> zakrecam zawor by pompa nie mogla pompowac wody do hydroforu
Można i tak, ale szkoda pompy, nie prościej ją po prostu
wyłączyć?
> spuszczam wode gdzie sie da i .... ???
> zawsze cos zostanie w pompie i hydroforze :(
A zaworu spustowego pod hydroforem niet?
J.
>> spuszczam wode gdzie sie da i .... ???
>> zawsze cos zostanie w pompie i hydroforze :(
> A zaworu spustowego pod hydroforem niet?
to zobacze bo jeszcze nigdy tam nie zagladalem. ale zakladajac ze tam jest i
spuszcze wode to czy w pompie nie zostanie troche wody ktora tez nalezy
spucic?
pozdrawiam :)
> w domysle ja wylaczajac ;)
Okej, jakoś to tak zabrzmiało bez tego domysłu :-)
> to zobacze bo jeszcze nigdy tam nie zagladalem. ale zakladajac
> ze tam
> jest i spuszcze wode to czy w pompie nie zostanie troche wody
> ktora
> tez nalezy spucic?
Zwykle jest pod hydroforem króciec, powinien tam być
zainstalowany zawór do spuszczania wody. Pompa, jeśli masz taką
klasyczną zainstalowaną obok hydroforu, powinna być ponad tym
punktem, więc woda i z niej powinna zejść w stopniu
wystarczającym. Pozostaje co najwyżej rura ssawna - tu już
wszysyko zależy od zaworu zwrotnego - zwykle nie jest taki znów
idealny i powinna ta woda zejść stamtąd pod własnym ciężarem.
J.