Użytkownik "froff" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:l2u6id$8ap$1...@polsl.pl...
> Poszukuję do mieszkania gazowego podgrzewacza wody, który szybko startuje
> i startuje przy małym przepływie. Wydaje się, że najszybsze są te ze
> świeczką ale ja wolałbym mimo wszystko iskrowy o ile istnieją
> wystarczająco szybkie.
Szukaj takiego podłączanego do gniazdka (jeśli jeszcze są produkowane) te
bateryjne działają szybko tylko kilka miesięcy po wymianie baterii później
słychać że iskra jest jakby "słabsza" i zapala dopiero za 3, 4 razem.
Najwolniejsze są te z wbudowanym dynamem - tam rzeczywiście jest kilka
sekund zwłoki.
> Niestety producenci często czasem zapłonu się nie chwalą.
> Valliant pisze, że ich piecyki odpalają po "około" 2s, co wydaje się
> niezłe ale to "około" nieco niepokoi.
Pytanie co to znaczy "odpala" :-) Czy już główny palnik czy pilot.
> Junkers nie pisze wprost ale chwali się, że jest oszczędny, bo najpierw
> zapala się pilot a główny palnik po "kilku" sekundach (ha ha :)
Mam pod opieką w rodzinie dwa kilkuletnie junkersy na baterie i nigdy nie
zauważyłem opóźnienia.
> Mam starego junkersa z iskrownikiem po poprzednich właścicielach (rok
> 1997). Odpalanie tego to koszmar. Najpierw ze 4 sekundy pstryka, potem
> odpala pilota i ze 3 sekundy zanim buchnie główny,
Albo masz za słabe baterie / brudne styki, albo padł któryś czujnik. Sprawny
piecyk odpala już od pierwszego "pstryknięcia".
Spotkałem się kilka razy z takim efektem i w 90% wypadków wystarczyło
zmienić baterie. Raz trzeba było wyczyścić filtr wody przed piecykiem, a raz
czujnik ciśnienia wody w piecyku.
> więc czekam z 7 sekund zanim odpali i to z wodą odkręconą na max, bo
> inaczej przerywa
> procedurę startową na pilocie.
To że musisz mieć odkręconą wodę na maksa sugeruje problem z zatkanym
filtrem wody albo zepsutym czujnikiem ciśnienia wody.
> Czy ktoś zatem orientuje się jakie piecyki mają błyskawiczny start?
Dowolny sprawny.
> A przy okazji: czy na 3 osobową rodzinę wystarczy mi 19-20kW, czy brać
> większy?
> Chciałbym mieć skuteczne podgrzewanie jak jeden się kąpie i jeden puszcza
> kran w kuchni.
Piecyk ma modulację mocy w funkcji przepływu wody więc jeśli tylko
sumaryczne zapotrzebowanie na moc będzie mniejsze niż moc piecyka to nie
będzie większych problemów. Oczywiście drobna zmiana temperatury po
odkręceniu drugiego kranu nastąpi - i tu poznać klasę ogrzewacza. Te droższe
mają bardziej stabilną temperaturę wody na wylocie, te tańsze mniej.
Do tego dochodzi stabilność ciśnienia zimnej wody. Co z tego że piecyk "da
radę" i z niego woda będzie wypływała o tej samej temperaturze jeśli spadnie
ciśnienie zimnej wody i sumarycznie z baterii popłynie cieplejsza woda.
Jeśli nie robisz sobie sauny z łazienki to 20 kW spokojnie wystarczy na
jednoczesny prysznic i mycie naczyń. Ważniejsza jest moc minimalna np. 14kW
to zdecydowanie za dużo i sprawia że trzeba domieszać więcej zimnej by woda
do mycia rąk albo naczyń nie była za ciepła - i przez to zużycie wody
rośnie.
Np. w mieszkaniu mieliśmy piecyk o mocy minimalnej 14 kW po zmianie na 10kW
zużycie wody spadło o ok. 20%.
Pozdrawiam
Ergie