Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Podłączenie domowej suszarki gazowej

373 views
Skip to first unread message

Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski

unread,
Feb 1, 2015, 2:42:00 AM2/1/15
to
Chcę kupić rodzicom prezent w postaci suszarki gazowej.
Kupić nie problem, ale probllem jest znaleźć jakiegoś pana Zenka czy Kazia który by podłączył to wszystko do istniejących instalacji.
Jak do tej pory. od wielu dziesięcioleci, nie było problemu aby podłączyć to i owo aby coraz to starszym rodzicom ułatwić żywot.
Zapytałęm jednego znajomego czy w ramach wolnego czasu udałby się pod wskazany adres i zamontował to co trzeba.
Ten mi wysakuje iż nie ma uptrawnień i nie tylko z tego powodu nie może :(
Dziwne, co prawda nie było to wczoraj ani rok temu, ale do montażu junkersa a wcześniej kuchni gazowej, uprawnień nie potrzebował...
Suszarka ma się znaleźc w piwnicy domu jednorodzinnego, należy dokupić i wstawić ze dwa może trzy metry rury gazowej, rura pół cala, do tego poprowadzić ze 2 lub 3 metry kabla plus gniazko, wydech wrzuciłbym elastyczną rura karbowaną przez piwniczne okno.

Czy naprawdę potrzeba aż tyle zachodu aby podłączyć tak zwykłe urządzenie?

PiteR

unread,
Feb 1, 2015, 5:21:08 AM2/1/15
to
Bodo Bodowiczewicz kiwiczewski pisze tak:

> Czy naprawdę potrzeba aż tyle zachodu aby podłączyć tak zwykłe
> urządzenie?


ofkors :)

Mnie się skończył SEP. Nie chce mi się go przedłuzać. W ogóle nie
odbieram telefonów i nie mam zamiaru.

Teraz jest coraz więcej lewusów którzy nie potrafią wbić gwoździa ale
za to potrafią przygotować wyczerpujący pozew do sądu.


--
Piter

dolniak

unread,
Feb 1, 2015, 6:38:40 AM2/1/15
to
Ojtam ojtam
Jednego znajomego spytaleś,nie mógl,i od razu chryja.
On wie,dlaczego nie może:)))
Jeśli to taka prosta sprawa,to czemu sam się nie zlapiesz?
Prawdopodobnie jednak gdzieś są schody i musisz wziąć
fachowców z papierami.
Bo to projekty,odbiory.Jak to zazwyczaj przy przeróbkach gazu bywa.
Na gębę to krem.To wykonawca pójdzie siedzieć,jak się gaz z prądem wymiesza.
Do zmiany kuchenki uprawnienia też są potrzebne,ale
przeważnie wystarczy mieć pojęcie o robocie.
Pozdro dolniak

Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski

unread,
Feb 1, 2015, 7:28:55 AM2/1/15
to
>Jednego znajomego spytaleś,nie mógl,i od razu chryja.

niech będzie że tylko jednego....

Ponad rok temu musiałem czekać pół roku na panów Zdzisiów czy Jasiów aby wymienili jakieś aluminiowe +30 letnie kable w pokoju.

>Jeśli to taka prosta sprawa,to czemu sam się nie zlapiesz?

Z odległości kilku tysięcy kilometrów to nawet dżiiizys nie pomoże w przyłożeniu gwoździa do ściany.

dolniak

unread,
Feb 1, 2015, 1:06:29 PM2/1/15
to

> Z odległości kilku tysięcy kilometrów to nawet dżiiizys nie pomoże w przyłożeniu gwoździa do ściany.

No to teraz wyjaśnileś.I faktycznie masz problem.
Bo o ile będąc na miejscu możesz coś zrobić,to na zdalnym sterowaniu niewiele.
Rozumiem,że rodziców nie chcesz angażować.Nie masz nikogo ze znajomych,którzy mają jakieś pojęcie techniczne?Nie,zeby robić.Ale na miejscu znależć fachowców,
skontrolować,odebrać robotę jest latwiej.
A tych panów zdzisiów to w książce telefonicznej znalazleś?kto sprawdzil robotę?Kto im placil?Kto się rodzicami opiekuje?
Jeśli znajomy nie ma już uprawnień,to znaczy że na robocie się zna.Może on znajdzie,zalatwi,dopilnuje.Bo gaz to nie przeróbka instalacji elektrycznej
-bez urazy elektryków...
pozdro dolniak

kogut...@gmail.com

unread,
Feb 1, 2015, 1:13:03 PM2/1/15
to
Jak dopiero chcesz kupić to kup taką co tylko prąd potrzebny.

Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski

unread,
Feb 1, 2015, 1:24:38 PM2/1/15
to

> Rozumiem,że rodziców nie chcesz angażować.Nie masz nikogo ze znajomych,którzy mają jakieś pojęcie techniczne?

Mam za to dość liczną grupę znajomych , którzy po wielu latach zdecydowali się na przeprowadzenie remontu. Za każdym razem kilkumiesięczna gehenna. Wyprute ściany, kible, meble, kurz syf.. a to dziś moja Pni ja nie moge... będę jutro lub za tydzień... ....pani skoczy do sklepu bo mi zabrakło...Po zakończeniu robót nie zdarzyło się jeszcze aby fachman posprzątal po sobie.


> A tych panów zdzisiów to w książce telefonicznej znalazleś?

Nie, bez książki się obeszło.. dzwonię tu tam i pytam "jak robiłeś remont, to ile to trwało, czy fachman był wobec ciebie i rodziny w pożądku? jak do tej pory nie słyszałem o nikim, kto choćby prostą wymianę 30-40 letniego kranu zrobił w kilka godzin.. poważniejsze remonty to nie dzień dwa a raczej miesiąc... dwa

>kto sprawdzil robotę?Kto im placil?

Sprawdza samo życie, codzienne od lat włączanie/użytkowanie AGD

Robota w moim domu była zawsze na tyle "skromna" iż nie wymagała wypisywania jakich tam niezbędnych mniej lub bardziej zezwoleń z urzędu miejskiego.
Płaciła za robotę strudzona życiem matka polka i ojciec kombatant polak :)

> Jeśli znajomy nie ma już uprawnień,to znaczy że na robocie się zna.Może on <znajdzie,zalatwi,dopilnuje.Bo gaz to nie przeróbka instalacji elektrycznej

Jak do tej pory wystarczyła kilkurazowa wizyta fachmana, czy do wstawienia nowej niegdyś kuchni gazowej czy junkersa prosto ze sklepu do piwnicy. Nigdy się nie zdarzyło, od +40 lat aby jakikolwiek fachman zasłaniał się brakiem zezwoleń... po prostu przychodził wstawiał lub naprawiał i wychodził . Chyba po wejściu do EU coś się pozmieniało...



dolniak

unread,
Feb 1, 2015, 2:31:04 PM2/1/15
to

> Mam za to dość liczną grupę znajomych , którzy po wielu latach zdecydowali się na przeprowadzenie remontu. Za każdym razem kilkumiesięczna gehenna. Wyprute ściany, kible, meble, kurz syf.. a to dziś moja Pni ja nie moge... będę jutro lub za tydzień... ....pani skoczy do sklepu bo mi zabrakło...Po zakończeniu robót nie zdarzyło się jeszcze aby fachman posprzątal po sobie.

Kurde,no nie wiem ..Zyję tu już sporo lat,i ja remontowalem u ludzi,i ludzie u mnie.....Są paproki,ale życie ich szybko eliminuje.Zazwyczaj bierze się ludzi,których robotę się widzialo,lub z polecenia.Widocznie masz pecha,że tylko na najgorszych trafiasz.
> >kto sprawdzil robotę?Kto im placil?>
> Sprawdza samo życie, codzienne od lat włączanie/użytkowanie AGD

Życie życiem,ale jakby ktoś sprawdzil jaki przewód kladą-i którędy-to nikt by garba nie dostal.A normalne,że jak się nie domyślą że trzeba posprzątać,to się czeka...z wyplatą.
>
> Robota w moim domu była zawsze na tyle "skromna" iż nie wymagała wypisywania jakich tam niezbędnych mniej lub bardziej zezwoleń z urzędu miejskiego.
Pamiętajże nie zawsze tak bywa. Każdy chce żyć.Urzędnik też.
> Płaciła za robotę strudzona życiem matka polka i ojciec kombatant polak :)

czyli jednak ktoś się opiekuje...

> Jak do tej pory wystarczyła kilkurazowa wizyta fachmana, czy do wstawienia nowej niegdyś kuchni gazowej czy junkersa prosto ze sklepu do piwnicy. Nigdy się nie zdarzyło, od +40 lat aby jakikolwiek fachman zasłaniał się brakiem zezwoleń... po prostu przychodził wstawiał lub naprawiał i wychodził . Chyba po wejściu do EU coś się pozmieniało...
Do tej pory.Ale ingerencja w instalację gazową to nie to samo co naprawa czy podlączenie kuchenki.Musisz to zrozumieć.Pieniądze bierze się również za odpowiedzialność.
A może tak być ,że nie ma tam tzw warunków technicznych.Nie wiem,nie widzialem.
k**** ma rację.skoro gazu nie możesz przeskoczyć,to pomyśl po elektrycznej.Może instalacja wytrzyma.A jak nie to latwiej dobrać slabszą.

dolniak

unread,
Feb 1, 2015, 2:33:42 PM2/1/15
to
Przepraszam.
kogut,nie k****

Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski

unread,
Feb 1, 2015, 4:21:05 PM2/1/15
to
>.Widocznie masz pecha,że tylko na najgorszych trafiasz.

No widocznie tak jest, że nie tylko ja ale i rodzina czy znajomi porozsiewani losem po całej Polsce mają problemy podczas mniejszych czy większych inwestycji domowych.


>
> Życie życiem,ale jakby ktoś sprawdzil jaki przewód kladą-i którędy-to nikt by garba nie dostal.A normalne,że jak się nie domyślą że trzeba posprzątać,to się czeka...z wyplatą.

5 lat temu jakiś Zenek kopał co u mnie przy domu, do dziś narzędzia, kilka sztuk leżą i czekają...nie dużo tego, miejsca mam sporo, ale odebrać nie odebrał, łącznie z ostatnią należnością.


>Ale ingerencja w instalację gazową to nie to samo co naprawa czy podlączenie kuchenki.

Obydwie kuchnie gazowe były wstawiane w inne miejsce niż dotychczas, należało kroić rury i takie tam, w latach 9o pozbylismy sie poniemieckiego bojlera ogrzewanego piecem na koks/węgiel/drewno, wstawiliśmy jukners. Cała instalacja doprowadzająca wodę i gaz była robiona na miejscu. Bez żadnych ceregieli z wizytami/papierami urzędu miejskiego włącznie.

> A może tak być ,że nie ma tam tzw warunków technicznych.

Nie chcę suszarki kondesnacyjnej. Odpowiada mi, używana u mnie także w domu od +20 lat gazowa. Wystarczy wystawić wydech przez lufcik w piwnicy. Do sąsiada mam jakieś 10 metrów, Tu gdzie jestem, nikomu się nie chce kuć dziur w starych ścianach. Idzie do sklepu, kupuje 10-15 centrymetrowegj szerokości węża do wydalania wyziewów z suszarek, wpina do plastykowych nakładek/wkładek/nasadek w okna, podłącza do gazu i prądu i wrzuca wilgotne pranie do bębna.
Nic się nie pali i nie wybucha, ludzi też się nie trują. Gdyby tylko zaczęło się coś dziać to wsiadła by im na karki kilkumilionowa armia chętnych na każdego $/£/€ prawników.

U mnie 95% suszarek jakie widzę od wielu lat w sklepach/u znajomych to suszarki gazowe.
Zatem przyzwyczajenia chcę kupić i zainstalować gazową. Jest tylko jeden model gazowej na Allegro, jakieś 95% reszty, to omijane tutaj (nie w PL) szerokim łukiem przez klientelę suszarki kondensacyjne.

dolniak

unread,
Feb 1, 2015, 4:45:05 PM2/1/15
to
No to naprawdę nie wiem co napisać/doradzić. Sam nie pojadę(nie mam uprawnień:)).
Jednak ja doświadczenia z rozmaitymi majstrami mam cokolwiek inne.
Fakt:nad glową stać trzeba.I pojęcie jak robota ma wyglądać- mieć.
Dlatego nie lubię zatrudniać rodziny i znajomych-opierdolić ich nie można.
Ale gdyby to na mnie padlo,to przyzwoitych fachowców bym znalazl.
Poczekaj trochę,może ktoś coś doradzi.Ja już nic.
pozdro.dolniak

dolniak

unread,
Feb 1, 2015, 4:50:16 PM2/1/15
to

Jescze tylko,bo zapomnialem

pytam "jak robiłeś remont, to ile to trwało, czy fachman był wobec ciebie i rodziny w pożądku? jak do tej pory nie słyszałem o nikim, kto choćby prostą wymianę 30-40 letniego kranu zrobił w kilka godzin.. poważniejsze remonty to nie dzień dwa a raczej miesiąc... dwa

i co,z takiego "polecenia"zatrudnialeś?

Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski

unread,
Feb 1, 2015, 5:57:29 PM2/1/15
to
> i co,z takiego "polecenia"zatrudnialeś?

Ostatnio tak, awaria we wrześniu, wymiana +30 letnich kabli dopiero w marcu roku następnego, należało cierpliwie czekać.
Gdy dzwonili pod inne numery do innych fachmanów to niejeden fachowiec elektryk potrafił jedynie włącznik światła wymienić ( na to potrzebował tydzień czasu)
Ogólnie znaleźć fachmana w 700 tysięcznym mieście który zrobi cokolwiek w try miga to jak widzę szansa jak 6 w lotka.

Uzytkownik

unread,
Feb 1, 2015, 6:38:10 PM2/1/15
to
W dniu 2015-02-01 o 08:41, Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski pisze:
> Chcę kupić rodzicom prezent w postaci suszarki gazowej.
> Kupić nie problem, ale probllem jest znaleźć jakiegoś pana Zenka czy Kazia który by podłączył to wszystko do istniejących instalacji.
> Jak do tej pory. od wielu dziesięcioleci, nie było problemu aby podłączyć to i owo aby coraz to starszym rodzicom ułatwić żywot.
> Zapytałęm jednego znajomego czy w ramach wolnego czasu udałby się pod wskazany adres i zamontował to co trzeba.
> Ten mi wysakuje iż nie ma uptrawnień i nie tylko z tego powodu nie może :(

Ja dla przykładu mam stosowne uprawnienia gazowe i elektryczne, ale nie
wykonuję usług w ramach "wolnego czasu". Ustalam termin wykonania i
biorę za to normalne wynagrodzenie :)
Wybacz, ale odnoszę wrażenie, że dotychczasowe relacje pomiędzy Tobą, a
Twoim znajomym nie były dla niego zbyt korzystne.

> Dziwne, co prawda nie było to wczoraj ani rok temu, ale do montażu junkersa a wcześniej kuchni gazowej, uprawnień nie potrzebował...

Tego typu "uprawnienia" trzeba odnawiać co 5 lat, zdając płatne
egzaminy. Może mu się skończyły i zrezygnował z odnawiania, bo mu się to
nie opłaciło, albo po prostu nie chce już wykonywać takich usług jako
"znajomy w wolnym czasie".

> Suszarka ma się znaleźc w piwnicy domu jednorodzinnego, należy dokupić i wstawić ze dwa może trzy metry rury gazowej, rura pół cala, do tego poprowadzić ze 2 lub 3 metry kabla plus gniazko, wydech wrzuciłbym elastyczną rura karbowaną przez piwniczne okno.
>
> Czy naprawdę potrzeba aż tyle zachodu aby podłączyć tak zwykłe urządzenie?

Aby to wykonać zgodnie z obowiązującym prawem, musi zostać wykonany
projekt nowej instalacji gazowej oraz odprowadzenia spalin.
Poprowadzenie przewodu elektrycznego wymaga natomiast wykonania projektu
instalacji elektrycznej.
Do wykonania takich instalacji potrzebne są uprawnienia budowlane w
zakresie projektowania adekwatnie gazowych i elektrycznych instalacji.
Ponadto aby można było wyprowadzić spaliny przez ścianę to moc grzewcza
urządzenia nie może przekroczyć 21kW. W przypadku, gdy moc tego
urządzenia jest większa to odprowadzenie spalin wymaga wykonania komina.
Poza tym wyrzut spalin nie może się odbywać byle jaką "karbowanką". Musi
to być rura nierdzewna i odpowiednio szczelna.

Jak więc widzisz nie jest to takie proste.
Osobiście radzę kupić suszarkę elektryczną, bo będzie z jej podłączeniem
mniej problemów i mniejsze koszty.

Uzytkownik

unread,
Feb 1, 2015, 6:46:49 PM2/1/15
to
W dniu 2015-02-01 o 23:57, Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski pisze:
Rzecz polega na tym, że fachowcy wolą zrobić nową instalację, mniej się
brudząc i zarobić kilka tysiaków, a nie pierdolić się z przeróbkami
starych. Niestety nie dość, że przy przeróbkach jest więcej roboty to
zazwyczaj klienci uważają, że powinno się takie usługi wykonywać za pół
darmo.
Za tego typu roboty łapią się desperaci lub ludzie, którzy dopiero
"wchodzą na rynek", nierzadko zajmujący się dotychczas innymi robotami
budowlanymi np. murarką czy wykończeniami.

Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski

unread,
Feb 1, 2015, 8:23:47 PM2/1/15
to

> Wybacz, ale odnoszę wrażenie, że dotychczasowe relacje pomiędzy Tobą, a
> Twoim znajomym nie były dla niego zbyt korzystne.

Jak do tej pory , od wielu lat, ktokolwiek gdziekolwiek w Polsce bierze się za remont, jakikolwiek remont przerastający wiedzę czy umiejętności sponsora, styka się za każdym razem z fachmanami wykonującymi pracę w okroopnie, ponad normy rozciągnietym czasem, czy to Mazury czy Sudety lub Naododrze czy Powiśle każdy z nich korzysta z fachmanów, chwytając się jak tonący brzytwy, gdyz nie ma tego komu z domowników zrobić a zrobić trzeba. Być może rodacy uwielbiają narzekać, ale jeszcze mi się nie zdarzyło aby fachman zrobił coś w kilka godzin ( chocby wymiana gnizdka czy przełącznika lub baterii w kiblu) i został za to pochwalony podczas rozmowy telefonicznej.




> Aby to wykonać zgodnie z obowiązującym prawem, musi zostać wykonany
> projekt nowej instalacji gazowej oraz odprowadzenia spalin.

No to się w PL zmieniło, do instalacji nowych kuchni czy pieców czy junkersa żadnego papiera nie trzeba było wyrabiać... A było to mniej więcej 30 i 15 lat temu



> Poprowadzenie przewodu elektrycznego wymaga natomiast wykonania projektu
> instalacji elektrycznej.

Wedle mnie wystarczy podłączyć taką suszarkę do gniazka 220V, tak jak się podłącza sokowirówkę czy patelnie do grilla.
A gniazdek w piwnicy zostało nam kilka wolnych jeszcze.

> W przypadku, gdy moc tego
> urządzenia jest większa to odprowadzenie spalin wymaga wykonania komina.

Nie, to żadne 21kw, to zwykły silnik ileś tam, zapewne jak w pralce plus półcalowa rura z gazem.

> Poza tym wyrzut spalin nie może się odbywać byle jaką "karbowanką". Musi
> to być rura nierdzewna i odpowiednio szczelna.

Tutaj gdzie jestem w nowych budynkach do zaciągania świeżego powietrza jak i wydechu gazów które suszą pranie używa się białych rur PVC, grubość (schedule)40, może być szeroka na 7.5cm może być także 10cm.

>
> Jak więc widzisz nie jest to takie proste.

Tu jest proste, do podłączenia urządzeń gazowych nie trzeba żadnych zezwoleń, licencji, żaden inspektor się nie pyta o jakieś papiery bo nie może pytać o coś czego nie ma. Odbiera budowę czy poważniejszy remont i wychodzi. Mniejsze remonty ogólnie się nie zgłasza.

> Osobiście radzę kupić suszarkę elektryczną, bo będzie z jej podłączeniem
> mniej problemów i mniejsze koszty.

Koszty podłączenia zapewne niższe, tylko wtyczka i rura wydechowa potrzebne , ale koszty zużycia energii elektrycznej zapewne wyższe,
U mnie 95% sprzedawanych boilerów do grzania wody użytkowej, ogrzewanie mieszkań i suszarek do prania podłącza się do sieci gazowej, bo zdecydowanie taniej.

masti

unread,
Feb 2, 2015, 3:33:21 AM2/2/15
to
Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski wrote:
>
> No to się w PL zmieniło, do instalacji nowych kuchni czy pieców czy junkersa żadnego papiera nie trzeba było wyrabiać... A było to mniej więcej 30 i 15 lat temu

do montażu urządzeń gazowych zawsze trzeba było mieć uprawnienia.
To, że ich nie sprawdzałeś to już tylko Twój problem.

--
mst <at> gazeta <.> pl
"-Mam lęk gruntu! -Chyba wysokości?
-Wiem co mówię. To grunt zabija!" T.Pratchett

Pete

unread,
Feb 2, 2015, 4:16:59 AM2/2/15
to
W dniu 2015-02-02 o 02:23, Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski pisze:

>> Osobiście radzę kupić suszarkę elektryczną, bo będzie z jej podłączeniem
>> mniej problemów i mniejsze koszty.
>
> Koszty podłączenia zapewne niższe, tylko wtyczka i rura wydechowa potrzebne , ale koszty zużycia energii elektrycznej zapewne wyższe,
> U mnie 95% sprzedawanych boilerów do grzania wody użytkowej, ogrzewanie mieszkań i suszarek do prania podłącza się do sieci gazowej, bo zdecydowanie taniej.
>

Bo tam to wszystkie paliwa masz tańsze. A w PL koszt gazu i prądu do
suszarki z PC będzie podobny.

No i do suszarki elektrycznej nie jest potrzebny wyrzut.

--
Pete

Andrzej Lawa

unread,
Feb 2, 2015, 4:32:59 AM2/2/15
to
W dniu 02.02.2015 00:46, Uzytkownik pisze:

> Rzecz polega na tym, że fachowcy wolą zrobić nową instalację, mniej się
> brudząc i zarobić kilka tysiaków, a nie pierdolić się z przeróbkami
> starych. Niestety nie dość, że przy przeróbkach jest więcej roboty to
> zazwyczaj klienci uważają, że powinno się takie usługi wykonywać za pół
> darmo.

Ano właśnie. Nową kładzie się "po swojemu", nie ma zgadywania, nie ma
konieczności sprawdzania, co poprzednik naknocił...

W domu kładłem sobie sam i wszystko jest przepisowo i solidnie, chociaż
wtedy uprawnień nie miałem (tylko formalny nadzór ;) )

A teraz pomagałem sąsiadowi lampy podłączać... elektryk-artysta puścił
na brązowy jedną fazę, na żółto-zielony drugą fazę, a tylko niebieski
prawidłowo.

Bo w projekcie był wyłącznik dwusekcyjny a kupił tylko 3-żyłowe przewody...

A żyrandol musi mieć prawidłowy ochronny, bo jest metalowy i zresztą
jego zacisk z żółto-zielonym kabelkiem idzie na jego korpus...

Oczywiście projektów instalacji nie ma, a puszki rozdzielcze zatynkowane
i zamalowane. I cholera teraz wie gdzie - szukanie przewodów
bezprądowych jest trudne, bo wszędzie pełno zbrojeń.

--
Boga prawdopodobnie nie ma.
A teraz przestań się martwić
i raduj się życiem!

Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski

unread,
Feb 2, 2015, 5:48:43 AM2/2/15
to

>
> No i do suszarki elektrycznej nie jest potrzebny wyrzut.
>
Do kondensacyjnej nie trzeba wyrzutu , ciecz podczas cyklu suszenia w zbiornku się zbiera po czym wylewana jest do zlewu.

Mi chodzi o normalną elektryczną z nadmuchem podgrzewanym grzałką,
Stąd konieczność wyprowadzenia gorącego powietrza na zewnątrz budynku/piwnicy. Identycznie jak w gazowej, tyle że zamiast gazu prąd do suszenia pobierany jest w całości z pobliskiego gniazka, Mini (bo wąski) i długi wężyk montują w okolicy dmuchawy, jak w Farelce za Gierka. Jednorazowy cykl suszenia to okolice 3 kW zużytej energii.

Andrzej Lawa

unread,
Feb 2, 2015, 5:53:07 AM2/2/15
to
W dniu 02.02.2015 11:48, Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski pisze:

> Mi chodzi o normalną elektryczną z nadmuchem podgrzewanym grzałką,

Może głupie pytanie.... Czy mowa jest o suszarce do prania? Normalnego,
domowego, nie przemysłowego prania?

Pete

unread,
Feb 2, 2015, 6:33:18 AM2/2/15
to
W dniu 2015-02-02 o 11:53, Andrzej Lawa pisze:
> W dniu 02.02.2015 11:48, Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski pisze:
>
>> Mi chodzi o normalną elektryczną z nadmuchem podgrzewanym grzałką,
>
> Może głupie pytanie.... Czy mowa jest o suszarce do prania? Normalnego,
> domowego, nie przemysłowego prania?
>
>

No ja też tego nie rozumiem.
Bodo próbuje przenieść jakieś hamerykańskie przedwojenne wynalazki i
sprezentować rodzicom jakieś g... z gazem.

Zamiast wybrać coś z:
http://www.skapiec.pl/cat/310/2.1,4.6

(wyfiltrowana klasa energ A++++, więc zużycie 3kwh / cykl)

Tylko gniazdko do prądu potrzebne.

--
Pete

Andrzej Lawa

unread,
Feb 2, 2015, 6:44:54 AM2/2/15
to
W dniu 02.02.2015 12:33, Pete pisze:

> No ja też tego nie rozumiem.
> Bodo próbuje przenieść jakieś hamerykańskie przedwojenne wynalazki i
> sprezentować rodzicom jakieś g... z gazem.
>
> Zamiast wybrać coś z:
> http://www.skapiec.pl/cat/310/2.1,4.6
>
> (wyfiltrowana klasa energ A++++, więc zużycie 3kwh / cykl)

To, że skórka nie warta wyprawki (wyższe koszty instalacji i większe
ryzyko w życiu nie skompensują różnicy w kosztach normalnej domowej
eksploatacji) to jedno.

Drugie - nie bardzo rozumiem ideę mechanicznej suszarki do ubrań...
Współczesna pralka ma wirowanie w okolicy 1000obr/min, wody wiele w tym
nie ma, ubrania wymagające znacznie delikatniejszego wirowania wg mnie
do mechanicznej suszarki też się nie nadają.

Potem hop na normalną suszarkę i następnego dnia suchutkie. Jeśli nie
schnie, to znaczy że w mieszkaniu jest stanowczo za zimno i za wilgotno,
więc byłoby leczenie syfu pudrem.

Ale oczywiście może nie wiem czegoś o tych mechanicznych suszarkach ;)

Co one dają w porównaniu z rozwieszeniem prania? (w sumie zimą to nawet
wolę rozwieszać, bo zimą to trochę sucho mam)

Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski

unread,
Feb 2, 2015, 7:21:26 AM2/2/15
to

>
> Może głupie pytanie.... Czy mowa jest o suszarce do prania? Normalnego,
> domowego, nie przemysłowego prania?
>
Tak, zwykłe szybkie suszenie, nie więcej jak pojemność tuż obok stojącej pralki
>

Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski

unread,
Feb 2, 2015, 7:32:50 AM2/2/15
to

> >
> >
>
> No ja też tego nie rozumiem.
> Bodo próbuje przenieść jakieś hamerykańskie przedwojenne wynalazki i
> sprezentować rodzicom jakieś g... z gazem.

A choćby i wynalazek z czasów I wojny burskiej .. to co?



W PL to taka dziwna kraina gdzie na kogoś kto chce sobie zamontować choćby suszarkę do prania patrzy się się jak na debilą z rekalmówek w TV.
Co mnie obchodzi co ludzie myślą o mnie, już bym dawno zawału zapewne dostał gdybym się tymi pierdołami przejmował, to ich a nie mój problem czy ja to g... z gazem miałem, mam czy też będę miał.

Pytam się tylko, dlaczego w PL od wielu lat występuje problem z fachowcami, w różnych rejonach Polski, przeprowadzane remonty trwają zdecydowanie za długo, fachmani przeważnie reprezentują jakis zakrapiany piwem i alkoholem margines społeczny, rozgrzebuja chatę, wychodzą i nie mają pojęcia kiedy mają zamiar wrócić dokończyć dzieła. Tak się dzieje od Bałtyku po Tatry, od Nysy do Bug.

kogut...@gmail.com

unread,
Feb 2, 2015, 7:36:41 AM2/2/15
to
Nie ma problemu z fachowcami. Problem jest w kasie jaką chcą zapłacić klienci. To że przy płaceniu chcą zawsze coś urwać to norma.

Andrzej Lawa

unread,
Feb 2, 2015, 7:47:46 AM2/2/15
to
W dniu 02.02.2015 13:32, Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski pisze:

> Pytam się tylko, dlaczego w PL od wielu lat występuje problem
> z fachowcami, w różnych rejonach Polski, przeprowadzane remonty
> trwają zdecydowanie za długo, fachmani przeważnie reprezentują
> jakis zakrapiany piwem i alkoholem margines społeczny,

Jaka płaca taka praca. Jak idziesz "po taniości" to masz "fachowca" na cyku.

A jak już jedziemy po stereotypach, to wszyscy amerykanie to idioci
twierdzący, że Ziemia ma 6000 lat i w dodatku cierpią na zakaźną awersję
do poprawnego formatowania listów ;->

Andrzej Lawa

unread,
Feb 2, 2015, 7:51:59 AM2/2/15
to
W dniu 02.02.2015 13:21, Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski pisze:
>
>>
>> Może głupie pytanie.... Czy mowa jest o suszarce do prania? Normalnego,
>> domowego, nie przemysłowego prania?
>>
> Tak, zwykłe szybkie suszenie, nie więcej jak pojemność tuż obok stojącej pralki

No to zamiast kombinować jak koń pod górę nie lepiej sprezentować im
zwykłą pralko-suszarkę?

Pomijam detal sensu posiadania mechanicznej suszarki, który jakoś mi
umyka (o ile nie prowadzi się jakiegoś domu noclegowego).

No ale może ktoś mnie oświeci :)

W sumie bidet też uważam za zbędny, a ludzie miewają.

Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski

unread,
Feb 2, 2015, 7:57:22 AM2/2/15
to

>
> do montażu urządzeń gazowych zawsze trzeba było mieć uprawnienia.
> To, że ich nie sprawdzałeś to już tylko Twój problem.
>
Problem jak problem, nie tylko mój, od 40-50 lat wszelkiej maści znajomi czy bliższa lub dalsza rodzina kupuje, montuje, eksploatuje na codzień róznego rodzaju kuchnie, piece itd itp.. nikomu nic poza przypadkowym poparzeniem za pomocą gorącej patelni przyłożonej do dłoni nic się nie stało. Niektórych domów/kuchni/pieców już nie ma, miektóre zapewne dalej stoją i służą na codzień swoim właścicielom.
Za komuny ciężko było cokolwiek kupić, udany zakup wystanej w kolejce kuchni gazowej czy junkersa przekazywany był wszelkimi ówczesnymi metodami do najdalszych zakątków w kraju.
Przychodził pan Zenek , montował i już. Nikt sie o papiery nie pytał. W latach 70/80 udało sie co niektórym zakupić junkers, do dziś służą wisząc w kuchni czy piwnicy lub za drzwiami w jakimś pomieszczeniu , rurę wydechowa szła do najbliższego okna lub ściany, wykrawali kółka w oknie/szybie/ścianie w ramach zajęć praktyczno technicznych i mieli wyrzut spalin jak ta lala. Nikt się, jak do tej pory, nie zatruł, nikomu nie udało się wysadzić chaty w powietrze.

Pete

unread,
Feb 2, 2015, 7:57:56 AM2/2/15
to
W dniu 2015-02-02 o 12:44, Andrzej Lawa pisze:
> W dniu 02.02.2015 12:33, Pete pisze:
>
>> No ja też tego nie rozumiem.
>> Bodo próbuje przenieść jakieś hamerykańskie przedwojenne wynalazki i
>> sprezentować rodzicom jakieś g... z gazem.
>>
>> Zamiast wybrać coś z:
>> http://www.skapiec.pl/cat/310/2.1,4.6
>>
>> (wyfiltrowana klasa energ A++++, więc zużycie 3kwh / cykl)
>
> To, że skórka nie warta wyprawki (wyższe koszty instalacji i większe
> ryzyko w życiu nie skompensują różnicy w kosztach normalnej domowej
> eksploatacji) to jedno.
>
> Drugie - nie bardzo rozumiem ideę mechanicznej suszarki do ubrań...
> Współczesna pralka ma wirowanie w okolicy 1000obr/min, wody wiele w tym
> nie ma, ubrania wymagające znacznie delikatniejszego wirowania wg mnie
> do mechanicznej suszarki też się nie nadają.

Podobno (bo też nie posiadam) można pominąć cykl o nazwie 'prasowanie'.
Czyli gorące suche pranie w kosteczkę i cyk do szafy.

Innych plusów nie znam.

--
Pete

Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski

unread,
Feb 2, 2015, 8:11:33 AM2/2/15
to

>
> No to zamiast kombinować jak koń pod górę nie lepiej sprezentować im
> zwykłą pralko-suszarkę?

Zanim się obecnie używany Polar czy Tatramat popsuje to minie trochę czasu..
>
> Pomijam detal sensu posiadania mechanicznej suszarki, który jakoś mi
> umyka (o ile nie prowadzi się jakiegoś domu noclegowego).

Wystarczy mieć swoje cztery kąty, nie trzeba prowadzić domu noclegowego, wygoda i tyle, wrzucasz pranie i w pół godziny/godzinę masz suche. Nie każdy musi widzieć sens posiadania tego urządzenia. Co mnie to obchodzi czy to mu/jej pasuje czy też nie.

>
> No ale może ktoś mnie oświeci :)
>
Rodaków nie oświecisz, każdy wie swoje i odwiecznych przyzwyczajeń nie zmienisz, bo i po co.

> W sumie bidet też uważam za zbędny, a ludzie miewają.

Moja sąsiadka zamontowała sobie taki w latach cięzkiego kryzysu lat 80. cała ulica się dziwiła i śmiała.. "po co jej to" a niech się smieja i pytają, to nie sąsiadki problem, a z ludźmi którzy zawsze sobie znajda temat do gadania przy płocie lub przy półlitrówce w zaciszu kuchni.
Do serwowanych drinków też się w Polsce nie zdarzyło abym mógł dostać kilka kostek lodu, "Po co ci lód w tym kielichu, skąd ja ci go wytrzasnę?" po prostu lubię lód i tyle.
Lubię suszyć pranie w suszarce i tyle. A że tego nikt w okolicy nie robi, no to co... to niech nie robi.
Jeszcze 20 lat temu moi starsi obywali się w swojej kuchni bez zmywarki do talerzy, teraz chwaą sobie to urządzenie. Niech mają. Zmywarka jeść nie woła.

Andrzej Lawa

unread,
Feb 2, 2015, 8:16:41 AM2/2/15
to
W dniu 02.02.2015 13:57, Pete pisze:

> Podobno (bo też nie posiadam) można pominąć cykl o nazwie 'prasowanie'.
> Czyli gorące suche pranie w kosteczkę i cyk do szafy.

Nie bardzo sobie wyobrażam jak bębnowa suszarka może zrobić prasowanie...

masti

unread,
Feb 2, 2015, 8:18:52 AM2/2/15
to
pan Zenek zazwyczaj te uprawnienia miał bo ich zrobienie nie było
problemem i pracodawca to fundował. I owszem działały. Tylko czasami
wylatując w powietrze

Kris

unread,
Feb 2, 2015, 8:22:10 AM2/2/15
to
W dniu poniedziałek, 2 lutego 2015 13:32:50 UTC+1 użytkownik Bodo
> A choćby i wynalazek z czasów I wojny burskiej .. to co?
A nic. Ale to grupa dyskusyjna, dobre rady tu staramy się pytającym dawać a i sami tez pytamy. I ludzie radzą Tobie zwykłą suszarkę elektryczna to przemyśl na spokojnie bo to akurat ma sens.
> W PL to taka dziwna kraina gdzie na kogoś kto chce sobie zamontować choćby >suszarkę do prania patrzy się się jak na debilą z rekalmówek w TV.
ejtam ejtam
> Pytam się tylko, dlaczego w PL od wielu lat występuje problem z fachowcami, >w różnych rejonach Polski, przeprowadzane remonty trwają zdecydowanie za >długo, fachmani przeważnie reprezentują jakis zakrapiany piwem i alkoholem >margines społeczny, rozgrzebuja chatę, wychodzą i nie mają pojęcia kiedy mają >zamiar wrócić dokończyć dzieła. Tak się dzieje od Bałtyku po Tatry, od Nysy do >Bug.
Bym tak nie generalizował. Są tez normalne ekipy.

Andrzej Lawa

unread,
Feb 2, 2015, 8:26:32 AM2/2/15
to
W dniu 02.02.2015 14:11, Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski pisze:

>> Pomijam detal sensu posiadania mechanicznej suszarki, który jakoś mi
>> umyka (o ile nie prowadzi się jakiegoś domu noclegowego).
>
> Wystarczy mieć swoje cztery kąty, nie trzeba prowadzić domu noclegowego,
> wygoda i tyle, wrzucasz pranie i w pół godziny/godzinę masz suche.

Aż tak mi się nie śpieszy (mam więcej ubrań i pościeli niż tylko jeden
komplet) a mój koszt pracy byłby właściwie ten sam. Gdyby to była
pralko-suszarka to co innego.

> Nie każdy musi widzieć sens posiadania tego urządzenia. Co mnie
> to obchodzi czy to mu/jej pasuje czy też nie.

Po prostu jestem ciekaw. Nie wolno?

>> No ale może ktoś mnie oświeci :)
>>
> Rodaków nie oświecisz, każdy wie swoje i odwiecznych przyzwyczajeń
> nie zmienisz, bo i po co.

Mhm, wyjechał na zmywak do USA i myśli że wielki światowiec lepszy od
wszystkich... a rodzinie usiłuje wcisnąć kretyńską gazową suszarkę
zamiast cywilizowanej elektrycznej.

[ciach]

> Do serwowanych drinków też się w Polsce nie zdarzyło abym mógł
> dostać kilka kostek lodu, "Po co ci lód w tym kielichu, skąd ja
> ci go wytrzasnę?" po prostu lubię lód i tyle.

Dziwni ci twoi znajomi - kostki lodu zawsze mogą się przydać i nie znam
człowieka, który nie miałby przynajmniej podstawowej foremki na lód w
zamrażalniku.

Może po prostu tak się puszysz, że ciebie nie lubią i chowają przed tobą
lód ;->

> Lubię suszyć pranie w suszarce i tyle. A że tego nikt w okolicy
> nie robi, no to co... to niech nie robi.
> Jeszcze 20 lat temu moi starsi obywali się w swojej kuchni bez
> zmywarki do talerzy, teraz chwaą sobie to urządzenie.

Zmywarka oszczędza wodę, energię i czas. Co oszczędza osobna suszarka?

I tak trzeba przełożyć z miejsca na miejsce... OK, szybciej wyschnie.
Ale to ma znaczenie jak ktoś pilnie potrzebuje mieć tkaniny suche, bo
ludzkie roboczogodziny zasadniczo się nie zmienią.

Bo jeśli jest to tylko kwestia gustu ("lubię") to czy jest sens narzucać
go komuś innemu?

Kris

unread,
Feb 2, 2015, 8:31:50 AM2/2/15
to
W dniu poniedziałek, 2 lutego 2015 13:36:41 UTC+1 użytkownik kogut...@gmail.com napisał:
> Nie ma problemu z fachowcami. Problem jest w kasie jaką chcą zapłacić klienci. >To że przy płaceniu chcą zawsze coś urwać to norma.

A jak już poruszyłeś temat kasy to dosłownie kilkanaście minut temu rozmowę telefoniczna teść wykonał.
Teściu ma tzw grupę inwalidzka więc jak powszechnie wiadomo jest to podstawowe wymaganie aby być ochroniarzem w naszych agencjach ochrony.
Dzwoni więc pod tel. z ogłoszenie i pyta o pracę.
Gość odpowiada umowa zlecenie, 190godz miesięcznie kwota 700zł brutto.
Nie chce mi się szukać ale chyba od umowy zlecenia brutto też cos tam potrącają więc na ręke ile to będzie? Z 500zł? Jak na 190 godzin pracy to ok 2,5zł na godzinę wychodzi.

Kris

unread,
Feb 2, 2015, 8:40:34 AM2/2/15
to
W dniu poniedziałek, 2 lutego 2015 14:11:33 UTC+1 użytkownik Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski napisał:
> Do serwowanych drinków też się w Polsce nie zdarzyło abym mógł dostać kilka >kostek lodu, "Po co ci lód w tym kielichu, skąd ja ci go wytrzasnę?" po >prostu lubię lód i tyle.

Pewnie lata temu wyjechałeś(a jak Ciebie czytam to myślę ze niewiele ojczyzna na tym straciła) i masz wypaczone wyobrażenie o kraju. Myślisz pewnie że górale w kierpcach z ciupagami na co dzień chodzą a Kurpie w strojach kurpiowskich.
A co do lodu to na każdej stacji paliw można kupić, w chyba każdym sklepie a nawet w Biedronkach widziałem. Można tez foremki mieć i mrozić samemu. Jak ktoś lubi to raczej nie ma problemu. No chyba że twoi znajomi to jakieś szemrane towarzystwo gdzie na stole flacha taniego wina, jedna szklanka po musztardzie i dwa ogórki.

Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski

unread,
Feb 2, 2015, 9:03:25 AM2/2/15
to

>
> Pewnie lata temu wyjechałeś(a jak Ciebie czytam to myślę ze niewiele ojczyzna na tym straciła) i masz wypaczone wyobrażenie o kraju. Myślisz pewnie że górale w kierpcach z ciupagami na co dzień chodzą a Kurpie w strojach kurpiowskich.

O tak, a na ulicach dalej widać patrole wojskowe a pod każdym dworcem przecież sowiecki czołg stoi

> A co do lodu to na każdej stacji paliw można kupić, w chyba każdym sklepie a nawet w Biedronkach widziałem. Można tez foremki mieć i mrozić samemu.

Można, ale ludziom się nie chce wogóle myśleć o lodzie w domu...(miejsce w lodóce zajmuje i takie tam)

Jak ktoś lubi to raczej nie ma problemu. No chyba że twoi znajomi to jakieś szemrane towarzystwo gdzie na stole flacha taniego wina, jedna szklanka po musztardzie i dwa ogórki.
Zapomniałeś waść dodać iż nikogo nie stać na mięso kupione w sklepie więc latają z wnykami po wsiach i psy bezdomne łapią. A ogrzewają się i suszą ubranie przy palonym na żeliwniaku a skradzionym węglu z terenu PKP

Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski

unread,
Feb 2, 2015, 9:17:28 AM2/2/15
to

> Mhm, wyjechał na zmywak do USA i myśli że wielki światowiec lepszy od
> wszystkich... a rodzinie usiłuje wcisnąć kretyńską gazową suszarkę
> zamiast cywilizowanej elektrycznej.
>
>
Tak oczywiście, każdy polak w świecie tylko i wyłącznie na zmywaku, zaś w Polsce wszyscy po kilkunastu latach studiowania nauk ścisłych siedząc w domu, mają płacone za nic, wystarczająco dużo aby zapewnić utrzymanie współmałżonkowi potomstwu i wyjazd w tropiki co tydzień. Każdy światowej sławy, godzien dorocznej nagrody Nobla w swej jakże rzadko spotykanej dziedzinie. Bez wyjątku wszyscy jankesi , angole, latynosi, aborygeni to debile przeżuwjący na codzień worki fish&chips popijąc to wszystko lokalnym ściekiem z lokalnego browaru, nie znający podstaw geografii (stolica Polski to przecież podstawa ogólnoświatowej wiedzy) a do policzenia 10X10 potrzebuje smartfona z kalkuatorem w środku.

Pete

unread,
Feb 2, 2015, 9:22:41 AM2/2/15
to
W dniu 2015-02-02 o 14:16, Andrzej Lawa pisze:
> W dniu 02.02.2015 13:57, Pete pisze:
>
>> Podobno (bo też nie posiadam) można pominąć cykl o nazwie 'prasowanie'.
>> Czyli gorące suche pranie w kosteczkę i cyk do szafy.
>
> Nie bardzo sobie wyobrażam jak bębnowa suszarka może zrobić prasowanie...
>

Nieprawdopodobne. Magla parowego też sobie nie wyobrażasz? :P

--
Pete

Andrzej Lawa

unread,
Feb 2, 2015, 9:41:17 AM2/2/15
to
W dniu 02.02.2015 15:17, Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski pisze:
>
>> Mhm, wyjechał na zmywak do USA i myśli że wielki światowiec lepszy od
>> wszystkich... a rodzinie usiłuje wcisnąć kretyńską gazową suszarkę
>> zamiast cywilizowanej elektrycznej.
>>
>>
> Tak oczywiście, każdy polak w świecie tylko i wyłącznie na zmywaku,

Ty pieprzysz durne stereotypy, to i ja się włączyłem w ten nurt.

masti

unread,
Feb 2, 2015, 9:43:28 AM2/2/15
to
wsadzili magiel parowy do bębna suszarki? Wot tiechnika!

Andrzej Lawa

unread,
Feb 2, 2015, 9:45:05 AM2/2/15
to
W dniu 02.02.2015 15:22, Pete pisze:
Z magla kiedyś korzystałem i z tego co widziałem to tam wdzianka
przejeżdżają przez... cóż... magiel ;)

Ale wymagało to starannego wkładania pościeli pomiędzy wałki - a nie po
prostu ich wrzuceniu do jakiegoś podajnika.

Czy może teraz robią jakieś inne magle do których po prostu wrzuca się
wszelkie tkaniny z koszulami włącznie do jakiegoś kubła-podajnika a
potem wychodzi wszystko ładnie uprasowane bez załamań itepe ;)

Pete

unread,
Feb 2, 2015, 9:49:30 AM2/2/15
to
W dniu 2015-02-02 o 15:45, Andrzej Lawa pisze:
Z bębna wyciągasz pogniecione jak zwykle. Ale wystarczy strzepnąć,
złożyć w kosteczkę i do szafy - wyprasuje się stygnąc.

--
Pete

dolniak

unread,
Feb 2, 2015, 10:13:34 AM2/2/15
to


> W PL to taka dziwna kraina gdzie na kogoś kto chce sobie zamontować choćby suszarkę do prania patrzy się się jak na debilą z rekalmówek w TV.
>
> Pytam się tylko, dlaczego w PL od wielu lat występuje problem z fachowcami,

Panowie,zbytnio się podniecacie.
Do autora:
Próbujemy Ci wytlumaczyć,że w polskich realiach suszarka elektryczna jest bardziej uzasadniona niz el-gazowa.Sorry,taki klimat.
A w ogóle,to zdarzają się dość często.Tyle,że w blokach często nie ma gdzie jej postawić,a jeśli ktoś ma strych,a czas go nie ciśnie...Ale bywają.

Problemu z fachowcami nie ma.Nie ma i już.Spotykam się często z problemami ze zleceniodawcami.Bo jak chcesz dobrego fachowca,to tani nie jest.Tego klient nie rozumie.Nie rozumie również ze remont bywa droższy niż budowa od nowa.
Więc powstaje luka,w którą wciskają się niefachowcy-którzy cośtam potrafią-
i menele,którzy chcą tylko wyludzić kasę.Rynek ich weryfikuje,ale dopiero po pewnym czasie.
I tyle tego.
Pozdro.dolniak

dolniak

unread,
Feb 2, 2015, 10:23:46 AM2/2/15
to

> >> Nie bardzo sobie wyobrażam jak bębnowa suszarka może zrobić prasowanie...

> Ale wymagało to starannego wkładania pościeli pomiędzy wałki - a nie po
> prostu ich wrzuceniu do jakiegoś podajnika.
>
> Czy może teraz robią jakieś inne magle do których po prostu wrzuca się
> wszelkie tkaniny z koszulami włącznie do jakiegoś kubła-podajnika a
> potem wychodzi wszystko ładnie uprasowane bez załamań itepe ;)

Polecam wańkowicza.Zaraz po wojnie opisywal(w ameryce)polską pralkę
"marysia" która prala,suszyla,prasowala i ukladala w szafie.
I jeszcze parę funkcji miala...
Pozdro.dolniak

Bóg istnieje.
Tylko nie zajmuje się pierdolami.

Uzytkownik

unread,
Feb 2, 2015, 11:56:04 AM2/2/15
to
W dniu 2015-02-02 o 02:23, Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski pisze:
>> Wybacz, ale odnoszę wrażenie, że dotychczasowe relacje pomiędzy Tobą, a
>> Twoim znajomym nie były dla niego zbyt korzystne.
> Jak do tej pory , od wielu lat, ktokolwiek gdziekolwiek w Polsce bierze się za remont, jakikolwiek remont przerastający wiedzę czy umiejętności sponsora, styka się za każdym razem z fachmanami wykonującymi pracę w okroopnie, ponad normy rozciągnietym czasem, czy to Mazury czy Sudety lub Naododrze czy Powiśle każdy z nich korzysta z fachmanów, chwytając się jak tonący brzytwy, gdyz nie ma tego komu z domowników zrobić a zrobić trzeba. Być może rodacy uwielbiają narzekać, ale jeszcze mi się nie zdarzyło aby fachman zrobił coś w kilka godzin ( chocby wymiana gnizdka czy przełącznika lub baterii w kiblu) i został za to pochwalony podczas rozmowy telefonicznej.

Myślisz, że wszyscy fachowcy powinni czekać na Ciebie i Twoją super
ofertę wymiany jednego gniazdka lub wymiany baterii w kiblu?

>> Aby to wykonać zgodnie z obowiązującym prawem, musi zostać wykonany
>> projekt nowej instalacji gazowej oraz odprowadzenia spalin.
> No to się w PL zmieniło, do instalacji nowych kuchni czy pieców czy junkersa żadnego papiera nie trzeba było wyrabiać... A było to mniej więcej 30 i 15 lat temu
Mylisz się.
W tym względzie nic się w Polsce nie zmieniło. Tak samo było 30 lat
temu, tak samo było 15 lat temu i tak samo jest obecnie tzn. były i są
takie wymagania oraz byli i są ludzie, którzy się do nich nie stosują.

>> Poprowadzenie przewodu elektrycznego wymaga natomiast wykonania projektu
>> instalacji elektrycznej.
> Wedle mnie wystarczy podłączyć taką suszarkę do gniazka 220V, tak jak się podłącza sokowirówkę czy patelnie do grilla.
> A gniazdek w piwnicy zostało nam kilka wolnych jeszcze.

Skoro wiesz lepiej co trzeba to dlaczego samemu się nie pofatygujesz i
nie wetkniesz tej wtyczki do gniazdka?
Suszarkę możesz wetknąć do gniazdka jeżeli ono jest. Jeżeli go nie ma i
musisz wykonać dodatkowe gniazdko, prowadząc odcinek nowej instalacji to
musi być projekt.
Z innych Twoich wypowiedzi widać, że Tobie nie chodzi o suszarkę gazową,
ale o zwykłą suszarkę elektryczną.
Jak więc widać najpierw trzeba umieć sformułować pytania i umieć wyrazić
swoje potrzeby, a później wieszać psy na fachowcach.


>> W przypadku, gdy moc tego
>> urządzenia jest większa to odprowadzenie spalin wymaga wykonania komina.
> Nie, to żadne 21kw, to zwykły silnik ileś tam, zapewne jak w pralce plus półcalowa rura z gazem.

Piszesz o suszarce gazowej. Oczywiście takie urządzenie nie pobiera mocy
21kW z gniazdka elektrycznego.
Te 21kW odnosi się do mocy grzewczej urządzenia gazowego.
Niestety nie piszesz jaki model suszarki chcesz kupić, a piszesz o
suszarce gazowej.
Suszarka gazowa to taka, która zasilana jest prądem elektrycznym oraz gazem.
Prąd elektryczny służy do zasilania elektroniki sterującej suszarką, a
gaz służy do zasilania układu grzewczego.

>> Poza tym wyrzut spalin nie może się odbywać byle jaką "karbowanką". Musi
>> to być rura nierdzewna i odpowiednio szczelna.
> Tutaj gdzie jestem w nowych budynkach do zaciągania świeżego powietrza jak i wydechu gazów które suszą pranie używa się białych rur PVC, grubość (schedule)40, może być szeroka na 7.5cm może być także 10cm.

A tu gdzie ja jestem ludzie potrafią pisać z sensem :)


>> Jak więc widzisz nie jest to takie proste.
> Tu jest proste, do podłączenia urządzeń gazowych nie trzeba żadnych zezwoleń, licencji, żaden inspektor się nie pyta o jakieś papiery bo nie może pytać o coś czego nie ma. Odbiera budowę czy poważniejszy remont i wychodzi. Mniejsze remonty ogólnie się nie zgłasza.

Ale pytasz o Polskę, a tu się wymaga i dobrze, że się wymaga, bo gaz to
niebezpieczna sprawa.
Jak widzę nie potrafisz zrozumieć pewnych spraw. Spróbuję Ci to wytłumaczyć.
Wtyczkę do kontaktu może podłączyć sobie każdy i nikt nikogo nie pyta o
pozwolenia, zezwolenia, licencje czy też inne papiery.
Jeżeli istnieje w budynku instalacja gazowa to podłączenie urządzenia
gazowego musi wykonać osoba posiadająca świadectwo kwalifikacyjne gazowe.
Jeżeli urządzenie zasilane jest energią elektryczną, a podłączenie musi
być wykonane bez pośrednictwa gniazda i wtyku to osoba, która to
podłącza musi posiadać świadectwo kwalifikacyjne elektryczne.

Jeżeli w danym miejscu nie ma przyłącza gazowego lub gniazda
elektrycznego to trzeba je wykonać. Aby je wykonać to musi zostać
wykonany projekt dodatkowej instalacji. Taki projekt może wykonać tylko
i wyłącznie osoba posiadająca uprawnienia budowlane w zakresie
projektowania danych instalacji: gazowej czy elektrycznej.

>> Osobiście radzę kupić suszarkę elektryczną, bo będzie z jej podłączeniem
>> mniej problemów i mniejsze koszty.
> Koszty podłączenia zapewne niższe, tylko wtyczka i rura wydechowa potrzebne , ale koszty zużycia energii elektrycznej zapewne wyższe,
> U mnie 95% sprzedawanych boilerów do grzania wody użytkowej, ogrzewanie mieszkań i suszarek do prania podłącza się do sieci gazowej, bo zdecydowanie taniej.

W Polsce jest dokładnie tak samo.
Jeżeli już ktoś na etapie budowania przewidział takie urządzenia i
projekt domu posiadał projekt instalacji gazowej dla suszarki i w czasie
budowy domu taka instalacja została wykonana to nic nie stoi na
przeszkodzie, aby takie urządzenie podłączyć. Tyle, że osoba, która
podłącza to urządzenie musi się na tym znać. Potwierdzeniem wiedzy jak
to należy wykonać prawidłowo i bezpiecznie jest świadectwo kwalifikacyjne.

Uzytkownik

unread,
Feb 2, 2015, 12:03:33 PM2/2/15
to
W dniu 2015-02-02 o 13:32, Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski pisze:
Masz jakieś dziwne wyobrażenia, albo po prostu trollujesz.
Wybacz, jestem "fachowcem", a gdyby wszyscy pili alkohol tak ochoczo jak
ja to monopol spirytusowy dawno już by nie istniał.
Na budowach spotykam innych fachowców i rzadko widuję osoby pijane.

Uzytkownik

unread,
Feb 2, 2015, 12:19:45 PM2/2/15
to
W dniu 2015-02-02 o 10:32, Andrzej Lawa pisze:
> W dniu 02.02.2015 00:46, Uzytkownik pisze:
>
>> Rzecz polega na tym, że fachowcy wolą zrobić nową instalację, mniej się
>> brudząc i zarobić kilka tysiaków, a nie pierdolić się z przeróbkami
>> starych. Niestety nie dość, że przy przeróbkach jest więcej roboty to
>> zazwyczaj klienci uważają, że powinno się takie usługi wykonywać za pół
>> darmo.
>
> Ano właśnie. Nową kładzie się "po swojemu", nie ma zgadywania, nie ma
> konieczności sprawdzania, co poprzednik naknocił...

Nie w tym jest rzecz. Rzecz polega na tym, że taka jednostkowa robota
jest nieopłacalna, a klienci uważają, że zawsze jest za drogo.
Klienci zazwyczaj zaczynają rozmowę od słów "ile pan bierze za punkt?",
a później się okazuje, że chodzi o jedno czy kilka gniazdek.
Jadąc na budowę, spędzam 8 czy 10 godzin i wykonuję robotę wartą
kilkaset zł., a czasami nawet kilka tysięcy zł.
Aby podłączyć komuś jedno gniazdko muszę się oderwać od tej roboty,
jechać kilkadziesiąt kilometrów, ponosząc koszt dojazdu i marnuję kilka
godzin, w czasie których mogłby zarobić kilkakrotnie więcej.

> W domu kładłem sobie sam i wszystko jest przepisowo i solidnie,
> chociaż wtedy uprawnień nie miałem (tylko formalny nadzór ;) )
>
> A teraz pomagałem sąsiadowi lampy podłączać... elektryk-artysta puścił
> na brązowy jedną fazę, na żółto-zielony drugą fazę, a tylko niebieski
> prawidłowo.
>
> Bo w projekcie był wyłącznik dwusekcyjny a kupił tylko 3-żyłowe
> przewody...

A nie były to czasem połączenia pomiędzy łącznikami schodowymi?

>
> A żyrandol musi mieć prawidłowy ochronny, bo jest metalowy i zresztą
> jego zacisk z żółto-zielonym kabelkiem idzie na jego korpus...

Nie musi, jeżeli jest to żyrandol w drugiej klasie ochronności.
Musi tylko wtedy, kiedy żyrandol ma pierwszą klasę ochronności.
Poza tym są sytuacje, że klient się upiera przy jednym obwodzie, a po
wykonanej robocie kupuje podwójny łącznik.

>
> Oczywiście projektów instalacji nie ma, a puszki rozdzielcze
> zatynkowane i zamalowane. I cholera teraz wie gdzie - szukanie
> przewodów bezprądowych jest trudne, bo wszędzie pełno zbrojeń.
>

Dla mnie to nie jest żaden problem, bo posiadam odpowiednie przyrządy,
którymi mogę dokładnie wyznaczyć trasę przebiegu przewodu, nawet jak
jest całkowicie schowany pod tynkiem i to nieważne czy jest on pod
napięciem czy bez napięcia.

Budyń

unread,
Feb 2, 2015, 1:11:14 PM2/2/15
to
Użytkownik "Uzytkownik" <ad...@serwer.pl> napisał w wiadomości
news:54cfb1a2$0$2218$6578...@news.neostrada.pl...
> Nie musi, jeżeli jest to żyrandol w drugiej klasie ochronności.
> Musi tylko wtedy, kiedy żyrandol ma pierwszą klasę ochronności.

musi być zyła ochronna nawet jesli to bez sensu .
§ 183. 1. W instalacjach elektrycznych należy stosować: 2) oddzielny przewód
ochronny i neutralny, w obwodach rozdzielczych i odbiorczych,
a na dodatek

§ 189. 2. Instalacja oświetleniowa w pokojach powinna umożliwiać załączanie
źródeł światła za pomocą łączników wieloobwodowych.

wychodziłoby ze co najniej 4żyłowy przewód powinien iść do lampy





b.



Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski

unread,
Feb 2, 2015, 1:22:42 PM2/2/15
to

> Myślisz, że wszyscy fachowcy powinni czekać na Ciebie i Twoją super
> ofertę wymiany jednego gniazdka lub wymiany baterii w kiblu?

Nie tylko na moją... Ja szukam kogokolwiek raz na kilka lat, drobne naprawy/remonty dzieją się na codzień na terenie całej Polski.


> Mylisz się.
> W tym względzie nic się w Polsce nie zmieniło. Tak samo było 30 lat
> temu, tak samo było 15 lat temu i tak samo jest obecnie tzn. były i są
> takie wymagania oraz byli i są ludzie, którzy się do nich nie stosują.

No to przychodzili do nas ludzie którzy dorabiali na boku, swego czasu był to lokalny magazynier, podłączył kilka kuchni gazowych do nowo uruchomionej sieci gazowej na wsi na drugim krańcu Polski, innym razem przyszedł spzredawca chleba, zamontował po godzinach pracy w sklepie junkers, pomimo upływu 15 lat junkers działa i ma się w miarę normalnie jak na swój wiek.
Gdzieś na północy kraju montażem sprzetu domowego zajmował sie lokalny szofer z PGR, skoro nie pisali iz chałupa wyleciała w tamtej wsi w powietrze, mogę mniemac iż rodzina dalej cieszy się dobrym zdrowiem i wspaniałymi lokalnymi obiadami przygotowanymi na codzień w domu.


>
> Skoro wiesz lepiej co trzeba to dlaczego samemu się nie pofatygujesz i
> nie wetkniesz tej wtyczki do gniazdka?

Gdybym mógł być na miejscu nie zawracał bym fachowcom głowy.
To co zamontowałęm tam kiedys w domu jest używane na codzień, i na podstawie ostatnich rozmów mniemam iż pomimo wieloletniego zagrożenia spowodowanego montażem bez jakichkolwiek uprawnień nikomu nic się jescze złego nie stało. .. jedyny problem jaki wystąpił jakiś czas temu , to przedziurawiona galwanizowana półcalowa rura wmontowana "za niemca" którą to tam kiedyś trzeba było wymienić.


> Z innych Twoich wypowiedzi widać, że Tobie nie chodzi o suszarkę gazową,
> ale o zwykłą suszarkę elektryczną.

Nie, nie elektryczną, preferuję gazowa, li tylko dlatego iż taką używam od wielu lat, inną można tutaj kupić ale trzeba się nieźle nachodzić/naszukać.
Każda taka suszarka ma wydech/wyziew wyprowadzony za pomocą plastykowej rury karbowanej drutem , wejdzie wszędzie i działa wszędzie. Pomino kilku/kilkunastu /kilkudziesięciu milionów suszarek ustawionych po domach w całym kraju jeszcze nie miałem okazji ujrzeć w żadnych wiadomościach czy też w jakiejkolwiek gazecie informacji o tym iż taka suszarka była przyczyną takiego a takiego groźnego wydarzenia.








>
> Piszesz o suszarce gazowej. Oczywiście takie urządzenie nie pobiera mocy
> 21kW z gniazdka elektrycznego.
> Te 21kW odnosi się do mocy grzewczej urządzenia gazowego.

Nie sądzę aby do działania na pełnych obrotach było potrzebne aż tyle energii, tam wejdzie kilka kilogramów prania... po +/- godzinie jest wszystko suche.
Kominów raczej się do tego nie montuje, najczęściej jest to kawałek rury PVC przebitej przez ścianę, lub kawałek karbowanej drutem rury plastykowej wsadzonej do wywietrznika w szybie piwnicznego okna.

> Niestety nie piszesz jaki model suszarki chcesz kupić, a piszesz o
> suszarce gazowej.

Jakaś "no name" firma to produkuje i sprzedaje na ternie naszej ojczyzny za pomocą znanego portalu aukcyjnego.

> Suszarka gazowa to taka, która zasilana jest prądem elektrycznym oraz gazem.
> Prąd elektryczny służy do zasilania elektroniki sterującej suszarką, a
> gaz służy do zasilania układu grzewczego.

Nie inaczej, plus dmuchawa i silnik wirnika aby się to wszystko kręcić mogło.





Uzytkownik

unread,
Feb 2, 2015, 1:38:34 PM2/2/15
to
W dniu 2015-02-02 o 19:11, Budyń pisze:

> Użytkownik "Uzytkownik" <ad...@serwer.pl> napisał w wiadomości
> news:54cfb1a2$0$2218$6578...@news.neostrada.pl...
>> Nie musi, jeżeli jest to żyrandol w drugiej klasie ochronności.
>> Musi tylko wtedy, kiedy żyrandol ma pierwszą klasę ochronności.
>
> musi być zyła ochronna nawet jesli to bez sensu .
> § 183. 1. W instalacjach elektrycznych należy stosować: 2) oddzielny
> przewód ochronny i neutralny, w obwodach rozdzielczych i odbiorczych,
> a na dodatek

Chyba inaczej rozumiemy ten zapis.
Ja ten zapis rozumiem w ten sposób, że jeżeli w instalacji jest potrzeba
zastosowania obwodu ochronnego to nie wolno jest stosować wspólnego
przewodu ochronno-neutralnego (PEN), lecz oddzielny przewód ochronny
(PE) i neutralny (N).
Dla mnie w tym zapisie nie ma obowiązku stosowania przewodu ochronnego
jeżeli nie jest on wykorzystywany.
Oczywiście ze względów funkcjonalnych powinno się stosować oddzielny
przewód ochronny, choćby dlatego, że brak przewodu ochronnego
uniemożliwia stosowanie oświetlenia I klasy ochronności.
Gdyby ustawodawcy zależało na obowiązku stosowania przewodu ochronnego
to ten paragraf brzmiałby:
§ 183. 1. W instalacjach elektrycznych należy stosować: 2) przewód
ochronny i neutralny w obwodach rozdzielczych i odbiorczych,
lub
§ 183. 1. W instalacjach elektrycznych należy stosować: 2) przewód
ochronny w obwodach rozdzielczych i odbiorczych,

>
> § 189. 2. Instalacja oświetleniowa w pokojach powinna umożliwiać
> załączanie źródeł światła za pomocą łączników wieloobwodowych.
> wychodziłoby ze co najniej 4żyłowy przewód powinien iść do lampy
>

Oczywiście masz rację, że lepiej jest stosować przewody 4-żyłowe, ale
uważam, iż nie masz racji, że przewód ochronny "musi być".

Uzytkownik

unread,
Feb 2, 2015, 2:17:32 PM2/2/15
to
W dniu 2015-02-02 o 19:22, Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski pisze:

>> Myślisz, że wszyscy fachowcy powinni czekać na Ciebie i Twoją super
>> ofertę wymiany jednego gniazdka lub wymiany baterii w kiblu?
> Nie tylko na moją... Ja szukam kogokolwiek raz na kilka lat, drobne naprawy/remonty dzieją się na codzień na terenie całej Polski.

Zrozum, że takie drobne roboty są nieopłacalne dla kogoś, kto musi
opłacić ZUS-y i podatki, bo to co chce klient zapłacić 50-100zł to
stanowczo za mało, aby móc się utrzymać z takich popierdółek.
Dlatego często za takie fuchy biorą się panowie Zenkowie, którzy nie
płacą ZUS-u, ani podatków, a pieniądze, które zarobią od razu idzie "na
przelew", bynajmniej nie ten bankowy.

> Nie, nie elektryczną, preferuję gazowa, li tylko dlatego iż taką
> używam od wielu lat, inną można tutaj kupić ale trzeba się nieźle
> nachodzić/naszukać. Każda taka suszarka ma wydech/wyziew wyprowadzony
> za pomocą plastykowej rury karbowanej drutem , wejdzie wszędzie i
> działa wszędzie. Pomino kilku/kilkunastu /kilkudziesięciu milionów
> suszarek ustawionych po domach w całym kraju jeszcze nie miałem okazji
> ujrzeć w żadnych wiadomościach czy też w jakiejkolwiek gazecie
> informacji o tym iż taka suszarka była przyczyną takiego a takiego
> groźnego wydarzenia.

Ale w Polsce są takie, a nie inne przepisy.
Po pierwsze wyprowadzenie spalin musi być wykonane rurą stalową i nie
wolno używać rur z tworzyw sztucznych.
Oczywiście jest to głupi zapis prawny, bo w sprzedaży są urządzenia,
które mają wyprowadzenia rurą plastikową i takie urządzenia są
dopuszczone w Polsce do użytku (np. prawie wszystkie kondensacyjne kotły
gazowe), ale dalej za takim kotłem musi być już rura stalowa.
Poza tym w domach wielorodzinnych nie wolno wyprowadzać spalin za ścianę
jeżeli ich moc grzewcza jest większa od 5kW.
W domach jednorodzinnych dopuszczalny jest "wyrzut" spalin za ścianę o
ile moc urządzenia grzewczego nie przekracza 21kW.
Oczywiście w każdym ww przypadku muszą być jeszcze spełnione inne
wymagania np. odległość od okien i otworów wentylacyjnych oraz minimalna
wysokość od poziomu gruntu.
Jeżeli ww założenia nie są spełnione to wyrzut spalin może się odbywać
tylko i wyłącznie kominem, który kończy się ponad dachem.
Samemu możesz sobie podłączyć rurą plastikową, ale ja jako fachowiec,
podpisujący się pod wykonaną robotą muszę zrobić tak jak nakazuje mi prawo.

>> Piszesz o suszarce gazowej. Oczywiście takie urządzenie nie pobiera mocy
>> 21kW z gniazdka elektrycznego.
>> Te 21kW odnosi się do mocy grzewczej urządzenia gazowego.
> Nie sądzę aby do działania na pełnych obrotach było potrzebne aż tyle energii, tam wejdzie kilka kilogramów prania... po +/- godzinie jest wszystko suche.
> Kominów raczej się do tego nie montuje, najczęściej jest to kawałek rury PVC przebitej przez ścianę, lub kawałek karbowanej drutem rury plastykowej wsadzonej do wywietrznika w szybie piwnicznego okna.

Jak widać prawo tam, gdzie jesteś jest bardziej liberalne, albo też
mniej egzekwowane.
Co do suszarek gazowych to produkuje się o różnych mocach grzewczych od
kilku do kilkudziesięciu kW.

>> Niestety nie piszesz jaki model suszarki chcesz kupić, a piszesz o
>> suszarce gazowej.
> Jakaś "no name" firma to produkuje i sprzedaje na ternie naszej ojczyzny za pomocą znanego portalu aukcyjnego.
>
>> Suszarka gazowa to taka, która zasilana jest prądem elektrycznym oraz gazem.
>> Prąd elektryczny służy do zasilania elektroniki sterującej suszarką, a
>> gaz służy do zasilania układu grzewczego.
> Nie inaczej, plus dmuchawa i silnik wirnika aby się to wszystko kręcić mogło.

Ale nie zmienia to faktu, że podlega w Polsce rygorystycznym regulacjom
prawnym, dzięki którym wypadki związane z urządzeniami gazowymi są
naprawdę rzadkością w Polsce, przy bardzo dużej powszechności gazu.

Adam

unread,
Feb 2, 2015, 2:19:35 PM2/2/15
to
W dniu poniedziałek, 2 lutego 2015 13:51:59 UTC+1 użytkownik Andrzej Lawa napisał:

> Pomijam detal sensu posiadania mechanicznej suszarki, który jakoś mi
> umyka (o ile nie prowadzi się jakiegoś domu noclegowego).
>
> No ale może ktoś mnie oświeci :)

Podobno wszystko wychodzi miekkie i puszyste - np. reczniki i posciel. I
tez slyszalem ze przynajmniej czesc rzeczy nie wymaga prasowania. Nie mam
pojecia czemu i jakim cudem ale pisze o tym wieeeeele osob ktore takie
cudo posiadaja, wiec cos w tym musi byc.
pozdr.

--
Adam Sz.

kogut...@gmail.com

unread,
Feb 2, 2015, 2:20:32 PM2/2/15
to
Suszarka nic nie oszczędza, generuje straty. Mieliśmy, używaliśmy przez kilkanaście lat. Jak się popsuła to poszła na żyletki i nikt po niej nie płakał. Pobierała 2,8kW przez dwie godziny. Do tego niszczyła to co suszone. Po kilku suszeniach z filtra powietrza co w niej był spokojnie wystarczyło by kłaczków i nitek na podkoszulkę. Suszarka była firmy Miele czyli nie jakieś gówno. Jedyny bajer jaki w niej był to ewaporacyjny schładzacz powietrza. Wymontowałem go i trafił do przydasiów z perspektywą zastosowania jako schładzarki do powietrza w czasie upałów.

kogut...@gmail.com

unread,
Feb 2, 2015, 3:13:38 PM2/2/15
to
Podkoszulki, majtki, skarpetki i jeszcze wiele podobnych rzeczy nie wymaga prasowania. Fakt że wychodzi miękkie.

masti

unread,
Feb 2, 2015, 3:20:20 PM2/2/15
to
no patrz Pan. Ja nie mam suszarki a żelazko w domu to bym musiał dobrze
poszukać bo od wielu lat praktycznie nic nie prasujemy.
Oczywiście poza koszulami do garnituru ale na szczęście rzadko muszę go
zakładać.

nadir

unread,
Feb 2, 2015, 3:26:57 PM2/2/15
to
W dniu 2015-02-02 o 18:19, Uzytkownik pisze:
> Dla mnie to nie jest żaden problem, bo posiadam odpowiednie przyrządy,
> którymi mogę dokładnie wyznaczyć trasę przebiegu przewodu, nawet jak
> jest całkowicie schowany pod tynkiem i to nieważne czy jest on pod
> napięciem czy bez napięcia.

Możesz pochwalić się jakiego przyrządu używasz? Próbowałem kilka w
cenach od 100 do 500 zł i żaden nie dawał rady wyznaczyć dokładnych
tras. Nie wiem czy za tanie czy za kiepskie?

kogut...@gmail.com

unread,
Feb 2, 2015, 3:33:40 PM2/2/15
to
Rozumiemy że gumofice i wyprasowana koszula specjalnie do siebie nie pasują.

masti

unread,
Feb 2, 2015, 3:39:14 PM2/2/15
to
kogut...@gmail.com wrote:


> Rozumiemy że gumofice i wyprasowana koszula specjalnie do siebie nie pasują.

to po co tak chodzisz?

Budyń

unread,
Feb 2, 2015, 3:55:18 PM2/2/15
to
Użytkownik "Uzytkownik" <ad...@serwer.pl> napisał w wiadomości
news:54cfc426$0$2170$6578...@news.neostrada.pl...
>> musi być zyła ochronna nawet jesli to bez sensu .
>> § 183. 1. W instalacjach elektrycznych należy stosować: 2) oddzielny
>> przewód ochronny i neutralny, w obwodach rozdzielczych i odbiorczych,
>> a na dodatek
>
> Chyba inaczej rozumiemy ten zapis.
> Ja ten zapis rozumiem w ten sposób, że jeżeli w instalacji jest potrzeba
> zastosowania obwodu ochronnego to nie wolno jest stosować wspólnego
> przewodu ochronno-neutralnego (PEN), lecz oddzielny przewód ochronny (PE)
> i neutralny (N).

poguglałem jak inni rozumieją:
cytat z
http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=6&ved=0CFIQFjAF&url=http%3A%2F%2Fwww.sep.gliwice.pl%2Fpliki%2Fnews_24_04_2012%2FNiektore%2520ustalenia%2520norm.doc&ei=huDPVNrELon4ywOrmYCgBg&usg=AFQjCNENlh68_FenRvW-rwlPzUjerkGb_g&sig2=pvmZEs0weXv54xi_FYp_PA&bvm=bv.85076809,d.bGQ&cad=rja

W warunkach technicznych w § 183 p.2 zapisano w sposób
nakazowy, "należy stosować", oddzielny przewód ochronny i neutralny w
obwodach rozdzielczych i odbiorczych, niezależnie od tego czy są to obwody
o przeznaczeniu nieprzemysłowym czy przemysłowym zasilające odbiory siłowe,
jakimi przewodami i o jakim przekroju obwody te wykonano i gdzie jest
umieszczone złącze.
Treść zapisu § 183 p.2 należy w zasadzie interpretować, że
zawsze, każdą i całą instalację należy wykonywać w układzie TN-S lub TN-C-S.
Jest to istotne zaostrzenie wymagań sformułowanych w normie PN-IEC 60364, w
której wymóg rozdzielenia przewodów PE i N dotyczy obwodów w których przewód
PEN jest mniejszy niż 10 mm2 miedziany lub 16 mm2 aluminiowy, lub gdy
przewidywane jest stosowanie wyłączników różnicowoprądowych.



konieccytatu

a poniewaz i tak mamy przekrój ponizej 10 to PN-IEC 60364 też każe.









b.








ikka

unread,
Feb 2, 2015, 4:09:00 PM2/2/15
to
W dniu 2015-02-02 o 13:57, Pete pisze:
> W dniu 2015-02-02 o 12:44, Andrzej Lawa pisze:
>> W dniu 02.02.2015 12:33, Pete pisze:
>>
>>> No ja też tego nie rozumiem.
>>> Bodo próbuje przenieść jakieś hamerykańskie przedwojenne wynalazki i
>>> sprezentować rodzicom jakieś g... z gazem.
>>>
>>> Zamiast wybrać coś z:
>>> http://www.skapiec.pl/cat/310/2.1,4.6
>>>
>>> (wyfiltrowana klasa energ A++++, więc zużycie 3kwh / cykl)
>>
>> To, że skórka nie warta wyprawki (wyższe koszty instalacji i większe
>> ryzyko w życiu nie skompensują różnicy w kosztach normalnej domowej
>> eksploatacji) to jedno.
>>
>> Drugie - nie bardzo rozumiem ideę mechanicznej suszarki do ubrań...
>> Współczesna pralka ma wirowanie w okolicy 1000obr/min, wody wiele w tym
>> nie ma, ubrania wymagające znacznie delikatniejszego wirowania wg mnie
>> do mechanicznej suszarki też się nie nadają.
>
> Podobno (bo też nie posiadam) można pominąć cykl o nazwie 'prasowanie'.
> Czyli gorące suche pranie w kosteczkę i cyk do szafy.
>
> Innych plusów nie znam.
>

można, potwierdzam, mam :)
jedyne co wymaga przeprasowania, to koszule. Jeśli się to zrobi od razu
po wyciągnięciu z suszarki - to żadna robota. Pościel, ręczniki i
zwykłe ubrania nie wymagają prasowania. Warunek konieczny to złożyć w
kostkę od razu po wyciągnięciu z suszarki. I do szafy. Przy dzieciach
- bezcenne. No i nie ma gór ciuchów, czekających aż ktoś się zlituje i
wyciągnie żelazko. Oszczędność czasu przy kilkuosobowej rodzinie
ogromna.


--
"Until your god pays taxes he has no say in my goverment"

kogut...@gmail.com

unread,
Feb 2, 2015, 4:17:16 PM2/2/15
to
Ty napisałeś że wyprasowane koszule do ciebie nie pasują.

kogut...@gmail.com

unread,
Feb 2, 2015, 4:46:28 PM2/2/15
to
Chyba że nocne koszule. Męska koszula do garnituru musi schnąć na wieszaku a nie być wymemłana. Wiem coś o tym bo w pracy zawsze jestem pod krawatem. Wyprać w pralce nie ma problemu. Ale suszenie tylko na wieszaku.

ikka

unread,
Feb 2, 2015, 4:50:53 PM2/2/15
to
W dniu 2015-02-02 o 22:46, kogut...@gmail.com pisze:
może i tak. w temacie koszul się nie upieram - nie używam, nie prasuję
:)

Adam

unread,
Feb 2, 2015, 5:13:39 PM2/2/15
to
W dniu 2015-02-02 o 13:57, Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski pisze:
> (...) rurę wydechowa szła do najbliższego okna lub ściany, wykrawali kółka w oknie/szybie/ścianie w ramach zajęć
> praktyczno technicznych i mieli wyrzut spalin jak ta lala. Nikt się,
jak do tej pory, nie zatruł, nikomu
> nie udało się wysadzić chaty w powietrze.
>

Rura wydechowa do ściany???
Wyłącznie w komorach zamkniętych, gdzie masz rurę tam-i-z-powrotem.

Przy tylko wydechu, to byś miewał też wdech, w zależności od kierunku
wiatru :(

Chyba nie wiesz, co piszesz.


--
Pozdrawiam.

Adam

masti

unread,
Feb 2, 2015, 5:37:11 PM2/2/15
to
jak zwykle nie rozumiesz tego co czytasz

Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski

unread,
Feb 2, 2015, 6:06:49 PM2/2/15
to

> Rura wydechowa do ściany???

Nie , nie do ściany, przez ścianę na wylot z drugą końcówką węża/rury na zewnątrz budynku lub przez szybę w oknie, także na zewnatrz każdego budynku.

>
> Chyba nie wiesz, co piszesz.

Oczywiście że nie wiem,
Nie ma na planecie człowieka który by opanował wszelkie tajniki wszystkich nauk, ja sobie tak nazwałem rurę podłączoną do wszystkich suszarek, To za jej pomocą wydalane jest poza mieszkanie gorące powietrze używane do suszenia prania,
Jak się to dokłądnie nazywa w chwili kiedy opuszcza halę montażową producenta? nie wiem...
Zapytaj się przeciętnego przechodnia o poszczególne składniki wbudowane w komorę silnika każdego z pojazdów mechanicznych, zajrzyj do jakiejś tam maszynowni lub otwórz obudowę komputera... nie sądzę aby każdy z rozmówców miał nawet blade pojęcie o tym na co patrzy.



kogut...@gmail.com

unread,
Feb 2, 2015, 6:13:37 PM2/2/15
to
To jak nie wiesz to Ci doradzę. Nie kupuje się gównianej suszarki co musi mieć wylot gorącego wilgotnego powietrza na zewnątrz. Kupuje się kondensacyjne. Po suszeniu wylewa się z pojemnika wodę.

Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski

unread,
Feb 2, 2015, 6:23:07 PM2/2/15
to

> To jak nie wiesz to Ci doradzę.

Ja nie wiem (jak 99.99999% ludzi na ziemi) jak się taki wąż/rura nazywa w chwili opuszczania taśmy montażowej/magazynu,
Nie potrzebuję koguciego doradztwa

>Nie kupuje się gównianej suszarki co musi mieć wylot gorącego wilgotnego >powietrza na zewnątrz.

Wiem że się nie kupuje, dlatego mam takie coś i chcę mieć po raz kolejny takie gówniane coś.

>Kupuje się kondensacyjne. Po suszeniu wylewa się z pojemnika wodę.

Takiego gówna kondensacyjnego to nawet najgorszemu przysłowiowemu wrogowi jako prezent pod bożonarodzeniową choinkę bym się wstydził kupić.


kogut...@gmail.com

unread,
Feb 2, 2015, 6:45:14 PM2/2/15
to
Pierdol się na koszt państwa. Nic ci nie pasuje. Taki chuj jak komin Batorego ze chcesz kupić suszarkę. Popisać chcesz i stąd się wziął temat.

Uzytkownik

unread,
Feb 3, 2015, 2:22:28 AM2/3/15
to
W dniu 2015-02-02 o 21:26, nadir pisze:
Do szybkiej lokalizacji używałem/używam: CEM LA1014 , Mastech MS8236
oraz Fluke Pro 3000 - Działają na zasadzie nadajnika w.cz., ale tu
raczej potrzebne jest pewne doświadczenie w lokalizowaniu, które odbywa
się "na ucho". Najbardziej czuły z nich to Fluke.
Cała trójka godna polecenia, zwłaszcza LA1014 za dobry stosunek ceny do
funkcjonalności, bo za niecałe 200zł oprócz szukacza dostaje się w miarę
funkcjonalny multimetr oraz tester linii telefonicznej. Jedyny mankament
tego przyrządu do słaba obudowa odbiornika, która po pierwszym upadku
pękła i teraz owinięta jest taśmą klejącą :)
Najciekawsze jest to, że nadajnik/multimetr producent zaopatrzył w
solidną obudowę oraz dodatkowy ochraniacz/pokrowiec z tworzywa
sztucznego skutecznie amortyzującego uderzenia przy upadku, a odbiornik
taka licha obudowa.

Miałem CEM LA1012 który kosztował ponad 700zł - totalna porażka, bo nie
miał bezpośredniego podsłuchu sygnału, lecz sygnał akustyczny generowany
przez generator na podstawie tego co przyrząd zdekodował, a przyrząd
dekodował co chciał i pokazywał na wskaźniku co chciał.
W reklamach opisują, że potrafi lokalizować przewody nawet 2,5m pod
ziemią, ale według mnie to bujda, no chyba, że dupa nie operator.
Trudno było nawet zlokalizować precyzyjnie przewody umieszczone głębiej
w ścianie.
Wcześniej wymienione przyrządy mają zaś wbudowane wzmacniacze, które
wzmacniają sygnał akustyczny taki jaki on jest. Dzięki temu bez
najmniejszego problemu można rozróżnić sygnał z nadajnika od przydźwięku
sieci. W LA1012 niestety zarówno pole elektryczne, przydźwięk sieci czy
też sygnał nadajnika powodują wygenerowanie takiego samego sygnału
dźwiękowego i jeżeli w pobliżu szukanego przewodu znajduje się kilka
innych pod napięciem to nie wiadomo który jest tym z podłączonym do
niego nadajnikiem.

Najdokładniejszym moim przyrządem jest własna konstrukcja oparta na
nieco innej zasadzie pracy. Tym przyrządem mogę szukać przewody głębiej
umieszczone, a także przewody umieszczone w ziemi, nawet do 1m głębokości.

nadir

unread,
Feb 3, 2015, 8:52:41 AM2/3/15
to
OK, dzięki za informację.
Rozumiem ten LA-1014 działa jak zwykły lokalizator par i oprócz własnego
generatora może podsłuchać zenetrzne sygnały i rozmowy telefoniczne, tak?

Uzytkownik

unread,
Feb 3, 2015, 11:18:34 AM2/3/15
to
W dniu 2015-02-03 o 14:52, nadir pisze:
Nie ma możliwości podsłuchania linii telefonicznej.
Stan linii telefonicznej jest sygnalizowany LED-ami.

nadir

unread,
Feb 3, 2015, 2:08:21 PM2/3/15
to
W dniu 2015-02-03 o 17:18, Uzytkownik pisze:
Zaraz, zaraz, to co ten detektor/odbiornik odbiera?
Chciałbym tak:
Podłącza się nadajnik na jednym końcu, a gdzieś po środku przebiegu
kabla, może być pod tynkiem, może być w korycie, mogę ustalić, która to
para? Da się bez rozcinania tego kabla?
A jeżeli nie mam możliwości podpięcia nadajnika, to detektor nie odbiera
częstotliwości akustycznych?

Uzytkownik

unread,
Feb 3, 2015, 3:36:38 PM2/3/15
to
W dniu 2015-02-03 o 20:07, nadir pisze:

>>> OK, dzięki za informację.
>>> Rozumiem ten LA-1014 działa jak zwykły lokalizator par i oprócz
>>> własnego generatora może podsłuchać zenetrzne sygnały i rozmowy
>>> telefoniczne, tak?
>>>
>>
>> Nie ma możliwości podsłuchania linii telefonicznej.
>> Stan linii telefonicznej jest sygnalizowany LED-ami.
>
> Zaraz, zaraz, to co ten detektor/odbiornik odbiera?

Sygnał dźwiękowy nadajnika oraz przydźwięk sieci.

> Chciałbym tak:
> Podłącza się nadajnik na jednym końcu, a gdzieś po środku przebiegu
> kabla, może być pod tynkiem, może być w korycie, mogę ustalić, która
> to para? Da się bez rozcinania tego kabla?

Pod tynkiem to tylko możesz stwierdzić drogę przebiegu kabla.
Aby odnaleźć pary przewodów to musisz mieć dostęp do przewodów.
Możesz wyszukać przewody w wiązce przewodów np. masz kilkadziesiąt
przewodów i nie wiesz, który jest który. Podpinasz nadajnik do dwóch żył
jednego z przewodów wiązce i możesz prześledzić trasę przebiegu tego
przewodu oraz dokąd on "biegnie".
Jak masz kabel wielożyłowy to podłączasz nadajnik do dwóch żył tego
kabla (pary) i na drugim końcu tego przewodu możesz określić, które to
są żyły, zbliżając odbiornik po kolei do kolejnych żył, bez ich
odizolowywania. Po zbliżeniu odbiornika do przewodu podłączonego do
nadajnika, sygnał jest najgłośniejszy i wyraźny.
Jak przewody są pod napięciem to zbliżając do nich odbiornik słychać w
głośniku przydźwięk sieci 50Hz.

> A jeżeli nie mam możliwości podpięcia nadajnika, to detektor nie
> odbiera częstotliwości akustycznych?

Zasadniczo nie. Coś tam słychać jak dotkniesz przewodu anteną odbiornika.
Jak przewód jest pod napięciem to wtedy słychać wyraźny przydźwięk 50Hz.

nadir

unread,
Feb 3, 2015, 3:57:12 PM2/3/15
to
Z tego co piszesz wygląda, że nada mi się ten przyrząd.
Dzięki.

krak

unread,
Feb 4, 2015, 3:07:10 AM2/4/15
to
W dniu 2015-02-01 08:41, Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski pisze:
> Chcę kupić rodzicom prezent w postaci suszarki gazowej.

A dlaczego wybrałeś gazową a nie kondensacyjną?
Pytam, ponieważ wydaje mi się, że jest bardziej kłopotliwa w technologii
- kubatura do pracy, wymiana powietrza, instalacje, cena,....
Pozdrawiam

Andrzej Lawa

unread,
Feb 4, 2015, 7:02:22 AM2/4/15
to
W dniu 02.02.2015 16:23, dolniak pisze:

> Polecam wańkowicza.Zaraz po wojnie opisywal(w ameryce)polską pralkę
> "marysia" która prala,suszyla,prasowala i ukladala w szafie.
> I jeszcze parę funkcji miala...

Lem to lepiej rozwinął ;->

> Pozdro.dolniak
>
> Bóg istnieje.
> Tylko nie zajmuje się pierdolami.

Ale masz jakieś wsparcie?

Andrzej Lawa

unread,
Feb 4, 2015, 7:08:11 AM2/4/15
to
W dniu 02.02.2015 18:19, Uzytkownik pisze:

>> Ano właśnie. Nową kładzie się "po swojemu", nie ma zgadywania, nie ma
>> konieczności sprawdzania, co poprzednik naknocił...
>
> Nie w tym jest rzecz. Rzecz polega na tym, że taka jednostkowa robota
> jest nieopłacalna, a klienci uważają, że zawsze jest za drogo.

Też, ale poprawianie cudzej partaniny jest z reguły bardziej kłopotliwe
od zrobienia wszystkiego od nowa.
[ciach]

>> A teraz pomagałem sąsiadowi lampy podłączać... elektryk-artysta puścił
>> na brązowy jedną fazę, na żółto-zielony drugą fazę, a tylko niebieski
>> prawidłowo.
>>
>> Bo w projekcie był wyłącznik dwusekcyjny a kupił tylko 3-żyłowe
>> przewody...
>
> A nie były to czasem połączenia pomiędzy łącznikami schodowymi?

Żyrandol. W pokoju.

>>
>> A żyrandol musi mieć prawidłowy ochronny, bo jest metalowy i zresztą
>> jego zacisk z żółto-zielonym kabelkiem idzie na jego korpus...
>
> Nie musi, jeżeli jest to żyrandol w drugiej klasie ochronności.
> Musi tylko wtedy, kiedy żyrandol ma pierwszą klasę ochronności.

Mhm. Jaką klasę ochronności byś określił dla urządzenia, które
podłączone do zasilania wywołuje intensywne świecenie neonówki próbnika
przyłożonego do jego obudowy? ;)

> Poza tym są sytuacje, że klient się upiera przy jednym obwodzie, a po
> wykonanej robocie kupuje podwójny łącznik.

Też, ale tutaj wszędzie poprowadził normalne 3-żyłowe i wśród
wyprowadzonych na suficie ochronnego nie ma w ogóle.

>> Oczywiście projektów instalacji nie ma, a puszki rozdzielcze
>> zatynkowane i zamalowane. I cholera teraz wie gdzie - szukanie
>> przewodów bezprądowych jest trudne, bo wszędzie pełno zbrojeń.
>>
>
> Dla mnie to nie jest żaden problem, bo posiadam odpowiednie przyrządy,
> którymi mogę dokładnie wyznaczyć trasę przebiegu przewodu, nawet jak
> jest całkowicie schowany pod tynkiem i to nieważne czy jest on pod
> napięciem czy bez napięcia.

Taaaak? A jak twoje magiczne urządzenie odróżnia drut miedziany
instalacji od drutu stalowego zbrojenia? ;)

Andrzej Lawa

unread,
Feb 4, 2015, 7:10:34 AM2/4/15
to
W dniu 02.02.2015 19:38, Uzytkownik pisze:

> Dla mnie w tym zapisie nie ma obowiązku stosowania przewodu ochronnego
> jeżeli nie jest on wykorzystywany.

W omawianym jest... jako kolejna faza.

Andrzej Lawa

unread,
Feb 4, 2015, 7:11:15 AM2/4/15
to
W dniu 02.02.2015 20:19, Adam pisze:
> W dniu poniedziałek, 2 lutego 2015 13:51:59 UTC+1 użytkownik Andrzej Lawa napisał:
>
>> Pomijam detal sensu posiadania mechanicznej suszarki, który jakoś mi
>> umyka (o ile nie prowadzi się jakiegoś domu noclegowego).
>>
>> No ale może ktoś mnie oświeci :)
>
> Podobno wszystko wychodzi miekkie i puszyste - np. reczniki i posciel. I
> tez slyszalem ze przynajmniej czesc rzeczy nie wymaga prasowania. Nie mam
> pojecia czemu i jakim cudem ale pisze o tym wieeeeele osob ktore takie
> cudo posiadaja, wiec cos w tym musi byc.

No to muszę przetestować i jak kiedyś pralka mi padnie to może takie 2w1
sobie nabędę :)

Bodo Bodowiczewiczkiwiczewski

unread,
Feb 4, 2015, 11:30:53 AM2/4/15
to

>
> A dlaczego wybrałeś gazową a nie kondensacyjną?

Gazową używam i sobie chwwalę, kondensacyjnej nie mam, nie ma ich tutaj w sklepach
Ci co mają taką w kraju narzekają na zbyt długi czas suszenia.
Gazowa wyrabia się z ciężkim praniem w godzinę..

> Pytam, ponieważ wydaje mi się, że jest bardziej kłopotliwa w technologii
> - kubatura do pracy,

miejsca w mnóstwo, piwnica ma jakieś 5 na 5 metrów i kilka okien

>wymiana powietrza,

do wymiany można wstawić rurę przez okno/scianę lub otworzyć okno.

>instalacje,

To jedyny problem .. gaz=projekt=montaż=odbiór, ale na dłuższą metę nadchodzących lat eksploatacji nie ma to dziś dla mnie żadnego znaczenia

>cena,....

ceny podobne... niekoniecznie niższe czy wyższe... ta jedyna dostępna na portalu aukcyjnym w Polsce kosztuje 2k plus dostawa, kondensacyjne są tańsze ale nie wszystkie, elektrycznych jest mało i też kosztują więcej jak 1.5k plus 3kW za każdym uruchomieniem procesu suszenia.

> Pozdrawiam

Uzytkownik

unread,
Feb 4, 2015, 1:08:00 PM2/4/15
to
W dniu 2015-02-04 o 13:08, Andrzej Lawa pisze:

>>> Ano właśnie. Nową kładzie się "po swojemu", nie ma zgadywania, nie ma
>>> konieczności sprawdzania, co poprzednik naknocił...
>>
>> Nie w tym jest rzecz. Rzecz polega na tym, że taka jednostkowa robota
>> jest nieopłacalna, a klienci uważają, że zawsze jest za drogo.
>
> Też, ale poprawianie cudzej partaniny jest z reguły bardziej
> kłopotliwe od zrobienia wszystkiego od nowa.
> [ciach]

Co to znaczy "poprawianie cudzej partaniny"?
Dla mnie nie ma trudności czy kłopotu, dla mnie jest po prostu więcej
roboty, bo muszę najpierw rozpoznać układ, a co do nazywania "papraniną"
cudzej pracy to takie podejście do cudzej pracy cechuje tylko i
wyłącznie największych partaczy.

>
>>>
>>> A żyrandol musi mieć prawidłowy ochronny, bo jest metalowy i zresztą
>>> jego zacisk z żółto-zielonym kabelkiem idzie na jego korpus...
>>
>> Nie musi, jeżeli jest to żyrandol w drugiej klasie ochronności.
>> Musi tylko wtedy, kiedy żyrandol ma pierwszą klasę ochronności.
>
> Mhm. Jaką klasę ochronności byś określił dla urządzenia, które
> podłączone do zasilania wywołuje intensywne świecenie neonówki
> próbnika przyłożonego do jego obudowy? ;)

Klasa ochronności jest taka, jaką przewidział producent i jest ona
oznaczona zarówno w dokumentacji jak i na urządzeniu. Ani użytkownik,
ani elektryk nie ma prawa zmieniać klasy ochronności.

> Taaaak? A jak twoje magiczne urządzenie odróżnia drut miedziany
> instalacji od drutu stalowego zbrojenia? ;)

W taki sam sposób jak odróżni ten stalowy drut zbrojenia od miedzianego
drutu instalacji :)

Uzytkownik

unread,
Feb 4, 2015, 1:18:15 PM2/4/15
to
W dniu 2015-02-04 o 13:10, Andrzej Lawa pisze:

>> Dla mnie w tym zapisie nie ma obowiązku stosowania przewodu ochronnego
>> jeżeli nie jest on wykorzystywany.
>
> W omawianym jest... jako kolejna faza.
>

W omawianym przypadku nikt nie wykorzystuje przewodu ochronnego jako
kolejnej fazy.
Aby dany przewód był przewodem ochronnym nie wystarczy jego pomalowanie
w kolorze zółóto-zielonym.

Budyń

unread,
Feb 4, 2015, 3:56:21 PM2/4/15
to
Użytkownik "Uzytkownik" <ad...@serwer.pl> napisał w wiadomości
news:54d25ff9$0$2201$6578...@news.neostrada.pl...
> Co to znaczy "poprawianie cudzej partaniny"?
> Dla mnie nie ma trudności czy kłopotu, dla mnie jest po prostu więcej
> roboty, bo muszę najpierw rozpoznać układ, a co do nazywania "papraniną"
> cudzej pracy to takie podejście do cudzej pracy cechuje tylko i wyłącznie
> największych partaczy.

no niby tak - ale tracisz duzo czasu na rozpoznanie sytuacji a klient chce
płacic "tylko w puszkach połączyć". Jak liczysz jesli wchodzisz poprawiac po
kims?


b.

Uzytkownik

unread,
Feb 4, 2015, 6:16:16 PM2/4/15
to
W dniu 2015-02-04 o 21:56, Budyń pisze:

>> Co to znaczy "poprawianie cudzej partaniny"?
>> Dla mnie nie ma trudności czy kłopotu, dla mnie jest po prostu więcej
>> roboty, bo muszę najpierw rozpoznać układ, a co do nazywania
>> "papraniną" cudzej pracy to takie podejście do cudzej pracy cechuje
>> tylko i wyłącznie największych partaczy.
>
> no niby tak - ale tracisz duzo czasu na rozpoznanie sytuacji a klient
> chce płacic "tylko w puszkach połączyć". Jak liczysz jesli wchodzisz
> poprawiac po kims

Adekwatnie do czasu jaki muszę poświęcić, a jak klientowi to nie pasuje
to przecież nie mam obowiązku wykonywać takiej usługi i mogę grzecznie
podziękować za taką ofertę.
Poza tym nie zawsze się po kimś poprawia. Czasami się po kimś kończy. W
takich sytuacjach zawsze się "zapala lampka" czy poprzednik nie
skończył, bo inwestor wygonił partacza czy raczej dlatego, ze inwestor
to kawał kut....a, który patrzy jak tu wydymać fachowca. Niestety w
większości przypadków sprawdza się ten drugi scenariusz.

Andrzej Lawa

unread,
Feb 5, 2015, 2:38:00 AM2/5/15
to
W dniu 04.02.2015 19:07, Uzytkownik pisze:

>> Też, ale poprawianie cudzej partaniny jest z reguły bardziej
>> kłopotliwe od zrobienia wszystkiego od nowa.
>> [ciach]
>
> Co to znaczy "poprawianie cudzej partaniny"?
> Dla mnie nie ma trudności czy kłopotu, dla mnie jest po prostu więcej
> roboty, bo muszę najpierw rozpoznać układ, a co do nazywania "papraniną"

"Nie ma trudności, tylko więcej roboty"....


"Nie ma wydatków, tylko koszta"....

> cudzej pracy to takie podejście do cudzej pracy cechuje tylko i
> wyłącznie największych partaczy.

Ciebie cechuje problem z pamięcią czy zrozumieniem tekstu?

A może uważasz, że puszczanie fazy po zielono-żółtym przewodzie jest
zgodne ze sztuką i przepisami?

>>>> A żyrandol musi mieć prawidłowy ochronny, bo jest metalowy i zresztą
>>>> jego zacisk z żółto-zielonym kabelkiem idzie na jego korpus...
>>>
>>> Nie musi, jeżeli jest to żyrandol w drugiej klasie ochronności.
>>> Musi tylko wtedy, kiedy żyrandol ma pierwszą klasę ochronności.
>>
>> Mhm. Jaką klasę ochronności byś określił dla urządzenia, które
>> podłączone do zasilania wywołuje intensywne świecenie neonówki
>> próbnika przyłożonego do jego obudowy? ;)
>
> Klasa ochronności jest taka, jaką przewidział producent i jest ona
> oznaczona zarówno w dokumentacji jak i na urządzeniu. Ani użytkownik,

POWINNA być.

> ani elektryk nie ma prawa zmieniać klasy ochronności.

Ty jakiś upośledzony czy co? Gdzie ja pisałem o zmienianiu? Pisałem o
OKREŚLANIU!

Nie masz dokumentacji, o tabliczkach znamionowych na tym żyrandolu nikt
nie słyszał - jak to zbadasz, panie "fachowiec"?

>> Taaaak? A jak twoje magiczne urządzenie odróżnia drut miedziany
>> instalacji od drutu stalowego zbrojenia? ;)
>
> W taki sam sposób jak odróżni ten stalowy drut zbrojenia od miedzianego
> drutu instalacji :)

Czyli...?

Andrzej Lawa

unread,
Feb 5, 2015, 2:43:28 AM2/5/15
to
W dniu 04.02.2015 19:17, Uzytkownik pisze:
Och, czyli wg ciebie puszczanie fazy na przewód w zółto-zielonej
izolacji jest prawidłowe?

Uzytkownik

unread,
Feb 5, 2015, 3:50:04 AM2/5/15
to
W dniu 2015-02-05 o 08:43, Andrzej Lawa pisze:

>>
>>>> Dla mnie w tym zapisie nie ma obowiązku stosowania przewodu ochronnego
>>>> jeżeli nie jest on wykorzystywany.
>>>
>>> W omawianym jest... jako kolejna faza.
>>>
>>
>> W omawianym przypadku nikt nie wykorzystuje przewodu ochronnego jako
>> kolejnej fazy.
>> Aby dany przewód był przewodem ochronnym nie wystarczy jego pomalowanie
>> w kolorze zółóto-zielonym.
>
> Och, czyli wg ciebie puszczanie fazy na przewód w zółto-zielonej
> izolacji jest prawidłowe?
>

Nie jest to zgodne ze sztuką i powinno się unikać takich sytuacji.
Jednak normy dopuszczają do wykonania instalacji oświetleniowej bez
przewodu ochronnego. Wtedy oświetlenie musi posiadać II klasę ochronności.
Normy także dopuszczają użycie przewodów o innych kolorach do innych
celów niż zgodnych z ich kolorami pod warunkiem, że zostaną one
odpowiednio oznaczone.
Takich sytuacji powinno się unikać, ale bywa, że nie ma innej możliwości.
Nie wnikam dlaczego tak się stało w opisywanym przypadku. Czy była tu
bezmyślność elektryka, że położył przewody 3 a nie 4 żyłowe, czy też
ktoś sobie później wymyślił, że chce mieć oświetlenie 2 a nie 1 obwodowe.

dolniak

unread,
Feb 5, 2015, 4:13:35 AM2/5/15
to
Grupa ma tę zaletę ,ze można się wciąć...

> Mhm. Jaką klasę ochronności byś określił dla urządzenia, które
> podłączone do zasilania wywołuje intensywne świecenie neonówki próbnika
> przyłożonego do jego obudowy? ;)
Jako karygodną.
Po podlączeniu przewodu ochronnego będzie wywalać różnicówka.
Bez podlączania w/w potrzebna jest drewniana drabina do
ewent wymiany żarówek.
> Taaaak? A jak twoje magiczne urządzenie odróżnia drut miedziany
> instalacji od drutu stalowego zbrojenia? ;)
Spoko się da.Zresztą do przewodu można podlączyć nadajnik w.cz.
A przy niektórych modelach ustalisz gdzie są dziury w dziurawce...
P.S.Cieszę się,że wnuczki wreszcie czytnik ustawily.
Pozdro. dolniak

Uzytkownik

unread,
Feb 5, 2015, 4:15:38 AM2/5/15
to
W dniu 2015-02-05 o 08:37, Andrzej Lawa pisze:

>>> Też, ale poprawianie cudzej partaniny jest z reguły bardziej
>>> kłopotliwe od zrobienia wszystkiego od nowa.
>>> [ciach]
>>
>> Co to znaczy "poprawianie cudzej partaniny"?
>> Dla mnie nie ma trudności czy kłopotu, dla mnie jest po prostu więcej
>> roboty, bo muszę najpierw rozpoznać układ, a co do nazywania "papraniną"
>
> "Nie ma trudności, tylko więcej roboty"....
>
>
> "Nie ma wydatków, tylko koszta"....

Za które płaci klient.
W czym widzisz problem?
Przecież jako wykonawca nie będę robił dodatkowej roboty za friko.

>> cudzej pracy to takie podejście do cudzej pracy cechuje tylko i
>> wyłącznie największych partaczy.
>
> Ciebie cechuje problem z pamięcią czy zrozumieniem tekstu?
>
> A może uważasz, że puszczanie fazy po zielono-żółtym przewodzie jest
> zgodne ze sztuką i przepisami?

Czytasz normy?

> Nie masz dokumentacji, o tabliczkach znamionowych na tym żyrandolu
> nikt nie słyszał - jak to zbadasz, panie "fachowiec"?

Nie ma tabliczki znamionowej to teoretycznie takiego urządzenia nie
wolno użytkować.
Ponadto w urządzeniach I klasy ochronności występują zaciski ochronne,
zazwyczaj z wytłoczonym lub naklejką z umieszczonym znakiem uziemienia.
Natomiast urządzenia w II klasie nie mają zacisku uziemiającego i
oznaczone są odpowiednim znakiem kwadrat w kwadracie.
Ponadto każda nowa lampa posiada kostkę zaciskową z odpowiednimi opisami
oraz przewodami w odpowiednich kolorach.
Tak więc nie pitol, że jest określenie rodzaju ochrony stwarza wielki
problem.


>
>>> Taaaak? A jak twoje magiczne urządzenie odróżnia drut miedziany
>>> instalacji od drutu stalowego zbrojenia? ;)
>>
>> W taki sam sposób jak odróżni ten stalowy drut zbrojenia od miedzianego
>> drutu instalacji :)
>
> Czyli...?

Nie umiesz czytać ze zrozumieniem?
Ile razy jeszcze mam powtarzać to samo i opisywać zasadę działania
takich przyrządów?

Uzytkownik

unread,
Feb 5, 2015, 4:21:27 AM2/5/15
to
W dniu 2015-02-05 o 10:13, dolniak pisze:

>> Mhm. Jaką klasę ochronności byś określił dla urządzenia, które
>> podłączone do zasilania wywołuje intensywne świecenie neonówki próbnika
>> przyłożonego do jego obudowy? ;)
> Jako karygodną.
> Po podlączeniu przewodu ochronnego będzie wywalać różnicówka.
> Bez podlączania w/w potrzebna jest drewniana drabina do
> ewent wymiany żarówek.

Takie sytuacje zdarzają się zazwyczaj wtedy, kiedy urządzenie posiada I
klasę ochronności, a przewód PE nie jest podłączony.
Jeżeli taka sytuacja istnieje to należy naprawić PE lub zdemontować taką
lampę i zamienić ją na lampę z podwójną ochroną.

Piotr Wyderski

unread,
Feb 5, 2015, 5:08:45 AM2/5/15
to
Andrzej Lawa wrote:

> A teraz pomagałem sąsiadowi lampy podłączać... elektryk-artysta puścił
> na brązowy jedną fazę, na żółto-zielony drugą fazę, a tylko niebieski
> prawidłowo.

Jeśli ochronny oznaczył taśmą/koszulką termokurczliwą na kolor "fazowy",
to jeszcze obleci -- wolno. Nie rozumiem jednak, po co ludzie w ogóle
kupują przewody oświetleniowe 3-żyłowe. 4-żyłowe są marginalnie droższe,
układa się je tak samo trudno, a zostaje żyła do ewentualnego
wykorzystania, bez potrzeby rozkuwania czegokolwiek.

> Bo w projekcie był wyłącznik dwusekcyjny a kupił tylko 3-żyłowe przewody...

To niech wymienia na własny koszt.

> A żyrandol musi mieć prawidłowy ochronny, bo jest metalowy i zresztą
> jego zacisk z żółto-zielonym kabelkiem idzie na jego korpus...

Kryminał.

Pozdrawiam, Piotr

Andrzej Lawa

unread,
Feb 5, 2015, 6:31:01 AM2/5/15
to
W dniu 05.02.2015 09:49, Uzytkownik pisze:

>> Och, czyli wg ciebie puszczanie fazy na przewód w zółto-zielonej
>> izolacji jest prawidłowe?
>>
>
> Nie jest to zgodne ze sztuką i powinno się unikać takich sytuacji.
> Jednak normy dopuszczają do wykonania instalacji oświetleniowej bez
> przewodu ochronnego. Wtedy oświetlenie musi posiadać II klasę ochronności.

No właśnie. Musi. A posiada? Tabliczki znamionowej brak, obudowa
metalowa i po włączeniu próbnik neonowy przyłożony do obudowy ładnie się
świeci.

> Normy także dopuszczają użycie przewodów o innych kolorach do innych
> celów niż zgodnych z ich kolorami pod warunkiem, że zostaną one
> odpowiednio oznaczone.

Myślisz, że były?

> Takich sytuacji powinno się unikać, ale bywa, że nie ma innej możliwości.

W nowym domu? Z kładzioną od początku instalacją? Jak jest się leniem i
partaczem...

> Nie wnikam dlaczego tak się stało w opisywanym przypadku. Czy była tu
> bezmyślność elektryka, że położył przewody 3 a nie 4 żyłowe, czy też
> ktoś sobie później wymyślił, że chce mieć oświetlenie 2 a nie 1 obwodowe.

Standardowa oszczędność "fachowca". Nie chciało mu się dokupić kawałka
właściwego przewodu, więc wszędzie leciał standardowym 3-żyłowym do TN-S.

Kris

unread,
Feb 5, 2015, 6:52:12 AM2/5/15
to
W dniu poniedziałek, 2 lutego 2015 00:46:49 UTC+1 użytkownik Uzytkownik napisał:
> Rzecz polega na tym, że fachowcy wolą zrobić nową instalację, mniej się
> brudząc i zarobić kilka tysiaków, a nie pierdolić się z przeróbkami
> starych. Niestety nie dość, że przy przeróbkach jest więcej roboty to
> zazwyczaj klienci uważają, że powinno się takie usługi wykonywać za pół
> darmo.
Odnośnie "za pół darmo"
Branża trochę inna bo stolarstwo nazwijmy to.
W sąsiednim wątku pisze że fronty będę wymieniał. Akrylowe białe fronty takie jak się mamie podobają to koszt u lokalnego sprzedawcy 1100zł zamówienie z netu to 800zł z przesyłką. W obu przypadkach nawiercenie otworów pod zawiasy w doliczone w cenie. Demontaż starych i montaż nowych frontów to dla mnie amatora pewnie jedno popołudnie zejdzie. Z ciekawości zajechałem do lokalnego stolarza który meble kuchenne m.in robi i poprosiłem o wycenę. Te same wymiary frontów dokładnie ten sam model mu podałem. Wyszło mu 1700 materiał+ 300 robocizna. Fronty zamówi zapewne z tego samego miejsca co ja więc ewidentnie widać że wyczuł frajera i chce mnie zrobić na min 700zł na materiale. Robocizna 300zł- biorąc pod uwagę że gość ma firmę, zakładając że wszelkie podatki od tej roboty by zapłacił to roboczogodzina 100zł/godz to jeszcze powiedzmy ze jest ok(więcej jak 3 godziny wymiana 15szt frontów fachowcowi nie zajmie).
Po raz kolejny więc przekonałem się więc że absolutnie nie warto zlecać wykonawcom zakupu materiałów.
Dodam jeszcze że 1100zł u lokalnego sprzedawcy to cena taka podana jak wszedłem "z ulicy",a jak gościowi pokaże że z netu mogę taniej to zapewne kilka stówek upuści też. Fachowiec o którym pisze też teoretycznie powinien mieć rabat u sprzedawcy.

Andrzej Lawa

unread,
Feb 5, 2015, 6:54:40 AM2/5/15
to
W dniu 05.02.2015 10:15, Uzytkownik pisze:

>>> Co to znaczy "poprawianie cudzej partaniny"?
>>> Dla mnie nie ma trudności czy kłopotu, dla mnie jest po prostu więcej
>>> roboty, bo muszę najpierw rozpoznać układ, a co do nazywania "papraniną"
>>
>> "Nie ma trudności, tylko więcej roboty"....
>>
>>
>> "Nie ma wydatków, tylko koszta"....
>
> Za które płaci klient.
> W czym widzisz problem?
> Przecież jako wykonawca nie będę robił dodatkowej roboty za friko.

Och, w takim razie wykonawca nie ma nigdy kłopotów, tylko najwyżej
inwestor ma wyższy rachunek ;->

Oczywiście nie masz nigdy kłopotów, żeby inwestora przekonać, że wyższa
suma jest uzasadniona, a nie tylko ty usiłujesz go naciągnąć?

>>> cudzej pracy to takie podejście do cudzej pracy cechuje tylko i
>>> wyłącznie największych partaczy.
>>
>> Ciebie cechuje problem z pamięcią czy zrozumieniem tekstu?
>>
>> A może uważasz, że puszczanie fazy po zielono-żółtym przewodzie jest
>> zgodne ze sztuką i przepisami?
>
> Czytasz normy?

Tak. I nawet je stosuję.

>> Nie masz dokumentacji, o tabliczkach znamionowych na tym żyrandolu
>> nikt nie słyszał - jak to zbadasz, panie "fachowiec"?
>
> Nie ma tabliczki znamionowej to teoretycznie takiego urządzenia nie
> wolno użytkować.

Duh.

> Ponadto w urządzeniach I klasy ochronności występują zaciski ochronne,
> zazwyczaj z wytłoczonym lub naklejką z umieszczonym znakiem uziemienia.
> Natomiast urządzenia w II klasie nie mają zacisku uziemiającego i
> oznaczone są odpowiednim znakiem kwadrat w kwadracie.

Tak, znam to oznaczenie, wyobraź sobie.

> Ponadto każda nowa lampa posiada kostkę zaciskową z odpowiednimi opisami
> oraz przewodami w odpowiednich kolorach.
> Tak więc nie pitol, że jest określenie rodzaju ochrony stwarza wielki
> problem.

OK, to jeszcze raz, bo jakiś tępawy jesteś: z lampy wychodzi 3-żyłowy
kabelek, żyły oznaczone kolorami: brązowy, niebieski oraz zielono-żółty.

Lampa ma 6 miejsc na klasyczne żarówki. Stopki są podłączone (jak się
okazało) do zółto-zielonego przewodu, gwinty w połowie do niebieskiego,
a w połowie do brązowego.

Metalowa konstrukcja niby elektrycznie do niczego nie jest (jak się
okazuje) podpięta, ale ładnie próbnik wzbudza do świecenia.

>>>> Taaaak? A jak twoje magiczne urządzenie odróżnia drut miedziany
>>>> instalacji od drutu stalowego zbrojenia? ;)
>>>
>>> W taki sam sposób jak odróżni ten stalowy drut zbrojenia od miedzianego
>>> drutu instalacji :)
>>
>> Czyli...?
>
> Nie umiesz czytać ze zrozumieniem?
> Ile razy jeszcze mam powtarzać to samo i opisywać zasadę działania
> takich przyrządów?

Aż zrozumiesz, jak one działają i że nie dają odpowiedzi na każde pytanie.

W szczególności - jak przy ich pomocy niby znajdziesz ładnie zatynkowaną
i zamalowaną puszkę rozdzielczą?

Nawet jeśli użyjesz próbnika wykrywającego sygnał z nadajnika, to
najwyżej wyeliminujesz zbrojenia. I ewentualne inne, nie powiązane
przewody.

Andrzej Lawa

unread,
Feb 5, 2015, 7:04:41 AM2/5/15
to
W dniu 05.02.2015 10:13, dolniak pisze:

>> Taaaak? A jak twoje magiczne urządzenie odróżnia drut miedziany
>> instalacji od drutu stalowego zbrojenia? ;)
> Spoko się da.Zresztą do przewodu można podlączyć nadajnik w.cz.
> A przy niektórych modelach ustalisz gdzie są dziury w dziurawce...
> P.S.Cieszę się,że wnuczki wreszcie czytnik ustawily.

Gratuluję - wreszcie masz poprawne kodowanie i formatowanie, dziadku.

Andrzej Lawa

unread,
Feb 5, 2015, 7:07:48 AM2/5/15
to
W dniu 05.02.2015 11:08, Piotr Wyderski pisze:

> Jeśli ochronny oznaczył taśmą/koszulką termokurczliwą na kolor "fazowy",
> to jeszcze obleci -- wolno. Nie rozumiem jednak, po co ludzie w ogóle

Jeśli...

> kupują przewody oświetleniowe 3-żyłowe. 4-żyłowe są marginalnie droższe,
> układa się je tak samo trudno, a zostaje żyła do ewentualnego
> wykorzystania, bez potrzeby rozkuwania czegokolwiek.

Wiesz, jakby ludzie byli logiczni i racjonalny, to religie dawno by
wyginęły ;)

>> Bo w projekcie był wyłącznik dwusekcyjny a kupił tylko 3-żyłowe
>> przewody...
>
> To niech wymienia na własny koszt.

Cóż... A on nie wymieni i co mu zrobisz? ;->

> > A żyrandol musi mieć prawidłowy ochronny, bo jest metalowy i zresztą
> > jego zacisk z żółto-zielonym kabelkiem idzie na jego korpus...
>
> Kryminał.

Mała poprawka - okazało się, że bezpośredniego elektrycznego połączenia
w ogóle nie ma. Chyba w zamyśle twórcy tego dzieła "uziemienie" miało
byś realizowane przez hak montażowy...

Uzytkownik

unread,
Feb 5, 2015, 8:28:04 AM2/5/15
to
W dniu 2015-02-05 o 12:31, Andrzej Lawa pisze:

>>> Och, czyli wg ciebie puszczanie fazy na przewód w zółto-zielonej
>>> izolacji jest prawidłowe?
>>>
>>
>> Nie jest to zgodne ze sztuką i powinno się unikać takich sytuacji.
>> Jednak normy dopuszczają do wykonania instalacji oświetleniowej bez
>> przewodu ochronnego. Wtedy oświetlenie musi posiadać II klasę
>> ochronności.
>
> No właśnie. Musi. A posiada? Tabliczki znamionowej brak, obudowa
> metalowa i po włączeniu próbnik neonowy przyłożony do obudowy ładnie
> się świeci.

Dlaczego świeci?
Jakiego rodzaju jest to oświetlenie? Czy jest zacisk uziemiający lub
ślad po takim zacisku, który się urwał?
Może I klasy ochronności i jest przebicie na obudowę?
Może I klasy ochronności i nie ma przebicia na obudowę, ale są
kondensatory przeciwzakłóceniowe (świetlówka, czy zasilanie z przetwornicą)?
Może I klasy ochronności i nie ma przebicia na obudowę, ale się po
prostu indukuje napięcie na obudowie poprzez pojemność pasożytniczą,
która wystarczy, aby zaświeciła się neonówka?
Może II klasy ochronności i nie ma przebicia na obudowę, ale się po
prostu indukuje napięcie na obudowie poprzez pojemność pasożytniczą,
która wystarczy, aby zaświeciła się neonówka?
To wszystko da się pomierzyć.

>> Normy także dopuszczają użycie przewodów o innych kolorach do innych
>> celów niż zgodnych z ich kolorami pod warunkiem, że zostaną one
>> odpowiednio oznaczone.
>
> Myślisz, że były?

Nie wiem czy były, bo nic na ten temat nie pisałeś. Wróżką nie jestem.

>> Takich sytuacji powinno się unikać, ale bywa, że nie ma innej
>> możliwości.
>
> W nowym domu? Z kładzioną od początku instalacją? Jak jest się leniem
> i partaczem...

Lub miał być pojedynczy obwód, a inwestor później sobie zażyczył dwa obwody.
Oczywiście jeżeli elektryk zrobił coś takiego umyślnie to jest dupa, a
nie fachowiec, ale czy aby na pewno znasz genezę tego problemu?

>> Nie wnikam dlaczego tak się stało w opisywanym przypadku. Czy była tu
>> bezmyślność elektryka, że położył przewody 3 a nie 4 żyłowe, czy też
>> ktoś sobie później wymyślił, że chce mieć oświetlenie 2 a nie 1
>> obwodowe.
>
> Standardowa oszczędność "fachowca". Nie chciało mu się dokupić kawałka
> właściwego przewodu, więc wszędzie leciał standardowym 3-żyłowym do TN-S.
>

Mnie także się zdarzały takie sytuacje, że robiąc gdzieś na wyjeździe
brakło mi 4-żyłowego przewodu.
Zazwyczaj mam z sobą przynajmniej jeden krążek żółto-zielonego przewodu
do połączeń wyrównawczych. Wtedy dokładam taki przewód jako przewód
ochronny, a żółto-zielony z kabla 3-żyłowego wykorzystuję jako drugą
żyłę fazową, od razu oznaczając końce koszulką termokurczliwą w kolorze
czarnym lub brązowym.
Bywało, że kładłem 2 przewody 3-żyłowe i wtedy obydwa żółto-zielone
podłączałem jako ochronne, obydwa niebieskie jako neutralne.

Oczywiście są fachowcy i są partacze.
Ostatnio spotkałem się w remontowanym mieszkaniu z takim jednym
partaczem, który został przedstawiony przez właściciela firmy budowlanej
jako wysokiej klasy specjalista od nowoczesnych instalacji elektrycznych
i automatyki. Kładł nowe przewody 3-żyłowe i obcinał żyły żółto-zielone.
Kiedy mu zadałem pytanie dlaczego obcina te żyły w puszkach gniazdek i
to w taki sposób, że nie ma już możliwości się do nich podłączyć to
stwierdził, że one tu nie będą potrzebne, bo tu będzie układ "zerowania".
Powiedziałem mu, że robi bezsensownie, bo jeżeli nawet chce wykonać
układ zerowania to spokojnie może to zerowanie wykonać w skrzynce
rozdzielczej, a gniazda podłączać trzema przewodami i nie musiałby się
pierdolić z wykonywaniem mostków zerujących przy każdym gniazdku.
Gościu się przyznał, że nie pomyślał, ale dopiero zrobił wielkie oczy
jak go zapytałem o rodzaj układu ochronnego sieci zasilającej ten blok.
Zrobił wielkie oczy jakby nie rozumiał co mówię. Zapytałem więc czy jest
tu układ TT czy TN. Dopiero wtedy załapał i odpowiedział, że TT. Zadałem
mu więc kolejne pytanie czy wie, że w układach TT nie wolno wykonywać
"zerowania", a on na to "a niby czemu?".
Najśmieszniejsze, że ja tam robiłem jako hydraulik i nikt nie wiedział
wcześniej, że mam także uprawnienia elektryczne z pomiarami oraz
szerokie doświadczenie w tym zakresie.
Nie zaprzeczam więc, ze zdarzają się tacy artyści, ale w przypadku,
który opisujesz należałoby się dowiedzieć dlaczego tak się stało, że
żółto-zielony został wykorzystany jako przewód fazowy.
It is loading more messages.
0 new messages