O ile wiem to nie ma. Trzeba wiecić tam gdzie jest woda, a to że masz
studnię z wodą podskórną nie oznacza że w tym miejscu jest głębinowa.
--
ZZ@private
Nie chodzi ci chyba o studnię głębinową tylko o to by pogłębić trochę
obecną studnię. najlepiej podczas suszy odpompować wodę i wykopać studnię
głębiej - o ile jest to studnia z kręgów - aczkolwiek sam bym się bał coś
takiego zrobić własnoręcznie
--
pozdrawiam
P.
> picia się nie nadaje.... Chciałbym przerobić ją na studnię głębinową (będzie
> taniej?) potem to co można zasypać żwirem i zrównać z ziemią.... Moje
Przede wszystkim to co rozumiesz przez "studnię głębinową"?
Bo studnia głębinowa to taka czerpiąca wodę z głębokości rzędu 100m.
Może chodzi Ci o zwykłą, nie głębinową studnię wierconą? (ja np. mam
taką: dowiercili się do 16m, woda była już na 12m)
Czyli tak - masz studnię kręgową zamknietą szczelnie i dzięki temu woda do
picia się nie nadaje
>Chciałbym przerobić ją na studnię głębinową (będzie taniej?) potem to co
>można zasypać żwirem i zrównać z ziemią....
a to co za pomysł?
>Moje wymagania to jedynie zwiększyć nieco wydajność aby wystarczało do
>podlania całego ogródka i nic więcej....
co masz na dnie studni kręgowej? czy wiesz jaka tak studnia? kregowa to mało
bo może być kregowa:
- dennonaciekowa,
- bocznonaciekowa,
- z obsypką
i z każda inaczej trzeba postępować aby zwiększyć wydajność
il elat ma ta studnia? kiedy była ostatni raz czyszczona i le ma kręgó i ile
jest w piachu
> Ma to sens ? jakie mogą być koszty?
to zalezy co ty tam masz
SJS
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Nie wprowadzaj człowieka w błąd - widzałem wiele odwiertów w dnie studni
kręgowych - zysk - nie trzeba zmieniac instlacji
>Zatem zlec wywiercenie w miejscu, w ktorym na
> podstawie wywiadow sasiedzkich, uksztaltowania terenu, ogolnej budowy
> geologicznej podloza gruntowego istnieje najwieksze prawdopodobienstwo
> pozyskania dobrej i w wystarczajacej ilosci wody
zadzwoń do kilku studniarzy i weź tego który współpracuje z różdżkarzem
>a stara studnie zasyp lub
> zadekuj zelbetowa pokrywa.
to jest ostateczność, można próbowac wprowadzić dwa , trzy kręgi o mniejszej
średnicy czyli pogłębić lub nawiercić w dnie - to daje 80% gwarancji że
będzie woda
SJS
ma 8 kręgów poniżej gruntu, studnia jest stara przedwojenna, latem wody jest
na pół kręgu, na dnie jest sypki piasek, woda jest dosyć mętna od tego
piasku....
Jest prawdpodbne, że piasek zaszorował kilka kręgów więc oczyść studnię, aż
do kręgu ostatniego. Nawet jeden krąg głębiej to może być zwięszenie
wydajności o 2-4 tysiące litrów
SJS
Dobrze by to było zrobić w asekuracji. Słyszałem od kogoś, że jak kiedyś
czyścili studnię to trafili na jakiś pokład wody że ledwo ze studni uciekł
tak woda szybko podchodziła do góry. A w końcu wylała się górą i rozlała
po podwórku. Trwało to chwilę. Potem powoli poziom wody się ustabilizował.
Ale oczyszczenie studni to dobry pomysł. Usuniesz z niej parę taczek
szlamu i będziesz miał wody na 1 krąg.
--
pozdrawiam
P.
> M.in. pytalem czy bedzie taniej gdy wywierca studnie
> w starej ocembrowanej studni. Co prawda jeszcze nie zaczeli mi slimakow na
> czole pokazywac ale usmiechali sie znaczaco. Jeden, z taki czarny z wywalonymi
> wargami poinformowal mnie nadwyraz grzecznie, ze niestety, niefortunnie sie
> sklada ale oni tak studni nie wierca. Wierca tylko z powierzchni. Nie wiem,
> mowia, ze Polak potrafi, byc moze, ale w koncowym rozrachunku taka oszczednosc
> moze drogo kosztowac.
A jakiś choć jeden argument "poza towarzyski"? Jasne, że wolą z
powierzchni, bo więcej zarobią. Najchętniej jeszcze by górkę usypali.
$20 za metr? Z orurowaniem, czy "goły" otwór?
--
richo
> Natomiast z tym zakopanym zbiornikiem... teoretycznie dobrza ale w praktyce
> nalezy sie liczyc z tym, ze ta woda w tym plastyku wczesniej czy pozniej, ale
> zacznie smierdziec. No ale do podlewania kwiatkow sie nada.
W ogrodach nie rosną tylko kwiatki. Czasem się coś zje.
--
richo
Mysle, ze moga byc problemy z laczeniem poszczegolnych zerdzi wiertniczych i
ich sztywnosci w przypadku krecenia sie w powietrzu a nie opartych o
pobocznice rur. Agregat umieszczony jest na dostosowanym do tego samochodzie;
wypionowany, unieruchomiony i wiekszosc czynnosci odbywa sie polautomatycznie.
Do tego dochodzi pluczka, wierca przeciez w litym granicie a z nim nie ma
zartow, beton przy nim to maslo.
Oczywiscie orurowywuja ale mysle, ze tez troche oszukuja. Obserwowalem
wiercenie przez dwa tygodnie i za duzo tych rur nie dowiezli, mysle, ze
zainstalowali kilka od gory a glebiej? Kto tam bedzie zagladal.
Potem do glebokosci 2 metrow wstawili trzy kregi srednicy metrowej, ale to juz
w normalnym gruncie tak, ze powstala studnia nad otworem, do ktorej
doprowadzono ziemia dwie rury PCV srednicy okolo 5 cm i zadnych kabli ani
zadnej pompy na dno nie opuszczali. Te dwie rury rozwnijane ze szpuli
wpuszczali chyba z pol dnia...
To bylo u sasiada, ja mam prawdopodobnie identyczna studnie glebokosci 160
stop czyli 50 metrow. I tez dochodza dwie rury do prawie dna a pompa jest w
bajzelmencie czyli w piwnicy. I ona nazywa sie "jet pump" czyli po naszemu
pompa strumieniowa? Dziala to-to chyba na zasadzie zwezki Venturiego, jednom z
rur ta pompa pcha wode do studni a druga wychodzi z niej wiecej wody niz ta
pierwsza doplywa...
Nie uczono mnie w kraju nigdy o takich pompach a ta zaraza potrafi "spoko"
wypompowac wode z glebokosci tych 40 metrow na powierzchnie i jeszcze daje
cisnienie rzedu 3 - 4 atmosfer... Oczywiscie jest zbiornik cisnieniowy z
automatem wylaczajacym pompe po uzyskaniu nastawianego cisnienia.
Stosuja tu tez pompy glebinowe; ich trwalosc szacuje na kilkanascie lat. Te z
ta zwezka na dnie studni tez maja podobna a moze nawet dluzsza zywotnosc.
Oczywiscie za caly ten osprzet firma liczy sobie ekstra ale nie sa to ceny
wygorowane. Pompa wirnikowa, ktora kilka lat temu wymienialem, kosztuje piec
stowek natomiast glebinowa jest duzo drozsza bo ponad tysiac i robocizna
drugie tyle.
PZDR.
tornad wrote:
Tu w Usa ..pytalem czy bedzie taniej gdy wywierca studnie
tornad wrote:
Tu w Usa ..pytalem czy bedzie taniej gdy wywierca studnie
> Mysle, ze moga byc problemy z laczeniem poszczegolnych zerdzi wiertniczych i
> ich sztywnosci w przypadku krecenia sie w powietrzu a nie opartych o
> pobocznice rur.
Czyli najzwyczajniej im się nie chce ;-)
[ciach reszta]
OK. Dzięki.
Czy ta pompa strumieniowa to nie jakieś perpetuum mobile? Na jakiej
zasadzie to działa?
--
richo
Nie wykluczone, ze im sie po prostu nie chce. Musieliby uzyskac specjalna
zgode "bosa" a ten za friko palcem w bucie nie kiwnie. Ale to juz ich taki
zbojecki obycaj.
Odnosnie tej pompy strumieniowej to istotna jej czescia jest tzw. foot czyli
stopa, chodak, kopyto... Tam jest jakos uformowana, owiniete siatka i
zanurzona w wodzie w studni, ta zwezka Venturiego. Zwezka to jest normalne
przewezenie rury, w tym przewezeniu woda zasuwa z predkoscia kilka razy
wieksza w stosunku do normalnego przekroju. Tuz za ta zwezka tworzy sie w
strudze cieczy podcisnienie. Wyobrazam sobie, ze w tym miejscu jest maly otwor
czy moze kilka, przez ktore woda zostaje zasysana do rury; jest niejako
porywana tym szybkim strumieniem. No wiec tej wody w rurach przybywa. Chodzi
to w obiegu zamknietym i nadmiar napelnia zbiornik stojacy w piwnicy. Tak, ze
zadnego perpetuum mobile ani rzeczy nadprzyrodzonych tu nie widze. Niestety
nie zagladalem do srodka tego foota bo ekipa wymieniajaca go, zabrala stary ze
gdy mnie nie bylo w domu. Ale ogladalem wczesniej w sklepie. Ma to
asymetryczny, sercowaty ksztalt i wykonane jest z brazu. Od gory tego serca
doprowadone sa te dwie dwucalowe rury a w srodku jest, moze nawet wygieta
jakos w luk ta zwezka. Kosztuje to okolo 200 dolarow; nie chce mi sie kupowac
po to by z ciekawosci to porozkrecac bo przy tym nie pracuje.
Sama pompa z silnikiem chyba 1.5 kW jest wirnikowa i dwustopniowa. Czyli ona
musi pchac te wode do studni pod cisnieniem ladnych kilku atmosfer aby po tym
zaczerpnieciu wody w zwezce jeszcze te 3-4 atmosfery na powierzchni zostalo.
Tak sobie to wyobrazam. A ha jest tam jeszcze zawor kulowy uniemozliwiajacy
zapowietrzenie sie tego obiegu gdyz wtedy ten uklad oczywiscie przestaje
pracowac. Zbiornik przeponowy, 100 litrowy, bo taki akurat mam, napelnia w
ciagu paru minut.