Jacek
Standardowe. Wodę mam załatwić sam, materiały są teoretycznie kupione. Więc
przede wszystkim nadzór - ale nie zdalny, a obecność na budowie przynajmniej
co drugi dzień.
Jacek
Nie wiem. Myślę, że obowiązki kierownika są dosyć klarowne i czy to
nadzorowanie ważniejszych prac powinno odbywać się co dzień czy dwa to nie
da się określić - dałem jako przykład. Ale to przecież zależne od stylu
pracy. Myślę, że ekipa wyrobi się z budową max do połowy września (budowa
już zaczęta, mam zmianę kierownika).
Jacek
Mnie _inspektor_nadzoru_, a więc _moje_ "zbrojne ramię" na budowie, powiedział
200 zł. za wizytę na budowie przy każdym kluczowym etapie. Jest tych etapów wg.
niego 14-18, a więc już policzyłem sobie ile będzie mnie kosztować jego nadzór -
ok. 2800 lub więcej. Kierownik będzie oprócz inspektora, ale to jest człowiek
wykonawcy i jemu płaci wykonawca. Oprócz tego majster, no ale ten po prostu
kieruje ekipą.
Pozdrawiam
e-kran
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Nie wiem. Myślę, że obowiązki kierownika są dosyć klarowne i czy to
> nadzorowanie ważniejszych prac powinno odbywać się co dzień czy dwa to nie
> da się określić - dałem jako przykład. Ale to przecież zależne od stylu
> pracy. Myślę, że ekipa wyrobi się z budową max do połowy września (budowa
> już zaczęta, mam zmianę kierownika).
>
> Jacek
Ja mysle ze cos okolo 2-4 tys zl za calosc. Jesli co dwa dni to tak wyjdzie.
Blizej nawet do tej wiekszej kwoty.
--
pozdrawiam
Artur W.
Dziś usłyszałem "ostateczne minimum" 2000 zł/miesiąc - czyli wyszłoby ok.
10 000 zł... A jako ciekawostka to ten inspektor, które wypowiedzi podobały
Ci w starszym moim wątku :)
Jacek
> Nie zatrzymuj dla siebie tylko się podziel, bo po to jest grupa dyskusyjna
> ;-)
Jacek napewno to zdradzi ale nie chce sugerowac ceny :)
> Mnie _inspektor_nadzoru_, a więc _moje_ "zbrojne ramię" na budowie,
> powiedział
> 200 zł. za wizytę na budowie przy każdym kluczowym etapie. Jest tych
> etapów wg.
> niego 14-18, a więc już policzyłem sobie ile będzie mnie kosztować jego
> nadzór -
> ok. 2800 lub więcej. Kierownik będzie oprócz inspektora, ale to jest
> człowiek
> wykonawcy i jemu płaci wykonawca. Oprócz tego majster, no ale ten po
> prostu
> kieruje ekipą.
Ja placilem kierownikowi 1200 zl. Tak sie dogadalismy ze za kazdy etap po
400 zl. (stan zero, sciany i strop, dach) Byl kilkanascie razy na budowie, z
reguly krotko bo nie bylo zastrzezen. Od wizyty do nastepnej dokladnie
wykonywalismy jego polecenia. Jak czegos nie wiedzialem lub nie bylem pewien
to dzwonilem i tlumaczyl mi jak to zrobic. Zaznaczam ze cos tam wiedzialem
wiec nawet takie porady telefoniczne byly skuteczne. Ogolnie dobrze sie nam
wspolpacowalo.
Ale slyszalem tez inne historie z innych budow. Ze kierownik za kazda wizyte
sobie liczyl, ze byl tak bezczelny ze nawet jak nie trzeba bylo to
przyjezdzal i inkasowal mamone. Tez slyszalem o 200 zl.
Duzo tez zalezy od tego jak kierownik ma daleko na budowe, od ekipy
budowalnej (bo jesli partola jak u Jacka to musi byc czesciej)
No i od wielkosci miasta.
--
pozdrawiam
Artur W.
> Dziś usłyszałem "ostateczne minimum" 2000 zł/miesiąc - czyli wyszłoby ok.
> 10 000 zł... A jako ciekawostka to ten inspektor, które wypowiedzi
> podobały Ci w starszym moim wątku :)
Nie, bez jaj. Szukaj innego. Zdecydowanie facet przesadzil moim zdaniem.
Teraz to on chyba szuka frajera.
To tak jest w zyciu, jak ktos wyczuje ze sie nie znasz to chce z Ciebie
zedrzec skore.
--
pozdrawiam
Artur W.
--
pozdrawiam
Artur W.
Jacku!
Jesli masz ekipe jaka masz i nie zamierzasz jej zmieniac, to ten
kierownik powinien byc tam rzeczywiscie caly czas i wtedy takie
wynagrodzenie jakie podales jest jak najbardziej adekwatne do
wykonanej pracy. Pracujac jako kierownik na etacie taki czlowiek
zarobi min. 2000 zl w przecietnej firmie a w lepszych 3000-3500 zl.
Wiec jego stawka mnie nie dziwi.
Pozdrawiam. Tomek.
Rzecz w tym, że on nie może tam być przez cały czas. Jak zapowiedział - może
byc pod telefonem i ewentualnie przyjechać plus obecność przy istotnych
pracach.
Jacek
> Rzecz w tym, że on nie może tam być przez cały czas. Jak zapowiedział -
> może byc pod telefonem i ewentualnie przyjechać plus obecność przy
> istotnych pracach.
Nie neguje tego ze facet z wyksztalceniem, znajacy sie na swojej robocie
ceni swoja prace. Ale za bycie "pod telefonem" i taka kase to bym mu
podziekowal.
W Twoim przypadku Jacku, i przy tej ekipie co jest oraz szybkosci prac to
"istotne prace" beda codziennie. Wyglada na to ze jeszcze 10 tys utopisz a i
tak bedziesz mial spieprzona robote bo kierownikowi nie bedzie sie chcialo
ruszyc dupy :)
A jak on juz w tej chwili tak sprawe stawia to pozniej, jesli uzna moze
sobie liczyc jeszcze za "dodatkowe" wizyty jesli uzna ze wzywasz go za
czesto. Jego porada telefoniczna nie sprawdzi sie w tym przypadku. Jestes
kompletnym laikiem (nie obraz sie prosze) i nie bedziesz mogl sie z nim
dogadac.
--
pozdrawiam
Artur W.
Wiem. Najgorsze jest to, że ciężko znaleźć kogolwiek z polecenia. Ciągle
trafiam na te same osoby. Jeden nie podejmie się, bo potrzebne wyprostowanie
pary mniej istotnych zmian po architekcie, który robił adaptację, a on robi
tylko to, co ma w projekcie. Inny nie ma czasu i mógłby przyjeżdzać nie
częściej niż raz w tygodniu. Albo ta cena. Wiem, że to żadne porównanie, ale
znajomy - farciarz ;-) - miał kierownika za 700 zł za całą budowę (!) i
facet upilnował mu naprawdę porządnie, przy na propozycję dopłaty - obrażał
się. On traktował to jako hobby, pracując na codzień etatowo i nie
narzekając na tę pracę. Ten, który nie chciał podjąć się dokonania zmian,
podał mi cenę ok. 2000 zł za całość. Więc jak dziś usłyszałem 2.000 za
miesiąc, to aż dzwoniłem później do niego upewnić się, czy na pewno miał na
myśli miesiąc, a nie całą budowę, która może potrwać nawet 4-5 miesięcy. No
i nie przesłyszałem się. Więc mniemam, że gość ceni się, bo wie, że pilnie
potrzebuję kogoś, kto "pogoni" ekipę do solidnej pracy.
Cóż, pozostaje mi spędzi kolejny dzień przy telefonie po znajomych, może
kogoś "namierzę". Jaka gaża jest przeciętną za kierownictwo budowy?
Jacek
> Cóż, pozostaje mi spędzi kolejny dzień przy telefonie po znajomych, może
> kogoś "namierzę". Jaka gaża jest przeciętną za kierownictwo budowy?
Ty to masz chlopie przeboje.
Ja bym sie upieral ze wynagrodzenie powinno sie ustalac za kolejne etapy -
jest to uczciwe o tyle ze nawet jak etap potrwa tydzien to gosc swoje zarobi
a Ty nie stracisz. za wiele. Moze potrwac i rok a kierownik i tak dostanie
ustalona kase, bo gdy budowa sie przeciaga to jest on rzadziej na placu.
Przy tym ukladzie jak sie budowa przeciagnie to masz zbankrutowac na
kierownika? (to zart oczywiscie)
Z takim miesiecznym wynagrodzeniem (moim zdaniem nie adekwatnym do wykonanej
pracy) bedziesz czul oddech kierownika na swoich plecach. Bedziesz bardziej
podatny na to zeby roboty szly szybko a nie solidnie bo bedziesz swiadom ze
za kolejny miesiac znow musisz mu zaplacic.
Jacku, to takie moje przemyslenia wiec nie bierz sobie tego tak do serca :)
A przecietna gaza? hmm...ja bym postawil na 2500 zl. Od 1000-1200 zl w
rejonie np. takim jak ja mieszkam do..no wlasnie, jak widac nie ma granicy
> Ja bym sie upieral ze wynagrodzenie powinno sie ustalac za kolejne etapy -
> jest to uczciwe o tyle ze nawet jak etap potrwa tydzien to gosc swoje
> zarobi a Ty nie stracisz. za wiele.
Oczywiscie uprzedzam odpowiedzi i uwagi na to ze moze stracic wiecej jak nie
bedzie mial porzadnego kierownika.
--
pozdrawiam
Artur W.
On chyba tyle chce, bo sporo rzeczy jest do poprawienia, ewentualnie nie
wiadomo czy z tą samą ekipą ma dalej się użerać, nooo to może być praca
pełna stresu.
pozdr
I słusznie! Wyprostowywanie błędów architekta to praca dla architekta a nie
dla KB (bo musiałby by być jednocześnie architektem z uprawnieniami). Jeżeli
to są błędy to w ogóle architekt od adaptacji powinien poprawić to za darmo.
Jeżeli to są zmiany to będziesz musiał dopłacić architektowi. Jeżeli KB za
2000 zł i architekt (skoro to są drobne zmiany lub jego błędy) weźmie od 0zł
do ok. 2000 zł (tyle najczęściej kosztuje cała "adaptacja" a nie tylko
drobne zmiany) to całość nie wyniesie więcej niż 4000 zł i tego powinieneś
się trzymać.
Pozdrawiam,
Krzemo.
Pozdrawiam
w-kran
a co architekt ma do roboty przy budowie domu 1-rodzinnego ??
tego by jeszcze brakowalo by jeszcze i on byl potrzebny... wszystkie zmiany
w projekcie moze dokonac kierownik budowy z uprawnieniami i nie ma potrzeby
placenia tym pseudo architektom dodatokowej kasy... sorki za oburzenie ale
kew mnie zalewa jak widze projekty od "architektow', powinni popracowac
troche na budowie i zobaczyc jak sie co robi a nie swoje wizje wala prosto
na papier i wtedy sa same problemy na budowie...
pamietac trzeba jedno, czytac, czytac i jeszcze raz czytac to co jest
napisane... w projektach "gotowych" jest nota, ze mozna dokonywac zmian
które nie sa ingerencja w calosciowa koncepcje budynku, czy konstrukcje,
przy zalozeniu ze zmiany wprowadza osoba do tego uprawniona, czyli
KONSTRUKTOR a nie architekt...
a co do watku kierownika budowy to stawki sa od 200 do 300 pln za wizyte...
ci "drodzy" chca nawet 400 za dniowke ale tych ca spotkalem to byli partacze
i kombinatorzy... zatem trzymaj sie stawki 200-300 lub poszukaj wsrod
znajomych budowlancow kogos kto sie pasjonuje budowlanka i uwielbia babrac
sie w blocie :)
pozdrawiam
Radzimek
> a co do watku kierownika budowy to stawki sa od 200 do 300 pln za
> wizyte... ci "drodzy" chca nawet 400 za dniowke ale tych ca spotkalem to
> byli partacze i kombinatorzy... zatem trzymaj sie stawki 200-300 lub
> poszukaj wsrod znajomych budowlancow kogos kto sie pasjonuje budowlanka i
> uwielbia babrac sie w blocie :)
Chyba jest jeszcze cos istotnego. Trzeba sprecyzowac co sie rozumie przez
"wizyte na budowie". Czy stawka 200-300 zl to za poswiecenie calego dnia
przez kierownika czy wpadniecie (wziecie kasy) i wypadniecie z placu budowy
?
--
pozdrawiam
Artur W.
BP
kazda wizyta kierownik budowy musi byc czyms poswiadczona, najczesciej jest
to wpis do dziennika budowy (w 90%) reszt przypadkow pozostaje w Waszej
gestii...
caly proces budowlany opiera sie na wydawaniu polecen wykonawcom lub
zwracanie uwagi na jakies rzeczy przez wpis do dziennika budowy, bo tylko
tak jestes udowodnic ze majster spierdzielil robote... zatem dniowka to nic
innego jak przyjazd kierownika na budowe, wskazanie niedociagniec lub
pokierowanie dalszymi pracami i stosowny wpis do dziennika, a jak dlugo
bedzie siedzial to juz sprawa indywidualna.
Napisz na forum muratora - ja przez to znalazłem kierownika.
--
pozdrawiam
guseva
10 km od Kielc.
> Napisz na forum muratora - ja przez to znalazłem kierownika.
Za ile? :)
Jacek
--
ZZ@private
> Myślę że w Twoim przypadku to musi być taki co:
> a. nie czyta grupy
Nie czyta ;-)
> b. nie zna ekipy która u Ciebie partaczy
Już poznał i "ustawia" :)
> c. podpisze umowę nie zaglądając wcześniej na budowę
Był i dopiero się zdecydował po obejrzeniu projektów i budowy.
Powiedział, że dopilnuje, żeby było zgodnie z projektem i posprawdza
dokładnie, co porobili. W tej chwili, a właściwie od tygodnia roboty stoją -
jedynie wywalali humus i poprawiali to, co wytknąłem. Jedyne, czego na dziś
nie da się poprawić to braku izolacji poziomej na ławach. Ale ponoć na to
przy moim ponad 2m poziomie wód gruntowych da się inaczej zaradzić. Pionowa
zewnętrzna będzie i to przyzwoita z jakimś "kołnierzem", żeby nie
podchodziła zbyt blisko ław. Pozioma na ścianach fundamentowych a pod
zewnętrznymi jest ponoć niezła. Więc liczę na to, że obecny kierownik
dopilnuje, żeby było dobrze. Rozliczam się z nim ja, nie wykonawca. Myślę,
że będzie ok... Cóż, muszę być optymistą.
Jacek
> Rozliczam się z nim ja, nie wykonawca. Myślę, że będzie ok...
No i dobrze, moze w koncu na Twojej budowie zacznie byc "normalnie"
--
pozdrawiam
Artur W.
> dopilnuje, żeby było dobrze. Rozliczam się z nim ja, nie wykonawca. Myślę,
> że będzie ok... Cóż, muszę być optymistą.
Lepiej być pesymistą, optymiści nie mają powodów do radości.
Apropo kierowników, dzięki interwencji k..nika taras który miał
kosztować 1000-1500pln kosztowął mnie blisko 4, ale za to pobliski
wybuch atomowy nie powinien go uszkodzić.
--
ZZ@private
ja to mam z fundamentami... bomba walnie a fundamenty zostana :/
jeb..a ekipa obrocila projekt o 180 stopni i teraz mam lawy po srodku
budynku o szer. 240 cm - pancerny obiekt mi zrobili, tylko nie wiem po co
sie sralem z lekkimi stropami z drewna :/ ale jak to sie mowi... dobra
interwencja kierownika i zapobiega sie takim krzakom (ja zaplacilem za to co
jest w projekcie, a za nadmiarowe lawy zaplacili wykonawcy - kosztowny
blad), po tym incydencie mialem go codziennie...
To masz odwrotnie niż ja :-)
Gdyby nie kierownik taras kosztował by mnie <2000 i byłby jak u ludzi.
Schron atomowy powstał dzięki jego interwencji.
Teraz jak sam nie zacznę wątpić w to co robią to będę trzymał go z
daleka.
--
ZZ@private
>> To masz odwrotnie niż ja :-)
>> Gdyby nie kierownik taras kosztował by mnie <2000 i byłby jak u ludzi.
>> Schron atomowy powstał dzięki jego interwencji.
>> Teraz jak sam nie zacznę wątpić w to co robią to będę trzymał go z
>> daleka.
>>
> A możesz uchylić rąbka tajemnicy, i zdradzić na czym polega ten tarasa a'la
> schron atomowy, co to go kierownik zafundował za Twoje pieniądze ?
Taras jak taras, 3 x 5 m na czterech słupach.
Kierownik wymyślił sobie jakieś zbrojenie pancerne plus dodatkowe belki
wzmacniające.
Sam powiedział że w sposób jaki chcieli zbudować fachowcy po 5 a
najdalej 10 latach trzeba by go remontować, aczkolwiek wcale to nie jest
pewne, bo założył z góry że druty zbrojeniowe na pewno przerdzewieją, a
płyta grubości 12 cm (teraz ma 18 + 15 belki) na pewno się będzie
kruszyć.
--
ZZ@private
Pozdrawiam
e-kran
Jeśli chodzi o inne regiony - to nie wiem - ale 10000 to przegięcie no chyba
że jest to budowa stadionu olimpijskiego .... ;)