Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

jak łączyć instalację elektryczną?

0 views
Skip to first unread message

Weronika i Tomasz

unread,
Apr 11, 2006, 3:38:11 PM4/11/06
to
witam ponownie!

I kolejny dylemat!

Elektrycy zaproponowali mi dwa sposoby prowadzenia instalacji elektrycznej i
jej montażu.
1. tradycyjna puszka pod sufitem z rozejściami do odbiorników i włączników
2. łączenie odbiorników w głębokich puszkach np. pod włącznikiem czy
gniazdkiem
Pewnie też spotkaliście się z podobnym wyborem a może jeszcze z innym.
Proszę o doradzenie mi co wg użytkowników jest lepsze.

ad 1. zalety: mnijsze zużycie kabli, czytelność instalacji; minus: widać
puszkę po tynkowaniu
ad 2. zalety: brak puszek na ścianie; minus: trudność w łączeniu zbyt wielu
przewodów w jednej puszce zwłaszcza tych o większym przekroju(2,5kw)

pozdrawiamy
--
Weronika i Tomasz
Matula
Skoczów


Pooh

unread,
Apr 11, 2006, 5:37:00 PM4/11/06
to
Użytkownik "Weronika i Tomasz" <matul...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:e1h196$dbp$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> Proszę o doradzenie mi co wg użytkowników jest lepsze.
A czy użytkownik lubi oglądać kółka (pokrywki puszek) pod sufitem?

> ad 2. zalety: brak puszek na ścianie; minus: trudność w łączeniu zbyt
> wielu przewodów w jednej puszce zwłaszcza tych o większym przekroju(2,5kw)

A to już problem elektryka. Niech planuje tak aby się wszystko pomieściło.
Jak elektryk się postara, to nawet w mocno rozbudowanych instalacjach,
puszki pod sufitem w całym domu będzie można policzyć na palcach jednej ręki
i będą poukrywane w mało widocznych miejscach.


--
Pozdrawiam Niech Twój komputer
Pooh zrobi wreszcie coś pożytecznego!
http://www.fah.pooh.priv.pl/
http://www.pooh.priv.pl/

Jarek Mielczarek

unread,
Apr 12, 2006, 2:04:39 AM4/12/06
to
>> Proszę o doradzenie mi co wg użytkowników jest lepsze.
> A czy użytkownik lubi oglądać kółka (pokrywki puszek) pod sufitem?

A musi oglądać?
Jeżeli puszki umieścić głębiej, można je normalnie zatynkować/zagipsować i
nic nie będzie widać.

pozdrawiam
Jarek


Pooh

unread,
Apr 12, 2006, 2:17:44 AM4/12/06
to
Użytkownik "Jarek Mielczarek" <j.mielczarek@promac(ciach).com.pl> napisał w
wiadomości news:e1i5j5$a4m$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> Jeżeli puszki umieścić głębiej, można je normalnie zatynkować/zagipsować i
> nic nie będzie widać.
NIEEEEE!!!!
Nawet nie opowiadaj publicznie takich rzeczy!!!

Potem jak się coś zepsuje to będzie:
a - problem ze znalezieniem miejsca usterki.
b - szkoda będzie rozkuwać ściany i się nie naprawi tylko rozciągnie
przedłużacz przez pół domu.

gasper

unread,
Apr 12, 2006, 3:03:49 AM4/12/06
to
Użytkownik "Pooh" <news@_nospam_pooh.priv.pl> napisał w wiadomości
news:e1i65i$bf6$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> Potem jak się coś zepsuje to będzie:
> a - problem ze znalezieniem miejsca usterki.
> b - szkoda będzie rozkuwać ściany i się nie naprawi tylko rozciągnie
> przedłużacz przez pół domu.
jeszcze nie słyszałem, żeby komuś sie coś w dobrze zrobionej puszce zepsuło

Pooh

unread,
Apr 12, 2006, 3:19:49 AM4/12/06
to
Użytkownik "gasper" <gas...@polbox.comp> napisał w wiadomości
news:e1i8op$cv2$1...@inews.gazeta.pl...

> jeszcze nie słyszałem, żeby komuś sie coś w dobrze zrobionej puszce
> zepsuło
Mało puszek widziałeś. Problemy mogą wystąpić nawet w zupełnie nowych
instalacjach.

gasper

unread,
Apr 12, 2006, 3:29:54 AM4/12/06
to
Użytkownik "Pooh" <news@_nospam_pooh.priv.pl> napisał w wiadomości
news:e1i9na$9l9$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> Użytkownik "gasper" <gas...@polbox.comp> napisał w wiadomości
> news:e1i8op$cv2$1...@inews.gazeta.pl...
>> jeszcze nie słyszałem, żeby komuś sie coś w dobrze zrobionej puszce zepsuło
> Mało puszek widziałeś. Problemy mogą wystąpić nawet w zupełnie nowych
> instalacjach.
to powiedz jaki problem może wystąpic w dobrze zrobionej puszce?

Jarek Mielczarek

unread,
Apr 12, 2006, 3:31:09 AM4/12/06
to
> NIEEEEE!!!!
> Nawet nie opowiadaj publicznie takich rzeczy!!!
>
> Potem jak się coś zepsuje to będzie:
> a - problem ze znalezieniem miejsca usterki.
> b - szkoda będzie rozkuwać ściany i się nie naprawi tylko rozciągnie

A przewody masz na wierzchy - przecież jak się coś zepsuje będziesz je
musiał wypruwać ze ściany.
No dobra - poleciałem Lepperem...
Pewnie, że szansa uszkodzenia jest znacznie większa na łączeniach w puszce,
niż samego kabla.
Jednak prawdopodobieństwo awarii także tu jest małe pod warunkiem
wcześniejszej kontroli tych połączeń.
A jeżeli wiem, gdzie są puszki (dokumentacja fotograficzna zalecana, jak
przy wszystkich instalacjach)
to nawet w wypadku awarii łatwo do nich się dostać a potem zagipsować
ponownie - bez przesady z tym kuciem ścian.

Jeszcze raz w pełni świadomie sugeruję takie rozwiązanie.

Jarek


Sawa

unread,
Apr 12, 2006, 3:44:33 AM4/12/06
to
Użytkownik "Weronika i Tomasz" <matul...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:e1h196$dbp$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> 2. czenie odbiornikw w g bokich puszkach np. pod wcznikiem czy
> gniazdkiem

Witam!
U mnie liczyłem standartowo puszki wyszło by ok 600m kabla (w projekcie było
ponad kilometr). Zrobiliśmy łączenie w głębokich puszkach (w gniazdkach i
włącznikach) kabla na cały dom poszło niecałe 300mb. Co do podłączenia nie
martw się max wyszło u mnie w jednej puszcze 4 przewody 3x2,5 a w
oświetleniowej 6 przewodów 3x1,5 (podwójny schodowy na jednym "pstryczku")
elektryk nie miał najmniejszych problemów z łączeniem.
Zalety: Mniej kabla, w razie jakiejś awarii wszystkie kable masz łączone w
gniazdkach lub włącznikach, kable idą nad podwieszanym sufitem (oświetlenie)
i po podłodze (gniazdka) więc nie boję się że coś przewiercę.

Sawa

Pooh

unread,
Apr 12, 2006, 3:49:10 AM4/12/06
to
Użytkownik "gasper" <gas...@polbox.comp> napisał w wiadomości
news:e1ia9l$jao$1...@inews.gazeta.pl...

> to powiedz jaki problem może wystąpic w dobrze zrobionej puszce?
Np źle kontaktująca złączka Wago (przypadek rzeczywisty a nie wymyślony) -
nowa instalacja (jakieś 2 miesiące od uruchomienia).
Inna sprawa przy połączeniach na kostkach ze śrubkami - miedź po jakimś
czasie się układa i trzeba dociągnąć śruby. Znam firmę gdzie nie podociągano
śrub w rozdzielniahc jakiś czas po uruchomieniu instalacji i coś się zaczęło
grzać i był mały pożar. Zakład był duży więc stwierdzili, że zamiast
rozkręcać wszystkie rozdzielnie i na wszelki wypadek dokręcać wszystkie
śruby, prześwietlą je kamerą termowizyjną - policzyli, że taniej będzie.
Choć to akurat kiepski sposób, bo mogli prześwietlać w momencie gdy jakiś
obwód był nieobciążony.

gasper

unread,
Apr 12, 2006, 3:52:03 AM4/12/06
to
Użytkownik "Pooh" <news@_nospam_pooh.priv.pl> napisał w wiadomości
news:e1ibh0$omm$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> Użytkownik "gasper" <gas...@polbox.comp> napisał w wiadomości
> news:e1ia9l$jao$1...@inews.gazeta.pl...
>> to powiedz jaki problem może wystąpic w dobrze zrobionej puszce?
> Np źle kontaktująca złączka Wago (przypadek rzeczywisty a nie wymyślony) -
> nowa instalacja (jakieś 2 miesiące od uruchomienia).
> Inna sprawa przy połączeniach na kostkach ze śrubkami - miedź po jakimś czasie
> się układa i trzeba dociągnąć śruby. Znam firmę gdzie nie podociągano śrub w
> rozdzielniahc jakiś czas po uruchomieniu instalacji i coś się zaczęło grzać i
> był mały pożar. Zakład był duży więc stwierdzili, że zamiast rozkręcać
> wszystkie rozdzielnie i na wszelki wypadek dokręcać wszystkie śruby,
> prześwietlą je kamerą termowizyjną - policzyli, że taniej będzie. Choć to
> akurat kiepski sposób, bo mogli prześwietlać w momencie gdy jakiś obwód był
> nieobciążony.
ale to poprostu były źle zrobione puszki - ja napisałem, o dobrze zrobionych :-)

Pooh

unread,
Apr 12, 2006, 3:59:56 AM4/12/06
to
Użytkownik "Jarek Mielczarek" <j.mielczarek@promac(ciach).com.pl> napisał w
wiadomości news:e1ialb$me3$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> A przewody masz na wierzchy - przecież jak się coś zepsuje będziesz je
> musiał wypruwać ze ściany.
Gdybyś miał trochę wiedzy na temat instalacji elektrycznych albo choć
odrobinę zdrowego rozsądku a nie tylko próbował być złośliwy to wiedziałbyś,
że 99,999999% usterek w instalacjach elektrycznych występuje na stykach.
Dlatego właśnie ktoś wymyślił puszki aby był dostęp do połączeń. Nie ma nic
gorszego w instalacji niż to jak po jednej stronie widzisz inny kabel niż po
drugiej i nie masz pojęcia czy to ten sam kabel czy dwa różne, a jeżeli ten
sam to gdzie jakiś idiota schował połączenie tego kabla.

> No dobra - poleciałem Lepperem...

No ja trochę też w odpowiedzi :P

> A jeżeli wiem, gdzie są puszki (dokumentacja fotograficzna zalecana, jak
> przy wszystkich instalacjach)
> to nawet w wypadku awarii łatwo do nich się dostać a potem zagipsować
> ponownie - bez przesady z tym kuciem ścian.

Powiedz to żonie jak zaczniesz dobierać się do puszki albo nawet do kilku w
poszukiwaniu tej właściwej.
Po co sobie życie komplikować skoro wszelkie połączenia można zrobić w
puszkach gdzie montuje się osprzęt, a jak tablica jest blisko to w tablicy.
Puszka przy suficie nad każdym wyłącznikiem na prawdę nie jest potrzebna, a
przy instalacjach wykonywanych w podłodze (szybko, prosto i klient może
sobie w ściany gwoździe na obrazki wbijać praktycznie gdzie chce) jest nawet
problemem.

Koleżanka prosiła mnie o naprawę dzwonka do drzwi w mieszkaniu. Jedną
zalepioną puszkę było widać, po jej otwarciu okazało się, że jednak nie ta -
zamknąłem (na brzegach było już widać oderwaną farbe i kawałki tynku).
Nakombinowałem się co jest grane, zacząłem w końcu opukiwać ściany,
znalazłem kolejne podejrzane miejsce, zapytałem czy rozkuwamy i stwierdziła,
że skoro od roku ludzie radzą sobie pukając to dzwonek jej chyba aż tak nie
jest potrzebny.

Pooh

unread,
Apr 12, 2006, 4:07:11 AM4/12/06
to
Użytkownik "gasper" <gas...@polbox.comp> napisał w wiadomości
news:e1ibj7$oul$1...@inews.gazeta.pl...

> ale to poprostu były źle zrobione puszki - ja napisałem, o dobrze
> zrobionych :-)
Nie znasz się.
Przeczytaj uważnie to co napisałem - opisalem da różne przypadki a może być
ich znacznie więcej - w pierwszym byla wadliwa kostka, w drugim miedź się
ułożyła. Kup sobie jakąś kostkę i kawałek drutu miedzianego, skręć to, odłóż
na półkę i weź do ręki po kilku miesiącach - na pewno uda Ci się wykonać
jeszcze z pół obrotu śrubokrętem - i to wcale nie z tego powodu, że za
pierwszym razem skręcałeś to przed śniadaniem a za drugim po.

charloso

unread,
Apr 12, 2006, 4:12:31 AM4/12/06
to

Użytkownik "Pooh" <news@_nospam_pooh.priv.pl> napisał w wiadomości
news:e1ibh0$omm$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> Użytkownik "gasper" <gas...@polbox.comp> napisał w wiadomości
> news:e1ia9l$jao$1...@inews.gazeta.pl...
>> to powiedz jaki problem może wystąpic w dobrze zrobionej puszce?
> Np źle kontaktująca złączka Wago (przypadek rzeczywisty a nie wymyślony) -
> nowa instalacja (jakieś 2 miesiące od uruchomienia).
> Inna sprawa przy połączeniach na kostkach ze śrubkami - miedź po jakimś
> czasie się układa i trzeba dociągnąć śruby.

Kiepski pomysl to zlaczki i kostki. Zyly sie winno po prostu
skrecic ze soba dobrze (ladnie) zaizolowac puszke wsadzic
glebiej zatynkowac i pomalowac. Widoczne puszki to taki
dings na wielka plyte za czasow gierka.
Awarie sa powodowane niechlujstwem (instalacja na
szybkozlaczki wlasnie- bleee...)

A skoro juz przy temacie to przeciez rurki od c.o. sa w wylewkach
i pod tynkiem, kanaliza w ziemi, woda w scianach, prond tyz
w scianie.

Instalacja elektryczna ma pracowac ponad 25 lat i tu zadne
zlaczki czy kostki....
Gapic sie przez ten czas na puszki....
Pomalowac mozna chocby samemu - i tak wczesniej czy pozniej
trzeba bedzie odswiezyc.


Pooh

unread,
Apr 12, 2006, 4:47:11 AM4/12/06
to
Użytkownik "charloso" <char...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:e1icpg$naa$1...@news.onet.pl...
> glebiej zatynkowac i pomalowac.
Ale po co przekonujecie mnie do zatynkowywania puszek skoro w pierwszej
wypowiedzi stwierdziłem, że trzeba instalację wykonać tak aby puszek w ogóle
unikać?
A co do zatynkowywania puszek to może też nie instalować zaworków na wyjściu
rury ze ściany przed przejściem na elastyczny wężyk? Wszak nikt tych
zaworków praktycznie nie używa, raz na 10 lat przy wymianie kranu można
zakręcić zawór główny.

gdaMa

unread,
Apr 12, 2006, 4:57:12 AM4/12/06
to
Weronika i Tomasz wyklikał(a):

> 1. tradycyjna puszka pod sufitem z rozejściami do odbiorników i
> włączników

Nie wygląda to efektownie...

> 2. łączenie odbiorników w głębokich puszkach np. pod włącznikiem czy
> gniazdkiem

Takie mamy rozwiązanie.
Dodatkowo wszystkie kable idą od rozdzielni na poddasze i tam rozprowadzane
są po podłodze poddasza. Na dół wychodzą więc tylko pionowo po ścianie kable
do gniazdek i wyłączników a przez sufit do oświetlenia. W ten sposób wiemy
dokładnie gdzie idzie kabel więc w tym miejscu nie przewidujemy wiercenia ;)


> ad 2. zalety: brak puszek na ścianie; minus: trudność w łączeniu zbyt
> wielu przewodów w jednej puszce zwłaszcza tych o większym
> przekroju(2,5kw)

Z tym łaczeniem to nie probelem jak się ma dobrego fachowca :)

--
Pozdrawiam *gdaMa* (Magda)
adres nadawczy to spampułapka - odbieram z mmmki(małpa)wp(kropka)pl

charloso

unread,
Apr 12, 2006, 5:02:50 AM4/12/06
to

Użytkownik "Pooh" <news@_nospam_pooh.priv.pl> napisał w wiadomości
news:e1ietq$4ut$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> Użytkownik "charloso" <char...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
> news:e1icpg$naa$1...@news.onet.pl...
>> glebiej zatynkowac i pomalowac.
> Ale po co przekonujecie mnie do zatynkowywania puszek skoro w pierwszej

Nie przekonujemy, gdziez-zeby, co to to nie, no nie przekonujemy...

> wypowiedzi stwierdziłem, że trzeba instalację wykonać tak aby puszek w
> ogóle unikać?

Na logike da sie, pewnie ze da sie, ale puszka jest po to aby kabelki sie
rozejszly
na boki, a nie do kazdego kontaktu jeden kabel (a jeszcze swiatlo jest)

> A co do zatynkowywania puszek to może też nie instalować zaworków na
> wyjściu rury ze ściany przed przejściem na elastyczny wężyk? Wszak nikt
> tych

Zaworki sa potrzebne, zwlaszcza te co sa takie ladne polerowane, aby
sie w nich przegladac mozna bylo.

Lecz zaworki instaluje sie zupelnie z innego powodu....


Pooh

unread,
Apr 12, 2006, 5:45:03 AM4/12/06
to
Użytkownik "charloso" <char...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:e1ifnt$2ta$1...@news.onet.pl...

> Na logike da sie, pewnie ze da sie, ale puszka jest po to aby kabelki sie
> rozejszly
> na boki, a nie do kazdego kontaktu jeden kabel (a jeszcze swiatlo jest)
Chyba nie widziałeś takiej "bezpuszkowej" instalacji. Ja miałem przyjemność
wykonywać takie instalacje. Zapewniam Cię, że do każdego punktu odbiorczego
nie idzie oddzielny przewód z rozdzielni. A jak już jakaś puszka jest
potrzebna to zawsze można dać ją w kącie korytarza, nad szafką kuchenną, w
garderobie czy w innym niewidocznym miejscu.
We własnym domu remontując tylko salon wywaliłem ze ścian chyba z 6 puszek,
które przez całe życie denerwowały moją matkę gdy siedziała w fotelu i miala
je dookoła. W tej chwili w salonie nie ma ani jednej puszki.

Boban

unread,
Apr 12, 2006, 6:59:15 AM4/12/06
to
gdaMa <spam...@wp.pl> napisał(a):


> > 2. łączenie odbiorników w głębokich puszkach np. pod włącznikiem czy
> > gniazdkiem
>
> Takie mamy rozwiązanie.
> Dodatkowo wszystkie kable idą od rozdzielni na poddasze i tam rozprowadzane
> są po podłodze poddasza. Na dół wychodzą więc tylko pionowo po ścianie kable
> do gniazdek i wyłączników a przez sufit do oświetlenia. W ten sposób wiemy
> dokładnie gdzie idzie kabel więc w tym miejscu nie przewidujemy wiercenia ;)

A do gniazdek nie lepiej byłoby puścić przewodów w wylewce parteru? Mniej
przewodu by się zużyło a i ściana nad gniazdkami byłaby bezpieczna przy
wieszaniu obrazków.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

gdaMa

unread,
Apr 12, 2006, 8:35:47 AM4/12/06
to
Boban wyklikał(a):

> A do gniazdek nie lepiej byłoby puścić przewodów w wylewce parteru?
> Mniej przewodu by się zużyło a i ściana nad gniazdkami byłaby
> bezpieczna przy wieszaniu obrazków.

Połączenie ogrzewania podłogowego i instalacji elektrycznej nie wychodzi na
zdrowie ;)

qlphon

unread,
Apr 12, 2006, 9:03:43 AM4/12/06
to
> Elektrycy zaproponowali mi dwa sposoby ...

> 1. tradycyjna puszka pod sufitem z rozejściami do odbiorników i włączników
> 2. łączenie odbiorników w głębokich puszkach np. pod włącznikiem czy
> gniazdkiem

Jest jeszcze trzeci sposób (który stosuje u siebie) - dziwne że go nie
zaproponowali...
3. brak połączeń

wtedy każdy kabel idzie od odbiornika do tablicy rozdzielczej
oprócz wady związanej z kosztem kabla - same zalety - m.in. robisz co
chcesz, jak chcesz - pełna swoboda konfiguracji połączeń
możesz np. sterować oświetleniem w całym domu, albo np. wyłączać zasilanie
całego domu w wyjątkiem obwodu lodówki gdy wyjeżdżasz na dłużej etc... o
oświetleniu bistabilnym już niewspominając...

przemyśl to - raz wydasz troszkę więcej i wcale nie tak dużo więcej a nie
masz podobnych dylematów w przyszłości...


Pooh

unread,
Apr 12, 2006, 1:30:39 PM4/12/06
to
Użytkownik "gdaMa" <spam...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:e1is7q$n9r$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> Połączenie ogrzewania podłogowego i instalacji elektrycznej nie wychodzi
> na
> zdrowie ;)
Niby dlaczego? Przewody leżą w peschlach na "chudziaku", na nich kilka
centymetrów styropianu, dopiero potem beton z kablami grzejnymi. W czym
problem?

Pooh

unread,
Apr 12, 2006, 1:33:13 PM4/12/06
to
Użytkownik "qlphon" <qlp...@poczta.fm> napisał w wiadomości
news:e1ittl$294g$1...@news2.ipartners.pl...

> Jest jeszcze trzeci sposób (który stosuje u siebie) - dziwne że go nie
> zaproponowali...
> 3. brak połączeń
> wtedy każdy kabel idzie od odbiornika do tablicy rozdzielczej
Ewentulanie jako 4 system stosowany we Włoszech, Hiszpanii - jedna duża
puszka na piętro (prostokątna 20 x 30 cm na przykład) - instalowana
zazwyczaj nisko przy podłodze.

> przemyśl to - raz wydasz troszkę więcej i wcale nie tak dużo więcej a nie
> masz podobnych dylematów w przyszłości...

Eeeee, przerost formy nad treścią. Do lodówki można puścić osobny obwód a
jak ktoś chce mieć bajery to już lepiej EIB albo oszczędnościowo IHC zrobić.

McBeth

unread,
Apr 13, 2006, 3:06:57 AM4/13/06
to
> 3. brak połączeń
>
> wtedy każdy kabel idzie od odbiornika do tablicy rozdzielczej
> oprócz wady związanej z kosztem kabla - same zalety - m.in. robisz co
> chcesz, jak chcesz - pełna swoboda konfiguracji połączeń
> możesz np. sterować oświetleniem w całym domu, albo np. wyłączać zasilanie
> całego domu w wyjątkiem obwodu lodówki gdy wyjeżdżasz na dłużej etc... o
> oświetleniu bistabilnym już niewspominając...

Ja ma podobny patent. Mam jednak pewne odstepstwa - czesciowo gniazda
laczone w glebokich puszkach "od jednego do drugiego". Razem z okablowaniem
strukturalnym, alarmowym i antenowym wyszlo ponad 3km kabla :-).
Rozdzielnice tez spore - gdzies te LZ-tki musza sie zmiescic. W tym ukladzie
wydzielenie np. obwodow podtrzymywanych UPS-em albo zapalanie swiatla w domu
jak uruchomi sie alarm to tylko margines mozliwosci....

Pozdrawiam

Adam


Piotr

unread,
Apr 13, 2006, 4:07:07 AM4/13/06
to
No to ja podam jeden konkrety powód i wcale nie chodzi
o usterkę. Wystarczy że z jakiegoś powodu zaistnieje potrzeba
przebudowania instalacji elekrtycznej. Mając dostęp
do puszek można zrobić praktycznie "wszystko". Oczywiście
w ramach technicznych mozliwości.

pozdr,
Piotr

qlphon

unread,
Apr 13, 2006, 5:49:29 AM4/13/06
to
> No to ja podam jeden konkrety powód i wcale nie chodzi o usterkę.

powód CZEGO?


> Wystarczy że z jakiegoś powodu zaistnieje potrzeba
> przebudowania instalacji elekrtycznej. Mając dostęp
> do puszek można zrobić praktycznie "wszystko". Oczywiście
> w ramach technicznych mozliwości.

Oczywiscie, mając dostep do puszki bez problemy zainstaluje tam moduł
starujący zasilaniem gniazdka (np. odcinającym zasilanie przy nie wpiętym
odbiorniku)
a przy centralnej tablicy rozdzielczej tego się juz nie da zrobić....


[dla tych co nie wyłapali zarkazmu - jest dokładnie na odwrót!]

Piotr

unread,
Apr 13, 2006, 6:25:51 AM4/13/06
to
> Oczywiscie, mając dostep do puszki bez problemy zainstaluje tam moduł
> starujący zasilaniem gniazdka (np. odcinającym zasilanie przy nie wpiętym
> odbiorniku)
> a przy centralnej tablicy rozdzielczej tego się juz nie da zrobić....

oczywiście do wszystkiego potrzebne są moduły sterujące i kazda
zmiana w instalacji wiąże się z wpakowaniem modułu...

> [dla tych co nie wyłapali zarkazmu - jest dokładnie na odwrót!]

[dla tych co nie wyłapali sarkazmu dodam, że w jajiejś tam części,
nie ważne jakiej, domów nawet nie słyszano o takich modułach.]

0 new messages