"Z nudów" zamierzam w końcu doprowadzić piwniczkę do stanu używalności :-)
Od razu zaznaczam: NIE ma to być 'wypas' - to, po prostu poprawić to i owo,
żeby wyglądało w miarę.
Jedną ściankę miałem "ażurową" - beznadziejnie wykonana ścianka dzieląca
moją piwniczkę z sąsiadem.
Obiłem regipsem i jakoś będzie. Zagipsuję co nieco, zagruntuję, pomaluję i
będzie OK.
Druga natomiast ściana jest z cegły, przy czym mur układany dość nieudolnie.
Fugi między cegłami są dość szerokie, całość również nie grzeszy
równością...
Na początku chciałem się bawić w tynkowanie - ale kompletnie nie mam do tego
'drygu' :-) Nie umiem "rzucać" tynku kielnią.
Drugi pomysł - po prostu pomaluję i już. Ale raczej marny efekt będzie.
No i trzeci pomysł, z którym do Was przychodzę:
czy są jakieś na tyle kleiste i dość rzadkie masy (coś a'la gips), żeby
można je było nakładać na ścianę packą?
Wyobrażam to sobie tak, że po prostu będę nabierał masę packą i wciskał w
fugi, pokrywając jednocześnie powierzchnię cegły. Lub nawet nie - cegłę mogę
sobie odpuścić :-)
Chciałby osiągnąć efekt wypełnienia szczelin między cegłami ale samą
'fakturę' ściany (czyli zarys cegieł) zostawić.
Czym taki efekt osiągnąć najwygodniej i najłatwiej?
I czy to coś, co liczę, ze zaproponujecie, wymaga uprzedniego _dokładnego_
oczyszczenia ściany, czy może wystarczy samo zwilżenie? Chodzi o to, że fugi
są dość głębokie i na poziomych powierzchniach cegieł (tych wewnąrz fug)
zebrało się sporo pyłów. I średnio ośmiecha mi się wymywanie tego...
Coś podpowiecie?
Czy jednak za bardzo na łatwiznę chciałem pójść?
Z góry dzięki za info.
> czy są jakieś na tyle kleiste i dość rzadkie masy (coś a'la gips), żeby
> można je było nakładać na ścianę packą?
> Wyobrażam to sobie tak, że po prostu będę nabierał masę packą i wciskał w
> fugi, pokrywając jednocześnie powierzchnię cegły. Lub nawet nie - cegłę mogę
> sobie odpuścić :-)
> Chciałby osiągnąć efekt wypełnienia szczelin między cegłami ale samą
> 'fakturę' ściany (czyli zarys cegieł) zostawić.
Proponuje zwykla zaprawe cementowa. Tak sie muruje cegly elewacyjne i
wyglada ok. Alternatywa, czyli fugi do klinkieru (Sopro itd.), to dosc
droga sprawa - choc wszystko zalezy od tego, jaka masz powierzchnie.
Piotr
> Czym taki efekt osiągnąć najwygodniej i najłatwiej?
> I czy to coś, co liczę, ze zaproponujecie, wymaga uprzedniego _dokładnego_
> oczyszczenia ściany, czy może wystarczy samo zwilżenie? Chodzi o to, że
> fugi są dość głębokie i na poziomych powierzchniach cegieł (tych wewnąrz
> fug) zebrało się sporo pyłów. I średnio ośmiecha mi się wymywanie tego...
:))))))
wymyc tego sie nie da
ale chocby wymiec bez problemu waziutka szczotka
:)
zaprawa do tynkowania musi byc klejaca i na tyle sztywna
aby trzymala kszatalt
:)
mozna kupic gotowa juz zabarwiona albo samemu umiezac
:)
samemu wymaga pewne wprawy plus pare trikow w rodzaju
np "gliniastego" piachu i paru kropel Ludwika
ktory bardzo znaczaco wplywa na uplastycznienie oraz zwiekszenie klejalnosci
zaprawy
:)
z pozdrowieniami i usmiechami
smal
Pozdrawiam
> Chciałby osiągnąć efekt wypełnienia szczelin między cegłami ale samą
> 'fakturę' ściany (czyli zarys cegieł) zostawić.
> Czym taki efekt osiągnąć najwygodniej i najłatwiej?
> I czy to coś, co liczę, ze zaproponujecie, wymaga uprzedniego _dokładnego_
> oczyszczenia ściany, czy może wystarczy samo zwilżenie? Chodzi o to, że fugi
> są dość głębokie i na poziomych powierzchniach cegieł (tych wewnąrz fug)
> zebrało się sporo pyłów. I średnio ośmiecha mi się wymywanie tego...
> Coś podpowiecie?
> Czy jednak za bardzo na łatwiznę chciałem pójść?
> Z góry dzięki za info.
>
Dorzuce swoje trzy grosze. Pomysl przedni, wykonanie spoinowania jest latwe
pod warunkiem, ze widziales jak to robia fachowcy. Ja fachowcem nie jestem ale
widzialem jak to sie robi, robilem i wyszlo bardzo dobrze. Otoz musisz kupic
odpowiedni narzad, a wlasciwie dwa. Jeden to tacka, kwadratowy lub prostokatny
kawalek stalowej blachy z raczka-uchwytem w srodku. Ja uzywalem tacki
aluminiowej o wymiarach 30x30 cm. W srodku nalezy wywiercic otwor, nagzymkowac
i wlozyc srube z lbem stozkowym, mocujaca rekojesc, tj walek drewniany o
srednicy 4-5 cm i dlugosci rownej szerokosci dloni, przykrecony prostopadle do
blachy. Na te tacke bedziesz nakladal zaprawe i z niej zsuwal w spoiny. Teraz
czym. Trzeba miec cienka, tzn waska kielenke, ktora w kraju chyba trudno kupic
ale mozesz zrobic z normalnej kielni. Kielenka powinna miec dlugosci okolo 12-
15 cm i czerokosc okolo 1-1.5 cm. Taka waska stalowa linijka z normalnym
uchwytem. Wazne, aby przy obcinaniu nie rozhartowac materialu, narzedzie
powinno byc sprezyste i sztywne. Ta kielenka bedziesz zsuwal zaprawe z tacki
opartej o spoine, bezposrednio w te spoine i tam ja zacieral. Nie trzeba nic
zarzucac ani chylac sie po kazda lyzke zaprawy. Zaprawe stosowalem normalna;
cement, ostry piasek sredni i troche, ok. 15 - 20 proc. wapna hydratyzowanego,
wtedy zaprawa jest bardziej plastyczna lepiej trzyma sie kielni a co
najwazniejsze wolniej wiaze. Zaprawy nalezy rozrabiac tylko tyle ile wyrobisz
w ciagu pol godziny; cement szybko wiaze i po pol godzinie juz twardnieje,
zaprawa sie zbryla w stopniu utrudniajacym poprawne zafugowanie i wygladzenie.
Po zafugowaniu powiedzmy 1 - 2 metrow dlugosci fug nalezy kawalkiem lekko
wykrzywionej rurki stalowej o srednicy powiedzmy 3 - 4 cm wygladzic spoine tak
aby bylla wklesla, piekna i rowna.
Teraz jeszcze przygotowanie sciany, trzeba ja omiesc z pajakow i pylu ale
najwazniejsze, aby spoiny przed wypelnieniem zaprawa, pedzelkiem, zwilzyc
mleczkiem akrylowym; nie wiem jak to sie po polsku nazywa ale jest to rodzaj
cieczy penetrujacej i gruntujacej podloze. Reszty robota Cie nauczy. Powodzenia
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> U mnie murarze ścianę z cegieł fugowali kawałkiem gumowego węża ogrodowego
> o odpowiednio dobranej średnicy. Efekt jak dla mnie przeszedł wszelkie
> oczekiwania. Fugi dokłanie wypełniają szczeliny i są lekko wklęsłe.
Ale jak / czym ? Opisz dokladniej prosze :)
Dzieki,
pozdr.
--
Adam Sz.
Rozumiem, że chodzi o PACKĘ, a nie tackę, tak? ;)
Dzięki za cały opis.
Wynika z niego, że efekt może być OK.
Ale szczerze mówiąc z lenistwa przyjąłem prostszą metodę (bo Twój pomysł
mógłby być nawet do wnętrz mieszkalnych, a ja chcę po prostu poprawić nieco
wygląd piwnicy).
Kupiłem najzwyklejszą w świecie gipsową zaprawę tynkarską. Z gipsem miałem
wielokrotnie do czynienia - więc pójdzie łatwo :-)
Również oczywiście packą - ale bez wnikania w wygładzanie fug. Po prostu
przeciągnę rownomiernie powierzchnię ściany, wciskając większą ilość masy w
szczeliny, a na powierzchni zostawiając jedynie ślad gipsu, który pewnie
podczas gruntowania lekko zostanie zmyty. Efekt powinien być zadawalający :)
Pozdrawiam
A co ma piernik do wiatraka? Betonu tam nie ma. To cegła.
> A w piwnicy wilgoc jest niejako naturalna. Ja bym robil
> normalna zaprawa na bazie cementu. I bedzie duuuzo taniej i trwalej.
:-)
To niemal 80-letni budynek :D
Wilgoci w piwnicy zero. Susza.
Zrobiłbym to najchętniej zwykłą zaprawą (nie ze względu na cenę, której
różnica jest znikoma), ale jak wspomniałem na wstępie, nie umiem "rzucać"
kielnią zaprawy. Nie idzie mi tynkowanie.
Pozdrawiam
??
Skąd ta złość?!
Kawy za dużo pijasz?!
Odnośnie umiejętności czytania: przecież WYRAŹNIE napisałem, że uważam, że
Twój pomysł jest OK. Więc raczej go przeczytałem. I również podziękowałem
(piszesz o jakims "pocałuj się...").
Chyba nie sądzisz, że każdą podpowiedź należy traktować jako wyrocznię?!
Twoja porada z pewnością się przyda. Może i ja z niej skorzystam przy
zabawach w mieszkaniu.
Ale nie w piwnicy! Poszedłem na łatwiznę - ot co.
A Ty tu jakieś żale uskuteczniasz...
Pozdrawiam
I mniej nerwów!
> aluminiowej o wymiarach 30x30 cm. W srodku nalezy wywiercic otwor, nagzymkowac
Większa packa, do kupienia w chyba każdym sklepie budowlanym...
> Trzeba miec cienka, tzn waska kielenke, ktora w kraju chyba trudno kupic
Chyba raczej można kupić bez problemu, w dużym wyborze - po co rzeźbić...
Udzielasz cennych wskazówek, ale Twoje przekonanie, że w Polsce wciąż
nic nie można normalnie kupić jest cokolwiek nieaktualne, i to od
ładnych kilku lat ;-)
Pozdrawiam,
--
ŁK