Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Sufit na biało czy w kolorze ścian?

1 view
Skip to first unread message

gr...@poczta.onet.pl

unread,
Aug 16, 2005, 5:17:54 AM8/16/05
to
Witam
zastanawiam na jaki kolor pomalować sufit: na biało czy w kolorze ścian? A może
całkiem inny kolor?
Jakie są teraz trendy w malowaniu?

pzdr greo

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Netgate

unread,
Aug 16, 2005, 6:04:34 AM8/16/05
to
Użytkownik <gr...@poczta.onet.pl> napisał

> Witam
> zastanawiam na jaki kolor pomalować sufit: na biało czy w kolorze ścian? A
> może
> całkiem inny kolor?
> Jakie są teraz trendy w malowaniu?

Sufit w tym samym kolorze co ściany będzie IMHO wyglądał kiepsko. Biały jest
neutralny. Mógłby być kolor bardzo delikatny, prawie bez barwnika, w tym
samym odcieniu co ściany, wtedy może miałoby to sens. Kolor na suficie
"zniży" Ci pomieszczenie.

Netgater


Michal Jankowski

unread,
Aug 16, 2005, 6:25:05 AM8/16/05
to
gr...@poczta.onet.pl writes:

> zastanawiam na jaki kolor pomalować sufit: na biało czy w kolorze
> ścian?

Jak masz wątpliwości, to pomaluj na biało w kolorze ścian 8-)

MJ

Hanka Skwarczyńska

unread,
Aug 16, 2005, 6:30:15 AM8/16/05
to
Użytkownik "Netgate" <net...@ANTYSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:ddse5j$hr0$1...@news.onet.pl...
> [...] Sufit w tym samym kolorze co ściany będzie IMHO
> wyglądał kiepsko.

Zależy. Od bardzo wielu rzeczy :) - koloru ścian, kształtu i proporcji
pomieszczenia, oświetlenia, umeblowania itp.

> Biały jest neutralny.

Biały jest obrzydliwy, pozbawiony wyrazu i wygląda, jakby ktoś o nim
zapomniał przy remoncie ;)

> Mógłby być kolor bardzo delikatny, prawie bez barwnika, w tym samym

> odcieniu co ściany, wtedy może miałoby to sens. [...]

Niebałdzo. I tak będzie wyglądał jak biały z refleksem od ścian, szkoda kasy
na pigment ;)

U nas sprawdził się sufit w kolorze o ton jaśniejszym od ścian - wygląda,
jakby był w takim samym (sufit jest oświetlany pod innym kątem i zazwyczaj
wygląda na ciut ciemniejszy i "szarszy"), a nie ma wspomnianego przez Ciebie
efektu przytłoczenia. Z tym, że ściany mamy zdecydowanie jasne. Uwaga ogólna
na temat kolorów "prawie bez barwnika" - biel złamana zimną barwą ma niemiły
zwyczaj wyglądania w naturalnym, dziennym świetle na szarawą i zwyczajnie
brudną. W ogóle z jasnymi odcieniami chłodnych kolorów trzeba ostrożnie. Z
kolei biel złamana barwą ciepłą, jeśli nie ma kontrastu z bielą "prawdziwą",
sprawia wrażenie zwyczajnie białej :) Stąd sprawdzony w praktyce wniosek:
dla uzyskania efektu świeżej, czystej barwy należy - w przeciwieństwie do
ceramiki sanitarnej oraz koszul w reklamach proszków do prania ;) - stosować
farbę nie błękitną, a lekko kremową.

Pozdrawiam
--
Hanka Skwarczyńska
i kotek Behemotek
KOTY. KOTY SĄ MIŁE.

Netgate

unread,
Aug 16, 2005, 9:43:11 AM8/16/05
to
Użytkownik "Hanka Skwarczyńska" <anias@[asiowykrzyknik]wasko.pl> napisała

> Biały jest obrzydliwy, pozbawiony wyrazu i wygląda, jakby ktoś o nim
> zapomniał przy remoncie ;)

Białe ściany, modne jeszcze parę lat temu, wygladają rzeczywiście okropnie,
ale sufit... nie powiedziałbym że obrzydliwie. Raczej tradycyjnie.
Próbowaliśmy bezskutecznie dobrać ciekawy kolor sufitów, ale się poddaliśmy.
Po tych próbach patrzyliśmy na kolor biały zachwyceni ;-) Zostawiliśmy jeden
pokój z "niebiałym" sufitem, ale ona ma 4m wysokości, dzięki temu nie ma
efektu przytłoczenia, mimo że jest ciemny.

> U nas sprawdził się sufit w kolorze o ton jaśniejszym od ścian - wygląda,
> jakby był w takim samym (sufit jest oświetlany pod innym kątem i zazwyczaj
> wygląda na ciut ciemniejszy i "szarszy"), a nie ma wspomnianego przez
> Ciebie efektu przytłoczenia.

To właśnie miałem na myśli - nie chodziło mi o prawie biały, tylko taki
wyraźnie jaśniejszy niż ściany. Efektu przytłoczenia nie ma, bo masz jasne
ściany i jeszcze jaśnieszy sufit. Teraz modne są żywe kolory, bardzo
"soczyste". Taki kolor sufitu byłby przytłaczający.
Zresztą wszystko jest kwestią gustu, a o nim, jak i o pieniądzach,
dżentelmeni nie rozmawiają ;-)

Pozdrawiam
Netgater

Hanka Skwarczyńska

unread,
Aug 16, 2005, 9:57:52 AM8/16/05
to
Użytkownik "Netgate" <net...@ANTYSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:ddsqij$g9a$1...@news.onet.pl...
> [...] Białe ściany, modne jeszcze parę lat temu, wygladają

> rzeczywiście okropnie, ale sufit... nie powiedziałbym że
> obrzydliwie [...]

E, ja mam po prostu traumę. Takie moje prywatne "caeterum censeo" ;)

Łagoda

unread,
Aug 16, 2005, 11:06:30 AM8/16/05
to
Moje uwagi co do tego są następujące:

1) ten sam kolor na suficie wygląda często zupełnie inaczej niż na ścianie;
2) jeśli narożnik ściana-sufit jest kiepskiej jakości ("płynie", krzywy
sufit, miejscami wyoblony narożnik) to bardzo tródno ładnie pomalować innym
kolorem by dobrze wyglądało;
3) jeśli ściany są jasne to spokojnie można na ten sam kolor, a dodatkowy
kolor lepiej wprowadzić na jednej ścianie (np z oknem)-u mnie wyszło to
super
4) w niskim pomieszczeniu sufit na zimny kolorek (by podwyższyć), ale nie
biały... Mi żona zrobiła w kuchni zielone ściany i jaśniutkoszary sufit -
extra


--
___________________________________________MAT________

Jarek P.

unread,
Aug 16, 2005, 2:09:52 PM8/16/05
to
Hanka Skwarczyńska wrote:

> Biały jest obrzydliwy, pozbawiony wyrazu i wygląda, jakby ktoś
> o nim
> zapomniał przy remoncie ;)

Mówimy o suficie? To tu się nie zgadzam, sufit biały jest
najładniejszy ;-)

> U nas sprawdził się sufit w kolorze o ton jaśniejszym od
> ścian -
> wygląda, jakby był w takim samym

Może jak to jest dobrze dobrane, to wygląda OK, ale mam uraz po
mieszkaniu kolegi-sąsiada. Pomalowali ściany na wściekłego
łososia, a sufit tymże łososiem rozcieńczonym białą farbą. Jak u
nich jestem, to po godzinie najdalej mnie zaczyna głowa boleć, a
sufit przytłaczać ten bolący łeb od góry.

> sprawia wrażenie zwyczajnie białej :) Stąd sprawdzony w
> praktyce
> wniosek: dla uzyskania efektu świeżej, czystej barwy należy - w
> przeciwieństwie do ceramiki sanitarnej oraz koszul w reklamach
> proszków do prania ;) - stosować farbę nie błękitną, a lekko
> kremową.

Ja tam się na kolorach nie znam, ale od zarania dziejów malarze
dodawali do białej (wapiennej) farby odrobinę niebieskiego. Źle
robili?

J.

william

unread,
Aug 16, 2005, 4:33:50 PM8/16/05
to

Użytkownik "Jarek P." <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:ddta5o$plf$1...@mail.wave.net.pl...

> Hanka Skwarczyńska wrote:
>
>> Biały jest obrzydliwy, pozbawiony wyrazu i wygląda, jakby ktoś o nim
>> zapomniał przy remoncie ;)
>
> Mówimy o suficie? To tu się nie zgadzam, sufit biały jest najładniejszy
> ;-)
>

Masz rację. Ja mam np. trzy ściany beżowe, komin i wnękę okienną
kanarkową a czwartą ścianę ciemnowiśniową. I biały sufit idelanie pasuje do
całosci.


Hanka Skwarczyńska

unread,
Aug 17, 2005, 2:28:28 AM8/17/05
to
Użytkownik "Jarek P." <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:ddta5o$plf$1...@mail.wave.net.pl...
> [...]Pomalowali ściany na wściekłego łososia,

> a sufit tymże łososiem rozcieńczonym białą farbą.

Zrobiło mi się słabo na samą myśl. Ale ja łososia to wyłącznie z twarożkiem
względnie w charakterze sosu do spagetti ;)

> [...]od zarania dziejów malarze dodawali do białej (wapiennej)


> farby odrobinę niebieskiego. Źle robili?

E, jak od zarania dziejów (a już jak "panie, ja w Niemcach od trzydziestu
lat"), to na pewno dobrze. Zaniebieszczony biały na pewno jest _bielszy_. A
taki leciutko kremowy - ładniejszy :D (a serio - wygląda jak biały
oświetlony ciepłym światłem słonecznym, sympatyczniejszy taki).

Pooh

unread,
Aug 17, 2005, 3:17:05 AM8/17/05
to
Użytkownik "Łagoda" <lagoda_niespamować@list_niespamować,pl> napisał w
wiadomości news:4302...@news.home.net.pl...

> 2) jeśli narożnik ściana-sufit jest kiepskiej jakości ("płynie", krzywy
> sufit, miejscami wyoblony narożnik) to bardzo tródno ładnie pomalować
> innym
> kolorem by dobrze wyglądało;
Pasek w kolorze sufitu na ścianie likwiduje ten problem.

> 3) jeśli ściany są jasne to spokojnie można na ten sam kolor, a dodatkowy
> kolor lepiej wprowadzić na jednej ścianie (np z oknem)-u mnie wyszło to
> super

Zależy pewnie jaki kolor. Ściana z oknem jest najciemniejszą ścianą.


--
Pozdrawiam
Pooh
Oryginalne koszulki na lato:
http://www.pooh.priv.pl/ http://butik.pl/pooh01/

Hanka Skwarczyńska

unread,
Aug 17, 2005, 3:28:01 AM8/17/05
to
Użytkownik "william" <n...@ma.mnie.pl> napisał w wiadomości
news:ddtiji$3ps$1...@atlantis.news.tpi.pl...
> [...]Ja mam np. trzy ściany beżowe, komin i wnękę okienną kanarkową a
> czwartą ścianę ciemnowiśniową. I biały sufit
> idelanie pasuje do całosci.

Erm... czy możemy to uznać za przypadek w pewnym stopniu - niewielkim
oczywiście, niemniej zdecydowanie nie pomijalnym - wyjątkowy? ;D

Jarek P.

unread,
Aug 17, 2005, 4:32:55 AM8/17/05
to

Użytkownik "Hanka Skwarczyńska" <anias@[asiowykrzyknik]wasko.pl>
napisał w wiadomości news:ddulee$lkv$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> Zrobiło mi się słabo na samą myśl. Ale ja łososia to wyłącznie z
> twarożkiem względnie w charakterze sosu do spagetti ;)

Ja tam wolę z grilla :-) Albo w "paście" (takiej włoskiej, kluchach
znaczy) z oliwkami i fetą :-)))))

> E, jak od zarania dziejów (a już jak "panie, ja w Niemcach od
> trzydziestu lat"), to na pewno dobrze. Zaniebieszczony biały na
> pewno jest _bielszy_. A taki leciutko kremowy - ładniejszy :D (a
> serio - wygląda jak biały oświetlony ciepłym światłem słonecznym,
> sympatyczniejszy taki).

No nie wiem, ja tam jeśli chodzi o rozróżnianie kolorów typowy facet
jestem (16 kolorów i basta), kolory w swoim mieszkaniu, jako stary
kawaler jeszcze konsultowałem z całym zespołem znajomych sąsiadek :-)
Taka ciekawostka z tematu mi się przypomniała - te same sąsiadki
wydały kupę pieniędzy na dorabianą w mieszalniku farbę, która według
ustnych, pełnych zachwytów 'jak to pięknie będzie' opisów, miała być
"bielą złamaną beżem" u jednej i "bielą złamaną czymśtam[1]" u
drugiej. U jednej i drugiej malowała ta sama ekipa. Pomyliły im się
kubły z farbą i w rezultacie jedna i druga miała pół mieszkania
pomalowane taką a pół taką farbą. I podobno widziały różnicę! Patrzyli
ci malarze, patrzyłem ja, patrzyli partnerzy życiowi obu sąsiadek i
byliśmy w 100% zgodni: stoimy przed po prostu białymi ścianami. Takimi
zwyczajnie białymi. No, ale spróbowalibyśmy to głośno powiedzieć...

J.

[1] jakaś "fuksja wpadająca w butelkowy lilaróż" czy coś w tym stylu

Hanka Skwarczyńska

unread,
Aug 17, 2005, 4:41:53 AM8/17/05
to
Użytkownik "Jarek P." <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:ddusnl$4ln$1...@news.mch.sbs.de...
> [...] jakaś "fuksja wpadająca w butelkowy lilaróż" czy coś w tym stylu

Butelkowy lilaróż? To nie można od razu, normalnie, po ludzku - borygo?

Pozdrawiam :)

Jarek P.

unread,
Aug 17, 2005, 5:10:13 AM8/17/05
to

Użytkownik "Hanka Skwarczyńska" <anias@[asiowykrzyknik]wasko.pl>
napisał w wiadomości news:ddut8k$sf5$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> Butelkowy lilaróż? To nie można od razu, normalnie, po ludzku -
> borygo?

Normalnie i po ludzku, to się kupuje kubełko białej farby, barwnik,
zgrzewkę piwa i przy użyciu tego wszystkiego robi kolor na ścianę, a
nie cudactwa z mieszalnika wymyśla :-)

J.

Hanka Skwarczyńska

unread,
Aug 17, 2005, 5:23:04 AM8/17/05
to
Użytkownik "Jarek P." <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:dduutp$db3$1...@news.mch.sbs.de...
> [...]a nie cudactwa z mieszalnika wymyśla :-)

Jednakowoż mieszalnik ma rozliczne zalety. M. in. taką, ze po żmudnej i
czasochłonnej procedurze doboru koloru[1] zostaje fafdziesiąt milionów
małych puszeczek z próbkami, przy użyciu których można sobie wykonać wesołe
paseczki[2] na ścianach rzadko używanej garderoby.

[1] Ostatnio byłam o krok od "trzy ósme DY138 i jedną ósmą DY67, i to
wszystko do bazy 2.25l proszę" - pan mieszalnikowy powinien być wdzięczny TŻ
za uratowanie życia ;)
[2] Od tamtego czasu zdążyliśmy dobrać jeszcze kilka kolorów[3]. Za rok-dwa
w ramach konserwacji walnę sobie kratkę.
[3] I wszystkie kremowe :D

Pozdrawiam

Jarek P.

unread,
Aug 17, 2005, 5:47:49 AM8/17/05
to

Użytkownik "Hanka Skwarczyńska" <anias@[asiowykrzyknik]wasko.pl>
napisał w wiadomości news:dduvm6$q6e$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> [1] Ostatnio byłam o krok od "trzy ósme DY138 i jedną ósmą DY67, i
> to wszystko do bazy 2.25l proszę" - pan mieszalnikowy powinien być
> wdzięczny TŻ za uratowanie życia ;)

Ja już ładnych parę razy wspominałem o tym, jakie szczęście miałem
wykańczając obecne mieszkanie jeszcze jako stary kawaler. Ile to mi
nerwów oszczędziło... :-)))

J.

0 new messages