykopach na działce nie brakuje.
Jeden pomysł to robienie szalunków z desek, sypanie z jednej strony żwiru z
drugiej piasku i stopniowe podnoszenie tych desek. Drugi pomysł, to
oddzielenie jednej warstwy od drugiej folią budowlaną i sypanie po trochę z
jednej i drugiej strony (folia zostanie w ziemi).
Ale może są jakieś lepsze, sprawdzone sposoby?
--
Piotr Piątkowski, Kraków
perl -le 's**02).4&9%4^[./4(%2^0%2,^([#+%2&**y%& -;^[%"`-{ a%%s%%$_%ee'
...wystarczy piaskiem bez gliny (albo ze śladową ilością - wtedy się lepiej
zagęszcza)...warto to zagęścić "skoczkiem", żeby później nie siadało przez
parę lat...
--
M.A.K.
Użytkownik "Piotr Piatkowski" <kom...@ceti.pl> napisał w wiadomości
news:cet4q3$6tm$1...@druid.ceti.pl...
> Od dłuższego czasu zabieram się za zasypanie wreszcie dziury wokół domu,
> mam zrobione piwnice + strop, w poniedziałek przychodzą murować ściany.
>
> Problem w tym, że dom ma kształt dość niereguralny, natomiast dziura była
> kopana w postaci prostokąta, w związku z tym w niektórych miejsach
> odległość od ściany piwnicy do domu sięga 1-1,5 metra. Wokół domu przy
> ławie fundamentowej idzie drenaż.
>
> brudny (tzn. może w nim być trochę ziemi), zasypywałem nim garaż (pod
Polecam sypki keramzyt - dodatkowo ociepla :)
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Jasne... Chcesz mi powiedzieć że keramzyt można kupić taniej, niż brudny
żwir?
Moze to brzydko zabrzmi, ale on chyba ma slome w mozgu ;-)
--
Krzysiek, Krakow, http://www.krzysiekpp.prv.pl/
Nie, nie chcę Ci tego powiedzieć... Skąd ten wniosek? Pytałeś o inne, lepsze,
sprawdzone sposoby... zapewniam, że jest lepszy i sprawdzony...
Pytałem _jak_ zasypać, i pytałem _czym_, przy czym to drugie pytanie
wyraźnie miało zaznaczone że chodzi o coś taniego.
No tak a te wszystkie drenaze w oplocie z wlokien to dla takich bogatszych ze slomoa
w mozgu :-)
Jakich bogatszych ? Ja zrobilem fundamenty, z drenazem jak nalezy za
jakies 11 tys zl bez robocizny ... byla rura, geowloknina, izodren,
abizol z obu stron, piasek itp itd ...
Witam
Ja robilem tak: układalem geowłóknine w rowie, na to żwir, rura drenarska,
znowu żwir i znowu geowłóknina. Żwiru było tak po 30cm z każdej strony drenu. a
to wszysko ziemią do rownego. Ale geowłókninę mialem za darmo (ścinki z budowy
drogi), więc nie wiem, ile ona nawet kosztuje. Nie wiem, czy lepiej, bo
musiałbym rozebrać i zobaczyć, czy nie zamula, ale innych oznak zatykania nie
widzę.
pozdrawiam
Marek Skrzyński
> Ja robilem tak: układalem geowłóknine w rowie, na to żwir, rura
> drenarska, znowu żwir i znowu geowłóknina. Żwiru było tak po 30cm z
> każdej strony drenu. a to wszysko ziemią do rownego. Ale geowłókninę
> mialem za darmo (ścinki z budowy drogi), więc nie wiem, ile ona nawet
> kosztuje. Nie wiem, czy lepiej, bo musiałbym rozebrać i zobaczyć, czy nie
> zamula, ale innych oznak zatykania nie widzę.
Tak się zastanawiam, czy to do końca dobre rozwiązanie - bo co jeżeli np. w
połowie ściany fundamentowej zbierze się woda, a niżej nie przepłynie bo
jej ziemia nie przepuści?
Ale z drugiej strony, i tak mam zamiar dać folię kubełkową na ściany - więc
albo ta woda będzie stać na folii (to niech sobie stoi), ale spłynie pod
folię i tamtędy dalej, do drenażu.
Więc może faktycznie nie ma sensu sypać żwiru do samej góry? Tylko zamówić
samochód takiego porządnego, płukanego, owinąć to wszystko geowłókniną i
górę zasypać ziemią?
No raczej nie. U mnie zwir jest tylko w geowlokninie, na wierzch dalem
jeszcze nastepne 5 cm, a na wierzchu jest brudny piach przysypany
warstwa jakies 10-20 cm ziemi.