Krok 1
Znaleźć w okolicy elektryka/projektanta pracującego w Rejonie Energetycznym
odpowiednim dla Twojej budowy. Ważne, żeby był 'łebski' i wiedział co, kto
gdzie i jak.
Krok 2
Pójść z nim do odpowiedniego Zakładu Energetycznego, tam gdzie wydają
Warunki Przyłączenia i zorientować się jak wygląda stan prawno-formalny tego
Twojego kawałka sieci.
Krok 3
Powiedzieć mu, że ma doprowadzić przyłącze do oficjalnego odbioru końcowego
przez Zakład/Rejon. Niech Ci wyceni, ile będzie Cię to kosztowało, przygotuj
kasę i wymagaj.
Z moich doświadczeń (GZE Gliwice, Rejon Pyskowice): 2 lata prób załatwienia tego
samemu (ważne: nie chciałem przyłącza napowietrznego, tylko podziemne kablowe)
skończyło się tekstem pracownika GZE: 'Jak się panu nie podoba, to nie musi się
pan przyłączać'.
Zatrudniłem elektryka, który znał realia (ważne: jest z Gliwic, a nie z Pyskowic)
i miał doprowadzić do podpisania papierków pn. odbiór przyłącza docelowego.
Po połowie roku wreszcie wydawało się, że 'tylko odebrać'
Podejście pierwsze (wg elektryka to co miał w zaleceniach GZE wykonał):
Nie odbierzemy, skrzynka ma wziernik a teraz ma nie być wzierników (dwa lata
temu miał być), nie ma uziemienia słupa itp, etc
Podejście drugie:
Nie odbierzemy, uziemienie (?) słupa nie jest pomalowane na żółto-zielono, nie
ta wkładka (zamek do skrzynki). Na pytanie elektryka, że przecież kupował wkładkę
tydzień temu w ZE w Gliwicach dostał odpowiedź, że w Pyskowicach jest inny wzór
(Pyskowice to Rejon podległy Zakładowi).
Podejście trzecie:
Nie odbierzemy, nie zabezpieczone wlot w rurze ochraniającej kabel schodzący po
słupie- przecież może napadać wody (rura ma średnicę 1cm większą od kabla i zaczyna
się na wysokości ok 2 m), nie ma etykietek z namiarami na wykonawcę przyłącza
(wymagane etykietki razem z mazakiem do kupienia _tylko_ w RE Pyskowice), nie ma
schematu przyłącza na wewnętrznej stronie drzwiczek. Wkładki już są dobre, ale termin
odbioru opóźnił się o tydzień bo w RE Pyskowice w temacie wkładek były 'chwilowe
problemy z zaopatrzeniem'.
Dzisiaj rano było podejście czwarte. O jego efektach dowiem się zapewne wieczorem.
Teraz mam ten komfort, że zęby zgrzytają elektrykowi, który musi wozić d..y panom
z RE (im samym na przejechanie tych 20 km brakuje 'środków'), a potem wysłuchiwać
żali, jak to spartaczył robotę oraz uwag i zaleceń 'jak ma być' dozowanych kroplówką,
bo przecież nie można powiedzieć od razu wszystkiego. Jeszcze by zrobił dobrze
i trzebaby się było podpisać...
Nie życzę nikomu moich doświadczeń z przyłączem elektrycznym...
Janusz Pawlinka
A co procedury zmiany taryfy to rzecz ma się tak:
- podstawą są ważne warunki przyłaczenia, one określą jakie warunki należy
spełnić aby przyłaczyć budynek docelowo
- 10 lat to prehistoria, zasady były całkowicie inne, budowlanka jest
własnością odbiorcy, a prawo energetyczne nakazuje, żeby do licznika
przyłącze było własnością ZE, stare przyłącze trzeba zdemontować, powiesić
skrzynke na ścianie i wystąpić o zawarcie umowy przyłączeniowej i po jej
opłaceniu (opłaty są w Taryfie, dostępnej na www ZE)
przyłacze wykonuje ZE a nie odbiorca i niech to oni sami sobie odbierają, a
jak nie dotrzymają terminu w umowie to odsetki im naliczyć
pozdr.
J.
Witam!
Tak najlepiej (choć nie zawsze najtaniej) mc temu robiłem kanalize miałem
tańszych o jakieś 500zł ale mi robili po godzinach goście z wodociągów
którzy sami sobie potem to odbierali więc wszytko musiało być OK. Obecnie
przymierzam sie do robienia przyłącza elektrycznego i też mam gościa co to
zrobi a potem sam sobie będzie to odbierał ;-)
Sawa
Ale czy koniecznoscia jest zmiana obecnego przylacza, chodzi mi o fizyczna
zmiane? Oczywiscie wiem ze bede musial wykupic moc, w moim wypadku planuje
12kW czyli wyjdzie to jakies 1200pln, wiem ze licznik bede musial wyniesc na
zewnatrz, wiem ze trzeba bedzie zrobic uziomy i zmienic tablice z
zabezpieczeniem roznicowym ale czy koniecznie samo przylacze, ktore obecnie
jest jako przylacze napowietrzne od strony sieci do mnie bedzie musialo byc
pownownie zrobione? Chyba ze cos zle wywnioskowalem z Twojej wypowiedzi.
Pozdrawiam
Raczej jednak to pierwsze. Niniejszym informuję wszem i wobec, że
RE Pyskowice odebrał przyłącze docelowe do naszego domu. Zdobycie
w 2001 roku pozwolenia na budowę przy tym to był pikuś...
Janusz Pawlinka